Komentarze do artykułu
Peja do publiczności: Wiecie co robić z frajerem? Rozje... w chu...
Podczas sobotniego koncertu hiphopowca Peji w Zielonej Górze doszło do incydentu. Jeden z widzów rozjuszył artystę tak, że ten wyzwał go ze sceny i zaczął zachęcać innych widzów, żeby się nim "zajęli". Filmy z szarpaniny pod sceną krąży w sieci. Kiedy pisaliśmy ten tekst jeden z nich został usunięty.
Bydło pozostanie bydłem
Autor:
Gość: abewek
IP: *.chello.pl
16.09.09, 10:00
Są dwa typy rozrywek - rozrywki dla elity i rozrywki dla bydła.
Elita wybiera teatr, festiwale, filharmonię, operę, operetkę,
dyskusje, dancingi. Elita oczywiście nie jest bez wad, ale ma
wyczucie smaku i estetyki.
Bydło pozostanie bydłem. Widziałem niedawno schlanych na umór
szalikowców, którzy rzucali butelkami... Wiem, że ci chamscy kibole
nie stanowią większości fanów futbolu, ale nawet jeśli stanowią
jedną czwartą, to niszczą swym zachowaniem wszystkich innych
przyzwoitych.
Podobnie jest z muzyką. Jest muzyka wykwintna, jest coś, co się
wlewa jak świni do koryta. Ktoś, kto nie potzebuje piękna muzyki
barokowej, muzyki romantycznej, muzyki ludowej, muzyki granej na
cymbałach czy lirze korbowej, ten może pójść na rapera czy techno,
ale w pewnym momencie może się okazać, że ów raper jest poniżej
jego poziomu oczekiwania. Wtedy pojawić się może złość... i
niewykluczone, że tak było. Nawet, jeśli ów chłopak się rozeźlił i
zniżył do poziomu kodów "kultury hołoty", czyli do poziomu tego
rapera, to jednak raper pozostał niekwestionowanym chamem i to on
był winowajcą.