Tak gwoli wyjaśnienia dla p.Marka z artykułu i innych osób, którzy tu się wypowiadają. Przerwy na krańcach są przewidziane w rozkładzie jazdy. Do tego są też przewidziane dwie dłuższe przerwy na śniadanie i kolację. Przerwy te, przypadają jednak na czas największego natężenie ruchu w Warszawie. Tym samym, jeżeli coś z nich zostanie, to jest to kilka minut. Nie wspominam już o krótszych postojach, po każdym wykonanym pół kursie. One są na gminnie tracone, na nadgonienie czasu,
Tak więc nie dziwmy się, że kierowcy palą, jedzą i rozmawiają w czasie jazdy. Skoro nie mogą tego zrobić w przewidzianym na to czasie. Dlatego prosiłbym o wykazanie odrobimy wyrozumiałości dla nas ze strony pasażerów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.