Dodaj do ulubionych

Nowe inwestycje na osiedlu ?

06.08.12, 12:47
Co się dzieje w sprawie nowej bramy przy II wjeździe. Nie ma tam ochrony, wchodzi kto chce , bo wszyscy święci wiedzą jak otworzyć furtkę, a można przecież pod szlabanem wejść. Z tego powodu mamy duże oszczędności , bo ochrona ma mniej pracowników. Obiecano nam , że brama będzie założona bardzo szybko. Jest to dla nas sprawa naprawdę bardzo istotna.
Cz my mieszkańcy bloku 77 mamy przestać płacić na ochronę ?!!! Czujemy się oszukani.
Na zebraniach opowiada się o zakładaniu nowej zieleni, boiskach..Czy to nie potrzebuje naszego przegłosowania ?A współdecyduje o tym człowiek, który podobno jest reprezentantem mieszkańców osiedla. Tylko kto go wybrał ?!!
Pieniądze zaoszczędzone są - żądamy więc bramy . NIC O NAS BEZ NAS !!!
Obserwuj wątek
    • kr.opek Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 13:20
      to juz nawet nie chodzi tylko o blok 77 - równie dobrze "zagrożeni" mogą czuc się mieszkańcy 61 i 63 - dla załodziei i bandytów odległość od bramy poza plac zabaw to żadna odległość.
      Znalleźli sie ponoć ludzie, którzy nam, czyli mieszkańcom bloku 77, nie będą fundować bramy.
      Więc o czym tu mówić, skoro wszyscy poza 77 są bezpieczni, ehh szkoda słów.
      • aikradz Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 13:33
        Kiedy nam nie potrzeba fundować bramy, bo płacimy za ochronę , a ochroniarzy w budce nie ma. Czyli zaoszczędziliśmy nie tylko na jedną ale nawet na 2 bramy. Pani dyrektor Boguszewska na zebraniu obiecała szybko założyć nam bramę.
        Do naszej młodzieży i dzieciaków przychodzą "goście" właśnie z tej drugiej strony, rozrabiają na placu zabaw, pourywane są klamki przy drzwiach wejściowych na klatkę. Nikt im w tym nie przeszkadza, panowie ochroniarze nawet nie mają o tym pojęcia.
        Drodzy mieszkańcy osiedla przychodźcie na zebrania, bo nas JWC lekceważy. Płacimy i wymagamy !!!!
        • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 14:21
          Pierwsze: ochrona,firma ogrodnicz,firma sprzątająca były najlepsze.Żadano tańszych.Mamy tańsze.Trawniki skoszone byle jak.Nie dosiewa sie i pełno łysych miejsc.Nasadzenia powypadały ale nie pomyślano o uzupełnieniu.Ochrony praktycznie nie ma.Nawet nie wypatrzyli plantacji marihuany w jednym z ogródków (a może to jednak oni,to przepraszam).Ciekawe który blok "uszczęśliwią boiskiem."Pani sprzątająca klatki jest super,ale tylko ona.Brama II nie tyczy tylko bloku 77,tędy wychodzą na przystanek i spacer z pieskami mieszkańcy większości bloków.
          • aikradz Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 14:57
            No właśnie, czyli zgadzamy się jak dotąd, że ochrony brak. Nowa brama z furtką jest potrzebna.
            Chcemy czuć się bezpieczni, jeżeli za to płacimy !!!A boisko pod blokiem to niech pani zarządca Andrzejczyk zrobi sobie tam gdzie mieszka i słucha hałasu.My dokładamy się do placu zabaw mimo , że niektórzy z nas nie mają małych dzieci, teraz doszłoby boisko. A skąd weźmiemy pieniądze na grubsze remonty np.dachu czy elewacji ?Jeżeli wydamy na takie zachcianki ?
            Piszmy co nam się nie podoba , będzie o co walczyć na zebraniach.
            A tak naprawdę to JWC powinno zabiegać o nas i dbać , bez naszych interwencji .
            To jest jakieś szaleństwo, żebyśmy byli traktowani jak intruzi.
              • osiedlanin Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 18:55
                Owszem można i akurat ja bym to olał, zamknąć okno i już, myślę że akurat ludzie z małymi dziećmi i starsi najbardziej by na tym ucierpieli, w przeciwieństwie do niektórych nie cieszę się z tego że komuś jest gorzej i nie wylewam żółci na forum (bo tak najłatwiej). Jeśli w ten sposób chcesz się dowiedzieć w którym bloku mieszkam to wystarczyło zapytać, chociaż już po tych wszystkich postach to raczej będę unikał odpowiedzi bo jeszcze na samochód będziesz pluł albo krzyż mi postawisz przed ogródkiem, bo raczej na taki moherowy odwet mogę liczyć, no przepraszam jeszcze od debili zwyzywać... Czy Ty człowieku nie potrafisz przyjąć do wiadomości że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty? Nie masz bliższej rodziny żeby od debili wyzywać? to przed lustro i tam jakiegoś bliskiego sobie znajdziesz...
                • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 21:47
                  Wypierałeś się tego koszenia na innym wpisie.Nazwałem debilkiem właśnie tego kosyniera.Debilek - to tak pieszczotliwie.Ty walisz po Debilach,moherach i krzyżach.Żal mi ciebie bo jesteś bardzo pokrzywdzony przez los.Może to powoduje taką agresję?Ty nie musisz patrzeć w lustro.
                  • osiedlanin Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 21:53
                    Wypierałem się tego że mi zwracałeś uwagę, bo to prawda, kosić jednak też nie kosiłem lecz nie z przekonań lecz z czystego lenistwa bo to dobry dzień żeby odpocząć, w lustro akurat mogę spojrzeć spokojnie, poza tym zarzekałeś się że nie będziesz już pisał na tym forum, zresztą... nie chce mi się z Tobą gadać... dłubanie w nosie jest ciekawsze...
          • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 16:26
            przepraszam ale tą plantację marihuany to muszę skomentować bo prawie pękłam ze śmiechu. Ponoć kilka krzaków i cały Radzymin - jak zwykle - się z nas śmieje zwłaszcza Misiaczki. Jakiś idiota (oczywiście jeden z nas drodzy sąsiedzi, wiem wiem wstyd i hańba) zrobił donos daleki od rzeczywistości, była ponoć akcja z fajerkami a wystarczyła wizyta dzielnicowego...
            Już pomijając fakt, że znowu wychodzimy na lokalnych debili to szkoda publicznych pieniędzy, które możnaby przeznaczyć na coś pożytecznego społecznie.
            • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 09.08.12, 19:58
              Ty pękasz ze śmiechu,ale rodzicom nastolatków nie jest do śmiechu.To było kilkanaście sporych podobno krzaków,które wywoził duży samochód dostawczy.Gdzieś czytałem,że już z dziesięciu krzaków można mieć zupełnie przyzwoity dochód.Radzymin nie pęka ze śmiechu,Radzymin jest zaniepokojony,że tak łatwo,w pzyblokowym ogródku,na oczach setek osób i ochrony można coś takiego uprawiać.
              • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 10.08.12, 10:04
                No tak - Ty zawsze wszystko wiesz najlepiej... szkoda słów.
                To, że się z nas w sensie OV śmieją to nie moja opinia tylko stan faktyczny. Akcja na OV została wyśmiana z powodu jak już napisałam.
                Rypioze - zapisz się może do PiS-u i będziesz się realizował w bliskich kręgach kulturowych i ideologicznych. Twoje wypowiedzi na bliskie PiS-owskim poglądom mi wyglądają. Zero wyobraźni ani szerszej perspektywy...
                • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 10.08.12, 16:39
                  Tak wiem,to było kilkanaście krzaków konopi.Jeśli to powoduje śmiech,to tylko wśród takich mądrali jak Ty.Ja twojego PO nie ruszałem bo nie bije się leżącego.O tych od tyłu już nie wspomnę.Z nimi jest szersza wyobrażnia i perspektywy.Szczególnie dla młodych.25% bezrobocie wśród młodych do 30 roku życia.Ten Twój idol w młodości jarał i chyba dlatego tak wszystko knoci.
                  • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 10.08.12, 21:14
                    w chwili obecnej nie popieram żadnej opcji politycznej ... ale zdecydowanie daleko mi do ludzi stwierdzających "i nikt nam nie wmówi, że białe jest białe a czarne jest czarne" bo to się rozumie samo przez się ...
                    a co do używek - wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba z głową ...
                    Co oczywiście nie zmienia faktu, że prawo należy szanować.
                    Jeżeli nie zrozumiałeś/łaś mojej wypowiedzi to spieszę z wyjaśnieniem (starłam się prosto napisać ale widocznie jednak nie prostacko..) Nie chodziło mi o sam fakt, że policja zarekwirowała krzaki, ale że przez głupotę mieszkańca ściągnięto masę ludzi, a wystarczyłyby mniejsze zasoby ludzkie. Tym sposobem naciągnięto nas podatników na koszty, których nie było potrzeby ponosić. Zastanawiający jest tok rozumowania ludzi, którzy wywołują takie akcje. Nie do ogarnięcia ...
                      • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 12.08.12, 23:11
                        no wiesz jeśli ktoś "z głowy" mówi od rzeczy a do rzeczy tylko "z kartki" to żal mi tej osoby.
                        Jeśli do tego nie zna słów hymnu swojego państwa... Niektórzy ludzie mają wielki dar do kompromitowania siebie, co na swój sposób jest zabawne, o ile nie mają władzy.
                        • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 13.08.12, 09:39
                          Dziwnym trafem mój wpis został okrojony.Było tam o bulu i nadzieji oraz czytaniu trzech zdań z kartki.Wraca Mysia 2 ?J.Kaczyński NIGDYnie czyta z kartki.Chyba,że dokument.Ten podobno idol Polaków ma władzę,a kompromituje się prawie co dnia.Też to Cię bawi?Nawet w dokumentach innego państwa?
                              • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 13.08.12, 17:17
                                przepraszam za wątek polityczny - to rzeczywiście nieodpowiednie miejsce ..
                                Jest taka jedna opcja, która wyjątkowe emocje wzbudza (niekoniecznie pozytywne) choć zaiste
                                wystarczą mi nic niewnoszące dysputy z padre dla którego Dżej Kej jest jak mistrz Yoda ..
                                Wątek zamknięty...
                                    • osiedlanin Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 14.08.12, 22:47
                                      Oj słusznie mama prawiła i nie słuchałem, odezwać się i od razu smród na tydzień... Już się pytałem czy Ty nie masz co robić tylko wszystkich błotem obrzucać, po..iło już się totalnie w tej głowinie, nie wszystko jest do Ciebie pisane, pępek świata się znalazł i zawsze wszyscy do niego piją, weź że Ty się za coś konstruktywnego za tworzenie zarządu na przykład albo zbieranie podpisów, za cokolwiek a nie tylko lanie wody i użalanie się nad sobą jak to Ci źle bo ktoś trawnik kosił rok temu.
                                      • rypioze Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 15.08.12, 16:34
                                        Tak kosiłeś trawnik 15.08.2011,na zwróconą uwagę bluznąłeś z dwururki.Gdy się przybywa z bliska,czy z daleka,warto poznać miejscowe zwyczaje i święta chociaż państwowe.Jednak pomogło bo dzisiaj,jak dotąd siedzisz cicho.Dziękuję.
                                        • osiedlanin Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 15.08.12, 19:58
                                          No właśnie nie kosiłem, gdybym miał bliżej do Ciebie to pewnie dzisiaj bym skosiłsmile ale nie ważne i tak masz swój świat i usłyszysz to co Ci pasuje czyli niewiele. Tym akcentem kończę tę faktycznie żałosną dysputę, jeśli masz jeszcze jakiś problem to zapraszam osobiście, wyjaśnimy sobie wszystko kto, co, komu i skąd pochodzi nie męcząc innych.
      • reniavictoria Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 06.08.12, 22:34
        Dawno się już tak nie uśmiałam wink
        Kierując się Twoim tokiem rozumowania - wchodzi złodziej na osiedle bramą nr 2, tam gdzie nie ma ochrony i tylko z tego powodu jego terytorium kradzieży jest ograniczona wink
        Troszkę się zastanów nad tym co piszesz, albo zwyczajnie wejdź za mną furtką, przy bramie nr 1, ja ją otworzę i nie zamknę Ci jej przed nosem, bo nie mam zielonego pojęcia czy jesteś mieszkańcem, czy złodziejem, ochrona będzie patrzyła i też nie będzie wiedziała czy jesteś mieszkańcem czy nie.
        Mam propozycję za każdym razem kiedy będziemy wchodzili na osiedle przedstawiajmy ochronie akt notarialny, a może niech zdejmują odciski palców.
        Prawda jest taka, kup dom, postaw płot, wypuść na podwórko agresywnego amstafa. Nie da się zapewnić 100% bezpieczeństwa, jeśli nie jesteś indywidualnym właścicielem, no chyba sobie zdawałeś z tego sprawę kupując mieszkanie w bloku wink
        • aikradz Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 07:23
          Poruszyłem problem bramy , a tematem przewodnim stało się koszenie trawy i kłótnie.
          Przecież to nie o to chodzi , żeby żreć się tak tak jak ci w rządzie.
          A wracając do ostatniego wpisu reniavictorii to w takim razie po co ta ochrona , parkan ? Otwórzmy klatki , nasze drzwi wejściowe i liczmy na to , że nas nie okradną. Jeżeli za coś płacę to wymagam !!! Za sprzątanie płacimy i jest czysto, to chyba logiczne ,że czegoś oczekujemy.
          • reniavictoria Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 20:59
            To się nie kłóćmy jak w rządzie, również Ty tego nie rób wink
            Płacę za sprzątanie wink a jak wychodzę lub wchodzę w sobotę, niedzielę, lub późnym wieczorem w tygodniu, to wcale nie jest tak czysto, poza tym te małe okienka na klatkach schodowych są brudne, drzwi wejściowe również, więc proszę Cię, nie wpieraj mi że jest czysto wink umyta podłoga, wymiana worków ze śmieciami to jeszcze nie porządek.... czemu to poruszyłam? Płacę za sprzątanie, a jak założę białe rękawiczki i przelecę tu i tam to się ubrudzę wink Nie czepiaj się człowieku głupot, jeśli chodzi o ochronę, bo odkąd pamiętam to najlepiej tu się sprawdza, a za kwotę 1,01 z m2 nie wymagaj by stała przy Twoich drzwiach wink a jeśli brama nr 2 będzie inna, bardziej według Ciebie bezpieczna, poczujesz się lepiej? nawet mając świadomość, że ewentualny złodziej może wejść bramą nr 1? Według mnie to bez sensu, wyrzucenie pieniędzy w błoto, no ale gdzie mi do Ciebie wink
    • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 09:52
      Proponuję zgłosić się do JWC a nie pisać posty na forum.
      Kilka lat temu chcieliśmy przejąć zarząd. Grupa mieszkańców dość aktywnie agitowała na rzecz organizacji wspólnoty mieszkaniowej pod naszą kontrolą i wybranym przez nas zarządem i administratorem. Nie było woli mieszkańców, żeby to pociągnąć bo tłumaczenie było, że JWC zna się na rzeczy więc o co teraz krzyk.
      JWC "zna się na rzeczy" i sprawnie działa, aby mieć pieniądze na posiadłości Pana JW plus inne inwestycje. Wiadomo kto ponosi koszty, ale dla mieszkańców OV - większości - to jest do przełknięcia. Wobec czego musimy się liczyć z tym, że wiele z tego co zapowiedział nasz drogi zarządca nie będzie zrobione plus ewentualnie zostanie zrobione inaczej (niestety niekoniecznie lepiej). A jako, że żyjemy w grupie to pozostaje nam dostosować się do decyzji większości.
      • aikradz Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 10:08
        W kontakcie to ja jestem, ale 1 osoba niewiele może zdziałać. Dlatego zachęcam do wspólnego działania. Może, gdy skończy się czas urlopów to więcej mieszkańców będzie można przekonać, że warto dbać o swoje sprawy. Panie to takie jednoosobowe interwencje "olewają".
        A forum powstało po to , żeby pisać co nam się podoba lub nie.
        Decyzji większości nie ma , są decyzje JWC .
        Informuję ,że ja jestem za zmianą zarządu na nasz własny.
        Pozdrawiam
      • wagabunda22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 10:32
        Żal jest czytać Forum OV. Mija 6 lat od oddania osiedla do użytkowania. Dużo osób mieszka na osiedlu nawet dłużej. A na Forum nic się nie zmienia. Zaczyna się wątek, który nieraz okazuje się wart uwagi i podjęcia działań, a za chwilę jest wątkiem do kłótni i wymiany epitetów.
        Ta chęć do kłótni i wymiany wyzwisk (może wynika z jakiś zawiści) jest przyczyną naszego (wspólnoty) braku organizacji, na czym "żeruje" JWC.
        Hope22 wspomniała o działaniach grupy mieszkańców w 2007 r. Wtedy zabrakło niewiele (ok. 1%) głosów by utworzyc Zarząd z mieszkańców osiedla. Gdyby to zaistniało, to mielibyśmy kontrolę w sprawach istotnych dla nas mieszkańców.
        A tak: kłótnie, zwady, wyzwiska i hasła w stylu "a co Ty z tego będziesz miał/miała?"
          • hope22 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 11:50
            Szczerze mówiąc to mi już się po prostu nie chce angażować. Na początku funkcjonowania OV aktywnie działałam i brałam udział w życiu naszej wspólnoty, ale po 6 latach kiedy jest coraz mniej takich osób, półroczne spotkania z zarządem nic nie wnoszą a i frekwencja wygląda jak wygląda to mi ręce opadają i brak mi wiary, że uda się cokolwiek zdziałać.
            Nie zamierzałam krytykować aikradz - przepraszam jeśli tak wyszło, ale mój poziom irytacji sięga zenitu w odniesieniu do różnych problemów OV a zwłaszcza w temacie zarządzania/administrowania. I , że garstka ludzi poruszających tu różne tematy nic nie jest w stanie zobić.. to strasznie frustrujące.
            A co do samego tematu bram, ochrony itp Kiedyś byłam za osiedlem chronionym, ale to nie zdaje zupełnie egzaminu. Teraz uważam, że wystarczyłby jakiś inteligentny system kodów, kart dostępowych dla mieszkańców i do bram wjazdowych bez ochrony fizycznej.
            • aikradz Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 11:58
              Dziękuję za odpowiedź.Miło mi. Kiedyś poruszany był już temat systemu ochrony właśnie w taki podany przez Ciebie sposób. Nie wyszło jak zawsze, ale może spróbujmy jeszcze raz wspólnymi siłami powalczyć o nasze.
              JESZCZE JEDNA ISTOTNA SPRAWA - KOSZTY ZARZĄDZANIA SĄ ZDECYDOWANIE ZA WYSOKIE.
              TO TEŻ POWINNIŚMY ZMIENIĆ .
              Pozdrawiam
              • agamek12 Re: Nowe inwestycje na osiedlu ? 07.08.12, 13:05
                Ja też kiedyś chciałem angażować sie w sprawy osiedla, ale po tym jak zebrała się pewna mocno zaangażowana grupa ludzi chcąca coś zmienić (powołać własny zarząd), a została zakrzyczana przez potężną grupę mieszkańców przede wszystkim za to, że za swój poświęcony czas i energię chciała otrzymywać niewielkie(!) w stosunku do wynagrodzenie JWC comiesięczne wynagrodzenie(?) uznałem, że nie ma sensu się w to pchać. Co więcej: wciąż utwierdzam się w tym przekonaniu słysząc (po zwróconej komuś uwadze), że jestem nieprzystosowany do życia we wspólnocie(?) i powinienem wyprowadzić się na wieś [fakt: jakiś dziwny jestem nieakceptując psich kup na trawnikach, zastawionych przez auta chodnikach (tak, wiem: zazdrosny jestem, bo mnie nie stać na drugi samochód smile ), dzieciakach niszczacych piłką śmietnik i rurę spustową, samochodów przelatujacych z hukiem po progach zwalniających albo osób palących na korytarzach].
                Reasumujac: jeśli ktoś chce zaangażować się w sprawy osiedla i doprowadzić do zmiany zarządu to ja się pod tym podpisuję... Ale sam w tym udziału brać nie chcę - szkoda nerwów na tłumaczenie się przed innymi z bezpodstawnych zarzutów.

                A'propos... jakiś pan rypioze prowadzi bezsensowną dysputę z panem osiedlaninem (przepraszam, jeśli przekręcilem) o czymś zupełnie niemającym znaczenia... zupełnie jak na zebraniach wspólnoty sad
                --
                Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu kolejnym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
                Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka