Przeszłam zabieg przyklejenia siatkówki w grudniu 2004 roku,w
katowickiej klinice-nie było to opasanie ale vitrectomia -wpuscili
mi w oko olej silikonowy który jest póżniej wymieniany i wkońcu
wypłukany ostatecznie jeśli siatkówka się trzymie.W sumie przeszłam
pięc zabiegów ,od pierwszego widzę idealnie (wcześniej nosiłam
soczewki -8,5).Więc jestem bardzo szczęśliwa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.