Tutaj wyjaśnień trzeba słuchać, ponieważ był to samochód służbowy,
pracownicy SM to funkcjonariusze publiczni a zaparkować mogli w
pośpiechu po to, by jak najszybciej przyjąc od właścicielki sklepu
informację odnośnie rysopisu przestępcy, który przed momentem
dokonał napaści na ekspedientkę.
Po to wyjaśnienie.
Jeśli zaś istotnie podjechali po soczek, to sam uważam, choć jestem
strażnikiem, że powinni ponieść konsekwencje. Nie ma bowiem
moralnego prawa karać ten, kto sam popełnia wykroczenia.
Co do obywatela, na którego nakładany jest mandat, to on też ma
możliwośc wyjaśnienia, co spowodowało niewłaściwe parkowanie. Stąd
mozność pouczenia (procentowo wygląda to tak, że mandatami kończy
się około 20% interwencji, 1% to wnioski do sądu, reszta zaś to
pouczenia. Czyli jednak tłumaczenie się skutkuje:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.