Dodaj do ulubionych

Jacek kłamczuszek

08.05.09, 01:48
Na tym wątku najaktywniejszy jest Jacek Wisniewski.
Niestety nie informuje Was rzetelnie. Mocno nagłośnił swój pozew przeciwko
mnie, ale nie poinformował o terminie rorpraw i o wyniku spraw sądowych.
Trzy razy sąd przyznał mi rację. Oczekuję przeprosin od Jacka. Jeżeli nie
przeprosi mnie na tym forum bublicznie, to ja zaczną go pozywać do sądu.
Edytor zaawansowany
  • jacek-wisniewski 08.05.09, 08:01
    Błazen - nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem.
    Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech
    rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle
    uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie.
    Oprócz tego błaznowie charakteryzowali się kolorowym strojem i
    specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.

    Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytności,
    Pliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na
    dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze
    średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie
    chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i
    wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są
    przykłady błaznów - w XIV wieku miał na dworze Tamerlana działać
    Nasrudin.

    Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaznowie,
    specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach.
    Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd
    ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której
    zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował
    się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja
    błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.

    W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili
    oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to,
    czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też
    doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz
    najsłynniejszego z nich, Stańczyka, znanych jest co najmniej 11
    błaznów służących Jagiellonom. Za swoje usługi otrzymywali oni
    nawet nadania ziemi.
  • filip_bu 08.05.09, 08:16
    Czyli Jaśnie Nam Panujący też ma "swojego błazna" któremu
    za "usługi" nadał parking
  • raszy.niak 08.05.09, 10:07
    Tak samo pomyślałem.
  • raszy.niak 08.05.09, 10:06
    A to ciekawe. Jak można być najaktywniejszym na wątku który właśnie ktoś inny
    dopiero zaczyna? Hmmmm... To jakiś kolejny cud w wykonaniu raszyniaka? Czy może
    raszyniak to Jacek Wiśniewski. Już mi sie wszystko plącze. Jak zajrzałem tu
    rano, w wątku był jeden wpis. Podpisany "raszyniak". Nic więcej. We wpisie
    tekst, że najaktywniejszy w tym wątku jest Jacek Wiśniewski.
    PANIE JACKU! TO PAN SIĘ SĄDZIŁ SAM ZE SOBĄ! KURDE! COŚ TU CHYBA NIE TAK!
  • jolka_g 08.05.09, 13:16
    raszyniak napisał:

    > Na tym wątku najaktywniejszy jest Jacek Wisniewski.
    > Niestety nie informuje Was rzetelnie. Mocno nagłośnił swój pozew
    przeciwko
    > mnie, ale nie poinformował o terminie rorpraw i o wyniku spraw
    sądowych.
    > Trzy razy sąd przyznał mi rację. Oczekuję przeprosin od Jacka.
    Jeżeli nie
    > przeprosi mnie na tym forum bublicznie, to ja zaczną go pozywać do
    sądu.

    Grzegorzu przestań pisać w kółko te same bzdury.Jesteś już śmieszny
    z tą swoją fobią. Jak masz go pozwać do sądu to nie obiecuj tylko to
    zrób.
  • raszyniak 09.05.09, 21:48
    jolka_g napisała:

    > raszyniak napisał:
    >
    > > Na tym wątku najaktywniejszy jest Jacek Wisniewski.
    > > Niestety nie informuje Was rzetelnie. Mocno nagłośnił swój pozew
    > przeciwko
    > > mnie, ale nie poinformował o terminie rorpraw i o wyniku spraw
    > sądowych.
    > > Trzy razy sąd przyznał mi rację. Oczekuję przeprosin od Jacka.
    > Jeżeli nie
    > > przeprosi mnie na tym forum bublicznie, to ja zaczną go pozywać
    do
    > sądu.
    >
    > Grzegorzu przestań pisać w kółko te same bzdury.Jesteś już
    śmieszny
    > z tą swoją fobią. Jak masz go pozwać do sądu to nie obiecuj tylko
    to
    > zrób.
    Jolu.
    Sądządz z tego, co orzekł sąd to nie ja a Jacek pisał bzdury. W
    trzech rozprawach sąd uznał, że to ja a nie Jacek miałem rację.
    Czekam nadal na przeprosiny ze strony Jacka i jesli nie przeprosi
    mnie w ciagu miesiąca, to teraz ja pozwę go do sądu, a ja mam
    mocniejsze argumeny na niego.

  • j.aranowski 10.05.09, 22:11
    Grzegorz, jesteś nudny. W jednym z wątków chciałeś publikować wyroki. Powiedziałem, że jak tylko mi je dostarczysz, opublikuję. Oczywiście nie dostarczyłeś. Bredziłeś coś o tym, ze powinien to zrobić Wiśniewski. Tylko, to nie Wiśniewski chciał je publikować a Ty. Do tego pomyliłeś strony Dawid Bankowych (tu nic nie ukazuje się bez mojej aprobaty) ze strona www.raszyn.net.pl (tu jestem jedną z osób mającą wpływ na stronę ale nie decydującą jednoosobowo co ma się ukazać). Zarzuciłeś mi, że opublikowałem pozew Jacka na stronie Dawid Bankowych i nie ciągnę tematu. Tymczasem pozew ukazał się na oficjalnej wówczas stronie Komitetu Refendalnego co biorąc pod uwagę pełnioną wówczas przez Jacka funkcje Pełnomocnika tegoż komitetu wydaje się być oczywiste. Mimo tego twojego błędu i nieprawdziwych zarzutów wobec mnie, jakobym to Ja publikował pozew przeciw Tobie, byłem i nadal jestem gotów opublikować na swojej stronie wszystkie dokumenty związane z Twoim i Jacka procesem jakie Mi dostarczysz. Przestań więc pisać te bzdury i albo przekaż dokumenty do publikacji (o co prosiłeś) i pozwij Jacka do sądu albo przestań się ośmieszać na tym forum. Naprawdę wątpię, aby jeszcze ktokolwiek wierzył w te twoje brednie a już na pewno interesował się tymi twoimi procesami. Moje dane kontaktowe nie zmieniły się od czasu naszego wspólnego udziału w kampanii wyborczej. Czekam na sentencje wyroków wraz z ich uzasadnieniami. Publikuję natychmiast po ich otrzymaniu. Oczywiście, wraz z ich kopiami oczekuję twojej pisemnej zgody na ich upublicznienie - chyba rozumiesz dlaczego.
  • raszyniak 11.05.09, 03:14
    j.aranowski napisał:

    Grzegorz, jesteś nudny. W jednym z wątków chciałeś publikować
    wyroki. Powiedziałem, że jak tylko mi je dostarczysz, opublikuję.
    Oczywiście nie dostarczyłeś. Bredziłeś coś o tym, ze powinien to
    zrobić Wiśniewski.
    Grzegorz:
    Jarku.
    Dla Ciebie to brednie, a dla mnie i normalnych ludzi rzecz
    oczywista, że informacje o aktualnym stanie sprawy publikują ci,
    którzy rozpoczeli jej upublicznianie, a już napewno muszą to robić
    dziennikarze, którzy upubliczniali temat.

    J.Aranowski:
    Naprawdę wątpię, aby jeszcze ktokolwiek wierzył w te twoje brednie a
    już na pewno interesował się tymi twoimi procesami.

    Grzegorz:
    Jarku.
    To nie moje procesy, tylko procesy Jacka. Ja jestem tylko ofiara
    jego ambicji politycznych.
    Rozpoczeliscie nagonke propagandowa przeciwko mnie, a kiedy trzy
    razy przegraliście, zamilkliście. Co więcej piszesz, że ja bredzę.
    Myślę, że teraz definitywnie legła w gruzach Twoja wiarygodnosć i
    bezinteresowność.
    Nawet młodzi ludzie czerpiący swoją wiedzę o naszej gminie wyłącznie
    z Internetu, nie mający czasu na uczestnictwo w sesjach Rady Gminy,
    czytający wyłącznie blog Iwickiego i Forum Wyborczej w końcu
    zrozumieją, że Wasze intencje nie sa czyste.
  • j.aranowski 11.05.09, 14:16
    raszyniak napisał:

    > że informacje o aktualnym stanie sprawy publikują ci,
    > którzy rozpoczeli jej upublicznianie, a już napewno muszą to robić
    > dziennikarze, którzy upubliczniali temat.

    Grzegorz, może to dla ciebie zbyt trudne, ale postaraj się zrozumieć. Nie Ja,
    Jarosław Aranowski, opublikowałem informację o pozwie Jacka Wiśniewskiego
    przeciw tobie. Informacja ta ukazała się na stronie Komitetu Refendalnego. To
    nie była moja strona i nie ja jednoosobowo decydowałem o publikacjach. Ty,
    Grzegorz Burchert, prosiłeś mnie o opublikowanie wyroku. Zgodziłem się to zrobić
    na Mojej stronie, bo tylko tu mogę decydować jednoosobowo co publikuję a czego
    nie. Jeśli chcesz publikacji na stronie byłego Komitetu Refendalnego, poproś o
    to Jacka Wisniewskiego, byłego pełnomocnika tegoż komitetu. Choć, dziś ta strona
    nie pełni już roli informacyjnej komitetu, więc na taką publikacje musi zgodzić
    się trochę szersze grono osób. Myslę jednak, że jeśli poprosisz Jacka i
    dostarczysz mu materiały do publikacji z odpowiednim pisemnym oświadczeniem, że
    wszelką odpowiedzialność za ich publikację ponosisz Ty, Jacek "stanie" na
    głowie, aby wszyscy się na nią zgodzili.

    > Grzegorz:


    > Rozpoczeliscie nagonke propagandowa przeciwko mnie, a kiedy trzy
    > razy przegraliście, zamilkliście.

    Grzegorz, Ja nawet nie wiedziałem, że były trzy rozprawy. Dowiaduję się tego od
    ciebie. Nie rozpoczynałem żadnej nagonki propagandowej na ciebie bo i nie bardzo
    wiem po co? Czy ty mi w jakiś sposób zagrażasz? Na wójta kandydować nie
    zamierzam Ty chyba też. Nie czuję się tez przegranym w twoim procesie z Jackiem.
    Sam gdzieś napisałeś, że sąd uznał to za powództwo cywilne między wami dwoma a
    nie pełnomocnikiem komitetu i Tobą. Co ja mam do tego. Sądźcie się chłopaki jak
    wam się tak podoba nawet do końca życia. Wasza sprawa. Ale tak gwoli
    sprawiedliwości, mógłbyś sprostować te informację i napisać, że jeśli ktoś z
    tobą przegrał to Jacek Wiśniewski.

    > Myślę, że teraz definitywnie legła w gruzach Twoja wiarygodnosć i
    > bezinteresowność.
    > Nawet młodzi ludzie czerpiący swoją wiedzę o naszej gminie wyłącznie
    > z Internetu, nie mający czasu na uczestnictwo w sesjach Rady Gminy,
    > czytający wyłącznie blog Iwickiego i Forum Wyborczej w końcu
    > zrozumieją, że Wasze intencje nie są czyste.

    Panie Grzegorzu Burchert. Kogo ma Pan na myśli? Czyje intencje nie są czyste?
    Normalnie poprosiłbym o przeprosiny, ale w Pańskim przypadku to zbędne. I tak
    bym ich nie uzyskał, a zniżać się do Pańskiego poziomu i z Panem boksować nie
    zamierzam. A o moją wiarygodność proszę się nie martwić. Stronę Dawid Bankowych
    czytuje wiele osób i wszyscy, no może z wyjątkiem Pana i Pańskich pryncypałów,
    mnie za nią chwalą. Kiedy napisałem, że rozważam zaprzestanie jej publikacji,
    byłem bardzo zdziwiony pochwałami jakie mnie spotkały i prośbami o przemyślenie
    tej decyzji jeszcze raz.

    P.S.
    Pan kiedyś obiecywał swój blog. Nawet go rozpoczął. Może pochwali się Pan ile
    napisał i ile wytrzymał w swoim postanowieniu?
    Przypomnę ci link do twojej strony: raszyniak.blox.pl/html
  • raszyniak 13.05.09, 04:22
    j.aranowski napisał:

    Grzegorz, może to dla ciebie zbyt trudne, ale postaraj się
    zrozumieć. Nie Ja, Jarosław Aranowski, opublikowałem informację o
    pozwie Jacka Wiśniewskiego przeciw tobie. Informacja ta ukazała się
    na stronie Komitetu Refendalnego. To nie była moja strona i nie ja
    jednoosobowo decydowałem o publikacjach. Ty, Grzegorz Burchert,
    prosiłeś mnie o opublikowanie wyroku. Zgodziłem się to zrobić na
    Mojej stronie, bo tylko tu mogę decydować jednoosobowo co publikuję
    a czego nie. Jeśli chcesz publikacji na stronie byłego Komitetu
    Refendalnego, poproś o to Jacka Wisniewskiego, byłego pełnomocnika
    tegoż komitetu. Choć, dziś ta strona nie pełni już roli
    informacyjnej komitetu, więc na taką publikacje musi zgodzić się
    trochę szersze grono osób. Myslę jednak, że jeśli poprosisz Jacka i
    dostarczysz mu materiały do publikacji z odpowiednim pisemnym
    oświadczeniem, że wszelką odpowiedzialność za ich publikację
    ponosisz Ty, Jacek "stanie" na głowie, aby wszyscy się na nią
    zgodzili

    Jarku.
    Jacek nie był łaskaw poprosic mnie o sprostowanie i przeprosiny za
    moje odpowiedzi na jego teksty i działania, tylko od razu pozwał
    mnie do sądu. Nawet mnie o tym nie poinformował. Poinformował o
    swoim pozwie mailem wszystkich członków naszego stowarzyszenia, z
    wyjątkiem zainteresowanego, czyli mnie.
    Poinformował też o tym Ciebie, a Ty na swojej stronie zamiesciłes
    xero pozwu. Eks wójt Iwicki wysmażył na temat tego pozwu tekst w WPR.
    Ani Ty, ani Iwicki nie poczuwacie sie do potrzeby kontynuacji
    tematu, a wiec nie jesteście bezstronnhymi dziennikarzami.
    Jesteście stroną konfliktu, którym sąd w trzech podejściach nie
    przyznał racji.
    Próbowaliscie wykorzystać dla swoich celów telewizję. Byliscie nawet
    bardzo skuteczni. Mimo, że zwróciłem uwagę pani redaktor, że porusza
    w programie tematy nie będące tematem referendum i tak je
    zamiesciła. Na spotkaniu z telewizją przeciwnicy referendum, którzy
    w ostatniej chwili i przypadkiem dowiedzieli sie o programie
    stanowili ponad 3/4 obecnych, ale w wyemitowanym programie czas
    podzielono po równo, a w zwiastunie programu proporcje były
    dokładnie odwrotne.
    Plus dla Ciebie, że nie przyszedłeś na spotkanie z telewizją. Minus,
    że do dziś bronisz chorej idei referendum.
    Jarku.
    Nie ja napisałem ulotkę wyjaśniajacą mieszkańcom naszej gminy, że
    nasz ówczesny członek Jacek Wisniewski i sympatyk Jarosław Aranowski
    wbrew woli stowarzyszenia promuja na posła Pana Iwickiego. Ale
    przyjałem na siebie jako prezes odpowiedzialnosc za decyzję członków
    stowarzyszenia i to w ich imieniu wygrałem.
    Ty będąc członkiem komitetu referendalnego i informatykiem tworzącym
    i budujacym stronę komitetu odcinasz sie od odpowiedzialnosci za
    teksty komiteutu referandalnego.
    Dlaczego?
    Nabijaliscie sie z mojej przynależności do UPR-u (nomen omen
    aktualnie lista nr 1), ale ja nie wstydzę się tego co myslę i nie
    zwalam na innych swoich pogladów.
    Jarku.
    Kiedys poprosiłem Cię o pomoc przy założeniu strony do wykupionej
    przeze mnie domeny e-raszyn.pl, która miała być alternatywą zarówno
    do bzdetów wypisywanych przez Iwickiego jak i do tekstów oficjalnych
    władz naszej gminy. Nie zareagowałeś. Chciałes się zająć tą stroną
    kiedy zadeklarowałeś się jako propagator Iwickiego jako posła....
    Nie wiem kto przez moja nieuwagę podkupił tę domenę, ale wiem, że to
    nie będzie strona którą sobie wymarzyłem. Nie będzie to strona
    mieszkańców niezależna nie tylko od aktualnej władzy, ale także od
    ludzi, których jedynym celem jest przejecie władzy w naszej gminie.
    Korzystajac z tego miejsca apeluje do obecnego własciciela domeny e-
    raszyn.pl. , żeby zgłosił sie do mnie i wspólnie z ludźmi z kilku
    stowarzyszeń stworzył stronę do tego adresu.
    Jarku.
    Napisałeś, żebym poprosił Jacka. Albo sobie ze mnie kpisz, albo
    Jacek nie wtajemnicza Cię w treść rozpraw sadowych....
    Pewnie to drugie, bo Jacek nagłośnił fakt, że mnie pozwał, ale to ja
    informowałem o miejscu i terminie rozpraw.
    No cóż Jacek stosuje metody Goebelsa ubłacania ludzi.....
    Szkoda, że i Ty sie w to włączyłeś.


  • j.aranowski 13.05.09, 11:35
    raszyniak napisał:


    > Poinformował też o tym Ciebie, a Ty na swojej stronie zamiesciłes
    > xero pozwu. Eks wójt Iwicki wysmażył na temat tego pozwu tekst w WPR.

    Grzegorz, czy ty masz problemy z czytania ze zrozumieniem? Czy mówimy w rożnych jerzykach? Po hebrajsku do ciebie raczej nie mówię, czemu więc nic nie rozumiesz, a może raczej udajesz że nie rozumiesz i mącisz ludziom w głowach? Ile jeszcze razy mam powtarzać, że nie zamieszczałem niczego na swojej stronie. Kiedyś w jakimś poście umieściłem odnośniki gdzie ukazała się informacja o pozwie przeciw tobie i nie była to moja strona. Przestań więc kłamać lub umieść na tym forum odnośniki do miejsca na mojej stronie www.dawidy.bankowe.com.pl gdzie jak twierdzisz umieściłem ksero pozwu. Jeśli tego nie zrobisz, proponuję abyś otworzył nowy wątek pt. "GRZESIO KŁAMCZUSZEK". Jeśli wskażesz te linki to ja cię tu publicznie przeproszę

    > Ani Ty, ani Iwicki nie poczuwacie sie do potrzeby kontynuacji
    > tematu, a wiec nie jesteście bezstronnhymi dziennikarzami.
    > Jesteście stroną konfliktu, którym sąd w trzech podejściach nie
    > przyznał racji.

    Człowieku, zastanów się co mówisz. Czy ja choć raz byłem na jakiejś twojej rozprawie? Wzywał mnie sąd? Widnieje tam gdzieś moje nazwisko? Napisałem cokolwiek na ten temat w prasie lokalnej czy prowadzonej przeze mnie stronie www.dawidy.bankowe.com.pl?

    > Na spotkaniu z telewizją przeciwnicy referendum, którzy
    > w ostatniej chwili i przypadkiem dowiedzieli sie o programie
    > stanowili ponad 3/4 obecnych,

    A wiesz dlaczego mnie nie było? Bo dowiedziałem się rano, w dniu w którym nagrywano audycję. Podobnie jak większość członków Komitetu Refendalnego. Nawet twój ulubiony adwersarz Jacek W. dowiedział się bodaj dzień a może dwa przed nagraniem. Myślę, że czas tu jasno wreszcie powiedzieć, że to nie my podrzuciliśmy tobie i twoim kolegom to kukułcze jajo. A kto? Nie wiem. Może to pomysł któregoś z nich? Może to ktoś od Piotra Iwickiego? Wiem tylko, że ja w tym palców nie maczałem.

    > Minus,
    > że do dziś bronisz chorej idei referendum.

    Zawsze będę bronił tego w co wierzę. Masz rację. Broniłem (bo teraz już nie mam czego bronić) idei referendum, bo uważam, że gorszej kadencji w Gminie Raszyn od obecnej nie było w historii niezależnego samorządu. Ba może nawet w całej historii tej gminy. Wolno mi. To moje zdanie, jak widzisz nie wstydzę się go.

    > Nie ja napisałem ulotkę wyjaśniajacą mieszkańcom naszej gminy, że
    > nasz ówczesny członek Jacek Wisniewski i sympatyk Jarosław Aranowski
    > wbrew woli stowarzyszenia promuja na posła Pana Iwickiego. Ale
    > przyjałem na siebie jako prezes odpowiedzialnosc za decyzję członków
    > stowarzyszenia i to w ich imieniu wygrałem.

    Popierania Piotra Iwickiego jako kandydata na posła również się nie wstydzę. Gdyby wybory odbywały się dziś, uczynił bym dokładnie tak samo. Dlaczego? Bo wierzę, że było to dobre rozwiązanie dla Gminy Raszyn. Wasze uprzedzenia i brak chęci porozumienia ponad podziałami doprowadziły do zmarnowania ogromnej szansy.

    > Ty będąc członkiem komitetu referendalnego i informatykiem tworzącym
    > i budujacym stronę komitetu odcinasz sie od odpowiedzialnosci za
    > teksty komiteutu referandalnego.
    > Dlaczego?

    Naprawdę jesteś tak mało rozgarnięty czy udajesz? Odpowiem ci pytaniem. Czy osoby wykonujące skład gazety (np. Rzeczypospolitej) odpowiadają za treść umieszczanych tam artykułów i mają obowiązek, jak to nazywasz "ciągnąć" temat?


    > Nabijaliscie sie z mojej przynależności do UPR-u (nomen omen
    > aktualnie lista nr 1), ale ja nie wstydzę się tego co myslę i nie
    > zwalam na innych swoich pogladów.

    Nie nabijam się z niczyich poglądów. Więcej, szanuję ludzi, którzy mają własne poglądy, mimo że często są one różne od moich. Nie szanuję natomiast ludzi, którzy poglądy dopasowują do sytuacji (nie bierz tego do siebie bo nie o to mi w tym miejscu chodziło)

    > Kiedys poprosiłem Cię o pomoc przy założeniu strony do wykupionej
    > przeze mnie domeny e-raszyn.pl, która miała być alternatywą zarówno
    > do bzdetów wypisywanych przez Iwickiego jak i do tekstów oficjalnych
    > władz naszej gminy. Nie zareagowałeś.

    Znów mijasz się z prawdą. Powiedziałem, że pomogę, co nie oznaczało, że stworzę ją jednoosobowo. Do takiej strony potrzeba współpracy wielu osób. Jednak więcej się w tej sprawie nie odezwałeś.

    > Chciałes się zająć tą stroną kiedy zadeklarowałeś się jako
    > propagator Iwickiego jako posła....

    Kolejne kłamstwo


    > Napisałeś, żebym poprosił Jacka. Albo sobie ze mnie kpisz, albo
    > Jacek nie wtajemnicza Cię w treść rozpraw sadowych....
    > Pewnie to drugie, bo Jacek nagłośnił fakt, że mnie pozwał, ale to ja
    > informowałem o miejscu i terminie rozpraw.
    > No cóż Jacek stosuje metody Goebelsa ubłacania ludzi.....
    > Szkoda, że i Ty sie w to włączyłeś.

    W nic się nie włączyłem. To ty mnie usilnie w to włączasz wypisując te bzdury na forum. Przyświeca ci chyba tylko jeden i to jasno widać jaki cel. Chcesz zdyskredytować wszystkie osoby, które mają swoje zdanie w tej gminie, różniące się od zdania twoich pryncypałów i ludzi których interesów tak usilnie bronisz. Twoja sprawa. Pisz sobie co chcesz. Czas pokaże kto miał rację.
  • raszyniak 03.06.09, 01:28
    Jarku.
    Przykro mi, że tak sie zapetliłeś w walce o Iwickiego, którego swego
    czasu z nami zwalczałeś.
    Przykro mi, że piszesz bzdury i nie prostiujesz swoich błędów.
  • raszyniak 16.07.09, 00:21
    Jacek Wiśniewski nie inforomał was o terminach rozpraw, bo wiedział,
    że sa przegrane.
    Nie skomentował tego, że 3 razy przegrał.
    Nadal robi Wam wodę z muzgów, licząc, że nie wszystko czytacie.
    Przegrał 2 referenda i 3 rozprawy sądowe.
    Zafundował nam na wiele lat utrudnienia komunikacyjne i nadal ma
    dobra samopoczucie.
    Jesli nadal go popieracie to gratuluję Wam dobrego samopoczucia....
  • raszyniak 10.08.09, 02:46
    "Jacek Kłamczuszek" nadal nie odpowiada na zaczęte i przegrane
    wątki, za to zakłada następne licząc na to, że my w przeciwieństwie
    do niego nie jestesmy bezrobotni, więc nie mamy tyle czasu na
    pisanie w Internecie. Zazdroszczę mu wolnego czasu, ale nie
    wyobrażam sobie, żeby naszą gminą mógł rządzić ktoś, kto nie
    potrafił utrzymać żadnej własnej firmy.....
  • jacek-wisniewski 10.08.09, 06:39
    Błazen - nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem.
    Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech
    rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle
    uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie.
    Oprócz tego błaznowie charakteryzowali się kolorowym strojem i
    specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.

    Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytności,
    Pliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na
    dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze
    średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie
    chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i
    wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są
    przykłady błaznów - w XIV wieku miał na dworze Tamerlana działać
    Nasrudin.

    Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaznowie,
    specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach.
    Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd
    ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której
    zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował
    się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja
    błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.

    W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili
    oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to,
    czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też
    doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz
    najsłynniejszego z nich, Stańczyka, znanych jest co najmniej 11
    błaznów służących Jagiellonom. Za swoje usługi otrzymywali oni
    nawet nadania ziemi.

    P.S.
    Pamiętacie zapewne Pańsywo - czytelnicy moją teorię co do terminów
    ataków na mnie przez "prezesika"? Każdy atak to "wpadka" w urzędzie
    jego kolegi zastępcy wójta. I tak się niestety dzieje obecnie. Być
    moze z uwagi na to, że tym razem jest to większa "wpadka" prezesik
    sobie poszaleje.
  • raszyniak 11.08.09, 00:39
    Raszyniak:
    Jacek Wisniewski sporo wypisał tekstów o mnie jako o klaunie, bo
    wie, że w przeciwieństwie do niego nie lubie ze wszystkimi walczyc i
    procesować sie.
    Napisał tez ponizszy tekst:
    > P.S.
    > Pamiętacie zapewne Pańsywo - czytelnicy moją teorię co do terminów
    > ataków na mnie przez "prezesika"? Każdy atak to "wpadka" w
    urzędzie
    > jego kolegi zastępcy wójta. I tak się niestety dzieje obecnie. Być
    > moze z uwagi na to, że tym razem jest to większa "wpadka" prezesik
    > sobie poszaleje.
    Raszyniak:
    Tak sie składa, że Jacek Wisniewski pisał juz różne bzdety na mój
    temat, a za moje odpowiedzi na jego bzdety pozwał mnie do sądu, i po
    dwóch umorzeniach nadal sie odwoływał. W trzeciej instancji miałem
    nareszcie mozliwośc wypowiedzi, bo we wczesniejszych etapach z
    urzędu umarzano pozwy Jacka. Niestety kiedy nareszcie mogłem sie
    wypowiedzieć, to Jacek zapytany co ma do odpowiedzi na moja
    wypowiedź powiedział, że nie skomentuje mojej wypowiedzi.
    Jacek jest mocny w gębie kiedy może kłamać i liczyć na to, że nie
    sprostujemy, bo albo sie zagapimy, albo nie zachowaliśmy jego
    wcześniejszych kłamstw. Jacek był, jest i będzie zawsze
    kłamczuszkiem. A wy wierzycie mu, bo nie macie czasu, żeby sledzić
    wszystkie wątki i uczestniczyć w codziennym życiu naszej Gminy...
  • jacek-wisniewski 10.08.09, 19:00
    O matko! wydrukowałem i dam swojemu koledze do diagnozy. Jest z
    pewnością lepszy od większosci zatrudnionych specjalistów przez NFZ.

    Jedno jest pocieszające. Ostatnio czytałem, że psy rozumieją tylko
    150 słów. I liczą do 5 - ciu. Ta informacja gwarantuje, ze nie
    dojdzie do jakiejś tragedii na posesji prezesika. Gdyby to biedne
    zwierze rozumiało z tego co pisze właściciel więcej, to mogłoby
    wykorzystać krótki łańcuch dla celów samobójczych. A tak będzie
    żyło. Wprawdzie w warunkach opisywanych na tym forum ale w błogiej
    nieświadomości.
  • raszyniak 11.08.09, 00:53
    jacek-wisniewski napisał:

    > O matko! wydrukowałem i dam swojemu koledze do diagnozy. Jest z
    > pewnością lepszy od większosci zatrudnionych specjalistów przez
    NFZ.
    >
    > Jedno jest pocieszające. Ostatnio czytałem, że psy rozumieją tylko
    > 150 słów. I liczą do 5 - ciu. Ta informacja gwarantuje, ze nie
    > dojdzie do jakiejś tragedii na posesji prezesika. Gdyby to biedne
    > zwierze rozumiało z tego co pisze właściciel więcej, to mogłoby
    > wykorzystać krótki łańcuch dla celów samobójczych. A tak będzie
    > żyło. Wprawdzie w warunkach opisywanych na tym forum ale w błogiej
    > nieświadomości.
    Raszyniak:
    Czytelnicy tego Forum. Przeczytajcie od deski do deski moje spory z
    Wiśniewskim. Uspokujcie go, dajac mu do zrozumienia, że nie ma szans
    w wyborach na wójta, w przeciwnym razie będę go musiał w końcu
    pozwać go do sądu za wyzywanie mnie od klaunów czy psów.
  • waszec 12.08.09, 01:15
    te chopy to musi sie lubieja ;-0
    raszyniak nie dawaj by psy na tobie wieszali
  • raszyniak 25.11.09, 02:29
    jacek-wisniewski napisał:

    > O matko! wydrukowałem i dam swojemu koledze do diagnozy. Jest z
    > pewnością lepszy od większosci zatrudnionych specjalistów przez
    NFZ.
    >
    > Jedno jest pocieszające. Ostatnio czytałem, że psy rozumieją tylko
    > 150 słów. I liczą do 5 - ciu. Ta informacja gwarantuje, ze nie
    > dojdzie do jakiejś tragedii na posesji prezesika. Gdyby to biedne
    > zwierze rozumiało z tego co pisze właściciel więcej, to mogłoby
    > wykorzystać krótki łańcuch dla celów samobójczych. A tak będzie
    > żyło. Wprawdzie w warunkach opisywanych na tym forum ale w błogiej
    > nieświadomości.

    raszyniak:
    Panie Wisniewski. Pozwał mnie Pan do sądu za odpowiedzi na Pańskie
    wątki. Trzykrotnie Pan przegrał. Teraz wyzywa mnie Pan już nie tylko
    od błaznów, ale od zwierząt. proszę o przeprosiny i sprostowanie.
    Prosze o informacje wyjasniającą mieszkańcom naszej Gminie, że
    bezpodstawnie podał mnie Pan do sądu i że wszelkie informacje na
    stronie referendelnej, Dawid Bankowych, blogu Iwickiego i wydane
    przez WPR były bezzasadne. Prosze, żeby te wszystkie media
    zamiesciły sprostowania, inaczej zastrzegam sobie prawo wystąpienia
    do sądu o ukaranie Was za naruszenie moich dóbr osobistych.
  • filip_bu 25.11.09, 08:27
    raszyniak napisał:
    > Panie Wisniewski. Pozwał mnie Pan do sądu za odpowiedzi na Pańskie
    > wątki. Trzykrotnie Pan przegrał. Teraz wyzywa mnie Pan już nie tylko
    > od błaznów, ale od zwierząt. proszę o przeprosiny i sprostowanie.
    > Prosze o informacje wyjasniającą mieszkańcom naszej Gminie, że
    > bezpodstawnie podał mnie Pan do sądu i że wszelkie informacje na
    > stronie referendelnej, Dawid Bankowych, blogu Iwickiego i wydane
    > przez WPR były bezzasadne. Prosze, żeby te wszystkie media
    > zamiesciły sprostowania, inaczej zastrzegam sobie prawo wystąpienia
    > do sądu o ukaranie Was za naruszenie moich dóbr osobistych.

    Wiśniewski przeproś raszyniaka,że żyjesz i wytłumacz sie dlaczego razyniak pisze o tobie WAS?
  • raszyniak 11.08.09, 00:46
    j.aranowski napisał:

    > raszyniak.blox.pl/html

    Jarku dziękuję za wskazanie czytelnikom tego forum mojego zmagania
    sie z pseudopisem w ostatnich wyborach. Ja nie wstydzę sie tych
    tekstów, ale moze zawstydzą się Ci, którzy zagłosowali na
    pseudopisowskiego Iwickiego i Kwiecińskiego. Wicewójt przez dwa lata
    rządził naszą gminą jako PiS-owiec, choc w Internecie wisiał jako
    skarbnik Unii Wolności, a sam eks wójt Iwicki był, jest i zapewne
    będzie sympatykiem Unii Wolności czy Demokratów-PL, jako
    dziennikarz Gazety Wybiórczej....
  • raszyniak 11.08.09, 01:32
    j.aranowski napisał:

    > raszyniak.blox.pl/html
    Raszyniak:
    Jarku. Dziękuję Ci że przypomniałeś mojego wyborczego bloga. Dziwię
    się, że zrobiłeś to Ty propagator Unii Wolności, czyli Iwickiego i
    Kwiecińskiego.
    UPR już w 1994 roku sugerował wprowadznie podatku liniowego i
    ostrzegał, że ZUS jest bankrutem,
    W tym roku Balcerowicz powiuedział, że jedyna rzeczą której żałuje
    to nie wprowadzenie podatku liniowego. Zapomniał powiedzieć, że
    kiedy w 1994 roku Korwin Mikke zapropoinował podagtek liniowy, to
    Balcerowicz i Wyborcza okrzyknęła go oszyłomem....
  • filip_bu 11.08.09, 14:54
    raszyniak napisałsuspicious Zapomniał powiedzieć, że
    > kiedy w 1994 roku Korwin Mikke zapropoinował podagtek liniowy, to
    > Balcerowicz i Wyborcza okrzyknęła go oszyłomem....
    Z całym szacunkiem dla pana Korwin-Mikke ale jest oszołomem skoro
    pozwala,żeby tacy ludzie jak Ty byli w jego partii.
    A co z Twoją wizytą u p.Piskorskiego? Tu też sie nie doczekamy
    odpowiedzi?

    >Autor: raszyniak 09.05.09, 21:48


    > raszyniak napisał:
    Czekam nadal na przeprosiny ze strony Jacka i jesli nie przeprosi
    mnie w ciagu miesiąca, to teraz ja pozwę go do sądu, a ja mam
    mocniejsze argumeny na niego.
    Miesiąc już minął /i to nie jeden/ i co pozwałeś?


  • raszyniak 22.10.09, 02:33
    filip_bu napisał:

    raszyniak napisał: Zapomniał powiedzieć, że kiedy w 1994 roku
    Korwin Mikke zapropoinował podagtek liniowy, to
    Balcerowicz i Wyborcza okrzyknęła go oszyłomem....
    Z całym szacunkiem dla pana Korwin-Mikke ale jest oszołomem skoro
    pozwala,żeby tacy ludzie jak Ty byli w jego partii.
    A co z Twoją wizytą u p.Piskorskiego? Tu też sie nie doczekamy
    odpowiedzi?

    raszyniak:
    Nie jestem członkiem, a tylko sympatykiem UPR-u.
    W 1994 roku JK Mikke zaproponował dla Polski podatek liniowy to
    najgłośniej od oszołomów wyzywała go Gazeta Wybiórcza, organ
    macierzysty Leszka Balcerowicza. Jakieś półtora miesiąca temu Leszek
    Balcerowicz zapytany, co by zmienił, gdyby mógł cofnąć czas
    powiedział, że "bardziej walczyłby o podatek liniowy". To był już
    szczyt bezczelności.
    Nigdy osobiście nie spotkałem Pawła Piskorskiego. O ile wiem do PO
    przeszedła z UW, czyli partii Iwickiego i Kwiecińskiego, a więc ich
    proszę pytać o kontakty z Piskorskim.

    > > raszyniak napisał:
    > Czekam nadal na przeprosiny ze strony Jacka i jesli nie przeprosi
    > mnie w ciagu miesiąca, to teraz ja pozwę go do sądu, a ja mam
    > mocniejsze argumeny na niego.

    Filip_bu napisała:
    Miesiąc już minął /i to nie jeden/ i co pozwałeś?

    raszyniak
    Filipie_bu przepraszam, że dwa miesiące nie zmagałem sie z Wami na
    tym Forum. W przeciwieństwie do Was robię swoje, a działalność na
    terenie naszej gminy traktuję jako działalnośc społeczną. W
    przeciwieństwie do Was nie walczę o stołki, więc czasami wyłączam
    się ze sporów na tym Forum.
    Nie pozwałem Jacka bo liczyłem naiwnie na jego rozsądek. Liczyłem,
    że przegrane wybory, dwa podejścia do referendum i trzy rozprawy
    sądowe go opamiątają. Niestety to była przesadna wiara w jego
    rozsądek.
    Pozwać go, nawet przy prawie pewnym zwycięstwie i stracić wiele dni
    na zmagania sądowe? Jacek ma na to czas, bo chyba nie założył
    kolejnego interesu i musi walczyć o stołek w gminie, a ja ciągle
    robię swoje i zmagania się z Jackiem nie są dla mnie kwestią życia
    lub śmierci, a wyłącznie działalnościa społeczną na rzecz mojej
    gminy.
    Żałuję, że nie założyłem mu procesu, bo jako skazany nie mógłby
    startować na stanowiska wójta, ale nie spodziewałem się, że będzie
    aż tak zarozumiały, żeby to zrobić. Jeśli jednak wybory z hukiem
    przegrane przez jego idola Iwickiego i dwa nieudane referenda
    niczego go nie nauczyły i zechciałby startować na wójta, to dla
    dobra gminy przemyślę czy samemu nie wystawić swojej kandydatury.
    Nie dlatego, że jak Jacek muszę pracować w gminie, a dlatego, że
    raczej poświęcę swoje interesy niż dopuszczę, żeby to on zarządzał
    naszą gminą.
  • mieszkaniec.raszyna 22.10.09, 05:48
    raszyniak napisał:

    > Filipie_bu przepraszam, że dwa miesiące nie zmagałem sie z Wami na
    > tym Forum.

    Chyba pod tym nickiem?


    > W przeciwieństwie do Was nie walczę o stołki,

    Koleś, znowu obrażasz uczestników tego forum. Nie każdy walczy tu o stołek. Operuj w takich wypowiedziach konkretnymi nazwiskami.

    > robię swoje i zmagania się z Jackiem nie są dla mnie kwestią życia
    > lub śmierci, a wyłącznie działalnościa społeczną na rzecz mojej
    > gminy.

    Myślałem, że działalność społeczna to taka, która łagodzi konflikty i przynosi wymierne korzyści dla społeczeństwa, a tu "by raszyniak" nowa definicja, spierać i opluwać się z Wiśniewskim.

    > Żałuję, że nie założyłem mu procesu, bo jako skazany nie mógłby
    > startować na stanowiska wójta

    Coś ci się chyba koleś porąbało. Nie każdy "rodzaj" skazania = zakaz startowania.


    > dla
    > dobra gminy przemyślę czy samemu nie wystawić swojej kandydatury.

    Witamy w gronie "walczących o stołki" (cytat z raszyniaka).
  • jacek-wisniewski 22.10.09, 06:58
    Błazen - nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem.
    Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech
    rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle
    uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie.
    Oprócz tego błaznowie charakteryzowali się kolorowym strojem i
    specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.

    Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytności,
    Pliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na
    dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze
    średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie
    chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i
    wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są
    przykłady błaznów - w XIV wieku miał na dworze Tamerlana działać
    Nasrudin.

    Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaznowie,
    specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach.
    Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd
    ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której
    zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował
    się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja
    błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.

    W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili
    oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to,
    czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też
    doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz
    najsłynniejszego z nich, Stańczyka, znanych jest co najmniej 11
    błaznów służących Jagiellonom. Za swoje usługi otrzymywali oni
    nawet nadania ziemi.

    P.S.
    Pamiętacie zapewne Państwo - czytelnicy moją teorię co do terminów
    ataków na mnie przez "prezesika"? Każdy atak to "wpadka" w urzędzie
    jego kolegi zastępcy wójta. I tak się niestety dzieje obecnie.
    Prezesik "pobryka" popolemizuje sam ze sobą i zapewne znowu zacznie
    zbierać siły do przedwyborczego plucia. Ale obecnej władzy gminnej
    pozostają w większości już tylko tacy "opluwacze" w szeregach
    zwolenników. No i oczywiście ci, którzy liczą jeszcze na plan
    miejscowy na swojej działce, jakiś maszt telefonii komórkowej,
    miejsce pracy w urzędzie i jakieś "coś tam". Zapewne pod koniec tej
    kadencji i prezesik i jego koledzy zapomną, że bronili obecnego
    wójta. A warto zauważyć, że od jakiegoś czasu prezesik, który
    dotychczas oprócz atakowania mojej osoby bronił działań Rajkowskiego
    ogranicza się tylko do pierwszego zajęcia. Czyżby przed wyborami
    obecny wójt miałby okazać się "be"?...
  • waszec 13.08.09, 14:06
    może ktoś objasnic dlacego Jacek kłamczuszek, jesli to nieprawda to
    zgodnie z netykietą i regulaminem forum temat powinien zostać
    usuni.ęty przez admina/morderatora
  • raszyniak 08.12.09, 01:40
    Sam się temu dziwię. No cóż. Administratorzy tego Forum to nie sąd.
    Za teksty jakie piszę na tym Forum Wisniewski pozwał mnie do sądu.
    Trzykrotnie sąd przyznał racje mnie, ale Forum to nie sąd......
  • jacek-wisniewski 08.12.09, 06:35
    Na początek muszę przytoczyć to co zwykle po wpisach prezesika:

    Błazen - nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem.
    Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech
    rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle
    uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie.
    Oprócz tego błaznowie charakteryzowali się kolorowym strojem i
    specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.

    Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytności,
    Pliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na
    dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze
    średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie
    chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i
    wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są
    przykłady błaznów - w XIV wieku miał na dworze Tamerlana działać
    Nasrudin.

    Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaznowie,
    specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach.
    Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd
    ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której
    zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował
    się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja
    błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.

    W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili
    oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to,
    czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też
    doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz
    najsłynniejszego z nich, Stańczyka, znanych jest co najmniej 11
    błaznów służących Jagiellonom. Za swoje usługi otrzymywali oni
    nawet nadania ziemi.

    P.S.
    Pamiętacie zapewne Państwo - czytelnicy moją teorię co do terminów
    ataków na mnie przez "prezesika"? Każdy atak to "wpadka" w urzędzie
    jego kolegi zastępcy wójta. I tak się niestety dzieje obecnie.
    Budżet na 2010 rok to nie "wpadka" ale katastrofa spowodowana 3
    latami współrządzenia kolegi prezesika w Gminie Raszyn. Dlatrego
    trzeba zrobić coś na miarę tzw. "tabloidów". Dokopać Wiśniewskiemu,
    Iwickiemu, teraz Pani Alicji Wawrzyńskiej. Oczywiście takie
    dokopanie w żadnej mierze nie musi opierać się na faktach. Bo i po
    co? Ważne, żeby kilka zdań było wpisanych. Takie prezesikowe "dno"
    gminnych dyskusji.
  • raszyniak 10.12.09, 01:30
    A ten "Niekurier Raszyński" znowu swoje.
    Panie Jacku.
    Pisał Pan te same teksty przed pozwaniem mnie do sądu, razem z
    innymi równie "mądrymi" tekstami. Trzy razy Pan przegrał. Czy mam
    Pana pozwać i uzyskać sądowy zakaz pisania na mój temat, żeby Pan
    zmądrzał?
  • raszyniak 10.12.09, 01:50
    Pora założyć książkę "Who is who?".
    Pozycja nr1: Jacek Wiśniewski.
    Startuje do wyborów gminnych jako niezależny. Po wejściu do Rady
    Gminy przestaje byc niezależny. Prawa ręka Rajkowskiego. Staje się
    członkiem Zarządu, Przewodniczącym Komisji Przetargowej.
    Kolejne wybory. Nie może startować z Rajkowskim (zapytajcie
    Rajkowskiego dlaczego nie chciał mieć go w swoim komitecie
    wyborczym), startuje z Życiem Raszyńskim (najwiekszy przeciwnik
    Iwickiego, chodzą słuchy, że już za kadencji Iwickiego założył tzw.
    Niekurier Raszyński). W drugiej turze popiera Rajkowskiego wraz z
    komitetem Życie Raszyńskie. Wkrótce po zmianie nazwy Stowarzyszenia
    Życie Raszyńskie na Gmina Raszyn Razem wyrzucony ze stowarzyszenia,
    za niedopełnianie obowiazków i oczernianie własnego stowarzyszenia.
    Od tego czasu propagator byłego wójta Iwickiego na posła i jego
    powrotu na wójta gminy raszyn.
    Po drodze przedstawiciel mieszkańców sąsiedniej gminy w sprawie nie
    zrobienia obwodnicy Raszyna.
    I jeszce jedno. Przeciwnik lewoskrętu do Falent, do czasu aż go
    zakrzyczano.
    Zakrzykujcie wszystkie inne jego pomysły, jesli nie chcecie w
    przyszłosci odcierpieć za jego prywatne ambicje.
  • raszyniak 12.12.09, 00:49
    Wiśniewski pisze po swojemu licząc, że nikt nie chodzi na sesje Rady
    Gminy i nie pamieta co i kiedy robił w naszej gminie Wiśniewski.
    Dlatego bedę przypominał, że to Wisniewski był w Zarządzie naszej
    gminy za poprzedniej kadencji Rajkowskiego. Był przewodniczącym
    komisji przetargowej. A więc jeśli w poprzedniej kadencji Rajkowski
    był zły, to tym bardziej zły był Wiśniewski. Zapewne to Wisniewski
    był złym duchem ostatniej kadencji Rajkowskiego, bo kiedy Rajkowski
    pozbył się Wisniewskiego kolejnych wyborach, to wygrał z wielką
    przewagą nad Iwickim.
    Możemy tylko współczuć Iwickiemu, że choć sam jest szkodnikiem
    negatywnie ocenionym przez mieszkańców naszej gminy, to jeszcze za
    sojusznika wybrał sobie jeszcze większego szkodnika jaki jest Jacek
    Wiśniewski.
    Gratuluję i współczuję.
  • j.aranowski 12.12.09, 10:21
    Grzegorz, na haju jesteś czy jak? Jak to ...."Rajkowski pozbył się Wisniewskiego kolejnych wyborach, to wygrał z wielką przewagą nad Iwickim"....? Chłopie naprawdę żyjesz w innym świecie. Przecież Wiśniewski był jednym z tych, który najbardziej agitował za Rajkowskim w II turze i jednym z "ojców" jego wyboru. No po tym poście, to już chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie ci wierzył. Ostatecznie, ludzie pamiętają ulotki popierające Rajkowskiego i podpisane przez między innymi Wiśniewskiego, nie sądzisz? A jak nie pamiętają, to trochę ich się zachowało i jak widzę, trzeba będzie chyba je upublicznić abyś nie wciskał tym, którzy ich nie mają i nie kolekcjonują, takich kitów jak w powyższym poście.

    PS
    Nie jestem jakimś ślepym zwolennikiem Wiśniewskiego, czy kogokolwiek innego. Jestem zwolennikiem pisania prawdy popartej faktami i dokumentami. A prawda jest taka, że Wiśniewski był obok Chmielewskiego największym zwolennikiem poparcia Rajkowskiego w II turze i nie dopuszczał do siebie nawet myśli że mogłoby być inaczej co mu wielokrotnie wypominałem. Tak gwoli sprawiedliwości, może pamiętasz, byłem jedynym na spotkaniu u Mirka Chmielewskiego, który już wówczas nie bał się "zbuntować" przeciwko takiemu bezgranicznemu popieraniu obecnego wójta i jako jedyny "pyrgnąłem" ulotkami w stół ze stwierdzeniem "niech sobie Rajkowski z Pawlikowskim sami to roznoszą". Było tam kilka osób, więc myślę, że jeśli odpiszesz że to nie prawda, odezwą się i potwierdzą moją wersję, zwłaszcza że ich wiarygodność nie podlega dyskusji bo w większości występują tu pod własnym nazwiskiem lub przyznały się do nicków jakimi się podpisują.
  • raszyniak 05.01.10, 00:42
    Jarku.
    Ile to juz razy Wisniewski wyzwał mnie od błaznów....
    Broniłes Wisniewskiego nawet wtedy, kiedy pisałem, że przegrał w
    sądzie dokąd doprowadził swoją walkę ze mną.
    Przykro mi, że uważasz mnie za Błazna....
  • j.aranowski 05.01.10, 14:33
    Podaj proszę link do mojej wypowiedzi w której nazwałem się błaznem.
    Nie uda ci się to, bo nigdy tego nie uczyniłem. Nigdy ślepo nie broniłem nikogo a już na pewno ani Wiśniewskiego ani ciebie. Był taki moment, że starałem się obiektywnie przedstawić wasz spór. Niestety, ani ty ani Jacek nie chcieliście "współpracować". Żaden z was, nie zgodził się na przekazanie do publikacji uzasadnienia wyroku. Dziś już o to nie zabiegam. Ci, którzy czytają to forum wyrobili już sobie zdanie zarówno na twój temat jak i Jacka. Pozdrowienia dla ciebie i twoich sojuszników. Zwycięstwa nie życzę, ale mam nadzieję, że to będzie emocjonujący i trzymający w napięciu "mecz wyborczy". Siema!
  • patrzacy.z.boku 06.01.10, 14:02
    panie jarku,a ile w tym waszym stowarzyszeniu grr osob jest
    faktycznie i co one robia dla gminy r?
  • raszyniak 05.04.10, 02:58
    patrzący.wyłącznie.z.boku
    Irku Kwieciński!
    Nie zauważyłeś, że Stowarzyszenie Gmina Raszyn Razem nie pojawia sie
    jak Alicja Wawrzyńska jak kometa raz na cztery lata i zawsze w roku
    wyborczym? Nasze Stowarzyszenie nie walczy o stołki, więc swoją
    działalnośc prowadzi systematycznie, a nie kumuluje swoich wysiłków
    w roku wyborów.
    Zorganizowaliśmy wiele turniejów sportowych i imprez patriotycznych
    z akcją zakończoną na Wawelu włącznie.
    Doceniło nas nawet Ministerstwo Obrony Narodowej pozwalając nam
    uhonorować na imprezie w Raszynie uczestników naszych akcji
    medalem "Zasłużonych dla Obronności Polski".
    Całe szczęście, że nie wszyscy Raszyniacy opieraja sie wyłącznie na
    waszych internetowych kłamstwach.
    Dwukrotnie nie udało sie Wam nawet zdobyc odpowiedniej liczny
    podpisów pod wnioskiem o referendum, a to juz ewenement w skali
    kraju.
  • andrzej_zygmuntowicz 05.04.10, 09:50
    raszyniak napisał:

    > Zorganizowaliśmy wiele turniejów sportowych i imprez
    patriotycznych



    czy włączasz do działań swojgo Stowarzyszenia PALENIE FLAGI ??
  • hauptmannad 05.04.10, 23:56
    Medal "Zasluzony dla Obronnosci Kraju" mozna dostac nawet po kilku miesiacach
    pracy w urzedzie wojewodzkim. Skomentowalem taki przypadek opisany w Gazecie.
    W wojsku dostawalo sie go po latach sluzby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka