IP: 195.136.251.* 18.07.01, 09:17
szukam czętnych na wyjazd do Rumunii w sierpniu. W planie góry Rodniańskie i
Bukowina
  • Gość: anita IP: 212.76.39.* 18.07.01, 12:42
    kiedy chciałabys pojechać,na ile ,czym i czy jedziesz sama ??
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 18.07.01, 14:13
    planowany termin wyjazdu - ok. 10 -23 sierpnia, w tej chwili jest nas dwoje
    chętnych
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 23:49
    Akurat wtedy mogę/urlop/ i też myślałem o Alpach Rodniańskich.Z tym,ze w
    drugiej połowie września nie spotkalibyśmy naprawdę nikogo.
  • Gość: Reska IP: 195.136.251.* 19.07.01, 09:00
    Mam nadzieję, że w sierpniu też nie będzie tłumów. Na wrzesień mam inne plany.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 09:41
    Tłumów nigdy tam nie ma.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 19.07.01, 11:46
    Nie mam wątpliwości, że Alpy Rodniańskie nie są oblężone przez turystów, ale
    nie wiem, jak jest na Bukowinie.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 14:24
    No właśnie, na Bukowinie w wakacje jest już gorzej.Jak chcecie dojechać?Busem
    do Suczawy,czy ciuchcią przez Węgry.I jaki macie program bukowiński?No bo
    Rodniany, to wiadomo co.A na Bukowinie klasztory, czy jeszcze cóś?
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 19.07.01, 15:54
    Środka kominikacyjnego do Rumunii jeszcze nie ustaliliśmy, wrócić chcemy
    autobusem Suczawa - Przemyśl. Na Bukowinie chcemy przede wszystkim zwiedzić
    zabytki sakralne, planujemy na to ok. 4 dni, reszta w górach.Dokładny program
    opracujemy po zebraniu ekipy, jesteśmy otwarci na sugestie.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 18:24
    Czy na Ukrainie ani dnia,choćby na Lwów?Rozumiem,że załamanie pogody nie
    powstrzyma was.Skąd chcecie wyjechać?I jakie preferencje co do kasy?Opcja mini
    czy bez ograniczeń.Rozumiem,że jest was dwoje ze zróżnicowaniem na
    płcie.Kondycja spoko,czy zamierzacie giąć wyczynowo.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 20.07.01, 09:19
    Wyjeżdzamy z Warszawy. Na Ukrainie byliśmy wielokrotnie, ale bardzo chętnie
    zwiedzilibyśmy po drodze Lwów albo Czerniowce. Wyczynowe chodzenie nas nie
    interesuje, aczkolwiek po górach planujemy chodzić z całym zabranym do Rumunii
    dobytkiem. Chcemy chodzić po górach dla przyjemności a nie dla sportu, dlatego
    w razie załamania pogody możliwa jest modyfikacja pierwotnych planów. Chodzi
    nam o to, żeby jak najwięcej zobaczyć i odpocząć w pewnym oddaleniu od
    cywilizacji.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 22.07.01, 22:00
    Około 9 dni na Rodniańskie to może być zbyt duzy zapas,może by coś jeszcze w
    okolicy?Podaj emalię bysmy mogli poznać się bliżej.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 23.07.01, 09:49
    Na Alpy Rodniańskie wyjdzie mniej niż 9 dni, liczę się z tym, że komunikacja z
    Polski do Rumunii i z powrotem oraz po Rumunii będzie dość czasochłonna.
    reska@poczta.onet.pl
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 18:36
    Dlatego ekipa powinna liczyć od 5 do 10 osób.To standardowa pojemność Dacii/z
    plecakami/ lub na siłę nawet busa.Mam problem z mapami.Podobno całkiem niezłe
    są te jeszcze z czasów CK Monarchii.We wrześniu od 17 zabrałbym przynajmniej 2
    dziewczyny.Może zmnienisz plany?
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 26.07.01, 09:08
    Drugą połowę września mam niepewną ze względu na ewentualne egzaminy. Jeżeli
    jednak miałabym stuprocentową pewność, że wrześniowy wyjazd dojdzie do skutku,
    mogę rozważyć zmianę planów.
