Dodaj do ulubionych

Jedź wolno, bo ...!

07.05.11, 09:13
Jedź wolno, bo ...!

Pisałem już kiedyś, że zdarzyło mi się zamieszkać w Falentach Nowych, przy Drodze Hrabskiej – gmina Raszyn. Kiedy podejmowałem tę decyzję – koniec lat 80-tych - to było zadupie. Wszyscy znajomi, a już rodzina najbardziej, śmiali się ze mnie i wytykali głupotę palcami.
Po 10 latach – opinie zmieniły się na skrajnie przeciwne.

Niestety. Nie przewidziałem, że tę drogę upodobają sobie „młodzi, niedokształceni niewolnicy, spieszący do swoich miejskich Panów , a którzy muszą „odrobić” pieniądze pożyczone na budowę podmiejskich domostw”.
Moja spokojna Droga Hrabska stała się obwodnicą Raszyna – fakt – jedną z niewielu możliwości ominięcia „korków” raszyńskich . Tyle, że teraz ci ludzie stoją w „korku” nie na Krakowskiej, a po polach.

Wśród tej niewolniczej zgraji występują osobnicy niebezpieczni; ci , nie zważając na warunki i okoliczności – rozwijają nadmiernie duże prędkości. Im się zdaje, że po wsiach mogą sobie pozwolić na taką jazdę.
To potencjalni mordercy. Co i rusz zdarzają się wypadki. Niedawno takie bydlę, w nieodległej miejscowości, zamordowało kobietę z małymi dziećmi – „bo się nie wyrobił na zakręcie”.

Cóż. Ludzie mają szansę uskoczyć. Jednak najbardziej poszkodowane są zwierzęta. Są nie tylko zabijane, ale często poranione i zostawione bez pomocy. To bestialstwo nie jest piętnowane przez „ekologów”. Bo to pewnie oni sami w tym uczestniczą. A to niewygodne.

Wczoraj takie bydlę w skórze człowieka zamordowało moją kotkę.

Cóż. Kota nie da się utrzymać na uwięzi. Zdarzało się jej przechodzić na drugą stronę jezdni. Robiła to bardzo ostrożnie, co kilka razy obserwowałem. Pewnie dlatego żyła, jak na kota, długo. W tym wypadku – musiał ktoś jechać z bardzo dużą prędkością. Uderzenie w pysk pokiereszowało całą głowę. To było potrącenie, a nie przejechanie. Widać nawet bez hamowania.

Już wcześniej, także publicznie stwierdziłem, że w przy wypadku z ludźmi – zorganizuję ekipę, która wyciągnie wójta z urzędu i wywiezie na taczkach do oczyszczalni ścieków. Bo „psim” obowiązkiem władz lokalnych jest przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców.
Teraz – wydaję prywatną wojnę prędkości. Na początek - ostrzeżenie. Umieszczam u siebie tablicę informującą:

„Jedź wolno, bo...!!!. Mieszkańcy.

Skutki będą stosowne, ale skoro te bydlęta nie rozumieją konieczności przestrzegania zasad współżycia – muszą się liczyć z uszkodzeniami samochodów.

Nie policja będzie dla nich zagrożeniem, tylko mieszkańcy.

Kto się przyłącza do krucjaty?


_____________________________________________________
Tekst ukazał się na kilku portalach społecznościowych i wzbudził spore zainteresowanie.
Miałem telefony dla skoordynowania działań w innych miejscowościach.
A co na to nasz raszyński grajdołek?
Edytor zaawansowany
  • rafal.ulewicz 07.05.11, 14:22
    Panie Wojtas,

    Ja się z chęcią przyłączam do akcji. Dodam, że ulicą, przy której mieszkam porusza się także wiele samochodów, które robią objazd do Al. Krakowskiej. Pisałem o tym na swoim blogu. Pomimo tego, że większość skrzyżowań jest równorzędna, kierowcy rzadko zatrzymują się, żeby ustąpić pierwszeństwa jadącemu z prawej strony. Nie wspominam o "walce o życie" pieszych, dla których przejście przez ul Godebskiego często graniczy z cudem.
    Pytanie: Gdzie jest policja? Tego nie wiem, ale może wiedzą to kierowcy tirów, którzy czasem przejadą "moją" ulicą. Oczywiście jest zakaz ruchu dla samochodów powyżej 5 ton, ale nie ma komu egzekwować. Łatwiej jest wlepić mandat młodemu, który grzecznie pije piwo w parku, niż kierowcy ciężarówki, który łamiąc prawo stwarza również zagrożenie. Wiadomo - do parku z komisariatu jest bliżej, nie trzeba fatygować się radiowozem.

  • kjwojtas 07.05.11, 15:12
    Witam
    Cały czas epatuje się twierdzeniem, że na drogach powiatowych nie można robić progów spowalniających. Taki argument przytaczał także Chmielewski, któremu zwracałem kiedyś uwagę na zagrożenie bezpieczeństwa w tym rejonie.
    Tymczasem w trakcie dyskusji na Salonie24 - otrzymałem informację, że takiego zakazu nie ma. I np. w województwach zachodnich, gdzie kult motoryzacji jest mniejszy - są to rozwiązania stosowane, także na drogach wojewódzkich w granicach miejscowości.

    Można więc twierdzić, że zaistniałe zagrożenie jest wynikiem świadomych działań i zaniechań naszych władz; wspomniane ostrzeżenie jest zatem uzasadnione.

  • stoper57 07.05.11, 21:13
    też niestety muszę czsami korzystać z tzw. kartofliska i jechać przez to pańskie niegdysiejsze "zadupie". Wydaje mi się, że mieszkając w gminie Lesznowola przy podobnej powiatowej drodze i znając te uciążliwości, szanuję na miarę zdrowego rozsądku, spokój, zdrowie i życie mieszkańców Falent. Problem chyba jednak, to przede wszystkim coraz bardziej odległa w czasie (a właściwie odległa jak zawsze, od 40 około lat) budowa drogi z Salomei do Janek/Wolicy/Sękocina. Na Puławską bis, spod lotniska do Tarczyna, szanse równie mizerne. "Zaangażowanych" w tę pierwszą inwestycję proponuję dokooptować do załogi taczki.
    Ps moja kotka parę lat temu przeżyła, kosztem połowy uzębienia
    progi na "powiatówce" wg moich władz - tylko w Szczególnych przypadkach
  • grocholica 07.05.11, 21:43
    Bardzo mi przykro. Jakimś cudem przejechano jakiś czas temu kota w naszych Grocholicach - kto zna zakręt ze Stawowej w Łącznaą wie, że normalny człowiek nie jedzie tam szybciej niż 5 km na godzinę, bo to wąski, dziurawy zakręt z zerową widocznością. Jak musiał jechać ten ktoś nie wiem...

    Ale trochę mi przykro gdy pisze pan o nas niewolnicy - bo ja takim jestem, codziennie w korku po to, by dojechać do pracy. Cóż może jestem głupia, ale jednak przykro tak w oczy to "przeczytać".

    mam nadzieję, że kieruje panem tylko wzburzenie...

  • kjwojtas 08.05.11, 08:47
    Proszę przeczytać uwage do stopera.
  • kjwojtas 08.05.11, 08:46
    Nie jest problemem budowa obwodnicy; w tym sensie, że, gdyby było ich 5 x wiecej - tez byłyby korki.
    problem w modelu komunikacyjnym.
    Pewnie już blisko 10 lat temu opracowałemideę rozwiązania komunikacji w tej części aglomeracji warszawskiej, gdzie istotną rolę odgrywałaby Szybka Kolej Podmiejska (SKP). Wtedy i ceny gruntu i zabudowa pozwalały na szybką i tanią budowę.
    To koszt około 10 x niższy niż obwodnicy.
    Z tego, co wiem (a współpracowaliśmy z Chmielewskim), sprawa była stawiana przez Gminę i nawet rezerwowano jakieś środki na ten cel (20 mln PLN), co wzbudziło gwałtowną krytykę Wiśniewskiego.
    Tamto opracowanie pozostaje w mocy. Bo nie tylko jest ruch samochodowy. Przecież potrzebadojazdu dla młodzieży do szkół, czy uczelni.
    Tymczasem wszystko okreyte fetyszem motoryzacji.
    W tym stylu uwaga Grocholicy, która obraża sie za określenie "niewolnicy", ale nie potrafi pomyśleć, że nie tylko samochód jest środkiem komunikacji.

    A władze Gminy mamy takie, jakie się wybrało. Na razie nie widzę żadnych pozytywnych zmian. Może się okazać, że zaczną się żale za Rajkowskim.

    A progi?
    Dostalem taki link:
    www.zm.org.pl/?a=progi_spowalniajace-083&img=9
    Można zobaczyć, że można. Tylko trzeba myśleć.
    A w Gminie nasze władze mają tak małe jaja, że nawet nie byłoby czego kastrować.
  • kjwojtas 08.05.11, 12:04
    A jeszcze warto znać:
    orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/2B9C7483
    To odpowiedź na interpelacje sejmową w tej sprawie.
    twierdzenie, że nie można stosować progów na drogach powiatowych - świadczy, że urzędnicy Gminy biorą kasę z a "pierdzenie w stołek", a nie za pracę na rzecz Gminy.
  • agrabara 09.05.11, 09:50
    kjwojtas napisał:
    > A jeszcze warto znać:
    > orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/2B9C7483

    Progi zwalniające nie mogą być stosowane:
    - na miejskich drogach ekspresowych, ulicach głównych ruchu przyspieszonego (GP), ulicach głównych (G),
    - na ulicach i drogach, w przypadku kursowania autobusowej komunikacji pasażerskiej, z wyjątkiem progów wyspowych,
    <cut>

    Na drogę klasy G się Hrabska nie łapie, a progi wyspowe jakieś kosmicznie drogie nie są - w necie są po 3kpln...

    --
    Powalcz ze mną
  • czarny_raszyniak 07.05.11, 22:21
    żal kota oczywiście, ale żal też nas samych bo nie umiemy zareagować. Ale czy taczki dla wójta to dobra myśl czy przypadkiem za ten stan rzeczy odpowiada on czy jeszcze ktoś inny? Też straciłem nie jednego zwierzaka i chętnie bym go pomścił, krucjatę czas zacząć!
  • kjwojtas 08.05.11, 08:58
    Ta uwaga o taczkach tyczyła poprzedniego wójta - w końcu to Rajkowski "otworzył" Jaworowską.
    Ale też w projekcie budżetu, po petycji mieszkańców, znalazły się środki na budowę chodnika.
    Obecny - na razie nie jest odpowiedzialnym za ten stan rzeczy. Ale jeśli budowa chodnika będzie się opóźniac i dojdzie do wypadku - ostrzeżenie jest w mocy.

    Teraz jest ciepło i widno - nie jest to problem. Ale jesienią - sprawa stanie na ostrzu noża.

    Natomiast walka z prędkością (nadmierną) - jest koniecznością. Tu potrafią jechać i 120 km/h.
    Gdyby ten palant jechał 60, czy nawet 70 km/h - na pewno byłby w stanie dostrzec i ominąć wbiegajace zwierzę.

    Tu: chodzi mi o wpojenie do ciasnych mózgów informacji, że nie tylko policja może ich ukarać - ze mogą to zromić mieszkańcy. na miejscu.

    Wczoraj szedłem pieszo skrajem jezdni i jakaś "paniusia" z małymi dziećmipodjechała tak , aby zepchnac mnie z jezdni.
    Takie jest szanowanie przepisów -w końcu wszyscy mamy prawo uzytkowania drogi.
    Ciekaw jestem jej reakcji, gdyby ktoś tak podjechał jej dziecko idące drogą do szkoły.

    Moje określenie"głupia dupa" - jest tu właściwe.
  • agrabara 09.05.11, 09:41
    kjwojtas napisał:
    > Gdyby ten palant jechał 60, czy nawet 70 km/h - na pewno byłby w stanie dostrze
    > c i ominąć wbiegajace zwierzę.
    Przykre to niestety, ale dla kierowcy bezpieczniejsze jest przejechanie kota niż gwałtowne hamowanie, nawet z 50km/h, lub co gorsza gwałtowna próba jego ominięcia...

    > Tu: chodzi mi o wpojenie do ciasnych mózgów informacji, że nie tylko policja mo
    > że ich ukarać - ze mogą to zromić mieszkańcy. na miejscu.
    Za co? Za kota? Który wbiegł na jezdnię pod koła?

    --
    Powalcz ze mną
  • kjwojtas 09.05.11, 10:34
    Tak. Za kota, czy inne zwierzę.
    Bo to zwierzę żyje na tym terenie i jest jego współwłaścicielem.
    A taki dupek za kierownicą jest tylko gościem. Gość zaś ma obowiązek uszanować prawa gospodarza.
    Żyj i daj życ innym.
    A jak nie - zostaniesz potraktowana na tych samych zasadach.
  • agrabara 11.05.11, 07:10
    kjwojtas napisał:
    > Bo to zwierzę żyje na tym terenie i jest jego współwłaścicielem.
    Jeśli dzikie - mógłbym się zgodzić, jeśli udomowione - niestety nie - bo o takie trzeba dbać i nie puszczać niestety samopas na ulicę.

    > Żyj i daj życ innym.
    Cóż zwierzę w domu to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Przykre ale prawdziwe.

    > A jak nie - zostaniesz potraktowana na tych samych zasadach.
    1. Czy jesteś piewien (znaczy się widziałeś lub masz świadka), że twoje zwierzątko rozjechał koleś jadący 100km/h?
    2. Czy jeśli jechał prawidłowo 50km/h - zwrócisz mu koszty ewentualnej naprawy samochodu lub chociaż jego umycia?
    3. Czy po prostu swoim eksperckim okiem podkręconym żalem i obserwacją kilku kierowców oceniłeś już ze 100% pewnością okoliczności owego zajścia?
    --
    Powalcz ze mną
  • czarny_raszyniak 09.05.11, 22:46
    agrabara a gdyby zamiast kota było to twoje dziecko to co może walić śmiało? Bo jak kot to nic tylko napie.....ć ile wlezie Wojtas masz racje kot też ma prawo do życia, i dobrze napisał też w tym sęk popieram.
  • agrabara 11.05.11, 07:02
    czarny_raszyniak napisał:
    > gdyby zamiast kota było to twoje dziecko to co może walić śmiało?

    Zwykle na głupie komentarze nie warto odpisywać, ale zakładam, że po prostu nie przeczytałeś ze zrozumieniem.

    --
    Powalcz ze mną
  • hubertdybizbanski 09.05.11, 12:34
    znowu mnie rzuciło na zachód za chlebem. wróciłem poczytałem te wpisy i nic ciekawego to się nie dzieje. pan wojtas to ma dopiero kota, hehe. proponuje go na szefa związku psa i kota.
  • kjwojtas 09.05.11, 15:56
    No wie Pan. Myślałem, ze jak ktoś już na Zachodzie przebywał - to taki okształcony i uformowany, że poziom naszego grajdołka podniesie.
    A ty zachodni pozim dybi(l)zbański....
  • hubertdybizbanski 09.05.11, 18:46
    panie wojtas. jak sie ma kota to trzeba go pilnowac. jak ktos przejedzie pana ulica stówą na godzine to mu pan przyp..? na zachodzie państwo pilnuje pszestrzegania prawa. pan tu jakies chore zwyczaje z ukrainskiej dziczy chce wprowadzic. te pana wpisy to takie głupiomądre. niby za zwierzątkami sie pan wstawia ale dla ludzi to szacunku panu brakuje. ja do roboty w korkach nie stoje. wywialo mnie do irlandi. nie jestem niewolnikiem ze tam robie. kasa wieksza to jezdze. jakbym siedział w rybiu to tez bym w stolicy zasuwał bo robota jest. zwłaszcza w moim fachu. tylko z kasą cienko.
  • kjwojtas 09.05.11, 21:08
    Ach przepraszam. Nie wiedziałem, że jest Pan człowiekiem.
    Myślałem, że ludzie to najwyższy i najdoskonalszy element Boskiego Stworzenia, który nie zabija bez powodu i nie niszczy innych istot. Tylko dlatego, że tak mu się podoba.
    Tam w Irlandii to podobni Panu żyją? To po co Pan tu przyjeżdżał?
  • hubertdybizbanski 09.05.11, 21:19
    albo pan nie umie czytać albo pan ograniczony jesteś. nie pisze tu więcej bo małorozumne osoby tu piszą.
  • grocholica 09.05.11, 22:44
    Ja mam jakieś tam doświadczenie z Zachodem pod tytułem Szwajcaria. I podobno jedna z cech narodowych Szwajcarów to coś co my nazywamy donosicielstwem. Otóż słyszałam historie o tym jak Szwajcar, którego mija ktoś na drodze z nieozwoloną prędkością dzwoni na policję i informuje o tym podając jego nr rejestracyjny. wiem, że policja pewnie nie zareaguje, ale jak zaczelibyśmy tak częściej to może by musieli zacząć.

    Mój mąż, który w dziedzinie przestrzegania i podejścia do prawa jest jakiś taki bardzo niepolski zadzwonił kiedyś na Policję w sprawie korka w Jankach - skrzyżowanie było zakorkowane w taki sposób, ze aż się prosiło o ich interwencję. Przyjęlize zdziwieniem i pewnie bez reakcji. Po 10 minutach zadzwonił znowu, zdziwili się i powiedzieli, że kogos przyślą. I rzeczywiście przysłali, a więc może to działa...
  • czarny_raszyniak 09.05.11, 22:54
    ty grocholica jakaś nie polska jesteś a mąż niech się cieszy że mandatu nie dostał za to że policje szanowną od ważniejszych spraw odrywa. A jak u nas zadzwonisz na policję że ktoś przed tobą jedzie ile mu pozwala droga to żebyś się nie zdziwiła jak dostanie sprawca mandat, już ty lepiej śnij o tej Szwajcarii a u nas zejdź na ziemię. Wiedziałem tak jak w tym sęk że zacznie się wojna na tym forum i to o co o kota.
  • kjwojtas 10.05.11, 09:12
    No nie. Tak po prawdzie to tę notkę napisałem i umieściłem nie z racji kota, acz to akurat dobry pretekst.

    Prawdziwym powodem jest stosunek do otoczenia: czy jesteśmy (czujemy się) współgospodarzami i ludźmi odpowiedzialnymi za nasze otoczenie, czy też niewolnikami, którzy tylko liczą na to ze ich 'pan" załatwi za nich wszystkie sprawy.

    Ta niewolnicza postawa jest wyraźna u Grocholicy (może dlatego tak się na to obruszyła). Tu proponuje donoszenie do "pana" - czyli organu wykonawczego - policji. Podobnie - nie zastanawia się nad potrzebą Domu Kultury - tylko, czy zasłużyła na taką łaskę. To samo z Osrodkiem Zdrowia i in.

    Tymczasem tenże kot - jest wyznacznikiem relacji społecznych; moje potrzeby są tak samo znaczące, jak innych współmieszkańców i wspólnie należy się zastanawiać, co zrobić w pierwszej kolejności i w jakiej skali.
    Władze wybrane - mają obowiązek dbania o interes wspólny, ale to my mamy prawo je oceniać i formułować żądania.

    A obecnie jedną z najpilniejszych spraw jest kwestia komunikacji i bezpieczeństwa na drogach.
    Czy nasza Gmina ma być rozjeżdżana przez nowobogackich idiotów z gmin sąsiednich?
    Czy te gminy dokładają do poprawy stanu bezpieczeństwa i jakości dróg u nas?
    Co robią w tej sprawie władze?

    Bo jeśli wszystko wolno silniejszym - to jak zobaczę na drodze agrabarę (czy jej dzieci) to tylko włączę wycieraczki.....
  • grocholica 10.05.11, 09:26
    Chyba byłam tu najdelikatniejszą wobec pana osobą, a Pan mnie obraził. Widać uważa Pan, że z kimś kto panu ubliża trzeba się liczyc, a komus uprzejmemu ubliżać.

    Może i lepiej dla kota, że odszedł do kociego nieba, bo tu miał Pana, który widać za bardzo się o niego nie go nie troszczył skoro jego śmierć była DOBRYM pretektem.

    Mój kto nie zostanie na pewno przejechany, bo nie wychodzi poza działkę, mimo, że nawet kot niewolnikiem się nie czuje.

    najwyraźniej zasługuje Pan na wszystkie uwagi huberta i innych; pa, pa, panie...
  • patrzacy.z.boku 10.05.11, 10:36
    chyba nad panem krzysztofem czuwa jakas opatrznosc,bo jakby sie okazalo,ze przez swietej pamieci kota wydarzyl sie wypadek dla ludzi jakis w skutkach nieprzyjemny,a na dodatek tym samochodem smigal by jakiejs wysokiej klasy prawnik,np taki od rodzin katynskich albo casy, to by jakies niezle odszkodowanie pan krzysztof zaplacil za niepilnowanie kota i caly ambaras...czy teraz bedzie pan chodzil kocimi drogami i krok przed kotem w celu zabezpieczenia bezpieczenstwa kolejnemu pupilowi?wink
  • kjwojtas 10.05.11, 11:10
    Opisanych palantów "mam w szczególnej trosce". Może by i skarżył, ale dopiero po wyjściu ze szpitala. A samochód do kasacji.
    wink
  • kjwojtas 10.05.11, 11:07
    No cóż. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
  • konradzubko 10.05.11, 11:11
    kjwojtas napisał:
    > No cóż. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

    Zamierza Pan rozwiązać problem nożycami?
    Celem będzie samochód czy kierowca?
  • kjwojtas 10.05.11, 11:37
    Mam propozycję: proszę tak pojeździć koło mnie z dużą prędkościa.
    Bedzie pan miał okazje sprawdzić, jak się rozwiązuje problem .
  • konradzubko 10.05.11, 10:36
    Tworzące się państwa narodowe w 18. wieku uznały, że jedynie one mogą mieć monopol na stosowanie rozwiązań siłowych w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych. W efekcie zniknęli miejscy kaci i prywatne armie.

    Tworząc się państwa obywatelskie uznały, że tylko człowiek wolny jest w stanie zrezygnować z części wolności na rzecz ogółu. Te odstąpione częsci wolności osobistej tworza państwo. Obywatel nie prowadzi krucjaty zakończonej linczem. Obywatel zgłasza sprawę stosownym organom. Ma też prawo i obowiązek przyglądać się ich pracy i ją oceniać.
    Po buncie główną myślą niewolnika jest odwrócić role - zaprząc pana do kieratu w którym sam przed chwilą chodził. Ponieważ jest to bunt, to kto nie jest z nami to jest przeciw nam.

    Co Pan chce zrobić ze zniewolonymi idiotami, którzy są sprawcami potrąceń i śmierci na drogach?
    Patrząc jak postępuje Pan z ludźmi, który nie mają zdania identycznego z Pańskim - czy nie będzie to oko za oko, ząb za ząb?

    Bunt od obywatelskiego nieposłuszeństwa różni to, że obywatel wypowiadając posłuszeństwo godzi się na wszystkie konsekwencje swojego czynu przepisane prawem.
  • kjwojtas 10.05.11, 11:24
    To filozofia zniewolenia;
    Tak by wyglądało, gdyby rzeczywiście państwo polskie było tworzone rękami obywateli.
    Obawiam się, że obecna sytuacja nie upoważnia człowieka inteligentnego i mającego świadomość sytuacji społecznej w Polsce, do takich stwierdzeń.
    Obecne "elyty", czyli ci, co stanowili obecne prawa, stworzyli system ubezwłasnawialniania. System multi-kulti to niszczenie pozostałości polskości.
    Widzi pan. Dyskusja jest o tym, czy wolno, czy nie wolno przejeżdżać zwierzeta.
    A z dzieciństwa pamiętam wierszyk, czy opowiastkę, jak to ojciec wsadził kilkuletniego brzdaca na jakiś czas do ciemnego pokoju, aby temu małemu uzmysłowić, czym jest niewola.
    Bo malec złapał muchę i wsadził do pojemnika. I tym pojemnikiem się bawił obserwując zachowanie muchy.
    Czy pan rozumie istotę polskości?
    Poczucia wolności?
    Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe.

    A czy te władze, które za 'psie pieniądze" wyprzedały majatek narodowy i teraz kombinują, jak tu zmusić ludzi do cięższej pracy, mają prawo do stanowienia swych zasad? Czy wyjazdy za chlebem to normalność dla Pana?

    Dlatego - wybaczy Pan, ale nie mam ochoty dyskutować z Panem, bo to nie ten poziom rozumienia.
    Życzę zdrowia...
  • czarny_raszyniak 10.05.11, 22:29
    można wiedzieć jak pan rozpozna agrabarę?
  • kjwojtas 10.05.11, 23:27
    To proste. Tak samo jak noplisa. Z tym, ze agrabara ma jeszcze IP na czole.
  • agrabara 11.05.11, 08:35
    kjwojtas napisał:
    > Bo jeśli wszystko wolno silniejszym - to jak zobaczę na drodze agrabarę (czy je
    > j dzieci) to tylko włączę wycieraczki.....

    Hmmm... Rozumiem, że grozisz publicznie śmiercią mnie i moim dzieciom, co wyczerpuje znamiona groźby karalnej określone w Art. 190 Kodeksu Karnego?
    Czy to raczej takie wygłupy?

    --
    Powalcz ze mną
  • kjwojtas 11.05.11, 09:24
    Wiem, że agrabara umie posługiwać się internetem; czy jest podobna do kota?
  • agrabara 11.05.11, 14:04
    kjwojtas napisał:
    > Wiem, że agrabara umie posługiwać się internetem; czy jest podobna do kota?

    Czyli jednak rura zmiękła...

