Co roku Polacy zachowują się tak, jakby nigdy nie mieszkali w tej strefie
klimatycznej. Dosłownie tak, jakby mieszkali cały czas w Australii i jakieś złe
siły zesłały ich do zimowej Polski. Drodzy zrzędzący na śnieg, mróz, chlapę oraz
morze "breji" ;), jak to mówiła matka Pawlaka: "Był czas przywknąć przecie". Nie
jesteście Australijczykami. Śnieg i mróz o tej porze roku nie powinien Was
dziwić. Mnie przynajmniej nie dziwi. Dziwi mnie to, że polskie portale
internetowe piszą o zimie w grudniu i styczniu w sposób opisujujący niebywałą
anomalię. Ludki drogie! Gdyby w styczniu było +30'C w cieniu też byłoby Wam źle,
bo: a) ekolodzy mówiliby, że to globalne ocieplenie i wkrótce nastąpi
apolalipsa; b) mohery mówiłyby, że to szatan dotknął tego "mesjasza narodów"
(czyt.: Polskę) i wkrótce nastąpi apokalipsa. Szanowni dziennikarze, dajcie już
spokój z pisaniem jaka ta zima "fe". Taka pora roku i koniec. Moja teściowa na
info o tym, że w nocy temp. spadnie do -20 mówi: "I co będzie?". Wówczas
odpowiadam, że wkrótce będzie wiosna, a z wiosną przyjdą wyższe temperatury,
które rozpuszczą lody i śniegi nieprzebyte. Naszym dziennikarzom, życzę również
roztopów... w sferze skostniałych z zimna tematów:-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.