choć to nie jego wina. Koleżanki ojciec był maszynistą pospiesznych i
pamiętam, jak mówiła, że ponoć nie ma maszynisty, który nie miałby na sumieniu
śmiertelnego wypadku z udziałem samochodu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.