Każdy orze jak może
Autor:
Gość: wicked
IP: 85.222.87.*
22.11.09, 20:15
Kwestia tego plagiatu prawdopodobnie jest banalna. Bardzo możliwe,
że Daukszewicz rzeczywiście nie wchodził na bloga, tylko znalazł np.
na jakimś forum tekst. Z wpisu na tymże forum wynikało, że dowcip o
7 dniach Tuska krąży po Polsce, ale tak naprawdę nikt nie wie, kto
jest autorem. Daukszewicz uznał, że skoro nie wiadomo, kto wymyślił
ten tekst, może sobie przywłaszczyć autorstwo. Przecież różne kawały
i anegdoty krążą po kraju i nikt nie zna ich twórców. W razie czego,
jakby ktoś kiedyś spytał, Daukszewicz może powiedzieć, że to on
pierwszy puścił w obieg "kawał" o Tusku. Równie dobrze np. ja mogę
stwierdzić, że wymyśliłem kawały o babie, która przychodzi do
lekarza i niech mi ktoś udowodni, że nie mam racji.
Biorąc pod uwagę, że Daukszewicz od dłuższego czasu jest wypalonym
satyrykiem, nie ma pomysłów na ciekawe i zabawne teksty, to chwyta
się różnych metod, by utrzymać się na rynku.