Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Społeczeństwo   Psychologia   Borderline - BPD   ... odnale...

... odnalezienie prawdziwego siebie

Autor: mu.rena 02.12.11, 07:32
Jestem w kropce: człowiek z BPD swoim talentem oraz kreatywnością spowodował artystyczny rozwój kilku innych osób do niespotykanego w Polsce poziomu. Od niego się wszystko zaczęło w tym sensie, że wymyślił SPÓJNĄ koncepcję wyrażając siebie ( rozumiem, że tak by chciał mieć , a nie być rozdygotanym i rozchwianym człowiekiem ). Mnie nie pozostało nic innego, jak tę koncepcję konsekwentnie rozwinąć i dopilnować zrealizowania- to jest dużo łatwiejsze, choć też bardzo kreatywne. Cały proces wpłynął nie tylko na mój rozwój,ale także spowodował radosną współpracę z szeregiem fachowców, którym chciało się dać z siebie więcej niż wszystko, żeby tę trudną koncepcję zrealizować. To jest ogromna przyjemność patrzeć, jak na moich oczach z rzemieślników stają się artystami. A teraz wszyscy odwiedzający mnie wyrażają niekłamany zachwyt dla piękna i pytają, kto to wymyslił i wykonał. A ja nie mogę powiedziec im prawdy, bo w międzyczasie zostałam zmieszana z błotem i poszczuta paragrafem ( znacie... ?, znamy...! ). Nie, żebym się bardzo przejęła tym paragrafem, to był raczej symbol tego, że relacja stała się dla niego nie do wytrzymania i trzeba się było jej szybko pozbyć.

Najgłupsze jest tu: BPD szuka zewnętrznego potwierdzenia własnej wartości i w tej konkretnej sytuacji ma je jak najbardziej w ilościach hurtowych. Ale zachowawczo schowało się do kąta z góry zakładając, że świat zewnętrzny jest "be", zamiast dać SOBIE szansę na swobodne wyrażenie swojej osobowości i jej docenienie.

Tytuł książki: "Uratuj mnie" uważam za szkodliwy, bo nikt nikogo nie uratuje za niego samego. Każdy człowiek ma jakiś talent i fajnie by było, gdyby podjął wysiłek rozwijania tego talentu i w ten sposób wyrażania siebie i poszukwiania własnej wartości.

Nie wiem jeszcze co zrobię w tej konkretnej sytuacji: na razie jest mi głupio, bo odbieram hołdy, które nie mnie w całości się należą. A tak naprawdę najbardziej przydałyby się autorowi koncepcji, bo świat już poznał się na jego talencie i chciałby go docenić.

A gdyby się jeszcze okazało, że w sposób typowy dla BPD aktualnie siedzi w kącie i rozpamiętuje, że miał taką życiową szansę i ją elegancko sp.... , to większej ironii losu nie ma. Z mojej perspektywy on już znalazł sposób na uratowanie siebie, ale się go przestraszył, bo trzeba się oprzeć na własnym wnętrzu i codziennie wysilać. No, trzeba, trzeba... To jest najlepsza terapia - dążyć do odnalezienia prawdziwego siebie.



Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.