Dodaj do ulubionych

Kilka uwag na nowy rok

10.01.19, 19:30
Na początek chciałem wszystkim użytkownikom tego forum życzyć aby ten rok obfitował w same sukcesy.

A teraz przejdę do meritum.

Generalnie staram się tu już rzadko wypowiadać. Uważam, że jest to przede wszystkim miejsce dla osób bpd, Uważam, że na gazecie powinno powstać osobne forum - coś w stylu ''toksyczne związki''. I to tam powinny być kierowane wszystkie wątki na temat wychodzenia z trudnych relacji tak ze zdrowymi i zaburzonymi osobami. To miejsce natomiast powinno pozostać forum samopomocowym prowadzonym pod okiem psychologa. Ale nie samozwańczego tylko takiego sprawdzonego przez samą Gazetę. Uważam, że w obecnym kształcie to miejsce jest szkodliwe dla wszystkich - dla głównych zainteresowanych czyli borderów jaki i ich partnerów czy osób podejrzewających partnera o bpd. Pomijam już, że nikogo przez internet nie powinno się zdiagnozować, więc tematy, w których ktoś pyta, czy był w związku z osobą bpd powinny być ignorowane i natychmiast usuwane.

Teraz druga sprawa. To forum ma problem i wcale nie najważniejszym problemem jest tu demonizowany owonel. Jaki on jest to każdy wie. Ja np. nie twierdzę, że on nie przegina. On czasem pisze tak niedorzeczne rzeczy, że każdy kto ma IQ wyższe niż muszka owocówka wie, że to są głupoty. Napominanie go i tak nic nie da, to go jeszcze nakręca. Tylko jest też tak, że ovonell robi wszystko jawnie, łatwo się odkrywa. Bardziej moim zdaniem szkodzą tutaj ci, którzy pewne rzeczy robią bardziej niejawnie i pod płaszczykiem pozornej dobrotliwości szkodzą innym.

I podam teraz tutaj przykład takiego szkodzenia.
Brzask opublikowała tutaj post, w którym cytuje jakiś fragment jakiejśc książki/ebooka Elaine N. Aron na temat WWO czyli wysoko wrażliwych osób. Tylko co to ma wspólnego z bpd? Nadwrażliwość osób WWO nie ma nic wspólnego z ''nadwrażliwością'' u osób z bpd. To są dwie różne rzeczy, ale łatwo je pomylić. Więc po co tu taki post? Aby osobom z bpd pomóc wytłumaczy swoje pewne problemy/zachowania zjawiskiem WWO? Takie posty jak ten brzaska są szkodliwe moim zdaniem, bo wprowadzają w błąd.

link do pełnej wypowiedzi brzask: forum.gazeta.pl/forum/w,35861,166355843,166355843,za_kazdym_nickiem_jest_czlowiek.html

W tej samym poście brzask pisze coś takiego:

''kto czuje więcej, pewnie doceni i nie dzieli które z partnerów jest po "właściwej stronie" w niezwykłych związkach ''

Ja myślę, że nie brzask sama wejdzie w taki ''niezwykły związek'' i niech dodatkowo trafi na takiego bordera, który jest destrukcyjny, i niech ją przeczołga. To wtedy zobaczymy, co będzie gadać. Ale brzask sama mi powiedziała w trakcie naszej pierwszej rozmowy telefonicznej, że ona nie weszłaby w relacje z osobą z bpd. To tyle odnośnie tych ''niezwykłych związków''.

I tak na prawdę jest tu wiele takich wypowiedzi brzaska, które moim zdaniem są szkodliwe, gdyż wprowadzają w błąd i mogą napędzać błędne myślenie osób z bpd o sobie i swoim zachowaniu.

Ale jedziemy dalej.

Niedawno wpadła niczym huragan tu na forum efce. Efce to osoba, która z jednej strony nazwała jednego z użytkowników tego forum ''bolcem'' a sama atakuje owonela za hejt - ot taka ciekawa sprawa.

W jednym z postów w temacie ''Rozstanie z borderką'', który był skierowany do ovonella napisała coś takiego:

''A z badań jednoznacznie wynika (mogę je przytoczyć lub podesłać na maila), że jeśli osoba z borderline pozostaje w stabilnym związku, to jej zachowania w sferze seksualnej nie różnią się zasadniczo od osób bez borderline.''

Na samym początku może napiszę, że badania są różne. Na przykład kiedyś zetknąłem się z materiałami, w których autor powoływał się na badania (a jak!) które to pokazywały, że czasem występują u osób z bpd np. prowokacyjne zachowania seksualne, czy też że częste są zmiany partnerów seksualnych (kompulsywne zachowania na tle seksualnym). Jak widać różnie bywa z tymi ''jednoznacznymi badaniami''.

Ale pomyślmy logicznie przez chwilę. Czym jest zaburzenia borderline? W uproszczeniu to osobowościowy chaos, taka osoba jest ekstremalnie niestabilna. Więc jak ona ma zbudować stabilny związek? Aby relacja była sabina, to obydwie osoby muszą być jednostkami stabilnymi. Jak stabilny związek może zbudować osoba, która jednego dnia - ba, nawet nie dnia a w jednej godzinie ''kocha'' swojego partnera i za chwilę go nienawidzi? - i obie rzeczy są prawdą, bo prawda u tych osób jest względna.
Jeśli nawet jakiejś osobie z bpd po latach ciężkiej pracy udało się zbudować w miarę normalny związek, to ile tak na prawdę jest takich? To jest trochę jak z tym powiedzeniem alkoholika: ''kochanie przestanę pić, gdy weźmiemy ślub''.

Ja doceniam efce za ciekawe informacje na forum, ale czasami jestem w szoku jak ją czytam.

----------------------------------------------

Ja też nie uważam się za osobę święta na tym forum. Pod wieloma moimi postami - nawet jeszcze sprzed 2 miesięcy bym się już nie podpisał. Moja wiedza na wiele tematów też się ciągle zwiększa, ale niektórzy tu przeginają.
Edytor zaawansowany
  • efce13 10.01.19, 22:04
    Weszłam na forum, żeby odpisać Ci w innym wątku. Zrobię to innym razem, i miło nie bedzie. Teraz na bieżąco.

    napisałaś:
    <<<W jednym z postów w temacie ''Rozstanie z borderką'', który był skierowany do ovonella napisała coś takiego:

    ''A z badań jednoznacznie wynika (mogę je przytoczyć lub podesłać na maila), że jeśli osoba z borderline pozostaje w stabilnym związku, to jej zachowania w sferze seksualnej nie różnią się zasadniczo od osób bez borderline.''>>>

    ----
    I dalej dywagujesz, że badania są różne itd..., itd. i że wyczytałeś gdzieś, że u osoby BPD mogą być kompulsywne w sferze sexualnej.
    Ale ja w wątku, który przywołujesz przecież o tym napisałam - patrz punkt 3. :

    forum.gazeta.pl/forum/w,35861,166748379,166748379,Rozstanie_z_borderka.html?p=167408392


    I przytaczam te punkty:

    1) Jeśli kobiety z BPD pozostają w stabilnych związkach, to ich zachowania w sferze seksualnej nie różnią się zasadniczo od osób bez borderline.
    Co więcej, osoby z BPD pozostające w poważnym związku częściej wykazują nasiloną ambiwalencje do seksu, i częściej niż osoby niezaburzone postrzegają seks jako przymus.

    2) Osoby z BPD nie będące w poważnym związku częściej uprawiają tzw. seks przygodny, ponieważ często poprzez sex realizują potrzebę bliskości.
    Od siebie dodam: osoba wolna, obojętnie czy z BPD czy bez, ma prawo do seksu, kiedy ma na to ochotę. I tu kobiety z BPD nie pobiją sporej części mężczyzn nawet bez BPD.

    3) Niewielka część osób z BPD może uprawiać seks kompulsywnie, ale kompulsywny sex nie jest wyróżnikiem BPD.
    Od siebie dodam: zdaje się, że seksoholizm dręczy głównie mężczyzn i wątpliwe, żeby wszyscy mieli BPD. >>>>


    ----
    Być może w kontekście czyjejś wypowiedzi odniosłam się skrótowo. Nie zawsze można, nie zawsze trzeba i nie zawsze należy pisać posty na dwie strony. Zależy to (także) od kontekstu mojej wypowiedzi i mojego czasu. To chyba oczywiste.

    Mam wrażenie, że w powyższych trzech punktach, zawarte jest wszystko, co gdzieś wyczytałeś. Jeśli nie, to zawsze pod postem możesz dopisać co wyczytałeś - na podstawie aktualnych badań, oczywista.
    Zatem, nie zarzucaj mi tendencyjnego bronienie BPD. Problem w tym, że poglądy na temat BPD są tutaj (na forum) kompletnie wypaczone przez ovonella. Każde prostowanie jego hejterskich bzdur, to rewolucja w spojrzeniu na BPD.

    ------------------------------------------
    Na marginesie: flirt w żadnym razie nie jest wyróżnikiem BPD i nie jest ich domeną. Kobiety często flirtują, także te nie zaburzone - takie uwarunkowania kulturowe.
    Babki z aspołecznym i narcystycznym z.o. "flirtują" cwanie, i chłodno, świadomie manipulują. Tego nie robią osoby z BPD. Tu nie ma cwanej kalkulacji, tu jest paniczny strach przed porzuceniem i paraliżujące emocje. Paniczny strach i extremalne emocje wykluczają wszelką chłodną i cwaną kalkulację. Oczywista zaburzenie współwystępują i może się zdarzyć zaburzenie aspołeczne + BPD. W tym wypadku chłodna kalkulacja i np. perfidne zdrady, to konsekwencja aspołecznego a NIE BPD. Może się zdarzyć kompulsywny seks, ale to inna bajka. A kompulsywny seks również nie jest wyróżnikiem BPD.

    -------------------------------------
    I drobne sprostowanie.
    Zżymasz się, że napisałam o stabilnych związkach z BPD. Wypadłeś z kontekstu: stabilne vs przygodne. Ale zgoda, precyzyjnie i bezpieczniej po polsku powinno być: związki poważne (vs przygodne).


    Co do ovonella i oddzielnego forum. Przypuszczasz, że zostawi to forum w spokoju??? Zakażesz mu tutaj hejtować? Jakim sposobem?? Myślisz, że przestanie podszywać się pod zaburzone kobiety i jakiś nierozgarniętych expartnerów. Jesteś naiwny, albo ja jestem chorobliwą pesymistką.

    Ale czapka z głowy za dobre chęci.

  • trust21 11.01.19, 11:12
    ''Zatem, nie zarzucaj mi tendencyjnego bronienie BPD.''

    Jesteś tendencyjna moim zdaniem. Obraz osób z bpd jaki tu próbujesz kształtować, to obraz biednych misi. Niektórzy tac są ale nie wszyscy. Z tego co ja czytałem na ten temat i badać to miedzy innymi wynika, że niektóre kobiety z bpd zachowują się prowokacyjnie seksualnie, gdyż uważają, że jeśli nie są atrakcyjne seksualnie to nie są atrakcyjne w ogóle. Autor w tamtym materiale że osoby z bpd często nie potrafią być same, że przeskakują z jednej relacji w drugą lub nawet w związku z ''zabezpieczają się'' i potrafią mieć kilka relacji jednocześnie. Wskazane zostało także, że wśród prostytutek jest wiele kobiet z bpd, a zaburzenie to umożliwia im wykonywanie tego zawodu, co jest związane z ich brakiem granic.

    To jest zupełnie inny obraz tego zaburzenia niż ty próbujesz tu kształtować.

    Piszesz na przykład coś takiego: ''Babki z aspołecznym i narcystycznym z.o. "flirtują" cwanie''

    Ośmieszasz się takimi zdaniami. BPD zalicza się do zaburzeń wiązki B i jest na jednej osi z narcyzmem oraz z z.antyspołecznym. Nie bez powodu na te zaburzenia mówi się że są to zaburzenia okołonarcystyczne. Każdy border ma w sobie również pakiet narcystyczny - wszystko zależy tylko jak wielki on jest. Więc twoje zacytowane zdanie jest kompletnie z dupy. Borderki też potrafią być cwane i manipulujące. To że manipulują z innego powodu niż klasyczne nacystki, nie oznacza, że ich manipulacja jest mniej szkodliwa dla drugiej osoby.

    Ty z jakiś powodów unikasz stwierdzenia, że wiele toksycznych zachowań może wynika wprost z bpd. Manipulujesz, kręcisz, by tylko to nie wyszło.

    ''Zżymasz się, że napisałam o stabilnych związkach z BPD. Wypadłeś z kontekstu: stabilne vs przygodne. Ale zgoda, precyzyjnie i bezpieczniej po polsku powinno być: związki poważne (vs przygodne).''

    ''Zżymam'' się bo napisałaś wielką głupotę którą teraz tłumaczysz ''przejęzyczeniem''.

    ''Co do ovonella i oddzielnego forum. Przypuszczasz, że zostawi to forum w spokoju??? Zakażesz mu tutaj hejtować? Jakim sposobem?? Myślisz, że przestanie podszywać się pod zaburzone kobiety i jakiś nierozgarniętych expartnerów. Jesteś naiwny, albo ja jestem chorobliwą pesymistką. ''
    Daj mu po prostu święty spokój, bo on się nie zmieni. Jeśli masz zrozumienie dla jednych zaburzonych (bpd) to mniej też zrozumienie dla innych (ovonel).
  • leda16 12.01.19, 17:07
    trust21 napisał(a):
    > Jesteś tendencyjna moim zdaniem. Obraz osób z bpd jaki tu próbujesz kształtować
    > , to obraz biednych misi. Niektórzy tac są ale nie wszyscy. Z tego co ja czytał
    > em na ten temat i badać to miedzy innymi wynika, że niektóre kobiety z bpd zach
    > owują się prowokacyjnie seksualnie, gdyż uważają, że jeśli nie są atrakcyjne se
    > ksualnie to nie są atrakcyjne w ogóle. Autor w tamtym materiale że osoby z bpd
    > często nie potrafią być same, że przeskakują z jednej relacji w drugą lub nawet
    > w związku z ''zabezpieczają się'' i potrafią mieć kilka relacji jednocześnie.
    > Wskazane zostało także, że wśród prostytutek jest wiele kobiet z bpd, a zabur
    > zenie to umożliwia im wykonywanie tego zawodu, co jest związane z ich brakiem
    > granic. To jest zupełnie inny obraz tego zaburzenia niż ty próbujesz tu kształtować.
    Piszesz na przykład coś takiego: ''Babki z aspołecznym i narcystycznym z.o. "fl
    irtują" cwanie''. Ośmieszasz się takimi zdaniami. BPD zalicza się do zaburzeń wiązki B i jest na
    > jednej osi z narcyzmem oraz z z.antyspołecznym. Nie bez powodu na te zaburzenia
    > mówi się że są to zaburzenia okołonarcystyczne. Każdy border ma w sobie równie
    > ż pakiet narcystyczny - wszystko zależy tylko jak wielki on jest. Więc twoje z
    > acytowane zdanie jest kompletnie z dupy. Borderki też potrafią być cwane i man
    > ipulujące. To że manipulują z innego powodu niż klasyczne nacystki, nie oznacza
    > , że ich manipulacja jest mniej szkodliwa dla drugiej osoby. Ty z jakiś powodów unikasz stwierdzenia, że wiele toksycznych zachowań może wyn
    > ika wprost z bpd. Manipulujesz, kręcisz, by tylko to nie wyszło.
    Daj mu po prostu święty spokój, bo on się nie zmieni. Jeśli masz zrozumienie dl
    a jednych zaburzonych (bpd) to mniej też zrozumienie dla innych (ovonel).


    Trust, to chyba Twój najbardziej elegancki post jaki miałam przyjemność przeczytać. Z jednym się nie zgadzam - bez Ovonella to forum stanie się nudne jak flaki z olejem. Owszem, forma Jego postów jest odległa od literackich kanonów (pomijając skrajnie wulgarne treści zawarte w książkach podobno rewelacyjnej Doroty Masłowskiej naturalnie), ale w żaden sposób nie implikuje wniosku, że zaburzony jest autor. Takie ma poglądy i basta. Art. 54 Konstytucji RP nadal obowiązuje.

    --
    www.pmiska.pl
  • brz_a_sk 11.01.19, 15:51
    trust21 napisał(a):

    > ... i niech ją przeczołga. ...<




  • border.szary 12.01.19, 15:28
    trust21 napisał(a):

    > Na początek chciałem wszystkim użytkownikom tego forum życzyć aby ten rok obfit
    > ował w same sukcesy.

    I wzajemnie :)


    > A teraz przejdę do meritum.
    >
    > Generalnie staram się tu już rzadko wypowiadać. Uważam, że jest to przede wszys
    > tkim miejsce dla osób bpd, Uważam, że na gazecie powinno powstać osobne forum -
    > coś w stylu ''toksyczne związki''. I to tam powinny być kierowane wszystkie wą
    > tki na temat wychodzenia z trudnych relacji tak ze zdrowymi i zaburzonymi osoba
    > mi. To miejsce natomiast powinno pozostać forum samopomocowym prowadzonym pod o
    > kiem psychologa.

    Pobożne życzenia
    Wydaje mi się, że była "borderka" jest bardziej atrakcyjna niż była zwykła 'zołza, która mnie zdradzała'
    Takie mam wrażenie.

    To forum osoby z diagnozą BPD dawno opuściły. I wątpię, czy wrócą. Tu po prostu przestało być bezpiecznie.
    Psychologa też raczej tutaj nie ściągniesz. Robota ciężka, satysfakcja raczej wątpliwa.
    Ovonellowi, ani nikomu innemu być tu nie zabronisz.

    > . Uważam, że w obecnym kształcie to miejsce jest szkodliwe dla wszystkich -
    > dla głównych zainteresowanych czyli borderów jaki i ich partnerów czy osób pod
    > ejrzewających partnera o bpd. Pomijam już, że nikogo przez internet nie powinno
    > się zdiagnozować, więc tematy, w których ktoś pyta, czy był w związku z osobą
    > bpd powinny być ignorowane i natychmiast usuwane.

    I znowu: nie da rady zabronić nikomu pytań. I znajdą się tacy, co 'zdiagnozują'. Nie uciekniesz przed tym. Trzeba poczekać, aż moda się zmieni i na topie będzie np. histrioniczne zo


    >
    > Teraz druga sprawa. To forum ma problem i wcale nie najważniejszym problemem je
    > st tu demonizowany owonel. Jaki on jest to każdy wie. Ja np. nie twierdzę, że o
    > n nie przegina. On czasem pisze tak niedorzeczne rzeczy, że każdy kto ma IQ wyż
    > sze niż muszka owocówka wie, że to są głupoty.

    Nie chcę Cię martwić, ale bywając na różnych forach stwierdziłam, że o wiele więcej osób niż Ci się wydaje ma IQ na poziomie muszki owocówki. Ovonellowi sprzedaje prosty, czarno-biały świat, w którym border jest zły i winny zawsze, a jego partner to chodząca miłość i dobro wszelakie. Dla partnera to bardzo pociągające jest (uwaga: nie twierdzę, że border jest super; ja tylko nie wierzę w taki prościutki świat)

    > . Bardziej moim zdaniem szkodzą tutaj ci, którzy pewne rzeczy ro
    > bią bardziej niejawnie i pod płaszczykiem pozornej dobrotliwości szkodzą innym.
    >
    >
    > I podam teraz tutaj przykład takiego szkodzenia.
    > Brzask opublikowała tutaj post, w którym cytuje jakiś fragment jakiejśc książki
    > /ebooka Elaine N. Aron na temat WWO czyli wysoko wrażliwych osób. Tylko co to m
    > a wspólnego z bpd? Nadwrażliwość osób WWO nie ma nic wspólnego z ''nadwrażliwoś
    > cią'' u osób z bpd. To są dwie różne rzeczy, ale łatwo je pomylić. Więc po co t
    > u taki post? Aby osobom z bpd pomóc wytłumaczy swoje pewne problemy/zachowania
    > zjawiskiem WWO? Takie posty jak ten brzaska są szkodliwe moim zdaniem, bo wprow
    > adzają w błąd.

    Wiesz co, sam artykuł jest jaki jest. Sam w sobie nie jest szkodliwy
    Kłopot w tym, że nie otwiera on żadnej dyskusji. Wisi nieobrobiony. Być może dzieci z wwo wyrastają na dorosłych z BPD... Ale to trzeba byłoby się zastanowić. Doczytać. Chętnych na forum raczej do dyskusji nie znajdziesz



    >
    > link do pełnej wypowiedzi brzask: forum.gazeta.pl/forum/w,35861,166355843,166355843,za_kazdym_nickiem_jest_czlowiek.html
    >
    > W tej samym poście brzask pisze coś takiego:
    >
    > ''kto czuje więcej, pewnie doceni i nie dzieli które z partnerów jest po "właśc
    > iwej stronie" w niezwykłych związkach ''
    >
    > Ja myślę, że nie brzask sama wejdzie w taki ''niezwykły związek'' i niech dodat
    > kowo trafi na takiego bordera, który jest destrukcyjny, i niech ją przeczołga.
    > To wtedy zobaczymy, co będzie gadać. Ale brzask sama mi powiedziała w trakcie n
    > aszej pierwszej rozmowy telefonicznej, że ona nie weszłaby w relacje z osobą z
    > bpd. To tyle odnośnie tych ''niezwykłych związków''.
    >
    > I tak na prawdę jest tu wiele takich wypowiedzi brzaska, które moim zdaniem są
    > szkodliwe, gdyż wprowadzają w błąd i mogą napędzać błędne myślenie osób z bpd o
    > sobie i swoim zachowaniu.

    Dlaczego żeście się tak brzask uczepili? Mam wrażenie, że jakieś drugie dno tutaj się plącze.


    >
    > Ale jedziemy dalej.
    >
    > Niedawno wpadła niczym huragan tu na forum efce. Efce to osoba, która z jednej
    > strony nazwała jednego z użytkowników tego forum ''bolcem'' a sama atakuje owon
    > ela za hejt - ot taka ciekawa sprawa.
    >
    > W jednym z postów w temacie ''Rozstanie z borderką'', który był skierowany do o
    > vonella napisała coś takiego:
    >
    > ''A z badań jednoznacznie wynika (mogę je przytoczyć lub podesłać na maila), że
    > jeśli osoba z borderline pozostaje w stabilnym związku, to jej zachowania w sf
    > erze seksualnej nie różnią się zasadniczo od osób bez borderline.''
    >
    > Na samym początku może napiszę, że badania są różne. Na przykład kiedyś zetknął
    > em się z materiałami, w których autor powoływał się na badania (a jak!) które t
    > o pokazywały, że czasem występują u osób z bpd np. prowokacyjne zachowania seks
    > ualne, czy też że częste są zmiany partnerów seksualnych (kompulsywne zachowan
    > ia na tle seksualnym). Jak widać różnie bywa z tymi ''jednoznacznymi badaniami'
    > '.
    >
    > Ale pomyślmy logicznie przez chwilę. Czym jest zaburzenia borderline? W uproszc
    > zeniu to osobowościowy chaos, taka osoba jest ekstremalnie niestabilna. Więc ja
    > k ona ma zbudować stabilny związek? Aby relacja była sabina, to obydwie osoby
    > muszą być jednostkami stabilnymi. Jak stabilny związek może zbudować osoba, któ
    > ra jednego dnia - ba, nawet nie dnia a w jednej godzinie ''kocha'' swojego part
    > nera i za chwilę go nienawidzi? - i obie rzeczy są prawdą, bo prawda u tych osó
    > b jest względna.
    > Jeśli nawet jakiejś osobie z bpd po latach ciężkiej pracy udało się zbudować w
    > miarę normalny związek, to ile tak na prawdę jest takich? To jest trochę jak z
    > tym powiedzeniem alkoholika: ''kochanie przestanę pić, gdy weźmiemy ślub''.
    >
    > Ja doceniam efce za ciekawe informacje na forum, ale czasami jestem w szoku jak
    > ją czytam.

    Tu nikt prawd objawionych nie pisze.
    Nie zgadzasz się, to pisz. Może coś się z tego wykluje


    >
    > ----------------------------------------------
    >
    > Ja też nie uważam się za osobę święta na tym forum. Pod wieloma moimi postami
    > - nawet jeszcze sprzed 2 miesięcy bym się już nie podpisał. Moja wiedza na wiel
    > e tematów też się ciągle zwiększa, ale niektórzy tu przeginają.

    Nie bój się za mocno w piersi, szanuj swoje żebra.
    Święci są w niebie, a tutaj same omylne ludzie.
  • ovonell 13.01.19, 08:37
    "'Dlaczego żeście się tak brzask uczepili? Mam wrażenie, że jakieś drugie dno tutaj się plącze.''.
    Drugie dno jest takie, że ona sama pachnie borderką na kilometr, jednocześnie roszcząc sobie prawo do "szerzenia tu jakiegoś obiektywnego spojrzenia na osoby BPD".
    A ten jej "obiektywizm" polega na powtarzaniu tu jak mantry poglądów o: wyjątkowości BPD, cudownej nadwrażliwości BPD, nadludzkim darze osób z BPD, anielskiej empatii u BPD, nietuzinkowej osobowości, elitarnych zdolnościach artystycznych, głębokim i niespotykanym charakterze, itp. oraz ocen partnerów osób z BPD jako winnych samemu sobie, wymagających leczenia bo "nie dorośli do tak nieszablonowego związku", niedostosowanych i zakompleksionych przy tak wyjątkowych osobowościach jak BPD, itd.
    To coś (zjawisko) ala poglądy pewnej grupy sfeminizowanych kobiet w stylu: jak ON zdradził żonę, to jest ch#j, a jak ONA zdradziła męża, to na pewno też była wuna męża (bo przecież żona musiała mieć powód, gdyż inaczej by nie zdradziła).
    Rozumiesz idiotyzm takiego rozumowania (zarówno w ocenie BPD jak i w ocenie zdrad żony/męża)?
    To jest relatywizm moralny!!! I Brzask jest tu na tym forum klasycznym i niedoścignionym wzorcem takiego relatywizmu od wieków.
    Zresztą, osobiście uważam, że relatywizm moralny w postrzeganiu własnego życia jest jednym z podstawowych objawów w borderline (wg mnie nawet mocniejszym niż niektóre w ICD lub DSM).

    I w ogóle, chyba lepiej cokolwiek dociera do borderek, jak się pisze o pokręceniu osób BPD gdy się pisze o facetach - wtedy jakaś solidarność jajników otwiera umysły bardziej (może łatwiej zrozumieć gdy "to on jest ch#j", niż z oburzeniem i wściekłą obroną przyjąć, że to "ja jestem k..."). Dobry przykład tego zjawiska obrazuje publikacja "Moje dwie głowy"
    ( www.navel.pl/doc/Wywiad.pdf ) - tu zapewne Brzask i inne borderki nie będą już tak zajadle protestować i wściekle bronić osoby z borderline (no bo w tym przypadku... to facet jest :)) - no ale to tzw "rzadszy przypadek", bo borderek kilkakrotnie więcej niż borderów (niezależnie od tego jakie tam "badania" na grupie kilku tys. osób przytacza Efce, to teza o równej ilości K i M z BPD jest nieprawdziwa).

    Tak więc, jak widzisz - tak naprawdę to nie ma drugiego dna z Brzask. Problem z Brzask (a właściwie problem Brzask) - to potężny relatywizm moralny, poparty belfrowską zawziętością, odpornością na niewygodne-niepasujące do własnej filozofii fakty, ignorancją praw psychologiczno-psychiatrycznych i całkowitym brakiem obiektywizmu. Czyli: wypisz-wymaluj, jak... w klasycznym Borderline/ :(
  • leda16 13.01.19, 12:14
    ovonell napisał(a):

    > Zresztą, osobiście uważam, że relatywizm moralny w postrzeganiu własnego życia
    > jest jednym z podstawowych objawów w borderline (wg mnie nawet mocniejszym niż
    > niektóre w ICD lub DSM).


    Niestety, to coś daleko gorszego. To znak naszych czasów, a konkretnie XXI wieku. Zabijanie kobiet i dzieci w Syrii nazywa się misją, nie zbrodnią.
    --
    www.pmiska.pl
  • ovonell 13.01.19, 15:42
    No bo w XXI wieku, borderline i widzenie świata przez tego rodzaju zaburzenie to jest też trochę nową modą (tak jak kiedyś nobilitujące były suchoty /"choroba poetów i literatów"/, potem histeria, potem neurotyzm, a ostatnie 25-lecie to czasy przeszłej już mody na wszelaką depresję. Ale może tak być również z tego powodu, że jednak informacje z opracowań mówiące o 2% osób BPD w populacji są chyba jednak niedoszacowane (myślę, że może tego być nawet > 6% wliczając bliskie diagnozy: narcyzów, chadowców, psychopatów /to taka trochę męska wersja BPD/ - to wszystko przecież bardzo pokrewne zaburzenia).
    Dodatkowo, skoro w XXI w. powstała moda na borderline, to i niektóre osoby z tym zaburzeniem są - m.in. poprzez tę modę - nad wyraz nobilitowane (księżna Diana, Marlin Monroe, E. Górniak, Pete Davidson, Amy Winehouse, Wirginia Wolff, Angelina Jolie).
    Wszak nawet na tym forum borderki pisały: "borderline to power, o którym ludzie marzą!"
    Jeśli dziś idolem części młodzieży może zostać jakiś Popek, to czemu się dziwić, że niemała część młodych ludzi myśli dziś w stylu: dobre i sprawiedliwe jest tylko to, co jest dla mnie korzystne.
    A taka filozofia jest wprost wymarzona dla wszelkich wytłumaczeń osób z BPD.
  • leda16 13.01.19, 16:29
    Jednak zaczynam wpadać w kompleksy odnośnie odbioru moich wypowiedzi, albo robię się zbyt dygresyjna, bo miałam na myśli dokładnie to, co napisałeś w innym wątku: "...dziś prawda już nie ma znaczenia. Dziś moc i znaczenie ma jedynie poprawność polityczna.;)
    I może dlatego, Murzyn to Afroamerykanin, Cygan to Rom, podpierdalacz to jedynie sygnalista, prostytucja to tylko sponsoring, p#dał to gej, terrorysta to - urodzony we FRA/BEL/GB chory psychicznie nieszczęśnik o tylko lekko nieeuropejskim kolorze skóry, zamach to jakiś incydent, aborcja to środek antykoncepcyjny, płeć to już tylko gender, europejska lub narodowa kultura i tradycja to zacofanie, patriotyzm to faszyzm i rasizm, wartości chrześcijańskie to ksenofobia i nietolerancja, prawda to mowa nienawiści, a wolność to wyłącznie multikulturowość."
    a zbrodnia wojenna na bezbronnych cywilach, to misja.

    --
    www.pmiska.pl
  • leda16 15.01.19, 11:53
    ovonell napisał(a):
    > Drugie dno jest takie, że ona sama pachnie borderką na kilometr,


    Nader trafna ocena osobowości, którą sama Uczestniczka tutaj potwierdza, przy okazji również nachalnie promując hucpę medialną i zbijanie kapitału ideologicznego na cudzej tragedii :
    forum.gazeta.pl/forum/w,35861,167472117,167472117,Z_BPD_da_sie_zyc_ciag_dalszy.html
    Niestety, w tym kontekście należy ciągle przypominać elementarne prawdy - żaden Polak na śmierć nie zasługuje i - nikt nie może być uznany za winnego bez prawomocnego wyroku sądu. Więc ciszej głuptulo nad tym dramatem i nad tą trumną!
    A tu przyznaje się do prymitywnej manipulacji i trollowania pisząc jako wielonickowiec:
    forum.gazeta.pl/forum/w,35861,164600236,164600236,hejt_terapia_zaburzenia_BPD.html - "...o tym, że będę pisała pod różnymi nickami POINFRMOWAŁAM na forum
    wszystko tu ma swój sens..." i dalej: "...nikt nie ma prawa manipulować ludźmi - zwłaszcza chorymi i zaburzonymi - ani ich wykorzystywać do swoich celów,"
    O własnych manipulacjach i pokracznych celach zapomniała ;). Niektórzy twierdzą, że nicki "brzask", "efce13", "vresna", to ten sam "kryjący się" człowiek. W jednym udaje intelektualistkę i może ktoś naiwny dałby się nabrać, gdyby nie sadzone od lat żenujące byki gramatyczne i słówka charakterystyczne dla ulicznego slangu, takie jak "rozkminiać", 'pogruchotane gnaty", "hejt", "obżeranko", itp. W drugich - bez skrępowania wentyluje swoje emocje stylem budowlanego robola. A jak to ma się do elementarnej uczciwości i odpowiedzialności za słowo? Nijak!
    Rozumiem, że ktoś zbanowany przez nadgorliwego ideologicznie admina, nie szanującego prawa ani Konstytucji RP, tworzy następny nick, bo uważa, że ma coś ciekawego do powiedzenia lub jest uzależniony od forum. Ale takie wielonickowe krętactwo jest oczywistym dowodem zaburzeń osobowości.


    Problem z
    > Brzask (a właściwie problem Brzask) - to potężny relatywizm moralny, poparty b
    > elfrowską zawziętością, odpornością na niewygodne-niepasujące do własnej filozo
    > fii fakty, ignorancją praw psychologiczno-psychiatrycznych i całkowitym brakiem
    > obiektywizmu. Czyli: wypisz-wymaluj, jak... w klasycznym Borderline/ :(


    Trzymając się standardów ideologicznych, można to również nazwać klasycznym umiłowaniem totalitaryzmu, które dzięki Tobie ustawicznie doznaje frustracji :)




    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 12.01.19, 17:37
    ''Pobożne życzenia
    Wydaje mi się, że była "borderka" jest bardziej atrakcyjna niż była zwykła 'zołza, która mnie zdradzała'
    Takie mam wrażenie. ''

    Nie do końca. Chociaż i pewnie niektórzy myślą tak jak Ty to napisałaś. Ogólnie kiedy ludzie wychodzą z trudnych i toksycznych relacji, próbują to sobie wszystko jakoś poukładać, znaleźć jakiś sens w tym. To taki mechanizm obronny z desperacji. Jeśli eks miał bpd, to przecież związek nie mógł się udać. To próba złagodzenia swojego bólu. Ale jeśli ktoś choć trochę by ogarnął czym na prawdę jest to zaburzenie, to nie przypisywałby tego swojemu eks tak łatwo.

    ''To forum osoby z diagnozą BPD dawno opuściły. I wątpię, czy wrócą. Tu po prostu przestało być bezpiecznie.''

    To być może jest to najlepszy argument za likwidacją tego forum.


    ''Ovonellowi, ani nikomu innemu być tu nie zabronisz.''

    A czy ja komuś zabraniam tu pisać? Nie.
    Jeśli chodzi o ovonella to uważam, że jego należy zostawić w spokoju i nie reagować. Ona ma sam ze sobą poważne problemy. A na pewno nie należy z nim rozmawiać w sposób, jaki robi to efce. To chyba oczywiste.

    ''I znowu: nie da rady zabronić nikomu pytań. I znajdą się tacy, co 'zdiagnozują'. Nie uciekniesz przed tym. Trzeba poczekać, aż moda się zmieni i na topie będzie np. histrioniczne zo ''

    Ale ja nie zabraniam. Ja tylko uważam, że nikt normalny nie powinien brać udziału w takich tematach, bo to jest szkodliwe. Sam też brałem udział w takich tematach i uważam to za błąd. Natomiast dalej uważam, że takie tematy powinny być usuwane przez moderację tego miejsca.

    ''Nie chcę Cię martwić, ale bywając na różnych forach stwierdziłam, że o wiele więcej osób niż Ci się wydaje ma IQ na poziomie muszki owocówki. Ovonellowi sprzedaje prosty, czarno-biały świat, w którym border jest zły i winny zawsze, a jego partner to chodząca miłość i dobro wszelakie. Dla partnera to bardzo pociągające jest (uwaga: nie twierdzę, że border jest super; ja tylko nie wierzę w taki prościutki świat)''

    Ovonell może dawać walidację i pomaga przerzucić odpowiedzialność na eksa. I to jest złe.

    ''Wiesz co, sam artykuł jest jaki jest. Sam w sobie nie jest szkodliwy
    Kłopot w tym, że nie otwiera on żadnej dyskusji. Wisi nieobrobiony. Być może dzieci z wwo wyrastają na dorosłych z BPD... Ale to trzeba byłoby się zastanowić. Doczytać. Chętnych na forum raczej do dyskusji nie znajdziesz ''

    WWO ma tyle wspólnego z bpd co ma bpd z HCP (wysoko konfliktowi ludzie). HCP są np. czasem błędnie diagnozowani jako bpd. Tylko co z tego? To są różne rzeczy i nie warto tego mieszać.

    ''Dlaczego żeście się tak brzask uczepili? Mam wrażenie, że jakieś drugie dno tutaj się plącze.''

    Ja się brzaska nie uczepiłem, jednak uważam że onana tym forum szkodzi nie mniej niż ovonell. A dlaczego? To wyjaśniłem w pierwszym poście.

    Poza tym czytałaś jej ''życzenia noworoczne'' a dokładnie jej drugi post? Biorąc pod uwagę jej specyficzne ''życzenia noworoczne'' to miarka się przebrała. Gdyby nie to, to nawet nie wyciągałbym jej tego postu o WWO. Po prostu bym to olał jak wiele jest postów wcześniej olewałem.

    ''Tu nikt prawd objawionych nie pisze.
    Nie zgadzasz się, to pisz. Może coś się z tego wykluje ''

    No i też napisałem.
  • border.szary 13.01.19, 01:57
    trust21 napisał(a):

    > kiedy ludzie wychodzą z trudnych i toksycznych relacji, próbują to sobie wszys
    > tko jakoś poukładać, znaleźć jakiś sens w tym. To taki mechanizm obronny z desp
    > eracji. Jeśli eks miał bpd, to przecież związek nie mógł się udać. To próba zła
    > godzenia swojego bólu

    Masz rację.
    Będąc na forum, niejako z definicji, po ciemnej stronie mocy, zdarza mi się zapominać o rzeczach najprostszych.

    . Ale jeśli ktoś choć trochę by ogarnął czym na prawdę jes
    > t to zaburzenie, to nie przypisywałby tego swojemu eks tak łatwo.
    >

    Szczerze pisząc, sama mając diagnozę BPD, wydaną przez ludzi w zo się specjalizujących, nie zawsze ogarniam to zaburzenie.
    Nie mam na przykład pojęcia, czym jest sławetna 'pustka',


    > To być może jest to najlepszy argument za likwidacją tego forum.

    Likwidacja forum to chyba wylewanie dziecka z kąpielą.
    Dla mnie forum jest (poza byciem niewyczerpanym źródłem wkurwu) ciekawym miejscem obserwacji innych. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, otworzył się przede mną inny świat.

    >
    > ''Ovonellowi, ani nikomu innemu być tu nie zabronisz.''
    >
    > A czy ja komuś zabraniam tu pisać? Nie.
    > Jeśli chodzi o ovonella to uważam, że jego należy zostawić w spokoju i nie reag
    > ować

    Milczenie jest zgodą na jego poglądy.

    > Ale ja nie zabraniam. Ja tylko uważam, że nikt normalny nie powinien brać udzia
    > łu w takich tematach, bo to jest szkodliwe. Sam też brałem udział w takich tema
    > tach i uważam to za błąd. Natomiast dalej uważam, że takie tematy powinny być
    > usuwane przez moderację tego miejsca.
    >

    Tu chyba nie ma żadnej moderacji.

    > Ovonell może dawać walidację i pomaga przerzucić odpowiedzialność na eksa. I to
    > jest złe.
    >

    To różnie bywa. Czasami faktycznie odpowiedzialność ponosi jedną strona.
    Złe jest natomiast robienie założenia, że odpowiedzialność ponosi zawsze osoba BPD.


    > WWO ma tyle wspólnego z bpd co ma bpd z HCP (wysoko konfliktowi ludzie). HCP są
    > np. czasem błędnie diagnozowani jako bpd. Tylko co z tego? To są różne rzeczy
    > i nie warto tego mieszać.

    Masz rację i jej nie masz.
    BPD nie wyklucza WWO. Mogą współistnieć. Podobnie HCP.
    Dodatkowo w ICD jest też wyodrębniona osobowość chwiejna emocjonalnie typ impulsywny. Tylko nie wiedzieć czemu o t. impulsywnym wszyscy zapominają.

    > Poza tym czytałaś jej ''życzenia noworoczne'' a dokładnie jej drugi post? Bior
    > ąc pod uwagę jej specyficzne ''życzenia noworoczne'' to miarka się przebrała. G
    > dyby nie to, to nawet nie wyciągałbym jej tego postu o WWO. Po prostu bym to ol
    > ał jak wiele jest postów wcześniej olewałem.

    Ja do czytania brzask cierpliwości nie mam. Bo ja prosta kobieta jestem i do mnie trzeba prostym językiem pisać.
    Ale się przyłożyłam dla Ciebie i przebrnęłam.
    Nie lubię takiego owijania w bawełnę (powiem, żeś świnia, ale nie wprost, powiem to do Ciebie, a Ty zgadnij do kogo, bo może do niej... )
    To ja już wolę proste i zwyczajne 'spieqrzaj dziadu'.

    > No i też napisałem.

    :)
  • northern_star 13.01.19, 11:21
    Boze co to za dewagacje? widze jakies koło wzajemnej powstaje.

    Nie długo bedziecie pisac o czym i z kim mozna pisac😀 trust co Ty wymyslasz za zasady bawiac sie w znawce psychologii🙊🙊🙈🙉

    Dla mnie to forum to jedno wielkie zamieszanie bo zrzesza calkowicie rozne obozy. Ktore nigdy sie nie dogadaja bo bpd sa zawsze nie winne i biedne nie biorące odpowiedzialności za swoje czyny drugi to ludzie ktorzy zostali zgnojeni przez tych pierwszych... okradzeni ze wszystkiego po zakończeniu zwiazku. I to sa wlasnie powody dlaczego tu tak jest. Mnie generalnie to forum juz mega smieszy a dokladnie to co jest tu wypisywane przez osoby z bpd na ovonella... bo fakt jak ktos za duzo gada i za bardzo wprost to trzeba osobnika usunąć bo mozna sie wtedy skupic na kręcenie sie znowu w kolo😀

    Fakt jest jeden to forum jest mega padaka bo jak ktos zalozy jakis temat to odrazu jest gaszony przez jednych lub drugich w celu dojeb.... tym z przeciwnego obozu. Fachowcy!!!😉🙈🙉🙊🤣😂tyle odeml mnie 😀

    a co do brzask to te monologi to juz nawet mnie wyprowadzają z równowagi. Elaboraty o niczym. Brzaska prosze zaloz sobie blog i tam sobie pisz bo tu zwyczajnie zasmiecasz taka forma dyskusji to forum.


  • trust21 13.01.19, 11:27
    ''trust co Ty wymyslasz za zasady bawiac sie w znawce psychologii🙊🙊''

    A o jakich to zasadach piszesz? Wyjaśnij mi to proszę. Padam z ciekawości.
  • northern_star 13.01.19, 11:47
    to juz mozesz powstac😀 tak jak zaznaczyłem tyle ode mnie w tym temacie.

  • trust21 13.01.19, 12:01
    Czyli zero argumentów. Tak jak myślałem.
  • trust21 13.01.19, 11:30
    ''Masz rację i jej nie masz.
    BPD nie wyklucza WWO. Mogą współistnieć. Podobnie HCP.
    Dodatkowo w ICD jest też wyodrębniona osobowość chwiejna emocjonalnie typ impulsywny. Tylko nie wiedzieć czemu o t. impulsywnym wszyscy zapominają.''

    BOD może również współistnieć (i często współistnieje) z CHAD tylko co z tego? Czy na tym forum zatem powinny pojawiać się materiały na temat CHAD? To jest chyba jednak forum na temat bpd i problemów z tym związanych. Więc trzymajmy się tego.
  • border.szary 15.01.19, 01:20
    trust21 napisał(a):

    > BOD może również współistnieć (i często współistnieje) z CHAD tylko co z tego?
    > Czy na tym forum zatem powinny pojawiać się materiały na temat CHAD? To jest ch
    > yba jednak forum na temat bpd i problemów z tym związanych. Więc trzymajmy się
    > tego.

    Ale BPD w czystej postaci można spotkać równie często co jednorożca w Puszczy Białowieskiej.
    BPD i ChAD lubią mieszkać w jednym ciele, co więcej niektórzy psychiatrzy uważają BPD za zaburzenie należące do spektrum ChAD, a więc że....BPD w ogóle nie istnieje :)

    W gruncie rzeczy nie za bardzo się da ograniczyć dyskusję do czystego BPD.
    Jeżeli już to bardziej można dyskutować w kategorii pojedynczych zagadnień. Na przykład 'poczucie wyjątkowości w BPD' ;)
  • leda16 15.01.19, 12:32
    border.szary napisał(a):
    Czy na tym forum zatem powinny pojawiać się materiały na temat CHAD? To j
    > est ch
    > > yba jednak forum na temat bpd i problemów z tym związanych. Więc trzymajm
    > y się
    > > tego.


    W żadnym wypadku. Kompetentne informacje na temat każdego zaburzenia psychicznego zainteresowani powinni uzyskać od psychiatrów i psychologów praktyków. Informacje z innych źródeł są po prostu bałamutne. A do studiowania literatury naukowej nie każdy jest intelektualnie przygotowany. Często rozumie ją subiektywnie, przez pryzmat własnych mechanizmów obronnych, albo miesza z preferowaną ideologią. Natomiast całkiem sensowna byłaby dyskusja o problemach osób zakładających poszczególne wątki.

    >
    > Ale BPD w czystej postaci można spotkać równie często co jednorożca w Puszczy B
    > iałowieskiej.

    Czystej, czyli jakiej? O poprawności diagnostycznej decyduje typowość umownie rozpoznawanych symptomów. Zwykle większość a nie wszystkie. Nawiasem mówiąc, jednorożec to postać z mitologii a nie z realu. Natomiast żadna metoda diagnostyczna nie czerpie kryteriów rozpoznawczych z mitologii, tylko wyłącznie z praktyki klinicznej.


    > BPD i ChAD lubią mieszkać w jednym ciele, co więcej niektórzy psychiatrzy uważa
    > ją BPD za zaburzenie należące do spektrum ChAD, a więc że....BPD w ogóle nie is
    > tnieje :)


    Z ICD-10 wszystkie terminy "choroba" zostały zastąpione terminem "zaburzenie", więc po co te jałowe dywagacje? Nie znaczy to przecież, że choroby psychiczne przestały istnieć. Bez praktyki klinicznej nikogo kompetentnie nie zdiagnozujesz nawet, gdy masz ICD-10 w małym palcu. Brak kompetentnej diagnozy = brak efektywnego leczenia. Jeśli forum ma być dla Dyskutantów, to o Ich problemach, które tutaj zgłaszają należy dyskutować zamiast infantylnie okładać się wygrzebanymi z internetowego śmietnika linkami, pouczającymi co to jest bpd. I tyle na ten temat.


    > W gruncie rzeczy nie za bardzo się da ograniczyć dyskusję do czystego BPD.


    Ty akurat niedawno dałaś przykład braku takich ograniczeń w dyskusji o borderline, insynuując mi coś, co nie tylko w mojej ocenie, nigdy nie miało miejsca. Sianie plotek, to Twoja ulubiona forma dyskusyjnej ekspresji?




    --
    www.pmiska.pl
  • border.szary 16.01.19, 01:36
    leda16 napisała:

    > Ty akurat niedawno dałaś przykład braku takich ograniczeń w dyskusji o borderli
    > ne, insynuując mi coś, co nie tylko w mojej ocenie, nigdy nie miało miejsca.
    > Sianie plotek, to Twoja ulubiona forma dyskusyjnej ekspresji?
    >

    Nie przypominam sobie, bym siała plotki. Chyba że posługujesz się definicją słowa 'plotka' odmienną od definicji standardowej (umieszczonej w SJP).

    Być może masz na myśli moją wypowiedź w tym wątku:

    forum.gazeta.pl/forum/w,99,167052919,167052919,Mysli_s.html?pelna=tak
    Jeżeli tak, to:
    1. byłam uczestniczką zdarzenia
    2. uznałam twoją relację za niezbyt dokładną (co w efekcie wprowadzało - w mojej opinii - innych w błąd), więc ją uzupełniłam
    3. podałam link do zdarzenia
    4. mogłaś moją wypowiedź sprostować, jednak nie zrobiłaś tego, z czego wnioskuję, że się ze mną zgadzasz
    (na marginesienie podziękowałam Ci jeszcze za darmową lekcję języka polskiego, więcej robię to teraz)
    5. Nie insynuowałam niczego. Nawet nie wyraziłam swojej opinii na temat twojego zachowania, słuszności bądź nie bana, czy oskarżeń, które padły pod twoim adresem. Jeżeli Ty odebrałaśoką wypowiedź inaczej - to już twoja sprawa
    Nie przypisuj mi jednak czynów, których nie popełniam.

  • leda16 16.01.19, 12:13
    border.szary napisał(a):

    > Być może masz na myśli moją wypowiedź w tym wątku:
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,99,167052919,167052919,Mysli_s.html?pelna=tak

    Nie. Mam na myśli wyłącznie tą wypowiedź: "wyraziłaś swoją opinię w trybie rozkazującym (nie pamiętam, jak to brzmiało, ale z grubsza było to 'lepiej się powieści, bo maszynisty pociągu szkoda'" . Jest ona po prostu kłamliwa merytorycznie i gramatycznie. Po prostu celowo nie odróżniasz opinii od rozkazu. Pisałam już, że rozkaz wymaga innej składni gramatycznej niż opinia. Jeśli dowódca powie żołnierzom - " szykować się do ataku!", to wyda rozkaz, a jeżeli wypowie twierdzenie: "lepiej być przygotowanym na atak", będzie to wyrazem jego opinii na temat sytuacji na froncie. Nawiasem mówiąc, na tamtym forum też usiłowałaś usiłowałaś mi rozkazywać abym zaniechała dyskusji (" Leda, zostaw to forum w spokoju! ") oceniać moje rzekome, czyli urojone przez Ciebie kompetencje psychiatryczne i deprecjonować np. sformułowaniem: " ostatnio dorwała się do tego forum..."

    > Jeżeli tak, to:
    > 1. byłam uczestniczką zdarzenia


    Jakiego zdarzenia?!


    > 2. uznałam twoją relację za niezbyt dokładną (co w efekcie wprowadzało - w moje
    > j opinii - innych w błąd), więc ją uzupełniłam


    Dyskusja nie dotyczyła mojej opinii wyrażonej w ub. roku na innym forum, biorących tutaj udział w dyskusji, a zwłaszcza zakładającej wątek "Jak się rozwieść ..." obchodziła tyle, co zeszłoroczny śnieg. Nie dyskutujesz z dzieckiem więc nie bredź, że przekręcając moją wypowiedź i insynuując, że wydałam rozkaz nieznanemu mi nickowi, żeby się powiesił, miałaś na celu bezinteresowne prostowanie moich błędów (do czego również Cię nie upoważniłam) . Chodziło Ci o bicie piany, podes...nie mojego nicka i tym samym zdyskwalifikowanie mojej wypowiedzi ostrzegającej założycielkę wątku przed zbyt impulsywnym działaniem wobec męża.


    > 3. podałam link do zdarzenia


    Nie było żadnego zdarzenia choćby z tego powodu, że na żadnym forum dyskusyjnym nie ma zdarzeń, tylko wypowiedzi dyskusyjne.



    > 4. mogłaś moją wypowiedź sprostować, jednak nie zrobiłaś tego, z czego wnioskuj
    > ę, że się ze mną zgadzasz
    > (na marginesienie podziękowałam Ci jeszcze za darmową lekcję języka polskiego,
    > więcej robię to teraz)


    Ach, więc nawet nie przyjęłaś do wiadomości mojego wyjaśnienia? Zignorowałaś całą część merytoryczną, traktując ją jako lekcję gramatyki? Cóż, na cudzą złą wolę nic poradzić nie można.


    > 5. Nie insynuowałam niczego.


    Ależ insynuowałaś twierdząc, że na tamtym forum wydałam założycielce wątku rozkaz powieszenia się.


    Nawet nie wyraziłam swojej opinii na temat twojego
    > zachowania,

    Owszem, wydałaś mi rozkaz, żebym opuściła tamto forum.

    słuszności bądź nie bana,

    I zawsze możesz ją wyrazić.


    czy oskarżeń, które padły pod twoim adre
    > sem.


    Chciałaś napisać nikczemnych insynuacji, bo oskarżenia pod adresem każdego człowieka w sprawach karnych ściganych z urzędu mogą paść wyłącznie ze strony prokuratora, po zgromadzeniu OBIEKTYWNYCH DOWODÓW.





    --
    www.pmiska.pl
  • border.szary 16.01.19, 13:44
    Leda,
    Nie zamierzałam i nie zamierzam bić piany.
    Nie ciągnęłam dyskusji w tamtym wątku i tutaj też nie będę.
    Napisałam, co napisałam, bo uznałam, że bezpodstawnie kreujesz się na absolutnie niczemu niewinną ofiarę. Według mojej oceny twój wpis był wynikiem bezmyślnej złośliwej głupoty i ignorancji
    Natomiast fakt, że nie widzisz nic nagannego w swoim wpisie świadczy tylko o Tobie.

    Poza tym nie zauważyłam wcześniej, że zrobiłam błąd . Napisałam 'lepiej się powieści' zamiast: , lepiej się powieś'. Tak zapamiętałam twój wpis.
  • leda16 17.01.19, 16:24
    Więc może na przyszłość zamieszczaj swoje oceny cudzych opinii w wątkach i na forach, których one dotyczą. Zwłaszcza, gdy dokładnie nie pamiętasz ani formy ani treści tych opinii, ponieważ one zostały usunięte parę miesięcy temu.

    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 16.01.19, 23:30
    ''Ale BPD w czystej postaci można spotkać równie często co jednorożca w Puszczy Białowieskiej.
    BPD i ChAD lubią mieszkać w jednym ciele, co więcej niektórzy psychiatrzy uważają BPD za zaburzenie należące do spektrum ChAD, a więc że....BPD w ogóle nie istnieje :) ''

    To że ''lubią się mieszać'' to nie oznacza że zawsze są razem. Po prostu czasem razem występują. Jednak zasadniczo różnią się od siebie. BPD to zaburzenie osobowości a CHAD to choroba. W CHAD ''ja'' jest w miarę stałe w bpd nie. I jest wiele takich zasadniczych różnic. Jedyny co ich łączy to to, że jedno i drugie dotyczy zaburzenia afaketu.

    ''W gruncie rzeczy nie za bardzo się da ograniczyć dyskusję do czystego BPD. ''

    i owszem, jednak wciąż nie wiele ma to wspólnego z WWO.

    ''Jeżeli już to bardziej można dyskutować w kategorii pojedynczych zagadnień. Na przykład 'poczucie wyjątkowości w BPD' ;)''

    To tu jest ovonell od tego specjalistą xd
  • leda16 12.01.19, 21:16
    trust21 napisał(a):
    To forum ma problem i wcale nie najważniejszym problemem je
    > st tu demonizowany owonel. . Bardziej moim zdaniem szkodzą tutaj ci, którzy pewne rzeczy ro bią bardziej niejawnie i pod płaszczykiem pozornej dobrotliwości szkodzą innym.
    I podam teraz tutaj przykład takiego szkodzenia.
    > Brzask opublikowała tutaj post, w którym cytuje jakiś fragment jakiejśc książki
    > /ebooka Elaine N. Aron na temat wysoko wrażliwych osób. ? Takie posty jak ten brzaska są szkodliwe moim zdaniem, bo wprow
    > adzają w błąd.


    Zabawię się w adwokata diabła i zapytam: Cóż to jest forum, jakiś bożek, którego Uczestnicy mają szanować, służyć mu, dopieszczać, a w żadnym wypadku nie szkodzić? Forum, czyli rynek wymiany poglądów, jest dla dyskutantów, a nie oni dla niego! Poglądy szkodliwe dla kogokolwiek, wprowadzające w błąd? A któż Wam każe wierzyć w jak w świętą Ewangelię bądź Torę we wszystko, co Brzask czy inny nick wypisuje? Każdy wchodzi tu na własną odpowiedzialność. Dla tych całkiem przygłupiastych jest nawet ostrzeżenie, żeby nie traktować cudzych dyletanckich rad jako diagnozy. Tymczasem na psychiatrycznych forach zdrowotnych istnieje jakieś irracjonalne oczekiwanie - wbrew celom (sensu stricto dyskusyjnym) dla jakich zostały stworzone - że one muszą być przedłużeniem gabinetu psychologicznego i psychiatrycznego. Muszą uczyć, pomagać, wspierać różnych leniwych popaprańców, którym nie chce się zwlec tyłka z fotela, poczekać w kolejce i zapłacić specjaliście. Ovonell jest psychologiem? Nooo, to On powinien pisać dokładnie to, co mówią psychologowie w swoich prywatnych gabinetach - nauczać, wspierać, pomagać, być na bieżąco z wiedzą... Niech to robi za darmochę skoro frajer przyznał się, kim jest. Nie chce? No to sypie się fala ordynarnych wyzwisk od tych rzekomo cierpiących, wysoce wrażliwych, załamanych, chorych, itp.
    Człowiek rozumny, porad prawnych zasięga w zespole adwokackim, psychologicznych u psychologa w realu, a konsultacji odnośnie leczenia, w gabinecie psychiatrycznym. Inaczej to on a nie forum, ponosi odpowiedzialność za stosowanie się do wypisywanych tam bałamutnych bredni. Ludzie leniwi, skąpi - tacy zawsze tracą.


    > Ja myślę, że nie brzask sama wejdzie w taki ''niezwykły związek'' i niech dodat
    > kowo trafi na takiego bordera, który jest destrukcyjny, i niech ją przeczołga.
    > To wtedy zobaczymy, co będzie gadać. Ale brzask sama mi powiedziała w trakcie n
    > aszej pierwszej rozmowy telefonicznej, że ona nie weszłaby w relacje z osobą z
    > bpd. To tyle odnośnie tych ''niezwykłych związków''.


    Widać ma więcej rozsądku niż Ty. A poza tym w wieku Brzask kobiety nie wchodzą już w żadne nowe związki tylko są mężatkami, wdowami, rozwódkami bądź starymi pannami. Uważam, że w takie "związki" można wejść tylko w młodym wieku i wyłącznie przez pomyłkę. Nie wiem natomiast, dlaczego Brzask namawia innych do tkwienia w tych - jak to określa - "trudnych związkach". Po cóż się trudzić z jakimś popaprańcem, jeśli można mieć miło, łatwo i przyjemnie? Te namowy wynikają pewnie z projekcji. Innego wytłumaczenia nie widzę. A może Brzask nienawidzi ludzi i cieszy się gdy mają "trudny związek"?


    > I tak na prawdę jest tu wiele takich wypowiedzi brzaska, które moim zdaniem są
    > szkodliwe, gdyż wprowadzają w błąd i mogą napędzać błędne myślenie osób z bpd o
    > sobie i swoim zachowaniu.


    Nikt nie ma wpływu na treść myślenia nieznanego nicka siedzącego z drugiej strony monitora. Same się "napędzają" i tylko one same poniosą skutki własnych błędów, napędów i swojej głupoty. Chcą jakiegoś obcego nicka "brzask" czy" trzask" traktować jako źródło wiedzy i wyrocznię? Wolno im! Chcesz ich niańczyć Trust, chronić przed cudzymi poglądami? No to art.54 z polskiej Konstytucji musisz wywalić, żeby nikt nie ważył się mówić i pisać inaczej, niż Władza (admin, ekspert i I sekretarz partii) nakazuje. Oj, pewnie znalazłbyś mnóstwo takich, którzy by usunięcie tego artykułu poparli. Brzask pierwsza :).






    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 12.01.19, 22:12
    ''Zabawię się w adwokata diabła i zapytam: Cóż to jest forum, jakiś bożek, którego Uczestnicy mają szanować, służyć mu, dopieszczać, a w żadnym wypadku nie szkodzić?''

    A czemu miałoby szkodzić? Takie fora zazwyczaj powstają po to by pomagać. To jest chyba oczywiste.

    '' Ovonell jest psychologiem? Nooo, to On powinien pisać dokładnie to, co mówią psychologowie w swoich prywatnych gabinetach - nauczać, wspierać, pomagać, być na bieżąco z wiedzą... ''

    Biorąc pod uwagę, co ovonell tu czasem wypisuje, to mam olbrzymie wątpliwości czy on jest psychologiem.

    ''Widać ma więcej rozsądku niż Ty.''

    Uwierz mi, że gdybym wiedział to co dziś wiem, to nie wszedłbym w tą relację. Wtedy nie widziałem co to dda, borderline, O depresji wieszałem tyle, że ktoś ma wtedy zły humor xD
    O moim braku rozsądku można by mówić dopiero wtedy, gdybym drugi raz coś takiego zrobił. Poza tym tamten związek nie był tak długi i tragiczny. Bo prawdziwie tragiczne historie ludzi poznałem dopiero potem. Przy nich mój związek był tylko toksyczny i ''trudny''. I ta część mojej własnej drogi nauczyła mnie pokory,
  • leda16 13.01.19, 11:33
    trust21 napisał(a):
    Takie fora zazwyczaj powstają po to by pomagać. To je
    > st chyba oczywiste.


    Nie dla mnie. Od zawsze lansuję tezę, że są po to, aby dyskutować o zjawiskach związanych z tematami zakładanych wątków. Ktoś np. wpadł w toksyczny związek. Więc czemu inni Uczestnicy forum nie mają wyartykułować swoich opinii na ten temat? Będzie i polaryzacja postaw i dyskusja, będzie też oryginalne (subiektywne spojrzenie) na omawiany problem. Cóż w tym złego? Każde forum dyskusyjne jest wyłącznie dla dyskutantów a nie dla borderów, schizofreników, leczonych onkologicznie, diabetologicznie, itp. Na grupy wsparcia, pomoc jest miejsce wyłącznie w realu, ponieważ tylko tam istnieje gwarancja profesjonalizmu i odpowiedzialności za prezentowaną ofertę. Już matka, ojciec bardziej odpowiedzialnie poradzą, pomogą, pokierują, niż jakieś "trzaski", 'brzaski", "ledy" i "owonelle". Natomiast niemal wszystkie fora Agory łączy jedno - agresja słowna i z reguły ordynarna argumentacja ad persona. Tego nie ma na forach inżynierskich, elektronicznych, prawnych, wnętrzarskich. Ciekawe, że tam nikt z dyskutantów nie czuje się "obrażany", "hejtowany" itp. Czyli potrzebny jest tutaj nie "sprawdzony przez gazetę psycholog" - jak wnioskujesz, tylko normalny admin, taki jak na forum racjonalistów, znający zasady logicznej argumentacji i rozumiejący art. 54 Konstytucji RP. Wówczas na początku 90% postów wylądowałoby w koszu i rychło skończyłoby się argumentowanie w stylu - nie masz racji, bo "ty" jesteś taki, sraki i owaki.


    > Biorąc pod uwagę, co ovonell tu czasem wypisuje, to mam olbrzymie wątpliwości c
    > zy on jest psychologiem.


    A jakież to ma znaczenie? Tu jest tylko nickiem, jak wszyscy. A może lubi dolewać oliwy do ognia.


    > Uwierz mi, że gdybym wiedział to co dziś wiem, to nie wszedłbym w tą relację.


    Ależ oczywiście Ci wierzę. Dlatego wyżej napisałam, że ludzie wchodzą w toksyczne relacje wskutek własnej pomyłki. W ogóle mają tendencję do wierzenia w to, w co chcą wierzyć. Ty też chciałeś wierzyć, że spotkałeś kobietę dobrą i mądrą. Oczy otwierają się dopiero później. Dając przykład z innej beczki - w okresie remisji schizofrenik sprawia wrażenie osoby całkowicie zdrowej.


    W
    > tedy nie widziałem co to dda, borderline, O depresji wieszałem tyle, że ktoś m
    > a wtedy zły humor xD

    Ale czy wiedza jest czynnikiem decydującym? Naprzeciwko faktu, że kilka moich koleżanek z zawodu psychiatrów i psychologów wyszło za mąż za psychotyków a potem się rozwodziły bądź jedna do dziś klepie biedę, wątpię.

    > O moim braku rozsądku można by mówić dopiero wtedy, gdybym drugi raz coś takieg
    > o zrobił.


    Hmmm. Myślisz, że Brzask mówiąc to do Ciebie dysponowała jakimś zasobem wiedzy na temat borderline? A może sama chciała przed nową zdobyczą ukryć własną osobowość?



    Bo prawdziwie
    > tragiczne historie ludzi poznałem dopiero potem. Przy nich mój związek był tylk
    > o toksyczny i ''trudny''. I ta część mojej własnej drogi nauczyła mnie pokory,


    Poznałam wstrząsające historie ludzi chorych onkologicznie, walczących o każdy dzień i cieszących się, że udało im się jeszcze go przeżyć. Dlatego wkurza mnie egocentryk rozczulający się nad pryszczem na własnym nosie i próbujący na innych wymusić współczucie, i "pomoc" na forum dyskusyjnym. (Gdybyś mnie źle zrozumiał - to nie o Tobie)




    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 13.01.19, 12:38
    ''Nie dla mnie. Od zawsze lansuję tezę, że są po to, aby dyskutować o zjawiskach związanych z tematami zakładanych wątków. Ktoś np. wpadł w toksyczny związek. Więc czemu inni Uczestnicy forum nie mają wyartykułować swoich opinii na ten temat?''

    Ok, tylko nie jest najlepszą rzeczą bawić się w diagnozowanie kogoś przez internet. Wiele wątków tutaj zakładanych ma za cel upewnienie się przez założyciela takiego wątku, że ten był z osobą z bpd - i taka jest prawda. Wypowiadanie się w takich tematach to wchodzenie w czyjeś życie buciorami.

    ''A jakież to ma znaczenie? Tu jest tylko nickiem, jak wszyscy. A może lubi dolewać oliwy do ognia.''

    Nie, on hejtuje.

    ''Ale czy wiedza jest czynnikiem decydującym?''

    Nie, nie jest. Ale jest jednak ważnym czynnikiem.

    ''Hmmm. Myślisz, że Brzask mówiąc to do Ciebie dysponowała jakimś zasobem wiedzy na temat borderline? A może sama chciała przed nową zdobyczą ukryć własną osobowość?''

    Chodzi Ci o to, że powiedziała mi ze sama by nie weszła? A co Ty o tym sądzisz?
  • leda16 13.01.19, 16:13
    trust21 napisał(a):
    > Ok, tylko nie jest najlepszą rzeczą bawić się w diagnozowanie kogoś przez inter
    > net. Wiele wątków tutaj zakładanych ma za cel upewnienie się przez założyciela
    > takiego wątku, że ten był z osobą z bpd


    Na pewno się z tym zgodzę. Zwłaszcza, że nikczemność nie jest wyłącznie domeną borderów, więc tak jakby przypina się im łatkę. Z drugiej strony cóż poradzisz, gdy wpada tu i nie tylko tu taka "Madam" i pyta - mam schizofrenię, czy nie mam schizofrenii? Ale wisi przecież ostrzeżenie przed wiarą w dyletanckie diagnozy.


    Wypowiadanie się
    > w takich tematach to wchodzenie w czyjeś życie buciorami.


    E nie, jeśli wchodzi się w nie na prośbę albo za zgodą zainteresowanego. Jeśli zakłada wątek o sobie, to wręcz oczekuje odpowiedzi. Co innego gdy ktoś goni za dyskutantem na inne forum, (np. kocie) żeby ploty o nim zbierać. W ten sposób Brzask uzyskała informację, że moja młodziutka kotka ma pchły, których chcę się pozbyć i...wywaliła ten fakt na forum borderline :). Za to na temat "Psychoterapii bez makijażu" nie miała absolutnie nic do powiedzenia. A mogłaby się fajna dyskusja rozwinąć.



    > Nie, on hejtuje.

    To nie jest polskie słowo i nie wiadomo dokładnie co ono znaczy. Prymitywny nowotwór językowy ze slangu młodzieżowego. Naprawdę wierzysz, że On nienawidzi przedmiotu swoich opinii? Bez sensu. Równie dobrze można nienawidzić kotów, bo gryzą i drapią, gdyż taką mają naturę. Nienawiść prędzej wykończy emocjonalnie nienawistnika, niż adresata jego nienawiści, który się z takiej bezsilnej nienawiści po prostu wyśmieje.


    > Chodzi Ci o to, że powiedziała mi ze sama by nie weszła? A co Ty o tym sądzisz?



    Mam za mało danych, aby wyrobić sobie jakąś rzetelną opinię. Jeśli chciała Ci pomóc, zachowała się całkowicie nieprofesjonalnie, bo mogłeś to różnie odczytać, np. tak: Ja, Brzask, jestem lepsza, mądrzejsza od ciebie, bo ja bym nie weszła, a ty ciołku wszedłeś, więc masz już na wstępie z pokorą i bezkrytycznie odnosić się do moich rad. Albo tak - ona chce się dowartościować moim kosztem, pokazać, że ma dystans, którego ja w tym momencie nie miałem. Lub inaczej - ona jest za bardzo skoncentrowana na sobie, żeby mi pomóc, w końcu, cóż mnie obchodzi gdzie by weszła a gdzie nie, więc po co mi o tym mówi? Gdyby psychoterapeuta tak zapiał na pierwszej wizycie, miałby duże szanse zniszczyć więź terapeutyczną zanim by ona powstała. Możliwe też jest, że po prostu kłamała, żeby zrobić na Tobie dobre wrażenie. Jeśli - jak sugeruje Ovonel - sama jest borderem - tym łatwiej przychodzi jej kłamstwo. Z drugiej strony, jest chyba jak na bordera zbyt stabilna w swoich wypowiedziach. Chce pomagać, natomiast bordery raczej lubią brać niż dawać. Z drugiej strony odnoszę wrażenie, że ona się z tymi osobowościami bpd za bardzo identyfikuje, z ich wyimaginowaną najlepszą stroną. Tak, jakby chciała innych dyskutantów i samą siebie przekonać, że jest wiele warta i niewinna rozpadowi swojego związku. Wszystko zależy od tego, co było dalej. O ile dobrze pamiętam, chyba nakłaniała Cię, żebyś dał swojej borderce następną szansę. Stosując Twoją terminologię - "włażeniem z buciorami w Twoje życie" na pewno było żądanie, żebyś relacjonował jej, co się działo na Twojej terapii, pod groźbą wycofania swojej pomocy. A to już jest ordynarne wykorzystywanie i manipulacja człowiekiem, któremu deklarowała pomoc. No i tyle mojego gdybania.
    Ps. Dla mnie w ogóle prywatne kontakty z kimkolwiek z jakiegokolwiek forum, nawet z kociego, są nie do przyjęcia. Nigdy nie wiadomo, jaki świr siedzi po drugiej stronie monitora.




    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 13.01.19, 16:55
    "Oile dobrze pamiętam, chyba nakłaniała Cię, żebyś dał swojej borderce następną szansę."

    Nie. nic takiego nie miało miejsca.

    "Stosując Twoją terminologię - "włażeniem z buciorami w Twoje życie" na pewno było żądanie, żebyś relacjonował jej, co się działo na Twojej terapii, pod groźbą wycofania swojej pomocy""

    Nie, takie coś nie miało miejsca. Nigdy nie pisałem tutaj że coś takiego zrobił a, także nie wiem skąd to wzięłaś xD

    Ale zamknijmy może już temat brzaska.

    Natomiast co do ovonella no to on czesto pisze tutaj. zbyt ostro. No nie ma np. dowodów że o0 procent borderek zdradza
  • trust21 13.01.19, 16:56
    *90 procent borderek
  • leda16 14.01.19, 23:49
    trust21 napisał(a):
    Nie, takie coś nie miało miejsca. Nigdy nie pisałem tutaj że coś takiego zrobił
    > a, także nie wiem skąd to wzięłaś xD


    Z tego forum, ale nie jestem w stanie odkopać wątku w którym padło takie stwierdzenie. Może ktoś inny pisał. Pytałeś, więc przedstawiłam swoje przypuszczenia.


    > Natomiast co do ovonella no to on czesto pisze tutaj. zbyt ostro. No nie ma np.
    > dowodów że o0 procent borderek zdradza

    To dla Ciebie takie ważne?


    --
    www.pmiska.pl
  • trust21 16.01.19, 23:22
    ''Z tego forum, ale nie jestem w stanie odkopać wątku w którym padło takie stwierdzenie. Może ktoś inny pisał. ''

    Nie mogło paść takie stwierdzenie, bo nigdy coś takiego nie miało miejsca. Raz na tym forum pisałem o moim kontakcie z brzask i nic ta takiego nie napisałem. Przynajmniej ni z moje strony.

    ''To dla Ciebie takie ważne?'

    To nie chodzi o to co jest ważne a co nie. Chodzi o to, aby nie roznosić nieprawdziwych informacji, które są krzywdzące dla innych.
  • ovonell 17.01.19, 16:01
    Hmm... Tyle, że ja również pamiętam coś o tym, że jakieś ala próby wkręcenia Cię do "raportowania z terapii" od babci jednak były (a przynajmniej tak pisałeś kiedyś). Wybacz, nie chce mi się szukać w wątkach. :(
  • trust21 17.01.19, 16:33
    Już chyba wiem o co Wam chodzi. Pewnie o to, że brzask w pewnym momencie chciała by dać mojej terapeutce jej numer. tel.
  • ovonell 17.01.19, 17:28
    Być może. Tylko czy to było normalne? Nie zapaliła Ci się wtedy czerwona lampka? Na tyle, na ile znam branżę i środowisko, to terapeuta czy psycholog może wymieniać informację nt. swojego gościa z gabinetu co najwyżej z lekarzem lub lekarzem psychiatrą. Interwencje wewnętrzne ze strony rodziców, znajomych, rodzeństwa, współmałżonków, szefów z pracy, itp. są po prostu - pisząc dyplomatycznie - niewskazane, a - pisząc niedyplomatycznie - zwyczajnie szkodzą. To kolejny dowód na to, że babcia jest zwyczajną ignorantką w dziedzinie. :(
  • leda16 17.01.19, 18:39
    W związku z RODO i ostatnimi zmianami w Ustawie o Ochronie Zdrowia Psychicznego przepisy są znacznie bardziej restrykcyjne niż wówczas, gdy Ty prowadziłeś praktykę zawodową. Pacjent podpisuje oświadczenie, kto jest upoważniony do otrzymywania informacji o jego stanie zdrowia psychicznego, postępach leczenia i psychoterapii, podaje dane osobowe tej osoby, adres, i tylko ona, legitymując się dowodem osobistym może takie informacje uzyskać. Nawet podanie ich bez pisemnego upoważnienia matce czy ojcu pacjenta może skończyć się dla lekarza bądź psychologa wyrokiem karnym. Jeżeli pacjent poda swojego lekarza czy psychologa do sądu za świadka, mogą oni zeznawać wyłącznie wówczas, gdy ten sąd uprzednio zwolni ich z tajemnicy zawodowej a protokolantka to zapisze. Tak więc, gdyby nawet Trust podał Brzask (vre-sna, efce13) numer telefonu swojego psychoterapeuty, ten po prostu trzasnąłby słuchawką i tyle by się dowiedziała.

    --
    www.pmiska.pl
  • ovonell 17.01.19, 18:58
    Pełna zgoda. Tak samo było przed laty (nawet bez obecnego RODO).
    Co nie zmienia najważniejszego pytania: po co miałby być potrzebny dla Brzask, do cholery, numer telefonu do terapeuty (przepraszam) jakiegoś Forumowicza?
    Brzask, odpowiesz nam na to - jakże istotne - pytanie???
    Chciałaś opowiedzieć o cudownych uczuciach, które wyzwala u borderek widok motylka, czy co?
    Po cholerę Ci to było?
    Teraz właśnie masz pole do tego, żeby się wykazać.
  • trust21 17.01.19, 19:23
    Ja już pidalem i prosiłem aby zakończyć temat brzaska i moich kontaktów z nią. Więc do cholery to uszanować.
    Ovonell jeśli chcesz wiedzieć dlaczego brzask do mojej terapeutki to odpowiedz znajdziesz w jednym z wątków z lipca, w którym też pisałeś.
  • trust21 17.01.19, 19:38
    Natomiast drogi ovonellu żeby ułatwić ci sprawę , to ci napiszę czemu. Ponieważ napisałem jej, że wysłałem nasza korespondencję na temat mojej byłej i mojego związku do mojej terapeutki. I chciała coś prostować i tłumaczyć. Ale już teraz mogę powiedzieć że to był blef gdyż nic nie wysłałem.
  • ovonell 18.01.19, 00:04
    OK. Zamykamy temat.
  • border.szary 13.01.19, 02:43
    leda16 napisała:

    >
    > Poglądy szkodliwe dla kogokolwiek, wprowadzające w błąd? A któż Wam każ
    > e wierzyć w jak w świętą Ewangelię bądź Torę we wszystko, co Brzask czy inny ni
    > ck wypisuje? Każdy wchodzi tu na własną odpowiedzialność. Dla tych całkiem przy
    > głupiastych jest nawet ostrzeżenie, żeby nie traktować cudzych dyletanckich rad
    > jako diagnozy. Tymczasem na psychiatrycznych forach zdrowotnych istnieje jaki
    > eś irracjonalne oczekiwanie - wbrew celom (sensu stricto dyskusyjnym) dla jakic
    > h zostały stworzone - że one muszą być przedłużeniem gabinetu psychologicznego
    > i psychiatrycznego.

    Nie. Nie muszą być przedłużeniem.
    Ale:
    Każdy normalny, średnio inteligentny i średnio empatyczny człowiek, albo nick, szybko się zorientuje, że wszelkie zaburzenia afektu zaburzają też procesy poznawcze człowieka.
    Zaburzenia osobowości to nie tylko zachowanie, które odbiega od tzw. normy. To również nieprawidłowe postrzeganie i interpretowanie rzeczywistości.

    Więc skoro nick leda16 jest zdrowy i niezaburzony, w dodatku jest obdarzony inteligencją, wyobraźnią i zwykłą empatią, to rozumie, że czyjeś poglądy, wyrażone zgodnie z umocowaną w Konstytucji wolnością słowa, mogą być szkodliwe. Bo osoba chora lub/i zaburzona może cierpieć na trwały lub czasowy zanik myślenia krytycznego.

    Muszą uczyć, pomagać, wspierać różnych leniwych popaprańców
    > , którym nie chce się zwlec tyłka z fotela, poczekać w kolejce i zapłacić specj
    > aliście. Ovonell jest psychologiem? Nooo, to On powinien pisać dokładnie to, co
    > mówią psychologowie w swoich prywatnych gabinetach - nauczać, wspierać, pomaga
    > ć, być na bieżąco z wiedzą... Niech to robi za darmochę skoro frajer przyznał s
    > ię, kim jest. Nie chce? No to sypie się fala ordynarnych wyzwisk od tych rzekom
    > o cierpiących, wysoce wrażliwych, załamanych, chorych, itp.

    Ło joj .... aż fala ordynarnych wyzwisk na biednego misia....
    nicku ledo16, a cóż Cię tak porusza. To tylko nicki wyrażają swoje opinie. A że forma nieładna? Cóż, to nie jest forum literackie.

    > Człowiek rozumny, porad prawnych zasięga w zespole adwokackim, psychologicznych
    > u psychologa w realu, a konsultacji odnośnie leczenia, w gabinecie psychiatryc
    > znym. Inaczej to on a nie forum, ponosi odpowiedzialność za stosowanie się do
    > wypisywanych tam bałamutnych bredni. Ludzie leniwi, skąpi - tacy zawsze tracą.

    Ach, ten leń bez nóg.... Zamiast iść pieszo to doopę na wózku wozi...


    > > Ja myślę, że nie brzask sama wejdzie w taki ''niezwykły związek'' i niech
    > dodat
    > > kowo trafi na takiego bordera, który jest destrukcyjny, i niech ją przecz
    > ołga.
    > > To wtedy zobaczymy, co będzie gadać. Ale brzask sama mi powiedziała w tra
    > kcie n
    > > aszej pierwszej rozmowy telefonicznej, że ona nie weszłaby w relacje z os
    > obą z
    > > bpd. To tyle odnośnie tych ''niezwykłych związków''.
    >
    >
    > Widać ma więcej rozsądku niż Ty. A poza tym w wieku Brzask kobiety nie wchodzą
    > już w żadne nowe związki tylko są mężatkami, wdowami, rozwódkami bądź starymi
    > pannami.

    Wchodzą, wchodzą
    I w wieku brzask i starsze
    W normalne związki, w popaprane związki.
    Życie jest naprawdę bardzo bogate.
    Odejdź od klawiatury, rozejrzyj się wokół, bo piszesz jakbyś w trumnie od dziesięcioleci przebywała

  • leda16 13.01.19, 12:04
    border.szary napisał(a):
    Nie. Nie muszą być przedłużeniem.


    Jednak większość ma takie właśnie nastawienie i tego oczekuje.

    > Ale:
    > Każdy normalny, średnio inteligentny i średnio empatyczny człowiek, albo nick,
    > szybko się zorientuje, że wszelkie zaburzenia afektu zaburzają też procesy pozn
    > awcze człowieka.
    > Zaburzenia osobowości to nie tylko zachowanie, które odbiega od tzw. normy. To
    > również nieprawidłowe postrzeganie i interpretowanie rzeczywistości.


    I to jest ich problem postrzegania rzeczywistości, a nie forum.

    > Więc skoro nick leda16 jest zdrowy i niezaburzony, w dodatku jest obdarzony int
    > eligencją, wyobraźnią i zwykłą empatią, to rozumie, że czyjeś poglądy, wyrażone
    > zgodnie z umocowaną w Konstytucji wolnością słowa, mogą być szkodliwe. Bo osob
    > a chora lub/i zaburzona może cierpieć na trwały lub czasowy zanik myślenia kryt
    > ycznego.


    Jeśli te osoby uważają, że jakieś forum dyskusyjne, Fb, Twitter, itp. im szkodzi, to niech go unikają. Inaczej wchodzą tam na własną odpowiedzialność. Proste? Moja i pozostałych Dyskutantów inteligencja, empatia, zdrowie psychiczne i wyobraźnia nic tu nie mają do rzeczy.




    > nicku ledo16, a cóż Cię tak porusza. To tylko nicki wyrażają swoje opinie. A że
    > forma nieładna? Cóż, to nie jest forum literackie.


    Nieprawda. Wyzwiska, insynuacje, zniewagi, kierowane do poszczególnych nicków w miejsce rzeczowych argumentów, nie są opiniami.



    > Odejdź od klawiatury, rozejrzyj się wokół,



    O widzisz Border, to jest właśnie tryb rozkazujący. Na przyszłość napisz - lepiej odejść od klawiatury, niż klepać głupoty :)





    --
    www.pmiska.pl
  • border.szary 15.01.19, 01:38
    leda16 napisała:

    > Jeśli te osoby uważają, że jakieś forum dyskusyjne, Fb, Twitter, itp. im szkodz
    > i, to niech go unikają. Inaczej wchodzą tam na własną odpowiedzialność. Proste?

    Napiszę tak: formalnie masz rację. Masz prawo głosić swoje poglądy. Nawet mając w odwłoku, jaki to może mieć skutek. Możesz uważać, że za swoje decyzje każdy odpowiada tylko i wyłącznie on sam.
    Co zrobisz, jak się zachowasz, czy w ogóle weźmiesz pod uwagę stan emocjonalny/intelektualny rozmówcy - to już tylko kwestia twojej wrażliwości, poczucia odpowiedzialności za innych i - ostatecznie - twojego wyboru.

    > O widzisz Border, to jest właśnie tryb rozkazujący. Na przyszłość napisz - lep
    > iej odejść od klawiatury, niż klepać głupoty :)

    Na moje oko lepiej by wyglądała forma: o widzisz Borderze
  • brz_a_sk 16.01.19, 22:54
    border.szary napisał(a):
    > ... Na moje oko lepiej by wyglądała forma: o widzisz Borderze <

    6+


  • leda16 17.01.19, 18:50
    Nawet się z tym zgodzę. Brzmi bardziej ciepło i życzliwie. Natomiast nicki, tak jak nazwiska, mogą się odmieniać bądź nie, zwłaszcza w formie żeńskiej. Można też było napisać Borderko, co ma raczej wydźwięk protekcjonalny i niestety stygmatyzujący jak np. Psychopatko. W końcu sama sobie taki nick wybrała. Wobec mojego niektórzy mieli skojarzenia kopulacji z łabędziem i pisali "ledo przez łabędzia dymana" aż im admin kasował wpisy :)

    --
    www.pmiska.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.