No co ty jeszcze takiego zagranicznego nie zareklamujesz? Jadąc do pracy zawsze
przejeżdżam przez przejazd z automatem. Najpierw zapalają się światła (na tyle
wcześnie, że i tak można przejechać, zanim szlabany się ruszą). Potem opadają
szlabany "wjazdowe", więc można uciec lewym pasem. Dopiero na końcu opadają
szlabany "wyjazdowe". A nawet, gdyby jakaś oferma nie zdążyła, to może ustawić
auto równolegle do szlabanu, a pociąg go nie draśnie (pisze o autach osobowych),
bo jest tyle miejsca. Opcja taranowania szlabanu lub ucieczki z auta to przecież
kolejne rozwiązania. Więc gdzie tu problem?
A TAK POZA TĄ KWESTIĄ - PRZED WJECHANIEM NA KAŻDY PRZEJAZD (Z ZAPORAMI LUB BEZ)
NAJPIERW SIĘ TRZEBA UPEWNIĆ, CZY NIE NADJEŻDŻA POCIĄG!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.