Norrisie. Ktoś gdzieś kiedyś napisał część, ktoś inny dopisał następną
cegiełkę, wszyscy to znali i słyszeli, wszędzie to było, nie tylko w
internecie ale i w mediach papierowych a Daukszewicz zasłyszany częściowo
tekst ogładził i tyle. Przypisywanie sobie jego autorstwa przez jakiegoś
neptka jest po prostu śmieszne a reakcja oburzenia niektórych przerażająca.
Prawdziwy pomysłodawca jest niemożliwy do znalezienia, bo być może sam nie
jest pewien, że to on nim jest albo nie może być tego do końca pewien. Zresztą
nie mamy do czynienia z niepublikowaną symfonią Beethoveena tylko jakimś
bzdetem i kruszenie o niego kopii jest zwyczajnie idiotyczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.