Peja, poznański raper, który nawoływał do "zajęcia się frajerem" na koncercie w Zielonej Górze wydał oświadczenie. Przeprasza za sytuację i tłumaczy się tym, że stracił panowanie nad sobą.
kilkuminutowy monolog prymitywa składający się z ch..., ciot, skur... etc. a
na końcu nawoływanie równych sobie prymitywów do linczu i dobre intencje??
Przecież ten kretyn nawet przy próbie łagodzenia sytuacji przez "scenicznego
towarzysza" podjudzał do dalszego bicia.
Ta peja powinna trafić do paki na parę miesięcy. W więzieniu zetknie się
zapewne z wyższą od swojej kulturą i zapewne poszerzy znajomość słownictwa
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.