Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Miejscowości   Mazowieckie   Gmina Raszyn k.Warszawy

ZASIEDZENIE, PODZIAŁ MAJĄTKU...

Autor: trutek0 27.11.11, 20:14
W Raszynie (gdzie indziej pewnie też podobnie) w latach 70-tych ludzie kupowali działki na tzw.umowy od miejscowych gospodarzy i tak na tych działkach się budowali...urządzali..aż do lat bieżących...kiedy to na nie jedna rodzina postanowiła wziąć się za porządkowanie w swoich papierach...Mam ja tu taki szkopuł do obgadania...i proszę o poradę jeśli ktoś jest zorientowany...
Pewna rodzina (małżeństwo) kupiła tak oto działkę na tzw. "umowę". Postawili dom, dochowali się trójki dzieci...Ojciec dzieci w latach dziewięćdzisiątych umarł, zanim dorosłe już dziś dzieci, postanowiły papiery uporządkować. Obecnie wdowa i dorosłe dzieci złożyły dokumenty do Sądu o zasiedzenie działki z domem. Dwoje dorosłych dzieci wyprowadziło się już z domu rodzinnego, jedno dorosłe ze współmałżonkiem mieszka w domu rodzinnym z wdową (matką) bo nie miało innego pomysłu na własne "M"... Zasiedzenie...Niby prosta sprawa. Kto kupił działkę -ten może ją zasiedzieć. Ale jedno już nie żyje. To kto teraz może zasiedzieć tę działkę?No to niby wszystkie dzieci dziedziczą po zmarłym ojcu, prawda? Ale co mają dziedziczyć, skoro były nie uporządkowane papiery i na dzień dzisiejszy mieszkańcami tego domu jest matka i jedno z trójki jej dzieci? Czy wszystkie dzieci i matka powinni być uwzględnieni w dokumencie o zasiedzeniu działki i domu? Gdyby ojciec żył, byłoby pewnie prościej..ale jego już nie ma. Dziś mają wziąć dla siebie działkę i dom ci co teren ten zamieszkują? Tylko oni? Przecież to ojcowizna...Nic po ojcu pozostałej dwójce rodzeństwa się nie należy? Wiem jak na podstawie ustawy dziedziczą dzieci. Wiem. Ale niby tu nie było majątku, tzn. nie było majątku wpisanego w Księgę Wieczystą...Czy to ma znaczenie? Dodam, że na pierwszej sprawie sądowej o zasiedzenie...mieszkające "dziecko" (z mężem i swoimi już dziećmi) z matką - rości tylko sobie prawo własności do zajmowanego lokalu dlatego...,że po prostu tam mieszka. Pozostała dwójka rodzeństwa we własnym zakresie (bez udziału i wkładu rodziców) musiała sobie jakoś poradzić by własny dach nad głową urządzić i mieszka samodzielnie... Jak ktoś przeczytał mój wpis do końca to niech się wypowie, co o tym wszystkim sądzi?
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.