Dodaj do ulubionych

Najtańszy znany mi sposób na Tajlandie!

17.12.07, 17:28
Edytor zaawansowany
  • olaandy 17.12.07, 19:02
    Witam!
    Czytałam niektóre posty forumowiczów i postanowiłam podzielic sie moimi
    doswiadczeniami i spostrzezeniami.
    Samoloty, jak wiadomo naleza do niezbyt tanich srodków transportu, ale czego sie
    nie robi by zobaczyć tak wspaniałe miejsca jak Tajlandia?
    Polecam zakup biletu standby. Jest sporo tanszy od normalnego tylko jest jedno
    ale...nalezy zaopatrzyc sie w spory zapas czasu (Mnie taki bilet Star Alliance z
    Gdańska do Bangkoku przez Frankfurt kosztował 400EUR (podroz w obie strony z
    oplatami)). Potrzebny nam czas bo nie zawsze uda nam sie wyleciec w wyznaczonym
    przez samych siebie terminie. Chodzi o to ze ten bilet pozwala nam poleciec
    tylko wowczas gdy nie sa wykupione wszystkie pelnoplatne bilety, lub gdy ktos
    sie nie zjawil-i po prostu sa puste miejsca w samolocie, ktore my mozemy zajac.
    Jest jeszcze jedna opcja, stewardesy oddadza nam swoje miejsca a same beda przez
    cala podroz "na nogach"-ale ta opcja jest malo prawdopodobna.
    To tyle o podrozy. Jezeli chodzi o noclegi nie warto rezerwowac hoteli przed
    wyjazdem(no chyba ze wybieramy sie w szczycie sezonu). Noclegi znajdziemy bez
    problemu, po roznych cenach iw roznym standardzie. My przyjechalismy do
    tajlandii poznym wieczorem, do Krabi dostalismy sie Thai-em (tez na stanby) ok
    24. Noclegu szukalismy 30min. Odwiedzilismy 3hoteliki i udalo nam sie znalezc
    hotelik, bardzo czysty, z lazienkami i z klimatyzacja za 500BTH za pokoj.
    Hotele zmienialismy wtedy gdy juz wszystko w okolicy zwiedzilismy i czulismy iz
    musimy sie przeniesc dalej.Miejsca tez wybieralismy spontanicznie, od czasu do
    czasu bazujac na tym co przeczytalismy w przewodniku(pascal-Goraco polecam
    Garden Home Resort na Ao Nang. Wspaniale bungalowy usytuowane w duzym ogrodzie
    palmowym-za bungalow 2osobowy z klimatyzacja, łazienka gankiem przed domkiem i
    sniadaniem zaplacilismy 850BTH-w bungalowie spokojnie mogly zmiescic sie 2 pary
    pod warunkiem ze nie krepowala by ich wzajemna obecnosc).Na prawde nie ma
    problemu z nclegiem, wiadomo hotele, pokoje, bungalowy usyuowane blizej plazy sa
    drozsze ale im dalej od plazy tym taniej. Nie ma sensu wykupywac wycieczki z
    biura podrozy i byc uwiazanym przez caly pobyt w jednym miejscu. Jest tyle
    fantastycznych miejsc, zbyt duzo by z jednego hotelu wiekszosc z nich odwiedzic
    a wiekszosc czasu spedzac w podrozy jadac do tych miejsc.Lepiej zabrac ze soba
    malo rzeczy-w razie potrzeby kupi sie niemal wszystko na miejscu, i przenosic
    sie z miejsc na miejsce poznajac roznych ludzi, rozne miejsca...
    Jeszcze jedno, jezeli macie przewodniki sprzed tsunami musicie wziac duza
    poprawke na wszystkie bazy noclegowe ktore tam znajdziecie. Po tsunami wiekszosc
    z nich po prostu nie istnieje, albo w ich miejsce zdazyly juz powstac nowe hotele.
    Najtanszym miejscem na zakupy jest z pewnoscia KaoSan Rd-Bangkok. Znajdziemy tam
    duzo tansze rzeczy, pamiatki, ubrania itp. anizeli na wyspach czy tez nawet na
    nocnym targu.(ale jezeli chcielibyscie sie zaopatrzec w stroje kapielowe to
    szczerze powiem w calym bangkoku nie natknelam sie na ani jednego sprzedawce.
    Nocleg tez jest wlasnie na tej ulicy najtanszy. Przykladowo udalo nam sie spac
    za 150BTH za pokoj-nie pytajcie w jakich warunkach. Ale srednio trzeba zaplacic
    od 100 do 800BTH za pokoj z lazienka i klimatyzacja.
    Moge tez polecic hotel w chinskiej dzielnicy Grand China Princess Hotel -hotel
    5* o na prawde super standardzie. Za pokoj 2osobowy na 23 pietrze(Na nizszych
    pietrach tansze pokoje)zaplacilismy 3200BTH ze sniadaniem. W cenie takze
    mozliwosc korzystania z basenu, silowni i sauny.
    I jeszcze jedno duzo latwiej jest przyleciec do tajlandii na standby anizeli z
    tamtad wyleciec. My spedzilismy cale 4 dni na lotnisku polujac na jakiegokolwiek
    przewoznika z staralliance, ale kazdego nastepnego dnia bylo coraz gorzej, gdyz
    kazdego dnia takich stanby-owcow jak my przybywalo. I np.pierwszego dnia bylo
    nas ponad 40 osob, a z kazdym nastepnym przybywalo po 10-15osob. W efekcie
    koncowym musielismy wykupic pelnoplatne bilety bo nie bylo szans wydostania sie
    na standby.
    Jeszcze jedna podpowiedz-taksowki-niesamowici naciagacze. Jazda bez wlaczonego
    taksometru jest lamaniem prawa, sami bylismy swiadkami jak policja zabrala
    licencje taksowkarzom ktorzy jadac nie mieli wlaczonych taksometrow. Jadac w
    taksowce pilnujcie by taksowkarz wlaczyl licznik a jezeli nie chce niech jedzie
    po waszej cenie, jezeli sie nie zgodzi, nadjedzie nastepny a pozniej
    nastepny...w koncu ktorys sie zgodzi. Jadac z lub na lotnisko, targujac sie o
    cene z taksowkarzem powiedzcie mu by nie jechal po autostradzie-sa platne, a i
    tak niewiele krocej byscie jechali. Np my za pierwsza podroz taksowka z lotniska
    do chinatown (ok 30-45min) zaplacilismy 550BTH, jak wyjezdzalismy za podroz na
    lotnisko zaplacilismy 250BTH. Jezeli chodzi o podrozowanie uliczkami bangkoku
    tzw. tuk-tukami, najtansze sa ZIELONE -bo panstwowe!
    Aby tanio podrozowac po Tajlandii i tanio kupowac w Tajlandii nalezy sie
    targowac!!!! Czasami nawet bezczelnie-oplaca sie.
    To chyba tyle. Sorki za brak ladu i skladu ale jakos tak wyszlo...
    Wszystkim podrozujacym po tym kraju zycze pieknych przezyc, widokow, i
    pogody-chociaz ona jest tam gwarantowana:)
    Jeszcze jedna BARDZO WAZNA RZECZ- wezcie ze soba srodki na komary. Ja dostalam
    niesamowitego uczulenia pougryzieniu przez male muszki. Mialam wysypke na calym
    ciele, tak bardzo swedzaca ze chwilami mialam ochote wyrwac kawalki skory tylko
    po to by nie swedzialo-strzezcie sie owadów!
    Pozdrawiam i udanych podrozy zycze Olcia:)

