Nie piszę o lenistwie kierowcy. Wiem, że na kursie prawa jazdy uczą,
żeby wysiąść z samochodu itp. Ale to bezsensowne, gdy nie ma
widoczności! Co z tego, że wysiądę i pociągu nie będzie widać, skoro
zanim wrócę do samochodu i włączę silnik pociąg nadjedzie?
Obowiązkiem PKP jest takie zorganizowanie przejazdów, żeby
widoczność była. Trzeba przestawić zasłaniające murki, budki, trzeba
wyciąć chaszcze, trzeba poustawiać lustra. Słyszałam, że luster nie
będzie, bo mogłyby zostać ukradzione...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.