Strażakom udało się już opanować ogień, jednak klubu nie udało się uratować. "Jadłodajnia Filozoficzna" doszczętnie spłonęła. Nie ma informacji o rannych.
W jakimś stopniu mi szkoda, ale jednak nie mogę się powstrzymać od
złośliwego komentarza: to za karę za faworyzowanie palących gości, a
może nawet nie bez związku z ich trującą także innych praktyką...
(Wiem, że to szalenie nie na temat, ale problem nie bez znaczenia.
Niemal w każdym lokalu faworyzuje się palaczy. A przecież kiedy chcę
iść do klubu, robię to ze względu na muzykę. Czyli co? Osoby
uczulone na dym i z innych powodów go nie tolerujące nie mają
kwalifikacji zdrowotnych do chodzenia na koncerty?
"Tak" dla palarni - ale tylko wydzielonych. "Tak" dla SZACUNKU wobec
innych.)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.