Kierowca pali i rozmawia przez komórkę podczas ...
Autor:
Gość: metr
IP: *.anonymouse.org
29.01.10, 19:01
oTen cały kapuś to pewnie jakiś gołodupiec. Niedowartościowany, bez
szans na poprawę swojego bytu, bez zajęcia, życiowy nieudacznik.
Szuka potwierdzenia swojej własnej wartości kosztem tych których
można bezkarnie zaatakować. Taka konfidencja to nic innego jak atak
na osobę która nie może się skutecznie bronić (w tym konkretnym
przypadku jest to kierowca, w pracy,). Pewnie tak samo pokazuje jaki
jest "gieroj" wobec pani sprzedawczyni w sklepie, pracownika na
stacji benzynowej (jak wpadnie kupić sobie puszkę Harnasia), czy
wobec taksówkarza (oczywiście tego korporacyjnego, bo taki
niezrzeszony to jak by PAnu Markowi przy..lił to by Pana Marka już
nie było wśród nas.
Brzydzą mnie tacy ludzie. Niedowartościowane ludziki którym się w
życiu nie powiodło.
Ciekawe czy Pan Marek tak samo ochoczo interweniuje wobec kibiców,
złodziejaszków, chuliganów, dresiarzy których całe tabuny jeżdżą
komunikacją miejską po mieście dewastując tabor, zastraszając
pasażerów, urządzając w wozach i tramwajach palarnie, paby i
miejskie ćpalnie, wdając się w bójki i pobicia. Znalazł się
autobusowy szeryf szkoda tylko że jak to w takich historyjkach bywa,
od d.u.p.y. strony.....