Strażakom udało się już opanować ogień, jednak klubu nie udało się uratować. "Jadłodajnia Filozoficzna" doszczętnie spłonęła. Nie ma informacji o rannych.
jedyne miejsce w warszawie, gdzie niezaleznie od tego jak wygladasz,z
kim spisz, jakiej muzyki sluchasz, mozna bylo czuc sie swobodnie. mam
nadzieje , ze niebawem znowu dzrzwi do JADŁODAJNI beda otwarte na
kolejne GSTQ!3mam kciuki!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.