Dodaj do ulubionych

Młody bóg z pętlą na szyi

29.01.15, 17:38
Witajcie,
Jestem Anka Mrówczyńska, mam 27 lat i cierpię na osobowość chwiejną emocjonalnie, typ borderline. Od 13 lat mam problem z alkoholem, od 12 lat zmagam się z autoagresją. Gdy miałam 16 lat, zaczęłam łykać tabletki garściami. Pierwszą próbę samobójczą podjęłam mając 17 lat. W sumie mam ich na koncie 6.

Zdecydowałam się tu napisać, bo moje życie się zmieniło. W kwietniu zeszłego roku trafiłam do szpitala psychiatrycznego z powodu nasilonej autoagresji, upijania się i depresji. Byłam w okropnym stanie. Cięłam się cały czas, na rękach nie miałam już wolnego miejsca. Upijałam się codziennie. Chodziłam wtedy na terapię grupową - terapię nerwic. To bardzo pogorszyło mój stan. Byłam zbyt słaba, żeby słuchać o problemach innych. Pewnego dnia łyknęłam 30mg Relanium i poszłam do profesora, który się opiekował naszą grupą. Opowiedziałam mu, co wyrabiam. Profesor wręczył mi skierowanie na oddział zamknięty. Wróciłam do domu, spakowałam się i poszłam na izbę przyjęć.

W szpitalu spędziłam 6 okropnych tygodni. Było ze mną naprawdę źle. Cięłam się tubką żelu do mycia twarzy, cały czas planowałam samobójstwo. Nie potrafili mi dobrać leków. Aż w końcu udało się. Ordynator dobrała mi leki, rozmowy z psycholog zaczęły przynosić rezultaty. Wyszłam po 6 tygodniach pełna nadziei, że coś może się zmienić.

Podjęłam terapię indywidualną - psychodynamiczną. Mam wspaniałego psychiatrę, który dobiera mi odpowiednie leki, mam dobrego terapeutę, który mnie rozumie. Oczywiście zdarzają się wpadki. W grudniu, z powodu pracy, znów zaczęłam się ciąć i upijać. Prawie trafiłam do szpitala, ale psychiatra zmienił mi leki i wyszłam z tego o własnych siłach z pomocą narzeczonego i cioci.

Na terapię uczęszczam od pół roku, już widzę małe zmiany. Jestem pełna nadziei.

Chciałam się z Wami podzielić swoją historią, żeby pokazać, że z każdego syfu i bagna można wyjść. Zawsze jest nadzieja.

W psychiatryku napisałam książkę. Jestem na etapie szukania wydawcy.

Tyle o mnie.
Edytor zaawansowany
  • anka_mrowczynska 29.01.15, 17:41
    ?Młody bóg z pętlą na szyi? to intymna i wstrząsająca opowieść o mnie - 27-letniej kobiecie z zaburzeniami osobowości borderline. Jest to historia w formie pamiętnika. Opowiada o drodze jaką przebyłam - od nasilonej autodestrukcji przez spotkania z psychologiem w centrum interwencji kryzysowej, przez terapię na oddziale dziennym leczenia nerwic i pobyt w szpitalu psychiatrycznym do afirmacji życia i podjęcia decyzji o terapii indywidualnej.

    Tu można przeczytać 5 rozdziałów:
    www.facebook.com/pages/M%C5%82ody-b%C3%B3g-z-p%C4%99tl%C4%85-na-szyi/1548296608715051
  • anka_mrowczynska 29.01.15, 17:44
    Napisałam również drugą książkę, którą udostępniłam w całości na swoim blogu:
    anka-mrowczynska.blog.pl/2014/09/11/27-teofil-rozdzial-pierwszy/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2014/09/12/28-teofil-rozdzial-drugi-i-trzeci/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/100-teofil-rozdzial-czwarty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/101-teofil-rozdzial-piaty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/102-teofil-rozdzial-szosty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/103-teofil-rozdzial-siodmy/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/104-teofil-rozdzial-osmy/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/105-teofil-rozdzial-dziewiaty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/106-teofil-rozdzial-dziesiaty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/107-teofil-rozdzial-jedenasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/108-teofil-rozdzial-dwunasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/109-teofil-rozdzial-trzynasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/110-teofil-rozdzial-czternasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/111-teofil-rozdzial-pietnasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/112-teofil-rozdzial-szesnasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/113-teofil-rozdzial-siedemnasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/114-teofil-rozdzial-osiemnasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/115-teofil-rozdzial-dziewietnasty/
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/116-teofil-rozdzial-dwudziesty/
  • brz_a_sk 30.01.15, 00:15
    przeczytane
    czekam na opisy zdrowienia
    na razie to jazdy po samej sobie i otoczeniu - świetnie opisujesz jak border manipuluje sam swoimi myślami, jak stawia się w centrum uwagi, jak załatwia leki podsyłając Mróweczkę do psychologa - naprawdę dobrze napisane
    bardzo jestem ciekawa jak teraz jest? pracujesz, jak terapia?
    i jak Mróweczka
    mam nadzieję, że nie płaci z terapię itd

