Dodaj do ulubionych

IMPREZKA W J-1m

22.07.07, 18:27
Chcielibyśmy pogratulować sąsiadom z bloku J-1m wspaniałej imprezki z 21.07na
22.07 niestety kosztem innych sąsiadów. pokazaliście klasę w całej okazałości
pijacka libacja z głośną muzyką w dodatku na forum osiedla bo w "ogródku".
Zachowaliście się jak chołota, która zapomiała,że nie mieszka sama na tym
osiedlu. W dodatku nie zważała na uwagi ochrony a w końcu policji. Trochę
szacunku dla innych mieszkańców, a takie imprezki radzę robić na przyszłość
poza osiedlem!!!
Edytor zaawansowany
  • amanna1 26.07.07, 20:26
    Policja też nie dała im rady?? Ja dwa razy prosiłam policję o interwencję i
    przy drugim wezwaniu panowie wyprosili osoby niezameldowane z terenu
    osiedla...teraz jest cisza.
  • necia27 30.07.07, 20:14
    widze,że koleżance przeszkadzają imprezy wszędzie
    zastanawiam sie jak to robisz,że słyszysz imprezke w bloku A i J
    dla mnie to conajmniej dziwne przy takich odległościach
    ja mieszkam w I żadna z tych imprez mi nie przeszkadzała
  • amanna1 30.07.07, 21:06
    uciszałam imprezę we własnym bloku smile z mojej wypowiedzy nie wynika o której
    imprezie piszę.
  • smokk44 31.07.07, 11:13
    wynika za to jedno że brakuje tolerancji.
    Dobrze że takich ludzi jest mało
  • miki55_22 21.08.07, 14:10
    brak tolerancji dla debili co pokupowali mieszkania na tym
    osiedlu.jest to osiedle wybitne pod takimi względami.brak słów .ja
    przyjeżdzam do domu i też chcę odpocząć a wysłuchiwać idiotów
    pijanych.OSIEDLE ZEROWE
  • smokk44 22.08.07, 11:04
    słownictwo 18-latka, widać ktoś z jakiegos chamowa przyjechał.
  • necia27 22.08.07, 11:45
    Oj Miki miki takie słownictwo
    wstyd to mnie że taki buraczyna mieszka na tym osiedlu i być może
    jest moim sąsiadem
    człowieku swoje żale i pretensje można wyrazić w inny sposób
    niestety w tej chwili zmusiłeś/aś mnie do tego abym zniżyła się do
    twojego poziomu jeśli chodzi o słownictwo
    prawda i mówienie to co się myśli i ns boli TAAAAK
    ale nie w ten sposób!!!!!!!!!!!!!!!!!
    kosmos...
  • marti_h 22.08.07, 11:55
    miki55_22 napisała:

    > brak tolerancji dla debili co pokupowali mieszkania na tym
    > osiedlu.jest to osiedle wybitne pod takimi względami.brak słów .ja
    > przyjeżdzam do domu i też chcę odpocząć a wysłuchiwać idiotów
    > pijanych.OSIEDLE ZEROWE

    Po pierwsze debila zobaczysz jak spojzysz w lustro, po drugie jak osiedle jest dla Ciebie zerowe to kup sobie mieskzanie na osiedlu na PIĄTKE Z PLUSEM a jak chcesz sobie odpoczac to wypad na tą wies z ktorej przyjechales
  • necia27 31.07.07, 11:40
    Smoku niewiem czy zauważyłeś że koleżanka jest z bloku D a przeszkadzały jej
    dwie odległe od niej imprezki bynajmniej wyraziła swoje zdanie na temat tych
    imprez i jeszcze odnośnie wiercenia w bloku I też jest na nie
    dla mnie to bynajmniej bardzo śmieszne
    wprowadzamy sie na osiedle a nie umiemy się dogadać
    kilka spraw na NIE u niektórych osób<
    <imprezy stanowczo nie,jeśli chcecie to do knajpy
    <wykańczanie mieszkania nie,dosyć wiercenia
    <kościół nie,dzwonnica broń boże
    <przechodzenie pod szlabanem nie,nauczyć sie chodzić z kluczem do furtki
    i wiele innych mogłabym jeszcze przytaczać
    ludzie czy fajnie tak żyż ze wszystkimi sie kłócąc????????????????
  • aszulc3 31.07.07, 12:11
    Czytając to forum cieszę się że są jeszcze "normalni" ludzie na "tak"
    wyrozumiali i tolerancyjni. Odnosiłem już wrażenie że mieszkam na osiedlu gdzie
    wszystkim wszystko przeszkadza i niedługo trzebaby się zastanowić co można a co
    nie we własnym mieszkaniu.
  • agamek12 31.07.07, 14:33
    Tyle tylko, że trzeba być tolerancyjnym zarówno dla osób, które cenią ciszę,
    jak i dla osób, które lubią się bawić. Prosze tylko nie traktować mnie jak
    kogoś, kto chodzi w kapciach przez cały dzień i przeszkadza mu każdy hałas.
    Otóż nie: wciąż jestem młody, wciąż lubię się bawić i wciąż lubię imprezować.
    Ale nie zamierzam nikogo budzić głośną muzyką czy pijackim śpiewem. Z
    takich "zabaw" już wyrosłem: jak chcę pokrzyczeć, to idę do lasu, a jak chcę
    posłuchać głośnej muzyki, to zakładam słuchawki. Z drugiej strony nie zamierzam
    słuchać uwag sąsiadów, którym o 23.30 będzie przeszkadzało to, że w ogródku
    jaram szluga i cicho rozmawiam z kolegą. Nie można być "psem ogrodnika". Tyle w
    kwesti tolerancji i (lub może przede wszystkim) kultury...
  • amanna1 31.07.07, 17:44
    To, że wypowiedziałam się na temat przechodzenia pod szlabanem nie jest czymś
    złym, ale normalnym w cywilizowanej społeczności. Zdarzały się przypadki, że
    pieszy zamykał szlaban przed jadącym samochodem, albo kierowca przed osobą
    jadącą na rowerze.Używanie wyznaczonych ścieżek dla określonych grup osób to
    rzecz normalna w cywilizowanym świecie i czas zacząć przestrzegać tych reguł.
    Dookoła jest wystarczająca ilość wypadków i to najczęściej z winy osób, które
    te reguły mają w .....
    Co do imprez to mam prawo w pewnych godzinach - moja tolerancja to 1 w nocy -
    wymagać minimum ciszy, ale gdy ktoś wychodzi z założenia, że "jest u siebie" i
    wydziera się ile wlezie w środku nocy to jest w błędzie. kupując mieszkanie w
    bloku chyba zdawaliście sobie sprawę, że obok żyją ludzie?? Jeżeli nie to
    przykro mi, ale takie są reguły życia obok ludzi.
  • jolanis 20.08.07, 22:34
    Masz całkowitą rację!!! ale niestety nie wszyscy imprezowicze to rozumiejąsad
  • staviski 31.07.07, 19:05
    Mam to nieszczęście, że mieszkam w tym samym bloku. Rany Julek! Ci ludzie
    naprawdę nie liczą się z innymi. Wszystkim, którym wydaje się, że to kwestia
    "tolerancji" przypomnę stare, angielskie powiedzenie: każdy może dowolnie machać
    rękami, byle z dala od twarzy innych ludzi. W tym wypadku to nie było z dala. I
    jeszcze, co do tolerancji: chciałem spać, a nie mogłem. Zatruli mi noc, zatruli
    mi dzień. I obawiam się, że tak już będzie. Może wreszcie dojdzie do rozprawy
    nożowej na takiej fajnej imprezce i pójdą siedzieć? To chyba jedyna nadzieja.
  • marti_h 03.08.07, 17:18
    taaa powyciagaja tasaki, karabiny, granaty i nie wiadomo co jeszcze i będą sie nawalać..... prosze Cię..... moze jeszcze cos fajnego wymyslisz?????
    No coż niestety jeszcze sie nikt taki nie urodził co by kazdemu dogodzil, zawsze znajdzie sie jakas osoba ktorej wszystko przeszkadza....
    Mieszkalam wczesniej w domku jednorodzinnym gdzie mialam cisze i spokoj, teraz mieszkam w bloku i to mi powinny przeszkadzac halasy, wiercenia, placzace non stop dzieci albo szczekajace psy i wiele innych rzeczy związanych z mieszkaniem na osiedlu blokow, ale NIE mi nie przeszkadzaja takie rzeczy, ja rozumim to, że sasiad chce sobie dziury powiercic, że dziecko placze i tupie, ze psy szczekaja i ze ludzie sie bawią bo to jest normalne!!!!!!! imprezy nie zdarzaja sie tutaj codziennie czy nawet co tydzien tylko raz na jakis czas wiec nie dajmy sie zwariowac. Jest tez rzecza normalna, że jak zbierze sie kilkanascie osob w jednym miejscu to jest glosno i gwarno, a jak do tego dochodzi alkohol to juz w ogole.... Nie dajmy sie zwariowac, troche tolerancji jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.
    No ale coż co czlowiek to inny pogląd. Bardzo zaluje, że tych tolerancyjnych u nas na osiedlu mozna policzyc na palcach jednej reki. Jest to niestety przykre....
  • pers244 04.08.07, 20:14
    Tak, non stop w pracy i raz na jakiś czas imprezka Wam sasiedzi przeszkadza.,
    Trzeba stopery zakupić i mieć w zanadrzu, bo sami nie mieszkacie. A
    podobno "nic co ludzkie nie jest nam obce" RELAX drogie sąsiadki i sąsiedzi.
  • dzonline 04.08.07, 23:18
    Witam,

    nie ma co nadużywać słowa tolerancja, bo słowo to nie zwalnia od kultury, która
    świadczy o człowieku i jego przystosowaniu do życia w społeczństwie. "wasze"
    zachowanie było szczeniackie i "wasze" tłumaczenie idące w strone, że Ci którzy
    przez Was zarwali noc się wtrącają i powinni być tolerancyjni są najlepszym
    tego potwierdzeniem, gdyż to Wy jesteście winni całego zamieszania swoim
    prostackim zachowaniem. Każdy człowiek, który miałby choć odrobine honoru i
    kultury osobistej, wiedziałby co ma zrobić w takiej sytuacji, a nie iść w
    zaparte, że nic się nie stało, że wszyscy się czepiają.
  • necia27 05.08.07, 00:35
    Wszystkim proponuje się nie przejmować,zawsze i wszedzie znajdą sie tacy co im
    wszystko przeszkadza.
    a buuuuuuuuuuuuu....
  • honorek3 06.08.07, 09:37
    mieszkam juz tutaj dosyć długo i nie powiem raz była impreza która była dosyć
    głosna. Ale ludziska jedna impreza na rok czasu. Tymczasem codziennie jak rano
    wstaje wychodze na balkon i co? Widzę jak sąsiedzi nie wiem z kórego bloku
    wyprowadzaja pieski które załatwiają swoje sprawy pod balkonami innych. Nie mam
    nic przeciwko pieskom ale skoro jedni moga wychodzić poza osiedle to inni też.
    I co to jest ok? Wole juz imprezy niz ogladac takie widoki i pana/czy pania
    która robi głupia minę. I moge sie założyć że to własnie takim osobom
    przeszkadzaja imprezy a ich zachowanie chociaż" ciche" jest rowniez uciazliwe
  • necia27 06.08.07, 10:43
    Zgadzam się z tobą w 100%,dla mnie jest to tez większym problemem jak impreza
    od czasu do czasu
    ale widocznie dla innych nie ma większych problemów na naszym osiedlu jak
    imprezy co było słychać na zebraniu
  • staviski 08.08.07, 16:52
    Szanowni Państwo, niestety, te "imprezki" powtarzają się. To przecież nie jest
    kwestia tolerancji tylko przepisu: od 22.00 do 6.00 obowiązuje cisza nocna.
    Skądinąd, jeden taki wystarczy na cały dom, żeby skutecznie ludziom życie
    zatruć. Przyjść do niego z prośbą, pretensją? Wiadomo, jak to się skończy. Pół
    biedy, jeśli tylko potraktuje grubym słowem. Można też inaczej: wzywać policję.
    Po każdej interwencji jest notatka. A po pierwszej interwencji - pozew do sądu
    (nie oskarżenie). Zanim dojdzie do rozprawy minie jakieś półtora roku.
    "Imprezki" będą trwały, a materiał dowodowy będzie się gromadził. Potem należy
    zażądać odszkodowania za zarwane noce. Jak zapłaci parę tysiączków za zabawę, to
    może później nie będzie taki rozrywkowy. Ale! To marzenie ściętej głowy. Komu
    będzie się chciało włóczyć po sądach? Nie pozostaje nic innego jak unikać
    psychopaty i basta.
  • zdzislawdyrma 23.08.07, 15:01
    a moze lepiej zadzwonic po jakis niemcow niech wpadna na imprezke i odrazu
    rozstrzelaja wszystkich to bedzie spokoj,albo postawmy szubienice na srodku i
    dla przykladu wieszajmy tych co sa glosni.O co chodzi zauwazylem ze czesc ludzi
    na tym osiedlu, po zaukupieniu tu mieszkan chce jeszcze zeby lokaj im dzwi
    otwieral.Skad jestescie?Na kazdym osiedlu w Polsce imperezy sie robi i jakos nie
    ma az takich problemow jak tu.Osiedle jest mlode za nim wszyscy sie pozanali juz
    czesc zaczela nazekac:jak nie miejsca parkingowe to psy,jak nie psy to imprezy i
    tak do konca....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka