z Charakterów (9/2011):
"(...) Dorasta w przekonaniu, że nie ma nic gorszego niż bycie kobietą, odrzuca swoje ciało, ponieważ uważa je za źródło cierpień, godzi się na prawdziwe katusze po to, żeby choć przez chwilę zyskać uwagę rodziców. Nie akceptuje rozwijającej się gwałtownie seksualności, nie rozumie, dlaczego zaczynają ją adorować mężczyźni - przeraża ją to, ale i sprawia przyjemność. Dociera do niej, że może dla kogoś być ważna, że ktoś może ją kochać i pragnąć jej, więc rzuca się w objęcia swojego pierwszego mężczyzny, który staje się jej legitymacją na życie. Nie wie jeszcze, i być może nigdy się nie dowie, że zawsze będą jej towarzyszyć uczucia lęku, wstydu i winy, a jej ciało nie będzie do niej należeć. Natomiast mężczyzna, który ją pokocha, będzie w niej wzbudzał na wpół świadome uczucie zniecierpliwienia i pogardy, niełatwe do pogodzenia z silnie odczuwanym przywiązaniem. Kiedyś odkryje, że gardzi nim za to, że pokochał kogoś tak marnego i podejrzanego jak ona. (...)"
.........