byłem motorniczym tramwaju, teraz też czasami prowadzę(umowa-zlecenie) i znam
temat od podszewki.. Nie zawsze winien jest prowadzący, i nie zawsze stan
techniczny sprzętu.. fakt: szyny słabe, koła bez obrzeży(prawie) i brak kasy
na naprawy(bo poszły na premie zarządu).. W tym kraju jest tak że naprawia się
jak ktoś zginie, albo jest dużo poszkodowanych.. są wtedy media i coś się
robi.. jak nie ma wypadku to nie trzeba nic robić-jest ok.. i to się nie
zmieni, chyba że prezesi będą odpowiadać karnie za niedopilnowanie napraw w
celu bezpieczeństwa w ruchu..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.