Dodaj do ulubionych

Gratulacje!!!

15.10.10, 09:10
Chciałem pogratulować członkom naszej wspólnoty wspaniałej 8% frekwencji na zebraniu wspólnoty. Tylko nie płaczcie później, że z powodu dużych kosztów musicie dopłacać w rozliczeniu rocznym i że oni znowu Wam podnieśli czynsz. A co myślicie o wymianie podzielników ciepła na liczniki ciepła? Czy stać nas teraz na takie koszty?
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • lyssy123 15.10.10, 10:00
    A ja przede wszystkim chciałbym pogratulować części mieszkańców za poddawanie pod dyskusję (lub raczej nic niewnoszący monolog) spraw, które w 75% były pozbawione sensu. Nie wiem czy tylko ja, ale uważam, że conajmniej 60% czasu zostało zmarnowane na durne rozmowy, krzyki i propozycje...
    Ludzie, czy w końcu te zebrania zaczną czemuś służyć? Czy zaczniecie w końcu zabierać głlos po to, aby powiedzieć cos konstruktywnego?
  • rypioze 15.10.10, 13:17
    Byłem na wszystkich zebraniach i czekłem,że może to następne będzie inne.Przychodzą te same osoby,krzyczą też ci sami przedstawiciele wagi ciężkiej i jeden średniej.To zebranie było dla mnie ostatnim.Nie pomoże przesuwanie godziny rozpoczęcia nawet na 22-gą.Jedyna nadzieja w energicznej pani zarządzającej,że weżmie za twarz niepłacących.
  • lyssy123 15.10.10, 13:57
    Dokładnie tak samo myślę. Nowa zarządzajaca wydaje się być kobietą z "jajami" - takie przynajmniej sprawia wrażenie - i mam nadzieję, że w końcu zajmie się tematem dużo lepiej, niż p. Chrost. Z kolei postawa wiekszości zabierających głos (lub raczej krzyczących) powinna być powodem do wstydu: mówienie nie na temat, mijanie sie z prawdą, krytykowanie, niesłuchanie, nierozumienie, śmiechy pod nosem, ZAROZUMIAŁOŚĆ, itp. było doprawdy żałosnym spektaklem...
    Już się nie dziwię, że większość ludzi ma te zebrania w dupie - po co na nie przychodzić, skoro mieszkańcy nie pozwalają na lulturalne i rzeczowe prowadzenie spotkania? Ja generalnie czułem się zażenowany poziomem zachowania mieszkańców
  • sas101 15.10.10, 15:48
    Mijanie się z prawdą zabierających głos na zebraniu, krytykowanie i niezrozumienie - poproszę lyssy o konkretne przykłady.

    Czy nieprawdą jest że ochrona niewiele robi???
    Czy nieprawdą jest że osiedle jest zastawione przez samochody???
    Czy nieprawdą jest że lepiej aby sklep był na zewnątrz osiedla na wolnych terenach których nie brakuje???
    Czy nieprawdą jest że 11-12 tys. za malowanie oznaczeń miejsc parkingowych to kwota z sufitu???


    itd...
  • rypioze 15.10.10, 16:30
    Co może ochrona,co może policja jeśli zmieniono prawo drogowe ale zapomniano o ustanowieniu nowych znaków?Podobno będą w listopadzie.Prawdą jest,że do malowania oznaczeń miejsc parkingowych potrzebne są: czysta,sucha nawierzchnia,b.dobra farba,szablony i sensowni ludzie.Czy ten "oferent" to przemyślał?Ja mogę to zrobić za 3,500 zł.Kupię pędzel,białą jakąś farbę i ręcznie wymaluję te oznaczenia.Tylko czy to będzie miało jakiś sens?O sklepie już żeśmy kiedyś zadecydowali.Czy to te same osoby nie dają za wygrane?Niektórzy próbują te sprawy załatwiać krzykiem i puszczanie na żywioł tłumu.To wychodziło na początku,gdy zebrania były przed blokiem."Załatwili" wtedy administratora zanim chłopina zaczął coś robić.
  • sas101 15.10.10, 17:48
    Co może ochrona??? Co może Policja???

    Przed wjazdem na nasze osiedle nie ma znaku "droga wewnętrzna", więc nowe znaki nie są tutaj do niczego potrzebne. Jest znak "strefa zamieszkania"!!!

    Co do strefy zamieszkania polecam link poniżej, gdzie wyrażnie jest przedstwione że w obszarze "strefy zamieszkania" parkowanie poza miejscami wyznaczonymi JEST ZABRONIONE!
    Drogi wewnętrznej u nas nie ma, wynika to z postawionego przy wjeżdzie znaku D-40, a nie D-46!.

    www.v10.pl/prawo/Przepisy,obowiazujace,w,strefie,zamieszkania,263.html
    A więc może i Policja, i Straż Miejska i ochrona bo to ona powinna powidamiać stosowne służby. Za to płacimy i to niemało.

    Co do oznaczeń miejsc postojowych, jesli to dobrze zrobisz za 3500 to prosze bardzo.
  • rypioze 15.10.10, 20:52
    Pop swoje,chłop swoje.Amen.
  • sas101 16.10.10, 15:42
    Że niby co??? Nie mam racji??? Kodeks drogowy mówi wyraźnie co jest co
  • rypioze 16.10.10, 16:52
    Nie wiesz,że kodeks drogowy był niedawno zmianiony i będą dwa nowe znakibig_grin-52i D-53 ?Na te właśnie znaki czekamy,wtedy policja i straż miejska będą mogły interweniować na drogach prywatnych.Pozdrowienia.
  • sas101 16.10.10, 18:04
    Te znaki dotyczą "drogi wewnętrznej" znak D-46 a nie tak jak jest u nas czyli "terenu zamieszkania" znak D-40
  • rypioze 17.10.10, 09:43
    Widzę,że "szkoda czasu i atłasu".Spróbuj wezwać policję do żle zaparkowanego na osiedlu pojazdu,wytłumaczą Ci.
  • sas101 17.10.10, 19:30
    A wzywałaś?
  • rypioze 17.10.10, 22:16
    Ja wiem co powiedzą,bo było to wałkowane na tym forum,w prasie i TV.Dlatego zmieniono przepisy i ustanowiono nowe znaki.Teraz to już naprawdę amen.Radzę co nieco czytać i oglądać.
  • sas101 18.10.10, 19:01
    I tak pisz człowieku że przy wjeździe na nasze osiedle stoi znak D-40 a nie D-46 co oznacza że nie ma tutaj drogi wewnętrznej.

    Polecam jeszcze raz interpretację prawną dla znaku D-40.

    www.v10.pl/prawo/Przepisy,obowiazujace,w,strefie,zamieszkania,263.html
  • lyssy123 15.10.10, 20:21
    Nie łap mnie za słówka, bo to prowadzi jedynie do tego, co miałem okazję zaobserwować z zażenowaniem na wczorajszym spotkaniu... Ja zgadzam się z opinią, że ochrona niewiele robi i tak naprawdę do otwierania szlabanu prawie każdemu wystarczyłby zwykły cieć. Zgadzam sie z opinią, że na osiedlu dużo ludzi parkuje jak cymbały zastawiając chodniki i uniemożliwiając korzystanie z chodników i alejek. Zgadzam sie też z faktem, ze cena za malowanie jest wzięta z nie wiadomo czego.
    Ale:
    1. zarządzajaca powiedziała, że ma pomysł taki, aby umieścić sklep na naszym terenie, ale z wejściem z zewnątrz kładką "przerzuconą" przez rów - a za chwilę "Pan z donośnym głosem" mówi, że mieszkańcy nie będą chcieli sklepu wewnątrz, bo na osiedle będzie mógł wejść każdy obcy... no on przecież nawet tej kobieciny nie wysłuchał - wyraźnie mówiła o wejściu z zewnątrz
    2. kolejny raz słyszę skargi, że deweloper "obiecał" w 2006 roku, że na osiedlu będzie sklep w miejscu dzisiejszego placu zabaw - no jak to się ma do tego, co "Pan z donośnym głosem" mówi o absolutnym braku zgody na takowy
    3. po grzyba kolejny raz mówi się o tych śmiesznych wiatach na wózki - przecież nikt nie zgodzi się na budowę ohydnych blaszaków
    4. "Pan z donośnym głosem" chce pomalować miejsca parkingowe za 8.500zł - ciekawi mnie tylko jaki zakres prac objął swoją ofertą?
    5. znów zapytano o kamery i monitoring... - a przecież sami zaprotestowaliśmy przeciw jego budowie
    6. zarząd mówi o ponad 400 zadłużonych mieszkaniach powołując sie na przyniesione zestawienie, a kilka osób "buczy" i wyśmiewa ten fakt zarzucając kłamstwo bez spojrzenia w te dane
    No i kilka smaczków mających na celu chyba jedynie to, aby coś powiedzieć, np: pomysł z ksiażeczkami opłat, siłownią, zadawanie strażakowi pytań o piwnice, pytania o to czy ktoś zna p. Panabażysa, itp.
    I tak mógłbym wymieniać - ale jedno jest pewne - postawa części mieszkańców dalece odbiegała od poziomu, jaki winien być prezentowany na tego typu spotkaniach. Przerywanie czyjejś wypowiedzi, przekrzykiwanie, buczenie, oklaski, komentarze, itp. to oznaki kultury? Ludzie, to przecież nie sejm i nie czasy Samoobrony.
    Po raz pierwszy czułem się na zebraniu zażenowany tym, że mieszkam na Victorii wśród takich krzykaczy, którzy tak naprawdę chyba niczego nie chcieli załatwić. I dzięki tej postawie na zebrania będzie przychodziło coraz mniej ludzi... Doprawdy, żałosne to było przedstawienie...
  • lyssy123 15.10.10, 20:48
    A już wisienką na torcie był moment, kiedy zarzadzajaca "chwaliła się" obniżeniem kosztów poprzez zmianę dostawców usług za wywóz śmieci, sprzątanie i ochronę, a Pani z końca sali zapytała, czy ktoś bytał mieszkańców o akceptację tej zmiany? No sorry, "osohozi"?
  • jac3k27 15.10.10, 21:40
    A swoja drogą, skoro to takie żenujące i tyle sprawia kłopotu zarządcy to, czemu tak sie kurczowo trzyma tej Victorii, bo chyba nie chodzi o te marne 19341,00 miesięcznie i 232100,00 rocznie, jakie ma z tytułu zarządzania tą wspólnotą? Na pewno tam są sami filantropi i samarytanie. Nowa pani administrator raz mówiła, że nie przeczytała dokładnie protokołu z poprzedniego zebrania a innym razem z kolei mówiła o sprawach poruszanych na poprzednim zebraniu, np. malowanie nr na parkingach, jakoś dziwnie tego się doczytałasmile JWC tak się ustawiło, że już nigdy nie pozbędziemy sie tego zarządcy, a oni mają tam tyle wspólnot, takich jak nasze, że pomału juz nad tym nie panuja i wszystko robią "po łebkach".
    A co do tonu prowadzenia zebrania przez nową Panią, to wybacz lyssy123, ona chiała nas potraktować jak głupków z wodogłowiem, którzy mają tylko siedzieć cicho i głosować tak jak im się karze.
  • lyssy123 15.10.10, 23:09
    jac3k27 napisał:

    > A swoja drogą, skoro to takie żenujące i tyle sprawia kłopotu zarządcy to, czem
    > u tak sie kurczowo trzyma tej Victorii, bo chyba nie chodzi o te marne 19341,00
    > miesięcznie i 232100,00 rocznie, jakie ma z tytułu zarządzania tą wspólnotą? N
    > a pewno tam są sami filantropi i samarytanie.

    O ile sie nie mylę, to mieszkańcy nie są zainteresowani odwołaniem zarządu JWC - czy może sie mylę? A skoro mieszkańcy nie chcą zmian, to z jakiego powodu JWC ma rezygnować z łatwiutkiej kasy? Ty byś sam odpuścił 20kzł miesięcznie?


    > Nowa pani administrator raz mówił
    > a, że nie przeczytała dokładnie protokołu z poprzedniego zebrania a innym razem
    > z kolei mówiła o sprawach poruszanych na poprzednim zebraniu, np. malowanie nr
    > na parkingach, jakoś dziwnie tego się doczytałasmile JWC tak się ustawiło, że już
    > nigdy nie pozbędziemy sie tego zarządcy, a oni mają tam tyle wspólnot, takich
    > jak nasze, że pomału juz nad tym nie panuja i wszystko robią "po łebkach".

    A po co mają się starać, skoro my nie chcemy zmian?


    > A co do tonu prowadzenia zebrania przez nową Panią, to wybacz lyssy123, ona chi
    > ała nas potraktować jak głupków z wodogłowiem, którzy mają tylko siedzieć cicho
    > i głosować tak jak im się karze.

    Moze coś przeoczyłem (sorry, momentami przysypiałem), ale to chyba ta Pani została wybrana przez wszystkich zebranych przewodniczącą zebrania i to ona miała prawo prowadzić zebranie z sposób jej odpowiadajacy - następnym razem nalezy zaproponować np. "Pana z donośnym głosem"... No i na co mieliśmy głosować, skoro nie było odpowiedniej ilości udziałowców?
  • asiabeti 15.10.10, 22:35
    lyssy123 napisał:

    > A już wisienką na torcie był moment, kiedy zarzadzajaca "chwaliła się" obniżeni
    > em kosztów poprzez zmianę dostawców usług za wywóz śmieci, sprzątanie i ochronę
    > , a Pani z końca sali zapytała, czy ktoś bytał mieszkańców o akceptację tej zmi
    > any? No sorry, "osohozi"?


    Pani zarządzająca naszą wspólnotą mówiła wcześniej o tym, że nie podejmują decyzji związanych z wydawaniem naszych pieniędzy bez porozumienia z nami i bez naszej czyli wspólnoty zgody. Ale bez naszej zgody i wiedzy zmienili firmę sprzątającą, wywożącą śmieci. Oczywiście zrobili to z korzyścią dla nas ale chodzi o sam fakt zmiany bez naszej wiedzy co jest sprzeczne z tym co mowiła wcześniej. I właśnie o to chodzi.
    --
    Asia mama Kubusia (Taussig-bing)
  • lyssy123 15.10.10, 23:39
    Ja to widzę (i rozumiem) inaczej: Zarząd ma nas pytać o NOWE inwestycje (np. boisko, malowanie parkingu, nowy parking) związane z wydawaniem DODATKOWEJ puli naszych pieniędzy. Jeśli natomiast zajmuje się ograniczeniem JUŻ ponoszonych kosztów to takiej zgody mieć (przynajmniej mojej) nie musi.

    Ale mi jest już i tak wszystko jedno - kolejne zebranie pokazało, że wśród mieszkańców nie ma woli zmian a samo zebranie służy jedynie wykrzyczeniu przez kilka osób swoich żali...
  • ludwik-lues 16.10.10, 08:37
    Przepraszam jakie obniżenie kosztów ??? , koszty sprzątania wzrosły a mój całkowity czynsz podrożał o 10 złotych miesięcznie, i to już od maja o czym dowiedziałem sie w październiku
  • komornik2010 16.10.10, 05:08
    A co myślicie o wymianie podzielników ciepła na liczniki ciepła?

    Jaka jest różnica, czy to dotyczy naliczania kosztów ???? pytam, bo nie znam tematu.
  • jac3k27 16.10.10, 08:17
    Róznica jest taka, że na liczniku ciepła widać kto ile zużył ciepła w GJ albo KW i nie potrzeba zadnych współczynników, skomplikowanych przeliczeń itp. Rozliczenie wtedy jest proste. Całość kosztów wspólnoty za ciepło dzielimy przez całe zużycie ciepła (suma zużycia wszystkich mierników) i mamy cenę jednostkową. Cenę jednostkową mnożymy przez ilość zuzytych jednostek w mieszkaniu, porównujemy z zaliczką i mamy ciepło rozliczone. Takie rozliczenie robi wtedy u siebie zarządca swoim programem księgowym i nie musi tego robić jakaś firma z zewnątrz, która przeciez nie robi tego za friko.
  • iszak 18.10.10, 08:20
    Nie chcieliscie sami Zarządzać Osiedlem to sie teraz męczcie i płaczcie..Był moment ze moglismy przejąć kontrole nad osiedlem ,mielismy prawie 50 % głosów na zebraniu to wszyscy byli z tego niezadowoleni,ze JW lepsze.To teraz macie podwyzki i same problemy i narzekania.OBY TAK DALEJ,to Wspólnota ogłosi niedługo bankructwo !!!!!
  • rypioze 18.10.10, 16:10
    Miałeś widzenie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka