Dodaj do ulubionych

Fibromialgia a praca zawodowa

24.11.06, 21:03
Wiem ze choroba ta różnie sie objawia z różnym stopniem nasilenia.Zależy tez
w jakim kto jest wieku.Im dłużej się meczy z tą chorobą tym pewnie jest
bardziej zmęczony i wyczerpany.Jak to jest u Was czy pracujecie,czy choroba
ta Wam na to pozwala czy tez nie?
Jeśli chodzi o mnie to jak sie domyślacie z innych wątków-nie pracuje choć
bardzo bym chciała-nie mam poprostu sił.Jesli nawet renty nie dostanę to nie
będę w takim stanie pracowała.
Edytor zaawansowany
  • ivee83 24.11.06, 22:21
    Nie pracowalam do tej pory choc pracy szukalam.Teraz juz nie szukam bo na dzien
    dzisiejszy nie jestem zdolna do pracy.Choroba podobno jest bardziej dokuczliwa w
    mlodym wieku niz w wieku starszym,przeczytalam to kiedys w pewnym obszernym
    artykule na temat fibromialgii,zreszta to dzieki niemu doszlam do wniosku ze
    jestem na to chora i zwrocilam sie do reumatologa ktory potwierdzil moje
    przypuszczenia,a przedtem chodzilam po lekarzach rozmaitej masci i kazdy
    wymyslal mi nowa chorobe choc wyniki byly dobre.
  • ewax100 24.11.06, 23:21
    Ja nie powiedziałabym ze z wiekiem jest lepiej-u mnie np. objawy się wręcz
    nasilają im jestem starsza
  • ivee83 24.11.06, 23:33
    Moze źle sie wyrazilam,chodzi mi o to ze np.jesli ktos zachoruje w okresie
    klimakterium to przebieg choroby jest (teoretycznie)znacznie lzejszy niz u osoby
    ktora zachoruje w wieku lat np.20 lub jako dziecko.Ja choruje od ok.8 lat,z
    kazdym rokiem,miesiacem jest ze mna coraz gorzej,ciagle pojawia sie jakis nowy
    uporczywy objaw z ktorym dlugo ucze sie zyc.
  • majka_64 25.11.06, 20:21
    Ja pracuje, bylam na zwolnieniu ok3 tyg.bo porostu nie mialam sily zeby dojsc
    do pracy ,a jak juz sie dowloklam to nie moglam sobie z niczym poradzic ;rzeczy
    ktore wczesniej robilam prawie odruchowo w pewnym momencie staly sie nie do
    ogarniecia.Nie wiedzialam co sie dzieje, az zdarzylo sie tak ze zasnelam za
    biurkiem...mam dosyc odpowiedzialna prace ,nie wiedzialam wtedy jeszcze ze
    takie choroby wogole istnieja..Martwie sie coraz bardziej jak to bedzie czy
    sobie dam rade w pracy?ten brak koncentracji mnie dobija ,zapominam cos zrobic
    i czuje ze sama sie napedzam strachem-bledne kolo .
  • jagoda85 25.11.06, 23:23
    Czy problemy z pamięcią też mogą byc objawem tej choroby? Ja miałam bardzo
    odpowiedzialne stanowisko i zrezygnowałam z niego, bo nie mogłam sobie w pewnym
    momencie poradzić. Potrafiłam zapomnieć polecenie jakie wydała kilka godzin
    wcześniej i dziwiłam się, że ktoś np. przekazuje mi jakieś informacje. Doszłam
    do wniosku, że tak dalej być nie może. Do tego doszły jeszcze inne dolegliwości
    i poszłam na rentę, którą mi niestety zabrano. Nie mam renty już 6 lat. Pracuję
    dorywczo, jak czuję się w miarę dobrze. Niedługo znów mam podjąć pracę i już
    się martwię jak to zniosę, tym bardziej, że będę daleko od domu, tyle tylko, że
    zawsze mogę szybko wrócić do domu i tym się tylko pocieszam.
  • ivee83 25.11.06, 23:32
    ja rowniez mam ogromny problem z koncentracja i pamiecia,nie pracuje,ale
    studiuje i czesto nie rozumiem co sie do mnie mowi lub nie pamietam co mowilam.
  • ewax100 26.11.06, 12:27
    Ja takze mam taki problem z koncentracja i zapamiętywaniem.
  • ewax100 04.03.07, 13:30
    Doszło do nas wiele nowych osób z fibromialgia -jak sobie radzicie z pracą czy
    nie pracujecie?
  • nadzieja_5 06.03.07, 18:08
    pracuję bardzo intensywnie choć nie tak wydajnie jak parę lat temu. Mam
    problemy z koncentracją, pamięcią i podejmowaniem decyzji. Wszystko zapisuję w
    notesie i czytam go uważnie wielokrotnie w ciągu dnia, w miarę możliwości staram
    się nie napinać do bólu swojego grafika. Negocjuję dłuższe terminy i większe
    pieniądze za kontrakty aby w razie czego można bylo zatrudnić pomoc jak nie daję
    rady, o dziwo to się udaje. Gyby nie ta choroba pracowałabym ciężej za mniejsze
    pieniądze, do głowy by mi nie przyszło aby to zmienić. !!!W srodku dnia żeby się
    waliło i paliło robię 15 sto minutowy spacer po parku, głęboko oddycham,
    oczyszczwm organizm i powtarzam pozytywne afirmacje. Chodzę na taniec. Ale żyję
    z nieustannym bólem a do niedawna z przerażeniem : co się ze mną dzieje? objawy
    mam od jakichś paru lat, w ostatnim roku bardzo się nasiliły. Szukam sposobu na
    raszenia sobie z bólem i brakiem koncentracji i pamięci.Pozdrawiam Was,
    trzymajcie się
  • jolac171 04.03.07, 18:41
    W okresie największego bólu nie pracowałam. Nie miałam pracy i może dobrze, bo
    nie byłabym w stanie dotrzec na czas gdziekolwiek. Rozruszanie się zajmowało mi
    mnóstwo sił i czasu. Tak było z pół roku po czym dostałam pracę lekką w punkcie
    Toto i mąż woził mnie 200m - 300m do pracy i spowrotem.Po jakimś czasie ok. 3-
    mcy zaczęłam jeżdzic rowerem do pracy, a teraz już po malutku chodzę na
    piechotę. Cały czas biorę leki i pracuję nad sobą. Miałam problemy z nauczeniem
    się zasad pracy ale kierowniczka bardzo wyrozumiała i cierpliwa, nigdy złego
    słowa nie powiedziała jeszcze pomogła.Pracowac muszę, gdyż rentę mi zabrał ZUS
    w 2002r , a mąż też niewiele zarabia. Był taki okres ,że nie brałam wszystkich
    leków , bo nie miałam kasy a przeważnie moje leki były pełnopłatne.Teraz też
    cierpię ale już nauczyłam sie z tym życ i pracuję z wielką radością, że w ogóle
    mogę byc wśród ludzi choc czasem jest bardzo trudno.
  • ewax100 04.03.07, 22:38
    Myślę że my siebie najlepiej rozumiemy bo jak tu pracować gdy wszystko
    boli.Ból przecież wpływa ujemnie na refleks,pamięć,koncentrację.Jesli odczuwa
    sie ból,oszołomienie,trudno oddychać wtedy trudno jest w ogóle funkcjonować
    nawet leżąc to co dopiero pracować.Wtedy niemozliwa jest praca ani fizyczna ani
    umysłowa.Szkoda że inni od których to zalezy uwazają inaczej nie uznając
    Fibromialgii za chorobę tylko hipochondrię.Nawet tu na forum wiele jest takich
    osób nazwanych symulantami.Takie podejscie niktórych lekarzy jeszcze wzmaga
    depresję chorych i jest to takie błedne koło.A może uda się ten mit o fibro
    zmienic?
    Pozdrawiam
  • annazopola 05.03.07, 15:39
    Nie pracuję od niecałych 2.lat. 2 lata temu wykryto u mnie CELIAKIĘ (nie toleruję żadnych zbóż-jem ryż i ziemniaki) po 28 latach nękania lekarzy!!!. Po powrocie ze szpitala pracowałam tylko 2 mies. Mój pracodawca przestraszył się że mój pobyt w szpitalu ma związek z warunkami pracy.(byłam technologiem farb i lakierów) i Koniec. Kiedy w ubiegłym roku składałam dokumenty o przyj. do pracy MUSIAŁAM przedłożyć również nieprawdziwe oświadczenie o dobrym stanie zdrowia.Rozpłakałam się. Wtedy zaczęłam moją walkę z fibro... Nasze samopoczucie POGARSZA brak pracy. ZNAJDZIEMY ją, albo wygramy w TOTO!!! Wierzę w to i wam też radzę w to wierzyć-to poprawia samopoczucie.
  • ewax100 06.03.07, 20:00
    Nasze samopoczucie POGARSZA bra
    > k pracy. To prawda masz rację człowiek bez pracy staje sie
    niedowartościowany,niepotrzebny a to wzmaga depresję .TYLKO jak tu pracowac z
    bólem bo ja nie potrafię.Nie prauję juz 7 lat.
    Aniu prosze /juz mi głupio Was prosić/załóż swój nowy watek i napisz o swojej
    historii choroby.Skoro tego nie robicie to wydaje mi sie ze nie wyrazacie zgody
    ze sie to nie podoba Wam ale naprawde bedzie wtedy lepszy porzadek tak jest też
    np. na forum Borelioza i formuowicze tego przestrzegają.Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka