Dodaj do ulubionych

Róbmy foty Raszyna

13.05.08, 08:18
Piątkowy spacer miał 8 km.
Foty podzieliłem na trzy części - Raszyn, Falenty i Rybie.
Dziś część pierwsza - Raszyn:
fotoforum.gazeta.pl/k/Raszyn.html
Mile widziane komentarze.
Łapcie za aparaty i róbcie fotki, nie zdjąłem kilku ważnych
obiektów smile
--
estabilishment
---------------
Turystyka
Edytor zaawansowany
  • rpasterski 13.05.08, 23:24
    Pomysl dobry! Ale Raszyn jest trudnym modelem...
  • sibeliuss 14.05.08, 08:35
    rpasterski napisał:

    > Pomysl dobry! Ale Raszyn jest trudnym modelem...
    --
    Wczoraj dorzuciłem Falenty.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 14.05.08, 16:41
    O godz. 11.45 Wójt Gminy Raszyn zorganizował sobie sesję zdjęciową
    na przebudowanej płycie boiska w gimnazjum. Chyba zainteresował się
    tym "fotograficznym" wątkiem. Jeżeli nie będzie miał śmiałości
    przesłać zdjęcia sam, to może poprosimy drugiego gminnego urzędnika,
    który w godzinach pracy te zdjęcia robił. Mam na myśli oczywiście
    pracownika od środków unijnych i strategii rozwoju Gminy Raszyn (
    tyle ich pozyskał, że nie ma już co robić ) - Pana Rafała S. Zapewne
    dlatego zajął się robieniem zdjęć. Pogratulować. Byłaby sielanka,
    ale napatoczył się Sołtys z Raszyna .... i się czepia ( oczywiście
    zdjęć ).
  • sibeliuss 14.05.08, 16:54
    Chciałbyś być wójtem?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 14.05.08, 17:29
    Gdybym chciał, to wystartował bym w wyborach na Wójta Gminy Raszyn.
    Do tej pory aby mieć realny wpływ na to co się dzieje w gminie nie
    trzeba było być wójtem. Nawet w opozycji do poprzedniego miałem
    wpływ na poczynania samorządu. Przed wyborami propozycja programowa
    Chmielewskiego i Rajkowskiego zawierała to co chciałbym aby w naszej
    gminie się działo. Teraz okazuje się, że to były tylko słowa, które
    miały zapewnić im stanowiska a nie mobilizować do pracy. Nie tak się
    umawialiśmy ( nie ze mną, ale z wieloma osobami organizującymi
    kampanię wyborczą ). Dziś, kiedy słyszę, że któryś z panów
    mieszkance tłumaczy, iż mieszkania na ul. Godebskiego są za dobre
    dla niej i jej rodziny, mam chęć napluć mu w twarz, ale ... z
    przyczyn wychowania tego nie zrobię. Chociaż zapamiętam to i przed
    wyborami przypomnę innym.
  • sibeliuss 14.05.08, 19:23
    Przez 14 lat był złotym człowiekiem, a teraz mu się odmieniło? Chyba kpisz.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • patrzacy.z.boku 14.05.08, 20:22
    ze sie wtrace...ostatnimi kadencjami to mieszkancy musieli wybierac
    miedzy wiekszym i mniejszym zlemsmile
  • sibeliuss 15.05.08, 08:46
    patrzacy.z.boku napisała:

    > ze sie wtrace...ostatnimi kadencjami to mieszkancy musieli
    wybierac miedzy wiekszym i mniejszym zlemsmile
    --
    A świstak siedzi...
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 14.05.08, 21:11
    W latach 1990 - 1994 byliśmy z J. Rajkowskim w jednym komitecie i
    jednej formacji politycznej. W kadencji 1998 - 2002
    współpracowaliśmy jako koalicjanci, którzy podpisali umowę
    koalicyjną. "Złotość" była raczej wymuszona. Teraz też mieliśmy
    umowę koalicyjną. Ale widocznie nie było i nie ma "woli politycznej"
    w J. Rajkowskim i "tym co miał być gwarantem" do jej wypełnienia.
  • sibeliuss 15.05.08, 08:49
    Może Cię obrażę, ale ja uważam, że jak cała szajka robi coś razem to
    jest jakoś tam, bo łupy trzeba dzielić po równo. Wystarczy, że jeden
    weźmie choć o grosz więcej i już cały kruchy układ się sypie.
    Nie żebym miał na myśli układy, korupcję i kolesiostwo, no skądże
    znowu.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 15.05.08, 10:49
    Ja mogę mówić tylko za siebie. Można być "ważnym urzędnikiem", np.
    od przetargów i nie zarazić się ani "kolesiostwem" ani "korupocją".
    O gminie nigdy nie myślałem w kategoriach "łupów". Dopóki taka wizja
    bycia działaczem samorządowym jest mi obca będę miał satysfakcję z
    bycia radnym, sołtysem, itd. A co do ustaleń przed wyborami, to co,
    trzeba było dać poparcie na zasadzie "poprzemy bo fajny gość
    jesteś"? Gdyby Gmina Raszyn miała wszystkie niezbędne inwestycje to
    może kogoś kiedyś tak poprę. Dziś ( a raczej wczoraj ) szukałem ( -
    śmy ) gościa do roboty na rzecz naszej gminy. I to ciężkiej roboty.
    A okazało się, że wybrani panowie postanowili zrobić sobie 4 lata
    wakacji.
  • sibeliuss 15.05.08, 15:49
    Czyli po 10 latach mieliście pewność, że to najlepszy z możliwych
    wyborów?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • patrzacy.z.boku 15.05.08, 17:17
    szkoda sibeliuss,ze ty nie startowales.
  • ziggyksiazek 15.05.08, 21:34
    a pamiętacie jeszcze naszego poprzedniego wójta?

    bo obecny złotymi zgłoskami się zapisuje, tu coś otworzy, tam coś
    zamknie a jak juz powie to powie, i w kurierze się zaprezentuje... w
    ogóle nie ma co porównywać do byłego wójta, tamten nie używał
    gminnego miesięcznika do autopromocji, dbał o obiektywizm
    informacji, realizował obietnice wyborcze, ale w piłkę chyba nie
    grał, a już na pewno nie na sztucznej nawierzchni,
    właśnie dlaczego to wszystko takie sztuczne...

    co to ja pisałem? ach te kłopoty z pamięcią
  • jolka-g 15.05.08, 23:04
    ziggyksiazek napisał:
    > co to ja pisałem? ach te kłopoty z pamięcią

