Dodaj do ulubionych

Czy Zaręba panuje nad Urzędem Gminy?

13.12.17, 13:45
Aby sprostać wymogom ustawy o ochronie środowiska, a chcąc usunąć drzewo z mojej działki, złożyłem stosowne doniesienie o takim zamiarze do UG.
Stosowne, ale nie mające charakteru formalnego.
I tak się złożyło, że wybrałem się na 3 -tygodniowy pobyt poza granicami kraju (rejs morski z Palermo na Sycylii do Alicante w Hiszpanii - nawet zaproponowałem prelekcję ze zdjęciami na ten temat w CKR).
W tzw międzyczasie UG przesłała żądanie uzupełnienia wniosku w formie zgodnej z wymogami ustawy, a nawet przekraczającej te zapisy.
Żona, po odbiorze zawiadomienia, zadzwoniła do UG informując o sytuacji i pytaniem, czy ona może, w zaistniałej sytuacji, uzupełnić wniosek w moim imieniu.
Otrzymała odpowiedź, że w żadnym wypadku - ma to być dokonane osobiście.
Czyli z jednej strony UG akceptuje, że odbioru pisma może dokonać osoba trzecia, a z drugiej - nie honoruje takiego samego działania względem UG osoby bliskiej.

Po powrocie - złożyłem w dniu wczorajszym stosowne uzupełnienie. Tymczasem dziś otrzymałem zawiadomienie o zakazie usunięcia ww drzewa z datą wystawienia 7.12.
Mogę domniemywać, że decyzja została wysłana już po otrzymaniu mojego uzupełnienia wniosku.

Sytuacja mało znacząca i w sumie mogę złożyć kolejny wniosek, bądź odwołać się do SKO od decyzji. Pytanie - czy tak powinien działać UG - wyszukując wszelkie przeszkody formalne, aby tylko wykazać swoją rolę i urzędniczą ważność?

Cóż, zbliżają się wybory samorządowe. Powstaje pytanie, czy Andrzej Zaręba nie jest już zmęczony funkcją i czy panuje nad działaniami urzędników. Wszak PiS - to ma być "dobra zmiana", gdzie zadaniem urzędników jest nie tylko znać przepisy, ale także służyć obywatelom, a nie nimi zarządzać. Tym się różni totalitaryzm od demokracji w duchu Rzeczypospolitej.

W zbliżających się wyborach będę oczekiwał deklaracji kandydatów odnośnie weryfikacji kadry urzędniczej zarówno od strony kompetencji formalnych jak i społecznych.
Edytor zaawansowany
  • sekler 13.12.17, 21:16
    panie kjwojtas jeszcze raz powtórzę i będę to robił nadal w 2012 ten tzw Wójt Gminy Raszyn nim kur trzy razy zapiał wyparł się swojej partii mówiąc iż "...a jaki tam z nas PiS..." a co do tzw "dobrej zmiany" jak to mawiała Beata Kępa wystarczy nie kraść... hmm no fakt teraz zaś na fotelu zasiadł "bankster" Morawiecki więc będzie mam się żyło już tylko lepiej. Co do drzewa panie Krzysztofie posadziłem w parku, rosło sobie do czasu dopóki jakiś sku****n się nie dowiedział gdzie. A więc jak pan widzi nie potrzebował żadnych pism, bierz pan Piłę i Siekierę (PiS) i rób swoje...
  • sekler 16.04.18, 10:33
    panie Krzysztofie a może pan odpowiedzieć coś w temacie ów pan-owania nad urzędem, bo jakoś chyba z tym pan-owaniem nie wychodzi.
  • k_j_wojtas 16.04.18, 19:41
    Sprawa dotyczy prawa do spalania pozostałości roślinnych. Po mojej batalii, zakończonej zagrożeniem skierowania sprawy do sądu - jesienią pojawiła się notka w KR, że jednak wolno. W sprawę zaangażowany był wydział prawny, ekolodzy, z-ca wójta i sam wójt.
    Wyszli na durniów. A moim celem jest likwidacja tej "ekologicznej" komórki w Gminie, która przynosi tylko straty. Uważam, że jest to instytucja niepotrzebna i tylko naraża nas na koszty. należy ją zlikwidować w ramach "odchudzania" Urzędu Gminy.
  • sekler 16.04.18, 21:10
    panie Krzsztofie byśmy się dobrze zrozumieli ludzie palą śmieciami po 22.00 by policja nie mogła wejść na posesję. Jak 5 lat temu przyłapałem jednego na takim kopciu, że na ulicy nie było nic widać i wezwałem policję, to ci przyjechali i... stwierdzili, że nie będę mu wchodzić do domu by komin wąchać. A jak poprosiłem o notatkę z tego naszego "spotkania" to jeden z policjantów rzekł, że mi za chwilę wlepi mandat za bezpodstaawne wezwanie policji 500 pln-ów. W takim razie ja ich "pozdrowiłem" mówiąc szczerze by poszli się pier***lić i poszedłem do domu. W tym roku widdziałem chyba z 10 kopciuchów ale mam to w dupie jak Wójt i radni mają, policja też to co ja mam za nich robote robić? Tak więc nie ejst pan odosobniony a Gmina Raszyn sobie nie radzi i tyle.
  • k_j_wojtas 17.04.18, 00:43
    Problem jest taki, że to nie urzędnicy maja zarządzać i decydować o ekologii.To powinno wynikać ze świadomości obywatelskiej i być dostosowane do warunków życia.
    Nie na tym polega, by karać i zarządzać, ale stworzyć warunki o dbania o otoczenie.
    Nie można ustalać wysokich cen gazu i żądać, aby ludzie go używali, gdy węglem (kiepskiej jakości) jest trzy razy taniej.
    No, może dwa.
    Zakazywać spalania resztek roślinnych, gdy samochód czyni kilkukrotnie większe szkody.

    Po prostu - jestem za racjonalnym wyborem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.