    Akualny e-mail: reskiba@poczta.onet.pl
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 09:22
    Otóż ja właśnie mam podobny kłopot.17.09. jestem wolny jak ptak. Bez żadnej
    kichy.Moje kumpele z polibudy kończą studia i mogą na pewno.A jeszcze nawet nie
    rozpuściłem wici o wrześniu.Spodziewam się więc dalszego wzrostu stanów
    osobowych.Może być pewien klopot z facetami,ale babek nigdy nie zabraknie.O
    kurczę, wyszedłem na erotomana.Sęk w tym,że wyciągają mnie w podanym przez
    ciebie terminie sierpniowym na spływ Drawą.No i jestem rozdarty.Może
    mielibyście ochotę na małe taplanko w składzie mocno zbliżonym do wrześniowego?
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 09:29
    A co z mapami?
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 26.07.01, 10:21
    Map szukamy w internecie. Co do taplanka - nie umiem pływać.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 10:41
    Taka duza dziewczynka, to fatalnie.Z Drawą niestety nie ma żartów.A jaki skutek
    tych kwerend kartograficznych?I czy byłas na Howerli?Czy rozważysz wrzesień?
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 26.07.01, 11:02
    Rozważam wrzesień.Rezultat poszukiwań kortograficznych na razie jest żaden. Na
    Howerli nie byłam. Byłam pod Howerlą, pogoda nie pozwoliła na atak
    szczytowy.Czy byłeś już w Rumunii?
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 11:25
    Byłem tu i tam,a w Rumunii akurat nie.Sporo sie dowiedziałem z netu od rodakow
    którzy tam byli i np. z rumuńskiej strony alpinet.ro/nie najlepsza/.Myślalem o
    przejściu z Rodniańskich na pólnoc,przez przełęcz jakąs tam/gdzie leży wrak
    samolotu z czasów wojny-dla dużych chłopców fascynujące/i zakonczeniu tego
    spacerku w stylu alpejskim wlaśnie na Howerli.Ale może bredzę,ponieważ bez map
    trudno sensownie policzyc czas takiej marszruty. Kumple z AKG Halny byli
    tam,ale teraz są w Julijskich,gdzie już byłem i serdecznie ich
    pozdrawiam.Wątpie jednak ,żebym dopadł któregoś w wakacje w celu zagarnięcia
    map.Choć do wrzesnia kto wie.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.07.01, 07:30
    Właśnie otrzymałem wiadomośc,że we wrzesniu na pewno wyjadą ze mną trzy sztuki
    pań.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 27.07.01, 08:52
    Świetnie. Nastawiamy się w takim razie na wrzesień. Czy możesz napisać o Alpach
    Julijskich, w które wybiorę się prawdopodobnie w sierpniu.
  • smokbartalski 27.07.01, 11:59
    Czy we wrześniu będzie was dwoje?Co myślisz o Howerli i kiedy będziesz w kraju
    po powrocie.Możesz meilować.Julijskie są the best!Triglaw/v/ i nazad zrobiłem
    jednego dnia samotnie i w alpejskim,ale sprzyjala pogoda i dalem
    czadu.Schroniska nie są tanie.Przed burzą lepiej nie wychodzić/a zeby to się
    wiedzialo wczesniej/,jest tam jedna taka górka ktora łapie chyba ze 400/ w
    sezonie/ piorunów rocznie i tam uwazałbym.Poza tym luzik choc niektórzy lapią
    wysokościówkę, a do domu daleko.Zawsze można liczyć na ichni GOPR,chociaż rodzą
    się w związku z tym problemy z ubezpieczeniem.Turystow szczęśliwie niezbyt
    wielu.Jest to formalnie jedyny park narodowy,ale w 1999 zdażylo mi się objechać
    go bez kosekwencji autem.Wyjechałem z Bledu w stronę granicy z Austrią.Ach te
    skróty.Bylo tego 40 parę km ponad 2000 m.n.p.m.Widziałem niedzwiedzia i
    zapomniane pomniki partyzantów z ostatniej wojny, a także luźne kostki /gdzie
    indziej/ strzelców z Pierwszej.Bylo trochę nieswojo,bo spotkaliśmy tylko
    jednego pasterza z synami/jak to w Słowenii kulturalny angielski/.Rzeczywiście
    można tam niźle pobłądzić, a co dopiero pieszko.Niemniej, na główne szlaki
    możesz liczyć.Zyczę Ci niezłej pogody i wdechowego towarzystwa.Znam całe
    Bałkany chyba nieźle i po 30.07 mogę służyć radą.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 27.07.01, 12:37
    Dzięki za informacje. Czy w Alpach Julijskich można nocować w namiotach? Co do
    Rumunii: we wrześniu jest nas dwoje, chyba że któreś z nas nie dostanie urlopu,
    czego jednak nie przewiduję. Myślę, że nad dokładnym planem wyrawy zastanowimy
    się wspólnie. Zależy mi na zwiedzeniu Bukowiny i przejściu Alp Rodniańskich,
    poza tym jestem otwarta na propozycje. W celu ustalenia planu tudzież
    zapoznania się dobrze byłoby się poznać osobiście, chyba że mieszkacie daleko
    od Warszawy.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.07.01, 13:19
    Baze namiotową mieliśmy w 1998 około 5km od Triglavu i nikt się nie
    czepiał.Fakt,że znajdowała się na wysokości o ile pamiętam 2300,a jak na
    tamtejsze warunki to już wysoko.My som z Pyrladii.Do 10 sierpnia/jadę na 4 dni
    w Izery,Karkonosze i Rudawy/ mam jedno mieszkanko calkiem wolne.Pewnie po 20
    także.Gdybyście wracali np. z plaż Bałtyku dłuższym skrótem to zapraszam.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 02.08.01, 12:30
    Również zapraszam do Warszawy, gdybyście wracali z ojczystych gór okrężną
    drogą. Poponuję szczegóły wyjazdu do Rumunii ustalić pod koniec miesiąca, 26
    sierpnia wracam z urlopu.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 15:43
    Tobie to dobrze.Mnie czeka powrót z urlopu już 20.08.Daj znać meilem po
    powrocie i baw się lepiej niż dobrze.Pozdro
  • Gość: dany IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:36
    bardzo chetnie! napisz tylko kiedy, na ile i za ile (w przyblizeniu).
    Przejezdzalem w tym roku wlipcu przez Rumunie i postanowilem, ze tam powroce.
    dantop@kki.net.pl
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 09.08.01, 11:14
    Druga połowa września. Koszty: przejazd tam i z powrotem , prawdopodobnie
    autobusem przez Suczawę, kilka noclegów w domu polskim (reszta pod namiotami)
    wyżywienie, przejazdy na miejscu oraz ubezpieczenie; myślę że w sumie ok. 500
    zł. Bliższych informacji udzielę po 26 sierpnia, proszę o kontakt
    reskiba@poczta.onet.pl
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 13:22
    Dom Polski?Taki standard!Nasza 4 protestuje.W nocy jadę w góry.Nareszcie !Pozdro
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 09.08.01, 15:09
    standard za wysoki czy za niski? Je też w nocy jadę w góry i pozdrawiam?
    Dogadamy się po powrocie.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 23:49
    Nudny.To bardzo stereotypowe miejsce.Tak slyszałem od bywalców.A krajan,tych
    przyjezdnych mam dosyć tutaj.Każda polska wycieczka tam wali.A w ogóle, to
    pokaż sloweńcom jak reska dyma.Uwaga na kozły.Strasznie podrywają piękne polki
    na dojściówkach do Triglavu:-)
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 27.08.01, 09:58
    Nie chciałabym nocować w namiocie przez cały wyjazd, w drugiej połowie września
    nie jest ciepło, a ja lubię wyłacznie wysokie temperatury w nocy. Z tego
    względu o ile to nie jes konieczne, wolę nie nocować w namiocie. W górach
    oczywiście nie ma innego wyjścia, ale na Bukowinie wolałabym inne rozwiązanie.
    Jestem otwarta na inne pomysły. Nie byłam w Rumunii, nie wiem, jak jest w
    domach polskich. Słyszałam, że jest tanio i sensownie, stąd taka koncepcja
    noclegu.
  • Gość: bartek IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 10:50
    A kto nie lubi mieć ciepło?Witam po urlopie.Dobrze się zastanów,bo w przypadku
    zalamania pogody wyższe temperatury raczej nam nie grożą.Zawrócic bez rozbicia
    grupy nie bedzie łatwo.Myślę,że można nocować takze w domach rumuńskich.Przy
    okazji poznać trochę tych ludzi i zmierzyć się ze stereotypami.
  • Gość: reska IP: 195.136.251.* 27.08.01, 12:10
    Nocleg w domach rumuńskich mi odpowiada.Załamania pogody już przeżywałam, więc
    się ich nie boję, aczkolwiek nie lubię.
  • smokbartalski 27.08.01, 17:38
    Przejdźmy na pocztę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka