Dodaj do ulubionych

Czy obojętność to też kara, dokuczanie

12.11.18, 17:55
Witam, po roku rozstania znowu zacząłem, spotykać jako przyjaciele, z ze swoją była, która jest po terapii borderline. Na niektórych spotkaniach jest absolutnie super, potem natomiast jest obojętna, nie chce pisać i tak dalej. Czy to celowa kara, dokuczanie, czy przypadek?
Edytor zaawansowany
  • ovonell 12.11.18, 18:16
    To nie przypadek. To tylko Twoja glupota (sorry, ale lepiej wprost w twarz, niz naokolo z falszem).
  • maciekk1988 12.11.18, 18:26
    Dlaczego, tak uważasz? Po prostu zastanawiam się, czy trzyma dystans żeby mnie w pewien sposób chronić.
  • zastanawiajacaca_sie 13.11.18, 12:27
    może po prostu zachowuje się każdy inny człowiek i czasem nie ma ochoty na kontakt, nawet z przyjacielem. Ty też masz pewnie lepsze i gorsze dni kiedy na spotkaniach towarzyskich jesteś super a potem musisz podładować bateryjki. No chyba że chodzi ci o coś więcej niż przyjaźń i się doszukujesz.
  • maciekk1988 13.11.18, 13:32
    Jednak te, wahania nastroju są zbyt duże. Poza tym, to nadal budzi we mnie duże emocje.
  • maciekk1988 13.11.18, 14:05
    kiedyś byliśmy razem, i leczyła sie 1,5 roku na borderline
  • leda16 13.11.18, 14:18
    I chcesz wierzyć, że efektywnie? No to niech Ci zaświadczenie od tego lekarza przyniesie, że już wyleczona... Z drugiej strony czego oczekiwałeś? Powiedziała mea culpa i przyjacielowi powinno wystarczyć. Więc cóż Cię obchodzą jej zmiany nastroju, obojętność? W przyjaźni to nie przeszkadza, w związku damsko -męskim po prostu wykluczają jego kontynuowanie.

    --
    www.pmiska.pl
  • tymczasowy_login01 13.11.18, 23:44
    Wow, półtora roku. Wyjaśnię Ci co się dzieje: Twoja ex - jak to mają w zwyczaju robić bordy - sprawdza czy "wisisz na haczyku". Już sprawdziła - wisisz, więc dalszy ciąg będzie taki, że będzie miała na Ciebie (za przeproszeniem) wyebane. Jak Ci się wydaje, że się tobą przejmuje i stara się Ciebie "chronić" to jesteś naiwny jak pięciolatek i jeszcze nie raz dostaniesz po dudzie.
  • martusia355 13.11.18, 23:58
    tymczasowy_login01 napisał(a):

    Wyjaśnię Ci co się dzieje: Twoja ex - jak to mają w zwyczaj
    > u robić bordy - sprawdza czy "wisisz na haczyku".

    w jakim celu właściwie to sprawdzają?
  • tymczasowy_login01 14.11.18, 07:24
    Tyle wiem , co wyczytałem - jak dla mnie to bez sensu. Niska samoocena powoduje, ze poszukują potwierdzenia swojej wartości u innych - "ktoś się mną interesuje, znaczy jestem wartościowa/wy...ale skoro jestem bezwartościowa/wy a to ten ktoś się mną interesuje to znaczy , że sam jest śmieciem bo nie widzi tego co oczywiste. Potraktuje go jak na to zasługuje zatem" i zaczyna się jazda. IMO - ten sam mechanizm działa przy dawaniu dupy na lewo i prawo.
  • leda16 14.11.18, 09:45
    tymczasowy_login01 napisał(a):

    - sprawdza czy "wisisz na haczyku". Już sprawdziła - wisisz, więc
    > dalszy ciąg będzie taki, że będzie miała na Ciebie (za przeproszeniem) wyebane


    Przecież największym marzeniem Maćka jest znowu na haczyku tej - w Jego mniemaniu -wyjątkowo inteligentnej (ciekawe, czym jej tą inteligencję zmierzył?) atrakcyjnej, dobrze zarabiającej karierowiczki, budzącej żywiołowe męskie zainteresowanie, zawisnąć. Ona Jego wybrała, więc zarazem czuje się dowartościowany. No i tutaj szuka potwierdzenia, że się "zmieniła", "zrozumiała" swoje błędy (choć pewnie tylko mechanicznie wyszczekała to, co od terapeuty usłyszała) i dalej będzie jak w bajce.




    --
    www.pmiska.pl
  • tymczasowy_login01 14.11.18, 16:47
    no. i dlatego mówię, że jeszcze go niejeden kop w dudę czeka
  • northern_star 14.11.18, 13:03
    Maciek widzisz i znowu dales sie lasce nabrać. Znowu Ci na niej bardziej zależy niż jej na Tobie.

    Prawda jest jedna ma Cie w dupie bo jestes na jej skinienie i ona o tym dobrze wie. A cos co przychodzi łatwo jest zbyt nudne i taki dla niej jesteś. Gdybys byl dla niej nie osiagalny to by Ci wiersze rycytowala pod oknem tak stales sie znowu jednym z.wielu.

    No ale najgorsze jest to ze wiesz z kim masz doczynienia a i tak w ta gierke wchodzisz. (jestes idealnym kandydatem na długoletniego partnera dla bpd bo Ci calkowity brak szacunku dla samego siebie a dodatkowo przez urodr partnerki leczysz swoje kompleksy w najblizszym otoczeniu przez co.zniesiesz jej wszystkie pojrbane akcje nie czuc sie nikim bez niej).
  • maciekk1988 14.11.18, 16:23
    Czyli jaki przewidujesz tego koniec?, czy jest możliwe że, jak wszystko przeczekam, to może kiedyś będę z nią razem. Wciąż mam nadzieje że uda się jej zmienić schemat, który każę się jej w ten sposób zachowywać. wiem że, jest świadoma tego schematu, ale to silniejsze od niej. Czy to jej winna że, miała takie a nie inne dzieciństwo? Wiem że, bardzo chce się zmienić.
  • tymczasowy_login01 14.11.18, 16:57
    Są dwie opcje:
    1. Skłonisz ją żeby jednak była z Tobą - któregoś dnia się dowiesz, że rżnie ją każdy kto tylko wyrazi cień zainteresowania, dotrze do Cibie, że konsekwentnie wypierałeś i ignorowałeś wszystkie znaki ostrzegawcze i wyjdziesz z tego jako wrak człowieka. Następne lata spędziszc usiłując się doprowadzić do stanu używalności bo do stanu sprzed znajomości to już się raczej nie uda.
    2. Postanowisz uczyć się jednak na cudzych błędach a nie swoich, zerwiesz z nią kontakt wszelaki, na pocieszenie pójdziesz na jakiegoś tindera albo inny serwis randkowy co i tak na jedno wychodzi, skorzystasz z kilku nadarzających się niewątpliwie okazji w wyniku czego dojdziesz do wniosku, że jednak nie była pod żadnym względem wyjątkowa tylko tak Ci się wydawało bo myślałeś nie tą głową co trzeba.

    Zrób jak uważasz. Ale szczerze wątpię, żeby ktoś znający temat i mający choć odrobinę zdrowego rozsądku zaproponował Ci odwrotne rozwiązanie
  • maciekk1988 14.11.18, 17:19
    1. Nie sądzę żeby, do tego doszło. Mogła mieć mnóstwo facetów, a jednak spotyka się ze mną.
    2. Bardzo trudno mi jest zerwać z nią kontakt, pomimo że bardzo mnie zraniła. Jednak wiem, że nie robiła tego specjalnie. Nie mam o to żalu. Mi jej jest poprostuj bardzo szkoda. Mam chęć się nią zaopiekować. Mimo że, ma dobrą prace i świetnie zarabia jest bardzo samotna. Zraniła mnie przez schemat, którego nie potrafi kontrolować.
  • northern_star 15.11.18, 07:31
    hmmm mam wrazenie ze Maciek to jakas zwykla prowokacja bo nie wierzę ze mozna byc az tak naiwnym 🙊🙈
  • trust21 15.11.18, 09:45
    Wystarczy że jest się "zakochanym" ;-) Maciek chyba ma jeszcze aktywny tryb ratownika a i może chodzi tu też o jego własne kompleksy. Jeśli jego luba ma faktycznie bpd, to biedny też nie zdaje sobie raczej sprawy na co się porywa.
  • maciekk1988 15.11.18, 17:18
    Piszę co czuję, na co dzień, taki nie jestem ale zawszę marzyłem o wielkiej miłości. Po wszystkim zawszę mnie przeprasza, widzę że cierpi. Ona by chciała tak postępować, wiem to. Gdybym tylko wiedział że, będzie lepiej oni chwili bym się nie zastanawiał by jej przebaczyć. Ciągle walczę ze sobą, bo wiem jak cudownie jest z nią. Wtedy kiedy nie byłem z nią, strasznie mi jej brakowało i nie chcę tego znowu powtarzać.
  • ing3 14.11.18, 18:09
    Dokladnie jak pisza ludzie jedynym wyjsciem jest calkowite zerwanie kontaktu.
    Ja tak zrobilem wrocilem do swojego swiata min. silownia (co goraco ci polecam endorfinki :)
    i zaczal sie moj okres regeneracji
    Po kilku tygodniach moja borderka zaczela zasypywac mnie wiadomosciami na wszelakie sposoby
    ja jednak bylem nieugiety i na tyle juz silny psychicznie i obeznany w temacie (dzieki temu forum ) ze zignorowalem jej prosbe w sprawie powrotu
    Wiesz sorki ale ja nie bede po kims zlizywal
    nie bede zyl w wiecznym stresie i rozkminial co i z kim robi moja luba
    bo nie na tym zwiazek polega
    Jestem tego zdania ze zycie samo stwarza wystarczajaco duzo problemow
    a do zwiazku trzeba osoby ktora bedzie oparciem w takich chwilach a nie czynnikiem generujacym dodatkowe problemy
    Pomysl ze ta dziewczyna za 10, 15 lat nie bedzie juz taka atrakcyjna a koledzy ktorzy ci obecnie zazdroszcza
    beda ci jedynie wspolczuc z powodu tego w co sie wpakowales
    Nie wiem w jakim jestes wieku ale wierz mi ze jezeli dojdzie do tego dzidzius
    to jezeli jestes normalnym facetem zrobisz wszystko zeby go chronic
    Wtedy pozostanie ci kilka opcji i zadna z nich nie bedzie optymistyczna
    Wyladujesz w psychiatryku lub na cmetarzu jak masz slaba psychike

    Mozemy ci doradzac jednak wybor nalezy do ciebie i tylko ty poniesiesz konsekwencje swojej decyzi.
    3maj sie!!!

  • maciekk1988 14.11.18, 20:44
    no chyba trochę przesadzasz, poza tym uroda nie jest dla mnie najważniejsza.
  • ing3 15.11.18, 10:45
    Widze kolego ze w twoim przypadku to i Spaprany bylby bezradny
    Po co wlasciwie tu napisales skoro nie dociera do ciebie nic co pisza i radza ci inni ludzie


  • krzywijo 15.11.18, 12:54
    " Nie mam o to żalu. Mi jej jest poprostuj bardzo szkoda. Mam chęć się nią zaopiekować. Mimo że, ma dobrą prace i świetnie zarabia jest bardzo samotna. Zraniła mnie przez schemat, którego nie potrafi kontrolować"

    Ty zalujesz ja, a my zalujemy Ciebie. To zaopiekuj się sobą - tak dla odmiany. Jest samotna ? Eee...pobadz z nia jeszcze trochę to zobaczymy kto będzie samotny...i dopiero dowiesz sie wtedy co oznacza samotność :) bo tak jak pisza wszyscy- wyladujesz w psychiatryku albo i gorzej...
    Zrozum, ze każdy to przechodzil. I każdy mimo prob polegl i zrobil to co trzeba : spieprzyl od bordera.
    Nasze teksty nie trafiają do Ciebie, ale jeśli pisze Ci to kolejna osoba ...to czy jest możliwe ze my wszyscy się mylimy a Ty jedyny masz racje ? Dojdziesz do etapu ze to TY kolejnej osobie tutaj na forum: UCIEKAJ. Ale widocznie nie przeciorala Cie jeszcze do tego stopnia i nadal wierzysz ze jest wspaniala i chce się zmienić. AA i ze to milosc. Idz do obojętnie jakiego psychologa...każdy na takie stwierdzenie Cie wysmieje...bo to NAM się wydaje przez to jak potrafią te osoby manipulować, a my jak się od nich uzależniamy. Jak cpun od prochów i alkoholik od wodki.
    I nie ludz się ze masz lepsza sytuacje od Nas...albo ze Twoja piekna może wcale nie ma zaburzenia, może to TY ja prowokowales i dlatego taka była...albo ze miloscia swoja ja naprawisz. Nieee....to tak nie działa.
    Jest osobowościowo zaburzona...i jeśli tak bardzo chciałaby zmiany i zalezaloby jej na Twoim szczęściu to dala by Ci spokoj..poszla się leczyc...i nie chciała ranic. Ale myśli tylko o sobie...Ty jesteś tylko zabaweczka :)
    Ratuj się chlopie...psycholog, jakas literatura...ratuj się, bo az czasami nie da się Ciebie czytac.
    Super ze jesteś taki kochany i zależy CI na pomocy....ale zdaj sobie sprawę ze ona mimo tego co mowi nie chce pomocy...chociaż może sama wierzy w to ze ja potrzebuje.
  • maciekk1988 15.11.18, 16:50
    Tylko nie zauważyłeś że, ona jest po 1,5 rocznej terapii. Poza tym ona jest świadoma swoich schematów. Co mam zrobić że, chcę o wszystkim zapomnieć i znowu ją przytulić?
  • leda16 15.11.18, 14:04
    Maciek, nic mądrzejszego nie mogłeś przeczytać niż to, co "ing3" Ci napisał. Każdy człowiek po to ma rozum, żeby nim się kierował a nie emocjami. Jeśli masz potrzebę współczucia - weź wolontariat w hospicjum, kliknij w moją stopkę, albo pomóż przynajmniej sobie.

    --
    www.pmiska.pl
  • ing3 15.11.18, 16:18

    Wiesz dlaczego tak ciezko ci sie z tym wszystkim pogodzic i sobie odposcic?
    poniewaz twoja dziewczyna nie posiada wlasnej osobowosci?
    Moja kobieta tez ogladala ze mna mecze pila piwo chodzila po gorach
    i robila wiele innych rzeczy ktore autentycznie sprawialy jej przyjemnosc
    wiesz dlaczego?
    patrz cztery linijki wyzej
  • maciekk1988 15.11.18, 16:53
    Ma swoją osobowość, bardzo dużo zainteresowań, podróżuje wiele po świecie i ma bardzo oryginalne poglądy.
  • ing3 15.11.18, 17:23
    W takim razie idz i popros ja o reke bo cie jeszcze ktos uprzedzi i dopiero bedziesz mial psikusa ;)
  • ovonell 15.11.18, 17:29
    Ing3:
    "poniewaz twoja dziewczyna nie posiada wlasnej osobowosci".

    W punkt! Takie są osoby BPD. Żyją (przez chwilę) "życiem zastępczym" innych/nowych/partnera. Dlaczego? Bo są w środku puste. Bez duszy, bez zasad, bez wartości. Wobec zwierząt mają więcej ludzkich odruchów, niż wobec bliskich sobie ludzi (to też potrafi zmylić).

    Maciekk:
    "Ma swoją osobowość, bardzo dużo zainteresowań, podróżuje wiele po świecie i ma bardzo oryginalne poglądy.".

    Na pokaz. Żeby zabić (nieznośną i nieakceptowalną dla niej) "nudę" (kiedy wg niej "nic się nie dzieje"), kiedy to nic jej "nie dotyka/nie angażuje", ten brak jakichkolwiek emocji (bez których nie umie żyć, bo - przecież, jak każda BPD - nie ma uczuć wyższych i te "nowe" (a właściwie jakiekolwiek) emocje tę dziurę we łbie i w duszy mają zapełnić lub zagłuszyć.

    Oryginalne poglądy przyniosą taki skutek, że będziesz miał mętlik w głowie, będziesz omotany jak eunuch, a rogi nie pozwolą Ci wejść nawet do najwyższych antycznych budynków.
    Jak tam sobie chcesz...
  • ing3 15.11.18, 18:25
    Dobra krotka pilka
    Poczytaj polskie i zagraniczne fora na temat zwiazkow z takimi partnerami
    i sam sobie odpowiedz na zadane pytania

  • maciekk1988 15.11.18, 18:40
    A jednak niektórym to się udaje, czy Twoja partnerka była na terapii?
  • ing3 15.11.18, 18:42
    Maciek co mam ci powiedziec
    to co chcesz uslyszec?
  • ovonell 15.11.18, 18:56
    Ech ci ludzie, to brudne świnie, Co napletli o mojej dziewczynie
    Jakieś bzdury o jej nałogach, No to po prostu litość i trwoga
    Tak to bywa gdy ktoś zazdrości, Kiedy brak mu własnej miłości
    Plotki płodzi, mnie nie zaszkodzi żadne obce zło
    Na mój sposób widzieć ją

    Na głowie kwietny ma wianek
    W ręku zielony badylek
    A przed nią bieży baranek
    A nad nią lata motylek
    A przed nią bieży baranek
    A nad nią lata motylek

    Krzywdę robią mojej panience, Opluć chcą ją podli zboczeńcy
    Utopić chcą ją w morzu zawiści, Paranoicy, podli sadyści
    Utaplani w brudnej rozpuście, A na gębach fałszywy uśmiech
    Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
    Ja ją przecież lepiej znam

    Na głowie kwietny ma wianek
    W ręku zielony badylek
    A przed nią bieży baranek
    A nad nią lata motylek
    A przed nią bieży baranek
    A nad nią lata motylek

    Znów widzieli ją z jakimś chłopem, Znów pojechała do St. Tropez
    Znów męczyła się, Boże drogi, Znów na jachtach myła podłogi
    Tylko czemu ręce ma białe, Chciałem zapytać, zapomniałem
    Ciało kłoniąc skinęła dłonią wsparła skroń o skroń
    I znów zapadłem w nią jak w toń

    Na głowie kwietny ma wianek...
  • ing3 15.11.18, 19:27
    :D:D:D:D
  • leda16 16.11.18, 00:47
    ing3 napisał(a):
    Poczytaj polskie i zagraniczne fora na temat zwiazkow z takimi partnerami
    > i sam sobie odpowiedz na zadane pytania


    Tutaj można znaleźć świetną charakterystykę zachowania borderek
    : koniectoksycznych.blogspot.com


    --
    www.pmiska.pl
  • erma74 16.11.18, 08:16
    A dokładnie i idealnie tu:

    koniectoksycznych.blogspot.com/2014/02/kiedy-miosc-to-tylko-sowo-u-osob-z.html?m=1
  • leda16 16.11.18, 00:43
    Wiesz Ovonell, to co piszesz na temat borderów postrzegam jako kalkę psychopatek. Jedyna różnica to niestabilność emocjonalna, ponieważ psychopatów ma nastrój wyrównany.

    --
    www.pmiska.pl
  • ovonell 16.11.18, 01:59
    leda16 16.11.18, 00:43
    Wiesz Ovonell, to co piszesz na temat borderów postrzegam jako kalkę psychopatek. Jedyna różnica to niestabilność emocjonalna, ponieważ psychopatów ma nastrój wyrównany.

    Napisałbym, że psychopatami mniej targają emocje. Są bardziej "wyrachowani".
    Ale aż tak wielkiej różnicy między nimi nie ma (ta sama "pustka" we łbie i w duszy, ten sam brak uczuć wyższych, ten sam brak zasad, wartości i opcja "musi być na moim!", no i "inni ludzie są niegodni życia, no i mnie!").
    Może dlatego wśród borderów jest 75% kobiet, a wśród psychopatów znaczna przewaga mężczyzn...
  • leda16 16.11.18, 11:15
    ovonell napisał(a):
    > Napisałbym, że psychopatami mniej targają emocje. Są bardziej "wyrachowani".
    > Ale aż tak wielkiej różnicy między nimi nie ma (ta sama "pustka" we łbie i w du
    > szy, ten sam brak uczuć wyższych, ten sam brak zasad, wartości i opcja "musi by
    > ć na moim!", no i "inni ludzie są niegodni życia, no i mnie!").
    > Może dlatego wśród borderów jest 75% kobiet, a wśród psychopatów znaczna przewa
    > ga mężczyzn...


    No tak. Samo sedno. Chociaż istnieje też podział na psychopatów impulsywnych i kalkulatywnych (kalkulacyjnych).


    --
    www.pmiska.pl
  • ovonell 17.11.18, 00:54
    Niby tak. Impulsywni i kalkulatywni. I pewnie jedni są "lepsi" a drudzy jakoś "gorsi" (wg tutejszych, forumowych ocen). ;) :)
    Nie, i jedni drudzy są jednakowo pier...ci!!!
    O ew. różnicach, to chyba możemy sobie na tym forum popisać jedynie my (akademicko), bo nas to nie dotyka w realnym życiu (ale już nie inni ludzie na tym forum :( ).
  • northern_star 15.11.18, 18:50
    🙊🙈🙈🙈🙈
    Maciek zachowujesz sie jak cipa. Wybacz ale inaczej tego nie da sie okreslic. Mybo jednym a ty swoje....ale oki rob jak uwazasz i dzialaj!!a za jakis czas tu wrocisz i sie pukniesz w glowe za to co Ci ludzie mowili a ty nie wierzyles.

    Co do zainteresowan ona ma ich wiele bo zadnrgo z nich nie czuje. Ona w idealizacjj utożsamia sie do Ciebie przez co uwazasz ze jest idealem. Zrozum kochasz morze to bedzie kochac je rowniez ona a jak nowy bedzie kochal gory to morze bedzie beee bo przecież od zawsze kocha gory😁
    Człowieku kazdy z nas to przerabial i tak samo myślał jak ty teraz, ale krótszy lub dluzszy czas to zweryfikowal. Zrozumiesz jak po raz kolejny Cie wystawi z innym....hmmmm a w sumie w twoim przypadku pewnie bedziesz udawal ze tego nie widzisz w dowod twojego obrazu jej zajebistosci.
  • maciekk1988 15.11.18, 19:19
    ok, rozumiem ale, czy 1,5 roku terapii to nic? chyba jak jest w stanie w młodym wieku mieć świetne stanowisko, to nie jest tak bardzo zaburzona. Może to lekki borderline z którym da się żyć. ostatnio czytałem wywiad z terapeutką że, osoby z borderline to świetni ludzie tylko z problemami. Byłem już sam, ten rok i było okropnie, więc rada: rzuć ją - jest nie dla mnie.
  • trust21 15.11.18, 19:47
    Maćku chyba nie do końca dajesz sobie sprawę, czym jest zaburzenie osobowości i jak to jest poważna diagnoza. Tak poważne zaburzenie osobowość jak borderline, to praca i terapia na lata. Jeśli twoja dziewczyna ma faktycznie bpd, to mało prawdopodobne, aby po 1,5 roku już wszystko było ok. No chyba, że została źle zdiagnozowana. Ale z twojego pierwsze postu raczej można wywnioskować, że problemy są dalej.

    A to, że ma świetną pracę to nic nie znaczy. Są osoby z bpd, które sobie świetnie radzą w życiu zawodowym, tylko np. ich życie uczuciowe jest absolutną katastrofą. Właściwie to właśnie w sferze uczuciowej,związkowej, te zaburzenia najbardziej się manifestują.

    Uważam, że ty kompletnie nie zdajesz sobie sprawy na co się porywasz i niestety chyba sam też masz problemy ze sobą. A w takiej sytuacji sam sobie robisz/zrobisz wielką krzywdę.
  • ovonell 16.11.18, 01:50
    (W koło) Macieju, wracaj do niej. Tobie nic i nikt (tu, czy gdziekolwiek) nie pomoże. Tobie pomoże jedynie "praktyka i doświadczenie".
    Powodzenia (ups!).
  • ing3 15.11.18, 19:26
    Podam ci inny przyklad i napewno znajdziesz w tym jakas analogie
    Malo tego podam ci relacje z dwoch perspektyw bo na szczescie mialem takowa mozliwosc
    Moja partnerka poprosila mnie czy moze ze mna pojechac na swieta bo nie chce tego dnia spedzic sama
    W tym samym czasie poprosila o to samo swojego ojca i jego partnerke
    o czym zadna ze stron nie miala zielonego pojecia poniewaz moja ex doprowadzila wczesniej do naszej klotni
    Kiedy ja sie zgodzilem pojechala ze mna a tamci czekali u niej w wigilie pod domem zeby ja ze soba zabrac
    oczywiscie nie poinformowala ich o swoich planach i zablokowala na telefonie znikajac na tydzien
    Tlumaczyla to pozniej ze pojechala w gory z jakims chlopakiem
    Ja o niczym nie wiedzac zabrale ja w te swieta do swojej babci w odwiedziny
    ale moja owczesna partnerka nie miala zielonego pojecia ze jestesmy u babci takze partnerki jej taty ( a jest nia moja kuzynka ;)
    Pomysl jakie bylo ich zdziwienie kiedy po czasie dowiedzieli sie gdzie byla na swieta i z kim je spedzila
    Im wczesniej mowila ze nie jest juz ze mna od pazdziernika i chwalila sie ze aktualnie spotyka sie z dwoma innymi :D
    Teraz przypomnij sobie czy kiedykolwiek twoja panna pod byle pretekstem klocila sie z toba i znikala na jakis czas?
    Pozniej tlumaczyla ci ze zle sie czula nie? :) wierzyles jej
    a ona kleczala w tym czasie przed innym gagadkiem :)

    Te osoby zawsze maja kilka opcji w jednym czasie i wybieraja te ktora im najbardziej odpowiada w dany momencie
    i zawsze lgna do osoby ktora bardziej im imponuje na ten czas




  • zastanawiajacaca_sie 15.11.18, 21:29

    >
    > Te osoby zawsze maja kilka opcji w jednym czasie i wybieraja te ktora im najbar
    > dziej odpowiada w dany momencie
    > i zawsze lgna do osoby ktora bardziej im imponuje na ten czas
    >
    Bzdura...kolejny stereotyp...znasz wszystkie osoby z borderline?
  • ing3 15.11.18, 22:41
    Nie i dzieki bogu
    poznalem jedna i to mi wystarczy na kolejnych 7 inkarnacji ;)
    Masz racje nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka
    Sugerowalem sie moim przypadkiem i wpisami innych osob
    Ale z tego co przeczytalem ty nie wiesz czy twoj partner ma Bpd

    Rozumiem was w pelni bo tez musialem pogodzic sie z tym ze nie moglem byc z osoba ktora bardzo kochalem
    Ona potrafi byc naprawde wspanialym czlowiekiem (cudownie gotuje :) niestety jest tez zaburzona i wiem ze nie damy razem zbudowac nic trwalego w przyszlosci dlatego tez odcialem sie od niej dla mojego i jej dobra


    Zycze jej jak najlepiej i mam nadzieje ze uda jej sie podjac terapie i wyjsc z tego zyciowego labiryntu
    Zreszta ja tez mam sporo do przepracowania
  • krzywijo 16.11.18, 08:21
    Ing3, dobrze się Ciebie czyta :)
    Jestem na tym samym etapie..gdzie zaczynam godzic się z faktem ze z Nim nic nie zbuduje.
    A zyciowy labirynt chyba tylko na jakiś czas wydaje się labiryntem kiedy schodzi Nam ta toksyna....bo przecież gorzej niż z Nimi i przy Nich być nie może ? ;)

  • maciekk1988 16.11.18, 11:34
    U mnie jest inaczej, pamiętam że jak byłem bez z niej to było coraz gorzej.
  • leda16 16.11.18, 12:18
    Tak myślą Pacjenci, którzy domagają się od psychiatrów uzależniającego lorafenu. A psychiatra myśli - chcesz, to żryj. I wszyscy są zadowoleni - pacjenci, firmy farmaceutyczne, neurolodzy i psychoterapeuci...

    --
    www.pmiska.pl
  • krzywijo 16.11.18, 14:16
    To zrozum ze to nie jest prawdziwe uczucie :) Tylko uzależnienie od czegos co Cie niszczy.
    Kazdemu jest ciężko. I albo będziesz tu siedział i ciagle nie dasz sobie nic " powiedzieć" albo weźmiesz się w garść i zaczniesz cos dzialac.
    Chcesz to do niej wróc, " bo zrozumiala"...tylko sadze ze wrócisz za jakiś czas i napiszesz - mieliście racje.
    Tez nie wierzyłam :) Nikomu :)
  • ing3 16.11.18, 15:21
    Kolego rogacz jestes
    a twoj szwagier nosi nie jedno imie :)

    To co tutaj opisalem to namiastka tego co w ciagu 2 lat zaserwowala mi moja luba
    i dziekuje bardzo za takiego kurw...
    Fast fooda-a

    Musisz zrozumiec ze miales swoj harem o ktorym marzy nie jeden facet na tym swiecie
    z ta jednak roznica ze byles po drugiej stronie tego lancuszka


    Chlopak ktory ma dziecko z moja borderka 2 razy ladowal w psychiatryku
    raz po tym jak wrocil wczesniej do swojego domu
    Policja niebieska karta
    i takie takie... ( oksana :)

    Jestes na to gotowy?










  • maciekk1988 16.11.18, 22:32
    To znaczy ona wyznaje dziwną filozofie. Od razu mi powiedziała że, nie wierzy w związki na zawsze. Poza tym bardzo ważna jest dla niej wolność osobista - lubi sama podróżować. Co tym sądzicie
  • ovonell 17.11.18, 01:04
    Już Ci napisaliśmy. Zrób z tym co chcesz (tylko błagam, nie proś "o potwierdzenie", "przyznanie Ci racji" lub "rozwianie /Twoich/ wątpliwości"). Nie w tym towarzystwie, bo tu jednak jest dużo "ekspertów-praktyków" od "Twojego typu królewny"...
    Dostałeś info od doświadczonych, praktyków, psychiatry, psychologa, obudzonych, pokrzywdzonych, naprostowanych, itd.
    Zrób z tym, co chcesz. :)
    Pozdrowienia.
  • border.szary 18.11.18, 03:12
    ovonell napisał(a):


    > Dostałeś info od doświadczonych, praktyków, psychiatry, psychologa, obudzonych,
    > pokrzywdzonych, naprostowanych, itd.

    że ten psycholog to Ty, to się domyślam
    ale gdzie Ty na forum psychiatrę widzisz????
  • ovonell 18.11.18, 10:37
    ale gdzie Ty na forum psychiatrę widzisz????

    Leda16
  • leda16 18.11.18, 14:00
    ovonell napisał(a):

    > ale gdzie Ty na forum psychiatrę widzisz????
    >
    > Leda16


    Źle widzisz Ovonell

    --
    www.pmiska.pl
  • ovonell 18.11.18, 20:46
    :)
    Dobrze, niech będzie: blisko psychiatrii i psychiatry. ;)
  • border.szary 19.11.18, 23:44
    ovonell napisał(a):

    > :)
    > Dobrze, niech będzie: blisko psychiatrii i psychiatry. ;)

    Nie sądzę.
    Nikt, kto miał cokolwiek wspólnego z psychiatrią nie zachowałby się tak, jak Leda na forum Depresja
    Nikt, kto miał cokolwiek wspólnego z psychiatrią nie czerpałby wiedzy o BPD z tego forum.
    Dałeś się złapać Ledzie,. jak napalony facet borderce :)
    Fakt, że ona myśli jak Ty, piszę z podobną agresją, rozumie Cię i nigdy nie krytykuje uznałeś za mądrość, wiedzę i wykształcenie.
  • leda16 20.11.18, 10:34
    Owszem, krytykowałam Ovonella za wulgaryzmy i teraz wyraża się elegancko, z dużą korzyścią dla podawanych treści. Dzięki Mu za to. Jak widać, więcej zdziałałam spokojną uwagą, niż inni (np. vre-sna, efce, itp.) wyzwiskami pod adresem Ovonella. To śmieszne, jeśli ktoś wysuwa taki zarzut a sam sypie epitetami typu "jesteś taka(i) i sraka(i)" Agresja jest rozumiana jednoznacznie: jako słowna, czyli właśnie epitety, zniewagi wyzwiska i fizyczna - rękoczyny. Słownik Języka Polskiego definiuje jednoznacznie. Warto czasami z niego korzystać. Nie moja to wina, że ludzie biorą mnie za psychiatrę bądź psychologa i oczekują profesjonalnych porad. Takich zawsze odsyłam do realu. Ale w końcu wszyscy mają prawo wierzyć w to, w co chcą wierzyć. Odnośnie borderów, rzeczywiście w życiu spotkałam ich ilość policzalną na palcach jednej ręki. Resztę wiem z tego forum i z DSM 5, który jest ogólnodostępny w księgarniach. Odnośnie stron www na ten temat - nie mam o nich dobrego zdania.

    --
    www.pmiska.pl
  • leda16 20.11.18, 10:37
    No i dodam jeszcze, że mało co wkurza mnie tak bardzo, jak stwierdzenie jakiegoś Forumowicza, że jestem psychologiem bądź psychiatrą. Przeprosisz Kolego Ovonellu?

    --
    www.pmiska.pl
  • northern_star 20.11.18, 11:26
    ty z tymi przeprosinami na poważnie? bo jezeli tak to sorry ale zenujace to jest 😀 no chyba ze to slaby zart to poprzednie zdanie olej😏

    nikt nie musi nikogo przepraszac no chyba ze bycie psychiatra czy psychologiem to taki sam wstyd jak bycie złodziejem, oszustem czy kuw.... ja uwazam ze tak nie jest wiec o co kaman?🙊😀😉
  • leda16 20.11.18, 11:56
    Naturalnie, że żart, ale śmieszek obok pytajnika wyglądałby jak dwa grzyby w barszczu. Bycie prostytutką nie uważam za wstyd, tylko zawód. We Włoszech są związki zawodowe dla k..które dbają o ich finansowe, prawne i socjalne interesy. Czy słaby żart, nie będę się sprzeczać. Niech to oceni Adresat :)

    --
    www.pmiska.pl
  • northern_star 20.11.18, 16:21
    no dobra to wyszlo ze nie mam za grosz poczucia humoru😉:)

    a juz myslalem ze swiat staje do gory nogami 😉😀
  • border.szary 20.11.18, 11:10
    leda16 napisała:

    > Agresja jest rozumiana jednoznacznie: jako słowna, c
    > zyli właśnie epitety, zniewagi wyzwiska i fizyczna - rękoczyny. Słownik Języka
    > Polskiego definiuje jednoznacznie.

    Zapewniam Cię, że można być werbalnie agresywnym nie używając "epitetów" czy wulgaryzmów.
    Rozumiem, że tego nie rozumiesz, ani nie wyczuwasz takich niuansów. Nikt nie jest doskonały.
    Ale znając swoje niedostatki uwierz innym
  • leda16 20.11.18, 11:48
    Ależ to nie jest kwestia niuansów ani wyczucia. Prawo definiuje agresję jednoznacznie, czyli zgodnie ze Słownikiem JP. Do czego doszlibyśmy nie posługując się precyzyjnymi definicjami? Np. żona w pozwie rozwodowym albo w doniesieniu na policję pisze, że mąż jest agresywny słownie. Czyli jak - pyta prokurator lub sąd? "A bo ja to "czuję" wysoki sądzie, proszę mi uwierzyć..." Agresja jest karalna i słusznie. Więc co, skazać męża? Jeśli natomiast powiesz - czuję się zagrożona, bo pozwany opowiadał do mojej koleżanki, że mi łeb upitoli przy samej d..e, a koleżanka to potwierdzi, facet będzie skazany, bo prawo do czucia się bezpiecznym stanowi podstawowe prawo człowieka, zagwarantowane przez kk w każdym cywilizowanym kraju. Dowodzenie swoich racji nie polega na odwoływaniu się do wiary innym. Wiara jest właśnie tylko kwestią uczuć i emocji, zaś świat realny odwołuje się wyłącznie do faktów i powszechnie przyjętych, precyzyjnych, umownych definicji. Każda praca naukowa zaczyna się od precyzyjnego zdefiniowania przedmiotu badań. Prace na temat agresji też. Znasz jakąś, która posiłkuje się definicją większościową lub odczuciową - X osób czuje? Powiesz w sklepie - czuję, że pani sprzedała mi za lekkie pęto kiełbasy. A ona na to - zapraszam do wagi (czyli umownej definicji ciężaru). Najsmutniejsze jest jednak to, że mnóstwo kobiet ignorując fakty i definicje psychopatii czuje, że on będzie dobrym mężem. Czuje i już, nie ma dyskusji.
    Ale bardzo ciekawa jestem, jak Ty to rozumiesz, tę agresję, której nie potrafisz zdefiniować według powszechnie przyjętych kryteriów? Wielu ludzi ma z tym problemy, dlatego stworzono definicje

    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 21.11.18, 16:40
    @leda16

    O rodzajach agresji.
    www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/emocje/agresja-definicja-rodzaje-leczenie-aa-6VWt-wtps-gEST.html
  • leda16 21.11.18, 16:56
    Dzięki. Chodziło mi raczej o wypowiedzi Forumowiczów. Miałam nadzieję, że skoro "Border" zaczęła dyskusję, to będzie ją kontynuować. Z www. przecież nie pogadamy.

    --
    www.pmiska.pl
  • border.szary 21.11.18, 17:55
    Border ma co robić życiu.
    Napiszę nocą
  • border.szary 22.11.18, 01:32
    leda16 napisała:

    > Ależ to nie jest kwestia niuansów ani wyczucia. Prawo definiuje agresję jednozn
    > acznie, czyli zgodnie ze Słownikiem JP.

    Mogłabyś zacytować taką jednoznaczną definicję?
    Słownik JP wydaje mi się jednak mało precyzyjny, ale może to ja źle szukam ...


    Do czego doszlibyśmy nie posługując się
    > precyzyjnymi definicjami? Np. żona w pozwie rozwodowym albo w doniesieniu na p
    > olicję pisze, że mąż jest agresywny słownie. Czyli jak - pyta prokurator lub s
    > ąd? "A bo ja to "czuję" wysoki sądzie, proszę mi uwierzyć..." Agresja jest kara
    > lna i słusznie.

    Ale ta pani słusznie mówi. Kedyne, co musi dodać to słowa męża i kontekst.
    Agresją werbalna to nie jest używanie brzydkich epitetów
    Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której zwrot "kotku, kochanie" jest przejawem większej agresji niż "ty k...two".
    Agresja to celowe działanie podjęte m.in. w celu wyrządzenia komuś krzywdy. Upraszczając: agresor mówi tak, żeby zabolało.

    > Ale bardzo ciekawa jestem, jak Ty to rozumiesz, tę agresję, której nie potrafis
    > z zdefiniować według powszechnie przyjętych kryteriów? Wielu ludzi ma z tym pro
    > blemy, dlatego stworzono definicje
    >

    Jeszcze raz proszę o podanie precyzyjnej definicji, bo według mnie takiej nie ma. Zawsze ważny jest kontekst.
    Bo inaczej jak odróżnisz ofiarę gwałtu od miłośniczki BDSM? Obrażenia zewnętrzne mogą być podobne, przebieg zdarzeń też... Tylko subiektywne odczucia jakby odmienne
  • border.szary 22.11.18, 01:33
    Przepraszam za literówki. Jest późno i padam na pysk.
  • northern_star 17.11.18, 08:43
    co myslimy? ja uwazam ze ta terapia jej nic nie dala lub wcale na niej nie była. Moze poprostu Ci wmawia to co chcesz usluszec i terapia to sciema.

    Sam zastanow sie nad tym o co pytasz. Dla mnie sama to ona na pewno nie podróżuje. Sa zbyt duzymi tchorzami. No chyba ze jezdzi z biurami podrozy a jak tak to tam sobie juz kogos przytuli na ten czas 😏
  • northern_star 17.11.18, 08:45
    co jej da nowe emocje bo bedzie cos nowego. Czy ty naprawde jestes tak zaslepiony? czy tak naiwny?
  • maciekk1988 17.11.18, 11:33
    na terapia była na pewno. podróżuje i poznaje nowych ludzi na miejscy. Często mężczyzn. dlatego jestem zazdrosny. Mówi że, to tylko przyjaciele.
  • maciekk1988 17.11.18, 11:35
    Czy jestem naiwny? Wiem że, borderline to ochłapy prawdziwej miłości, ale czasami ochłapy są lepsze niż nic.
  • northern_star 17.11.18, 17:55
    czy ty czytasz to co piszesz??

    dla mnie jestes jakas prowokacja bo nie wierze ze ktoś może miec az tak wielkie problemy z poczuciem wlasnej wartosci chcac w takie gowno wejść! mimo ze juz na stsrcie godzi sie na bycie rogaczem.

    Apropo takich akcji wakacyjnych z nie znajomymi. Moja mowila ze szybciej da komus dupy lub zrobi loda niz da buzi w usta. Bo seks z obcym to nic zlego a buzi to juz uczucie 🙈🙈🙈🙊
  • maciekk1988 17.11.18, 20:48
    niestety to prawda, ludzie tkwią w takich związkach po 12 lat. Moja mówi że, nigdy by się nie przespała z nowo poznanym gościem, ale zastanawiam się czy te wszystkie przyjaźnie z nowo poznanymi Włochami i Hiszpanami to tylko przyjaźnie? Choć nie mam żadnych dowodów.
  • ing3 17.11.18, 21:52
    Jestes trolem i tyle w temacie
    W sumie temat zamkniety!!!
  • leda16 17.11.18, 23:14
    ing3 napisał(a):

    > Jestes trolem i tyle w temacie


    E, po co by się facet tak wysilał? Kilka wątków założył, w dobre rady nie wierzy, jak każdy zakochany. Gotów cudze plemniki hodować i w końcu nie ma w tym nic złego. Pożyjemy, zobaczymy.



    --
    www.pmiska.pl
  • maciekk1988 17.11.18, 23:23
    Witam ponownie, po prostu nigdy nie miałem szczęścia z kobietami. moja pierwsza partnerka ma borderline, przez rok nie byłem z nią i miałem depresje, było okropnie, ciągle myślałem jak do niej wrócić. i wtedy pojawiła się ona, kobieta moich marzeń.Była spełnieniem wszystkiego o czym zawsze marzyłem.Bardzo się boje jej stracić, bo wiem że dzisiaj wiele kobiet leci na kasę lub chce krótkich związków. Często miałem różnego rodzaju depresje, ale nigdy tak silne,jak wtedy kiedy mi jej brakowało. Czy to tak ciężko zrozumieć?
  • ovonell 17.11.18, 23:29
    Też nie wierzę w prawdziwość tego wątku, tej postaci, tej postawy i całej tej historii.
    A dlaczego? Bo głupiec przy tej całej takiej filozofii, to laureat nagrody Nobla.
    Również wg mnie temat jest zamknięty definitywnie i najlepsza reakcja to nie karmić trolla (albo głupca - chociaż to w sumie jest wszystko jedno).
  • dreher23 14.12.18, 18:58
    k
  • dreher23 14.12.18, 19:16
    Żadnych kontaktów, żadnych smsów, żadnych spotkań. To jedyna metoda na pokonanie tego smoka. U mnie wystarczyło parę miesięcy, bym z w miarę stabilnego gościa, stał się kłębkiem nerwów, ze zmiennymi nastrojami i lękami. Na myśl o chwilach spędzonych z borderką przeszywa mnie zimny lód. Na szczęście już nie dopada mnie to dziewcze w snach i mam nadzieję że nigdy w życiu już jej nie zobaczę. Dziś w XXI wieku mamy na to jakże nowoczesne określenie - BORDERLINE. W czasach naszych pradziadków zostałoby to zwyczajnie nazwane opętaniem przez szatana. To jest właśnie ta diabelska siła, która pod postacią anioła zjawia się w twoim życiu, by ostatecznie siać destrukcję i wprowadzać zamęt. Diabeł to nie trzy szóstki czy odwrócony krzyż, a właśnie chaos, który nie pozwala ci normalnie funkcjonować, gdzie nie istnieje granica między dobrem, a złem. Poczucie wstydu i winy, to te uczucia które borderka potrafi zasiać w tobie wbrew zdrowej logice. Największemu wrogowi nie życzyłbym czegoś takiego.
  • maciekk1988 14.12.18, 20:41
    Na razie jestem z nią znowu przyjacielem, tak to jest z borderline że raz czujesz się jak chłopak, raz tylko przyjaciel, sam nie masz pojęcia, jak będzie na następnym spotkaniu. Już się z tym pogodziłem Jedna dobra wiadomość że, jak kobieta z borderline, jest bardzo atrakcyjna to szybko znajdzie sobie inne kandydata, wtedy Ty automatycznie stajesz się przyjacielem. Już się z tym, pogodziłem na razie nie szukam nikogo, a spotykam się z nią z czystej ciekawości.
  • dreher23 14.12.18, 21:39
    To że pani bordeline jest atrakcyjna nie upoważnia ją do tego by dawać dupy na prawo i lewo. Zastanawia mnie jadnak twoja postawa. Co daje ci taka znajomość? Bo moja była borderka obtaczała się właśnie tego typu osobami ja ty. Byłymi partnerami, z którymi była, bądź tylko uprawiała seks. Jak tylko znikałem z pola widzenia, to ta umawiała się z nimi, na... no właśnie, na co... rozmowy, imprezy, nie wiem dokładnie. To jest chore by mieć partnera, a myśleć tylko o swoich byłych.
  • maciekk1988 14.12.18, 22:03
    Co daje mi taka znajomość? z początku miałem nadzieje na coś więcej myślałem że, się zmieniła, nie widziałem jej rok, była na terapii. Teraz natomiast, co prawda jesteśmy przyjaciółmi ale, traktuje to wszystko z dystansem.
  • dreher23 14.12.18, 23:02
    Ty to traktujesz z dystansem, a większość ludzi która przerobiła tego typu znajomość niestety już nie. Nie masz wyrzutów sumienia że borderka chce się z tobą widywać mimo iż ma partnera? Bo moja zabiegała dokładnie o to samo. Żal mi jej, nowego partnera i sam nie wiem dlaczego żal mi siebie samego, że kurw.a w takim łajnie uczestniczyłem. Nie bierzesz pod uwagę tego że obecny jej partner przeżywa obecnie armagedon, a ty jako dostawka dostarczasz jej amunicji?
  • maciekk1988 14.12.18, 23:32
    Chłopie, ja utrzymuje z nią teraz tylko przyjacielskie kontakty , Ci partnerzy to pewnie jakaś zagraniczna zgraja która liczy na łatwy seks, dlaczego mam się nimi przejmować? . Polecam książki o współzależności. Pooglądaj filmiki na youtube Rossa Rossenberga, lub kup książkę Zakochane w psychopatach Sandra L. Brown, pomoże. To że, tęsknisz za kimś takim, ma swoje przyczyny, wiem bo całe ostatnie dwa tygodnie o tym czytam.
  • maciekk1988 14.12.18, 23:40
    Czy traktuje to z dystansem?, nie do końca zarabia masę pieniędzy, nie raz tak mi dopowiem że, robi mi się mega wstyd, poza tym to piękna kobieta, . Ale trudno mi do końca zerwać kontakt, nie miałem z nią kontaktu rok, było bardzo trudno, miałem nadzieje że, terapia jej pomogła, ale chyba nie... Gdybym się o tym nie przekonał, pewnie bym sobie wyobrażał jak cudownie było by razem, a tak mam chociaż pełen obraz sytuacji.
  • martusia355 15.12.18, 00:24
    Przepraszam że tak to nazwę ale Maciek zachowujesz się jak męska piz.da, jesteś chory i proponuję udać się do specjalisty. Dobranoc.
  • northern_star 15.12.18, 16:14
    Maciek a teraz sie cofnij i przeczytaj kazdy ze swoich wpisów które w tym wątku zamiesciles. Byles dymany po rogach przez pojebke a teraz jestes powodem dymania i wszystko Ci sie zgadza. Nie wazne czy im chodzi o seks czy cos innego. Gorsze jest to ze wiesz jak to jest byc z drugiej strony a i tak to robisz.

    Pamietaj ona i tak zawsze bedzie niczemu nie winna bo oni tak maja a ty lecz swoje kompleksy bo dupa czasem sie z Tobą pokaze a ty czekasz jak zwykły pies na ochlapy.... nie ujmując zwierzakom. Dla mnie pasujecie do siebie.... czyli ona kurwiszon a ty czlowiek bez godnosci wiec prognozuje to szczęśliwy i dlugi zwiazek. Bo nigdg jej nie zostawisz chocby Ci rodzine grabiami wybiła z racji bo ona. tak piękna i wspaniała jest 😀az mi wszyscy zazdroszczą a to ze sie puszcza z kazdym to juz przeciez nke wazne🙊🙈🙉 brak słów 😉choćbym chcial to nigdy nie ogarne teojek logiki myślenia.
  • maciekk1988 15.12.18, 17:49
    Tak do końca to nie wiem, czy się uprawia z nimi sex czy nie. wiem tylko że pisze z różnymi facetami, których spotyka podczas swoich podróży, bo bardzo lubi samotnie podróżować. wcześniej liczyłem na coś więcej, potem znowu jej zaczęła odwalać i została i teraz już się tylko pogodziłem że, zostaniemy tylko przyjaciółmi lub znajomymi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka