Byłam kiedyś świadkiem takiego zamknięcia kobiety między szlabanami, i muszę
przyznać, ze panna to wybiegała to wbiegała do samochodu :)
(w końcu nic się nie stało, szczęśliwie postanowiła zarysować sobie lekko tył,
żeby wjechać pod szlaban i uratować resztę auta. Ciekawe czy jakiś Pan by się
tego podjął? :) )
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.