  • majamichalska 18.12.07, 09:29
    Witam serdecznie! czytalamz zapartym tchem! Pani Olu,a zdradzi mi
    Pani (mniej wiecej oczywiscie!), ile czasu,z oczekiwaniem na przelot
    zajela Pani ta wspaniala wycieczka i z kosztami jakeigo rzędu trzeba
    sie liczyc?? nie ukrywam,ze usiluje zorganizowac taka wycieczke na
    wlasna reke i zbieram wszelkie mozliwe info! bede wdzieczna!
    pozdrawiam!Maja
    --
    pozdr, Maja
    gg 442264
  • tropikey 19.12.07, 10:48
    cześć,
    serdeczne dzięki za podzielenie się z nami wrażeniami i radami!
    Ciekawa sprawa z tym biletem "stand-by". Nigdy o tym nie słyszałem.
    Mam jednak pytanie: te 400 Euro od osoby, to jak rozumiem cena w
    jedną stronę? Ciekaw jestem, ile kosztował bilet powrotny. Jeśli
    było to nadal łącznie mniej, niż bilet w obie strony, to ok, ale
    jeśli więcej, to jest to już mniej ciekawe (szczególniem, gdy się
    weźmie pod uwage owe 4 dni na lotnisku). Oczywiście, piszę o mojej
    subiektywnej ocenie. Podróżując z dzieckiem i to najczęściej w pełni
    sezonu, raczej nie odważyłbym się na takie rozwiązanie. Tym
    bardziej, że za nasze bilety w obie strony zapłaciliśmy na trasie
    Gdańsk-Monachium-Bangkok-Phuket 3.000 zł. od osby dorosłej i nieco
    mniej za dziecko.
    Mam jeszcze pytanie o Grand China Princess. Sami zdecydowaliśmy się
    w końcu na Century Park, ale myśleliśmy też o tym pierwszym. Możesz
    jeszcze rzucić parę słów o Gr. Ch. Princ.? Jak jest skomunikowany z
    atrakcjami turystycznymi i obiektami handlowymi? No i ważna rzecz -
    jak oceniasz tamtejsze śniadania. Dla nas to poważna rzecz, bo
    zjadamy o poranku co nie miara ;-)
    I jeszcze jedno ważne pytanie - jaką walutę ze sobą braliście, o ile
    wogóle to robiliście. Słyszę różne opinie na ten temat. Wiele osób
    pisze, że biorą tylko karty i pobierają pieniądze z bankomatów. Mi
    to jakoś nie leży, bo w końcu trzeba doliczyć różne opłaty
    dodatkowe, w których się jakoś nie mogę połapać. Jeśli braliście
    walutę, to gdzie ją wymienialiście na bahty (zwłaszcza w Bangkoku)?
    Z góry dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam, Bartek
    --
    Zapraszam na naszą stronę o podróżach na wyspy egzotyczne (i nie
    tylko): www.tropikey.com
    oraz na nasze forum wyspiarskie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35815
  • agnitum 21.12.07, 12:45
    Generalnie zgadzam się z większością rad :)
    Może poza tym, że kolory tuk-tuk'ów już straciły już na znaczeniu :) Wiem bo sam to "sprawdziłem".

    Co do waluty. Dolar w ostatnich miesiącach traci na wartości - to wszystkim nam wiadomo. W Tajlandii coraz mniej chętnie się przyjmuje $ co objawia się (sprawdziła cała grupa znajomych w listopadzie 2007) w tym, że kantory szybko "obniżają" ceny skupu $.

    Co do miejsc sprzedaży. Z moich dwóch wizyt w Thai nieraz przeszukiwałem różne miejsca BKK pod kątem najlepszego kursu :) i z mojego doświadczenia najlepsze były... na i w okolicach Khao SR.
    W miejscach "mało" turystycznych jak i np. w Okolicach Grand Palace, czy tez na lotnisku nie było dobrych kursów.
    Może ktoś znalazł lepsze miejsca?

    Tropikey mam pytanie jakimi linami lecicie? Styczeń 2008?

    Pozdrawiam :)
    Agnitum
  • tropikey 21.12.07, 13:07
    cześć,

    dzięki za radę z USD. Przymierzałem się do zakupu większej ilości,
    no bo taniej. Ale, rzeczywiście, masz chyba rację, ze to może nie
    być najlepszy pomysł. W końcu, u nich też musiałbym wymienić na
    kolejną walutę. Ale w takim razie co, EUR? Czy też rzeczywiście -
    jak sugeruje wiele osób, brać na bieżąco z bankomatów?

    A co do naszego lotu, to lecimy Thai Airways, z czego strasznie się
    cieszę, bo opinie mają bardzo dobre, zwłaszcza jesli chodzi o serwis
    pokładowy, a na dodatek, na trasie MUC - BKK wprowadzili teraz nowe
    Airbusy, znacznie lepiej (ponoć) wyposażone audiowizualnie, niż ich
    wysłużone Boeingi. Lecimy już 23.01 :-)

    Pozdrawiam, Bartek
    --
    Zapraszam na naszą stronę o podróżach na wyspy egzotyczne (i nie
    tylko): www.tropikey.com
    oraz na nasze forum wyspiarskie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35815
  • agnitum 24.12.07, 10:13
    Dzięki za informacje :)

    Co do USD to raczej to pisałem - powiedzmy jako ciekawostkę.
    W każdym razie bez problemu tą walutę dalej tam wymienicie.
    Euro również bardzo lubią :)
    Bankomaty? Nie wiem, nie korzystałem nigdy.

    Co do lotu, akurat teraz okazało się że mogę styczeń brać urlop i wiesz... akurat nie wiemy gdzie lecieć :(
    Nigdzie nie widze żadnych promocji.
    Wchodzą w grę: Ameryka Pd, Indie, Namibia, Mauritius i okolice (Madagaskar, RPA), Karaiby (troche mniej)

    Czy mógłbyś mi doradzić gdzie coś jeszcze szukać?
    Na razie szukalismy w portalach typu airclub, strony airfrance, ba, condor, ltour i air berlin

    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!!!
    Agnitum

    --
    Moja muzyka
  • olaandy 30.12.07, 17:29
    Witam ponownie! Przepraszam zainteresowanych za milczenie ale..tak jakos wyszło:)
    Pani Maju: Na urlop przeznaczylismy 14 dni, jednak z powodu niemoznosci dostania sie na poklad samolotu z naszymi biletami stand-by, musielismy przedluzyc nasza podroz o te 4 dni kiedy korzystalismy ze wszystkich znanych nam sposobow aby "jakos"jednak sie tam dostac (nawet rozmowa z pilotem samolotu nie pomogła:().Podejrzewam ze gdybysmy nie kupili "normalnego" biletu powrotnego (a wracalismy juz Aeroflotem-odradzam!) moglismy kolejny tydzien-jak nie dluzej, spedzic na lotnisku.
    Acha i zapomnialam dodac bardzo waznej informacji ktora miala znaczny wplyw na cene biletów, otorz kolezanka pracowała dla Lufthansa ldatego tez ceny te byly az tak niskie.
    W Tajlandii, bedac na Phuket kazdego dnia wydawalismy srednio 100zl na dwie osoby(nocleg,wyzywienie i napoje), ale zeby wydac wiecej niz 200zł/dzien od osoby trzeba bylo sie troszke natrudzic, wydajac np.na wojaże... [np.ok.1200BTH/os. kosztowala calodniowa wycieczka motorówka, po 5 znanych wyspach m.in. KoPiPi, Chicken Island, w cene wchodził obiad, napoje na łodzi i owoce, oraz wynajem sprzetu ABC do nurkowania-gorąco polecam!].
    Sugeruje zabrac troszke wiecej pieniedzy na zakupy w Bkk-tam sa na prawde duzo tansze rzeczy niz w Polsce i wbrew pozorom dobre gatunkowo(np.koszulki 100%bawelna ok 4-8zł,letnie buty dla kobiet typu sandałki na obcasach, eleganckie czułenka ok.20-50zł, sukienki, spodenki, spodniczki ok 10-30zł-jedyne o czym nie mozna zapominac to TARGOWAć SIE zawsze, wszedzie i o wszystko, rowniez o cene hotelu!
    Jeszcze jedna wazna rzecz o ktorej musze poinformowac a mianowicie jedzenie: nie nalezy bac sie jedzenia sprzedawanego na ulicach. Gdyby nie nasi znajomi, nigdy bysmy nie sprobowali jedzenia sprzedawanego w ten sposob, przede wszystkim dlatego ze widok smazonego jajka w 35 stopniowym upale, na pelnym sloncu...napawał nas obrzydzeniem. Ale to było najsmaczniejsze jedzenie, po ktorym nie mialam zadnych rewolucji:)i przede wszystkim bardzo tanie!!! Na uliczne jedzenie wydawalismy dziennie ok.15zł.(byly tez szwedzkie stoły gdzie przygotowywalo sie samemu wybrane jedzenie,placisz ok 150BTH i jesz dowoli-polecam szczegolnie tym osobom ktore sa smakoszami owocow morza) Pani Maju postaram sie odezwac na gg.

    Tropikey...Grand China Princess Hotel...polecam bo jest czysciutki, dbaja o swoich klientow-juz pierwszego dnia pewien pan pomogł nam zamowic tania taksowke, wskazywal miejsca godne uwagi na mapie, przedstawil mozliwosci spedzenia milego wieczoru, z czego wybralismy romantyczna kolacje na statku "princessa III". On sam zajal sie rezerwacja biletow dla nas,dzwonil z kazdym pytaniem np.jakie jedzenie lubimy, o jakiej godzinie nam pasuje itp,dzwonil do pokou kiedy nadszedl czas na odjazd z hotelu, odwiozl nas na przystan, przypilnowal bysmy wsiedli do wlasciwego statku-co chwila podplywal kolejny i nie bylo trudno o pomylke...po prostu byli tam tacy panowie ktorzy dbali o odpowiedni dobor rozrywki dla gosci hotelowych. Basen znajdujacy sie na 25pietrze na dachu jest malutki i czesto bywa tam wietrznie, ale za to bardzo malo osob go odwiedza. Bylismy tam z 5 razy i nigdy nie mielismy towarzystwa:)Godna polecenia jest wizyta w siłowni, jest ona bardzo dobrze zaopatrzona, mozna nawet miec przyjemnosc w przegraniu meczu ping-pong z malym chinskim dzieciaczkiem (byl niesamowity)
    Na sniadanka serwuja szwedzki stół i jest on bardzo obfity i bardzo roznorodny:) Najecie sie na pewno i nie ma zadnego problemu aby wziac "cos" na pozniej np.kawe, ciasto, owoce.

    Agnitum...nie wiesz gdzie lecieć...jest taki bilet WRT-world round ticket. Mysle ze zakup takiego biletu jest duzo tanszy od standardowego biletu w jedno wybrane miejsce no i mozesz odwiedzic podczas jednego urlopu znacznie wiecej panstw, kontynentów... Jest duzo mozliwosci, opcji...a wszystko zalezy od zasobnosci portfela i wlasnych pomysłow. Podczas zakupu tego biletu nie bedzie dla ciebie problemem odwiedzic np.Indie, Nowa Zelandie, Brazylie, Afryke...podczas jednego urlopu. Ceny zaczynaja sie od ok.4000zł. Warto poczytac i przeanalizowac te opcje podrozy. My planujemy taka podroz...ale co z tego wyniknie...pozyjemy zobaczymy.
    tymczasem pozdrawiam Ola
  • olaandy 30.12.07, 17:31
    zapomnialam dodac... szczesliwego nowego roku i ciekawych podrozy w
    nadchodzacym roku wszystkim zycze!!!!
    Ola
  • papaja001 11.01.08, 13:57
    a ja polecam bankomaty - sprawdzilam w tajlandii i w polsce (mam
    karty kredytowe niemieckich bankow, wiec w polsce tez potrzebuje
    gotowki!) i najtaniej wychodzi wyplacajac z bankomatu - najlepiej
    troche wiecejn a raz, jezeli sie ponosi oplaty za wyplate. a
    najtaniej jak mozna np. z ahotel - placic visa, jezeli placenie nia
    nie kosztuje dodatkowo (za granica).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka