• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

"Kurierzy traktują klientów, jakby nie byli do ... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.finemedia.pl 06.01.10, 16:05
    miałam to samo. O godzinie 14:40 zadzwonił telefon, że pod domem stoi kurier z
    paczką... Ja mówię że wracam z pracy, będę za około 10 min. Pan oznajmił że on
    nie ma czasu na czekanie. Kurcze, przecież ja płacę za usługę... Poprosiłam
    żeby zostawił u sąsiada. Dlaczego nie mógł zadzwonić wcześniej żeby się umówić ?!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: gty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 16:43
      a kurier to najlepiej niech 24 godziny na dobe jezdzi i kreci sie po terenie bo
      jasnie panstwo pracuje i ma czas wieczorami. kurier tez czlowiek
      • 06.01.10, 16:53
        Nikt nie każe kurierowi pracować jako kurier. Mógł pójść do urzędu, pić
        herbatkę, stukać pieczątką, giąć spinacze i chatować w internecie.

        Porada dla klientów sklepów internetowych: żadnych płatności z góry. Ryzyko
        pozostaje na sprzedającym do czasu odbioru towaru przez kupującego.

        --
        Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
        przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
        Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
        potrzeby. SS mam odsłużone".
        • 07.01.10, 10:40
          Ale wtedy jest na ogół drożej.
          • 07.01.10, 10:57

            Poza dyktowaniem miejsca i czasu odbioru paczki jeżdza i parkują jak
            chcą niestety :/

            ---
            Mignęły dwie blade plamy
            olbrzymich oczu. Obie nagle wystrzeliły z zarośli w kierunku
            Tasznika. Potworne slepia osadzone były na pokrytym miedzianymi
            łuskami łbie gniewosza królewskiego.

          • 07.01.10, 13:07
            mk72 napisał:

            > Ale wtedy jest na ogół drożej.

            I to tragicznie drozej. Sprowadzalam kiedys z Polski stolik
            (mieszkam w Skandynawii) i za transport kurier wzial od
            sprzedajacego 500 zl. Gdybym chciala zaplacic przy odbiorze -
            musialabym wydac 400 EUR (tak, tez nie wierzylam wlasnym oczom).

            --

            It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
            resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
            physics and chemistry.
          • Gość: Bob IP: *.chello.pl 16.03.10, 14:49
            Ale np za duże AGD to jest 50 zł więcej. I de facto nawet do 100 zł wolę
            przepłacić - jak sklep zawali, albo kurier zabaluje i mnie oleje to po prostu
            nie odbieram towaru i kupuje u konkurencji. A oni się mogą gryźć kto zawalił
      • Gość: balbin IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 16:56
        Recepta jest prosta nie korzystamy z gLS i tyle..
        A jesli sie zdarzy tak ze jakis sklep wspolpracuje z ta firma prosimy sklep X o
        dostarczenie przesylki inna firma lub poczta (narzekajac ze wlasnie paczki wolna
        ida itp) czesc sklepow ktorym zalezy na kliencie rozumie to i daje sie namowic
        na zmiane kuriera.
        jesli zbierze sie takich osob sporo i kazda bedzie narzekala na firme
        kurierska-sklep X napewno z niej zrezygnuje.
        • Gość: wnerwiony_klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:23
          taką receptą można się najwyżej podetrzeć. Wszystkie firmy kurierskie działają teraz w ten sam sposób, opisany w artykule
          • Gość: Dzambor IP: 77.255.66.* 06.01.10, 19:50
            witam posiadam dość dziwny adres mianowicie mój dom połączony ze szkołą ma numer
            1 a jakieś 300m dalej jest blok z numerem 1/...
            Jeśli chodzi o przesyłki to kurierzy podjeżdżają pod blok i dzwonią "Ale 1
            przez ile bo pana nie mogę znaleźć..." 2 minuty tłumaczenia i paczkę mam pod
            drzwiami... Natomiast Poczta Polska - listonosz albo nie może znaleźć domu i
            odsyła paczkę albo dostaje awizo ze mnie nie zastał (co jest praktycznie nie
            możliwe).. jednak wole kurierów
            • Gość: Greg IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 23:46
              Jak straca klientow i zamowienia to beda musieli zwolnic leniwych kurierow i
              zatrudnic takich, ktorzy beda dostarczac przesylki wieczorem.
              W koncu za to place, zeby kurier byl wtedy kiedy chce.
              Dlatego zawsze wymagam dostawy po 18.00, inaczej nie kupuje.
              • Gość: pocztowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 00:38
                Zdarza mi się stosunkow często zamawiać kurierem (zakupy internetowe). NIGDY nie
                miałem opisywanych problemów. Tzn. może mam szczęście bo ludzie są różni.

                Z reguły zamawiam do pracy i tam zawsze (nawet jak mnie nie ma) ktoś odbierze.

                Kilka razy zdarzyło się, że zamówiłem do domu, kurier zadzwonił, że jest - ja
                byłem w pracy. Albo udało się zrobić tak, że jednak dowiózł do pracy albo
                zostawił u sąsiadki albo u kolegi kilka kilometrów dalej.

                NIGDY kurier nie postawił mnie w takiej sytuacji, że jak mnie nie ma to mój
                problem - zawsze było jakieś rozwiązanie.

                Prawda jest taka, że zamawiając kurierem standardowa dostawa jest w godz 7-17 i
                proszę się nie dziwić, że kurier dzwoni o 7 tylko doczytać warunki usługi, którą
                się wykupiło. Dostawa po 17 czy w wyznaczonej godzinie jest z reguły dodatkowo
                płatna.
                • 07.01.10, 08:11
                  Też zamawiam do pracy.
                  --
                  Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!
                  • Gość: qść IP: *.subscribers.sferia.net 07.01.10, 11:13
                    Ja akurat nie mam problemu z "niebyciem w domu". Kurier (innej "trzyliterowej" firmy) widać jednak uznał, że mu się przesyłki (pewnie ze względu na gabaryty) DOSTARCZYĆ NIE CHCE - dwa razy, mimo, że byłem na miejscu, okazywało się, że nawet nie będąc w okolicy w ciemno raportował moją nieobecność i zostawienie awizo (infolinia na odpowiedź, że ja byłem a żadnego awiza nie było stwierdzała, że... pewnie nie słyszałem dzwonienia a awizo ktoś ukradł! I tak dwa razy z rzędu :). Dopiero informacja, że niestety mam monitoring i w 3 sekundy udowodnię, że kuriera nie było nawet w okolicy adresu dostawy, o wchodzeniu na teren posesji nie wspominając, i że zrobię z tego taki dym, że się nie pozbierają przed sądem i mediami, podziałało. Aha, pan "kreatywny" kurier już tam nie pracuje, dopilnowałem tego.
                    • Gość: Jakub IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.10, 11:23
                      Koniecznie muszę sobie zamontować monitoring (dużo przesyłek do mnie przychodzi) :)

                      Gratuluję postawy. Jak takich ludzi będzie więcej, firmy kurierskie zaczną odbiorców przesyłek traktować poważnie.
                    • Gość: pureangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 11:27
                      wiekszosc firm kurierskich ma trzyliterowe nazwy

                      DPD
                      DHL
                      UPS
                      GLS
                      TNT

                      osobiscie mam do czynienia z kurierami kazdego dnia , polecam DPD i
                      UPS, TNT jest tez dobre ale bardzo drogie

                      Schenker tez jest OK ale oplaca sie tylko jesli ma się firme i wozi
                      duze paczki często
              • Gość: Jakub IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.10, 09:45
                Zgadzam się z przedmówcą. Jak widzę na stronie sklepu logo GLS, to zazwyczaj szukam innego sklepu. Albo wybieram pocztę. Najbardziej lubię UPS i DHL - pełny profesjonalizm, żadnych kłopotów.

                GLS-em raz do mnie szła paczka. Sklep wysłał dowód nadania, numer śledzenia, wszystko pięknie, opłacona usługa - następny dzień do 17-ej (podkreślam, opłacona usługa dostawy do 17-ej, nie standard). 17:30 (wiadomo, korki, kurier może mieć obsuwę) przestaję czekać i jadę z żoną na zakupy. 19:30 - dzwoni kurier z "gębą", że nie ma mnie w domu jak "normalnego człowieka" i jak nie zorganizuję kogoś do odebrania paczki w pięć minut to on odwozi do magazynu i "mogę sobie sam odbierać". Odwiózł. Następnego dnia był już inny kurier. Ale więcej z usług GLS nie skorzystam.
                • Gość: pracownik IP: *.centertel.pl 07.01.10, 11:29
                  i DHL także !!! to ostatnia firma z którą chciałbym mieć cokolwiek
                  wspolnego !!! zwłaszcza w mieędzynarodówce !!! korzystam sporo i
                  wiem co mówię !!!
                • Gość: kurierGLS IP: *.metrointernet.pl 07.01.10, 17:42
                  człowieku przestan czarowac w naszej firmie niema takiej usługi jak dostawa do
                  17! wiec nie rob dymu! pozdrawiam
              • Gość: kurier gls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 19:00
                ty mozesz sobie wymagac,godzina 14, awizo, nastepny dzien godzina 14
                awizo i jedziesz po przesylke sam! :-)
          • Gość: wroc IP: 188.33.142.* 07.01.10, 10:06
            Nie wszystkie i nie aż tak. Ale i tak praca wszystkich firm kurierskich
            odbiega od ideału.
        • Gość: EM IP: *.pool.mediaWays.net 07.01.10, 08:28
          To nie tylko GLS. Do mnie kurier raz zawital o 23.30 i raz przed 7 rano. Na
          pytanie: "co tak wczesnie" uslyszalem, ze dla niego to nie pora....
      • Gość: klient wasz pan IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 23:54
        Oczywiscie, ze tak. Jesli ja i inni podobni daja kurierowi prace, to ma wozic
        przesylki kiedy mi pasuje i jeszcze podziekowac. Jesli sie nie podoba to niech
        idzie kopac rowy od 7 do 15, a ja zaplace innemu.
        To nie komuna, ze hydraulik mi mowil, kiedy przyjdzie naprawic kran i moglem
        czekac miesiac. Nie podoba sie to idz zebrac pod kosciol i nawet nie pros o
        zasilek z moich pieniedzy.
        • Gość: Jakub IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.10, 09:49
          Zgadzam się z przedmówcą. Jak się praca nie podoba, to niech ją zmieni na taką, która się spodoba.

          Aczkolwiek najbardziej tu winne są firmy spedycyjne, które mają nieżyciowe regulaminy i nadmiernie ekslpoatują kurierów.
        • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 07.01.10, 17:50
          i co ? a jak masz jakąś sprawę do załatwienia w urzędzie to też idziesz po
          godzinach pracy i każesz siebie obslużyć a jak nie niech urzednicy zmienia
          prace? paranoja!
          • Gość: pala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 22:09
            Żeby w Polsce coś załatwić w urzędzie, to trzeba brać dzień wolnego, bo w godzinach pracy urzędu ja jestem w pracy. Nie daj Boże zajdziesz tam 20 minut końcem ich pracy, to krzyk, bo co tak późno, bo ona już do domu się zbiera, a tu jeszcze gazeta do przeczytania.
      • Gość: klient wasz pan IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 23:56
        Oczywiscie, ze tak. Jesli ja i inni podobni daja kurierowi prace, to ma wozic
        przesylki kiedy mi pasuje i jeszcze podziekowac. Jesli sie nie podoba to niech
        idzie kopac rowy od 7 do 15, a ja zaplace innemu.
        To nie komuna, ze hydraulik mi mowil, kiedy przyjdzie naprawic kran i moglem
        czekac miesiac. Nie podoba sie to idz zebrac pod kosciol i nawet nie pros o
        zasilek z moich pieniedzy.
      • Gość: folex IP: *.as.kn.pl 07.01.10, 09:09
        Nikt mu nie kazał zatrudniać się jako kurier, zrobił to z własnej
        woli. Jak ci się nie podoba to sobie znajdz inną prace.
      • 07.01.10, 10:12
        a co za problem by niektórzy kurierzy pracowali na 2 zmiany, z
        resztą tych popołudniowych paczek pewnie jest tylko 1/4 w stosunku
        do paczek dla firm
      • Gość: zaqu IP: *.toya.net.pl 07.01.10, 11:37
        > a kurier to najlepiej niech 24 godziny na dobe jezdzi i kreci sie po terenie bo
        > jasnie panstwo pracuje i ma czas wieczorami. kurier tez czlowiek

        im więcej idiotów będzie wykonywać stachanowską prace tym więcej będzie takich
        przypadków bo kurier musi kombinować by nie jeździć od świtu do nocy.Praca do 16
        i od 16 i problemu nie będzie. Mamy 40 godz tydzień pracy jak jaśnie kurier
        godzi się pracować dłużej to niech się nie żali .
      • 01.02.14, 23:31
        Racja, czasami ludziom się wydaje, że kurier powinien godzinę na nich czekać. A oni przecież mają dużo przesyłek, a czas ograniczony - trochę wyrozumiałości by się przydało.
    • Gość: Amadeusz IP: *.chello.pl 06.01.10, 16:51
      ja korzystalem tez z uslug GLS i na szczescie nigdy nie mialem takich
      problemow. mam nadzieje ze tak nie bedzie, podczas przyszlego korzystania z
      tej firmy
      • Gość: anka IP: *.147.23.165.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 17:15
        Do mnie kurier nie dzwonił. Podobno był 2 razy, ale ani nie dzwonił, ani nie
        zostawił żadnej kartki. Po wielu interwencjach u sprzedawcy dowiedziałam się, że
        towar był wysłany w porę - zgodnie z umową - a teraz tkwi gdzieś na antypodach w
        DHL-u i muszę sama jechać go odebrać. Ta paczka miała być prezentem gwiazdkowym.
        Druga paczka była przesyłana pocztą - doszła bez problemów.
        Chociaż wielokrotnie korzystałam z przesyłek kurierskich i do tej pory nie było
        żadnych problemów - kurier dzwonił, umawiał się kiedy przyjechać, czasami
        ustalaliśmy inne miejsce odbioru przesyłki - bez problamu.
    • 06.01.10, 16:53
      Zamówiłem opony, kurier GLS dzwonił ok. 7:00, na szczęście byłem już na
      nogach. Wyznaczył mi termin odbioru na 10:00 - 12:00, kiedy odpowiedziałem, że
      jestem w pracy, stwierdził grzecznie, że on inaczej nie da rady. Zgodziłem się
      więc, żeby zawiózł opony do moich teściów. Sam zaproponował godziny: 15:00 -
      17:00. Przyjechał ok. 19:00....
      • Gość: balbin IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 16:59
        am zaproponował godziny: 15:00 -
        > 17:00. Przyjechał ok. 19:00....
        To akurat nie tylko w GLsie...
        DHL tez tak ma czasem.

        jak poinformowala mnie pani na infolini 'widac kurier ma duzo przesylek, do 20
        napewno przyjedzie-fakt przyjechal o 20, ale umawialismy sie na 17:)
      • Gość: Dakota IP: *.gls-germany.com 07.01.10, 09:50
        Wniosek jeden, kurier pracuje cały dzień o 7:00 już obdzwania
        klientów, a o 19:00 jest jeszcze w trasie, nie zazdroszczę im tej
        pracy.
        • 09.01.10, 00:10
          Gość portalu: Dakota IP: *.gls-germany.com

          gls-germany.com has address 217.7.24.196

          inetnum: 217.7.24.0 - 217.7.25.255
          netname: GLS-GERMANY
          descr: GLS IT Services
          country: DE
          admin-c: GB5688-RIPE
          tech-c: GB5688-RIPE
          status: ASSIGNED PA
          mnt-by: DTAG-NIC
          source: RIPE # Filtered

          person: Gerd Brauner
          address: German Parcel Paket-Logistik GmbH
          address: German-Parcel-Strasse 1-7
          address: 36286 Neuenstein
          address: DE
          phone: +49 6677 17 460
          fax-no: +49 6677 17 489
          nic-hdl: GB5688-RIPE
          mnt-by: DENIC-P
          source: RIPE # Filtered

          Grupa GLS: historia
          1999 r. styczeń
          Przejęcie German Parcel Paket-Logistik GmbH, niemieckiej firmy świadczącej
          usługi przewozu paczek, firmy partnerskiej General Parcel, z siedzibą główną w
          Neuenstein / Hesja, Niemcy.
    • Gość: no_name IP: *.bluehost.com 06.01.10, 17:01
      jak jestes w pracy od 10-12 i kurier wtedy ma czas to podaj mu adres do pracy
      i tam odbierz paczke jaki problem??
      kiedys jak czekalem i mowilem ze kolo 16 bo jestem w pracy to pani sama
      spytala czy kurier moze do mnie do pracy przyjechac

      jesli chodzi o czekanie na paczke to nigdy nie mialem problemow zawsze kurier
      dzwonil czy jestem w domu albo o ktorej bede i przyjezdzal o czasie

      ale ostatnio wyslalem laptopa do serwisu
      i czekalem na kuriera zeby odebral laptopa i pani spytala czy mi pasuje od
      14-17 bylem w domu wiec powiedzialem ze tak i jak spytalem o ktorej dokladnie
      to pani powiedziala ze nie wie i ze mam byc w domu i musialem czekac;/
      chcialem nr do kuriera zeby spytac kiedy sie pojawi bo on wie najlepiej to
      pani powiedziala ze nie daja nr do kurierow ..

      dziwne bo jak kurier ma przywiezc paczke to wtedy juz problemu nie ma i bez
      problemu podaja numer
      • Gość: balbin IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 17:20
        Gość portalu: no_name napisał(a):

        > jak jestes w pracy od 10-12 i kurier wtedy ma czas to podaj mu adres do pracy
        > i tam odbierz paczke jaki problem??

        Widzisz to nie jest takie proste..
        Szczescie jesli pracujesz niedaleko miejsca zamieszkania wtedy moze moze kurier
        Ci przywiezie..
        jesli pracujesz w innej dzielnicy i kurier nie ma na tej drodze zadnego
        zlecenia-zapomnij o przesylce..

        a co do numeru telefonu do kuriera -nie wszedzie chca je podawac..ale sa na
        szczescie wyjatki
        • Gość: yen IP: *.chello.pl 06.01.10, 20:39
          Nie lepiej zamawiać do pracy ? Nikt kurierowi nie każe być kurierem, ale Wam też
          nikt nie każe pracować od 8 do 16. Kurierzy dzwonią już o 7, jest to znak, że
          JUŻ SĄ W PRACY ! i mają jeździć do 20, żeby jaśnie państwo dostali swoje
          paczuszki, zanim zjadą na bazę i się rozliczą - też ok godziny. Od 7 do 21 to
          jest 14 godzin za kółkiem, noszenia paczek, użerania się z "klientami", teraz
          dochodzi do tego mróz. A wystarczy tylko zamówić paczkę tam, gdzie ktoś napewno
          odbierze, czyli zwyczajnie RUSZYĆ MÓZGOWNICĄ !
          • Gość: ble IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.01.10, 23:00
            pitu pitu i tak dalej

            Po pierwsze - do 12 firmy kurierskie realizują zlecenia (dla firm) " na rządaną godzinę.
            Po drugie - niech firmy założą sobie call centre i niech dzwonią/układają grafiki tras wyznaczone osoby
            Po trzecie - śledzenie przesyłki działa już kilka godzin po nadaniu - po tym jak kurier zjedzie do bazy, więc już od tego momentu można łapać klienta i umawiać się z nim na odbiór nawet na następny dzień.

            Pisać można sporo ale i tak nie ma co liczyć że kogoś to poruszy :)
          • Gość: Ja IP: *.biol.uw.edu.pl 07.01.10, 07:49
            > paczuszki, zanim zjadą na bazę i się rozliczą - też ok godziny. Od 7 do 21 to
            > jest 14 godzin za kółkiem, noszenia paczek, użerania się z "klientami"

            ci klienci to tylko przeszkadzaja w pracy!!!

            Moze zrezygnujcie z klientow? hmm?
          • 07.01.10, 11:19
            Gość portalu: yen napisał(a):

            Kurierzy dzwonią już o 7, jest to znak, że
            > JUŻ SĄ W PRACY ! i mają jeździć do 20, żeby jaśnie państwo dostali swoje
            > paczuszki, zanim zjadą na bazę i się rozliczą - też ok godziny. Od 7 do 21 to
            > jest 14 godzin za kółkiem, noszenia paczek, użerania się z "klientami", teraz
            > dochodzi do tego mróz. A wystarczy tylko zamówić paczkę tam, gdzie ktoś napewno
            > odbierze, czyli zwyczajnie RUSZYĆ MÓZGOWNICĄ !

            Można też zwyczajnie RUSZYĆ MÓZGOWNICĄ i zatrudniać część kurierów w godzinach późniejszych, np od 14-22.
          • Gość: Agatton-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 13:40
            Gość portalu: yen napisał(a):

            > Nie lepiej zamawiać do pracy?

            Mam zamówić do pracy np. meble czy części samochodowe? 20-kg worek
            karmy dla psa? Sprzęt AGD/RTV?

            > Nikt kurierowi nie każe być kurierem, ale Wam te
            > ż
            > nikt nie każe pracować od 8 do 16.

            Oczywiście, wszyscy powinni zwolnić się z pracy (tylko ciekawe, kogo
            byłoby wtedy stać na usługi kurierskie i co przesyłałyby sobie te
            rzesze bezrobotnych?), a najlepiej byłoby, gdyby zakłady,
            przedsiębiorstwa, urzędy, placówki oświatowe działały wyłącznie nocą
            - bo przecież to nienormalne, że ludzie rankiem pracują, uczą się,
            załatwiają sprawy i są przez to nieobecni w domu...

            Ruszyć mózgownicą powinni przede wszystkim właściciele firm
            przewozowych, przecież ten problem można łatwo rozwiązać, np.
            zatrudniając kurierów na dwie zmiany.
          • Gość: misio IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 11:35
            ...a jak pracuję w Krakowie, a mieszkam w okolicach Suchej Beskidzkiej i
            zamówiłem paczkę o wadze 15kg, a nie mam samochodu, to potem mam taszczyć paczkę
            busem, bo kurier nie raczył przyjechać o tej godzinie, o której zadeklarował?
            • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 11.01.10, 20:08
              a czy szanowny pan zapłacił za kuriera na określoną godzinę ? pzdr
        • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 09:50
          mi raz kurier dostarczył do pracy, jakieś 30 kilo sprzętu, gdzie na co dzień
          poruszam się tramwajami, nie wniósł nawet do biura, ale to nieważne. Inny z tej
          samej firmy dodał, że on nie może do pracy, że musi bezpośrednio pod wskazany
          adres - słowem - nie chciało mu się podjeżdżać, a mam do pracy z domu jakieś 15
          min pieszo. Inny z kolei krzyczał do komórki, że on od 6 na nogach i nie ma jak
          dostarczyć, nie ma zaznaczone, że odbiór po południu etc., przestraszyłem się,
          że będę musiał zapieprzać po przesyłkę na drugi koniec miasta, czekał na
          znalezienie i odebranie, więc zwolniłem się z pracy, i tak przyjechał po
          południu. Nie mam za to problemów z jedną firmą i staram się zawsze, by oni byli
          moimi dostawcami.
      • Gość: wnerwiony_klent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:24
        > jak jestes w pracy od 10-12 i kurier wtedy ma czas to podaj mu adres do pracy
        > i tam odbierz paczke jaki problem??

        lodówke tez mam zamowic do pracy ?
        • Gość: brak IP: *.anonymouse.org 06.01.10, 18:40
          chyba wiesz co zamawiasz??
          jak masz mala paczke to mozesz odebrac w pracy
          jak wiesz ze lodowka to tylko w domu
          ale lodowki to sie raczej kupuje w normlanym sklepie z dostawa do domu a nie
          przez internet
          • Gość: wnerwiony_klent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 18:53
            > chyba wiesz co zamawiasz??
            Chyba nie rozumiesz.

            > jak masz mala paczke to mozesz odebrac w pracy
            > jak wiesz ze lodowka to tylko w domu
            Dzięki za cenną wskazówkę. Że też nie pomyślałem że lodówkę tylko w domu mogę
            odebrać.

            > ale lodowki to sie raczej kupuje w normlanym sklepie z dostawa do domu a nie
            > przez internet
            Co znaczy raczej? Kupuję tam gdzie mi się podoba. Skoro jest możliwość zakupu
            przez internet z dostawą DO DOMU i płacę za to ciężkie pieniądze to oczekuję że
            będę mógł towar odebrać W DOMU, o dogodnej dla mnie porze i bez łaski. Mam
            nadzieję że kiedyś rynek sam ureguluje ten problem. Do tego czasu żegnam firmy
            kurierskie i korzystam z usług Poczty Polskiej.
            • Gość: brak IP: *.anonymouse.org 06.01.10, 19:26
              nie mowie ze masz odbierac tylko w domu mozesz lodowke odebrac w pracy a nawet
              pod kosciolem jesli kurier sie zgodzi

              jak zamawiasz lodowke to tez mowisz zeby poczta wyslali??


              pewnie marzysz o nowej lodowce ale Cie nie stac
              zona i dzieci nie chca Cie juz sluchac wiec wyzalasz sie tu na forum

              • Gość: wnerwiony_klent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:03
                widzę że nie jesteś w stanie zrozumieć sedna, kończę więc tę dyskusję ponieważ
                nie ma ona sensu.
            • Gość: tpi0 IP: *.jmdi.pl 06.01.10, 19:33
              Właśnie sobie wyobraziłem jak listonosz przywozi lodówkę do domu <roftl> chyba
              na lodówce?
              • Gość: wnerwiony_klent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 19:59
                hmm. kolejny geniusz...
                • Gość: brak IP: *.anonymouse.org 06.01.10, 21:00
                  no my jestesmy geniuszami a Ty prostych spraw nie rozumiesz
                  czekasz na paczke jestes w pracy dzwoni kurier i pyta kiedy Ci pasuje mowisz ze
                  wtedy on czy nie mozesz np.za godz i czy moze do pracy przyjechac jesli wyrazasz
                  zgode to przyjezdza
                  jesli masz do podpisania np. umowe to nic Ci sie nie stanie jak podpiszesz w
                  pracy a nie w domu

                  Twoj nick mowi wszytsko za siebie...
                  • Gość: wnerwiony_klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 21:08
                    Boże, człowieku. Nie rozumiesz, że nie każdą przesyłke można odebrać w pracy czy
                    na mieście?
                    • Gość: brak IP: *.anonymouse.org 06.01.10, 22:03
                      ja to rozumiem to Ty masz jakies problemy
                      i wyjezdzasz z jakas lodowka
                      ale czasem mozna isc kurierowi na reke na niego tez w domu czeka zona dzieci
                      wszytsko zawsze jest do uzgodnienia ale obie strony musza chciec
                      bo jesli klient zgrywa wielkiego pana klienta albo kurier wilkiego pana kuriera
                      to zawsze jeden drugiemu bedzie robic na zlosc co z tego ze go zjedziesz jak
                      nastepna paczke bedziesz musial odebrac w magazynie ale kurier tez musi uwazac
                      bo klient moze slac skargi i tez bedzie mial problemy
                      nie ma co sie wywyzszac

                      to tak jak w restauracji lepiej nie zaczynac z kelnerem/kucharzem bo moze ladnie
                      "podziekowac"
                      • 07.01.10, 00:05
                        Boszszsz... chodzi o to, że nie każdą przesyłkę można odebrać w pracy
                        (przeznaczenie zawartości, gabaryty, itd), więc rada 'odbierz w pracy' jest o
                        kant d... potłuc. Nie o to zresztą chodzi w usłudze kurierskiej - równie dobrze
                        można poradzić 'niech nie przywożą, jedź do rozdzielni i tam odbierz'.

                        --
                        Chcesz zdrowo schudnąć? Lubisz jeść? Zapraszam na forum diety na podstawie zasad Michela Montignaca! :-)
                        • Gość: a IP: *.aster.pl 07.01.10, 00:36
                          szkoda gadać z debilem
                      • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 09:53
                        Jednak nie rozumiesz:
                        nie każda paczka jest mała i lekka i nie każdy klient firm kurierskich jest
                        mężczyzna z samochodem
                        Ja lekkie przesyłki rzeczywiście zamawiam do pracy, ale co z pozostałymi? Taka
                        lampa na przykład ciężka nie jest, ale pchać się z nią w godzinach szczytu
                        komunikacja miejską to chyba przesada - i nie mów o taksówkach, bo po to właśnie
                        zamawiam kuriera do domu, żeby takich problemów nie mieć
                        Zamawiam wiele przesyłek i zapewniam Cię, że są takie firmy, których kurierzy są
                        uprzejmi i dostosowują się do klientów. Czyli można. Z usług firmy opisanej w
                        artykule nie zamierzam korzystać, jak zresztą z każdej innej firmy, której
                        kurierzy zachowywali by się podobnie
                    • Gość: wesolo_mi IP: *.biol.uw.edu.pl 07.01.10, 07:51
                      wnerwiony_kliencie dales baaaardzo trudny przyklad i masz za swoje:)

                      sednie sie ubawilam :D
                  • Gość: Bart IP: 77.87.0.* 07.01.10, 05:49
                    Ale przyznasz, że czasami są duże przesyłki i nie ma możliwości odebrania ich w
                    pracy. A co do lodówki ja całe duże i małe AGD + pralka do domu zamówiłem w
                    sklepie internetowym. było tego 5 palet - jak to odebrać w pracy?
                  • 07.01.10, 11:38
                    Gość portalu: brak napisał(a):

                    > no my jestesmy geniuszami a Ty prostych spraw nie rozumiesz
                    > czekasz na paczke jestes w pracy dzwoni kurier i pyta kiedy Ci pasuje mowisz ze
                    > wtedy on czy nie mozesz np.za godz i czy moze do pracy przyjechac jesli wyrazas
                    > z
                    > zgode to przyjezdza

                    a więc geniuszu:

                    *może jestem kardiochirurgiem i trudno mi przerwać 7 godzinną operację dla
                    odebrania paczki (nawet tej bardzo pilnej)

                    *akordowej taśmy produkcyjnej też raczej mój kierownik nie zatrzyma abym mogła
                    spokojnie paczkę odebrać

                    *może pracuję 100km od miejsca zamieszkania - dowieziesz mi paczkę do pracy?

                    Nie prościej byłoby tak zorganizować pracę kurierów aby odbiór przesyłki po
                    18.00 w pieleszach domowych był sytuacją NORMALNĄ a wyjątkową???
                    • 07.01.10, 11:47
                      zjadło mi "nie"

                      miało być
                      > Nie prościej byłoby tak zorganizować pracę kurierów aby odbiór przesyłki po
                      > 18.00 w pieleszach domowych był sytuacją NORMALNĄ a nie wyjątkową???
              • Gość: pp IP: 89.174.178.* 07.01.10, 09:34
                Apropo lodówki. Urządzam dom więc wiele rzeczy kupuję przez
                internet. ogólnie nie narzekam na kurierów ale było kilka ciekawych
                sytuacji. Kurier zadzwonił że zaraz przywiezie przesyłkę. Po 20
                minutach zjawił się, otworzył samochód a tam paleta z zapakowanymi
                na niej razem zamrażarką, zmywarką i okapem. 2 metrowa paka o wadze
                ponad 100 kg. "prosze brac przesyłkę i podpisać odbiór". Chwilę nie
                wiedziałem co w tak absurdalnej sytuacji zrobić. Jego rozsądek
                powinien mu powiedzieć że przy takiej przesyłce powinien zadzwonić
                wcześniej tak bym mógł umówić kogos do pomocy. Zapytałem jak oni to
                załadowali, "pewnie wózkiem widłowym". Czy spodziewał się że i ja
                mam w domu wózek widłowy? W końcu wziąłem nóż i porozcinałem folie i
                taśmy tak by każdą rzecz można znieść oddzielnie. Wtedy pani która
                była z kurierem (chyba żona) powiedziała ze on nie powinien dźwigać
                i mi nie pomoże. Po domu krecił się kafelkarz więc pani stwierdziła
                ze on niech mi pomoże. Kafelkarz raczej w typie fizycznym Barcisia
                albo Smolenia. Zdenerwowałem się już więc powiedziałem że temu panu
                płacę za kafelkowanie a nie noszenie zmywarek. W końcu kurier pomógł
                i wnieśliśmy wszystko do garażu. Innym razem odsyłałem wadliwy towar
                do sklepu. W tym przypadku formalnie było wszystko według przepisów
                ale dbałość o klienta i poczucie obowiazku firmy kurierskiej zerowe.
                Po kilku dniach od wysyłki zadzwoniono z firmy **** że mam odebrać
                swoją przesyłke z powodu nie znalezienia adresata i zapłacić za to
                50zł bo opłata jaką wniosłem przy wysyłce obejmuje drogę tylko w 1
                stronę. Zadzwoniłem do sklepu, na numer który podałem też firmie
                kurierskiej przy wysyłce i dowiedziałem się że w sklepie jest remont
                i nikogo tam rzeczywiście nie ma. Ale w pobliżu jest 2 sklep tej
                sieci i gdyby kurier dzwonił to dostałby adres pod którym może
                zostawić paczkę. Pani z którą rozmawiałem zarządza zresztą oboma
                tymi sklepami i jest jej obojętne czy odebrała by towar w jednym czy
                drugim. Kurier mógłby też zadzwonić do mnie i potwierdzić adres albo
                spytać co zrobić. Gdy paczka wróciła i można było zainkasować
                dodatkowe pieniądze to od razu zadzwonili. W firmie kurierskiej
                powiedzieli że ktos dzwonił do sklepu ale nikt nie odbierał. W
                sklepie powiedzieli że to mozliwe bo jeśli ktoś dzwonił przed 10 gdy
                sklep jest zamkniety (ciekawe czy kurier na to wpadł?) albo akurat
                jest dużo klientów to nie ma jak odebrać. Ja dzwoniłem 2 razy i nie
                miałem żadnych kłopotów. W końcu musiałem zapłacić ponownie za
                wysłanie paczki na adres tego 2 sklepu. Kolejny przypadek. Kurier
                umówił się na 12-14 że odbierze ode mnie ciężką przesyłkę. Miałem do
                niego numer więc zadzwoniłem by potwierdzić i stwierdził że będzie
                raczej o 15, potem zadzwoniłem ponownie i stwierdził że aktualna
                jest 17, po kolejnym telefonie umówiłem się z nim na kolejny dzień
                bo stwierdził że kończy pracę i już nie przyjedzie. Na koniec dodam
                że wielokrotnie miałem też odwrotne przypadki, kurierzy dopasowywali
                godziny do mnie, przywozili przesyłki do pracy, pomagali przy
                wnoszeniu sprzętu AGD. Więc nie zawsze jest źle.
                • Gość: ja IP: *.bph.pl 07.01.10, 11:20
                  ale za rozładunek odpowiada klient. I słusznie, bo kurierzy i tak się nieźle
                  nanoszą (sam wysyłam paczki 10-20kg - musi je wszystkie zanieść, chociaż raczej
                  zawsze staramy się pomóc).
            • Gość: emkej IP: *.toya.net.pl 07.01.10, 11:34
              > ale lodowki to sie raczej kupuje w normlanym
              > sklepie z dostawa do domu a nie przez internet

              Większość sklepów internetowych i e-biznesów przyznaje, że firmy kurierskie nie mają produktu pasującego do ich specyfiki działania. Dopiero teraz niektóre z nich zaczęły oferować pakiety dla tego rodzaju działalności. Jednak nadal brakuje wielu produktów i narzędzi, które pozwalają powiązać działalność sklepu z firmą kurierską.

              ---
              www.sprzedac.pl - Marketing i sprzedaż w Internecie
          • Gość: gość IP: 194.29.130.* 07.01.10, 07:52
            Jezlei chodzi i agd i sprzęt rtv to kupuje tylko w sklepach
            internetowych. Czemu? kilkaset złotych taniej. Idioci przepłacają w
            normalnych sklepach. a jak sciagam z zagranicy to jest jeszcze
            taniej. Np. sluchawki creative ep-830, w polskich sklepach
            internetowych od 105 do 130 zł. na ebay razem z przesyłka z USA ok.
            65 zl. I nie podrobka, oryginalne.
      • Gość: tt IP: *.acn.waw.pl 06.01.10, 22:07
        Tak, niech mu opony przywiezie do pracy. A on je przerzuci przez ramię i wróci
        autobusem do domu...
        • Gość: divak2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 10:00
          Ja kupuję przez net zazwyczaj drobiazgi. Ale do pracy zamawiam przesyłki
          kurierskie, a pocztę do domu. Dlatego że kurier zazwyczaj nie ma problemu żeby
          znaleźć mnie w pracy, za to nie ma tam standardowej skrzynki pocztowej. Zdarzyło
          się że poczta odesłała przesyłkę do sprzedawcy z allegro, bo akurat listonosz
          był nowy i nie wiedział gdzie trzeba (do firmy!!!) listy przynieść.
        • Gość: xxx320 IP: *.acn.waw.pl 11.01.10, 17:33
          Ty sie śmiejesz, a mi dokładnie tak zrobili.

          Zostałem z czterema oponami na środku ulicy, bo wielce szanowny pan kurier nie
          mógł przyjechać godzine później do domu (2 przecznice dalej).

          Śmiech na sali.
          Nigdy, nic, nigdzie kurierem.
      • Gość: REn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 11:26
        A problem taki, że jak zamawiasz pralkę, to może właśnie chcesz żeby przyjechała
        prosto do domu:]
    • Gość: eh IP: *.chello.pl 06.01.10, 17:11
      do mnie bardzo zadowolony z siebie kurier przybyl z paczka o 6 rano.
      teraz czekam na GLS, cos czuje, ze sobie poczekam.
    • 06.01.10, 17:17
      Dlatego wolę zamówić przez pocztę jak mi się nie spieszy. Mam blisko
      placówkę i mogę sobie spokojnie odebrać awizo. Co prawda też tylko do
      17.00 ale zawsze...
      Ostatnio z Merlina zamawiałem przez "paczka w Ruchu" i sobie elegancko
      z pobliskiego kiosku ruchu odebrałem :-))
      • Gość: pocztowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 00:23
        No sorry, że jawna reklama, ale PP ma od 1 sty również usługę przesyłki z SMS.
        Tzn. zamawiasz sobie paczkę na dany urząd wydawczy (np. blisko domu czy pracy),
        jak tam dojdzie to dostaniesz SMS i potem możesz się udać na ten urząd i sobie
        paczkę zabrać. Jest to tańsze od zwykłej doręczanej paczki (która - fakt -
        często nie jest doręczana tylko zostawiane jest awizo).
        • 07.01.10, 02:12
          poczta a dokladnie listonosz nie zostawia zadnego awiza...

          tylko w filmie ...puka dwa razy...
      • Gość: Spoxman IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 02:03
        Kurierzy też mają awizo, ale co z tego jak przesyłka do odbioru w najbliższym
        oddziale - z reguły dawne miasto wojewódzkie?
    • Gość: zdeb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:19
      kurier też człowiek... prawda, wszystko zależy od ludzi, krzystam z
      firm kurierskich od 19 lat jako firma (pn-wsch zakątek Polski)
      GLS, DPD, UPS wożą dobrze,kurierzy sympatyczni; OPEK przeciętnie
      DHL - tragedia, mimo, że kurier jest ok, więc...wszystko zależy od
      ludzi,
      pzdr
      • Gość: klient IP: 217.149.242.* 06.01.10, 21:49
        nie dzwonią, zostawiają awizo - najczęściej tylko na drzwiach zewnętrznych
        którymi wchodzili (jak blok jest duży i ma kilka wejść - a ja akurat wejdę innym
        - to raczej tego nie zauważę. Dwa takie pseudodostarczenia i wg ichniego
        regulaminu muszę odebrać z centrum spedycyjnego na Poleczki w WWie. Telefon na
        infolinię owszem - można wykonać ale kurierowi firma nie przekaże mojego
        telefonu bo NIE a także kurier do mnie też nie zadzwoni, bo nie musi udostępniać
        swojego numeru telefonu (może niech im pokupują służbowe komórki?)

        W centrum spedycyjnym burdel na kółkach - jak się tam pojedzie to trzeba
        zarezerwować sobie kilka godzin aż łaskawie znajdą właściwą paczkę.

        DHL - dziadowska firma i tyle - w przeciwieństwie do pozostałych, z którymi
        nigdy nie miałem żadnych problemów.
        • Gość: pracownik IP: *.centertel.pl 07.01.10, 11:36
          i tu sie zgodzę !!! DHL do D..Y !!! jeśli z Call Center zostałem
          przekierowany do jakiegoś "kierownika" , "kierownik" skierował mnie
          do "dyrektora" , a "dyrektor" do "prezesa" , a i tak i tak ,
          czekałem na międzynarodową przesyłkę z lekami 6 dni , to chyba "coś
          jest nie tak" , a kierownictwo to jakies totalne
          nieporozumienie ???? ale "jaki Pan takiu Kram" !!! byłem
          spuszczany "wyżej" jak woda toaletowa , ale najbardziej przyjemnie
          rozmawiało mi się z pracownikiem CC !!! reszta wyżej to wielkie
          oszołomy , może zaszkodziła w myśleniu "atmosfera świąteczna" ???
          mieli mnie po prostu w d.... !!!!
      • Gość: REn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 11:24
        Firmy kurierskie inaczej raktują firmy a inaczej klientów indywidualnych
        niestety... I myślę, że w tym artykule nie chodzi konkreteni o ludzi, którzy
        jeżdżą z paczkami, tylko o całą organizację firmy. Kiedyś firma "Stolica" wiozła
        mi laptopa. Pani w call center powiedziała, że nie mogę się skontaktować z
        kurierem, bo ich kurierzy nie mają telefonów służbowych. Jak dla mnie żenada...
    • Gość: franek IP: 188.33.204.* 06.01.10, 17:21
      Podobnie miałem z "siódemką". Mieli przywieźć mi rower, ale mieszkam
      w śródmieściu gdzie jest trudno zaparkować. Pracuję w domu, więc
      jestem cały czas. Kurier poszedł na łatwizne, odesłał rower z
      powrotem do nadawcy. Ani razu nie zadzwonił do mnie, choć miał dwa
      numery telefonów. "Siódemka" obciążyła nadawcę kosztami przesyłki.
      Była draka! Od tej pory nie zgadzam sie na żadne transakcje, jeśli
      kurierem ma byc "siódemka". Odradzam też ją innym.
      Myślę, że to niekoniecznie cała firma jest winna tylko konkretny
      kurier. Ale zarząd powinien mniec nadzór, inaczej tracą klientów.
      • Gość: oj IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.10, 19:08
        otrzymałam przesyłkę "siódemką",kurier- psychopata rozmawiając ze mną
        (emerytką)krzyczał,groził mi sądem ,używał wulgaryzmów-kiedy nie chciałam
        przyjąć uszkodzonej przesyłki.Nigdy więcej usług przewozowych tą firmą.Mój
        sąsiad mający sklep internetowy i obecny w czasie "popisów" kuriera ,zawsze
        upewnia się komu zleca usługę.
        Zarzuty zawarte w artykule są identyczne z tymi jakie mam pod adresem
        kurierów.Zrezygnowałam z zakupów w firmach wysyłkowych aby nie być budzoną przed
        godz 6 rano i nie czekać w domu przez kilka dni na dostawwcę.Jeśli muszę
        korzystam z "pocztexu".
        • Gość: Egghead IP: 212.127.95.* 06.01.10, 20:04
          Ja po raz ostatni korzystałem z "siódemki" ładnych parę lat temu. Po tym jednym
          traumatycznym doświadczeniu ignoruję tę firmę. GLS miewa drobne wpadki w moim
          rejonie, DHL jest całkiem w porządku.
      • Gość: divak2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 09:32
        Kiedyś siódemką mieli przywieźć żarcie dla psa. Jakbyśmy na to czekali, to
        kundel zdechłby z głodu. Paczka bujała się 2 tygodnie po Wrocławiu, bo pan
        kurier nie raczył zjawić się o umówionej godzinie (RANO bo pracuję zmianowo), a
        z nim kontakt był tylko pośredni via infolinia.
        • Gość: jolanta wajdzik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 10:01
          posrało już niektórych, nie lepiej kundlowi coś ugotować? Ludzie związek
          polskich psów i kotów powinien wami się zając, głodzicie zwierzę w imię
          nowoczesności i webowego trendu. Podaj adres, zaraz tam będę ze związkiem
          kymologicznym calym, piesku wytrzymaj rpzybywam
          • Gość: divak2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 11:22
            Mój kundel należy do związku polskich psów i kotów, a poza tym do psiej
            międzynarodówki. Ale nie zgłaszał pretensji, bo przez te dwa tygodnie to mu
            kupowałem w sklepie pod domem. Czytaj babo ze zrozumienmiem.
    • Gość: Max IP: *.chello.pl 06.01.10, 17:39
      W Polsce praca kuriera jest traktowana jako praca dorywcza. To, że ten
      człowiek ma kurtkę i samochód z napisem GLS to nie znaczy, że identyfikuje się
      z firmą. Jak ktoś jest chamem prywatnie to i w ubraniu firmowym chamem
      pozostanie, bez względu na to czy ma na plecach GLS, DHL czy UPS.
    • 06.01.10, 17:45
      DPD też tak robi.

      --
      70/105
      Ja chyba śnię! Nine Inch Nails, KMFDM, Rammstein, Laibach, Marilyn Manson i Depeche Mode w ciągu jednego roku!
      • Gość: Jan D. Kanta IP: 212.180.160.* 06.01.10, 18:00
        Zamawiam zawsze do pracy i nigdy nie miałem problemów.
        • Gość: l IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 18:02
          ja tez zawsze zamawiam do pracy, problemow zadnych :)
          • Gość: Maja IP: *.chello.pl 06.01.10, 18:12
            Z drugiej strony, nie po to zamawiam przez internet paczkę ważącą w okolicach 8
            kilo (kocia karma i żwirek), żeby potem wieźć ją przez całe miasto autobusem, z
            pracy do domu.
            • Gość: arka3 IP: *.acn.waw.pl 07.01.10, 08:16
              Czy Wy nie rozumiecie że kurierzy pracują do pewnej godziny ? Na ogół do 16-17.
              Zamawiając zakupy w sklepach wysyłkowych i wybierając opcję kuriera opłacacie
              podstawową usługę dostarczenia przesyłki w głównych godzinach pracy. Jeżeli
              wiecie że w domu jesteście po godzinie 17-tej trzeba dopłacić parę złotych (ok.
              20-30) za pewność dostawy po tej godzinie. Nie ma nic za darmo !!!
              • 07.01.10, 09:05
                A co, jeśli rozmawiając z bankiem pani z infolinii sama spytała o której
                godzinie chcę, żeby do mnie przyjechał kurier, a ten ci później dzwoni i mówi,
                że oni o 18 nie pracują? Choć pani z banku sama mi tą godz. podała?
                • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 09.01.10, 19:05
                  to trzeba teraz zapytać panią z banku dlaczego proponuje usługi których jej
                  firma nie wykupiła w firmie kurierskiej? pzdr
    • 06.01.10, 18:21
      Sporo kupuję przez internet i paczka wysłana przez którąś z firm kurierskich albo polecony idący InPostem to dla mnie duży stres. To prawie areszt domowy - trzeba siedzieć kamieniem w domu, nawet parę dni, bo perspektywa jechania gdzieś daleko do magazynu po paczkę, jak się nie ma samochodu, jest przerażająca. InPost z kolei życzy sobie, żeby awiza odbierać w innej dzielnicy (2 godziny + 2 bilety autobusowe w plecy - dziękuję bardzo!).
      Wszyscy psy wieszają na Poczcie Polskiej, a ja Pocztę bardzo lubię - jak jestem w domu, zawsze przesyłka jest przyniesiona do domu, jak mnie nie ma, odbieram na osiedlowej poczcie, co mogę załatwić w ciągu 20-30 min i to przy okazji spaceru z psem.
      Nie wiem, może jestem jakąś szczęściarą, ale nigdy żadna przesyłka do mnie na poczcie nie zaginęła, a listy z reguły przychodzą na drugi czy trzeci dzień.
      Odbierałam też raz książki z "Merlina" w osiedlowym kiosku - też wszystko było w jak najlepszym porządku - przyszedł SMS z "Ruchu" i książki czekały już w kiosku.
      • 07.01.10, 11:05
        Niestety, wadą PP jest powolmość. Ale z awizem jest z kolei
        wygodniej - pocztę mam kilkaset metrów od domu, a do magazynu firmy
        kurierskiej nieraz trzeba jechać na drugi koniec miasta. co w
        przypadku Warszawy oznacza sporą podróż.
        --
        Atrakcyjna działka do sprzedania: www.dzialka2008.republika.pl/
    • 06.01.10, 18:35
      Jakby mi kurier powiedział,że nie będzie jeździł w prawo i w lewo z moją paczką
      bo to on wymyśla kiedy mu przyjechać,to bym mu powiedział że jak go tak
      strasznie męczy ta praca to się może zwolnić,zapytał o bezpośredniego
      przełożonego i złożył skargę. Ludzie muszą sobie uświadomić że nie robią tam za
      darmo a praca nie zawsze jest miła łatwa i przyjemna.
      • Gość: gość niedzielny IP: *.zetosa.krakow.pl 06.01.10, 22:28
        większość kurierów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą - proszenie o
        jego przełożonego nie ma sensu - w końcu już z nim rozmawiasz ;)
        • 07.01.10, 20:13
          Gość portalu: gość niedzielny napisał(a):

          > większość kurierów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą - proszenie o
          > jego przełożonego nie ma sensu - w końcu już z nim rozmawiasz ;)

          Nieprawda - żaden kurier nie jeździ sam dla siebie,zazwyczaj pracują dla
          większych firm,typu DHL,GLS itp. A jeśli tak,to można złożyć zażalenie do tej
          firmy,żeby nie współpracowali z delikwentem.
          • Gość: kkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 22:04
            Ale weź pod uwagę, że kurierowi który do ciebie jeździ płacą 1-2zł od paczki -
            musi za to do ciebie zadzwonić, zatankować, poświęcić czas i dźwigać pakę na 4
            piętro.

            Generalnie wiedział w co się pakuje wybierając taką pracę, ale Ty nie wymagaj
            obsługi jak w Sheratonie, płacąc mu 2zł.

            Resztę kasy na paczkę zabiera transport międzymiastowy, sortownie, marketing
            itp. Koszty nadania 30kg paczki, jak masz podpisaną umowę i dużo nadajesz to
            10zł, więc na prawdę ciężko za takie grosze wymagać bóg wie jakiej obsługi...
            • 07.01.10, 22:58
              Gość portalu: kkk napisał(a):

              > Ale weź pod uwagę, że kurierowi który do ciebie jeździ płacą 1-2zł od paczki -
              > musi za to do ciebie zadzwonić, zatankować, poświęcić czas i dźwigać pakę na 4
              > piętro.
              >
              > Generalnie wiedział w co się pakuje wybierając taką pracę, ale Ty nie wymagaj
              > obsługi jak w Sheratonie, płacąc mu 2zł.
              >
              > Resztę kasy na paczkę zabiera transport międzymiastowy, sortownie, marketing
              > itp. Koszty nadania 30kg paczki, jak masz podpisaną umowę i dużo nadajesz to
              > 10zł, więc na prawdę ciężko za takie grosze wymagać bóg wie jakiej obsługi...
              Nie wymagam przyniesienia paczki w zębach,ale jak mówię że do południa nie ma
              kto odebrać paczki,bo pracuję,to niech nie robi fochów że nie będzie jeździł w
              kółko. Nie potrafi sobie ułożyć planu jazdy i tyle. Rano firmy - po południu
              osoby prywatne. Według mnie jak najbardziej wykonalny plan. A że czasem trzeba
              się wrócić - no cóż,to też trzeba uwzględnić w dobrym planie.
              • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 09.01.10, 19:14
                plan jazdy jest taki, że jedną ulicą jedzie się jeden raz dziennie!i robi się po
                kolei i firmy i odbiorów prywatnych! I nikt do nikogo nie ma obowiązku dzwonić!
                widać że ta nasza fatyga tylko jest powodem do narzekań! Jeśli nie ma Cię w domu
                to dostajesz awizo- do tego ono zostało wymyślone! pzdr
                • 09.01.10, 23:09
                  Gość portalu: kurier GLS napisał(a):

                  > plan jazdy jest taki, że jedną ulicą jedzie się jeden raz dziennie!i robi się p
                  > o
                  > kolei i firmy i odbiorów prywatnych! I nikt do nikogo nie ma obowiązku dzwonić!
                  > widać że ta nasza fatyga tylko jest powodem do narzekań! Jeśli nie ma Cię w dom
                  > u
                  > to dostajesz awizo- do tego ono zostało wymyślone! pzdr
                  Nie mam żadnego problemu z awizem. Nie musicie też do mnie dzwonić nawet. Ale
                  logiczne jest,że chyba 80% społeczeństwa nie siedzi w domu w godzinach
                  06-14,więc nawet pojawianie się z paczką u moich drzwi w tych godzinach jest
                  bezcelowe. Więc jak w jednym dniu mnie nie było o tej godzinie,to następnym
                  razem kurier niech przyjedzie w innej porze(łatwiej by mu było zadzwonić,ale jak
                  sam stwierdziłeś - nie ma takiego obowiązku).
                  • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 09.01.10, 23:41
                    sami sobie nie wyznaczamy godzin pracy- to po pierwsze.Jeżeli mam ustaloną stałą
                    trasę to chyba logiczne że w danym rejonie jutro też będę o podobnej porze:) A
                    ja mam obowiązek pojechać na miejsce i zostawić awizo nawet gdy wiem że kogoś
                    nie ma w domu. A wprowadzenie drugiej zmiany kurierów mija się w obecnej
                    sytuacji z celem gdyż paczki do osób prywatnych stanowią tylko część przesyłek i
                    z samych takich paczek żadna trasa/kurier się nie utrzyma. Bo jeżeli ktoś myśli
                    że jak zapłaci na allegro 30zł za przesyłkę i te 30zł dostaje kurier to się
                    głęboko myli!!!Pzdr
              • Gość: lol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.13, 11:16
                śmieszni ludzie , Vanite nie chce tachac 12 kg paczki a kurier moze tachac te paczke gora dol gora dol bo czasem klientowi sie zapomnie miec pieniazki na paczuszke albo wyjdzie z domu bbbboo zapomnial ze byl umowiony na godzine konkretna z kurierem luudzie troche wyrozumialosci kurier to nie robot to tez czlowiek ktory pracuje tak jak wy na chleb.. Ja jestem ciekawa ilu z was zmienilo by zdanie gdybyscie poznali prace kuriera .. O 6 rano za wczesnie a o 19-21 za pozno prosze kuriera co to za godzina doreczania paczek ! eeehh szkoda sie w ogole wypowiadac ..
    • Gość: marjolaine IP: *.chello.pl 06.01.10, 18:47
      tak to jest z ta firmą; raz mi sie zdarzyło zamówic cos z dostawą
      własnie przez GLS a pan kurier zadzwonił i powiedzial,ze bedzie w
      tych a tych godzinach a potem mam sobie odebrać sama. oczywiście nie
      bylo mnie w domu w godzinach wyznaczonych przez kuriera no i
      musiałam jechac z Tarchomina na okęcie po towar. Byl to pierwszy i
      ostatni raz .Teraz zwracam uwage na firme kurierską. Natomiast, o
      dziwo, nie mam zadnego problemu z Pocztą Polską Pan jest
      b.elastyczny, jesli nie mam w domu pieniązków, to przyjedzie drugi
      raz.
      • Gość: gość IP: *.gls-germany.com 08.01.10, 09:40
        Po pierwsze jest filia GLS na Tarchominie, po drugie jeśli zamawia
        się paczkę za pobraniem to się raczej trzyma pieniądze w domu i nie
        każe człowiekowi biegać po kilka razy. Praca kuriera jest bardzo
        ciężką i niewdzięczną pracą. Panowie robią co mogą, wstają Bóg wie o
        której bo pracę zaczynają czasami od 4-5 rano. Dzwoniąc do klienta o
        7 są już prawie w połowie normalnego dnia pracy. Nie rozumiem tych,
        którzy się pieklą, że kurier nie chce się wrócić gdzieś tam. Biorąc
        pod uwagę, że takich paczek ma np 100-150 dziennie, korki w dużych
        miastach i często sporą odległość od miejsca A do miejsca B, to mi
        pewnie też nie chciałoby się jeździć. A że nie chcą jeździć po 18?
        Ciekawe ile osób z tu wypowiadających się dałoby radę pracować po 14-
        15 godzin....
        • Gość: kurier GLS IP: *.metrointernet.pl 09.01.10, 19:19
          wszyscy tutaj mają pretensje o to że nie świadczymy usług za które nie zapłacili
          :D a ja pytam: kto z was zapłacił za doręczenie paczki o określonej godzinie i
          jej nie otrzymał? pzdr
    • Gość: Rafał IP: *.euro-net.pl 06.01.10, 18:47
      Bo GLS pada ot i cała Prawda
      Nie mamy pańskiego płaszcza dlatego dostanie pan płaszcz wiszący obok
    • Gość: Fox IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.10, 18:56
      Bo kuriera to trzeba sobie wychować. Odbieram wiele paczek przysyłanych mi
      kilkoma firmami kurierskimi UPS GLS DHL 7 podstawa to nie dać sobie wejść na
      głowę i odpowiednia marchewka tzn jak mi nie pasuje to objeżdżam gościa jak
      jest świeży i składam skargę do firmy a potem jak wraca lekko skruszony daje
      napiwek przeważnie skutkuje (może dlatego że mieszkam w woj pszenno buraczanym
      - warmińsko mazurskie - spore bezrobocie) raczej nie mam problemów umawiam się
      na mieście i o różnych godzinach dzwonią i są mili ale to kfestja wychowania.
    • Gość: 'Klient' GLS IP: 83.238.196.* 06.01.10, 19:00
      Miałem tę wątpliwą przyjemność kilkukrotnie korzystać z usług tego kuriera
      GLS... na szczęście obie paczki były za pobraniem, bo w przeciwnym wypadku nie
      wiadomo jakie było by zakończenie...
      Za każdym razem telefon tuż po godzinie 7:00. Na szczęście nie śpię już o tej
      porze... ale jakież zdziwienie wymalowało się na mojej twarzy, gdy odbieram
      telefon o tej porze, a tam kurier 'chętny' przywieźć moją paczkę.
      Za każdym razem był problem z uzgodnieniem godziny odbioru wedle moich
      upodobań, bo kurier się uparł, że w moim regionie jest tylko między godzinami
      10-12... Oczywiście padały również propozycje dowiezienia do miejsca pracy,
      ale, że pracowałem dosyć daleko od miejsca zamieszkania, to raczej nie
      wchodziło w grę. Obie paczki udało się odebrać komuś, kogo załatwiać musiałem
      na szybkiego, żeby był w domu, bo akurat kurier przyjedzie... to tak na wstęp.

      Ogólnie to chciałem przekazać, że kurier jest _DLA_ klientów. Każdy rozumie,
      że kurier to też człowiek, ale kurier też musi zrozumieć, że on w większości
      przypadków ma do czynienia z ludźmi pracującymi od rana do
      popołudnia/wieczora, a oni chcą dostarczać paczki w godzinach 10-12... Jest
      wiele stanowisk w wielu miejscach pracy gdzie pracuje się na zmiany... od
      kiedy to praca kuriera stała się tak uprzywilejowana, że delikwent musi
      kończyć o 16:00 "bo on też człowiek"? Za usługi kurierskie płaci się dosyć
      spore pieniądze (w porównaniu z na przykład Pocztą Polską) i wymagało by się
      jakiegoś poziomu tych usług... jednak możemy tylko o tym pomarzyć...
    • Gość: blablalbla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 19:20
      W DHLu jak się zaznaczy "wcześniejszy kontakt telefoniczny" to kurier dzwoni
      np o 14 z tekstem "jestem pod pani domem". Kiedy ja mu powiedziałam że ja będę
      dopiero za godzinę to on mi kazał DO SIEBIE przyjechać i odebrać przesyłkę!
      Oni mają normalnych klientów w dupie bo obsługują głównie firmy. I wolę
      telefon od GLS o 7 niż brak telefonu i odesłanie paczki spowrotem przez DHL
      jak to mi się zdarzyło ostatnio!
      • Gość: divak2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 09:48
        Kruchwa, mi kiedyś mieli DHL-em dostarczyć płytę CD. Zawsze byli o 11.00 i
        zostawiali awizo. Nr telefonu zostawiony na awizo milczał. Kiedy dotarłem do ich
        centrali (a w moim mieście to straszne zadupie) mówią że już odesłali z
        powrotem. Na szczęście wcześniej przyszło mi do głowy poinformować nadawcę o ich
        praktykach i upewnić go że ja bardzo na tę przesyłkę oczekuję i jestem mocno
        zirytowany. Musiała być nielicha awantura, bo przywieźli mi paczkę w sobotę i
        kurier dwa razy dzwonił żeby się umówić.
    • Gość: brak IP: *.anonymouse.org 06.01.10, 19:35
      a wlasciwie jak to jest z np.lodowkami ?
      kurier ma obowiazek wniesc pod drzwi??czy dostraczyc pod dom/blok i dalej to
      juz zmartwienie klienta??
      bo sam raczej lodowki nie wniesie na gore
      • Gość: Gość IP: 83.18.74.* 06.01.10, 19:43

        Do 30kg
      • Gość: Body2 IP: 77.252.18.* 06.01.10, 20:45
        Jak kupiłem lodówkę z dostawą do domu, to została ona wniesiona, na
        miekscu rozpakowałem jak wszystko grało zapłaciłem i podziękowałem
        kurierowi...
        • Gość: asf IP: 217.147.104.* 07.01.10, 08:57
          Kurier nie musi Ci wnieść lodówki, jak za to nie zapłacisz ekstra.
          Wtedy przyjeżdżają we dwóch.
          Do mnie rok temu chłopaczek przywiózł (nie pamiętam z której firmy)
          po wcześniejszym kontakcie telefonicznym i bez proszenia zabrał się
          za wnoszenie, tylko chciał, żebym to ja mu pomógł. No i wnieśliśmy -
          ale nie musiał tego robić. W mieszkaniu ogladam, podpisuję kwit,
          liczę kasę a ojciec mnie pyta, czy dostałem ten rabat u sprzedawcy,
          po który wydzwaniałem. Mówię, że 20zł upuścił - kurier na to, z
          komenrarzem, że on by się wstydził prosić o 20zł rabatu. A ja na to -
          chłopie to przecież na Twój napiwek! :D po czym do wyliczonej kwoty
          dołożyłem czerwony banknot i dodałem - dzięki za wniesienie, na
          razie.
          Ogólnie jak kurier się stara, jest uprzejmy i wniesie coś, czego nie
          musi, to zawsze pare groszy lewizny złapie.
          Raz mi się zdarzyło, że mu się spieszyło i nie chciał się zgodzić na
          inspekcję (sprzedawca podkreślał, że mam do tego prawo), tylko
          pokwituj i cześć, jak co to dzwoń, to mu na liście przewozowym
          napisałem "kurier nie zgadza się na inspekcję", pod tym się
          podpisałem i kazałem zabierać przesyłkę. Zadzwoniłem do sprzedawcy i
          opowiedziałem co zaszło - był zszokowany ale powiedział, że spoko bo
          on sobie tą usługę zareklamuje i nie zapłaci za nią, po czym
          zaproponował ponowną wysyłkę. Przyniósł inny kurier, zachowywał się
          normalnie.
    • Gość: Gość IP: 83.18.74.* 06.01.10, 19:41
      Każdy w tych czasach chce dostać i mieć...i nikogo nic nie interesuje...Ten
      art. jest beznadziejny, dla każdego kto wie, jak funkcjonować muszą te firmy
      przy niskich stawkach sprawa jest prosta. Więc korzystajcie z drogich usług
      TNT i umawiajcie się na przyjazd kuriera o odpowiedniej dla was porze lub
      przestańcie marudzić i zacznijcie myśleć- czy to duży problem w adresie
      doręczenia wpisać adres swojego zatrudnienia, gdzie się przebywa? Naprawdę żal
      mi tej pomysłowej Pani :) niech moc będzie z nią
    • Gość: wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 19:46
      Hehe, no ja kiedys mialem taka sytuacje z DHL ze zostawili awizo (oczywiscie bez wczesniejszej informacji o ktorej beda), po czym pani na infolinii nie chciala podac adresu pod ktorym mozna przesylke odebrac. Nalezalo czekac na kuriera. A byly to pilne dokumenty do podpisania. Adres do lokalnego oddzialu firmy udalo sie zdobyc tylko i wylacznie "po znajomosci", dzieki temu moglem dokumenty podpisac i odeslac. Nie ma co, bylo troche nerwowo...
    • Gość: ania IP: 89.108.197.* 06.01.10, 20:00
      Dawno temu zerzygnowała z poczty na rzecz dostawców watnych - vide UPS, dany
      DHL itp., - ale od ponad roku wróciłam do usług poczty polskiej, oni sa
      najlepsi, nie wydzwaniając rano, tylko od 9 i dostarczają paczki popołudniami
      (od 17 nawet do 22, tak było przed świetami), no po prostu rewelacyjna firma,
      jestem zachwycona - nie wiem, kto jest odpowiedzialny za ta metamorfozje
      jakości usług, ale bardzo bardzo dziekuje tej osobie, to nie jest juz
      dziadostwo - które teraz maja prywatni dostawcy - ale super jakość, wole
      zapłacić kilka złotych wiecej za pocztex, ale wiem, ze przyjada o normalnej
      porze i nie bede uwiazana jak pies w domu
      • Gość: Egghead IP: 212.127.95.* 06.01.10, 20:13
        Może i tak, ale w zeszłym roku od kwietnia "zgubili" mi 6 czy 7 paczek,
        wszystkie zagraniczne, więc wyglądały na łakome kąski (nie zawsze zawartość była
        cenna). Podejrzewam, że złodziej jest we wrocławskiej sortowni paczek. Napiszę
        skargę, ale nie wiem, czy coś to da. Na razie unikam poczty polskiej jak ognia.
        • Gość: pocztowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 00:33
          Sorry ale po prostu nie umiesz korzystać z usług, za które płacisz.

          1. Jeżeli spodziewasz się paczki, a ona nie przychodzi to masz numer przewozowy,
          dzwonisz na infolinię i tam Cię poinformują co się z tą przesyłką działo (gdzie
          była zarejestrowana). No chyba, że polskim zwyczajem się chciało przyoszczędzić
          i wysłało się coś wartościowego przesyłką nierejestrowaną, nieubezpieczoną itd.

          2. Nie masz co pisać skarg tylko robisz reklamację. To niestety trwa trochę, ale
          dostaniesz wypłacony ekwiwalent dla danej przesyłki. Jeżeli była ubezpieczona to
          dostaniesz kwotę, na którą było ubezpieczenie.

          Nie rób z siebie sieroty. TAK PRZYZNAJĘ - zdarza się, że przesyłka nie dotrze,
          np. wypadnie z taśmy na rozdzielni (tak to jest możliwe przy tym woluminie
          przesyłek) i leży w jakimś tunelu do następnego sprzątania albo nawet ktoś ją
          ukradnie. Właśnie dlatego jest możliwość ubezpieczenia przesyłki.
          • Gość: Egghead IP: 212.127.95.* 07.01.10, 00:52
            Dzięki za wyjaśnienia. Może w czymś mi pomogą. Ale:
            > 1. Jeżeli spodziewasz się paczki, a ona nie przychodzi to masz
            > numer przewozowy
            Skorzystałem z tego. Odpowiedź pani z okienka: "Ten numer nic mi nie powie.
            Trzeba czekać". Czekam od czerwca.

            > No chyba, że polskim zwyczajem się chciało przyoszczędzić
            > i wysłało się coś wartościowego przesyłką nierejestrowaną,
            > nieubezpieczoną itd.
            Paczki z eBaya wysyłane są zza granicy. Domagam się zwykle ubezpieczenia i
            przesyłki rejestrowanej. Nie zawsze jednak to jest spełnione, zwłaszcza przy
            drobniejszych przedmiotach i nie mam na to wpływu. Rejestrowana też zresztą
            jedna zginęła. Otrzymałem zwrot (nawet z nawiązką wyszło).

            > TAK PRZYZNAJĘ - zdarza się, że przesyłka nie dotrze,
            > np. wypadnie z taśmy na rozdzielni
            Ale dlaczego "spadło z taśmy" 6 przesyłek (na około 20-25 w zeszłym roku?
            Wszystkie adresowane do mnie i wysłane z USA, UK, jedna z Niemiec? Dlaczego
            przesyłka z Ukrainy dla odmiany doszła? To już trudno wytłumaczyć. Pod starym
            adresem przesyłka nie zginęła mi ani razu, dlatego jest to co najmniej
            zastanawiające.
            • Gość: pocztowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 01:13
              > Paczki z eBaya wysyłane są zza granicy. Domagam
              > się zwykle ubezpieczenia i przesyłki rejestrowanej.
              > Nie zawsze jednak to jest spełnione,

              Ty no to jak nie potrafisz robić zakupów to winisz za to PP?

              > zwłaszcza przy drobniejszych przedmiotach i nie
              > mam na to wpływu.

              Oczywiście, że masz - po prostu nie kupuj.

              > Rejestrowana też zresztą jedna zginęła.

              AAAAAAAA czyli zaginęły Ci przesyłki nierejestrowane? No to sam sobie jesteś
              winien. A czy czytałeś regulamin usługi, który wyraźnie mówi, że przesyłki
              nierejestrowane nie służa do przewozu przedmiotów wartściowych? Jest tak z tego
              powodu, że przesyłki rejestrowane czy oznaczone jako wartościowe są przewożone w
              innych konwojach i inaczej traktowane - za to dopłacasz. Dziwi Cię to, że
              wysłanie pocztówki kosztuje taniej niż wysłanie przedmiotu wartościowego? No
              well... Sierota?

              > Otrzymałem zwrot (nawet z nawiązką wyszło).

              No widzisz. I niczego się nie nauczyłeś? Powinieneś moim zdaniem odszczekać
              swoje - za stratę zostałeś wynagrodzony. Strata tych pozostałych to Twoja wina
              jednak. Skąd pewność, że zostały ukradzione w Polsce skoro były zagraniczne?
              Może za granicą czy w ogóle sprzedawca zobaczył, że jesteś jeleniem i nawet nie
              wysłał?
              • Gość: Egghead IP: 212.127.95.* 07.01.10, 01:32
                > AAAAAAAA czyli zaginęły Ci przesyłki nierejestrowane?
                > No to sam sobie jesteś winien. A czy czytałeś regulamin usługi,
                > który wyraźnie mówi, że przesyłki nierejestrowane nie służa
                > do przewozu przedmiotów wartściowych?
                Nigdzie nie napisałem, że to były wartościowe przesyłki. Zwykle koszt usługi był
                wyższy niż zawartość. Czy to oznacza, że takie przesyłki mają ginąć (w dodatku
                wiadomo, że lokalnie, gdyż przychodziły z różnych stron świata). Dlatego też
                zapewne były nierejestrowane, wówczas koszt byłby pewnie dwukrotnie wyższy niż
                wartość przedmiotu. I przypominam, co już napisałem wcześniej, na formę wielu
                przesyłek nie miałem wpływu.

                > Skąd pewność, że zostały ukradzione w Polsce skoro
                > były zagraniczne?
                Mam nie tylko pewność, że zostały skradzione w Polsce, ale też konkretnie na
                rozdzielni we Wrocławiu. Jak napisałem rzecz dotyczy wielu zagubionych paczek, z
                różnych stron świata, adresowanych do mnie. Lokalna poczta i miejscowa sortownia
                są jedynymi punktami wspólnymi.
                Nie wiem, czemu tak zajadle bronisz złodzieja. Wprawdzie rzutuje to na całą
                firmę, ale zdarza się to w każdym zawodzie. Lepiej byłoby czarną owcę wytropić i
                usunąć z pracy.
      • Gość: kurierowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 01:17
        mam podobne odczucia. z kurierem PP jestem po imieniu i od ponad
        roku jest to zawsze ten sam czlowiek: bardzo elegancki, zawsze
        dzwoni gdy nas nie zastanie pytajac czy moze zostawic u sasiadow,
        czy przyjechac wieczorem gdy wrocimy z roboty - francja elegancja!
    • Gość: malfojka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:04
      Ja tez wolę pocztę. Po przeprawach z 7, kiedy to dwa razy kurier
      dzwonil i wymuszal, zebym zgodzila sie na to, ze zostawi paczke u
      sasiadow, juz zawsze zaznaczam, ze proszę o nadanie przesylki pocztą
      (jak cos cennego doplace te pare pln za ubezpieczenie i z glowy).
    • 06.01.10, 20:18
      często zamawiam coś z Internetu
      kurierzy zawsze się umawiają telefonicznie
      najczęściej nie komplikujemy sobie nawzajem pracy, czasem zdarza się że coś
      podwiozą do pracy gdy mnie nie ma w domu = po to mają telefony i po to się
      podaje nasze im na kwicie

      nie róbmy z tych kurierów nie wiadomo kogo, Czarnego Luda jakiegoś

      pracują jak mogą - jak źle pracują to trzeba się skarżyć ich szefom

      A NIE w gazecie
      -------
      wiecie dlaczego? Bo takie "słuszne krytyki" jakiejś sieci to przeważnie
      "czarny piar sponsorowany"

      To nie PRL że trzeba pisać na sklep lub szewca do gazety. Teraz on ma szefa
      któremu płacą za wyniki i można go zwolnić.

      Tak jak Gazeta chciała dołożyć Naszej Klasie albo gdy lobbowała za szczepionkami
      to pieniądze są moi drodzy

      GW chce komuś zrobić przysługę - innym sieciom - widać im wleźli w tryby a
      internauci łykają haczyk chętnie jak widać
      • Gość: Piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:41

        Wystarczy przeczytać nr listu przewozowego (zawsze wysyłają na maila) i
        monitorować paczkę. Jak jest w magazynie najbliższym, można wtedy czekać, albo
        zadzwonić i powiedzieć, że sam odbiore/zapytać kiedy kurier się zjawi/itd. Ja
        nigdy nie mam problemów z kurierami a mieszkam w małej miejscowości.
    • Gość: świety IP: *.toya.net.pl 06.01.10, 20:29
      sęk w tym ze nasze klopoty to nie 100% wina kurierow, wine ponosi sklep
      internetowy ktory do rozwozenia przesylek wybral sobie firme ktora z zasady
      nie swiadczy uslug dla ludnosci a jedynie dla instytucji, oczywiscie nie
      informuje sie wszystkich klientow ze tak bedzie, najwazniejsze to miec w
      sklepie dostawe kurierem, a stawki GLS czy DPD sa duzo nizsze niz gigantow
      typu DHL

      skad inad GLS nie powinien przyjmowac przesylek do osob prywatnych, wlasnie ze
      wzgledu na to iz nie zapewnia dostawy po 16ej, przeciwnie do innych kurierow
      detalistow ktorzy zaczynaja rozwozic paczki do os prywatnych po 16ej do 20ej

      DPD i GLS to najwkesze zmory intenretowych klientow, ale UPS DHL czy TNT tez
      swiete nie sa
      • Gość: allo IP: *.chello.pl 06.01.10, 20:57
        Ale o co Wam chodzi? W Stanach przesyłki wyrzucają pod drzwi i jest wszystko OK.
        • Gość: gość portalu IP: *.hsd1.wa.comcast.net 07.01.10, 05:53
          > Ale o co Wam chodzi? W Stanach przesyłki wyrzucają pod drzwi i jest wszystko OK
          > .

          Przesyłki zostawiają pod drzwiami, czeki bez obaw można przesyłać pocztą, nowe
          paszporty też przysyłają pocztą. Nie trzeba na każdym kroku pilnować torebki.
          Trochę inny świat.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.