    ziggy ta Twoja /skle/roza jest urocza
  • ziggyksiazek 15.05.08, 23:08
    wszelki duch naszych wójtów chwali,
    żywa ci, żywa
  • jacek-wisniewski 16.05.08, 08:05
    Polityka to duży hazard. Im niższy szczebel tym większy. Wybiera się
    np. takiego od obietnic, a ten .....
    Z władzą wykonawczą jest tak, że im wyższy szczebel tym więcej jest
    zabezpieczeń proceduralnych przed ewentualnymi błędami. Zespoły
    legislacyjne, departamenty prawne. I nawet pijany i z lekką chorobą
    psychiczną polityk nie jest w stanie sam wypowiedzieć wojny Rosji,
    czy wymienić złotego na ruble. Taki Wójt to bardziej "saper" z
    dowcipu. Wie, że może mu urwać nogę, ale wie że musi iść dalej.
    Przez 10 lat J. Rajkowski był takim "idącym dalej" saperem. Teraz
    okazało się, że dla potrzeb marszu do przodu ktoś go musi z tyłu
    popychać. Jedno jest pewne, wiele razy sam osobiście ( i wielu
    innych dobrze radzących mu ludzi ) mu mówiłem, że jeżeli zdecydował
    się startować to musi mieć świadomość "orki", która go czeka w tej
    kadencji. Jeżeli się przeliczył z siłami, to z Kimicica "Kończ Waść
    wstydu oszczędź".
  • patrzacy.z.boku 16.05.08, 15:51
    a moze on ma pracownikow niezyczliwych, ktorzy go wpedzaja na te
    miny?
  • j.aranowski 16.05.08, 16:07
    Maiłem się nie odzywać, ale przeginasz sibeliuss. Ja i kilka innych osób
    będących w KWW GRR zgodziło się na poparcie Rajkowskiego z zupełnie innych
    przyczyn niż sugerujesz. Obrażasz te wszystkie osoby i ich wiarę w samorządność.
    To, że dziś Rajkowski traktuje mnie czy nawet Jacka, (o innych nie wspomnę, bo
    po zawodzie jakich ich spotkał "leją" na naszą lokalną politykę), za swoich
    wrogów wynika z tego, że przypominamy wszystkim jak miało być. Na stronie Dawid
    Bankowych jest opublikowane pisemne oświadczenie obecnego wójta
    www.dawidy.bankowe.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=139&Itemid=44
    Szczególnej uwadze polecam słowa: "w celu zapewnienia skutecznej realizacji
    programu KWW Gmina Raszyn Razem" To był jedyny powód dla którego poparłem
    kandydaturę J. Rajkowskiego w II Turze. Ile z tej deklaracji i naszego programu
    jest realizowane? Dla mnie "0". Gdzie pieczołowicie układany "Harmonogram zadań"
    który miał właśnie przeciwdziałać jak to nazywasz "układom i kolesiostwu"? Oj
    sibeliuss, faktycznie obrażasz, tyle że wszystkich tych, którzy w to wierzyli,
    również tych którzy wyrazili tę wiarę w wyborach popierając KWW GRR.
    I jeszcze do Jacka Wiśniewskiego. A nie mówiłem? Jak na razie sprawdza się mój
    scenariusz. Szkoda, że dałem się przekonać na tak w II turze, a co gorsza
    przekonałem do tego wiele osób. Trzeba było wyjść z tego spotkania na którym
    rzuciłem ulotkami wyborczymi na II turę w stół i więcej nie wracać.
  • sibeliuss 16.05.08, 19:08
    A czy KWW Gmina Raszyn Razem nie mogło wystawić kogoś innego niż odgrzewany
    kotlet? Naprawdę nikt inny nie mógł kandydować? (nie daję wiary)
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • j.aranowski 16.05.08, 21:14
    Pewnie że mogliśmy, tylko wówczas nie byłoby w komitecie Życia Raszyńskiego z Mirkiem Chmielewskim. W tamtym momencie, wielu z nas myślało, że byłby to błąd. Dziś, jestem przekonany, że Nasz kandydat, tzn. tych co przyszli ze mną, Jackiem Wiśniewskim, Andrzejem Zygmuntowiczem, wcale nie uzyskałby gorszego wyniku. Z perspektywy czasu, nie jestem też tak do końca przekonany, czy przypadkiem nie uzyskalibyśmy wsparcia z ugrupowań, które nie wsparły KWW GRR. No, ale czasu nie cofniemy. Myślę, że coś jednak mimo wszystko osiągnęliśmy (mam na myśli tych związanych ze mną, Jackiem i Andrzejem). Pokazaliśmy wyborcom, że może być inna droga niż ta o wyborze lepszego lub gorszego zła. Pokazaliśmy, że czas na zmiany i zmiany te są możliwe. Jestem przekonany, że w kolejnych wyborach o wiele bardziej zaangażują się osoby tzw. napływowe. Większość z nich to naprawdę wspaniali ludzie, chcący angażować się w życie społeczne. Myślę, że naszym działaniem już po wyborach udowodniliśmy, że jest alternatywa dla ostatnich kilkunastu lat.
  • stefanofalenty 18.05.08, 22:58
    Panie Jacku sam Pan o sobie zaświadcza...w latach 90 współpraca z Panem
    Rajkowskim, w ostatnich wyborach z Chmielewskim, a teraz kiedy pojawiła się
    szansa rozkracza się Pan przed Panem Iwickim...no cóż Francuzi już kiedyś
    znaleźli doskonałe określenie Pana osoby - "Prostytucja polityczna" tam gdzie
    dają to idę. Z tego co w głównej mierze słyszę i czytam to jest Pan niestety
    smutną postacią, wielki bohater na forum...mocny w słowach szkoda tylko że nie
    pokrywają się one z rzeczywistością...Dla mnie żałosne i szczerze wstydzę się że
    mój kraj, moją gminę reprezentują tacy ludzie jak Pan - przepraszam, że tak
    szczerze ale zawsze jestem - nieudacznicy...
  • jacek-wisniewski 18.05.08, 23:50
    Oj, znam ten styl pisania do mnie, oj znam. Ale, co tam... Z J.
    Rajkowskim współpracowałem jak z jednym z członków komitetu
    wyborczego "SOLIDARNOŚĆ". Z Chmielewskim współpracowałem na
    zasadzie porozumienia grupy osób. Z Panem Iwickim mamy kilka
    wspólnych osądów obecnej rzeczywistości i być może będziemy mieli
    zbiezne poglądy w kilku sprawach w przyszłości. Co do preferencji
    seksualnych ( rozkładanie się ) to mam je zdecydowanie zgodne z
    wartościami. A co do "dają to idę", to doprawdy nie rozumiem.
    Gdybym preferował taki "styl życia" to zapewne przez te lata
    biegałbym za jednym i drugim na zmianę, klepałbym się z nimi po
    pleckach i główkach i popiskując "jasiek" lub "piotrek" na zmianę
    oczekiwałbym na kostkę w postaci jakiegoś stanowiska. Jakoś tych
    kostek nie miałem za "popiskiwanie". Znam oczywiście wielu takich i
    takie, którzy tak robili. No nie.. ? A Pani zna? Mam zawsze swoje
    zdanie i swoje poglądy. Współpracuję tylko z tymi, którzy mają
    poglądy z miomi zbieżne. Nie uważałem się i nigdy nie
    byłem "człowiekiem" kogokolwiek. Z moich politycznych aspiracji
    wychodzi mi więcej niż 40% ( co uważam za dobry wynik ). Mógłbym
    być z pani dumny, gdyby Pani pisząc te same słowa podpisała się
    imieniem i swoim nazwiskiem, bo oznaczałoby to, że nawet nie mając
    racji ma Pani kręgosłup. Ale niestety nie moge być dumny.
    Szkoda.
  • j.aranowski 19.05.08, 00:35
    No cóż, sam również mam wiele zastrzeżeń do działań Jacka, ale naprawdę trudno mu zarzucić, że idzie tam gdzie dają. Jeśli by tak było, zapewne dziś siedziałby na jakiejś "ciepłej posadce" i przytakiwał wójtowi. Jak widać tak nie jest. Oczywiście, mogę mieć pretensje (i mam o czym zapewne sam Jacek zaświadczy), że zrezygnował z kandydowania na Wójta, że przed wyborami zdecydowanie nie odciął się od swoich poprzednich "współtowarzyszy" z którymi swego czasu rządził Gminą, że nadal rozmawia z pewnymi osobami po tym co mu zrobiły. Ale jedno mogę powiedzieć. Jacek przynajmniej toleruje fakt, że każdy ma prawo do własnego zdania i nie robi z nikogo wroga, jeśli to zdanie jest inne niż jego. Powiem więcej, znam sytuację w których to Jacek dał się przekonać innym i to wcale nie rzadkie. Osądzając Jacka za współpracę w poprzednich kadencjach, nie powinno się również zapominać z jakiego klucza znalazł się np. w Zarządzie Gminy. Jakoś nie wszyscy pamiętają, że był on tam przedstawicielem ówczesnej opozycji. Co do współpracy z Piotrem Iwickim, nazwał bym to raczej odwagą a nie "prostytucją polityczną". Takiej odwagi działań ponad podziałami wielu brakuje. Niestety, dziś muszę przyznać rację, może nie całkowitą, ale w dużej mierze, p. Alicji Wawrzyńskiej. W bodaj dwugodzinnej rozmowie telefonicznej przed wyborami usiłowała mnie ona przekonać, że w naszej Gminie panuje jeden wielki "układ". Nie bez podstaw. Moim zdaniem, szufladkowanie poszczególnych osób na tych będących z Iwickim bądź Rajkowskim właśnie temu służy (zachowaniu układu). Jacek, popierając Iwickiego paradoksalnie wyłamał się ze stereotypu nakręcanego przez zwolenników układów i kolesiostwa. Dlatego teraz jest tak napiętnowany. Mam nadzieję, że w kolejnych wyborach posłucha rady naprawdę niezależnych osób i nie zrezygnuje z ubiegania się o fotel Wójta, a jeśli już, to że poprze kandydata, który przedstawi naprawdę dobry i realny program oraz swoją dotychczasową działalnością będzie gwarantował dotrzymanie jego realizacji.
    Odwagi Jackowi nie brakuje. W sobotę, podczas meczu z Legią, kiedy inni ograniczali się jedynie do nagabywania mnie i Prezesa Bobowskiego abyśmy dzwonili po policję która pilnowałaby kibiców gości, on ubrany w kamizelkę porządkowego, poproszony bez chwili namysłu stanął przy zajmowanym przez nich sektorze na trybunach.
    Jacka nie tak łatwo zastraszyć.
    P.S.
    Pozdrowienia dla kibiców Legii. Szkoda, że frekwencja, w porównaniu z innymi meczami nie była najlepsza, przez co i oprawa skromniejsza. Ale i tak wypada pozazdrościć CWKS.
  • jacek-wisniewski 19.05.08, 08:50
    Zonie nie pokażę, bo nie puści mnie z córką na kolejny mecz.
    Przyjemnie być za coś pochwalonym. Z proponowanych przez Ciebie
    rozwiazań wolałbym poprzeć kogoś, kto zagwarantuje realizację
    obietnic wyborczych. Ale jeżeli będziemy mieli jakieś wątpliwości (
    wspólnie ) to obiecuję podjąć rękawicę.
  • sibeliuss 19.05.08, 11:17
    To w końcu z kim odchodzi to klepanie - bo z kimś musi.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 19.05.08, 19:28
    a wiesz li sibeliuss co to synkopa?
  • patrzacy.z.boku 20.05.08, 20:28
    ziggy, ty to potrafisz ludzi zniechecac...rozpisal sibelius ostatnio
    sie na forum, wykazal zainteresowanie gminna architektura,a ty tu o
    znecaniu sie nad dziecmi wyjezdzasz(synowi kopa, corce
    klapsa?)...wspomnienia go przez to widac naszly,zamknie sie chlopak
    w sobie i na forum znowu nuda zawita.
  • ziggyksiazek 20.05.08, 20:48
    a może się nie zamknął w sobie tyklo w bibliotece i szuka

    a tam przecieć internetu niet odkąd któryś z Gasiorowskich
    powiedział iż studenci na niewłaściwe strony włażą i coś jeszcze
    robią

    a odnośnie internetu to na wsi, u nas ma się rozumieć tyż nie ma
    a odnośnie studentów to tyż
    a odnośnie stron, to u nas są cztery: Północ, Południe, Wschód i
    Zachód
  • sibeliuss 21.05.08, 10:18
    Ziggy, a Ty znasz pojęcie zaczynania zdań z dużej litery?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 21.05.08, 11:08
    chodzi Ciebie o orthographię?
  • sibeliuss 21.05.08, 12:06
    Mniej więcej.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • sibeliuss 21.05.08, 10:16
    ziggyksiazek napisał:

    > a wiesz li sibeliuss co to synkopa?
    --
    Zadziwię Cię, ale wiem.
    Cóż zatem? (nie odbiegając od tematu klepania)
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 21.05.08, 11:11
    "Cóż zatem? (nie odbiegając od tematu klepania)"

    jak to Ty nie wiesz? jak 'dżezujesz' do klapiesz na raz czy na dwa?
  • sibeliuss 21.05.08, 12:07
    No trzech klepać na raz się nie da.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 20.05.08, 21:02
    A w "gminnej polityce" koniecznie trzeba się z kimś klepać po
    plecach?
  • ziggyksiazek 20.05.08, 21:34
    w każdej polityce
    to się inaczej nazywa wzmacnianie pozytywne

  • jacek-wisniewski 21.05.08, 06:17
    Człowiek uczy się do końca swych dni.. To teraz rozumiem, dlaczego
    tylko 40% moich zamierzeń politycznych kończy się sukcesem. NIE
    POKLEPUJĘ SIĘ. I to jest powód. Będę musiał zweryfikować swoją
    postawę polityczną. Czyli uzyskać wzmocnienie pozytywne.
    A poważnie. To chyba zamiast "poklepywania się" z kimś wolę
    przekonywanie do swoich poglądów wyborców.
  • ziggyksiazek 21.05.08, 07:20
    o właśnie tak,

    już w tak młodej demokracji amerykańskiej wprowadzono system
    prawyborów, zabiegania o głosy, również przyklepywania i
    poklepywania (tylko że raczej syn-chronicznego jagby chciał pzb)

    w naszej rzeczywistości najlepiej to wychodzi w postaci zbierania
    podpisów w sklepach

    i zawsze trzeba mieć tą pewność, że kiedyś się uda, jak mawia trener
    z niskich landów 'krok po kroczku'
  • jacek-wisniewski 21.05.08, 07:35
    Co do zbierania podpisów w sklepach, to całkiem dobry pomysł. Tylko
    należy się jescze zastanowić, czy znierać ZA czymś, czy PRZECIWKO.

