Strażakom udało się już opanować ogień, jednak klubu nie udało się uratować. "Jadłodajnia Filozoficzna" doszczętnie spłonęła. Nie ma informacji o rannych.
jej lata świetności dawno minęły. kiedyś trudno było się tam wepchnąć, pląsało
się radośnie do rana. ostatnio byłam tam we wrześniu i co - licealne klimaty,
emo dzieci, pani Motyla Noga znudzona/zblazowana stoi na podeście, ludziów
mało. niezależnie od spisku będącego powodem dzisiejszych zgliszczy - dobrze
będzie zapamiętać tamtą jadłodajnię, sprzed kilku lat.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.