"pojawić się mogło nagłe pragnienie, ale to nie upoważnia strażnika miejskiego
do robienia prywatnych zakupów w czasie służby"
Zaraz, zaraz... jeśli komuś się chce pić, to nie go nie uprawnia do
podjechania przy okazji do sklepu celem kupienia napoju? Ktoś tu chyba
przegina i to ostro. Proponuję autorowi listu w pracy nic nie jeść i nie pić -
powodzenia :)
Co do sposobu zaparkowania: mogli lepiej zaparkować, ale kuźwa, przecież to
nie jest środek ulicy. Ludzie, opamiętajcie się!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.