    Kroczki pomijam, chociaż już je wolę bardziej w dyskusji
    niz "skoki".
  • ziggyksiazek 21.05.08, 08:17
    zbieżność opinii powala na kolana, obiektywnie to cud Tuska

    a co do SKOKów to dlaczego założyły spółkę w Luksemburgu?
  • sibeliuss 21.05.08, 10:20
    jacek-wisniewski napisał:

    > Człowiek uczy się do końca swych dni.. To teraz rozumiem, dlaczego
    > tylko 40% moich zamierzeń politycznych kończy się sukcesem. NIE
    > POKLEPUJĘ SIĘ.
    --
    Równie dobrze uwierzyłbym w wyznanie, że się nie podcierasz po
    defekacji.
    smile
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • sibeliuss 21.05.08, 10:19
    jacek-wisniewski napisał:

    > A w "gminnej polityce" koniecznie trzeba się z kimś klepać po
    > plecach?
    ---
    Rozbawiłeś mnie.
    Taki sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem jesteś?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • jacek-wisniewski 21.05.08, 11:52
    Jedyna partia do której się zapisałem nazywała się ROAD. Do dziś
    żałuję, że po połączeniu się w Unię Demokratyczną a poóźniej Unię
    Wolności nie wypisałem się z listy członków. W UD i UW byłem
    przeciwny ( mam nadzieję, że to nie jest moją cechą charakteru )
    łączeniu z KLD i temu co reprezentowali sobą działacze warszawscy
    związani z Piskorskim. Po wyjściu tej grupy z UW próbowałem walczyć
    o wyczyszczenie szeregów tej partyjki z Bonim. Patrząc na to co sobą
    obecnie reprezentują moi "partyjni koledzy" do dziś mam potężnego
    kaca. Dlatego na poziomie samorządowym wolę od "poklepywania"
    wspólne programy i porozumienia. Lubię być szanowany jako partner
    polityczny i staram się szanować innych ( nawet będących w
    opozycji ). Wolę w innych poglądach szukać przesłanek wynikających z
    różnic postrzegania otaczającej rzeczywistoiści niż doszukiwać
    się "chęci zawładnięcia żłobem". Dzięki temu startowanie w wyborach
    ( nawet jeżeli przegrywam ), dzielenie się swoimi poglądami z
    innymi, pisanie na tym forum, pomaganie innym przynosi mi
    satysfakcję. Jeżeli przestanie, to zajmę się czymś innym.
  • sibeliuss 21.05.08, 12:09
    np. czym?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ycbo 21.05.08, 13:15
    No dobrze, ale co te debilne polityczne wpisy mają wspólnego z
    tematem :
    "Róbmy foty Raszyna"
    Czy na tym forum nie ma już normalnych ludzi którym wszystko kojarzy
    się z politycznymi nieudacznikami, których ludzie sami wybrali tylko
    po to aby potem przez cztery lata się popisywać jak strasznie są
    niezadowoleni i jakie maja pomysły na lepsze wybory.
    Czy każdy temat (nawet tak nie winny jak fotografia) musicie
    zamienić w kloakę i sie w tym babrać.

    --
    Lepsze jutro było wczoraj
  • ziggyksiazek 21.05.08, 13:30
    bardzo celne stwierdzenie, obcy

    aczkolwiek, przecież, doprawdy to jest jedna z wielu możliwych fot
    Raszyna, nie uważasz, co prawda opisowa, ale fotek tu akurat wklejać
    się nie da

    zważ również, niejako, prawda, wszelkie inne tematy powodują totalny
    letarg szacownego grona, a normę miesięcznej ilości wpisów trzeba
    wykonać bo inaczej po premii
  • sibeliuss 21.05.08, 13:45
    Ty również na inne tematy milczysz.
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 21.05.08, 13:58
    uwagi moderatora są nadto krzywdzące,
    a któż pisał o
    a któż pisał o
    a któż pisał o
    ..............
    a któż pisał o itd
  • sibeliuss 21.05.08, 14:58
    Dużo czytasz książek?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 21.05.08, 14:59
    si beliuss, si si
  • sibeliuss 21.05.08, 15:42
    Korzystasz ze świetnie zaopatrzonej biblioteki w Raszynie?
    --
    estabilishment
    ---------------
    Turystyka
  • ziggyksiazek 21.05.08, 15:49
    odprowadzam syna na lekcje muzyki (odbywają się w gmachu biblioteki)
    i w trakcie czytam jak z nut
  • raszyniak1 21.05.08, 16:01
    ziggy, co się tak zawzięłaś na biednego sibeliussa. Dostał chłop (a może nie?)
    zlecenie, to stara się wywiązać.
  • ziggyksiazek 21.05.08, 13:35
    i nie nazywałbym tego kloaką
    to tylko lokalny folklor
    z którym nie każden ycbo eibos izdarop

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka