1. Ich robotą nie jest chodzenie na zakupy i dobrze o tym wiesz. Wyskoczenie po
napój to również nie zaniedbywanie obowiązków. Czy Ty naprawdę myślisz, że
Strażnik Miejski ma bezwzględny obowiązek siedzenia wewnątrz samochodu, nie
licząc interwencji?
2. Jeżeli nie odróżniasz szybkiego wyskoczenia po coś do picia czy zjedzenia
(jedne z podstawowych potrzeb człowieka), od kupowania ciuszków, to naprawdę nie
zazdroszczę ubogiej mentalności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.