Dodaj do ulubionych

Najgorsza choroba na swiecie to schizofrenia

08.11.18, 16:57
Tak mysle ze traci sie siebie swoja osobowosc...czy ktos z Was jest psychiatra i moze mnie pocieszyc
Przeszlam 8miesiecy temu urojenia ze jestem bogata i jestem boginia seksu wezwano karetke w szpitalu bylam 2tyg rozpoznano ostre zaburzenie psychotyczne bez objawow schizofrenii potem zaprzestalam brania lekow i zaraz po wyjsciu wyladowalam w drugim szpitalu tam rozpoznano schizofrenie niezroznicowana. Te urojenia mialam w silnym stresie...ostrym stresie byly usystematyzowane urojenia bez zaburzen mowy bez halucynacji bez omamow sluchowych. Boje sie.
Edytor zaawansowany
  • leda16 10.11.18, 09:38
    Jeśli powolne "tracenie siebie" jest takie przerażające pomyśl, że przy czerniaku możesz stracić siebie w pół roku w ogromnych męczarniach.

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 09:51
    Tak masakra przerazajace ale wolalabym umrzec niestety w te pol roku a nie tracic uczucia do najblizszych byc wysmiewanym ze to ta psycholka cierpiec przez psychozy :(
  • 1madame2 10.11.18, 09:55
    Mi moja pano dr wykluczyla schizofrenie jest ordynatorem z duzym doswiadczeniem a w szpitalu po 7dniach mi taka latke przypieli a najlepsze jest to ze trafilam tam i nastepnego dnia bylam juz soba w 100% ptzez urojenia mi takie cos wlepili mysle ze tacy lekarze powinni odpowoadac za takie diagnozy normalnie finansowo przed izba lekarska wtedy by moze nie naddiagnozowali tak latwo tak jak i moja kolezanke 4lata myslala ze jest schizofreniczka:(((( w koncu w warszawie na obserwacji w szpitalu rozpoznano borderline i wykluczono schizofrenie skad takie pomylki? Czemu tak schizo naddiagnozuja tak lekko? Jak to taka powazna choroba
  • leda16 10.11.18, 10:56
    Nie Madam, to tylko Twój strach ma wielkie oczy. I w tym momencie przestałam rozumieć, czy Ci tą schizofrenię rozpoznali czy wykluczyli, bo tak chaotycznie piszesz. Rzeczywiście, za 4 lata leczenia schizofrenii, której nie było, powinni odpowiadać karnie.

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 10:58
    Rozpoznali w szpitalu ale lekarz prowadzacy i dwoch innych wykluczyli a ja najadlam sie strachu przez diagnoze
  • 1madame2 10.11.18, 11:03
    Powiedzieli ze byc moze przez refundacje lekow rozpoznali a Ty jestes lekarzem?
  • 1madame2 10.11.18, 11:23
    Moja lekarka prowadzaca byla tym szpitalem oburzona bo potraktowano mnie tak jakby kazda psychoza byla schizofrenia. Mi moja lekarka mowi ze mam na tle zaburzen osobowosci i obserwacje w kierunku chad. Mialam wtedy ostry stres wiec mam nadzieje przeszlam to na stres ale dalej sie schizo boje przez postawiona diagnoze- schizofrenia niezroznicowana.
  • leda16 10.11.18, 14:37
    Nie. A gdybym nawet była, to tutaj na pewno nie kwestionowałabym rozpoznań, które zostały wydane w realu. Twój strach, to tylko Twój problem i za to karać lekarzy nie można. Jeżeli Twoja lekarka była oburzona", to też źle o niej świadczy. Zachowuje się pyszałkowato. Trafność diagnozy w szpitalu jest większa niż w PZP. Jeśli nie chcesz wyluzować i nadal się nakręcasz, uważaj, bo kroczysz w złym kierunku.

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 14:47
    Boje sie po prostu ale w szitalu wogole ze mna naaet nie porozmawiali totalnie olali i jeszcze ta diagnoza mysle ze akurat w tym przypadku mozna byc na szpital oburzonym bo wystawiaja taka diagnoze a nawet rozmowy z psychologiem nie mialam nie wspominajac o testach
  • leda16 10.11.18, 14:55
    E tam. Psycholog był pewnie bardzo zajęty pilniejszymi zleceniami. Sama mogłaś do psychologa podejść i umówić się na rozmowę. Zresztą, skoro na drugi dzień Ci przeszło bez leczenia, to po co miałaś zajmować łóżko ciężko chorym?

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 12:30
    Może opiszę moją historię i może napisz co o tym myślisz, widzę z postów że znasz się na psychiatrii. Miałam w życiu bardzo trudny okres, bardzo duzo napięcia i stresu, w dodatku wprowadziłam się z domu do mieszkania. Zaczelam mieć depresję, w pewnym momencie taką ciężką, że z łóżka ciężko mi było wstać i zaczełam mieć urojenia. Najpierw jakieś niewielkie i potem to narastało, że jestem bardzo bogata i jestem boginią seksu, myślałam, że większość sieciówek w sklepach jest moich, poszłam sobie na zakupy, jednoczęśnie cały czas się czułam depresyjnie ale już lepiej, dzięki tym urojeniom, myślałam, że jestem w lepszej sytuacji finansowej. Rodzice wezwali pogotowie i tak trafiłam do szpitala tam rozpoznano ostry wielopostaciowy epizod psychotyczny bez objawów schizofrenii, po wyjsciu ze szpitala- byłam niedoleczona bo nadal myślałam, że jestem bogata drugi raz trafiłam do szpitala, był to inny szpital i tam następnego dnia samo z siebie mi mineło. Nagle zaczełam być sobą ale troche nie docierało do mnie, że jestem w szpitalu. Dotrało jak postawili mi diagnozę schizofrenii niezróżnicowanej bardzo mnie ta diagnoza przygniotła. Od razu poszłam na konsultację do mojej lekarki 4lata temyu miałam podobny epizod też sobie coś uroiłam i też w ostrym stresie- postawiono tam diagnozę zaburzeń dysocjacyjnych, było dokładnie to samo depresja, deprfesja, bardzo ciężka depresja kiedy brak mi już sił i urojenia. Troche mi to przypomina depresję psychotyczną tylko urojenia nie sa zgodne z nastrojem bo miałam urojenia wielkościowe. W szpitalu 4lata temu tak samo mi to z dnia na dzień przeszło. Po prostu od razu mi to przechodzi. Moja lekarka i dwóch innych lekarzy wykluczyło schizofrenię- nie miałam nigdy omamów słuchowych, halucynacji, zaburzeń mowy, urojenia miałam ustematyzowane, że jestem bogata, boginii seksu, urojenia realne. Teraz po 8miesiącach wszystko wróciło do normy, nie mam spłycenia afektu, autyzmu niczegho jestem sobą, 4lata temu było to samo przeszło od razu i od razu wróciłam do normalnego funkcjonowania, nie mam żadnych ubytków funkcji poznawczych. Moja lekarka mówi o zaburzeniach osobowości i to na tym tle- bardzo szybko, bardzo ostro sie stresuje wszystkim co dla normalnej osoby stresem nie jest, mam ciagle rece zimne, spocone, ciagle zyje w napięciu, ale mówi też o obserwacji w kierunku chad bo mam depresje szczegolnie jak jest zmiana pogody np na jesienna. Obecnie biore abilify 15mg. Jak myślisz z opisu co to może być?? powinnam ufac lekarzom czy nadal sie diagnozowac w kierunku schizofrenii?? mi lekarka prowadzaca wlasnie schizofrenię wykluczyła i wyklucza za kazdym razem ale boję się bo postawiono mi taką diagnoże!
  • leda16 10.11.18, 14:52
    Nie Madam, to nie tak działa, że Ty opiszesz, a ja przeczytam i wysnuję wiążące wnioski za które będę odpowiedzialna. To, co opisujesz nie jest zgodne z obrazem klinicznym schizofrenii, ani zespołu urojeniowego. Najprędzej dekompensacji borderline. Przyjmij po prostu, że miałaś krótkotrwałe zaburzenia psychotyczne i ciesz się życiem zamiast obsesyjnie koncentrować na tym, co Ci było. Czułaś się bogata i to Cię takim smutkiem przejmowało? Masz depresję ale bez powodu, czy w związku z problemami życiowymi? Czy masz autyzm i bladość afektywną, to może jedynie ocenić ktoś, kto Cię widzi często, a nie Ty sama. Do urojeń w chwili ich zaistnienia też nie powinnaś mieć dystansu.

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 18:21
    Mam depresje w zwiazku z moja sytuacja zyciowa. Juz troszke kryzys zazegnalam:) dziekuje ze sie wypowiedzialas zawsze mi jakos lzej jak ktos powie ze to nie przypomina schizofrenii ktorej sie panicznie boje po diagnozie o niej po prostu poczytalam i mnie przerazily te informacje. Boje sie nadal ale staram sie skupic na dniu dzisiejszym raz mi to wychodzi raz nie. Z perspektywy patrze na moj kryzys z dystansem. Przejmowalam sie glupotami a moglam sie przez to rozchorowac. Wiec teraz bardziej realnie oceniam rzeczywistosc i ten kryzys troche opanowalam. Dziekuje jeszcze naprawde mi lepiej jak ktos wyklucza po raz kolejny chorobe ktos doswiadczony.
  • 1madame2 10.11.18, 18:22
    Pisze z telefonu wiec chaotycznie pozdrowienia :)
  • leda16 10.11.18, 19:32
    Ani nie potwierdzam, ani nie wykluczam, ale miło mi, że czujesz się lepiej.

    --
    www.pmiska.pl
  • 1madame2 10.11.18, 19:51
    Wiadomo, ze musiałabym na żywo porozmawiać z osobą która diagnozuje i wtedy mozna ocenic jak piszesz czy ma autyzm i splycony afekt ale jakies pokrzepijacy ten powyzszy opis. Odkad przeszłam te urojenia spokojnie życ nie mogę cały czas się tym zamartwiam chodzę od specjalisty do specjalisty więc uważam, że naprawdę rozważnie należy stawiać diagnozy, nawet głupia refundacja leków nie była tego warta wolałabym zapłacić za leki o wiele więcej ale nie mieć w papierach takiego rozpoznania bo to działa na mnie zle, ze sie zamrtawiam i caly czas od 8miesiecy o tym czytam. Naprawde wiele juz wiem o zaburzeniach i chorobach psychicznych :(
    Staram się z terapeutą zmnijszać mój lek ale narazie jest wysoki trochę o hipochondrię już zahacza bo diagnozowałabym się wszędzie, byleby wykluczyć po raz kolejny schizofrenię. Ma ją 1% społeczeństwa to dla mnie jest wstrzasajace, że ażtak wiele ludzi choruje.
  • 1madame2 10.11.18, 19:56
    4lata temu nie miałam tego problemu nie wiedziałam za bardzo co to są zaburzenia dysocjacyjne, zaraz o tym zapomniałam przestałam brać leki bo stwierdziłam, że po co...więc z jednej strony dobrze ze szybko zapomniałam z drugiej olałam wszystko i zaczełam normalnie żyć, teraz przez te diagnozę spokojnie żyć nie mogę chociaz już jest wykluczona ale mam ją nadal przed oczami, natomiast pilnuje się i chcę dokończyć leczenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.