• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dieta przy insulinoodporności? Ma ktoś może? :)

  • 15.08.08, 12:48
    właśnie sie dowiedziałam ze mam insulinodpornośc i szukam diety
    zalecenaj przy tej chorobie
    Edytor zaawansowany
    • 15.08.08, 16:46
      mery_jane_pl napisała:

      > właśnie sie dowiedziałam ze mam insulinodpornośc i szukam diety
      > zalecenaj przy tej chorobie
      ...............
      trochę infomacji i linki do opinii fachowców :

      działanie insuliny w blokuje tluszcz

      jeżeli jada się dużo tłuszczu zwiekszenie dawek insuliny niewiale daje
      natomiast zminimalizowanie z spozycia tłuszczu sprawia że insulina
      wytwarzana przez organizm nie jest blokowana i jej ilośc może wystarczyć do
      zdecydowanej poprawy równowagi organizmu

      od co najmniej dwudziestu paru lat na swiecie dietetycy zalecaja w cukrzycy
      dietę niskotłuszczową o dużej zawartosci błonnika i nierafinowanych produktów
      zbożowych - źródła złożonych węglowodanów

      a stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Leczenia Cukrzycy
      przedstawiona jest]
      piramida zdrowego odzywiania dla cukrzyków

      www.diabetes.org/nutrition-and-recipes/nutrition/foodpyramid.jsp

      podstawa diety w cukrzycy sa :
      The largest group -- grains, beans, and starchy vegetables -- is on the
      bottom.
      Największa grupa zalecanych produktów - podstawa piramidy to pełne ziarna
      zbóz, fasolki warzywa zawierające skrobię.
      This means that you should eat more servings of grains, beans, and starchy
      Oznacza to że powinno zjadac się wiećej porcji pełnych zoiaren zbóż, fasolek
      vegetables than of any of the other foods.
      i warzyw zawierajacych skrobię niz innych pokarmów.
      The smallest group -- fats,
      sweets, and alcohol -- is at the top of the pyramid.
      Najmniejsza grupa : TŁUSZCZE , słodycze i alkohol - sa na szczycie piramidy.
      This tells you to eat very few servings from these food groups.
      To oznacza ,że możecie spożywac bardzo mało produktów z tej grupy.

      - Wielokrotne badania na grupach pacjentów potwierdziły skuteczność takiej
      diety we wspomaganiu leczenia cukrzycy,
      Szczególnie dieta wegańska daje bardso szybkie rezultaty.
      Przykład:
      www.pcrm.org/health/clinres/diabetes.html

      On the very first day that our advertisement appeared in the newspaper, more
      than 100 people responded. The participants who were accepted for the study
      threw themselves into it with enthusiasm. One said, “I was amazed at how
      powerful the vegan diet was right from the beginning. The blood sugars and
      weight just started falling off.”
      > Jeden z uczestników badania powiedziaŁ:

      " Byłem zdumiony jaką siłe miała dieta vegańska już od początku stosowania.
      Poziom cukru we krwi oraz waga od razu zaczełu spadać.

      > Jaką dietę zastosowano ?
      >The vegan meals were made from unrefined vegetables, grains, beans, and
      fruits, with no refined ingredients, such as vegetable oil, white flour, or
      white pasta. These meals averaged just 10 percent fat (as a percentage of
      calories) and 80 percent complex carbohydrate. They also offered 60-70 grams
      of fiber per day and had no cholesterol at all.

      > Dieta vegańska skladała się z nierafinowanych produktów zbozowych, warzyw,
      fasolek oraz owoców - bez żadnych skladników rafinowanych jak np. oleje
      roślinne, biała mąka, czy biały makaraon. Udział kaloryczny tłuszczów w
      diecie wynosił ok. 10%; dieta dostarczała ok. 60-70 gram błonnika dziennie
      i w ogóle nie zawierała CHOLESTEROLU

      • 16.08.08, 09:28
        b***bak napisał:

        > trochę infomacji i linki do opinii fachowców :

        Nie "trochę informacji", tylko trochę zwyczajnej, wegetariańskiej propagandy, w
        tym pochodzącej z PCRM - oszukańczej organizacji ekstremistów pro-zwierzęcych,
        udających stowarzyszenie medyczne.
        Niech się nikt nie da oszukać na takie "porady".
    • 16.08.08, 11:17

      Obszerny artykuł naukowy na ten temat:

      Aberdeen on 3–6 July 2006
      Silver Medal Lecture
      High-fat diet, muscular lipotoxicity and insulin resistance

      Patrick Schrauwen
      Department of Human Biology, Maastricht University, Wageningen Center for Food
      Sciences (WCFS) & Nutrition and
      Toxicology Research Institute Maastricht (NUTRIM), PO Box 616, NL-6200 MD,
      Maastricht, The NetherlandsHowever, under conditions of
      elevated plasma fatty acid levels and high dietary fat intake, conditions
      implicated in the
      development of modern diseases such as obesity and type 2 diabetes mellitus, fat
      accumulation
      in liver and muscle (intramyocellular lipids; IMCL)"

      wysokie spożycie tłuszczu w typowej diecie krajów zachodnioeurejskich( i
      USA) jest istotnym czynnikiem epidemii cukrzycy typu-2

      journals.cambridge.org/download.php?file=%2FPNS%2FPNS66_01%2FS0029665107005277a.pdf&code=10518639fa420a4308c095f29250a990
      • 16.08.08, 14:09
        Podstawową przyczyną epidemii insulinooporności i cukrzycy typu 2 jest wysokie spożycie prostych węglowodanów, szczególnie w kombinacji z niektórymi kwasami tłuszczowymi, jak np. kwas linolowy
        "Insulin resistance can be induced by diets high in simple carbohydrates or fatty acids such as linoleic acid (safflower oil) and their combination caused the worst insulin resistance. "
        (American Journal of Hypertension. 12(2 Pt 1):183-7, 1999)

        Insulinooporność rozwija się jako reakcja na wyrzuty insuliny w następstwie spożycia produktów bogatych w rafinowane węglowodany. Każda ekspozycja na insulinę powoduje zmniejszenie produkcji receptorów GLUT4 (insulin-regulated glucose transporter) w komórkach, co powoduje zwiększenie zapotrzebowania na insulinę. Zwiększenie wydzielania insuliny prowadzi do dalszego zmniejszania produkcji receptorów itd.
        "every time a cell is exposed to insulin, the production of GLUT4 (type four glucose receptors) on the cell's membrane is decreased.[2] This leads to a greater need for insulin, which again leads to fewer glucose receptors."
        (Flores-Riveros, J. R., McLenithan, J.C., Ezaki, O. and Lane, M.D. Insulin down-regulates expression of the insulin responsive glucose transporter (GLUT4) gene: effects on transcription and mRNA turnover. Proc Natl Acad Sci USA. 90(2): 512-16, 1993.)

        Szczególną uwagę należy zwrócić na fruktozę:
        "The intake of dietary fructose has increased markedly as a result of the steady increase in added sugars in the American diet (134). In the past, fructose was considered to be beneficial in the dietary management of diabetes mellitus and insulin resistance because fructose ingestion results in smaller postprandial glycemic and insulin excursions than do glucose and complex carbohydrates (28). In light of the information presented here, a cautionary note is warranted. Obesity is a growing epidemic in the United States. In terms of feedback to the CNS regarding energy status in peripheral tissues, fructose consumption results in decreased production and, therefore, decreased signaling to the CNS from 2 hormones (leptin and insulin) involved in the long-term regulation of energy homeostasis and body adiposity (11, 69). The same observation applies to dietary fat. Thus, the long-term consumption of diets high in fat and fructose is likely to lead to increased energy intake, weight gain, and obesity. The potential for weight gain from increased fructose consumption may only represent one aspect of its metabolic consequences"
        (Fructose, weight gain, and the insulin resistance syndrome, American Journal of Clinical Nutrition, Vol. 76, No. 5, 911-922, November 2002)
        • 16.08.08, 14:32
          misiu-1 napisał:


          > Szczególną uwagę należy zwrócić na fruktozę:


          ...i tluszcze zwierzece (chodzi o zwierzeta hodowlane - przypisek moj). W
          cytowanym przez ciebie tekscie wyraznie pisze takze, ze:

          > The same observation applies to dietary
          > fat. Thus, the long-term consumption of diets high in fat and fructose is likel
          > y to lead to increased energy intake, weight gain, and obesity.

          Zerknij z laski swojej na informacje mowiace o zawartosci tych
          *podejrzanych* za insulinoodpornosc tluszczy np. w miesie wieprzowym:

          www.nutritiondata.com/facts/pork-products/2208/2
          • 16.08.08, 16:20
            Gdzie w tym zdaniu jest mowa o tłuszczach zwierzęcych? Dieta obfita w tłuszcz (w
            znaczeniu - wysokokaloryczna), sprzyja insulinooporności w takim znaczeniu, że
            sprzyja otyłości. Dieta zawierająca nawet więcej tłuszczu niż wynika z zaleceń
            medycznych, ale o normalnej kaloryczności, nie pociąga za sobą takiego ryzyka.
            Dlatego wyciąganie ni z gruszki, ni z pietruszki, danych na temat bekonu nijak
            się ma do tematu.
            • 16.08.08, 18:18
              misiu-1 napisał:

              > Gdzie w tym zdaniu jest mowa o tłuszczach zwierzęcych? Dieta obfita w tłuszcz (
              > w
              > znaczeniu - wysokokaloryczna), sprzyja insulinooporności w takim znaczeniu, że
              > sprzyja otyłości. Dieta zawierająca nawet więcej tłuszczu niż wynika z zaleceń
              > medycznych, ale o normalnej kaloryczności, nie pociąga za sobą takiego ryzyka.
              > Dlatego wyciąganie ni z gruszki, ni z pietruszki, danych na temat bekonu nijak
              > się ma do tematu.

              ....a jak sie ma to twoje twierdzenie, cytuje twoj tekst:

              *Podstawową przyczyną epidemii insulinooporności i cukrzycy typu 2 jest wysokie
              spożycie prostych węglowodanów, szczególnie w
              kombinacji z niektórymi kwasami tłuszczowymi, jak np. kwas linolowy*

              ....do tytulu tej publikacj - (chodzi mi o ta czesc :CAN BE induced by diets
              high in simple carbohydrates)?:

              "Insulin resistance can be induced by diets high in simple carbohydrates or
              fatty acids such as linoleic acid (safflower oil)
              and their combination caused the worst insulin resistance. "
              (American Journal of Hypertension. 12(2 Pt 1):183-7, 1999)


              Ponadto zapoznaj sie dokladnie nie tylko z publikacjami na ktore sie powolujesz,
              ale rowniez z trescia pozostalych, do ktorych podane sa
              odnosniki w publikacjiach glownych ktore tu zacytowales- wowczas moze skapujesz
              dlaczego podalem przyklad z nutritiondata.

              Zorientuj sie rowniez o jakich ilosciach fruktozy w diecie mowia te prace badawcze.
              • 16.08.08, 18:35
                darz_bor napisał:

                > ....a jak sie ma to twoje twierdzenie, cytuje twoj tekst:
                >
                > > *Podstawową przyczyną epidemii insulinooporności i cukrzycy typu > > jest
                wysokie spożycie prostych węglowodanów, szczególnie w
                > > kombinacji z niektórymi kwasami tłuszczowymi, jak np. kwas
                > > linolowy*

                A jaką tu widzisz sprzeczność? Że jest napisane "może być"?
                Jeśli przyjmiemy, że prawdziwe jest twierdzenie, iż główną przyczyną wypadków
                jest nadmierna prędkość, to czy oznacza to, że każdy, kto szybko jeździ, ulegnie
                wypadkowi, czy tylko tyle, że właśnie on CAN BE ulec?

                > ale rowniez z trescia pozostalych, do ktorych podane sa
                > odnosniki w publikacjiach glownych ktore tu zacytowales- wowczas
                > moze skapujesz dlaczego podalem przyklad z nutritiondata.

                W dalszym ciągu przykład jest nieuzasadniony inaczej, jak irracjonalnym,
                stereotypowym lękiem przed papierowym tygrysem pt. "tłuszcze zwierzęce".

                > Zorientuj sie rowniez o jakich ilosciach fruktozy w diecie mowia
                > te prace badawcze.

                O typowych, obecnych w standardowej amerykańskiej diecie.
                • 16.08.08, 18:56
                  misiu-1 napisał:

                  > A jaką tu widzisz sprzeczność? Że jest napisane "może być"?

                  a taka, ze jesli sie cos na obecnym etapie badan przypuszcza, to nie mozna
                  twierdzic, ze tak jest na pewno.
                  W podanym przez ciebie przykladzie z autami, dorzuc sobie jeszcze alkohol i wiek
                  kierowcy...i nastepnie zadaj to pytanie w agencji ubezpieczeniowej, oni tam tez
                  robia badania.

                  > W dalszym ciągu przykład jest nieuzasadniony inaczej, jak irracjonalnym,
                  > stereotypowym lękiem przed papierowym tygrysem pt. "tłuszcze zwierzęce".

                  ...nadal nie zrozumiales o co mi chodzi, bo wolisz pisac cokolwiek, byle
                  postawic na swoim, zamiast zapoznac sie dokladnie z publikacjami.

                  > O typowych, obecnych w standardowej amerykańskiej diecie.

                  nie ma czegos takiego jak standardowa dieta amerykanska.

                  z mojej strony EOT, bo szkoda czasu na dyskusje z toba.
                  • 16.08.08, 19:28
                    darz_bor napisał:

                    > a taka, ze jesli sie cos na obecnym etapie badan przypuszcza, to
                    > nie mozna twierdzic, ze tak jest na pewno.

                    Jeśli pisze się, że coś "może być" przyczyną, to niekoniecznie oznacza, że nie ma pewności, czy to coś bywa przyczyną w ogóle, tylko że nie ma pewności, czy będzie w każdym przypadku.

                    > W podanym przez ciebie przykladzie z autami, dorzuc sobie jeszcze
                    > alkohol i wiek kierowcy...i nastepnie zadaj to pytanie w agencji
                    > ubezpieczeniowej, oni tam tez robia badania.

                    ...i to miał uzmysłowić przykład z autami, w którym nic nie zmienia dodanie alkoholu i wieku, bo w dalszym ciągu młody kierowca pod wpływem alkoholu, jadący z nadmierną prędkością wcale niekoniecznie musi stać się sprawcą wypadku. Pytanie w agencji ubezpieczeniowej jest jak najbardziej na miejscu, bo tam też powiedzą, że taki kierowca CAN BE sprawcą, a nie MUST BE.

                    > ...nadal nie zrozumiales o co mi chodzi, bo wolisz pisac
                    > cokolwiek, byle postawic na swoim, zamiast zapoznac sie dokladnie
                    > z publikacjami.

                    Jeśli chcesz być dobrze zrozumiany, to pisz wprost, o co ci chodzi, a jeśli nie piszesz, to nie miej pretensji o odpowiedzi wedle domysłów.

                    > nie ma czegos takiego jak standardowa dieta amerykanska.

                    I ty masz pretensje o niezrozumienie, o co chodzi? To chyba jasne, że nie o standard w znaczeniu ISO, tylko o przeciętną dietę, jaką odżywiają się amerykanie, a która jest jak najbardziej bytem realnym.
                    • 16.08.08, 19:31

                      o cholera.....jestes trollem:)))
                      • 16.08.08, 19:46
                        Oho, pojawił się ostateczny argument. :))
                      • 19.08.08, 21:39
                        darz_bor napisał:

                        >
                        > o cholera.....jestes trollem:)))

                        tak to gorzej niż troll
                        oto opinia administratora
                        tomakin
                        Administrator
                        WKB! WKB! WKB!2008-02-05, 00:55

                        " Prawdziwym problemem są trolle, które przyłażą i pier****ą od rzeczy (misiu
                        już od 5 lat chyba, pszemol od ponad 10), pytając każdego kto uratuje płonącego
                        człowieka, czemu nie pozwolił mu spłonąć i nie wysłał kasy do Afryki. Sami
                        oczywiście nie wysłali nigdy ani pół centa. Nie wiem jak trzeba mieć nasrane w
                        głowie, aby zadawać te same pytania przez kilka czy kilkanaście lat, ale w razie
                        czego mam parę równie błyskotliwych analogii jak ta z początkowej części mego postu.
                        _________________
                        Okręt mój płynie dalej
                        gdzieś tam...
                  • 18.08.08, 08:44
                    > nie ma czegos takiego jak standardowa dieta amerykanska.

                    jest takie coś:
                    en.wikipedia.org/wiki/Standard_American_Diet
                    a co do kierowania uwagi na tłuszcze zwierzęce jako przyczynę
                    insulinoodporności to podam mały przykład: kiedy Eskimosi jedli
                    tylko ryby i jagódki to nie było u nich żadnego problemu z
                    insulinoodpornością.
                    gdzieś tak na początku 20. wieku biali zaczęli tam dostarczać
                    cukier, mąkę itp. rafinowane węglowodany i po 10-20 latach
                    insulinoodporność, cukrzyca, otyłość itp dolegliwości stały się tam
                    tak samo powszechne jak w krajach zachodniej cywilizacji.

                    I w tym momencie w krainie Inuitów pojawiasz się ze swoją książką
                    medyczną. Pytasz co pan je, panie Eskimos? A on odpowiada "ryby,
                    jagody, i ciastka z mąki i cukru". Szukasz w książce i dajesz
                    diagnozę: "ciastka OK, jagody OK, tylko przestań pan jeść te ryby bo
                    się pan wykończysz".
                    • 18.08.08, 11:20
                      tata.zbiggy napisał:

                      > a co do kierowania uwagi na tłuszcze zwierzęce jako przyczynę
                      > insulinoodporności to podam mały przykład: kiedy Eskimosi jedli
                      > tylko ryby i jagódki

                      Te jagódki to też tylko czasami...

                      > to nie było u nich żadnego problemu z
                      > insulinoodpornością.

                      Praktycznie rzecz biorąc nie chorowali wcale ...

                      Czytałeś to ? :


                      www.biblelife.org/stefansson1.htm


                      > gdzieś tak na początku 20. wieku biali zaczęli tam dostarczać
                      > cukier, mąkę itp. rafinowane węglowodany i po 10-20 latach
                      > insulinoodporność, cukrzyca, otyłość itp dolegliwości stały się tam
                      > tak samo powszechne jak w krajach zachodniej cywilizacji.

                      To samo dzieje się na wyspach Polinezji i wśród Australijskich Aborygenów.
                      Tragedia. :-(

                      > I w tym momencie w krainie Inuitów pojawiasz się ze swoją książką
                      > medyczną. Pytasz co pan je, panie Eskimos? A on odpowiada "ryby,
                      > jagody, i ciastka z mąki i cukru". Szukasz w książce i dajesz
                      > diagnozę: "ciastka OK, jagody OK, tylko przestań pan jeść te ryby bo
                      > się pan wykończysz".

                      SUPER !!!!! :-))))))))))))))))))))))))))))) trzeba tylko może dodać, że ryby to
                      tylko część ich pożywienia, bo jak poczytasz co naprawdę jedli (w/w link do
                      raportu z życia wśród eskimosów), to się okazuje, że tłuszcz, tłuszcz i jeszcze
                      raz tłuszcz. No więc pan eskimos powinien powiedzieć : ryby, mięso, wątrobę i
                      tłuszcz :-)))))


                      Optymus
                      • 18.08.08, 16:01
                        > Czytałeś to ? :
                        >
                        > www.biblelife.org/stefansson1.htm

                        tak, już dość dawno,
                        ale podałem tu menu w wersji letniej bo nawet soft low-carb z
                        jagodami zdrowszy będzie od ciasteczek :))
                      • 18.08.08, 19:50
                        optymus napisał:

                        > tata.zbiggy napisał:
                        >
                        > > a co do kierowania uwagi na tłuszcze zwierzęce jako przyczynę
                        > > insulinoodporności to podam mały przykład: kiedy Eskimosi jedli
                        > > tylko ryby i jagódki
                        >
                        > Te jagódki to też tylko czasami...
                        >
                        > > to nie było u nich żadnego problemu z
                        > > insulinoodpornością.
                        >
                        > Praktycznie rzecz biorąc nie chorowali wcale ...
                        >
                        > Czytałeś to ? :
                        > www.biblelife.org/stefansson1.htm
                        .........................................
                        też chorowali, chorowali
                        ale na inne choroby

                        nigdy inuci nie byli dlugowieczni , bo w tych ekstremalnych warunkach w jakihc
                        im przyszlo zyc ta dieta jaka stosuja nie jest wcale "zdrowa" ale jedyna tam mozliwa
                        zapewniajaca im przezycie
                        co jadali ?
                        www.inuitdiabetes.ca/reduce-risk-inuit-food.html
                        np. oczy fok, ości i głowy ryb
                        także zołądki fok i ich zawartoscia
                        sporo tluszczu i miesa na surowo

                        opowiadania o inuitach są wlasnie tym tylko
                        - ich doświadczenia zywieniowe nie sa do wykorzystania
                        > > gdzieś tak na początku 20. wieku biali zaczęli tam dostarczać
                        > > cukier, mąkę itp. rafinowane węglowodany i po 10-20 latach
                        > > insulinoodporność, cukrzyca, otyłość itp dolegliwości stały się tam
                        > > tak samo powszechne jak w krajach zachodniej cywilizacji.
                        .........................................
                        ocywiście - takie zjawiska mialy miejsce w wielu miejscach na Ziemi - tam
                        gdzie odizolowane społecznosci nagle zmieniały zwyczaje żywinieniowe i tryb życia

                        tłuszcz zwierzęcy (ssaków i ptaków) tluszcz nasycony (margaryny etc) blokują
                        dzialanie isnuliny

                        dlatego dieta niskotluszczowa a normalnowęglowodanowa- np. dieta vegańska
                        czy wegetaraińska są skuteczne we wspomaganiu leczenia cukrzycy typu 2
                        zobacz np.:
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12936955
                        www.mayoclinic.com/health/diabetes/AN00845
                    • 18.08.08, 18:05
                      tata.zbiggy napisał:

                      > jest takie coś:
                      > en.wikipedia.org/wiki/Standard_American_Diet

                      tutaj mozna jednak troche sie spierac, bo raczej (jak zreszta sugeruje podany
                      przez Ciebie link)jest to tzw.:

                      *the Western pattern diet (also called Western dietary pattern or the meat-sweet
                      diet)*, Junk Food Diet , ale ok. - rzeczywiscie znalazlem taka charakterystyke
                      SAD (Standard_American_Diet):

                      www.askdrsears.com/html/4/t044900.asp
                      * High in animal fats
                      * High in unhealthy fats: saturated, hydrogenated
                      * Low in fiber
                      * High in processed foods
                      * Low in complex carbohydrates
                      * Low in plant-based foods

                      ...o duzej ilosci fruktozy jednak wzmianki nie ma, a to wlasnie sugerowal misiu,
                      jak sadze tutejszy troll:))

                      Ale faktem jest, ze Amerykanie uzywaja m.innymi (!!)sporych ilosci syropu
                      kukurydzianego, ktory jest bogaty we fruktoze.

                      Mnie chodzi o to, aby pisac prawde, a nie manipulowac informacjami i dlatego,
                      jesli powolujemy sie na obecna diete amerykanska, powszechnie uwazana za
                      niezdrowa, to trzeba podkreslic, ze jest ona bodata przede wszystkim w tzw.
                      rafinowane weglowodany i rafinowane tluszcze
                      roslinne oraz zawiera ona male ilosci warzyw i swiezych owocow.

                      Osobiscie nie podoba mi sie jesli ktos powoluje sie na obecna diete
                      amerykanska twierdzac wybiorczo, ze zawiera ona np. nadmierne ilosci fruktozy,
                      pomijajac jednoczesnie fakt, ze zawiera ona rowniez
                      duza ilosc innych szkodliwych dla zdrowia skladnikow, a mala tych, ktore uznane
                      sa za korzystne dla zdrowia ludzkiego.

                      Ta dieta jest pod kazdym wzgledem zla.

                      Obecna dieta amerykanska jest rowniez bardzo bogata w takie m.innymi
                      niebezpieczne *dodatki* jak:

                      * acrylamide, sodium nitrate, monosodium glutamate (MSG) itp. itd

                      oraz jest generalnie uboga w zasadnicze mineraly i witaminy.


                      > a co do kierowania uwagi na tłuszcze zwierzęce jako przyczynę
                      > insulinoodporności to podam mały przykład: kiedy Eskimosi jedli
                      > tylko ryby i jagódki to nie było u nich żadnego problemu z
                      > insulinoodpornością.

                      Jesli chodzi o Eskimosow, to ich tradycyjna dieta rzeczywiscie zawierala duze
                      ilosci tluszczy zwierzecych, ale.... zwierzat morskich,
                      ktorych sklad zasadniczo rozni sie od skladu tluszcz zwierzat hodowanych przez
                      czlowieka (vide nutrition data np.haslo: lard).

                      Eskimosi zaadaptowali sie do swojej diety takze pod kazdym innym wzgledem, np.
                      maja duzo nizsze zapotrzebowanie na niektore mineraly (np. ich genetyka to
                      uwzglednia).


                      > I w tym momencie w krainie Inuitów pojawiasz się ze swoją książką
                      > medyczną. Pytasz co pan je, panie Eskimos? A on odpowiada "ryby,
                      > jagody, i ciastka z mąki i cukru". Szukasz w książce i dajesz
                      > diagnozę: "ciastka OK, jagody OK, tylko przestań pan jeść te ryby bo
                      > się pan wykończysz".


                      ...no i tutaj juz ewidentnie manipulujesz informacja, bo Eskimosom nikt nie
                      mowi, ze ciastka sa OK...oni je jedza, bo je lubia, podobnie jak alkahol i
                      papierosy:)

                      A zreszta....Eskimosi i ogol Amerykanow, maja wszelkie zdrowe zalecenia
                      dietetyczne w podobnie glebokim powazaniu, jak tworca diety optymalnej lub
                      genialny odkrywca innej diety niskoweglowodanowej:)
                      • 18.08.08, 22:11
                        darz_bor napisał:

                        > ...o duzej ilosci fruktozy jednak wzmianki nie ma, a to wlasnie
                        > sugerowal misiu, jak sadze tutejszy troll:))

                        > Ale faktem jest, ze Amerykanie uzywaja m.innymi (!!)sporych ilosci
                        > syropu kukurydzianego, ktory jest bogaty we fruktoze.

                        ROTFL
                        "Logika" przyjmująca, że brak wzmianki oznacza nieistnienie kwestii, jest typowa
                        raczej dla kobiet. Jesteś kobietą, darz_bór?
                        Jak łatwo zauważyć, na temat fruktozy nic nie sugerowałem, tylko przytoczyłem
                        cytat z badań, wskazujący oprócz zagrożenia ze strony tego węglowodanu, na
                        znaczny wzrost jego spożycia w USA. Zresztą sam potwierdzasz to w następnym zdaniu.
                        To kto tu jest trollem?
                      • 19.08.08, 06:40
                        > Jesli chodzi o Eskimosow, to ich tradycyjna dieta rzeczywiscie zawierala duze
                        > ilosci tluszczy zwierzecych, ale.... zwierzat morskich,
                        > ktorych sklad zasadniczo rozni sie od skladu tluszcz zwierzat hodowanych przez
                        > czlowieka (vide nutrition data np.haslo: lard).

                        źródło do którego podawał link Optymus zawiera tekst spisany przez Vilhjalmura
                        Stefanssona na początku 20 wieku, opisujący jego wyprawy podbiegunowe oraz
                        eksperyment jakiemu poddał się po powrocie do Stanów razem ze swoim kolegą z
                        wyprawy (chyba Karlsonem) o czym za chwilę

                        akurat napisałem o rybach bo utkwił mi w pamięci fragment o tym jak mieli stertę
                        rybek, niektóre już zepsute (te były dla nich najlepsze :-) bo złowione jeszcze
                        w lecie i tak sobie brali te rybki i jedli. Ale również mieli inne źródła
                        żarcia, np. dziczyznę ("game").


                        > Eskimosi zaadaptowali sie do swojej diety takze pod kazdym innym wzgledem, np.
                        > maja duzo nizsze zapotrzebowanie na niektore mineraly (np. ich genetyka to
                        > uwzglednia).

                        genetyka wszystkich to uwzględnia. V.S. pisze jak to początkowo używał soli,
                        jadł gotowane ryby ale potem zaczął jeść to co wszyscy i te podśmierdziałe rybki
                        łowione w sierpniu również najbardziej mu smakowały.

                        a co do eksperymentu już po powrocie to przez rok jedli tylko mięso (byli pod
                        nadzorem badaczy a więc nie mogli dojadać węgli bo po każdym wyjściu na zewnątrz
                        mieli badany mocz), i to nie chude tylko tłuste (o ile pamiętam 3:1 T:B jeżeli
                        chodzi o kalorie) i przeżyli to zdrowi i pełni energii.
                      • 19.08.08, 10:11
                        darz_bor napisał:

                        > tata.zbiggy napisał:

                        > Ale faktem jest, ze Amerykanie uzywaja m.innymi (!!)sporych ilosci syropu
                        > kukurydzianego, ktory jest bogaty we fruktoze.

                        No i jeszcze potężne ilości syropu klonowego, który leją do wszystkiego !

                        > > I w tym momencie w krainie Inuitów pojawiasz się ze swoją książką
                        > > medyczną. Pytasz co pan je, panie Eskimos? A on odpowiada "ryby,
                        > > jagody, i ciastka z mąki i cukru". Szukasz w książce i dajesz
                        > > diagnozę: "ciastka OK, jagody OK, tylko przestań pan jeść te ryby bo
                        > > się pan wykończysz".
                        >
                        >
                        > ...no i tutaj juz ewidentnie manipulujesz informacja,

                        Ej.. no... nie przesadzaj ! :-))) tata.zbiggy tylko w humorystyczny sposób
                        ZILUSTROWAŁ zagadnienie. Przynajmniej ja to tak odebrałem. Jaka tam
                        manipulacja... :-)))))))))

                        > lub
                        > genialny odkrywca innej diety niskoweglowodanowej:)

                        Kogo masz na myśli ?


                        Optymus
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.