Jakby uspołecznić środki produkcji a zakłądy przekształcić w spółki
pracownicze to by nie było problemu, bo by nie było właściciela. To i tak cud,
że właściciel się pofatygował do własnego zakładu. Zwykle właściciele wylegują
się w ciepłych krajach. Jak dojdę do władzy to zapędzę ja do roboty wszystkich
"włascicieli", "rentierów", pajaców kultywujących tradycje szlacheckie i
wszystkich, którzy nie żyją z własnej pracy, ale z posiadanych nieruchomości,
papierów wartościowych czy przodków.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.