Strażakom udało się już opanować ogień, jednak klubu nie udało się uratować. "Jadłodajnia Filozoficzna" doszczętnie spłonęła. Nie ma informacji o rannych.
Szybka decyzja, lokal spłonął niecałe 2 godziny temu a właściciel mówi już o
szukaniu (w czasie teraźniejszym) nowego lokalu i o pomocy miasta. Dziwne to
wszystko. Mimo wszystko szkoda knajpy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.