    obyś nie zniknęła gdzieś w sieci
    kibicuję książce - nadal




  • anka_mrowczynska 30.01.15, 10:01
    leczę się, zrezygnowałam z dotychczasowej pracy, szukam innej - u mnie w miarę dobrze, opisy zdrowienia można śledzić na blogu :)
  • anka_mrowczynska 30.01.15, 22:42
    Odpisało mi wydawnictwo! chcą wydać Młodego boga!
  • marekgazek 02.02.15, 10:01
    Dobrzutko by było zejść z przepychaneczek i nie wdawanko robić się z plującą jadeczkiem Toxic. Pokazywanko procesiku zrobie na przykładziku tego Twojego wpisiku.

    Najpierw wpisanko rozbudowanej historyjki opartej na manipulacyjnce. Jest mi źle. Biduleńska ja taka.Warto wpisanko zrobić. Mróweczce pkazaonko zrobie że szukam i staranko robię. Może naiwniaczek jakiś pożałowaneczko zrobi i da dutki. I wiele inniutkich możliwych celów. Potem idzie obnazonko intencyjek. Następnie nalocik koleżaneczek ukierunkowany na podawżonko zrobienia tego co obanżonko uczynił. Najpierw delikatniutko i kulturalniutko ale z lekką złościjką. Dalej mocnij Toxic z bluzgami i rynsztokowym języczkiem. Na końcu oznajmiono nam że wydawnictwo odezwaneczko zrobiło i jest sukcesik. Należy tego odczytywanko robić inne. To pokazywanko języka jak mały bajtel ? to nie prawda co pisaliście. Zobaczcie. Odezwanko zrobili. Wy głupcy, cioty, kurwy i jeszcze inny rynsztoczek kołujący w główeczce. Raczej nie zrobili. W piąteczek wieczorkiem i tak nagle? Krótko po zrobionku wpisiku. Istny cudzik najświętszej panienki. Wiec wszyscy ci ludkowie co wierzycie swoim borderom że szczeronko robią a nie manipulują spojrzonko zróbcie na chociażby ten prościutki i jednorazowy procesik. Tak to działa. Pozdrowionka.
    Mareczek Gazeczek
  • brz_a_sk 29.01.15, 22:29
    świetnie, że napisałaś
    zaraz postaram się poczytać to co linkujesz
    z góry dzięki

    zawsze polecam ludziom placówki interwencji kryzysowej - maja tam dobre podejście do przygarnięcia problemu
    a tak trudno jest wystartować z szukaniem pomocy

    ciekawa jestem czy wiesz coś o Krakowie - na ogół ludzie wiążą z tamtym spec odziałem duże nadzieje i chyba chwalą

    wytrwałości i wsparcia u ludzi

    a ja biorę się za czytanie

    bądź dla siebie troskliwa
  • anka_mrowczynska 30.01.15, 00:10
    Odesłał mnie tam ordynator psychiatryka, gdy próbowałam się dostać na jego oddział na dzienną terapię grupową. Nie chciał mnie przyjąć, bo uważał, że ta terapia będzie zagrażać mojemu życiu.
  • marekgazek 30.01.15, 07:25
    A to ciekawosteczka ordnatororek, lekarz stwierdził, że terapia może zagrozić życiu. My nie Mróweczka nie robimy takiego łykanka jak on. Objaśnionk zrobię o co tu chodzi. obym mylonko zrobił ale chyba racza nie.

    Napisałam ten post bo:

    1. Chcę pokazonko zrobić Mrówkowi typu zobacz ukochany nawet szukam pomocy po forach i się interesuję.
    2. Może znajdzie się jakiś mutancik i wyścieli troszkę dutków na wydanie mojej książeczki. Co trzeba pzyznać piszesz ciekawie i masz lekkie piórko za co winszowanko robię. Ja pisać nie potrafię.

    3. Znajdę więcej czytelniczków co w chwilach gdy Mrówek jak prawdziwa mróweczka zapieprzanko robi na mnie nie będę musiała zmierzyć się samiutka ze sobą. Ciągłe zainteresowanko potrzebne to chociaż tak. Na bezrybiu i raczątko rybka.

    Dodatkowo
    lezę w wyrku, spanko robię tyle ile chcę mróweczek przecież zarobi na chorą królewnę.
    załatwił leczki więc mam czym się odurzać
    mam dobry powodzik do wytłumaczenia mrówkowi czemu wylewam na niego wiadra pomyjek.

    pozdrowionka

    Mareczek Gazeczek :)





  • kara.mija 30.01.15, 12:55
    po kolejnym przeczytanym poście, aż mnie mdli od tych zdrobnień. Wiem, rozumiem, że przesłodzenie jest celowe ale nie daje się tego czytać na dłuższą metę, a uniknać tego też trudno bo właściwie w każdym wątku siedzisz.


    --
    Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki.
  • sylwia175 30.01.15, 13:31
    Zdrobnienia są nie do wytrzymania dlatego nie czytam postów tego pana bo mnie wykurzają.
    Czlowieku zacznij pisać normalnie!
  • marekgazek 30.01.15, 13:57
    To ochłoń i zacznij spoglądać nie na zdrobnionka ale na na zamysł i treść. Szanowana Pani
  • the-crawl 30.01.15, 14:48
    @marekgazek co ty wiesz o leczeniu Bpd jako ze psychiatra nie jesteś. Ja rozumiem autorkę postu bo mi również kilkukrotnie odmówiono terapii i przyjęcia na oddział z powodu możliwych powiklan . Osobowosc pograniczna to problem złożony i indywidualny w przebiegu i leczeniu!
  • sylwia175 30.01.15, 15:48
    nie da się tego czytac i tyle. a owe zdrobnionka nie wiem czemu sluza, chyba żeby irytować innych.
  • marekgazek 31.01.15, 11:03
    Zupełnie innemu celkowi. Nie patrzaj przez swój pryzmacik. Ja nie robię, nie robiłem i robić nie będę z zamiślikiem aby kogmuś irytowanko zrobić. W przeciwieństewku do borderów. Ochłoniątko zróbcie i bez wścieklizny.

    pozdrawia Was Wasz

    Mareczek Gazeczek
  • tomaszzamojski 01.02.15, 20:32
    poczytałem - uważam ze powinno sie to wydać i szeroko reklamować - sporo osób może przjrzec na oczy i oprzytomnieć - i rzec "chorym" na borderline sajonara.
  • tomaszzamojski 01.02.15, 20:37
    i mowiać sajonara zdjec pętle z własnej szyi.
  • toxic_chick 01.02.15, 22:24
    Mareczku i Tomaszku bardzo proszę ale to bardzo o wykurwianie wypierdalanie z tego miejsca!!!! Ale to już!!! Won tępaki ograniczone zdesperowane cioty żałosne kurwy!!!

    To czego inni mówią nie wprost ja powiem wprost!!! Takiego bezmózgowia i chujni nigdy nie było!!!! Jest dzięki wam

    --
    I stopped fighting my inner demons.. we're on the same side now
  • nvv 02.02.15, 01:00
    Jest coś uroczego we wkurzonej kobiecie.
  • tomaszzamojski 02.02.15, 06:42
    to prawda....i ilez wdzieku i zmysłowości...
  • marekgazek 02.02.15, 08:59
    Dobrego tygodnia toxic. Zawsze podobał mi się u Ciebie wyszukany słowniczek

    całuję Mareczek Gazeczek
  • marekgazek 02.02.15, 09:08
    Forum jest miejscem dla wszystkich ludków. Dla tak "żałosnych, ograniczonych, tępaków, zdesperowanych ciot i kurew" w szczególności takiej co zdrobniąteczka robi jak ja ;) także i dla takich ja Ty. Elokwentnych, kulturalniutkich, miłych i sympatycznych dziewoj jak ty. Ja mogę sobie zdrobniątka robić. ty bluzgaj. To jest forum i każdy ma do niego dostępik. Nie Ty będziesz mówić kto ma tu przebywanko robić ani też nie ja. Wszyscy są równiutcy wobec forum i najświętszej panienki. Ty również. Pozdrowionka. Mareczek Gazeczek
  • tomaszzamojski 02.02.15, 09:40
    Marek - wolisz byc "zdesperowana ciota" czy "żałosna kurwa" ? Nie chce byc pazerny - podziele się :-)
  • brz_a_sk 02.02.15, 09:58
    www.fotopolis.pl/media/obrazki/GreenClean07.jpg
  • brz_a_sk 03.02.15, 11:05
    anka-mrowczynska.blog.pl/
    by rozumieć krok po kroku spoglądam

    na końcu drogi Mrówka widzę
  • marekgazek 03.02.15, 11:37
    "Zapytał, co czuje Mrówek kiedy się tnę. Powiedziałam, że go tym ranię. Wiec to agresja skierowana w niego." Może tak byś zastanowionko i postanowionko zrobiła nie jak rzucić palonko ale jak nie krzywdzić mrówka. Z tego co tu wypisywanko robisz to raczej mrówką masz w rzyci. Ważniejsze jest dla Ciebie co TY!! czujesz. I że TY chcesz palonko rzucić. Wiesz że krzywdzonko mu robisz cięciem się i podchodzisz do tego jak do porządeczku dziennego. Krzywdzę to krzywdzę ale rzucanko palenia ważniejsze.
  • the-crawl 03.02.15, 15:38
    @Pani marekgazek starałam się być cierpliwa, nawet wyrozumiała, ale ja tez mam swoje granice... może tak zajmij się leczeniem samego siebie i swojego poczucia krzywdy, zamiast wcinać swoje zranione 5 groszy w rzeczowe działanie osób tu piszących? może już czas, bo ta złość i żal w końcu pokona Ciebie samego? Żal mi cię chwilami, naprawdę żal. Zamiast się pozbierać i zająć się sobą, żyjesz rozpamiętywaniem i sypaniem soli na stare rany. Że też nie szkoda ci czasu i energii...
  • brz_a_sk 03.02.15, 16:06
    nie martwisz się o Mróweczkę?
    napisz, że jest wszystko ok

    proszę
    napisz z czystym sumieniem
  • marekgazek 04.02.15, 09:52
    Twoja diagnozyjka jest niecelna. Nie jestem zraniony ani też rozpamiętywanka nie robię. Wręcz odwrotniutko. Lecz w przeciwieństwie do borderków umiem robić coś bezinteresownie. I pokazywano robię innym co borderek miał na myśli. Może mylonko mam ale po Twojej rekacyjce napełnionej złością i jadem wiem że byłem bliziuteńko. Dyskredytowanko robisz mojej skromnej osóbki. Nic z tego. Nie mów mi co mam robić i radek nie dawaj. Zajmij się sobą i swoją wypływającą żółcią. Może już czas dziewuszko na terapijkę się wybrać. Jadzik ci się zbiera i niebawem pokażesz swoją prawdziwą naturkę jak koleżaneczkna toxic. Pozdrowioneczka serdeczne. Mareczek Gazeczek
  • the-crawl 04.02.15, 22:29
    oi prosze pana szukasz czegoś czego nie ma. czekasz na moje wypowiedzi pełne przekleństw i plucia jadem-nie doczekasz się, jako że dla twej wiadomości, bo forum czytasz widać wybiórczo ja mam za soba terapię, efektywną terapię i dlatego własnie uważam, że krucjata którą tutaj prowadzisz niesie ze sobą wiele zła dla osób, które próbują radzić sobie z zaburzeniami osobowości. jedna osoba z BPd, o ile była rzeczywiście zdiagnozowana przez profesjonalistę, to tylko twoje doświadczenie osobiste i tyle. nie miałeś sposobności obcować z osobami, które są społecznie dostosowane i po terapii, dokonały zmian i tym samym widać nie potrafisz tego zaakceptować, docenić i uznać, ale to już twoja ograniczona sprawa. Tyle i żegnam, bo dla mnie zostajesz trollem i jest to ostatni post który kieruję w odpowiedzi na twoje pseudo mądrosci. rzec pragnę za mym synem- olej go...co też czynię.
  • anka_mrowczynska 03.02.15, 16:22
    mylisz się - nie tnę się od początku roku i nie zamierzam
  • madafaka1985 05.02.15, 12:05
    odpowiem przypowieścią:

    Mrówki tworzą złożone społeczności o wyraźnej strukturze hierarchicznej i ściśle przydzielonych obowiązkach. Robotnice mają do spełnienia funkcje usługowe. Budują gniazdo, bronią go, zbierają pożywienie, opiekują się potomstwem. Rolą samców jest zaplemnienie królowej; po tym giną. Zadaniem królowej jest składanie jaj, z których po przeobrażeniu powstają nowe mrówki, a także regulacja działania społeczności za pomocą feromonów. Mrówki żyją w zorganizowanej społeczności, w której każda z nich odgrywa przypisaną sobie rolę, przyczyniając się do właściwego funkcjonowania całego mrowiska. Setki tysięcy mrówek żyją w społeczności pod kopcem z nagromadzonych igieł sosnowych i resztek roślin. Cały czas pracując, mieszają one glebę, spulchniają ją i wzbogacają.

    mrówcza robota.
  • madafaka1985 05.02.15, 12:19
    plus

    wydaje mi się, kapitalnie jest opisana ta mrówcza robota przez Pannę Mrówczyńską. Mrówek kica i lata po ściankach mrowiska, naprawia, donosi, ślizga się czasem na swoich małych nóżkach, kitra się bidul i wija ale jakoś trwa. Nasza Królowa zajęta samo-rozwojem i ratowaniem resztek siebie. W jak cudowny sposób opisane odnalezienie ukojenia wśród słabszych i pokręconych dusz. Jak pięknie pokazane odstawienie mrówka i włączanie i wyłączanie go w zależności od potrzeb i stanów. Jak cudowanie zbieżne z moimi perypetiami z moją panienką - opisy łapania kontaktu z ludźmi z oddziału, którzy potrafią bajkowo odmienić świat bordera w sytuacji gdy na telefonie wisi ktoś bliski :)

    miodocudo :)
  • madafaka1985 05.02.15, 12:21
    co nie zmienia faktu, że z całego serca życzę Pani wejścia do krainy świętego spokoju w głowie, a Mrówkowi życzę znalezienia w Pani świętego oparcia :)
  • tomaszzamojski 05.02.15, 12:53
    Własnie- gdzie tu jest refleksja na tym co czuje pan Mrówka pani Anko Mrówczyńska. Nad tym co czuje on?
  • madafaka1985 05.02.15, 13:22
    jeszcze w temacie:

    Niestety trzeba twardo. Mi się wydaje że Mrówczyńskiej przydałaby się ciężka szkoła życia i ja nie mówię że jej ciężko z własnym łbem, bo to na pewno ale ciężka szkoła ŻYCIA, żeby życie dało w kości i trzeba było się z życiem za rogi chwycić żeby instynkt samozachowawczy podszkolić. Bo zajmowanie się prawdziwym życiem nie zostawia w głowie miejsca na szajbę. Mrówek powinien kopnąć w dupę i nie podkładać. Mrówczyńska do roboty bo siłę na zejście po browara masz i siłę na palenie fajek też no i się żeby to ładnie złożyć literacko i wrzucić też masz. Co więcej masz siłę żeby się wkurwić. Leniwcze ZAPIERDALAJ !
  • tomaszzamojski 05.02.15, 13:33
    no cos Ty mafaka - taka chora i wyczerpana terapią, waleniem browara i pisaniem książki ? To brzemię niemal nie od udźwignięcia.
    I taki mały paradoks- jakby panMrówek oddalił sie w sina dal to by dobry uczynek zrobił pani Mrówczyńskiej - tak to tylko chroni jej schizy - tak naprawdę robi krzywdę. Halo, panie Mrówek - twarda miłość
  • madafaka1985 05.02.15, 13:40
    tomaszzamojski napisał:

    > no cos Ty mafaka - taka chora i wyczerpana terapią, waleniem browara i pisaniem
    > książki ? To brzemię niemal nie od udźwignięcia.
    > I taki mały paradoks- jakby panMrówek oddalił sie w sina dal to by dobry uczyn
    > ek zrobił pani Mrówczyńskiej - tak to tylko chroni jej schizy - tak naprawdę ro
    > bi krzywdę. Halo, panie Mrówek - twarda miłość


    moja była paniusia nie miała siłki na odkurzenie mieszkania z 8 metrowej warstwy kurzu natomiast miała jak najwięcej siły do łojenia wódki i imprezy do 7 rano :)
  • tomaszzamojski 05.02.15, 15:05
    nie wspołczułeś? to takie wyczerpujące i konstruktywne zajęcia !!! No wstyd- gosposi nie zatrudnic- biedna dziewczyna :-(
  • madafaka1985 05.02.15, 15:29
    gosposię finalnie zatrudniła sama :D szkoda gadać :)
  • tomaszzamojski 05.02.15, 20:34
    i nie zapłaciłes za to ?:-) no, to ja sie nie dziwie że królewna sie obraziła na Ciebie :-)
  • brz_a_sk 26.04.15, 15:13
    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/04/25/257-wizyta-u-psychiatry/
    bardzo ciekawy kolejny wpis

    dotyczący relacji z rodzicami

    wiele daje do myślenia

    czytam z uwagą ten blog

    uważam, że z czasem wie się coraz więcej o BPD dzięki tej stronie
    trzeba chcieć to fakt, łatwo to nie przychodzi
    i nic nie jest proste ani oczywiste
    czas ma znaczenie
    to, ze mozna przeczytać sporo dzień po dniu
    pomyślec jak to jest, dlaczego
    i pomyśleć co dalej
    jest bezcenne dla osób chcących zrozumieć

    pewnie czasem warto popatrzeć przez siebie na to wszystko - co by było gdybyśmy nie znali dróg wyplątywania się?

    czasem nie wystarczy chcieć, ale bez chcieć to w ogóle nie ma o czym gadać


  • brz_a_sk 22.05.15, 08:31
    pośród żółtych karteczek RATUNKOWYCH powinna wisieć i ta

    anka-mrowczynska.blog.pl/2015/05/21/292-sesja/
    a może ona powinna być zielona i jak poranne biegane po rosie otrzeźwiająca na każde dzień dobry?

    czy późne uczenie się odpowiedzialności musi być zawsze waleniem w dno dla otrzeźwienia?

    kiedy człowiek pozbawia się prawa decydowani o sobie z konsekwencjami? czyli oddaje swoje życie w diabli wiadomo czyje ręce?
    byle nie podejmować decyzji - żyć nie na swój koszt
    to z czasem staje się udreką

    a przecież dorosłość jest czymś pożądanym u normalnie rozwijającego się dziecka

    wyręczanie? czy zawłaszczanie? czy strach? czy niedojrzałość rodziców?

    czy zupełnie inne przyczyny? - w nas samych? - powodują, że mamy łepek pełen wykrętów, uników, kłamstw i pomysłów na kogo zrzucić odpowiedzialność za nasze decyzje jak i za ich brak oczywiście

    Blog Mrówczyńskiej jest wykładaniem kawy na ławę w najwyraźniejszy sposób jaki spotkałam

    Kto chce zrozumieć bordera czy siebie czyta i kiedy załapie może sobie zamiast czystej wstawić Ballantinesa i piękne filozoficzne ornamenty i tonę ekskluzywnych zapewnień, że to nie takie proste
    jasne - różnimy się

    ale mniejsza czy z gwinta czy ze szklanki z lodem - gdy przepijamy nasze życie to zawsze tak samo
    i nie chodzi mi o alkohol gdyby ktoś nie załapał - o życie mi chodzi , które przez nasze włAsne palce wycieka - TAK JAK MU POZWOLIMY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka