Zdarzyło się, że samochody czekały przed zamkniętym szlabanem
kolejowym. Ponieważ pociąg długo nie nadjeżdżał, dróżnik otworzył
zapory i trzy samochody kolejno wjechały na tory. Wtedy okazało się,
że pociąg jednak jedzie i dróżnik pośpiesznie opuścił zapory. W moim
samochodzie zgasł silnik, a za mną było jeszcze jedno auto! To było
dawno ale do dziś pamiętam przerażenie... I wpółczucie dla kierowcy
za mną. Udało się w ostatniej chwili (wszystkim)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.