    --
    Powalcz ze mną
  • kjwojtas 11.05.11, 14:19
    Pozew
    Niejaki Wojtas grozi mi i moim dzieciom; stwierdził to publicznie, że na mój widok, albo też moich dzieci, jeśli będzie jechał samochodem, włączy wycieraczki.
    Jest to świadome i publiczne grożenie śmiercią mnie i mojej rodzinie, co wyczerpuje znamiona groźby karalnej okreslonej w art. 190 KK.

    Oczekuję wycofania groźby i 10000000 PLN zadośćuczynienia; obecnie na widok każdego samochodu z włączonymi wycieraczkami doznaję napadów lęku i nie trzymam moczu.
    Z poważanie agrabara.
  • czarny_raszyniak 09.05.11, 22:50
    masz rację dawaj do Irlandii tam większe głąby niż u nas więc łatwiej nimi jest sterować a tak na marginesie ciekawe jaki zawód twój bo może ktoś ci prace znajdzie w polandzie za lepszą niż masz być za czarnucha i brudasa w tej wyśnionej i wymarzonej Irlandii
  • novumus 10.05.11, 13:59
    Jakiś czas temu popełniłem ten wpis: forum.gazeta.pl/forum/w,35660,118789799,118789799,Problem_z_Godebskiego_i_Strefami_Zamieszkania_.html

    Pasuje on do tego tematu, a tam został zapomniany.

    Otóż osoby jadące po Godebskiego zazwyczaj MAJĄ PIERWSZEŃSTWO i zasada prawej strony NIE OBOWIĄZUJE. Najpierw trzeba poznać przepisy a później się wypowiadać. Wiem, że obecny stan jest idiotyczny i wysoce wypadkogenny.

    Przypominam:
    "Jakiś czas temu na wielu ślepych ulicach odchodzących od Godebskiego (przecinających) pojawiły się radośnie znaki D-40 czyli "Strefa zamieszkania". Znak ten powoduje że droga zachowuje się jak "Droga wewnętrzna" czyli jadący nią kierowcy ( i dojeżdżający do Godebskiego) muszą ustąpić pierwszeństwa każdemu a nie tylko z prawej.

    Do takich ulic należą na przykład: Chopina, Sasanki, Różana, Projektowana, Reymonta, Matejki (niektóre tylko po stronie zachodniej).

    Wszystko byłoby pięknie gdyby kierowcy jadący Godebskiego byli poinformowani, że droga którą przecinają nie jest drogą tylko fragmentem osiedla i nie można przepuszczać pojazdów jadących z prawej strony. A tu znaków ni widu ni słychu. Jadąc Godebskiego w stronę Warszawy dochodzimy do absurdu: kierowców jadących z prawej przepuszczamy na Prostej ale już na Żeromskiego nie, na Reymonta i Projektowanej tak, na Matejki już nie, na Polnej znów tak. Naturalnie na Godebskiego oznakowania BRAK. Zdarzało mi się, że kierowcy wyjeżdżających z tych "ścieżek osiedlowych" z mej prawej strony mieli do mnie pretensje kiedy ich nie przepuściłem (brak znajomości znaków drogowych - to już inna dyskusja).
    Teraz jadąc Godebskiego trzeba jechać albo na pamięć, albo wychylać się przed każdą ulicą i patrzeć czy aby to nie jest ścieżka osiedlowa."
  • kjwojtas 10.05.11, 17:47
    Całość wpisuje się w pewien sposób widzenia i rozumienia; czy mamy prawo mysleć i oczekiwać, a nawet żądać od władz rozwiazań zgodnych z potrzebami mieszkańców, czy też jedynie biernie czekać na "łaskę pańską" i ochłapy spadajace ze stołu?

    Wydaje się, że obecne władze winny określić "politykę komunikacyjną"
    Dotyczy to także usytuowania i roli poszczególnych instytucji istotych w życiu społeczności raszyńskiej - działu kultury, ale przede wszystkim - EKO-Raszyn.

    A realizację - bedziemy mieli mozliwość oceniać. I nie jest tak, że wszyscy mają prawo do nieuzasadninej krytyki; tacy krytykanci powinni być od razu wyodrębnienie i potraktowani odpowiednio.
    Ale jeśli z jednej strony bedą zabytkowo formowane latarnie, a z drugiej bezpieczeństwo idących po zakupy - to chyba nie powinno byc watpliwości, co wybrać.

    A ci bandyci za kółkiem - to raczej nie z naszej Gminy - to Lesznowola, Tarczyn, czy Nadarzyn - i oczywiście warszawkawink
  • rafal.ulewicz 11.05.11, 00:27
    novumus napisał:


    > Otóż osoby jadące po Godebskiego zazwyczaj MAJĄ PIERWSZEŃSTWO i zasada prawej s
    > trony NIE OBOWIĄZUJE. Najpierw trzeba poznać przepisy a później się wypowiadać.
    > Wiem, że obecny stan jest idiotyczny i wysoce wypadkogenny.

    "Prawo o ruchu drogowym" mówi wyraźnie, że brak dodatkowego oznakowania na skrzyżowaniu oznacza skrzyżowanie dróg równorzędnych, a co za tym idzie pierwszeństwo pojazdów jadących z prawej strony. Może być oznakowane znakiem ostrzegawczym, jeśli kierowca nie spodziewa się takiego skrzyżowania. Nie ma ostrzegawczego, należy zwolnić i sprawdzić, czy nie nadjeżdża pojazd z prawej strony. Dla zasady. Bez "filozofowania", czy to droga osiedlowa, wewnętrzna, czy jakaś inna. Ul. Godebskiego jest ulicą gminną, która jest traktowana jak przelotowa obwodnica Al. Krakowskiej. Kierowcy poruszający się tą ulicą, często jadą z nadmierną prędkością. Zgadzam się, że należy uporządkować ten stan rzeczy. Podejdźmy jednak do sprawy ze zdrowym rozsądkiem i w przypadku braku znaków na skrzyżowaniu zwolnijmy i puśćmy samochód z prawej strony. Nie opóźni to znacznie naszej drogi do pracy ( i tak są korki), a zwiększy bezpieczeństwo. Co więcej, jeśli boczna droga jest w "strefie zamieszkania", to tym bardziej zachowajmy ostrożność i zwolnijmy. Może to oznaczać zwiększony ruch pieszych i dzieci. Więcej kultury, a mniej chamstwa zuchwalstwa i wariactwa na drodze. To mój apel do wszystkich kierujących.
  • stoper57 11.05.11, 06:59
    cyt z p Wojtasa -"Czy nasza Gmina ma być rozjeżdżana przez nowobogackich idiotów z gmin sąsiednich?
    Czy te gminy dokładają do poprawy stanu bezpieczeństwa i jakości dróg u nas?
    Bo jeśli wszystko wolno silniejszym - to jak zobaczę na drodze agrabarę (czy jej dzieci) to tylko włączę wycieraczki..... "
    Panie, ja przez Raszyn jeżdżę i będę jeździł tak samo jak pan przez wiele innych gmin w Polsce. I nie przyjmuję nominacji na nowobogackiego idiotę z ościennej gminy. Może Raszyn wprowadzi opłaty/winiety za przejazd? W końcu pół Polski tędy jeździ. A za zarobione pieniądze wyśle lokalnych "działaczy" drogowych na b.długie wakacje.
    A te włączone wycieraczki?
    ręce (i nogi ) opadają...
  • kjwojtas 11.05.11, 08:46
    Ręce i piersi opadają jak spotyka się takie rozumowanie i rozumienie tekstu;

    jeśli jeździ Pan tędy od lat i jest normalnym mieszkańcem sąsiedniej gminy, to dlaczego zakłada Pan, że określenie "nowobogacki idiota" - dotyczy Pana?
    Poczuwa się Pan?

    Podobnie z Grocholicą, która uznała sie za niewolnicę i jeszcze to udawadniała. Dobrze, że nie za Isaurę.

    A wyjasniając: boom osiedleńczy "nowobogackich' w gminach regionu warszawskiego - to impuls rozwojowy. Wzrost podatków lokalnych, możliwości inwestycyjne itd.
    Tyle, że w ramach tworzenia korzystnych warunków do zamieszkania - należy (należało) zapewnić dobrą komunikację.
    Trasa przejazdu przez Gminę Raszyn - to obciążenie dla mieszkańców.
    Niby dlaczego mam się cieszyć, że pod moimi oknami przejeżdżają tabuny zdziczałych kierowców? Dlatego, że oni po powrocie do domu to mają mieć ciszę i spokój?

    Przemyśl Pan to co napisałem - bo nawet nie chce mi się wyjaśniać zależności; w każdym razie - to tym ościennym gminom powinno zależeć na unormowaniu kwestii dojazdu. Co będzie, gdy protesty stana się masowe i zacznie się blokowanie dróg?

    Cieszy się Pan? Jak w Falentach droga zostanie zablokowana, to Raszyn dojedzie do Warszawy. A Pan?
  • maw01 11.05.11, 11:11
    Szanowny Panie Wojtas,
    rozumiem Pana rozgoryczenie po stracie ulubionego zwierzaka, lecz nie upoważnia to Pana do obrażania forumowiczów. Myśli Pan, że ktoś dobrowolnie jeździ tą dziurawą drogą. W wyjątkowych sytuacjach też muszę korzystać z tego objazdu. Niestety należę do tych niewolników, którzy muszą codziennie dojeżdżać do pracy, jednak nie do Warszawy - a do Raszyna. Moje podatki i podatki płacone przez moją firmę oraz część moich pracowników idą min. na Pańską drogę, więc będę tam jeździł tak często, jak będę musiał i nie zastraszy mnie Pan swoimi tablicami z pogróżkami. Kiedyś mieszkałem w Raszynie, a pracowałem kilka lat w Lesznowoli, więc jako „nowobogacki idiota” z Raszyna rozjeżdżałem tamtejsze drogi.

    Jak zmierzył Pan te 120 km/h? To bzdura, chyba, że ktoś poruszał się poduszkowcem. Każdy samochód, nawet terenowy, przy tej prędkości, na tych dziurach zostawiłby zawieszenie, a Pan mógłby otworzyć warsztat samochodowy i wulkanizację. Proszę się na przyszłość zastanowić zanim Pan coś napisze.

    Co ma Pan przeciwko ludziom pracującym, czy to w Warszawie, czy Irlandii? Lepiej mają stać w Falentach pod sklepem popijając piwo, czy może jakieś mocniejsze trunki, byle tylko nie jeździli (najwyraźniej zaanektowaną przez Pana) Drogą Hrabską.

    Czy naprawdę nie ma Pan gdzie zaistnieć i koniecznie musi na tym forum? Aby zaspokoić własne ego, obraża i poniża Pan Bogu ducha winnych użytkowników i administratorkę forum.

    PS. Dodam jeszcze, że jeśli opadły Panu piersi, to proszę wrócić do wątku o biustonoszach, tam znajdzie Pan na to radę.
  • kjwojtas 11.05.11, 14:39
    Czytając wpisy i uwagi osób włączajacych się w dyskusję zastanawia mnie, skąd tak wielki poziom debilizmu wśród mieszkańców Raszyna i okolic.
    (To określenie medyczne - wskazujące stan braku pełnego rozumienia rzeczywistości, ale pozwalające na funkcjonowanie w społeczeństwie pod warunkiem wykonywania tylko prostych czynności).

    1.Czy gdziekolwiek stwierdziłem, że zabraniam jazdy samochodem po Drodze Hrabskiej? Proszę wskazać taki fragment tekstu. Moje zastrzeżenie dotyczy stosowanych prędkości; wczoraj syn idąc pieszo był świadkiem pogięcia felgi i uszkodzenia koła przez takiego "ściganta".
    I jest problem. Jeśli w takiej sytuacji koło zostanie zablokowane a samochód uderzy w przechodnia - to kto jest odpowedzialny za wypadek?
    Czy mam prawo, nazwać osobę, która broni ludzi stwarzających zagrożenie - idiotami (wraz z autorem komentarza)?
    Czy jest to powód obrazy, gdy jest to opis stanu faktycznego, a idiota to stadium bardziej zaawansowane niż debilizm.

    2. Czy rzeczywiście podałem prędkość przejeżdżającego jako 120 km/h?
    Pisałem, że nawet 70 km/h nie tworzy jeszcze zagrożenia.

    Kończąc. Tekst jest formą obrazy, a insynuacje - wskazują na możliwość skierowania sprawy na drogę sądową. Administratorka jest w takiej sytuacji obowiązana ujawnić dane osobowe forumowicza.

    Wszelkie zaś fora internetowe są miejscem publicznym - sugerowanie, że są tylko dla wybranych - są tego samego rodzaju, jak żądanie przeniesienia się poza teren gminy. To szowinistyczne i rasistowskie podejście. Wskazuje na inklinacje osoby to piszącej.
  • matuza 11.05.11, 22:40
    kjwojtas napisał:
    > Kończąc. Tekst jest formą obrazy, a insynuacje - wskazują na możliwość skierowa
    > nia sprawy na drogę sądową. Administratorka jest w takiej sytuacji obowiązana u
    > jawnić dane osobowe forumowicza.


    panie wojtas nie strasz bo ci się zrymuje.
    a grocholicę może przestraszyć jedynie zapach tego co ci się zrymuje smile
  • czarny_raszyniak 11.05.11, 22:44
    oj grocholico masz poczucie, a panu Wojtasowi proponuje zamknąć temat i nowego kotka wziąć na wychowanie okazja jest dobra.
    Kotka zostala znaleziona - kotka jest ok.roczna, domowa, korzysta z kuwety, bardzo lubi sie przytulac.
    jest czysciutka i przesympatyczna. Najchetniej oddam do domku z ogrodkiem bo widac ze kotka lubi wychodzic...
    zdjecia:
    allegro.pl/sliczna-biala-koteczka-wawa-przytulaska-kotka-i1610027240.html
    info nr. tel. 782 968 311
  • kjwojtas 12.05.11, 07:24
    Czarny..
    Kotka mi sie podoba, ale muszę dokonac konsultacji rodzinnych; inni też już oferowali.
    No i muszę spytać o zdanie swojego psa.

    Nasza suczka jest już stara i chora - ledwie chodzi. Kiedyś podszedłem do niej i mówię: wiesz co? chyba sie nudzisz sama. Może byśmy wzięli jakiegoś małego pieska. Uczyłabyś go szczekac i zachowań w domu. Miałabyś jakieś zajęcie.
    Pies wysłuchał i nic.
    Po pół godzinie przychodzi do mnie - coś chce. Nachyliłem się nad nią. polizała mnie po twarzy i zaczęła coś mruczeć.
    Jeśli to nie było wyrażenie zgody na psiaka - to jestem świety turecki , Grzegorza nie obrażając.

    W obecnej sytuacji zamierzaliśmy wziąć ze schroniska i psiaka i kota. Żeby się razem wychowywały - u mnie zwierzeta przyjaźnią się. Tyle, że na razie mamy szczyt prac i nie wiadomo w co ręce włożyć.

    Ale dzięki za sugestię.
  • grocholica 11.05.11, 22:47
    czy może mi ktos inny niż autor wątku wytłumaczyć kto tu komu chce zakładać spawę sądową?
  • patrzacy.z.boku 11.05.11, 23:06
    misie wydaje,ze agrabara panu krzysztofowi,a pan krzysztof grocholicysmileale z tej chmury deszczu to chyba nie bedzie...
  • agrabara 11.05.11, 23:24
    patrzacy.z.boku napisała:
    > misie wydaje,ze agrabara panu krzysztofowi

    Niestety Krzystof Wojtas zmiękł i już nie grozi smile więc sprawy nie będzie. Jak z tym mlekiem co go mało daje kiedy dużo ryczy wink

    --
    Powalcz ze mną
  • kjwojtas 12.05.11, 07:28
    Moja grożba jest cały czas aktualna: na widok agrabar i ich dzieci - bedę włączał wycieraczki (jak bedę jechał samochodem).

    A ponieważ jestem zgred lubiacy się włóczyc po sądach, jak nie przymierzając ...., to nawet napisałem przecież wzór pozwu.

    Swoją droga jest chyba Pani jedna z niewielu o pewnym poczuciu humoru. A to podobno świadczy o inteligencjiwink
    Pozdrawiam
  • kjwojtas 12.05.11, 07:10
    Matuza
    Zadziwiajace, że tylko kilka z tych komentarzy dotyczy merytorycznej strony notki; reszta to personalne pyskówki..A moje "straszenie" - jest bardziej uzasadnione niż to Agrabary.
    A po sądach nie mam ochoty sie włóczyć - chyba, że bedę musiał.

    Jako przyklad. Jest nowy, duży portal Nowy Ekran. Jego szefem jest Łażący Łazarz. To prawnik i to członek MENS-y. Ścieliśmy się kiedyć. Zagroził sądem i td.
    Skończyło sie przeprosinami. Z jego strony. Teraz jesteśmy kolegami i często przejeżdża koło mnie - bo jeździ do Nadarzyna, gdzie ma rodzinę.
    Ten mój tekst "wisi" także na Nowym Ekranie. A ŁŁ nie miał zastrzeżeń i popiera ideę włączania się mieszkańców w obronę swych praw.

    Chce Pani, aby wyciagnąć na forum ogólnopolskie sprawę poziomu tu prezentowanych uwag?
    W takich przypadkach robi się to po nazwisku. A IP komputera daje duże możliwości.
  • czarny_raszyniak 12.05.11, 07:30
    sąd sądem a sprawiedliwość musi być po Wojtasa stronie, widać jak się zna ŁŁ to wszystko można. A może by tak poprosić kolegę by reprezentował mieszkańców naszych których nie stać na drogie utarczki np z urzędami, i wtedy z ŁŁ stanie się Noszonym Łazarzem
  • kjwojtas 12.05.11, 10:17
    ŁŁ zajmuje się głównie negocjacjami biznesowymi - pewnie stąd powstał Nowy Ekran.
    P. Opara - inwestor i właściciel portalu (ale zaoferował piszącym blogerom zakup akcji po 1 gr/szt), przznaczył na projekt ponad 1 mln PLN.

    I w tej chwili są już oskarżenia o próbę tworzenia partii politycznej na tej bazie. Negocjuję z ŁŁ, że to powinien byc Ruch Społeczny. Powoli to idzie, ale i tak będzie "na moje".
    Tomasz Urbas, który miał duze wejście ze swoim projektem - "spalił" pomysł ruchu wchodząc w układ z UPR (tym bez Burcherta).
    Stąd - gra idzie o wyższą stawkę - nie sadzę, aby zadaniem ŁŁ było zajmowanie się naszym "grajdołkiem". Ale można znaleźć kogoś, kto się tym zajmie.
    To nie problem - problemem jest właściwie formoułować cele.
    Pozdrawiam
  • maw01 12.05.11, 09:53
    Panie Wojtas,

    widzę, że wie Pan co to jest debilizm i kto jest idiotą, a czy zna Pan pojęcie rozdwojenia jaźni.

    Pańskie słowa:

    kjwojtas 12.05.11, 07:10
    A po sądach nie mam ochoty sie włóczyć - chyba, że bedę musiał.

    kjwojtas 12.05.11, 07:28
    A ponieważ jestem zgred lubiacy się włóczyc po sądach, jak nie przymierzając ...., to nawet napisałem przecież wzór pozwu.

    Tylko niech nie robi mi pan wykładu, że co innego oznacza "mieć na coś ochotę", a co innego "coś lubić".

    A jeśli chodzi o 120km/h - Pańskie słowa:

    "Czy rzeczywiście podałem prędkość przejeżdżającego jako 120 km/h?
    Pisałem, że nawet 70 km/h nie tworzy jeszcze zagrożenia."


    "Natomiast walka z prędkością (nadmierną) - jest koniecznością. Tu potrafią jechać i 120 km/h.
    Gdyby ten palant jechał 60, czy nawet 70 km/h - na pewno byłby w stanie dostrzec i ominąć wbiegajace zwierzę."

    Proszę wrócić do rzeczywistości.
  • kjwojtas 12.05.11, 12:13
    Podsumowując te pańskie uwagi - moge tylko zapytać: kto pana zatrudnia i na jakim stanowisku/
    Bo u mnie to miałbym watpliwości, czy kwalifikuje się Pan, niezależnie od cenzusu, do zamiatania podwórka.

    Zdarzało mi sie za mniejsze błędy w logice rozumowania sugerować profesorom uniwersyteckim ćwiczenia u mnie w rozrzucaniu obornika.
    To powazna czynność rokująca plonowanie - dlatego dla Pana nawet to byłoby nadmiernym zaszczytem.

    PS. Pracuje Pan w Urzędzie Gminy?
  • maw01 13.05.11, 09:28
    "PS. Pracuje Pan w Urzędzie Gminy?"

    Tak, jestem tam ogrodnikiem.
  • novumus 12.05.11, 12:26
    > "Prawo o ruchu drogowym" mówi wyraźnie, że brak dodatkowego oznakowania na skrz
    > yżowaniu oznacza skrzyżowanie dróg równorzędnych, a co za tym idzie pierwszeńst
    > wo pojazdów jadących z prawej strony. Może być oznakowane znakiem ostrzegawczym
    > , jeśli kierowca nie spodziewa się takiego skrzyżowania. Nie ma ostrzegawczego,
    > należy zwolnić i sprawdzić, czy nie nadjeżdża pojazd z prawej strony.


    Pan kłamie lub nie zna stanu prawnego.
    Obecnie "drogi" oznaczone tym znakiem nie są dosłownie "drogami", równie dobrze mógłby to być park lub nawet rezerwat.
    Nie trzeba stawiać żadnych znaków ostrzegawczych. Ja stosuję się do przepisów i wyjeżdżając wszystkich przepuszczam, a jadąc Godebskiego jadę około 50 km/h na "skrzyżowaniach" z tymi "drogami". Prawo jest po to żeby je przestrzegać mimo, że jest błędne. Co nie zmienia faktu że najlepiej skasować te znaki i dać progi zwalniające na Godebskiego.
  • rafal.ulewicz 12.05.11, 14:02
    Z całą pewnością nie kłamię. Ma Pan rację, że nie wszystkie skrzyżowania są równorzędne, ale np. Godebskiego z Łąkową jest takim skrzyżowaniem podobnie z Jesienną, Wąską, Bliską, Sportową, Grocholicką. Proszę zatem nie pisać, że na większości to jadący Godebskiego ma pierwszeństwo.
  • rafal.ulewicz 12.05.11, 14:12
    Dodam jeszcze Panie novumus, że nie należy podchodzić do prawa na zasadzie "zazwyczaj".
    Napisał Pan: " osoby jadące po Godebskiego zazwyczaj MAJĄ PIERWSZEŃSTWO i zasada prawej strony NIE OBOWIĄZUJE". Podchodząc tak do sprawy mógłby Pan zaliczyć kilka "dzwonów" (z Pana winy), które nie są zazwyczaj przyjemne i czego Panu, ani nikomu nie życzę. "
  • novumus 12.05.11, 16:28
    Lepsze moje "zazwyczaj" niż Pana "zawsze". Z początkowych postów wynika, że nigdy nie zwracał Pan uwagi na te znaki i zapewne nie znał ich znaczenia.

    Zamiast się kłócić należy podjąć sprawę i zrobić z tym porządek.

    Co do tych znaków mam dziwne poczucie, że to poprzednia władza w trakcie kampanii rzuciła mieszkańcom skupionym wokół Godebskiego kiełbasy, przepraszam znaki drogowe, co by lud d**okratyczny się cieszył z "bezpieczeństwa". A wynika z tego fakt, że pracowały tam osoby wysoce niekompetentne.
  • czarny_raszyniak 12.05.11, 12:15
    czy znaczy to, że jest jakieś inne UPR bez Burcherta? Kiedyś to były czasy był jeden nieomylny PZPR i był spokój. Chętnie się dowiemy czy weźmie pan kotkę z ogłoszenia czy nie bo wojna widać zaczęła się od kota a ten czeka na dobry dom i właściciela nowego.
  • kjwojtas 12.05.11, 12:40
    UPR sie rozdzieliło; jest teraz jakaś odrębna partia z Korwinem-Mikke (i tam jest Burchert za vice), oraz UPR, który usunął K-M ze swego grona .
    Prezes to chybaUrbański, albo Urbanowicz - nie zwróciłem szczególnej uwagi, a mam słabą pamięć do nazwisk - może ktoś inny wie to lepiej).

    Teraz, przed wyborami, trwają roszady mające na celu zamydlenie oczu wyborcom - tak, aby niezaleznie kto wygra, pozostało to, co jest.

    A kotka?
    Cóż. -w tych sprawach rządzi szyja, głowa potakuje.
    Jeszcze nie dostałem impusu do potakiwania.
  • czarny_raszyniak 12.05.11, 14:23
    kotka będzie wdzięczna panu bo ponoć dom pana jest dobrym więc będzie się tam czuła szczęśliwa oczywiście ewentualnie do przejazdu następnego wariata niewolnika z gmin ościennych wink jestem za by kota brać i zamieścić jakieś zdjęcie z nim by inni uwierzyli
  • patrzacy.z.boku 15.05.11, 15:15
    i.iplsc.com/-/0000WB1QW2KNJUMM-C305.jpg, oczyma wyobrazni...wink
  • patrzacy.z.boku 15.05.11, 15:19
    www.poboczem.pl/fotosy/zdjecie,iId,302741,iSort,1,iTime,3
  • kjwojtas 16.05.11, 09:19
    Pierwszy z linków - nie wchodzi w mój komputer; stary jestem i nie chce mi sie zmieniać juz oprogramowania.

    Z drugiego - drugie zdjęcie jest słuszne!
    Mogłoby być z dopiskiem: "Wściekły Wojtas". wink

    A tablicę już mam. Dziś, albo jutro zawieszę. Zrobię zdjęcie i zamieszczę.
  • patrzacy.z.boku 16.05.11, 21:54
    no, pan krzysztof czyta w myslach,strach sie bacwink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka