Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby.

11.03.07, 19:19
Cześc Kochani sfibrowani! Witam Was wszystkich i chcę do Was dołączyc.
Jestem spod Lublina, po 50 -ce i po przekwicie.Mam stwierdzoną i
niedoczynnośc tarczycy i ustalony lek Eutyrox 87,5mg (I wynik TSH 96,491 przy
normie 0,49- 4,67 było to w I 2004r ,podobno groziła mi śpiączka!)
Nie mam 1 nerki usunięta z powodu wady wrodzonej w 1987 r.Druga funkcjonuje
całkiem dobrze jest tylko przesilona i powiększona.
Cholesterol mam za wysoki, leczony zniżył się do 216mg (norma 140-200) w
2005 w XII.
Moja historia zaczęła się w 2000 r.
Zawsze miałam wrażliwe nogi na zbyt duże obciążenie (np. przygotowania do
imieninowych imprez) i wtedy łapały mnie bolesne skurcze, po których
kuśtykałam ze 2-dni nim doszłam do siebie.
Tego roku już po swoich imieninach 20 .06. nagle bardzo spuchła mi lewa noga
od kolana w dół,łąpały mnie bardzo silne skurcze i w ogóle nie mogłam
chodzic. Ciągnęłam tę nogę za sobą z wielkim bólem idac na badania lekarskie.
Byłam nawet w szpitalu i badania nic nie wykazały. Leczona byłam jak na
zakrzepicę, bo takie było podejrzenie,ale tylko podejrzenie.
Leczyłam się 4 lata. Najpierw zastrzyki w brzuch (Clexane,Fraxipanna, Dexaven
itp), potem doustne leki bardzo dużo i bardzo różne lecz ogólnie
p.zakrzepowe, poprawiające krążenie i rozlużniające mięśnieoraz p.bólowe.
Robiłam tez szereg zabiegów fizykoterapeutycznych oraz stosowałam własne
sposoby, o których wyczytałam gdzies w książkach,że mogą pomóc przy takich
objawach.
Po 4 latach czułam się super, mozna powiedziec normalnie, bo jak juz pisałam
wcześniej uczestniczyłam w 4 weselach i bawiłam się doskonale łącznie z
szalonymi tańcami. Ach, jaka byłam szczęśliwa!
Niestety , to trwało ten jeden rok!
W 2005 r już zaczęły mnie rwac nogi, a w jesieni noga lewa znów spuchła tylko
o iwele mniej niż w 2000 r , za to bardziej bolała , a skurcze łapały mnie w
obie nogi w łydkach i stopach.Kiedyś w środku nocy obudził mnie bardzo silny
skurcz lewj nogi i zaraz noga ta zaczęła mi szybko skakac , a ja nie byłam w
stanie tego opanowac. Za chwilę to samo powtórzyło się w prawej nodze.
Koszmar !Nic nie mogłam zrobic, gdyż orzy najmniejszym ruchu łapały mnie
skurcze w innych miejsach stóp. Cała byłam mokra, najpierw z gorąca
ogromnego, potem z zimnego potu.Myślałam,że tak się kończy życie.
Jakoś wytrwałam bez ruchu do rana. Jeszcze tylko raz to samo sie powtórzyłoi
więcej takich drgań nie miałam nigdy, a skurcze i owszem bardzo często i w
bardzo różnych mięśniach łydek i stóp.
Doszło do tego,że nie mogłam mocno stanąc na lewej nodze, toteż zaczęłam
utykac co trwa do dzisiaj, chociaż jest lepiej,mniej utykam.
Edytor zaawansowany
  • 11.03.07, 20:34
    Moja wędrówka po lekarzach trwa już całe 6 lat. Każdy specjalista sprawdził
    swoje , dał jakieś leki i do domu ale żaden nie postawił diagnozy. Nie
    wiedzieli co mi jest i tak się opędzali ode mnie.Przeważnie wysyłali mnie do
    naczyniowca, jak sie dowiedzieli,że leczona byłam na zakrzepicę.Naczyniowcy
    jednak twierdzili,że żyły mam w porządku chociaż tez dawali leki na poprawienie
    drożności naczyń.W końcu uczepiłam się ortopedy, gdyż w RTg stóp wyszły mi
    jakieś zmiany, którymi on się zainteresował. Wysłal mnie na scyntygrafię
    kości.Potwierdziła zmiany. Potem Rezonans, tez potwierdził, jeszcze raz rtg .
    Zostałam zaproszona na konsylium lekarskie. Było ze 20 lekarzy ortopedów z 2
    prof na czele. Oglądali, pytali i stwierdzili, że trzeba robic badania
    reumatologiczne. Trafiłam do reumatologa, a ten po rozejrzeniu się w moich
    wynikach od razu stwierdził FIBROMIALGIA! Dał jeszcze skierowanie na p. ciała
    ANA, po których potwierdził fibromialgię i kazał brac Amitriptilinę 10mg 1x1
    przez tydzień, po czym dołożyc 1 tabl i brac przez drugi tydzień, po czym
    wrócic do niego.
    Trochę mnie niepokoi wynik p. ciał 1:320 , które zostały skomentowane w
    następujacy sposób:
    Niespecyficzne przeciwciała przeciwjądrowe o typie świecenia homogennym mogą
    występowac w chorobach układowych (toczeń,twardziana) szczególnie w ich
    początkowej fazie oraz podczas leczenia.Występują też w chorobach o etiologii
    autuimmunologicznej m.in,: w RZS, zespole antyfosfolip[idowym, zapaleniu
    wątroby i tarczycy a także w chorobach rozrostowych i infekcyjnych.
    Lekarz najpierw powiedział, że mam wynik ujemny lecz , gdy dostał fax i
    odczytał wynik , stwierdił, że trzeba z apół roku powtórzyc to badanie.Dlaczego?
    Nie wiem.
    Inne wyniki mam w normie. OB 10mm/h
    Czynnik reumatoidalny (RF) 7 IU/ml
    ASO test ilościowy 32,2 U/ml
    Odczyn Waaler-Rose < 10,0
    Immunochemia: Borelioza p/c IgG ujemna
    Borelioza p/c IgM ujemna
    Na koniec moje dolegliwości obecne i w trakcie tzw ataków największego bólu:
    1.)Silny ból , skurcze, opuchlizna lewj łydki i stopy oraz prawego boku i w
    słabszym stopniu prawej łydki i stopy. Szczególnie w nocy w spoczynku i nad
    ranem oraz w dzień podczas wysiłku czy chodzenia.
    2.)Zmiana kolorytu skóry na łydce i goleni oraz od wewnętrznej str stóp(
    przekrwienie, biało-sine cętki rózowawe) prawa mniej.
    3.)Mrowienie, drętwienie, pulsowanie, igiełki, cierpnięcie, pieczenie i
    sztywnośc nóg od kolan w dół.
    4.)Palce u nóg,śródstopie i łydki cały czas jakby ściśnięte gumką.Coś jakby
    trzymało i ścikało łydki, kttwarde i ciężkie.
    5.)Mam wrażenie ,że rozrastają mi się kości śródstopia.
    6.)W dzień zimne stopy, kolana i łydki, po ułożeniu w górę powoli ocieplają się
    7.)Czasem łapią mnie takie bóle jakby rażone prądem, rozrywające.
    8.) Muszę wtedy stawiac lewą stopę ostrożnie, gdyż przy niewłaściwym ruchu
    kurcz łapie i uniemożliwia jakikolwiek ruch
    9.)Utykam bna lewa nogę, a przy nagłym bólu muszę się zatrzymac i przeczekac aż
    ból minie
    10.) Mam czase kurcz prawej strony biodra w dół brzucha( od operacji nerki)
    11.) Suche oczy piekące zamglone z drobnymi cystami na brzegach powiek,
    zaburzone widzenie (często mrugam, by przeczyścic oko)
    12.)Sucho w ustach 9 w nocy pop[ijam wodę, bo budzi mnie zaschnięty przełyk),
    usta pieką przy brzegach i język na końcu i po bokach, który jest chropowaty z
    drobnymi plamkami.
    13.)Nos wciąż wyschnięty
    14.)Kręgosłup obolały w odcinku lędżwiowym i w okolicy łopatek
    15.) Ból barków , szyi i ramion, piersi i pod żebrami
    16.)Trzepotanie , przyspieszenie pracy sercai wtedy brak tchu, wybudzanie się
    17.)Męczliwośc przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów, przy schylaniu się.
    18.) Drżączka w środku.
    19.)Skóra wokół paznokci twardnieje i pęka. Paznokcie są suche, twarde
    białożółte. Badania na grzyba nic nie wykazują ale leczę je Myconalem
    20.)Ból kolan nie mogę klęczec
    21.)Wstaję rano zmęczona, zesztywniała i obolała, niewyspana, gdyż budzę się z
    8 razy na noc z powodu: parcia na pęcherz, nagłej duszności, suchości w gardle,
    drętwienia nóg.

    22.)Miewam bóle głowy kilkudniowe, na które nic nie pomaga
    23.)Fale gorąca chociaż jestem po przekwicie.
    24.)Mam bolesne różne punkty uciskowe: barki,łopatki, podżebrze, kolana ,
    biodra, łokcie ,szyja, głowa itd.
    25.Już z pół roku swędzi mnie lewa łopatka
    26.)Ostatnio w badaniach USG wyszły mi polipy w woreczku i tętniak w lewej
    piersi
    27.)Naczyniowiec stwierdził zapalenie tkanki podskórnej goleni i dał leki Otre
    x, Vessel
    28.)Jest tez podejrzenie martwicy kości( małe)w lewej stopie
    29.) Zimne ręce i nogi
    30.) Zaparcia i wzdęcia31.) Brak koncentracji i problemy z pamięcią (wszystko
    zapisuję)
  • 11.03.07, 20:48
    Moje namiary:
    Jolac17@o2.pl
    gg 5234376
  • 12.03.07, 00:10
    znasz angielski?
  • 13.03.07, 15:54
    Przykro mi lecz niestety angielskiego nie znam.
  • 17.03.07, 18:40
    Wypisz wymaluj,podobne do moich objawow.moje nieco mniej nasilone.Tez lewa
    noga.Dlaczego Cie leczyli na zakrzepice???robili Ci dopplerowskie usg i cos tam
    zobaczyli???Czy masz stany podgoraczkowe???Czy czesto sie przeziebiasz??
  • 17.03.07, 21:19
    Z tą obrzmiałą nogą wylądowałam na pogotowiu i chcieli mnie zostawic w szpitalu
    lecz nie mogłam się zgodzic, bo miałam ogromny problem w domu, którego nie
    mogłam zaniedbac już lepiej było zaniedbac siebie. Trafiłam do naczyniowca.Nic
    nie znależli w doplerze ale noga wyglądała tak, jakby nie było do niej dopływu
    krwi i ból nia pozwalał mi w ogóle się poruszac.Robiłam też doplera tkanek
    miękkich, które wskazało tylko nieco wzmożoną echostrukturę mięśni grupy
    bocznej i tylnej bez uchwytnych cech uszkodzenia- zmiany przeciążeniowe?
    Stanów podgorączkowych nie mam, nie przeziębiam się często ale jest mi często
    zimno. Jestem taki zmarzźluch.Temp . rano 36,3.
  • 18.03.07, 18:16
    Od jakiegoś pół roku swędzi mnie skóra na lewej łopatce. Nic tam nie ma , a
    swędzi.Czasem pojawia mi się taki podskórny wyprysk na klatce piersiowej też
    swędzi jak diabli, a jak to wycisnę, to idzie taka woda i mniej swędzi ale
    pojawia się w drugim miejscu.Jest tego niewiele ,kilka sztuk.Dzisiaj jeden
    pojawił się na karku z lewej strony.
  • 19.03.07, 21:21
    Ja tez strasznie marzne.Wiem ,ze cos jest nie tak z tym marznieciem.Zaczelo sie
    ono w 2005.Stopy i nogi mialam jak z lodu.W tej chwili tez a w domu jest 20
    stopni.Czasami musze wkladac nogi do bardzo goracej wody.Mysle,ze to cos z
    krazeniem,Ale bylam u neurologa,robil mi jakies badania (czyms ostrym)i
    stwierdzila ,ze nogi sa prawidlowo ukrwione.
  • 23.03.07, 22:35
    Mnie też jest czasami strasznie zimno.Cierpię gdy temperatura na dworze spada
    poniżej +10 stopni.Jest to bardzo nieprzyjemne.Ubieram się grubo ,ale to mało
    pomaga.Gdy pozostaję w bezruchu przez jakiś czs powiedzmy pół godziny robi mi
    się tak zimno że muszę wstać i albo wsadzić nogi do gorącej wody albo napic się
    koniaku.Niestety to drugie nie jest wskazane bowiem prowadze samochód.Uczucie
    ciągłego zimna jest w tym wszystkim najbardziej uciążliwe ,najlepiej gdy temp.
    na dworze dochodzi do 30 stopni.
  • 19.03.07, 17:45
    jolac171, jakie badnia na grzybki robiłaś? Jeśli trzymali Ci kał to ile dni?
  • 19.03.07, 19:26
    Nie miałam żadnych badań na grzyba. Dobrze,że zechcieli mi zrobic łaskawie
    rezonans.Będę 2. 04.u reumatologa może da się przekonac do badań na grzyby ale
    jakich, sama jeszcze się nie rozeznałam.
  • 22.03.07, 18:19
    Zaczęłam wczoraj stosowac kurkumę i propolis, a odstawiłam drogi jak diabli
    Vessel. Trochę bardziej mrowiło w nogach ale dzisiaj już się uspokoiło. Jeszcze
    zobaczymy co przyniesie noc?! Przyszła też gorsza faza objawów wokół paznokci u
    rąk.A jutro zobaczę wyniki urografii mojej jedynej nerki, oby się trzymała ,
    bio bez niej to już całkiem kaplica!
  • 22.03.07, 23:18
    na wszystkie twoje objawy mogę ci poradzić leczenie naturalne które zaczęłam po
    przytruciu lekami/ po10 latach brałam za dużo i za wysokie dawki/ teraz jestem
    na etapie czyszczenia organizmu ze złogów i przeszłam prawie całkiem na leczenie
    naturalne, Każdy lek / prócz syntetyków/ ma odpowiedni w przyrodzie , przez 10
    lat choroby szukałam , uczyłam się roślin leczniczych i ziół,to naprawdę
    wspaniałe uczucie jak to skutkuje , Jak chcesz to przedstawie ci całą liste na
    twoje wymienione obiawy / po moich doświadczeniach i stosowaniu na mnie,/ jestem
    teraz w najlepszej kondycji chość jeszcze walczę z niektórymi obiawami ale
    wierzę i to mi się uda!,od 2 lat nie mam przeciwciał - odeszły ? zniknęły? a
    lekarze kazali mi iść pieszo do Rzymu, a ja czuję się jakbym sie urodziła na
    nowo , nawet figura mi się poprawiła i włosy odrastają. posłuchaj kolegi z Forum
    i zrób badania kału , jak się zgodzisz to rozpocznę nowy wątek otym co mi
    pomogło i jak stosowałam i stosuję medycynę naturalną
  • 23.03.07, 19:11
    Bonciu, cieszę się ,że jesteś w dobrej formie. Miło jest się przekonac,że komuś
    coś pomaga i że można z tego impasu wybrnąc.
    Wprawdzie ja nie mam nic do powiedzenia odnośnie prowadzenia forum, bo sama sie
    podpięłam chorując na Fibro, to myślę,że każdy z nas chętnie poczyta o Twoich
    doświadczeniach i sposobach radzenia sobie.Metody naturalne są nam szczególnie
    bliskie,gdyż dużo syntetyków stosujemy, a skutki uboczne dają o sobie znac
    szybko.
    Trzymaj się tak dalej i zdrówka życzę z całego serca.
  • 26.03.07, 00:15
    jalac , Dzięki za wiarę !!
    Z formą fizyczną to jeszcze jest różnie ale psychicznie to już wiem co we4 mnie
    siedzi,Ja też podpięłam się jako chora Tu na forum to Ewax chyba ma najdłuższy
    czas cierpienia i doświadczeń ale może dlatego też prywatnie tak stała mi się
    bardzo bliska , Bo jeżeli uda mi się by ją choć w jakimś stopniu mniej bolało
    fizycznie i psychicznie to będzie dla mnie znów zwycięstwo ducha nad ciałem!!!
    A poza tym to na razie jeszcze nie znalazłam zamienników roślinnych -
    naturalnych na syntetyki i tez musze je jeszcze brać , ale za to to do łykania
    tabletek mam o NIEBO mniej. i schudłam i psychicznie czuję się lepiej , Deprechy
    mnie juz mniej dopadają,

    Ja też do końca nie wiem jak to będzie dalej , ale wiara mi pomaga i nadzieja że
    przecież jeżeli nie ma wyjścia z tej czy innej choroby to czyżby Bóg coś
    przeoczył w czasie twożenia tak pięknego świata????

    Wierzę że Bóg się nie pomylił tylko my ludzie jeszcze jesteśmy w stosunku do
    przyrody i do samego stworzenia " TACY MALUTCY I BEZRADNI" i dopiero uczymy sie
    żyć na Ziemi i WSPÓŁPRACOWAĆ z przyrodą by być zdrowym, Lekarze też pryecież
    dopiero się uczą.

    Dzieki za takie wielkie serce :!!!
    Tez tak tryzmaj
  • 24.03.07, 13:37
    Boncia, pisz, pisz, chętnie skorzystamy z twoich doświadczeń. Pozdrawiam.
  • 25.03.07, 22:07
    Dzisiaj lipa, niestety nogi mrowią i drętwieją!Plecy nawalają, no nie!
    Chyba wczoraj przesadziłam z pracami wiosennymi, a mięśnie nie dośc, że
    schorowane, to jeszcze nie rozruszane jak należałoby i takie są skutki!
    Ale niedziela! Hura,odpoczynek!
    Czy dla Was też odpoczynek ma takie wielkie znaczenie?
    Jestem spowolniona, nie wyrabiam się z niczym na czas i trochę mnie to męczy
    chociaż nauczyłam się nie zwracac uwagi na postępy moich bliskich i szczególnie
    gadki sąsiadek: jak to ona już to zrobiła , tamto zrobiła, a co jeszcze
    zrobi....
    Ojej , zrobię to,co będę w stanie zrobic i tyle!
    Ale przez to widzę,że zaczynam się odsuwac od towarzystwa i pogaduszek. Staję
    się typem samotnika.Nie powiem,żeby mi to bardzo przeszkadzało ale czasami....
  • 26.03.07, 00:00
    Jalac, Fibrio zmusza " mądre" kobiety do tzw, wyboru samotnika - dlatego że
    przyjęło się w naszym społeczeństwie a zwłaszcza w środowisku Pań w odpowiednim
    wieku schorowanych - do narzekań do biadolenia do życia na pokaz , zastaw się i
    tak mało optymizmu i pozytywnych nauk które wymuszają na nas siwiejące włosy, Bo
    kto jak Starsze kobiety powinny pomagać i pouczać młodsze by im było lżej? A
    przecież te siwe włosy też o czymś świadczą , a ja przez cała chorobę gdy
    przyjdzie mi być w szpitalu lub w sanatorium , to nie mam o czym rozmawiać ze
    swoimi rówieśniczkami a jestem przed 50- tka i też nie toleruję towarzystwa
    zdołowanego - pzrygnębionego i " bardziej chorego niz ktokolwiek na
    świecie",Próbowałam na początku prowadzić " krucjatę " dobrego słowa" "
    pozytywnego nastawienia do siebie samej" i myslenia , ale spotykałam się z
    niezrozumieniem i wybrałam samotność , ALE nie jestem sama!!!, To co robię na
    tym forum to jedna z moich "działalności dla przyjemności" , bo cudownie było mi
    samej zrozumieć gdy mi kiedyś starsza ode mnie przyjaciółka poradziła bym
    zaczęła patrzeć na swoją chorobę z innego punktu widzenia , Nie to co może być
    najlepsze i tylko dla mnie i tylko o mnie , ale przede wszystkim gdy malutkie
    osiągnięcie i przełom w chorobie zaczyna działać nie tylko we mnie ale także w
    tych którym to mówie - to stało się celem samym w sobie,Więc nie przejmowałabym
    się na razie sąsiadkami i w ogóle radziłabym jak najwięcej próbować na sobie i w
    sobie walczyć z choroba a nie słuchać wszystko i wszystkich. A z tymi pracami w
    ogródku to ze mną jest tak samo - trudno mnie przerwać ale potem parę dni muszę
    odleżeć , ale potem gorące kąpiele zapachowe , masaże basen bicze wodne i
    zaczynamy od nowa,
    dla mnie jest juz sukcesem że mogę upiec ciasto choć mi to zajmuje prawie cały
    dzień ale nie pozwalam sobie pomagać , wiem że rehabilitacja odnosi sukcesy,

    a jeśli chodzi o bolace plecy to spróbuj zasnąć na boku z poduszką pod karkiem /
    nie wysoką/ i zwinieta "w embrion" , wiesz co mam na myśli taka pozycja z
    kolanami zgiętymi jak najwyżej piersi i między kolana gdy się stykają wsuń
    niewielki jasiek i spróbuj tak odpocząć a może i zasnąć , Mi ta pozycja dużo
    daje i kręgosłup odpoczywa i mięśnie też < Mi to pomaga
    Spróbuj
    a samotny czas spędzam między ludżmi którzy mają gorzej ode mnie lub mogę się
    jakoś podzielić , bo " to co się podzieli - to się rozmnoży"
    I taka dewiza pomaga mi wewnętrznie być silniejszą i lepiej się czuć
    Polecam
  • 25.11.07, 14:33
    -----------------------
    Boncia,to co powiedzialaś o dzieleniu sie z innymi,to nie tylko piękne,ale
    prawdziwe!
  • 26.03.07, 00:03
    jagoda napisz mi ile masz lat i jak długo chorujesz ?
    Bo wiesz ja to tak jak Myalgan z pamięcią to mam różnie . Więc jeżeli mi jeszcze
    nie mówiłaś to powiedz.
    dzięki że ci się mogę na coś przydać
    pozdrawiam
  • 26.03.07, 20:32
    Dzięki Boni za tyle ciepłych słów, miło bardzo.
    Nawzajem, mnóstwo ciepełka przesyłam Tobie za Twoją postawę dzielenia się i
    podtrzymywania na duchu innych.
    Sypiam na boku z poduszką między nogami, by jedna drugiej nie obciążała ale
    jednak budzą mnie skurcze stóp i w takiej pozycji niestety najwięcej.Są jednak
    coraz słabsze więc IDZIE LEPSZE!Pozdr.
  • 27.03.07, 04:43
    sprobuj jesc wieksze ilosci magne b-6
    jadlam w zeszlym roku takie wieksze daweczki i przestalo wykrecac mi nogi
    czesto mialam skutcze lydek a i stopy wykrzywialo i bardzo bolalo
    juz dosc dlugo nie mam tych ojawow
    a i zadziej puchna
    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 27.03.07, 09:35
    Tak na dretwienie i skurcze dobry jest MaglekB6 i potas ten niebieski w
    kapsułkach/100szt na recepte lepiej sie opłaci/
  • 27.03.07, 21:19
    Magnez biorę stale , a potas, czy nie jest szkodliwy dla nerki (mam już tylko
    jedną)? Muszę poczytac o tym.Dzięki za wsparcie.
  • 14.04.07, 09:54
    Miałam zapchany komp. i trochę to potrwało zanim wszystko uruchomiłam na nowo.
    Byłam w tzw międzyczasie u swojego reuma i uznał ,że mam sporo różnych
    dolegliwości bardzo rozbieżnych toteż ta fibro nie jest taka pewna. No i
    dobrze,że tak stwierdził bo zaczął dalej szukac przyczyn. Teraz ma sprawdzic
    zespół Sjógrena! Idę do szpitala ale dopiero w lipcu. Dobre i to! Może tam coś
    znajdą. Lekarz proponuje mi badanie inwazyjne, bo ma wziąc maleńki wycinek z
    wewn. strony wargi i zbadac go histopatologicznie.Zgodziłam się ale teraz
    myślę, czy to potrzebne? Chociaż dok. mówił,że może nie trzeba będzie robic
    tego badania, zobaczymy. Oj, niech się dzieje co chce! Ważne ,że ktoś
    kompetentny wreszcie się mną zainteresował, a dok. mówi,że pani prof na
    oddziale lubi takie ciekawe przypadki.17 kwietnia idę do okulistki.Też może coś
    się dowiem ciekawego, bo oczy cały czas mam wilgotne i zamglone, a czasem
    piekące.
  • 14.04.07, 13:30
    ZespóL Sjogrena jest to choroba współistniejąca z fibromialgią. Ja ma ten
    zespół stwierdzony, ale niestety tą chorobę leczy się tylko objawowo. Tak do
    końca to chyba nikt nie wie jak ją leczyć. Ja największy problem mam z oczami,
    fatalnie wyszedł mi test Schmmera. Niestety większość sztucznych łez zawiera
    konserwanty, a ja mam na nie uczulenie, mogę uzywać tylko takich, które tych
    konserwantów nie zawierają. Teraz właśnie bardzo bolą mnie oczy, i mam popękane
    naczynka krwionośne, ale niestety muszę poczekać tydzień, żeby pójść do
    okulisty. Ciekawa jestem jakie leczenie u ciebie podejmą, po stwierdzeniu
    zespołu Sjogrena. Napisz proszę co dalej, bo bardzo mnie to interesuje.
    Pozdrawiam.
  • 15.04.07, 19:55
    witaj jalac!
    Mam pytanko w sprawie oczu.
    Otóż co to za " zespoły o którym była mowa? i jak się objawiają? Ja suche łzy
    używam już od paru lat Lacrimal - chyba tak sie pisze- ale nie czytałam wyników
    bo nie wiele widzę . Wiem że mam jaskrę / oczy pieką i mają małe krosteczki
    bolące/ i zaćmę - ale ponoć to po sterydach bo je biorę non stop co dzień przez
    7 lat - Napisz więcej o oczach bo chciałabym wrócić do mojego zamiłowania/
    malowałam olejne obrazy/ a od 4 lat już nic nie robię no i ręce zresztą bolą.
    Bardzo żle widzę blisko i daleko . Bez wspomagania jestem prawie ślepa i światło
    dzienne i słońce " mnie bolą".
    Badaj się , badaj , jak najwięcej . Jeżeli trafiłaś na lekarzy którzy szukają to
    b. dobrze. Tacy wydaje mi sie mogą najwięcej bo się nie pysznią swoją wiedzą
    tylko interesują ich " przypadki "
    życzę ci skutecznego badania!
    pozdr.
  • 15.04.07, 21:56
    Cześć! Trochę informacji na temat Zespołu Sjogrena:

    Zespól Sjogrena


    Syndrom Sjögrena jest chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy
    atakuje gruczoły wydzielnicze, co objawia się głównie suchością w ustach i
    suchością oczu. Zaatakowane mogą być także inne organy, co poszerza znacznie
    listę możliwych dolegliwości. Choroba może obejmować gruczoły np.
    odpowiedzialne za prawidłowa pracę żołądka, trzustki i jelit, a suchość może
    dotyczyć innych miejsc potrzebujących normalnie pewnej wilgotności - nosa,
    gardła, dróg oddechowych, skóry.

    Pierwotny i wtórny syndrom Sjögrena.

    Syndrom Sjögrena może występować jako samodzielna choroba - nazywany jest
    wówczas pierwotnym, natomiast wtórny syndrom Sjögrena występuje zawsze wraz z
    innymi chorobami. W obu przypadkach mamy do czynienia z chorobami systemowymi,
    przy czym symptomy syndromu pierwotnego są zazwyczaj bardziej ograniczone.

    W pierwotnym Sjögrenie objawy ograniczają się często tylko do suchości oczu i
    ust. U osób na niego cierpiących jest większe prawdopodobieństwo wykrycia
    specyficznych przeciwciał niż u chorych z syndromem wtórnym. Są to przeciwciała
    anty SS-A i anty SS-B, częściej też wykrywa się przeciwciała przeciwjądrowe
    ANA.

    W syndromie wtórnym przed rozwinięciem się dolegliwości występować musiała inna
    choroba autoimmunologiczna np. toczeń lub reumatoidalne zapalenie stawów. W
    tych przypadkach występują większe problemy zdrowotne, gdyż związane są głównie
    z chorobą podstawową, ponadto rzadziej stwierdza się występowanie przeciwciał
    charakterystycznych dla pierwotnego syndromu Sjögrena.

    Symptomy Syndromu Sjögrena.
    1. oczy - suche, zaczerwienione, swędzące, uczucie "piasku pod powiekami",
    widzenie mgliste, światło jasne i fluorescencyjne może być drażniące
    2. jama ustna - suchość, trudności w przełykaniu, rozmawianiu, odczuwaniu
    smaków, możliwa zmiana powonienia, suchy kaszel, częste infekcje jamy ustnej
    3. Inne objawy: suchość skóry, wysypki skórne, problemy tarczycowe, bóle mięśni
    zapalenie płuc, suchość pochwy, chroniczne zmęczenie, znużenie.

    Co jest przyczyna suchości w Syndromie Sjögrena?

    W ataku autoimmunologicznym komórki układu odpornościowego (limfocyty) niszczą
    gruczoły produkujące płyny, w pierwszej kolejności ślinianki i gruczoły łzowe.
    Nie wiadomo dokładnie jak przebiega ten proces, lecz w jego wyniku uszkodzone
    gruczoły przestają funkcjonować. Dotyczy to również zatok, dróg oddechowych,
    śluzówki pochwy.

    Kto cierpi ma Syndrom Sjögrena?

    Eksperci twierdzą, że 1 do 4 milionów ludzi cierpi na chorobę, aż 90 % to
    kobiety. Najczęściej diagnozowane są kobiety po 40 roku życia, choć choroba
    może rozwinąć się także wcześniej, choć rzadko u dzieci. Dotyka ludzi
    wszystkich ras i środowisk.

    Co wywołuje Syndrom Sjögrena?

    Badacze myślą, że syndrom Sjögrena jest spowodowany przez połączenie czynników
    genetycznych i środowiskowych. Odpowiedzialnych jest zapewne kilka genów,
    jednak nie ustalono, które odgrywają największą rolę, gdyż wygląda na to że
    różne geny mają inne znaczenie u różnych ludzi np. inny gen predysponuje do
    zachorowań ludzi rasy kaukaskiej a inne geny mają większe znaczenie u
    japończyków, Chińczyków i afro-amerykanów. Posiadanie jednego z tych genów nie
    powoduje jeszcze pewności zachorowania, musi istnieć jakiś czynnik aktywujący
    układ odpornościowy i wyzwalający chorobę.
    Według naukowców czynnikiem aktywującym syndrom Sjögrena może być infekcja
    wirusowa lub bakteryjna. Mogłoby to wyglądać tak, że osoba predysponowana
    genetycznie zostaje zainfekowana, układ odpornościowy reaguje wysyłając do
    zwalczania infekcji komórki (limfocyty), które atakują zdrowe tkanki powodując
    stany zapalne i uszkodzenie zaatakowanych gruczołów uniemożliwiając im
    prawidłowe działanie. Komórki te po ataku powinny umrzeć zgodnie z naturalnym
    procesem śmierci komórkowej (apoptozy) , jednak funkcjonują nadal i powodują
    dalsze zniszczenia. Być może brak prawidłowego funkcjonowania procesów apoptozy
    jest uwarunkowane genetycznie.
    Badana jest również możliwość związku układu nerwowego i hormonalnego z
    zachorowaniem.

    Diagnoza

    Lekarz powinien postawić diagnozę w oparciu o szczegółowy wywiad - historia
    medyczna pacjenta, choroby w rodzinie, objawy, stosowane leki, używki.
    Podstawowe badania:

    1. Test Schirmera - pozwalający ocenić pracę gruczołów łzowych. Są dwie metody:
    Schirmer I - lekarz umieszcza pod dolnymi powiekami pacjenta papierowe paski i
    po 5 minutach mierzy ich wilgotność (długość wilgotnego odcinka), chorzy na
    Sjogrena zwykle osiągają wyniki poniżej 8 mm.
    Schirmer II jest podobny, lekarz prowokuje produkcję łez przez umieszczenie
    wewnątrz nosa specjalnej szpatułki
    2. Barwienie oka przy pomocy specjalnych środków (róż bengalski lub zieleń
    lisaminowa) - pokazujący stopień uszkodzeń oka. Lekarz wprowadza do oka krople
    roztworu barwiącego, który wskazuje obszary na powierzchni oka zniszczone
    nadmierną suchością
    3. Badanie okulistyczne oceniające jak zaawansowana jest suchość i czy są stany
    zapalne na zewnątrz oka. Specjalista używa sprzętu powiększającego i
    pozwalającego na dokładne zbadanie oczu.
    4. Badanie jamy ustnej - lekarz szuka oznak suchości, spuchniętych ślinianek,
    zaczerwienień, ocenia stan języka, warg, może pobrać próbkę śliny by sprawdzić
    jej jakość.
    5. Biopsja gruczołu - lekarz pobiera fragment ślinianki z wewnętrznej strony
    dolnej wargi i ogląda go pod mikroskopem. jeśli wycinek zawiera określone
    komórki (np. limfocyty) wynik uznaje się za pozytywny, potwierdza on syndrom
    Sjogrena

    Diagnoza jest prawie pewna, gdy stwierdza się zespół suchego oka i suchych ust
    oraz gdy wyniki biopsji są pozytywne, jednak lekarz może zdecydować o
    dodatkowych badaniach, by ocenić czy zaatakowane są również inne części ciała.
    1. Badania krwi - ogólna morfologia, poziom cukru
    2. Badania immunologiczne -
    • Przeciwciała skierowane przeciw tarczycy (aTPO, aTG) - częstym problemem
    chorych na syndrom Sjogrena jest zapalenie tarczycy.
    • Immunoglobuliny i gammaglobuliny są przeciwciałami występującymi u każdego
    człowieka, lecz u chorych zaburzone są ich proporcje. (za dużo gammaglobulin) -
    80% przypadków
    • Czynniki reumatologiczny (RF) jest często wykrywany u ludzi z syndromem
    Sjögrena (75% to 95% przypadków) a także krioglobuliny; przypuszcza się, że
    mogą one zwiększać ryzyko zachorowań na chłoniaka.
    • Przeciwciała przeciwjądrowe (ANA) - 80% oraz specyficzne przeciwciała SS-A
    (SS-Ro) i SS-B (SS-La)
    • Występowanie syndromu Sjögrena bez stwierdzenia przeciwciał przeciwjądrowych
    jest możliwe.
    • W syndromie pierwotnym często stwierdza się polimorfizm HLA-B8 i HLA-DR3.
    3. Rentgen klatki piersiowej - w celu wykluczenia zapalenia płuc
    4. Analiza moczu - w celu wykluczenia zaburzeń pracy nerek

    Specjaliści diagnozujący syndrom Sjögrena.

    Ponieważ symptomy choroby odpowiadają także wielu innym schorzeniom postawienie
    prawidłowej diagnozy może być długotrwałe. Średni czas od pierwszych objawów do
    ostatecznej diagnozy wynosi od 2 do 8 lat. W tym czasie pacjenci odwiedzają
    zazwyczaj wielu lekarzy, jednak koordynacją badań i działań innych specjalistów
    powinien zajmować się reumatolog, inni zaangażowani w diagnostykę i leczenie
    to:
    alergolog, dentysta, dermatolog, gastrolog, ginekolog, neurolog, okulista,
    otolaryngolog, pulmonolog, nefrolog.

    Jak wygląda leczenie Syndromu Sjogrena?

    Leczenie jest zróżnicowane zależnie od ogólnego stanu pacjenta i organów
    zajętych procesem chorobowym. Może polegać na przyjmowaniu niesteroidowych
    leków przeciwzapalnych, leków stymulujących wydzielanie śliny i śluzu - dla
    ograniczenia suchości nosa i ust, kortykosteroidów lub immunosupresantów (np.
    hydroxychloroquin, methotrexat i cyclophosphamid) ograniczających działanie
    układu odpornościowego, konieczne przy zaatakowanych nerkach, płu
  • 15.04.07, 21:59
    Chyba nie wszystko sie wkleiło. Podam dalszy ciąg.



    Jak wygląda leczenie Syndromu Sjogrena?

    Leczenie jest zróżnicowane zależnie od ogólnego stanu pacjenta i organów
    zajętych procesem chorobowym. Może polegać na przyjmowaniu niesteroidowych
    leków przeciwzapalnych, leków stymulujących wydzielanie śliny i śluzu - dla
    ograniczenia suchości nosa i ust, kortykosteroidów lub immunosupresantów (np.
    hydroxychloroquin, methotrexat i cyclophosphamid) ograniczających działanie
    układu odpornościowego, konieczne przy zaatakowanych nerkach, płucach,
    zapaleniu naczyń, a leków antymalarycznych (Plaquenil) – dla łagodzenia
    zmęczenia, bóli mięśni i obniżenia poziomu niektórych autoprzeciwciał

    Co zrobić w przypadku suchych oczu?

    Sztuczne łzy mogą pomóc. Trzeba znaleźć odpowiedni rodzaj dla siebie, często
    podrażnienia mogą wynikać z dodatku środków konserwujących w tych preparatach.
    Na noc można stosować odpowiednie maści do oczu, nawilżają i chronią oka przez
    kilka godzin, lecz powodują zaburzenia widzenia, dlatego lepiej stosować je na
    noc.
    Methylcellulose Hydroxypropyl (Lacriserts) jest substancją chemiczną, która
    naniesiona na powierzchnię oka zwalnia parowanie naturalnych łez. Jest w
    postaci małych kulek, które po położeniu na dolną powiekę i zaaplikowaniu
    sztucznych łez ulegają rozpuszczeniu. Tworzą specjalny filtr będący pułapką dla
    łez i zatrzymującą wilgoć.
    Innym rozwiązaniem jest zabieg chirurgiczny zamykający kanały łzowe. Dla
    tymczasowego zamknięcia lekarz używa wkładek kolagenowych lub silikonowych,
    (kolagenowe ulegają rozpuszczeniu, silikonowe są trwałe). Dla dłuższego efektu
    lekarz może użyć lasera.
    Ogólne Wskazówki:
    1. Nie używaj sztucznych łez, które podrażniają twoje oczy - wypróbuj inny
    rodzaj, może bez konserwantów są skuteczniejsze
    2. Mrugaj kilka razy na minutę, kiedy czytasz albo pracujesz przed komputerem.
    3. Ochroń twoje oczy przed urazami, kurzem, wiatrem.
    4. Używaj nawilżaczy powietrza w pomieszczeniach, w których najczęściej
    przebywasz
    5. Nie pal i nie przebywaj wśród dymu papierosowego
    6. Stosuj makijaż ostrożnie, nie kładź tuszu lub kredki na wrażliwą skórę
    blisko oczu
    7. Spytaj lekarza czy lekarstwa które zażywasz nie przyczyniają się do
    suchości.

    Co zrobić w przypadku suchych ust?

    Jeśli twoje gruczoły nadal produkują ślinę, możesz pobudzić ich funkcjonowanie
    przez żucie gumy albo ssanie cukierków. Jednak, muszą być one bez cukru,
    ponieważ sucha jama ustna jest bardzo podatna na uszkodzenia i rozwój
    drobnoustrojów. Często popijaj niewielkie łyki wody lub innego napoju bez
    cukru. Picie dużych ilości nie zmniejszy uczucia suchości, a zwiększy tylko
    częstość oddawania moczu. By uśmierzyć uczucie suchości stosuj pomadki lub
    balsamy ochronne. Jeśli usta są spierzchnięte i bolesne lekarz może przepisać
    maści lub kremy łagodzące ból i stany zapalne.
    Jeśli produkujesz bardzo mało śliny lub wcale lekarz może zalecić preparaty
    będące substytutem śliny. Preparaty te mają właściwości bardzo zbliżone do
    prawdziwej śliny, oprócz nawilżania, jeśli zawierają związki fluoru działają
    również bakteriobójczo. Żele tego typu działają najdłużej, lecz ich działanie
    jest ograniczone gdyż są po pewnym czasie połykane.

    Dostępne są leki pobudzające wydzielanie śliny, są to pilocarpine i cevimeline.
    Działają przez kilka godzin a zażywać je można 3-4 razy dziennie, nie są
    zalecane wszystkim pacjentom, należy skonsultować ich stosowanie z lekarzem.
    Chorzy z suchością w jamie ustnej często cierpią na infekcje - pleśniawki,
    grzybice, afty leczone mogą być lekami przeciwgrzybicznymi. Natomiast infekcje
    wirusowe i bakteryjne - przy pomocy antybiotyków.

    Naturalna ślina zawiera substancje, które zapobiegają rozwojowi drobnoustrojów.
    By uniemożliwić rozwój infekcji:
    1. Co najmniej trzy razy w roku odwiedzaj dentystę
    2. Płucz usta wodą kilka razy dziennie, nie używaj płynu do ust zawierającego
    alkohol, który wysusza śluzówkę.
    3. Używaj pasty do zębów z fluorem - myj zęby i język po każdym posiłku i przed
    snem (pasty niepieniące się mniej wysuszają)
    4. Stosuj nitki dentystyczne
    5. Unikaj cukru.
    6. Kontroluj codziennie stan jamy ustnej, w razie zaczerwienień, krwawienia lub
    bólu udaj się do lekarza
    7. Skonsultuj z dentystą potrzebę zażywania suplementów fluoru lub ochronnych
    emaili na zęby

    Jakich innych organów może dotyczyć Syndrom Sjögrena?

    Pacjenci z Sjögrenem często mają problemy ze skórą, płucami, nerkami, układem
    pokarmowym i tkanką łączną.

    Problemy skórne

    Połowa chorych boryka się z problemami suchej skóry. U większości objawia się
    to jedynie swędzeniem, ale czasami dochodzi do powstawania ran, które łatwo
    ulegają zakażeniom. Należy 3-4 razy dziennie stosować odpowiednie mleczka i
    maści nawilżające. Lekarze sugerują żeby brać krótkie prysznice (5 minut) i
    zawsze stosować mydło nawilżając a następnie maść lub mleczko. Kąpiele powinny
    być 10-15 minutowe, by skóra wchłonęła wilgoć. Ważne jest posiadanie nawilżaczy
    powietrza. Jeśli te zabiegi nie przynoszą ulgi lekarz może polecić maści ze
    sterydami. Osoby chore, szczególnie na toczeń, są wrażliwe na światło słoneczne
    i nie mogą zapominać o kremach z filtrem ( co najmniej SPF 15) i unikaniu
    słońca.

    Suchość pochwy.

    Najczęstsze skargi dotyczą bolesnych stosunków. Nawilżacze dopochwowe pomagają
    zachować wilgoć, zaś preparaty „poślizgowe” (lubrykanty) zapewniają komfort w
    trakcie stosunku. Nawilżacze są przeznaczone do regularnego stosowania,
    natomiast lubrykanty powinny być używane tylko podczas stosunków. Lepsze są
    preparaty oparte na wodzie niż na substancjach oleistych np. wazelina, gdyż nie
    nawilżają i mogą zaburzyć naturalny proces oczyszczania pochwy. Maści i mleczka
    do skóry łagodzą podrażnienia skóry narządów zewnętrznych.

    Problemy płucne

    Zapalenie płuc może być spowodowane problemami z połykaniem, zamiast do
    przełyku pokarm może trafić do płuc i wywołać proces zapalny. Podobnie gdy
    infekcja w jamie ustnej przedostanie się dalej do dróg oddechowych. Chorzy nie
    są wstanie odkaszlnąć i usunąć bakterii i wirusów, z powodu zbyt małej ilości
    śluzu produkowanego w płucach lub w wyniku zbytniego osłabienia. Zapalenie płuc
    należy leczyć antybiotykami i zapobiec perforacji ścian płuc. Innymi
    schorzeniami mogą być zapalenia oskrzeli, tchawicy, krtani. Zależnie od
    przypadku lekarz zaordynuje przyjmowanie lekarstw np. kortykosteroidów.
    Zapalenie opłucnej leczone jest najczęściej kortykosteroidami i niesteroidowymi
    lekami przeciwzapalnymi.

    Problemy z głosem

    Podrażnienie strun głosowych jest dość częste z uwagi na stany zapalne gardła,
    suchość lub uporczywy kaszel. By nie obciążać nadmiernie strun głosowych zaleca
    się ich oczyszczenie przed rozpoczęciem rozmowy przez wypicie łyka wody, rzucie
    gumy lub ssanie cukierków zamiast przez odchrząkiwanie i pokasływanie. Są to
    metody mniej podrażniające nadwyrężone struny głosowe.

    Problemy z nerkami

    Schorzenia nerek są częste i mogą występować nawet wcześniej niż problemy z
    suchością oczu. Istnieje wiele rodzajów zapalenia nerek np. kłębuszkowe
    zapalenie nerek. Następstwa są różne, może dojść w efekcie do zaburzeń pracy
    serca, mięśni i układu nerwowego np. w skutek braku równowagi chemicznej w krwi
    (ilość potasu). Lekarze często nie rozpoczynają leczenia dopóki nerki
    funkcjonują i ograniczają się do podawania np. leków alkalizujących (w
    przypadku kwasicy). Kortykosteroidy i immuosupresanty są stosowane w cięższych
    przypadkach.

    Problemy z układem nerwowym

    Najczęściej dolegliwości dotyczą obwodowego systemu nerwowego i polegają na
    zaburzeniach ruchu i czucia. Istnieje kilka schorzeń np. zespól kanału
    nadgarstka - ból i drętwienie, osłabienie palców u rąk; neuropatia obwodowa -
    uszkodzenie nerwów w kończynach dolnych, zazwyczaj w skutek stanu zapalnego
    naczyń krwionośnych; neuropatii czaszko
  • 15.04.07, 22:01
    I jeszcze dalszy ciąg Zespołu Sjogrena;


    Problemy z układem nerwowym

    Najczęściej dolegliwości dotyczą obwodowego systemu nerwowego i polegają na
    zaburzeniach ruchu i czucia. Istnieje kilka schorzeń np. zespól kanału
    nadgarstka - ból i drętwienie, osłabienie palców u rąk; neuropatia obwodowa -
    uszkodzenie nerwów w kończynach dolnych, zazwyczaj w skutek stanu zapalnego
    naczyń krwionośnych; neuropatii czaszkowej - utrata czucia w mięśniach twarzy,
    języku, oczach, uszach, utrata smaku i powonienia. Leczone są lekami
    przeciwzapalnymi lub kortykosteroidami

    Schorzenia układu pokarmowego

    Zapalenie przełyku, żołądka, trzustki i wątroby może objawiać się bólami przy
    przełykaniu, zgagą, utratą apetytu, spadkiem wagi. Syndrom Sjogrena związany
    może być z twardniejącym żółciowym zapaleniem wątroby (PBC). Wielu pacjentów z
    PBC cierpi na syndrom Sjögrena.
    Zależnie od schorzenia podaje się leki przeciwzapalne, kortykosteroidy i
    immuosupresanty.

    Choroby tkanki łącznej

    Choroby tkanki łącznej są najczęściej chorobami autoimmunologicznymi i często
    współwystępują z syndromem Sjögrena
    1. polymyositis - zapalenie mięśni
    2. choroba Raynaud (może wystąpić wcześniej niż objawy suchości oka)
    3. reumatoidalne zapalenie stawów
    4. sklerodermia
    5. toczeń układowy
    6. vasculitis - zapalenie naczyń (często współwystępuje z chorobą Raynauda i
    schorzeniami płuc)
    7. choroby tarczycy - Hashimoto, Grave-Basedowa (ponad połowa pacjentów z
    autoimmunologicznymi chorobami tarczycy ma syndrom Sjögrena)

    Czy syndrom Sjögrena jest przyczyną chłoniaka?

    Około 5 % chorych zapada na nowotwór naczyń limfatycznych lub chłoniaka.
    Najczęstszym symptomem jest bolesne zgrubienie węzłów chłonnych szyi, węzłów
    pachwinowych lun pachwowych. Przy rozwoju chłoniaka dochodzi często do
    powiększenia ślinianek. Powiększenie gruczołów ślinowych powinno być zbadane
    dokładniej, Inne objawy to:
    1. Niewyjaśniona gorączka
    2. Nocne poty
    3. Stałe znużenie
    4. Niewyjaśniona utrata wagi
    5. Swędząca skóra
    6. Zaczerwienione zmiany skórne
    7. Te symptomy nie są pewnymi objawami chłoniaka, mogą być wywołane innymi
    przyczynami np. infekcja lub grypą.


    Leki powodujące suchość:

    Pewne leki mogą przyczynić się do wzmożenia suchości oczu i ust. Jeśli bierzesz
    lek z grupy wymienionych niżej skonsultuj się z lekarzem i nie przerywaj
    samodzielnie jego brania. Lekarz zadecyduje o jego odstawieniu lub zmniejszeniu
    dawki.
    Leki, które mogą spowodować suchość:
    1. środki moczopędne
    2. antyhistaminowe
    3. antypsychotyczne
    4. leki uspokajające
    5. leki na nadciśnienie
    6. antydepresanty
    -------------------------

    źródła:
    www.sjogrens.org/ The Sjögren's Syndrome Foundation
    www.sjsworld.org/index.html Sjogren's Syndrome On-Line Community
    www.lupus.org/education/brochures/sjogren.html

    artykuły:
    Przyczyny zespołu suchego oka
    Zespół suchego oka
    Zespół suchego oka

    linki do innych wątków na forum:
    zespół sjogrena
    zespół sjogrena
    zespół sjogrena
  • 16.04.07, 18:56
    Jagoda wielkie dzięki! Właśnie szukałam wiadomości na ten temat, a Ty wszystko
    zawarłaś w tym poście.Super!Trochę tych objawów pokrywa się z moimi więc myślę,
    że dobrze będzie to zbadac dokładnie. Na razie jutro okulistka, póżniej
    zobaczymy co dalej.
    Ale tak; nerki jednej nie mam, mam niedoczynnośc tarczycy, suchośc jamy
    ustnej, nosa i oczu, swędzenie i suchośc skóry, pękającą skórę na opuszkach
    palców, bóle dłoni, stóp i łydek, kolan i goleni, piekący język, czasem zgaga,
    zapalenie naczyń, nocne poty, sporo podskórnych krostek typu: tłuszczaki i
    kilkanaście plamek czerwieniejących się i znikających samoistnie.To mam. Jest
    to więc wiele z tego co zawiera się w objawach zespołu Sjogrena. No, no
    ciekawe...Mam prawda jeszcze p.ciała p.jądrowe ANA w mianie 1:320 homogenne. I
    nie bardzo wiem jak to ugryżc.Nara.
  • 16.04.07, 19:06
    Zapomniałam dodac,że mam na brzegach powiek takie małe swędzące krosteczki.
    Kiedyś okul. powiedziała,że to są cystki na które nia ma leku. One mi się
    pojawiają i same znikają ale dokuczą i wciąż pojawiają się nowe. Powiedziała,że
    nie są ogólnie szkodliwe tylko dokuczliwe. Męczę się z nimi conajmniej 8 lat!
    Boni mam nadzieję,że to nie jaskra bo słyszałam ,że to nieciekawe
    schorzenie.Jeśli je masz to współczuję ale kocham ludzi, którzy malują wydają
    mi się jacyś lepsi, wrażliwsi od nas zwykłych śmiertelników. Boni maluj nawet
    jak dobrze nie widzisz, to maluj.Może właśnie wtedy wyjdzie Ci coś ciekawego.
    Jakaś super abstrakcja!
  • 17.04.07, 09:24
    Zmien okulistę.moja kuzynka miała cos takiego i usuneli jej to-była kilka dni w
    szpitalu.Pozdrawiam
  • 18.04.07, 21:05
    Byłam u okul, która stwierdziła,że faktycznie mam b.mało łez i jakieś kłaczki w
    oczach, więcej w lewym.Zrobiła mi test Schrimmera, dała krople Artelac i żel
    Vidisic, a za m-c do kontroli.Wiedziała,że chodzi o spr zespołu Sjogrena i
    poszukiwanie diagnozy przez reumatologa, więc podała wynik testu schrimmera 2
    4 mm
    A szto eto czort jewo znajet!
  • 18.04.07, 22:22
    No to witaj w kulbie. Masz zespóL suchego oka, bo masz nieciekawy tesy
    Schimmera. Wynik poniżej 5, to poświadcza. Jest to również zwiazane z Zespołem
    Sjogrena. Wkleję ci trochę informacji na ten temat.
    Syndrom Sjögrena jest chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy
    atakuje gruczoły wydzielnicze co objawia się głównie suchością w ustach i
    suchością oczu. Zaatakowane mogą być także inne organy co poszerza znacznie
    listę możliwych dolegliwości. Choroba może obejmować gruczoły np.
    odpowiedzialne za prawidłowa pracę żołądka, trzustki i jelit, a suchość może
    dotyczyć innych miejsc potrzebujących normalnie pewnej wilgotności - nosa,
    gardła, dróg oddechowych, skóry.

    Pierwotny i wtórny syndrom Sjögrena.

    Syndrom Sjögrena może występować jako samodzielna choroba - nazywany jest
    wówczas pierwotnym, natomiast wtórny syndrom Sjögrena występuje zawsze wraz z
    innymi chorobami. W obu przypadkach mamy do czynienia z chorobami systemowymi,
    przy czym symptomy syndromu pierwotnego są zazwyczaj bardziej ograniczone.

    W pierwotnym Sjögrenie objawy ograniczają się często tylko do suchości oczu i
    ust. U osób na niego cierpiących jest większe prawdopodobieństwo wykrycia
    specyficznych przeciwciał niż u chorych z syndromem wtórnym. Są to przeciwciała
    anty SS-A i anty SS-B, częściej też wykrywa się przeciwciała przeciwjądrowe
    ANA.

    W syndromie wtórnym przed rozwinięciem się dolegliwości występować musiała inna
    choroba autoimmunologiczna np. toczeń lub reumatoidalne zapalenie stawów. W
    tych przypadkach występują większe problemy zdrowotne, gdyż związane są głównie
    z chorobą podstawową, ponadto rzadziej stwierdza się występowanie przeciwciał
    charakterystycznych dla pierwotnego syndromu Sjögrena.

    Symptomy Syndromu Sjögrena.
    1. oczy - suche, zaczerwienione, swędzące, uczucie "piasku pod powiekami",
    widzenie mgliste, światło jasne i fluorescencyjne może być drażniące
    2. jama ustna - suchość, trudności w przełykaniu, rozmawianiu, odczuwaniu
    smaków, możliwa zmiana powonienia, suchy kaszel, częste infekcje jamy ustnej
    3. Inne objawy: suchość skóry, wysypki skórne, problemy tarczycowe, bóle mięśni
    zapalenie płuc, suchość pochwy, chroniczne zmęczenie, znużenie.

    Co jest przyczyna suchości w Syndromie Sjögrena?

    W ataku autoimmunologicznym komórki układu odpornościowego (limfocyty) niszczą
    gruczoły produkujące płyny, w pierwszej kolejności ślinianki i gruczoły łzowe.
    Nie wiadomo dokładnie jak przebiega ten proces lecz w jego wyniku uszkodzone
    gruczoły przestają funkcjonować. Dotyczy to również zatok, dróg oddechowych,
    śluzówki pochwy.

    Kto cierpi ma Syndrom Sjögrena?

    Eksperci twierdzą, że 1 do 4 milionów ludzi cierpi na chorobę, aż 90 % to
    kobiety. Najczęściej diagnozowane są kobiety po 40 roku życia, choć choroba
    może rozwinąć się także wcześniej, choć rzadko u dzieci. Dotyka ludzi
    wszystkich ras i środowisk.

    Co wywołuje Syndrom Sjögrena?

    Badacze myślą, że syndrom Sjögrena jest spowodowany przez połączenie czynników
    genetycznych i środowiskowych. Odpowiedzialnych jest zapewne kilka genów,
    jednak nie ustalono które odgrywają największą rolę, gdyż wygląda na to że
    różne geny mają inne znaczenie u różnych ludzi np. inny gen predysponuje do
    zachorowań ludzi rasy kaukaskiej a inne geny mają większe znaczenie u
    japończyków, chińczyków i afro-amerykanów. Posiadanie jednego z tych genów nie
    powoduje jeszcze pewności zachorowania, musi istnieć jakiś czynnik aktywujący
    układ odpornościowy i wyzwalający chorobę.
    Według naukowców czynnikiem aktywującym syndrom Sjögrena może być infekcja
    wirusowa lub bakteryjna. Mogłoby to wyglądać tak, że osoba predysponowana
    genetycznie zostaje zainfekowana, układ odpornościowy reaguje wysyłając do
    zwalczania infekcji komórki (limfocyty), które atakują zdrowe tkanki powodując
    stany zapalne i uszkodzenie zaatakowanych gruczołów uniemożliwiając im
    prawidłowe działanie. Komórki te po ataku powinny umrzeć zgodnie z naturalnym
    procesem śmierci komórkowej (apoptozy) , jednak funkcjonują nadal i powodują
    dalsze zniszczenia. Być może brak prawidłowego funkcjonowania procesów apoptozy
    jest uwarunkowane genetycznie.
    Badana jest również możliwość związku układu nerwowego i hormonalnego z
    zachorowaniem.

    Diagnoza

    Lekarz powinien postawić diagnozę w oparciu o szczegółowy wywiad - historia
    medyczna pacjenta, choroby w rodzinie, objawy, stosowane leki, używki.
    Podstawowe badania:

    1. Test Schirmera - pozwalający ocenić pracę gruczołów łzowych. Są dwie metody:
    Schirmer I - lekarz umieszcza pod dolnymi powiekami pacjenta papierowe paski i
    po 5 minutach mierzy ich wilgotność (długość wilgotnego odcinka), chorzy na
    Sjogrena zwykle osiągają wyniki poniżej 8 mm.
    Schirmer II jest podobny, lekarz prowokuje produkcję łez przez umieszczenie
    wewnątrz nosa specjalnej szpatułki
    2. Barwienie oka przy pomocy specjalnych środków (róż bengalski lub zieleń
    lisaminowa) - pokazujący stopień uszkodzeń oka. Lekarz wprowadza do oka krople
    roztworu barwiącego, który wskazuje obszary na powierzchni oka zniszczone
    nadmierną suchością
    3. Badanie okulistyczne oceniające jak zaawansowana jest suchość i czy są stany
    zapalne na zewnątrz oka. Specjalista używa sprzętu powiększającego i
    pozwalającego na dokładne zbadanie oczu.
    4. Badanie jamy ustnej - lekarz szuka oznak suchości, spuchniętych ślinianek,
    zaczerwienień, ocenia stan języka, warg, może pobrać próbkę śliny by sprawdzić
    jej jakość.
    5. Biopsja gruczołu - lekarz pobiera fragment ślinianki z wewnętrznej strony
    dolnej wargi i ogląda go pod mikroskopem. jeśli wycinek zawiera określone
    komórki (np. limfocyty) wynik uznaje się za pozytywny, potwierdza on syndrom
    Sjogrena

    Diagnoza jest prawie pewna gdy stwierdza się zespół suchego oka i suchych ust
    oraz gdy wyniki biopsji są pozytywne, jednak lekarz może zdecydować o
    dodatkowych badaniach, by ocenić czy zaatakowane są również inne części ciała.
    1. Badania krwi - ogólna morfologia, poziom cukru
    2. Badania immunologiczne -
    • Przeciwciała skierowane przeciw tarczycy (aTPO, aTG) - częstym problemem
    chorych na syndrom Sjogrena jest zapalenie tarczycy.
    • Immunoglobuliny i gammaglobuliny są przeciwciałami występującymi u każdego
    człowieka, lecz u chorych zaburzone są ich proporcje. (za dużo gammaglobulin) -
    80% przypadków
    • Czynniki reumatologiczny (RF) jest często wykrywany u ludzi z syndromem
    Sjögrena (75% to 95% przypadków) a także krioglobuliny; przypuszcza się, że
    mogą one zwiększać ryzyko zachorowań na chłoniaka.
    • Przeciwciała przeciwjądrowe (ANA) - 80% oraz specyficzne przeciwciała SS-A
    (SS-Ro) i SS-B (SS-La)
    • Występowanie syndromu Sjögrena bez stwierdzenia przeciwciał przeciwjądrowych
    jest możliwe.
    • W syndromie pierwotnym często stwierdza się polimorfizm HLA-B8 i HLA-DR3.
    3. Rentgen klatki piersiowej - w celu wykluczenia zapalenia płuc
    4. Analiza moczu - w celu wykluczenia zaburzeń pracy nerek

    Specjaliści diagnozujący syndrom Sjögrena.

    Ponieważ symptomy choroby odpowiadają także wielu innym schorzeniom postawienie
    prawidłowej diagnozy może być długotrwałe. Średni czas od pierwszych objawów do
    ostatecznej diagnozy wynosi od 2 do 8 lat. W tym czasie pacjenci odwiedzają
    zazwyczaj wielu lekarzy, jednak koordynacją badań i działań innych specjalistów
    powinien zajmować się reumatolog, inni zaangażowani w diagnostykę i leczenie
    to:
    alergolog, dentysta, dermatolog, gastrolog, ginekolog, neurolog, okulista,
    otolaryngolog, pulmonolog, nefrolog.

    Jak wygląda leczenie Syndromu Sjogrena?

    Leczenie jest zróżnicowane zależnie od ogólnego stanu pacjenta i organów
    zajętych procesem chorobowym. Może polegać na przyjmowaniu niesteroidowych
    leków przeciwzapalnych, leków stymulujących wydzielanie śliny i śluzu - dla
    ograniczenia suchości nosa i ust, kortykosteroidów lub immunosupresantów (np.
    hydroxychloroquin
  • 28.08.08, 21:33
    Chciałem prosic o rade i podpowiedz co mam zrobić. Mam 19 lat i wykonalem
    badania OB morfologia CRP ASO TSH RF. W ktorych wykazano mi ze mam czynnik RF
    125(gdzie norma wynosi poznizej 8)pozostałe wyniki idealne OB-2 ASo pon., 200
    CRP poniżej 6, morfologia idealna, mocz równiez. Jestem zdrowy czynnie uprawiam
    sport nic mi nie dolega kazde dnia samopoczucie moje jest idealne. Badania
    wykonalem przypadkiem profilaktycznie. Lekarz rodzinny twierdzi ze wysoki
    czynnik RF nie pasuje do pozostałych wynikow badan. Nikt nie potrafi mi
    powiedziec skąd mam takie podwyższenie czynnika RF. Pobralem już krew na
    CCP-anty i przeciw ciała przeciw/ jądrowe.Prosze o wypowiedz na mój problem bo
    na wyniki musze czekąc 3 tygodnie. CZy znane sa takie przypadki?? Dziekuje z
    gory za odpowiedzi.
  • 18.04.07, 22:28
    Te kłaczki ja tez mam ale nie ma na to chyba rady.
  • 19.04.07, 22:16
    Wygląda na to,że mam ten zespół suchego oka. W badaniu p. ciał p. jądrowych nie
    wykryto przeciwciał przeciw SS-A, Ro-52, SS-B tylko ANA w mianie 1:320
    homogenne. Po cichu cały czas podejrzewam moją tarczycę o te wszystkie historie
    z bólami w różnych miejscach ciała. Wprawdzie stwierdzoną mam niedoczynnośc i
    ustalone leczenie ale badań to miałam mało.Tylko co jakiś czas TSH daw razy Ft4
    i kilka Ft3 i po uproszeniu Usg tarczycy, które nic nie wniosło. Nigdy nie
    miałam przeciwcial TPO i Tg , muszę znowu się upomniec.I tak to u nas wygląda
    leczenie! Trzeba samemu poznac swoje schorzenie by wiedziec czego wymagac
    od "swojego(?)" lekarza! Tragedia!I jeszcze umiec do niego odpowiednio podejśc,
    by łaskawie zlecił jakieś badanie!Boże po coś stworzył lekarzy?
  • 20.04.07, 04:20
    jolac171 napisała:

    > Wygląda na to,że mam ten zespół suchego oka. W badaniu p. ciał p. jądrowych
    nie
    >
    > wykryto przeciwciał przeciw SS-A, Ro-52, SS-B tylko ANA w mianie 1:320
    > homogenne. Po cichu cały czas podejrzewam moją tarczycę o te wszystkie
    historie
    >
    > z bólami w różnych miejscach ciała. Wprawdzie stwierdzoną mam niedoczynnośc i
    > ustalone leczenie ale badań to miałam mało.Tylko co jakiś czas TSH daw razy
    Ft4
    >
    > i kilka Ft3 i po uproszeniu Usg tarczycy, które nic nie wniosło. Nigdy nie
    > miałam przeciwcial TPO i Tg , muszę znowu się upomniec.I tak to u nas wygląda
    > leczenie! Trzeba samemu poznac swoje schorzenie by wiedziec czego wymagac
    > od "swojego(?)" lekarza! Tragedia!I jeszcze umiec do niego odpowiednio
    podejśc,
    >
    > by łaskawie zlecił jakieś badanie!Boże po coś stworzył lekarzy?



    no wlasnie ja tez jeszcze musze zalatwic do konca moja sprawe z tarczyca
    mam niby niedoczynnosc ale po 4 miesiacach zaczyna sie nadczynnosc lekarz nie
    potrafi dostosowac dawki do tego stanu
    sama bede robic prywatnie wszystkie badania na tarczyce bo nie ma szans na
    skerowania od doktora
    tak jak sie obcyka dolegliwosci zwiazane z z tarczyca to w sumie tez te objawy
    jakie mamy istnieja
    badania bede robic pod koniec maja co wyjdzie to sie napewno pochwale
    pozdrawiam
  • 01.05.07, 21:01
    Cześc Myalgan!
    U mnie w początkowym leczeniu tarczycy też z niedoczynności wpadałam w
    nadczynnośc. Chodziło o dobranie odpowiedniej do organizmu dawki i rodzaju
    leków.Ja brałam początkowo Letrox 25 1/2 tabl przez 6 dni po czym Letrox 25 1
    tabl przez 6 dni. Póżniej Eutyrox 50 1 tabl przez 7 dni po czym Eutyrox50 1
    tabl i Letrox 25 1/2 tabl i Eutyrox 75 1 tabl przez 7 dni.Miałam zmieniane
    leki i dawki iod czasu do czasu robione TSH. Wyniki były bardzo różne i
    samopoczucie również.Najgorzej było z sercem, trzęsło się i dygotało ,sił brak
    i spac nie można było, bo w pozycji leżącej pogarszało się. Ustalanie i
    dobieranie dawki leku trwało 2 lata. Obecnie biorę Eutyrox 87,5 1 tabl dziennie
    na czczo i badanie TSH robię co pół roku.Niedługo idę na to badanie. Ale jest z
    tarczycą raczej dobrze, chyba, że się mylę?W każdym razie tę dawkę biorę już 2
    lata i lek. twierdzi,że jest dla mnie odpowiednia.
    Może i u Ciebie trzeba dobrac indywidualnie lek po wielu próbach i kontrolach
    wyników? A może należy zmienic lekarza? Moj obecny nie zrobił mi nigdy
    przeciwciał TPO i Tg i jeśli teraz nie zechce mi dac skierowania, to też myślę
    udac się do innego bo jak się okazuje te p.ciała sa ważnym badaniem.Narazie!
  • 02.05.07, 19:09
    Tak bardzo liczę na pobyt w szpitalu,że aż boję sie pomyślec co będzie, gdy nie
    zdołają znaleźc przyczyny moich dolegliwości. Nie stac mnie na prywatne
    badania.A teraz jeszcze mąż mi się rozchorował i wylądował na neurologii.
    Okazuje się,że ma jedną tętnicę szyjną o połowę cieńszą od drugiej i zaczęła
    się niewydolnośc krążenia mózgowego. Na szczęście u niego szybko znaleziono
    przyczynę zawrotów głowy, chociaż też leczył się ze dwa lata na nadciśnienie
    bez skutku.
  • 06.05.07, 16:38
    Zbadaj sie jeszcze na borelioze moze...

    Ja tez mam straszne problemy z zimnem. Czasem 30 stopni jest, cieplo jak nie
    wiem co ,mi goraco ze sie rozplywam a rece, stopy i kolana sine mam i zimne jak
    nie wiem co. Mam syndrom zespolu reyno, w kapilaroskopi mi wyszly przewezenia
    naczyn ale nie tych wezelkow reyno. To bardzo nieprzyjemne jest, tym bardziej ze
    marznac nienawidze a ciagle mi zimno. ; ) Napisz co tam w szpitalu powiedza!!
  • 06.05.07, 04:16
    halo
    a ty gdzie jestes
  • 06.05.07, 19:18
    Na ogródeczku, na okienkach i w piwnicy(wszystko z opóżnieniem!). Szykuję
    kwiatuszki na balkon , nareszcie!Hoduję kanny.Zlikwidowałam plantację zatrwianu
    i zrobiłam sobie jeszcze lepiej, bo sie wpakowałam w klombiki, rabatki i
    przecudne ale pracochłonne i czasochłonne kwiatki.
    Ale jestem i zaglądam na forum tylko się nie odzywałam, bo bardzo przeżyłam
    chorobę męża. Całe szczęście już po. Myalgan ,a jakie Ty hodujesz kwiatuszki?
  • 07.05.07, 04:32
    jolac171 napisała:

    > Na ogródeczku, na okienkach i w piwnicy(wszystko z opóżnieniem!). Szykuję
    > kwiatuszki na balkon , nareszcie!Hoduję kanny.Zlikwidowałam plantację
    zatrwianu
    >
    > i zrobiłam sobie jeszcze lepiej, bo sie wpakowałam w klombiki, rabatki i
    > przecudne ale pracochłonne i czasochłonne kwiatki.
    > Ale jestem i zaglądam na forum tylko się nie odzywałam, bo bardzo przeżyłam
    > chorobę męża. Całe szczęście już po. Myalgan ,a jakie Ty hodujesz kwiatuszki?


    <<<<Z kwiatuszkow na dzialce ktore tam sa to ja i moja przyjaciolka
    a reszta to piekny trawniczek koszony raz na 2 tygodnie
    tyle moglam zrobic przez ostatnie 6 lat
    zartuje ale trawnik stanowi 3/4 dzialki
    siejemy kwiatuszki jakies tam byliny rosna ale jak juz cos wyjdzie z ziemi to i
    tak slimaki zezra dzialke mamy w lesie pod 2 wielkimi debami to i slonca nie
    zawiele
    przyjaciolka ma ciezka astme maz jej po wylewie a ja no ja to taki zdechlak
    ale jak sie poprawi to moze (moze) zaczne likwidowac trawniczek na rzecz
    rabatek kwiatowych
    najwiecej miejsca na ogrodzie zajmuja wypoczynkowe mebelki
    wszystkie uzywamy na raz
    hamaczek 3 lezaki lozko polowe laweczka
    bo kurcze jak sie przejde po dzialce to trzeba gdzies odpoczac i gdie stoje tam
    czeka na mnie mebelek wypoczynkowy


    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 07.05.07, 04:33
    no wlasnie i w historii twojej choroby pisalam o pierdolach
    poprostu odpowiedzialam na twoje pytanie i wyszlo cale opowiadanie przepraszam
  • 07.05.07, 14:01
    Tak sie zastanawiam... Czy to wszystkie kobiety tak maja swira na punkcie
    kwiatkow? Bo moja mama tez, non stop tylko o kwiakach. W domu jednorodzinnym
    mieszkam, dzialke mam ogromna to sieje, kopie ,sadzi non stop : ) I jeszcze caly
    dom mam obstawiony doniczkami.
    Trzeba przyznac ze niektore kwiatki sa sliczne np.datury, czy tulipanki na
    wiosne i oczywiscie owocki: malinki, pozomki, truskaweczki :) Ale poza tym ze
    nie dalabym rady to mi by sie nie chcialo.
    Pozdrawiam wszystkie ogrodniczki ; )
  • 07.05.07, 15:22
    Jak ktoś nie chce czytac niech pominie. Kwiatki dają nam piękno, którego nasze
    schorowane ciałka nie zawiele mają więc te kwiatuszki są namiastką szczęścia,
    jakiego pragniemy wszyscy.
  • 08.05.07, 03:53
    gohaa_p napisała:

    > Tak sie zastanawiam... Czy to wszystkie kobiety tak maja swira na punkcie
    > kwiatkow? Bo moja mama tez, non stop tylko o kwiakach. W domu jednorodzinnym
    > mieszkam, dzialke mam ogromna to sieje, kopie ,sadzi non stop : ) I jeszcze
    cal
    > y
    > dom mam obstawiony doniczkami.
    > Trzeba przyznac ze niektore kwiatki sa sliczne np.datury, czy tulipanki na
    > wiosne i oczywiscie owocki: malinki, pozomki, truskaweczki :) Ale poza tym ze
    > nie dalabym rady to mi by sie nie chcialo.
    > Pozdrawiam wszystkie ogrodniczki ; )


    a ty wiesz ze ten ogrod odziedziczysz...
  • 08.05.07, 09:21
    To pawda że kwiatki daja radość.Ja przynajmniej uwielbiam na ogrodzie i w
    mieszkaniu.Kiedys nie przepadałam za działką ale jak zabrakło rodziców to
    jakbym to odziedziczyła jak pisze myalgan i nie umialam się tego pozbyć a teraz
    lubie obeserwować jak wszystko rosnie,kwitnie.Za wiele tam nie robię bo nie mam
    sily.Dobrze że mój mąż to lubi.Lubie tam odpoczywać a szczególnie wygrzewać sie
    na słoneczku.Pozdrawiam
  • 08.05.07, 17:14
    myalgan napisała:

    > a ty wiesz ze ten ogrod odziedziczysz...

    Oby nie bo to juz nie bylby ten sam ogrod, z moja sila do kopania , wyrywania
    chwastów i noszenia wielkich konewek wody : )

    Ale trzeba przyznac ze kwiatluski sliczne sa jak kwitna sobie i ciesza oko, ale
    ja nie mialabym tyle sily i zapalu na pielegnowanie ich.
    Teraz swietny okres jest bo Bez kwitnie i tak PPPPPIEKNIE PACHNIE !!!!!
  • 09.05.07, 06:11
    gohaa_p napisała:

    > myalgan napisała:
    >
    > > a ty wiesz ze ten ogrod odziedziczysz...
    >
    > Oby nie bo to juz nie bylby ten sam ogrod, z moja sila do kopania , wyrywania
    > chwastów i noszenia wielkich konewek wody : )
    >
    > ty mloda to co myslisz ze juz do smierci bedziesz taka slaba i chora
    nie ma tak dobrze wylecza cie i wio do ogrodka wyrywac chwasty
    z wiekiem nauczysz sie kochac nie tylko kwiaty w ogrodzie ale i ich pielegnacje

    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 09.05.07, 11:32
    No i "zaśmieciły" mi wątek kwiatkami....a może upiększyły!?
  • 09.05.07, 20:20
    jolac171 napisała:

    > No i "zaśmieciły" mi wątek kwiatkami....a może upiększyły!?

    hehe to moze zrobmy oddzielny?
    Myalgan, ja to juz dawno nadzieje stracilam ze mi sie polepsz, bo jak na razie
    to z miesiaca na miesiac jest gorzej. Ale nie mozna sie zalamywac... (taaaa :/)
  • 10.05.07, 04:32
    jolac171 napisała:

    > No i "zaśmieciły" mi wątek kwiatkami....a może upiększyły!?


    pewnie ze upiekszyly
    bo jak sie wpadnie w wir opisywania to sie zapomina ze wlasnie smiecisz cudzy
    watek
    kochasz kwiaty to nie nazekaj

    pozdrowionka

    mamy wisne...
  • 13.05.07, 19:47
    No, dzisiaj oczy wciąż za mgłą, stopy mrowią jakby całe stadko się w nich
    kręciło i lewa pierś zaczęła pobolewac mocniej, mam w niej podobno jakąś
    torbiel. W środę lecę na mammografię i może uda mi się zrobic USG?
    Te różne cysty i torbiele też mnie nawiedzają, mam ich kilka, a to w piersi, a
    to w nerce i jeszcze na dziąsłach czasami...Może Zazule ma rację co do tych
    mykoplazm ichlamydii, a może grzybki by zbadany co roku do 2oo2r , bo miałam
    wtedy swoją lodziarnię i sanepid nie popuścił. Teraz parę lat już nie miałam
    tych badań.
  • 13.05.07, 22:30
    jolac171napisała
    No, dzisiaj oczy wciąż za mgłą, stopy mrowią jakby całe stadko się w nich
    kręciło i lewa pierś zaczęła pobolewac mocniej, mam w niej podobno jakąś
    torbiel. W środę lecę na mammografię i może uda mi się zrobic USG?
    Te różne cysty i torbiele też mnie nawiedzają, mam ich kilka, a to w piersi, a
    to w nerce i jeszcze na dziąsłach czasami...Może Zazule ma rację co do tych
    mykoplazm ichlamydii,

    daj znać jak bedziesz po mammografii bo z tymi torbielami to tez mam problem w
    tarczycy, w mięśniach i nie tylko , tez chciałabym potem pogadać z zazule bo
    może ma rację?
    pozdrawiam
  • 16.05.07, 19:54
    Mammografia może jutro, dzisiaj nie wyszło.
    Jakoś nie wiem jak się zabrac za badania na te chlamydie. U nas w tej Polsce
    B , to jest preblematyczne, niestety.
  • 17.05.07, 21:11
    Wyniki mammogr. za tydzień. Nie jest to przyjemne badanie szczególnie jak coś
    pobolewa ale konieczne w moim przypadku. Za tydzień pomyślę co dalej robic z
    tym fantem.Jest podobno jakas torbiel ale trzeba jeszcze dokładnie to
    sprawdzic.Dziewczyny , czy macie jakieś dolegliwości w piersiach?
  • 18.05.07, 04:44
    jolac171 napisała:

    > Wyniki mammogr. za tydzień. Nie jest to przyjemne badanie szczególnie jak coś
    > pobolewa ale konieczne w moim przypadku. Za tydzień pomyślę co dalej robic z
    > tym fantem.Jest podobno jakas torbiel ale trzeba jeszcze dokładnie to
    > sprawdzic.Dziewczyny , czy macie jakieś dolegliwości w piersiach?


    n
    czesc
    na cale szczescie przynajmniej dydolki mam ok i ginekolog tez sie nie czepia

    pozdrawiam
    bedzie ok zobaczysz

    mamy wiosne...
  • 18.05.07, 18:56
    cze
    miałam,z prawym gruczołem pod pachą. Ale już dawno i okazało sie na onkologii w
    k-cach po 2 biopsjach okazało się że to martwica gruczołów mlecznych. No i na
    razie się nie martwię, a po bliżniakach to z tymi gruczołami było różnie.Bola
    zawsze przed okresem i robi się twardy długi guz aż pod pachę i boli cała reka
    Nie martw się na zapas , będzie dobrze
    pozdr
  • 19.05.07, 10:55
    Martwice to ja mam w kościach. Ostatnio mój reumat nawet sie nimi zainteresował
    i muszę następnym razem zebrac wszystkie prześwietlenia i mu dostarczyc.
    Fajnie, bo może coś wymyśli co dalej z tym robic. Trzymajcie się .
  • 19.05.07, 15:14
    Ja regularnie badam się co pół roku. Jestem pod opieką onkologa, dzięki temu
    nikt mi łaski nie robi, że da mi skierowanie na mammografię. Trafiłam do niego
    przez przypadek z "akcji" i już zostałam. Jestem u niego co pół roku, i zawsze
    mnie bada. Raz w roku daje mi skierowanie na mammografię i na usg. Jak do tej
    pory, to nie miałam żadnych dolegliwości ze strony piersi, no może malutki ból,
    ale ja jestem po operacji i biorę hormony, i to podobno jest normalne.
  • 20.05.07, 04:29
    wiesz co
    sprobuj zbadac tarczyce ale nie tak jedno badanie poprostu wszystko co sie da
    jest kilka badan
    na forum choroby tarczycy pisza ze wiele naszych dolegliwosci pasuje do choroby
    tarczycy
    robia badania a tpo i a tg i wszystkie hormonalne
    wlasnie wazne sa te anty ciala maja wielkie znaczenie tym bardziej ze leczysz
    niedoczynnosc ja raz mam niedoczynnosc a nastepnym razem nadczynnosc i tak nie
    umia mi dawki dostosowac a moze to tylko ta zasrana tarczyca nas meczy badania
    robie co 5 miesiecy i nigdy nie bylo jeszcze ok
    to taka moja sugestia

    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 20.05.07, 06:18
    co racja to racja
    właśnie czekam też na lipiec co zdecydują z moją tarczycą i wiem że mase
    dolegliwości się pozbędę/ mam guza w prawym i torbiel w lewym płacie/
    najlepiej zrobić z tym porządek i posprzątać w organiżmie i jeszcze nieżle nam
    posłuży zobaczysz
    pozdr
  • 20.05.07, 20:05
    Tak myślę o tej diabelskiej tarczycy. Mam i z nią kłopoty. Do endo może dostanę
    sie jak dobrze pójdzie w lipcu, bo pod koniec maja zapisują na lipiec. Wtedy
    już go przyprę do muru, bo poczytałam forum Hashimoto i sporo się dowiedziałam.
    Teraz mam nadzieje, że nie zatka mnie moja koncentracja i dam radę wyciągnąc
    sposobem od niego skierowanie na Tpo i Tg i jeszcze prolaktynę. Ale jak na
    razie wykorzystuję inne możliwosci, np. okulista, onkolog.Pozdrawiam i dzięki
    za odp.
  • 24.05.07, 22:48
    Wiesz co Jolu.Powinnas lykac male dawki aspiryny.Ja lykam.Ze wzgledu na nie
    konca ustalona sprawe zylaki czy nie.Bo jezeli jednak w tych zylach glebokich
    cos sie dzieje to dobrze jednak rozrzedzac krew.Ja kupuje acard duze opakowanie
    60 tabl.
  • 27.05.07, 15:36
    Basiu ten Cordafen, który biorę jest na poprawienie krążenia w obwodowych
    naczyniach działając jednocześnie korzystnie na stany chorobowe okulistyczne
    i laryngologiczne. Bardzo długo też brałam różne leki na poprawę krążenia w
    żyłach oraz na cholesterol. Na razie chcę od tego odpocząc, bo forsa sie
    skończyła a te właśnie leki wszystkie są na 100% i w dodatku drogie. Acard też
    brałam i na razie przerwa. Poczekam już do pobytu w szpitalu, moze dam radę i
    coś się trochę rozjaśni, bo czy wyjaśni, trudno przewidziec.
    Teraz bardzo dużo pracuję i powiem Wam,że jakoś sie trzymam.Nie jest to bez
    bólu ale daje radę! Ostatno tez jakoś lepiej sypiam, chociaż nie ma nocy bez
    wstawania z powodu mrowienia i pikania serducha.
    Nogi mam opuchnięte i jak te kołki , sztywne, obolałe i w sine plamki, a zimne
    wciąż, a mrowieją często ale i tak jest lepiej niż było!Pozdrawiam.
  • 27.05.07, 16:09
    Cześc Forum! Piszesz,że obawiasz sie reakcji najbliższych na Twoją chorobę.
    Całkowicie Cię rozumię.Na początku miałam bardzo silne skurcze, po których
    zrywałam sie z krzykiem kilka razy w nocy i czasem za dnia tez mnie łapały.
    Wtedy moi mnie rozumieli ale gdy trochę mi to ustąpiło i zaczęłam biegac po
    lekarzach, mój mężulo zaczął sobie podkpiwac, że ja to symulant jestem, bo
    wyniki mam dobre i żaden lekarz nie chce sie mną dłużej zając. Powiem Ci,że
    dużo się zmieniło gdy znalazłam właśnie to forum i czasem mu coś przeczytałam,
    bo samemu to mu się nie chciało tu zajrzec, a zresztą nie łapie kompa( Bo nie
    chce, pracuje przecież też na komputerze ale urządzeń chłodnczych). Ja też
    stałam się spokojniejsza, gdyż zrozumiałam, że nie tylko ja tak mam, są ludzie,
    którzy mnie wesprą chociażby zrozumieniem moich dolegliwości i napiszą dobre
    słowo. Teraz nie przejmuję sie ich żrcikami, a nawet sama żartuję z siebie, gdy
    mam lepszy dzień. A mąż też zachorował (ma asymetrię tętnic szyjnych) i już
    wie, co to znaczy, gdy coś komuś szwankuje. Jest takie powiedzenie: nie
    zrozumie syty głodnego!- i chyba coś w tym jest chociaż zdarzają sie wyjątki ,
    jak od wszystkiego. Pozdrawiam Cię i proszę pisz o sobie w swoim wątku.Nara.
  • 30.05.07, 22:27
    Muszę się pochwalic, bo sama jestem zdziwiona. Od kilku dni ciągle cos robię, a
    to w domu, a to w pracy i jeszcze jak szalona na ogrodzie i wiecie co, daję
    radę !!!! Coś niesamowitego! Mało co odpoczywam, jakieś 10-15 min z nogami w
    górze i dalej do roboty!Miewam mrowienia i lekkie skurczyki w nocy ale śpię i
    wstaję raniutko , bo o 6 i jakoś nie jestem za bardzo zmęczona! Huraaa!
    Najgorzej jest z oczami, bo mgłę jednak mam , tylko daje się usunąc na jakis
    czas kropelkami i żelem. No i mam przypadłośc o której żadna z was nie
    wspomina, pewnie jej nie macie, jest to problem ze skórką wokół paznokci, która
    co jakis czas pęka i schodzi, a przy tym boli i jest taka stwardniała przy
    samym paznokciu. Dermatolog nie wie co to. Ja też , ani nikt inny. Jakieś
    dziwne to.
  • 30.05.07, 23:45
    Jola.....na forum o candidzie czytałam,ze takie historie z paznokciami zdarzaja
    sie przy candydozie...moze warto zrobic sobie badania w tym kierunku...dobrej
    nocy:)))
  • 31.05.07, 05:04
    nooo mi to gada ze czyscioszek jestem
    a fajnie tak jak sie cos zrobi nie?
    i sily sa i glowka jako tako pracuje
    sama radosc
    ja na szczescie oczka mam zdrowe i skora tez jest ok male tam nadzerki w
    roznych miejscach ale da sie zaleczyc i znowu jest dobrze (tez cholera wie z
    czego)
    zycze ci wiecej takich dni jak te w ktorych mozesz sie ruszac i cos zrobic
    a ze do pracy chodzisz to cie podziwiam jak to robisz ze masz sily dreptac do
    pracy i jeszcze cos zrobic po

    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 31.05.07, 21:47
    Z oknami to ja sie męczyłam ze dwa tygodnie ale teraz chyba jestem w lepszej
    formie, bo daję radę wstac do pracy i się po mału wyszykowac. A pracuję po 4- 5
    godz i mam tę dogodnośc,że jak nie ma klienta, to sobie nóżki na drugie
    krzesełko i książeczka w garśc (lepsze to niż bezmyślne gapienie się na
    przechodniów), tylko płaca też jest stosowna do pracy niestety.
    A te inne, konieczne robótki to chyba mnie zmuszają do zapomnienia i usunięcia
    bóli przynajmniej w ciągu dnia i prowadzenia w miarę normalnego życia. Mam
    tylko problem z życiem intymnym, bo nocki mam gorsze i nijak nie idzie spac z
    własnym mężem. On sięmnie bał dotknąc gdy jeszcze razem spaliśmy i miałam te
    silne bóle, a teraz śpimy osobno i się odzwyczailiśmy. Cholera, to chyba nie
    jest dobre, bo przecie my jeszcze całkiem do rzeczy, a zbytki juz poszły w kąt!
    Trzebaby coś z tym zrobic przecież już mam całkiem niezłe samopoczucie, w
    każdym razie o wiele lepsze od ubiegłego roku.A jak mi chłopisko stetryczeje, a
    ja ozdrowieję, co wtedy?!
  • 01.06.07, 04:53
    jolac171 napisała:
    a teraz śpimy osobno i się odzwyczailiśmy. Cholera, to chyba nie
    > jest dobre, bo przecie my jeszcze całkiem do rzeczy, a zbytki juz poszły w
    kąt!
    >
    > Trzebaby coś z tym zrobic przecież już mam całkiem niezłe samopoczucie, w
    > każdym razie o wiele lepsze od ubiegłego roku.A jak mi chłopisko stetryczeje,
    a
    >
    > ja ozdrowieję, co wtedy?!


    >>>>>>>>>>>>>>ja to zielona jestem w stosunkach zona - maz(dzialam z doskoku)
    ale
    czytalam kiedys na ten temat
    dobrze jest w tej chorobie spac jednak osobno bo nie ma nieporozumien i
    niepotrzebnych nerwow a zwiazek lepiej sie jednak trzyma

    tak sobie mysle moze jak juz masz te lepsze dni to poprostu zaskocz meza i
    naciagnij na chwile zapomnienia
    takie dlugie przerwy oddalaja ale jest fajnie jak sie znowu spotkacie w jednym
    lozu
    poznajesz partnera od nowa
    zapomnij sie pewnego wieczoru
    mowie ci
    warto
    przynajmniej raz na jakis czasto ze tak ciezko sie rwiemy do zblizen to nie
    tylko nasz stan ale i te cholerne leki
    tez pozbawiaja przyjemnosci
    wiem jednak po sobie ze nawet prochy nie przeszkadzaja w zblizeniu sie do
    partnera czy partnerki i mozna przezyc nawet dosc kolorowe chwile

    powodzenia

    a mamy wiosne!
  • 03.06.07, 19:15
    Jest całkiem dobrze, nie wiem dlaczego. Nogi zimne jak diabli, trochę mrowią,
    serce w nocy mniej dokucza, czasem tylko budzi brak tchu .i słabiutkie a
    szybkie pikanie. To wszystko do wytrzymania! Mam też dziwne grudki na twarzy,
    szyi i trochę na dekoldzie. Są one twarde ale się rozprzestrzeniają i wtedy są
    drażliwe. Derm. mówi ,że to tłuszczaki lub włókniaki ale czemu tego coraz
    więcej?A na skroni pod włosami pojawiła się taka czerwona plamka możer
    zetknęliście się z czymś takim?
  • 07.06.07, 16:50
    jolac z tymi guzkami to tak jak u mnie . Mam je przeważnie w częściach mięśni i
    też są cholernie drażliwe.A gdy zaczyna boleć całe ciało ze skórą to ból tych
    guzków się nasila - są też twarde o różnej wielkości.W różnych miejscach
    ciała.Ja też nie wiem co o tym sądzić.Jak coś będziesz wiedzieć wiecej na ten
    temat to pisz i może ja też się coś dowiem co z tym zrobić.
    pozdrawia
  • 04.06.07, 00:17
    zgodnie z tematem łoża to:
    jolac171
    tego sie nie zapomina i żadna choroba nie jest w stanie tego " żaru" zagłuszyć!!!
    Wiem po sobie prawie przez 7 lat spaliśmy z mężem osobno , on też nie mógł
    patrzeć jak sie męczę i wolał mi ustąpić miejsca w łożu by mnie nie dotykać,
    Ale widziałam że też cierpi z powodu mnie chorej i z powodu braku partnerki./
    nie miałam wtedy siły, a nawet dotyk był dla mnie bólem/. coś tam pamiętam w
    małych porywach cos staraliśmy sie wymyślić , ale to bardziej dla niego by nie
    czół sie samotny. od zeszłego roku w zimie przeniósł się do sypialni i śpimy
    razem , i ci powiem że nawet jak nic nie ma między nami to jego ciepło i zapach
    , miarowy oddech , uspakajają mnie, czuję się bardziej bezpieczna i mniej
    samotna , A śpi tak twardo że nie czuje jak czasami wymykam sie i się smaruję bo
    boli albo biore leki, Jemu to nie przeszkadza, Nawet wiem że czasami nie śpi i
    wsłuchuje sie czy ze mną jest ok i czy nie trzeba mi pomóc. Ta świadomość jest
    dla mnie " kołem ratunkowym" , nie boję się zasypiać jak dawniej/ bo stracę
    przytomność we śnie/ i wiem że mąż już mnie / czuje/ .

    Ale ale - jak w tym roku poczułam sie lepiej to zrobiłam mężowi taką
    niespodziankę że myślałam że mnie nie puści z objęć i udusi ze szczęścia " że
    nareszcie do niego wróciłam" !!!/ a jestem nawet pod tym względem też lepsza -
    bo tez wyposzczona. Ale na pewno działamy na siebie jeszcze bardzo i wybiłam
    sobie z głowy że choroba zabrała mi moją atrakcyjność.
    haha w pierwszym zbliżeniu z mężem po tylu latach - mąż /wystartował za wcześnie
    jak młodzian- / tak go zaskoczyłam ha ha
    i tobie jolac tego życzę bo to wspaniałe !!! choć mamy siwe włosy
    ale..........??????
    teraz cieszymy się jak dzieci z domu wychodzą a mama idzie spać!!!....
    pozdrawiam

    mamy wiosnę ...a wiosną - motylki....ptaszki ...kwiatki- no wiesz ... co ci będe
    mówić?
    bo wiosną....
  • 07.06.07, 17:21
    Wiecie co , jak dzisiaj poczytałam forum, to już zbaraniałam! Do czego nie
    zajrzałam- widziałam swoje objawy!! Wszystko mi pasuje: zespól suchego oka,
    zespół Sjogrena, łuszczycowe zapalenie stawów, borelioza, fibromialgia i
    jeszcze candida, mykoplasmy, martwica kości i w diabły grzybica!!!!!Nie wiem,
    może mam jakis dzień poplątany!Ale czuję się jak na złośc nieżle!
  • 08.06.07, 21:59
    Jola...zapomniałas o chlamydii...to tez taka sympatyczna choróbka...a co
    bedziemy sobie żałować!!!!...:)))
  • 08.06.07, 19:06
    Ha,ha,ha. Gorzej jak sobie poszuka innej. Brałaś taką ewentualność pod uwagę?
  • 08.06.07, 22:42
    Jagoda!
    Nie dokazuj kochana! A co nie mogę sobie poszukac jakiegoś zmartwienia?
    Przecież juz przywykłam do starych, to i inne połknę!
  • 09.06.07, 04:19
    jolac171 napisała:

    > Jagoda!
    > Nie dokazuj kochana! A co nie mogę sobie poszukac jakiegoś zmartwienia?
    > Przecież juz przywykłam do starych, to i inne połknę!
    ===========================================================================

    tez tak twierdze
    ja juz mam zmartwienie
  • 10.06.07, 18:54
    Wczoraj kości tak bolały, że chodzic sie nie dało tylko sunąc. Dzisiaj
    mgłazasłania oczy , a głowa cmi od rana.
    Zastanawiam sie nad chlamydiami. Ktoś gdzies pisał o wypróbowaniu jakiego
    syropu na kaszel ACC, czy ACD_ nie jestem pewna i nie moge tego odnależc, że
    niby po nim wychodziły badania na chlamydie. Moze cos wiecie na ten temat?
    A próba śliny w szklance wody, to na co to jest? Coś słyszałam ale mi umknęło.
  • 10.06.07, 19:51
    Czesc Jolu...o syropie to nie słysałam....a próba sliny w szklance jest na
    sprawdzenie czy ma sie drozdzaki candida.
  • 11.06.07, 20:35
    Już wiem o tym syropie. To są tabletki musujące, a nie syrop . Nazywają się
    ACC600 i mogą wywołac reakcję Herxheimera, która wskazuje na posiadanie na
    własnośc chlamydii pneumoniae-CPN.Można to brac 2-tyg przed abx , a gdy będą
    herxy, to tylko przy chlamydii, a nie np. przy borelce więc mogą byc
    objawiające chorobę zamiast badań PCR , czy p.ciał, które nie zawsze świadczą o
    jej posiadaniu lub nie.
    A ta szklanka wody, jest taka prorocza na candidę?I jak to się robi?
  • 16.06.07, 13:29
    Test szklanki wody to taki "test pomocniczy" i na jego podstawie nie można
    powiedzieć w 100% o zakażeniu drożdzakami.
  • 16.06.07, 18:34
    Czesc.Nalewasz wody do szklanki i plujesz tam.wszystko masz opisane na forum
    candidia.Pierwszy link zdaje sie na czerwono.zjedz do samego dolu i tam jest
    szklanka i opis.Ja zrobilam dwa takie testy i kazdy wyszedl inaczej.Jeden na
    plus drugi na minus.Co to znaczy abx????????????
  • 16.06.07, 21:02
    abx, to w dużym skrócie po prostu jakikolwiek antybiotyk, takim słownictwem
    posługują się na forum borelioza i dobrze, bo ułatwia to wypowiedź.
    Ja dzisiaj jestem do bani. Naszykowałam ciasta na imieniny i teraz stopy
    pieką, bolą łydki jakby chciały sie rozpaśc od środka , a wszystko czuję jakby
    ktoś mi ścisnął mocno gumką.
    Mam też niedobry wynik urografii." Nerki prawej brak.Nerka lewa zastępczo
    przerośnięta o niedokonanym zwrocie. Po dożylnym podaniu środka cieniującego
    nerka wydzieliła mocz cieniujący w prawidłowym czasie i stężeniu. Poszerzony
    UKM nerki lewej z najprawdopodobniej podmiedniczkowym zwężeniem moczowodu.
    Widoczne dobrze wysycone zacienienie w rzucie trzonu kości biodrowej lewej-
    ognisko osteosklerotyczne?"

    Wiecie co to dla mnie oznacza,że odkryto w jeszcze jednym badaniu martwicę
    kości tym razem biodrowej ale nikt z tym nic nie chce zrobic.
    Jedyna moja nadzieja w reumat. ale idę do niego po niedzieli.
    Nerkę też mam kontrolowac co m-c i sugestia pana dok. czy nikt w rodzinie nie
    chorował na płuca- nikt! Nie chciał powiedziec do czego zmierza ale spytam o to
    swojego reumat., a może rodzinna mi coś wyjaśni , jest niezła i kontaktowa,
    chociaż ma humorki jak każdy człowiek ale w granicach przyzwoitości. Może jutro
    będzie lepiej?
  • 16.06.07, 22:09
    trzymaj sie Jola i wszystkiego naj z okazij imienin
  • 16.06.07, 22:44
    rany Jola wczoraj mialas imieeniny,Serdeczne zyczenia ode mnie.Ja tez mam
    problemy z nerkami.Dwa dni temu obudzilam sie z takim dziwnym uczuciem jakbym w
    miejscu jajnikow miala dwa wielkie olbrzmiale punkty.Nie wiem co to jest.Nawet
    nie wiem czy tam sa jajniki.Mysle ,ze ma to zwiazek z moczowodami bo bola mnie
    nerki od 3 dni.Ale nie wiem czym i jak koncza sie moczowody.Czy Ty masz jakas
    wiedze na ten temat?????




  • 19.06.07, 03:57
    baska192 napisała:

    > Czesc.Nalewasz wody do szklanki i plujesz tam.
    ================================================================================
    to tak na smiech
    to nie koniecznie musi byc szklanka moze byc sloik lub inne naczynie byle
    przezroczyste

    tak pisze bo poslalismy babci zupki na ktorych pisze goracy kubek to biedaczka
    nie jadla bo kubka nie miala i prosila o przeslanie kubka
    smieszne ale prawdziwe

    mamy wiosne...
  • 19.06.07, 04:05
    no i o co chodzilo z tymi plucami bo jestem ciekawa co ma piernik do wiatraka
    tu wlasie znowu sobie przypomnialam o tej twojej tarczycy
    powiedz czy ty robilas badania na hasimoto
    tam jest kilka objawow pasujacych do nas(nooo ja oczywiscie mamok)jak nie
    robilas sprobuj moze to tez byc przyczyna twoich dolegliwosci

    pozdrawiam

    mamy wiosne...
  • 19.06.07, 22:02
    Och, kochane kobitki! Dziękuję Wam bardzo za życzenia. Nawet mój synio (znowu)
    się zpóżnia z zyczeniami, a moze całkiem zabył o staruszkach w tych krajach
    miodem płynących?Do reumat sie jeszcze nie dostałam wiec nie moge wyjaśnic
    wielu spraw , o których ostatnio pisałam. Poniedzieli będę(?) wiedziała już
    wszystko( optymistka!).Odnośnie hashimoto - nie miałam badań . Idę 3 lipca do
    endo i też mam nadzeje cokolwieczek wyjaśnic.Tzn myalgan , jakie badania miałas
    na myśli, bo zwykłe TSH, Ft3, Ft4 to mi robi co i rusz ale nie mówi ,że to
    hashi tylko po prostu niedoczynnośc z powodu prawdopodobnie przebytego stanu
    zapalnego tarczycy.Chcę jednak zrobic jeszcze TPO i Tg, by miec jasnośc co do
    działania mojej tarczycy( której już prawie nie mam).
    Jeśli chodzi o moczowody Basiu, to w tym temacie pomimo poważnej operacji jaką
    przebyłam w młodszym wieku, nie jestem za bardzo zorientowana. Wycięli mi
    nerkę, druga przejęła bez problemów funkcję tamtej i sobie żyłam spokojnie
    robiąc badania USG co pół roku , aż przez 20 latek. Dpoiero od niedawna zaczęło
    mi sie coś dziac z tą niestety b. obciążoną nereczką i to nie odczuwam wielkich
    dolegliwości.No, może czasami cos kuje w boku i tyle.Mam robic zwykłą anal.
    moczu co m-c i po 3 przyjśc z tym do urologa, zobaczymy co dalej, jestem dobrej
    myśli, bo mam świetnego yrologa , tylko trochę niedostępnego, bo wciąż się
    szkoli, co mi sie bardzo podoba.Na razie! Trzymajcie się .
  • 20.06.07, 04:04
    jolac171 napisała:

    > Och, kochane kobitki! Dziękuję Wam bardzo za życzenia. Nawet mój synio
    (znowu)
    > się zpóżnia z zyczeniami, a moze całkiem zabył o staruszkach w tych krajach
    > miodem płynących?Do reumat sie jeszcze nie dostałam wiec nie moge wyjaśnic
    > wielu spraw , o których ostatnio pisałam. Poniedzieli będę(?) wiedziała już
    > wszystko( optymistka!).Odnośnie hashimoto - nie miałam badań . Idę 3 lipca do
    > endo i też mam nadzeje cokolwieczek wyjaśnic.Tzn myalgan , jakie badania
    miałas
    >
    > na myśli, bo zwykłe TSH, Ft3, Ft4 to mi robi co i rusz ale nie mówi ,że to
    > hashi tylko po prostu niedoczynnośc z powodu prawdopodobnie przebytego stanu
    > zapalnego tarczycy.Chcę jednak zrobic jeszcze TPO i Tg, by miec jasnośc co do
    > działania mojej tarczycy( której już prawie nie mam).
    ================================================================================
    wlasnie jeszcze te tpo i tg
    ja mialam ok ale po malej zmianie dawki jak nie mam nadczynnosci to
    niedoczynnosc
    jakos nie umie dobrac dawki
    wiele dolegliwosci wiaze wlasnie z tymi hormonami zeby mnie tak nogi miesnie i
    skora nie bolaly to wszystko podpiala bym pod tarczyce wlasciwie to cholera wie
    narazie dreptam czuje sie w miare dobrze to nie szukam

    pozdrawiam

    mamy wiosne...
    ================================================================================
  • 23.06.07, 05:22
    a ty to juz calkiem zapomnialas
    haloooo
    co tam
    jak zdrowko
    pozdrawiam
    mamy lato...
  • 23.06.07, 20:07
    Mało mnie teraz na forum, bo teściowa się niestety wyłożyła i we dwie ze
    szwagierką musimy jej zapewnic całkowitą obsługę. Nie chce do nas przyjśc tylko
    trzeba 3-4 razy dziennie jechac do niej 2km. Nie wiem jak długo tak wytrzymam
    ale muszę , bo przecież nie zostawię jej samej. Dobra to kobieta i nie miałam
    od niej krzywdy, wręcz przeciwnie , ona ma do mnie zaufanie największe i jest
    to dla mnie też obciązeniem, muszę sie nie dawac, bo w tej chwiwli żyję prawie
    tylko dla innych.Chciałabym ,by sobie Babcia pożyła jeszcze, bo też mam w niej
    czasem oparcie, chociażby przez to , że mnie docenia, że jest i można poczuc
    się trochę czasem jak dużym dzieckiem, wesprze też finansowo, gdy potrzeba. Jak
    moi rodzice odeszli poczułam się jak sierota, długo miałam to uczucie, chociaż
    już byłam dziciata.Pewnie trochę uczucia rodzicielskiego przelałam na teściową
    i choc czasem jest marudna, to pomruczę i dalej robię tak jak ona chce.Bardzo
    mi jej szkoda ale niewiele już można zrobic ponad to , co robimy
    teraz.Pocieszam się ,że ma dużą wolę życia i może jeszcze z tego wyjdzie.
  • 23.06.07, 20:54
    Byłam u okul. Test Schirmera fatalny, nie ma prawie łez, oczy- susza!.Teraz mam
    zapuszczac krople nawet 10 razy dziennie i na noc żel.
  • 23.06.07, 22:26
    No to witam w klubie. Ja mam to samo. Czasem mimo częstego zakrapiania i żelu 2-
    3 razy dziennie nie mam komfortu. Ciekawe jakie masz leki na nawilżanie.
    Napisz proszę. Wiedzy nigdy nie za dużo. Pozdrawiam.
  • 03.07.07, 21:24
    Cześc Wam wszystkim! Znowu jestem. Babciulkę odwieżliśmy niestety do szpitala,
    dała się w końcu uprosic i dobrze, bo już miała szmery w płucach ale nia ma
    zapalenia płuc całe szczęście. Może jeszcze się Babciulka jakoś wykaraska.
    Odwiedziłam endo ale nie mojego , bo mi wcześniej wyszedł i już. W zastępstwie
    byłam u innego i dała mi skier na p. ciała TPO ale na Tg to już nie. Wyniki
    mam podobno niezłe więc zostałam na starej dawce Eutyroxu i po zrobieniu p.ciał
    mam iśc do swojego endo.
    Oczy dają czadu i nawet przez te dwa tygodnie nie miałam głowy do przypominania
    sobie o kroplach, żyłam jak w amoku i tylko bieg, bieg, byle zdązyc wszystko
    pozałatwiac, mówię Wam to było tempo godne pozazdroszczenia, jak za dawnych ,
    dobrych czasów. I bóle nie dokuczały tak bardzo, jakby organizm czuł,że musi
    podołac nadzwyczajnym obowiązkom.Teraz też będzie sporo bieganiny ale już
    spokojniejszej,bo Babcia przecież jest cały czas pod czyjąś opieką w dodatku
    fachową(?).Niekoniecznie się nią doskonale zajmują, dalej jest to naszą
    powinnością ( nasze drogie pielęgniarki olewają cokolwieczek prośby chorych i
    chętnie się wyręczają rodzina jeśli tylko przyuważą jej gotowośc do opieki)
    ale chociaż noce są bezpieczniejsze, bo w razie potrzeby muszą jej pomóc.
    Do oczu używam żelu Vidisic i kropli Artelac, tak samo jak przedtem i na razie
    jest nieżle żebym tylko je stosowała częściej, to może byc lepiej.
  • 03.07.07, 22:39
    Wspólczuję ci tych problemów z babcia. Ja miałam u siebie przez 10 lat mamę po
    złamaniu szyjki udowej. Najpierw chodziła na chodziku, potem na kulach, a pod
    koniec znów na chodziku. Na koniec wylądowała w szpitalu, w którym leżała z
    przerwami 3 miesiące. Czasem była w domu, ale jak się pogarszało to zabierali
    ją do szpitala. Wiem co to jest. Jak była w szpitalu, to ja tam byłam 3 razy
    dziennie, żeby ją umyć i nakarmić. Nie wyobrażałam sobie, żebym tego nie
    robiła, jak zobaczyłam jakie jest podejście pielęgniarek. Moja mama sobie nia
    zasłużyła na takie traktowanie. I tak to trwało, po tych 3 miesiącach umarła.
    Minęło już 3 lata, a do mnie do tej pory nie dociera, że ona już nie żyje, że
    jej już więcej nie zobaczę, wciąż mi się zdaje, że gdzieś wyjechała i że wróci.
    Życzę ci dużo wytrwałości, pozdrawiam.
  • 09.07.07, 21:01
    Pewnie spadną na mnie gromy, bo wcięłam się w wątek "lista obecności" i trochę
    go skrytykowałam ale na prawdę szkoda mi czasu na takie wpisy choc na początku
    były ciekawe , to dalej już tylko powtórka z rozrywki.To ,że jestem obecna na
    forum widac po innych , konkretnych wpisach.
    Dzisiaj udało mi się wykroic trochę czasu dla siebie i wpadłam na chwilkę na
    forum. Z Babcią jest trochę lepiej ale ja nie czekając na męża podciągnęłam ją
    do góry tak niefortunnie,że kręgosłupek lędźwiowy dotkliwie dał znac o
    sobie.Teraz jestem połamana i muszę odpocząc.
    Już niedługo idę do szpitała na badania, trzymajcie kciuki , aby mi to nie
    umknęło w czasie przez te cholerne strajki.Odstawiłam Aliofil i Selen, żeby nie
    zamazywac wyników. Jeszcze tylko w środę USG piersi i już w ponieziałek
    reumatologia!Tak bardzo chciałabym wrócic z diagnozą jakijkolwiek choroby
    byleby konkretnej, potwierdzonej badaniami. Może się uda? Liczę po cichu na to.
  • 09.07.07, 21:24
    Jola....trzymam kciuki:))
  • 10.07.07, 03:59
    jolac171 napisała:

    > Pewnie spadną na mnie gromy, bo wcięłam się w wątek "lista obecności" i
    trochę
    > go skrytykowałam ale na prawdę szkoda mi czasu na takie wpisy choc na
    początku
    >
    > były ciekawe , to dalej już tylko powtórka z rozrywki.To ,że jestem obecna na
    > forum widac po innych , konkretnych wpisach.
    > Dzisiaj udało mi się wykroic trochę czasu dla siebie i wpadłam na chwilkę na
    > forum. Z Babcią jest trochę lepiej ale ja nie czekając na męża podciągnęłam

    > do góry tak niefortunnie,że kręgosłupek lędźwiowy dotkliwie dał znac o
    > sobie.Teraz jestem połamana i muszę odpocząc.
    > Już niedługo idę do szpitała na badania, trzymajcie kciuki , aby mi to nie
    > umknęło w czasie przez te cholerne strajki.Odstawiłam Aliofil i Selen, żeby
    nie
    >
    > zamazywac wyników. Jeszcze tylko w środę USG piersi i już w ponieziałek
    > reumatologia!Tak bardzo chciałabym wrócic z diagnozą jakijkolwiek choroby
    > byleby konkretnej, potwierdzonej badaniami. Może się uda? Liczę po cichu na
    to.
    ================================================================================
    tez trzymam kciuki
    moze nareszcie bedziesz wiedziec cos konkretnego
    pozdrawiam
    mamy lato...
  • 15.07.07, 04:08
    pozdrawiam
    czekam na jutrzejsza wizyte i to co ci powie lekarz

    mamy lato...
  • 25.07.07, 10:58
    Witajcie, kochani! Już wróciłam ze szpitala i mam dużo do opowiedzenia ale
    czasu mam baaardzo mało, bo babcia też wróciła ze szpitala i nadal potrzebuje
    intensywnej opieki. Teraz nawet nocuję u niej i nie mam dostępu do kompa.
    Ale po kolei. Byłam na USG piersi i pani dr od USG lekceważąco powiedziała
    patrząc na zdjęcie z mamografii:po co pani do mnie przyszła , ja tu nic nie
    widzę, wszystko jest w porządku.
    Ja na to ,że dr stwierdziła palpacyjnie( a ona- jak?) ,że mam torbiel ruchomąi
    chce znac jej rozmiar.
    Ona- tu nie ma żadnej torbieli ale sprawdzę.
    Ja- ale mnie boli.
    Ona- bo ma bolec, pierś boli przecież.No i co, nie ma nic. Dowidzenia.
    Tyle. Fajnie, nie? Torbieli nie mam chociaż ból jest! Za rok do kontroli. I co
    z tym fantem dalej robic? Będę obserwowac, jak dalej będzie bolało lub rosło
    spróbuję się dostac do pierwszej dr, chociaż to nie jest takie proste. Na
    razie tyle., bo już obowiązki nie pozwalają na wiecej.
  • 25.07.07, 11:28
    Jolu moze pójdziesz do onkologa,zeby to zobaczył,po co czekac w niepewności nie
    bój się i spróbuj,pozdrawiam Jola.
  • 26.07.07, 05:13
    czesc
    to tylko sie cieszyc ze usg nic nie wykazalo
    to ze tak troszke nie ladnie ci to pani doktor przekazala to malo wazne
    wazne ze cycuszki zdrowe
    pewnie ze jeszcze skonsultuj to z innym lekarzem ale juz teraz powinnas sie
    cieszyc ze nic tam nie ma i jest ok
    ja tam lubie (nawet jak boli)jak lekarz mowi mi ze jest ok
    chociaz nieraz to bym chciala zeby nareszcie jakies badanie cos wykazalo to bym
    nie czula sie jakos tak dziwnie ze jednak czuje sie na wizytach jak hipochadryk

    pozdrawiam ciesze sie razem z toba z dobrych wynikow usg

    mamy lato...
  • 31.07.07, 04:53
    halo halooooo
    co tam
    tyle mialas do opowiadania i co sie stalo
    zle sie czujesz
    czy czasu brak

    pozdrawiam

    mamy lato...
  • 31.07.07, 18:39
    Czesc

    Ja Cie rozumiem. Mialam torbiel na jajniku, juz lekarka wyskoczyla z operacja, z
    markerami czy to nie rak, a jak poszlam na nastepne usg bo mnie brzuch bardzo
    zaczal bolec i nic nie bylo to mi zaczela wmawiac ze udaje ze mnie boli...
    Torbiel pekla ok. ale mam nadzije ze z jajcem mam wszystko ok. juz nie boli ale
    bolalo ze 2-3 mies.
    Ciesz sie ze nic nie ma, ale jak boli to domagaj sie odpowiedzi czemu!

    powodzenia :)
  • 13.08.07, 04:25
    :)
    --
    mamy lato...
  • 24.08.07, 18:44
    Witam po długiej przerwie. Nie będę przynudzać o przyczynach mojej
    nieobecności, bo pewnie się domyślacie-nadmiar zajęć! Złapałam
    właśnie chwilę i chcę podzielić się z Wami info o moim pobycie w
    szpitalu.Byłam planowo na reumatologii, porobili mi szereg badań:OB-
    13, CRP- 2,37 ,RR-130/80, Morfologię krwi z rozmazem, analizę moczu,
    biochemię surowicy krwi, Immunoglobuliny, układ krzepnięcia, markery
    nowotworowe, markery wzw, przeciwciała anty TG-32(0-60) anty TPO-
    4390 U/ml!!!, odczyn Waller Rose <10, czynnik rematoid.(RF)- 10U/ml
    (<60), EKG<Rtgklp.USG jamy brzusznej, USG tarczycy, Rtg stawów rąk i
    stóp.Mam jeszcze do odebrania wyniki badań:badanie hist.pat.wycinka
    ze ślinianek z przedsionka jamy ustnej, ANA,ENA,anty ds-DNA, aCL.

    Jak widzicie badań było mnóstwo. A co z nich wynika?
    Podejrzenie zespołu Sjogrena w obserwacji.
    Spondyloartropatia zwyrodnieniowa kręgosłupa lędźwiowego.
    Wole Hashimoto w stadium eutyreozy.
    Nadciśnienie tętnicze.
    Polip pęcherzyka żółciowego.
    Stan po usunięciu nerki prawej z powodu jej dysgenezji i us.
    wyrostka robacz.
    Zalecenia:Dalsza systematyczna kontrola w poradni reumat i okul.
    Dalsza kontrola w por gastrologicznej.
    Do odebrania wyniki badań j.w.
    Leki: Arechin, Amitriptilinum10mg, Eutyrox, Inhibace.
    Wkrótce dowiem się więcej ale na razie lek. na urlopie. Wyniki
    wprawdzie już mam ale nic z nich nie kumam albo niewiele.
    Obecnie zaniedbuję swoje leczenie, bo nie mam innego wyjścia, jest
    ktoś bardziej potrzebujący. Stosuję leki i w jesieni może poddam sie
    operacji woreczka i kolonoskopii. Sjoegren jest w zawieszeniu. Na
    razie, wkrótce znów się odezwę, wybaczcie.
  • 30.08.07, 04:08
    halooo
    kiedu bedzie to wkrotce
    dosc dlugo cie nie ma
    a kim jest ta osoba ktora bardziej potrzebuje uwagi niz ty(nie zebym
    byla ciekawa bardzo)ale jak mozesz to popisz moze mozna jakos pomoc
    pozdrawiam
    --
    mamy lato...
  • 09.09.07, 05:18
    myalgan napisała:

    > halooo
    > kiedu bedzie to wkrotce
    > dosc dlugo cie nie ma
    > a kim jest ta osoba ktora bardziej potrzebuje uwagi niz ty(nie
    zebym
    > byla ciekawa bardzo)ale jak mozesz to popisz moze mozna jakos pomoc
    > pozdrawiam

    =====================================================================
    :-)))
    --
    mamy lato...
  • 17.09.07, 17:40
    Witam ponownie.Piszę teraz rzadko, bo opiekuję się leżącą Babcią
    czyli moją teściową.Jest niestety coraz słabsza i zaczyna chwilami
    być jakby w swoim świecie. Wczoraj tak mocno spała,że musiałam na
    przymus wkładać jej do buzi trochę kolacji, bo ma przecież po niej
    leki.Chyba tylko ten encorton utrzymuje ją przy życiu.Taki los!
    Moje sprawy kuleją przez brak kompletny czasu.Byłllam raz u reumat.
    po przyjściu wyników.Powiedział mi, że nie są złe te wyniki z
    przeciwciał p/jądrowych ANA2. Tym razem nie ma ANA ani ENA/Sm,
    RNP,La, Ro,PM-Scl, Scl-70, Jo1, i rybosomalnych.Badanie wycinka
    patomorfologiczne też nie jset złe ale mi sie wydajeże nie najlepsze
    skoro jest napisane,że są nieznaczne włóknienia wokół gruczołów
    błony śluzowej jamy ustnej z rozproszonymi pojedyńczymi plazmocytami
    w podścielisku. Wprawdzie nie znam się na tym ale jakoś wygląda to
    podejrzanie.Mówił,że musimy zrobić jeszcze raz badanie P/c
    antykardiolipidowe IgG, bo mi wyszło 31,6 GPL , czyli średnio
    dodatni wynik.Dał mi acard 1x1 i wiecie , co zaczęłam mieć
    spokojniejsze serce, nareszcie coś!Mam 20 .09. wizytę u niego, to
    może coś wymyśli znowu.
    Te p.ciała antykardiolipidowe są obecne przy zespole
    antyfosfolipidowym, czyli przy występowaniu objawów zakrzepicy, przy
    padaczce, udarze mózgu i LAC toczniowy. Straszne ale może zbliżam
    się do konkretów jakichby nie było , byleby wiadomo było o co
    chodzi.. To na razie. Coś widzę mało piszecie ostatnio! Dajcie
    głosy, bo nie ma co czytać.Pa,pa!
  • 21.09.07, 21:26
    Wprawdzie nikt się do mnie nie odzywa ale kontynuuję swoją historię,
    bo może jednak komuś się przyda.
    Wczoraj byłam u reumat i powiedział,że miałam bardzo dawno temu duży
    stan zapalny, który spowodował moje objawy ale już go nie ma , bo
    przeciwciała mam w porzo. Owszem mam chorobę Hashimoto i
    fibromialgię jednak. Mam brać nadal Amitriptilinę 10mg i Arechin ,
    zrobić badanie oczu i okul mi powie, czy dalej brać Arechin. Jeśli
    nie , to mam wrócić do niego i będziemy myślec co dalej.w
    zaświadczeniu wpisał mi zespół Sjogrena, hashimoto i
    spendyloartropatia zwyrodnieniowa kręgosłupa lędźwiowego.
  • 22.09.07, 14:27
    Cześć Jolu, co to jest ten Arechin, co to za lek, na co? Ja też mam
    zespół Sjogrena. Od maja z przewami walczę z zapaleniem spojówek,
    rogówki, tęczówki, twardówki i alregią w oczach. U mnie jest już
    lepiej, ale oprócz leków okulistycznych musiałam brać steryd
    podwójną dawkę, teraz od dzisiaj mam zażywać jeszcze przez tydzień 4
    mg Metypredu. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Ja mam za miesiąc
    kontrolę w przychodni przyszpitalnej kliniki okulistycznej.
  • 27.09.07, 19:29
    Arechin to taki lek, który pomaga na malarię i na RZS oraz stawy,
    bóle kostne. Jest to chinina inaczej mówiąc. Biorę ten lek od lipca
    i jest poprawa ale u mnie już wcześniej dawało sie zauważyć poprawę
    stanu szczególnie nóg. Podobno w dłuższym okresie stosowania , może
    być szkodliwy na oczy, toteż reumat kazał mi zrobic teraz badanie
    dna oka i okul ma zdecydować , czy mam dalej brać Arechin, czy już
    nie. Jeśli nie wracam do reumat i on coś ma wymyśleć.
    Suchość w oczach reumat tłumaczył,że jest skutkiem bardzo starego
    stanu zapalnego i że mam z tym żyć stosując różne środkinawilżające
    oczy. Do ust wypisał mi Mucinox w sprayu ale nie kupiłam, bo koszt
    40 zł.Radzę sobie nawilżaniem wodą,którą trzymam wciąż przy sobie,
    bo nieraz nieoczekiwanie tak mi zaschnie w gardle,że jeszcze chwila
    a mogłabym się udusić.Cholerstwo dokuczy szczególnie przy schylaniu
    się.Jagoda moj zespół Sjegrena nie został potwierdzony dalej jestem
    jako fibro czyli takie nie wiadomo co!
  • 27.09.07, 22:28
    Jolu-przeczytałam cały Twoj wątek i widzę że bardzo
    cierpisz.Zrobiłas duzo róznych badań,byłas w
    szpitalu,leczysz się u reumatologa i tak jak czytam
    dziwię sie że tyle badań a nikt przynajmniej nie
    zauwazylam/czy przeoczyłam?/ nie zrobil Ci badania na
    boreliozę.Twoje objawy naprawdę przypominają
    boreliozę.Nie chcę żebys żle to odbierała że może ja
    się u kazdego tego doszukuję ale już wiele osób
    potwierdziły tą chorobę badaniem.
    Twoje bóle,skucze,dretwienia,drżenia,oblewające
    poty,kłopoty z tarczycą,kłopoty ze skórą,kłopoty z
    oczami sugerują boreliozę i wg mnie to badanie powinno
    byćwykonane jako pierwsze.Dopiero po wykluczeniu tego
    można myślec o innych schorzeniach.Byłas w szpitalu
    ostatnio i tego Ci nie zrobili?Suchośc w ustach masz z
    pewnością po lekach np.p/depresyjnych/Amitryptylinum/
    i innych.Poczytaj objawy i sama sobie porównaj

    1. Gorączki, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych
    powodów

    2. Zmiana masy ciała (przybranie lub utrata) z
    nieznanych powodów

    3. Zmęczenie, ociężałość, słaba wytrzymałość

    4. Wypadanie włosów z nieznanych powodów

    5. Nabrzmiałe gruczoły: podać obszary

    6. Bóle gardła

    7. Bóle jąder, bóle bioder

    8. Nieregularna menstruacja z nieznanych powodów

    9. Nieoczekiwane wytwarzanie mleka, bóle piersi

    10. Podrażniony pęcherz lub zakłócenie działania
    pęcherza

    11. Utrata sprawności seksualnej lub utrata libido

    12. Bóle żołądka

    13. Zmiana czynności jelit (zatwardzenie lub
    rozwolnienie)

    14. Bóle w piersiach lub obolałe żebra

    15. Krótki oddech, kaszel

    16. Palpitacje serca, skoki pulsu, bloki serca

    17. Problemy ze szmerami na sercu i zastawkami

    18. Bóle i obrzmienia stawów, podać stawy _______

    19. Sztywne stawy, szyja, kark

    20. Bóle i kurcze mięśni

    21. Tiki mięśni twarzy lub innych mięśni

    22. Bóle głowy

    23. Trzeszczenie szyi, sztywność i bóle szyi

    24. Kłucie, utrata czucia, palenie, przeszywające
    bóle

    25. Paraliż twarzy (paraliż Bella)

    26. Oczy / wzrok: podwójne rozmyte widzenie, częste
    czarne plamy, wrażliwość na światło

    27. Uszy / słuch: dzwonienie, bóle uszu, wrażliwość
    na dźwięk

    28. Nasilona choroba lokomocyjna, zawroty głowy,
    utrata równowagi

    29. Lekkomyślność, otumanienie

    30. Drżenia

    31. Zamieszanie, trudności z myśleniem

    32. Problemy z koncentracją , czytaniem

    33. Zapominalstwo, słaba pamięć krótka

    34. Brak orientacji, gubienie się, chodzenie w
    niewłaściwe miejsca

    35. Problemy z wymową i pisaniem; bloki słów

    36. Zmiany nastroju, drażliwość, depresje

    37. Za długie lub za krótkie złe spanie, sen
    przerywany, wczesne budzenie się

    38. Nadmierna reakcja na alkohol i pogorszenie
    się “kaca” po alkoholu


    Pozdrawiam i życzę Ci znalezienia prawdziwej przyczyny
    Twych objawów i leczenia

  • 30.09.07, 12:21
    Jeżeli masz fatalny wynik testu Schmmera, i suchość śluzówek w
    drogach oddechowych i ustach, to napewno masz Zespół Sjogrena, nie
    rozumiem dlaczego reumatolog nie da ci skierowania na przeciwciała.
    Nie pamiętam jak te przeciwciała się nazywają, ale jak będę 5-go u
    reumatologa to zapytam. U mnie, na moim wyniku pisze
    tak: "Stwierdzono obecność przeciwciał: przeciwjądrowych o typie
    świecenia ziarnistym w mianie: 320, DID ujemne. Poprzednio(2001 rok)
    miałam tych przeciwciał 160. Lekarka powiedziała mi, że istnienie
    tych przeciwciał w takiej ilości potwierdza Zespół Sjogrena. Proś
    reumatologa o skierowanie na to badanie. Dzięki za inforację na
    temat leku. Uczucie duszenia się też mam często, nigdy nie rozstaję
    się z butelką wody, a w momenicie jak zaczynają grzać kaloryfery to
    nawilżacz musi chodzić cały czas, bo inaczej się duszę. Pozdrawiam.
  • 03.10.07, 20:39
    Ewa dzięki,że zechciałas przyjrzeć sie mojemu przypadkowi. Ja śledżę
    Twój szczególnie, gdyż wiele z nigo można wysnuć . Badanie na
    boreliozę robili mi ale na Elissie i na tym koniec, każdy lekarz
    spojrzy i mówi,że wyniki są dobre- borelki nie ma i już.
    Chcę zrobić prywatnie Western blota ale chwilowo nie mam czasu na
    swoje sprawy i z kasą cienko niestety. Ale zrobię kiedyś napewno.
    Jagoda przeciwciała przeciwjądrowe wyszły mi na początku w mianie
    1;320 i spowodowały właśnie zainteresowanie reumat lecz po ponownym
    badaniu nic nie wyszło tylko p/ciała antyfosfolipidowe, które za
    jakiś czas też mam powtórzyć.
  • 06.10.07, 05:45
    czesc
    wiem ze obowiazek wobec innych i w dodatku zaleznych od nas jest
    wazniejszy niz my sami ale prosze nie zaniedbuj swojego zdrowia bo
    my tez mamy okres gwarancji ktorej nie mozna przegapic
    jesli znajdujesz chwile czau to dbaj rowniez o siebie
    chodz do lekarzy i walcz o siebie bo nikt inny za nas tego nie zrobi
    jak pisze ewa postaraj sie zrobic to badanie na borelioze ja jestem
    przykladem 3 ujemnych elis i ujemnego pcr-a a 4 elisa wyszla
    dodatnio
    wiadomo reumatyzm swoja droga ale borelioza to takze bole i
    zwyrodnienia stawow i wiele innych dolegliwosci (roznych)
    jestesmy z toba trzymam kciuki i zycze wytrwalosci w zmaganiach z
    trudami dnia codziennego
    pozdrawiam
    --
    mamy jesień...
  • 16.10.07, 04:01
    czesc
    przez te 10 dni moze sie cos zmienilo co
    wpadnij na chwile i opisz jak tam u ciebie jesli brak ci czasu
    wystarczy zwykle ok
    a jak znajdziesz czas to popiszesz
    pozdrawiam
    --
    mamy jesień...
  • 16.10.07, 22:51
    A to ciekawe. Zobaczymy co ci dalej wyjdzie w tych badaniach.
    Pozdrawiam.
  • 17.10.07, 20:33
    Witajcie. Jestem na chwilę. Dzięki za Wasze zainteresowanie.
    Byłam u okulistki- stwierdziła,że Arechin mogę brać conajmniej
    jeszcze przez 3 m-ce i nawilżać cały czas oczęta, nawet 10 razy w
    ciągu dnia i na noc żelem. Mój reumat ostatnio trochę mnie olał
    delikatnie mówiąc.Coś mi sie wydaje ,że nie wie co dalej ze mną
    zrobić. Na podejrzenie martwicy kości zareagował wysyłaniem mnie do
    ortopedy ale ja przecież do niego przyszłam od ortopedy! Niby nie
    radzi mi ruszać tej martwicy tylko obserwować.Czuję się faktycznie
    jakby coraz lepiej, chociaż nie opuszcza mnie mrowienie, drętwienie
    stóp i dłoni. Najgorsze teraz sie porobiło z końcami palców rąk, tak
    mi twardnieją i pękaja, że ból nie pozwala mi niczego dotknąć przez
    2-3dni.Mam końce palców takie sztywne, jakby nieswoje, wciąż
    ściśnięte, suche. Pioruństwo dokucza i wstyd wyciągnąć takie rączki
    do klienta.Paznokcie noszę krótkie ale bardzo szybko rosną i są
    twarde, lekko odstające, z tzw drzazgami. Trochę ukryję to pod
    lakierem ale skórki odstające, popękane są widoczne.Żeby u nas był
    dobry endokrynolog, myślę,że z powodu hashimoto mam wiele z tych
    dolegliwości.Niby jestem w eutyreozie a objawy nie ustępują i p/c
    Tpo mam wysokie.
  • 18.10.07, 04:00
    jolac171 napisała:

    > Witajcie. Jestem na chwilę. Dzięki za Wasze zainteresowanie.
    > Byłam u okulistki- stwierdziła,że Arechin mogę brać conajmniej
    > jeszcze przez 3 m-ce i nawilżać cały czas oczęta, nawet 10 razy w
    > ciągu dnia i na noc żelem.
    =====================================================================
    to 3 miesiace troszke luzu z oczkami oby sie nie pogorszylo
    teraz i tak sa mniej narazone na warunki zewnetrzne bo i mnij pylen
    i slonko mniej swieci
    =====================================================================

    Mój reumat ostatnio trochę mnie olał
    > delikatnie mówiąc.Coś mi sie wydaje ,że nie wie co dalej ze mną
    > zrobić. Na podejrzenie martwicy kości zareagował wysyłaniem mnie
    do
    > ortopedy ale ja przecież do niego przyszłam od ortopedy! Niby nie
    > radzi mi ruszać tej martwicy tylko obserwować.Czuję się faktycznie
    > jakby coraz lepiej, chociaż nie opuszcza mnie mrowienie,
    drętwienie
    > stóp i dłoni.
    =====================================================================
    a te mrowienia to moze od kregoslupa sa
    =====================================================================
    Najgorsze teraz sie porobiło z końcami palców rąk, tak
    > mi twardnieją i pękaja, że ból nie pozwala mi niczego dotknąć
    przez
    > 2-3dni.Mam końce palców takie sztywne, jakby nieswoje, wciąż
    > ściśnięte, suche. Pioruństwo dokucza i wstyd wyciągnąć takie
    rączki
    > do klienta.Paznokcie noszę krótkie ale bardzo szybko rosną i są
    > twarde, lekko odstające, z tzw drzazgami. Trochę ukryję to pod
    > lakierem ale skórki odstające, popękane są widoczne.
    =====================================================================
    moze dermatolog by cos zaradzil
    moze witaminek ci brakuje
    =====================================================================

    Żeby u nas był
    > dobry endokrynolog, myślę,że z powodu hashimoto mam wiele z tych
    > dolegliwości.Niby jestem w eutyreozie a objawy nie ustępują i p/c
    > Tpo mam wysokie.
    =====================================================================
    wlasnie i z ta tarczyca powinnas zrobic przedewszystkim porzadeg
    wiele dolegliwosci objawia sie wlasnie zlym funkcjonowaniem tej
    tarczycy
    ty wiesz to najlepiej bo duzo czytasz na ten temat
    wybierz sie do innego dobrego endokrynologa
    nawet daleko od domu do taeo lekarza chodzi sie rzadko to nie
    powinno ci sprawic wiekrzego klopotu dotarcie do innego miasta
    (chociaz nasze dalekie wyprawy nam nie sluza szczegolnie autobusem
    czy pociagiem)ale musisz cos zrobic z tym wysokim tpo
    pozdrawiam
    an

    --
    mamy jesień...
  • 21.10.07, 19:46
    Myalgan dzięki za rady , , Ty jesteś niezawodna!
    Ostatnio palce mi sie zaczęły poprawiać, to juz sie lepiej zyje ale
    zaczynam tracić cierpliwość do "dokazywań" mojej babci. Ta demencja
    starcza jest potworna! Nikomu nie życzę mieć z tym do czynienia!Aż
    się boję , bo zdarzyło mi sie stracić cierpliwość i po prostu
    ochrzanić babcię, bo nic do niej nie dociera i wciąż jest
    niezadowolona i jakieś ma pretensje bzdurne i mało tego rozgrzebuje
    pampers i wszystko wokól brudzi. Nie można juz tego wytrzymać.Jestem
    jak ten koń pociągowy , cały czas w kieracie. Jak nie praca, to
    babcia, lub wieczne pranie. Dom prowadzę po łebkach, do lekarzy mam
    stosunek odległy. Dobrze, że nogi daja radę ale co tu zrobić z
    głową, jak sie ustawić, by to wszystko znieść i zachować godność
    swoją i babci w tych ciężkich chwilach?Bardzo chciałabym jej pomóc
    ale tracę nadzieję,że jest jej z tym dobrze.
  • 26.10.07, 04:07
    jolac171 napisała:

    > Myalgan dzięki za rady , , Ty jesteś niezawodna!
    > Ostatnio palce mi sie zaczęły poprawiać, to juz sie lepiej zyje
    ale
    > zaczynam tracić cierpliwość do "dokazywań" mojej babci. Ta
    demencja
    > starcza jest potworna! Nikomu nie życzę mieć z tym do czynienia!Aż
    > się boję , bo zdarzyło mi sie stracić cierpliwość i po prostu
    > ochrzanić babcię, bo nic do niej nie dociera i wciąż jest
    > niezadowolona i jakieś ma pretensje bzdurne i mało tego
    rozgrzebuje
    > pampers i wszystko wokól brudzi. Nie można juz tego
    wytrzymać.Jestem
    > jak ten koń pociągowy , cały czas w kieracie. Jak nie praca, to
    > babcia, lub wieczne pranie. Dom prowadzę po łebkach, do lekarzy
    mam
    > stosunek odległy. Dobrze, że nogi daja radę ale co tu zrobić z
    > głową, jak sie ustawić, by to wszystko znieść i zachować godność
    > swoją i babci w tych ciężkich chwilach?Bardzo chciałabym jej pomóc
    > ale tracę nadzieję,że jest jej z tym dobrze.
    =====================================================================
    zeby nie tracic cierpliwosci musisz sie tez troszke soba zajac
    zadbaj o to zeby jak najmniej ciebie bolalo to i lzej zniesiesz
    biadolenia niestety bardzo chorej babci
    zdajesz sobie sprawe ze ona nawet tak nie mysli i nie chce robic
    tego co tak bardzo cie martwi
    na pampersa wciagnij jeszcze jej rajstopy takie dosc wysokie po
    pachy bedzie jej ciezko lapki tam wkladac powinno zadzialac
    ty wiesz ze lepiej juz nie bedzie i jedyne co ci zostalo to niestety
    CIERPLIWOSC o ktora tak trudno w takich sytuacjach ale z tego
    wszystkiego co piszesz to nie jestes taka znowu slabiutka psychicznie
    dasz rade my wszystkie dajemy rade jak zauwazylas
    babci juz musiszslodzic pocieszac przytulac sama widzisz ze to znowu
    dziecko a jak sie zajmowac dziecmi to ty wiesz
    nie zalamywac sie prosze i niedlugo bedzie lepiej
    tyle moge
    pomogla bym ale za daleko wiec zostaje pisemna pociecha i cieple
    mysli jakie ci przekazuje
    i tak jestes do podziwienia
    pozdrawiam
    mimo wszystko zdrowka i cierpliwosci

    --
    mamy jesień...
  • 28.10.07, 03:26
    halo pozdrawiam
    ty napisz czy te rajstopki zadzialaly
    :))
    --
    mamy jesień...
  • 03.11.07, 04:49
    myalgan napisała:

    > halo pozdrawiam
    > ty napisz czy te rajstopki zadzialaly
    > :))
    =====================================================================
    wiem ze majac tyle obowiazkow ciezko tu wpasc ale wez sie rozerwij
    troche i poswiec chwilke naszemu wspanialemu forum
    pozdrawiam
    an

    --
    mamy jesień...
  • 06.11.07, 12:19
    Witajcie, Kochani!
    Wpadłam na chwilkę, bo zaraz idę do pracy. Z Babcią jest raz lepiej
    raz gorzej. Miała taki straszny dzień we Wszystkich Świętych i to ja
    akurat przy niej byłam. Oj dała mi popalić!Rajstopki dla niej nie są
    dobre, bo ma bardzo cienką skórkę na nogach aż jej pękają żyłki i są
    wybroczyny, które bolą, tak że nie da się dotykać tylko leciutko
    smarować specjalną maścią.Mnie rozbolała lewa część kręgosłupa , mam
    wrażenie,że kuje mnie w środku jakby nerka. Smaruję Voltarenem i
    łykam Diclak 50 , trochę jest poprawa, może na dłuższą metę pomoże.
    Zmartwiła mnie wiadomość Ewax, że jej leczenie jest mało skuteczne.
    Ja od początku miałam chęć zrobić WB ale chyba nie tylko koszty
    badania mnie powstrzymywały. Myślę ,że podświadomie nie byłam pewna
    tego sposobu leczenia, bardzo drastycznego , no i co dużo mówic
    niezwykle kosztownego. Nie wiem jakim cudem czuję sie teraz lepiej,
    nogi mniej bolą, zaczynam chwilami chodzić prawie normalnie. Biorę
    ten Arechin od RZS i cały czas czosnek w tabl, dołączyłam też selen,
    magnez , acard,czasem reparil w tabl. Inhibice od serca oraz
    oczywiście Amitriptilinum 10. Jest możliwie więc pozostanę jeszcze
    przez jakiś czas na tych lekach, jeśli coś sie pogorszy, będę robić
    to WB. Bardzo szkoda mi Ewax, bo się załamała ale nie może się
    poddawać i jeśli nie abx ,to może spróbuje innych sposobów, jest ich
    trochę na forum Borelioza, chociaż nie wiem, czy pomogą to wiem,że
    człowiek nie może żyć bez nadziei i musi próbować czego się da,
    byleby nie popaśc w marazm. Ewciu, bądź dobrej myśli i szukaj dalej,
    trzymam kciuki za Ciebie obyś znalazła właściwe wyjście. Pozdr.
  • 07.11.07, 01:59
    szkoda ze z tymi rajtuzkami nie wypalilo ale moze jakies wysokie
    majteczki lub cos takiego
    =====================================================================
    wisz za drastyczne i wykanczajace leczenie wziela sie ewcia mi tez
    jej szkoda bo i forsy tyle wydala i co sie nameczyla watrobe
    podraznila i to wszystko o dupe rozwalic
    musi sobie poradzic inaczej
    ja mojego leczenia nie zaluje
    wlewy
    potem ceclor i jest coraz lepiej
    abx narazie do 19 grudnia potem sie zobaczy
    badanie wb w szpitalu wyszlo mi ujemne ale zakaznik stwierdzil ze
    leczenie kontynulujemy bo jest poprawa w objawach
    jak widzisz uratowala mie jedna elisa slabo dodatnia i leczenie
    mialam wdrozone
    =====================================================================
    ta lewa strona kregoslupa to moze byc nerwobol ale tak samo dobrze
    wlasnie klopot z nerka
    tak sobie mysle zbadaj sobie mocz od takie podstawowe badanie 5 zl
    kosztuje 5zl a w necie sprawdzisz czy wszystko ok
    i bedziesz spokojniejsza
    z nerami tez nie ma zartow a babcia cie potrzebuje
    zrob tez cos dla siebie
    bo na co babci taka chora opiekunka
    jak by nie patrzec to napewno ja przezyjesz to musisz dbac o siebie
    po co ci dodatkowe bole i nieszczescia
    pozdrawiam
    trzymaj sie zycze poprawy zdrowka mimo wszystko
    a te wb to zrob dla wlasnego spokoju
    an
    --
    mamy jesień...
  • 12.11.07, 03:40
    halooo
    co tam z twoim zdrowkiem
    robilas jakie badznia
    czy dla siebie nie masz czasu
    ciekawe kto sie toba zajmie jak zalegniesz
    ty wiesz ze nie kazdy potrafi sie tak poswiecac jak ty
    pamietaj najpierw ty potem inni
    ta godzinke dwie idzie wygospodarowac dla siebie
    to pamietaj
    pozdrawiam
    an

    --
    mamy jesień...
  • 12.11.07, 18:17
    Cześć Myalgan. Jestem, jestem i zaczynam coraz częściej wpadać na
    forum ale mam takie zaległości, że tylko czytam i czytam. U mnie nic
    się nie dzieje nowego. Babacię obsługuję, do pracy chodzę na 4-5
    godz, biorę leki i czekam na efekty. 21 XI idę do urologa(b.fajny
    lekarz).Robiłam przez 3-m-ce badania moczu i teraz on mi to odczyta.
    Czasem czuję jakieś kłucia w lewym boku i aż do krzyża promieniują
    ale nie jestem pewna ,czy to kręgosłup, czy nerka. Mocz oddaję
    normalnie, no może trochę rzadziej, a kręgosłup, to u nas prawie
    zawsze boli i sama juz nie wiem co mi jest.Ale ostatnio jestem na
    górze, jakoś zaczęłam się przystosowywać do zachowania mojej biednej
    Babci i już tak sie nie przejmuję, bo to i tak nic nie dawało, tylko
    ból wewnętrzny i obniżonepoczucie własnej wartości.
    Myalgan , nie przestawaj pisać gdzie się tylko da, bez Ciebie to
    forum byłoby naprawdę ubogie. Masz więcej czasu niż inni, a może i
    ochoty, to pisz,zawsze miło się Ciebie czyta.
    Rozkaz panie sierżancie!
  • 12.11.07, 19:31
    Jolu nie chicłabym żebys przeze mnie zwątpiła w
    boreliozę w badanie czy leczenie-proszę niech nikt tak
    nie myśli nawet. Borelioze wykazało mi dodatnie
    badanie,leczyłam się pół roku jak wiecie drastycznie i
    tego nie żałuję bo była to jedyna dla mnie
    droga.Owszem jest tak że było gorzej ale teraz jest
    lepiej a najgorsze sama nie wiem co jest tego
    przyczyną.Bóle póki co odpusiły i jest super!:))-oby
    tak chciało pozostać- wiem,wiem niewiadomo na jak
    długo ,jednak prosze to że pisze Wam szczerze jak się
    czuję i jak miewam gorsze dni niech nikogo nie
    zniechęca.Póki co nikt nie zna innej drogi walki z
    boreliozą.Nadal uważam że jesli ktokolwiek ma kłopoty
    z bólami stawów a inne badania nic nie wyktyły to
    każdy powinien zrobić badanie WB a gdy wyjdzie
    dodatnie nalezy sie leczyć.Myslę że musi trochę czasu
    upłynąć żeby to leczenie ocenić.
  • 17.11.07, 03:46
    jolac171 napisała:

    > Cześć Myalgan. Jestem, jestem i zaczynam coraz częściej wpadać na
    > forum ale mam takie zaległości, że tylko czytam i czytam. U mnie
    nic
    > się nie dzieje nowego. Babacię obsługuję, do pracy chodzę na 4-5
    > godz, biorę leki i czekam na efekty. 21 XI idę do urologa(b.fajny
    > lekarz).Robiłam przez 3-m-ce badania moczu i teraz on mi to
    odczyta.
    > Czasem czuję jakieś kłucia w lewym boku i aż do krzyża promieniują
    > ale nie jestem pewna ,czy to kręgosłup, czy nerka. Mocz oddaję
    > normalnie, no może trochę rzadziej, a kręgosłup, to u nas prawie
    > zawsze boli i sama juz nie wiem co mi jest.Ale ostatnio jestem na
    > górze, jakoś zaczęłam się przystosowywać do zachowania mojej
    biednej
    > Babci i już tak sie nie przejmuję, bo to i tak nic nie dawało,
    tylko
    > ból wewnętrzny i obniżonepoczucie własnej wartości.
    > Myalgan , nie przestawaj pisać gdzie się tylko da, bez Ciebie to
    > forum byłoby naprawdę ubogie. Masz więcej czasu niż inni, a może i
    > ochoty, to pisz,zawsze miło się Ciebie czyta.
    > Rozkaz panie sierżancie!
    =====================================================================
    witam
    haloooo
    moze cos sie zmienilo przez te 5 dni jak nic sie nie odzywalas
    jaka chwilka dla przyjaciol moze cie troszke rozerwie
    popisz co slychac
    jak zdrowie no i wogole bo ja to sie tylko o zdrowie pytam a moze
    cos fajnego ci sie przytrafilo
    pozdrawiam
    an

    --
    mamy jesień...
    po nowym roku bede juz zdrowa...
  • 18.11.07, 21:31
    Dobre to mi sie przytrafiło to,ze Ty do mnie napisałaś!Babcia jest
    coraz słabsza i już tak nie dokazuje ale obowiązki się nie zmieniły,
    mimo to jest lepiej, bo psychicznie łatwiej znieść ból niż szarpanie
    się z osobą nieświadomą i nie rozumiejącą znaczenia pomocy dla
    niej.Całe szczęście, że moje choróbsko mi tak bardzo nie dokucza.
    Mam tam swoje bólki i inne udręki ale znośne.Ostatnio męczą mnie
    takie podskórne bolące krosty, jak od zimna ale duże i tworzące się
    na szyi, twarzy i klatce.Trudno to schodzi. Zaczęłam smarować je
    nalewką z żyworódki pierzastej, może pomoże, bo na palce chyba mi
    pomaga.A co u Ciebie, pewnia cudnie? Pozdr.
  • 23.11.07, 02:56
    jolac171 napisała:

    > Dobre to mi sie przytrafiło to,ze Ty do mnie napisałaś!Babcia jest
    > coraz słabsza i już tak nie dokazuje ale obowiązki się nie
    zmieniły,
    > mimo to jest lepiej, bo psychicznie łatwiej znieść ból niż
    szarpanie
    > się z osobą nieświadomą i nie rozumiejącą znaczenia pomocy dla
    > niej.Całe szczęście, że moje choróbsko mi tak bardzo nie dokucza.
    > Mam tam swoje bólki i inne udręki ale znośne.Ostatnio męczą mnie
    > takie podskórne bolące krosty, jak od zimna ale duże i tworzące
    się
    > na szyi, twarzy i klatce.Trudno to schodzi. Zaczęłam smarować je
    > nalewką z żyworódki pierzastej, może pomoże, bo na palce chyba mi
    > pomaga.A co u Ciebie, pewnia cudnie? Pozdr.
    =====================================================================
    co tam z tymi krosteczkami pomoglo cos
    czy sie meczysz
    u babci ok czy jest gorzej
    ty pamietaj ze ty tez jestes wazna
    =====================================================================
    a u mnie cudnie jak cudnie
    nie jest zle
    mam jeszcze ponad miesiac a potem to juz bede zdrowa
    pozdrawiam
    an

    --
    mamy jesień...
    po nowym roku bede juz zdrowa...
  • 25.11.07, 22:03
    Poczytałam na forum hashimoto,że takie bolesne krosty mają
    dziewczyny przy braniu selenu z drożdży. Ja właśnie taki selen biorę
    na przemianę Ft3 w Ft4. Spróbuję zrobić przerwę i zaobserwuję co sie
    będzie działo.Czuję się lepiej przy tym selenie ale i tak trzeba
    zrobić przerwę. 6 XII idę do endo, to może on coś wymyśli, chociaż
    za bardzo liczyć na to nie powinnam.
    Żyworódka pomaga na palce, narazie na kciuki ale zacznę stosować i
    na pozostałe tylko podleczę kciuki, bo są najgorsze.
    Babcia znowu rozrabiała ale już sie wyciszyła to i mnie ulżyło.
    Ogólnie czuję sie nieżle tylko zaniedbałam spacery po doktorach.Może
    jakby mnie bardzo przypiliło, to rzuciłabym wszystko i leciała po
    jakikolwiek ratunek, a tak, to jadę na żywioł.
    U nas leje, chlapa,fe!
    Za m-c Myalgan masz fikać koziołki!Pozdr.
  • 01.12.07, 06:59
    :))
    --
    mamy jesień...
    po nowym roku bede juz zdrowa...
  • 01.12.07, 08:07
    Jolu ,czy miałaś "porządne" badania okulistyczne ,po mnw. 2-3 mies brania
    Arechinu? mam na myśli np. badanie zakresu pola widzenia ,stan siatkówki itp.Ja
    po tym leku-stwierdził to okulista- mam zawężone pole widzenia i zaczęła mi się
    odklejać siatkówka i już ponad rok po-mam problemy z oczami.Oby u Ciebie było
    inaczej,ale będę przestrzegać ludzi przed -jak powiedziała okulistka "tym
    świństwem z lat 50-tych".
    trzymam sztywne kciuki ,żeby było dobrze,Ela
  • 03.12.07, 04:25
    haloooo
    co sie nie odzywasz
    jak tam paluszki lepiej
    co u babci
    popisz jak sie czujesz
    co slychac w calym twoim szalonym zyciu
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy jesień...
    po nowym roku bede juz zdrowa...
  • 03.12.07, 16:55
    Jestem. Palce jakby lepsze, tylko trochę pęknięte ale już żyworódka
    mi sie skończyła i muszę czekać aż urosną następone sadzoneczki.
    Babcia coraz słabsza już sama nawet się nie przekręci na bok. Nogi
    ma straszne, popękane żyły i ropiejące rany, a na pięcie chyba
    tworzy się odleżyna. Smarujemy ją , myjemy i podajemy leki, nic
    więcej nie da się zrobić.Je normalnie i sporo, gorzej z
    wypróżnianiem ale dajemy radę.Był taki dzień, gdy Babcia nie chciała
    leków, bo mówiła ,że chcę ją otruć, a ona ma swoje leki i sama sobie
    weźmie!Wtedy było strasznie, wyganiała mnie i swego własnego syna od
    niej i nic nie chciała ni jeść, ni siedzieć, ni leżeć, wszystko było
    nia tak i gejzer złości na wszystko i na wszystkich. Wtedy przeżyłam
    to bardzo , a na drugi dzień juz trochę się uspokoiła.
    Człowiek powinien żyć dotąd dokąd może sam o sobie stanowić,inaczej
    to wegetacja i cierpienie.Nie wiem o co się modlić, nie wiem jak
    pójść do spowiedzi, mam różne myśli raczej niezgodne z nauką
    kościoła.
    Arechin nadal biorę. Byłam m-c temu na badaniu pola widzenia i było
    dobrze, wkrótce znowu idę do okulistki, to zobaczymy co się dzieje.
    Na razie idę do endo 6 XII i tu ciekawe co gość wymyśli.
  • 10.12.07, 09:38
    Jolu ,jak moja babcia umierała na raka ,to się modliłam o szybką ,lżejszą śmierć
    dla Niej .Poszłam do spowiedzi i księdzu się to bardzo nie spodobało-to tylko
    człowiek ,poszłam do drugiego i było ok.-i to był Człowiek w bożej służbie. zrób
    i módl się jak ci serce podpowiada.
    Zachowanie Twojej babci jest normalne w tej chorobie ,przy
    niedotlenieniu[występuje już po 2 mies. niewychodzenia na dwór-wietrzenie pokoju
    nie wystarcza]Kupowałam w aptece jakąś wodę na B... ,w dużych ciemnych butlach
    na odleżyny-bardzo pomagała,jak sobie przypomnę nazwę to napiszę
  • 10.12.07, 19:18
    Dzięki serdeczne Zuza za wsparcie.Babcia już tak leży pół roku ,a
    odleżyny tworzą się juz i na plecach, smarujemy Sudocremem ale słaby
    efekt.Bardzo przydałaby mi się nazwa tego leku, który Ty stosowałaś
    u swojej babci.
    Jutro idę do endo. Robiłam przerwę w braniu czosnku w tabl i zaczęły
    mi się drgania w nogach. Przerwa była krótka, raptem 1,5 tygodnia.
    Wróciłam do czosnku i znowu jedt lepiej.Polecam wszystkim nazwę ma
    Aliofil lub Alitol.
  • 10.12.07, 21:25
    Moja droga. To chyba nie jest Fibrimialgia. Kobiety mają taką
    przypadłość. Źle się odżywiamy, palimy papierosy, nie wspomnę już o
    środkach antykoncepcyjnych. To wszystko źle wpływa na nasze żyły i
    krew. Na to wszystko pracuje się całe życie. Jedyne co mogę Ci
    poradzić- wiem to z własnego doświedczenia-najpierw zbadać krew i
    sprawdzić jaki jest poziom mikro i makro elementów, jeżeli czegos
    brakuje, uzupełnić, dużo spacerować, mam na myśli 5 km. dziennie,
    pić wodę mineralną niegazowaną ok. 2 litrów dziennie małymi łykami.
    Po jakimś czasie bóle nóg ustąpią. pozdrawiam.
  • 11.12.07, 08:17
    Jolu ,nie mogę sobie przypomnieć ,chodzi mi po głowie,łażę po aptekach w necie i
    nie ma ,ale znalazłam to-i mają dobre recenzje na forum odleżyn:
    Pentacrem – na odleżyny, odparzenia i podrażnienia,
    Cena: 5.90 zł

    ANTICUBIT Balsam na odleżyny

    BALSOLAN maść 30g
    9.48 PLN
    Cena brutto

    TORMENTILE Forte 20g
    stosowany jest w: stanach zapalnych skóry, wypryskach,
    odleżynach, oparzeniach, trądziku oraz trudno gojących się drobnych skaleczeniach.
    Jak znajdę tą wodę to dam znać.pozdrawiam ,Ela



  • 11.12.07, 18:27
    Jolu ,znalazłam , balsam Szostakowskiego -do przemywania odleżyn.
    Nie wiem co mi się wbiło w głowie ,że na b..,ale w końcu mi pamięć "zaskoczyła"






  • 12.12.07, 02:50
    ezuza1 napisała:

    > Jolu ,znalazłam , balsam Szostakowskiego -do przemywania odleżyn.
    > Nie wiem co mi się wbiło w głowie ,że na b..,ale w końcu mi
    pamięć "zaskoczyła"
    =====================================================================
    ezuza
    jak by nie patrzec pierwsza litera jak byk b balsam
    nie jest zle
    pozdrawiam cie serdecznie
    an>
    >
    >
    >
    >
    >


    --
    mamy jesień...
    po nowym roku bede juz zdrowa...
  • 14.12.07, 21:31
    Dziękuję Wam wszystkim za podpowiedzi. Babcia już ma materac
    p.odleżynowy i odpowiednie środki pielęgnacyjne. Po prostu dr
    rodzinna pokierowała wszystkim.
    Jestem niepocieszona po wizycie u endo, bo znowu dał mi skier. tylko
    na jedno badanie , po którym nie można ocenić sytacji, ale zrobię
    pryw. pozostałe i może pan doktorek odpowie mi na pytania , które
    sobie wcześniej przygotuję.
    Okulistycznie też jestem po badaniu. Arechin znoszę dobrze, nie mam
    żadnych zmian w oczach i mogę brać ten lek jeszcze kilka m-cy.
    Suchość oczu leczę Systane, okazał się najlepszy dla mnie i Vidisic
    żel na noc.
  • 14.12.07, 23:02
    Cześć, to dobrze, że tolerujesz te leki oczne. Ja używam krople Hylo-
    Care, lub Hylo-Lasop, a z żeli Corneregel, bo wszystko inne mnie
    uczula. Pozdrawiam.
  • 28.12.07, 21:33
    Krople znoszę dobrze i mam jakby mniej piekące oczy.Napiszę wam
    ciekawostkę, która potwierdza skuteczność brania selenu na p/ciała
    p.tarczycowe.W lipcu zrobiłam badanie aTPO =4390, po czym brałam
    selen zwykły na drożdżach z Walmarku i po małej przerwie w braniu w
    listopadzie znów zrobiłam a TPO=309,1, czyż to nie wskazuje na
    spadek p.ciał?Endo jak zobaczył, to stwierdził,że oni tam w szpitalu
    mają trochę inne parametry ale nie wierzę,że byłaby aż taka
    różnica.Z pewnością pomógł selen , o czym on nie wiedział ale na
    następnej wizycie go powiadomię i poproszę o przyjrzeenie się Ft4,
    dlaczego jest takie wysokie i czy da sie coś z tym zrobic?
    Święta minęły nawet spokojnie jak na moje ostatnio życie. Zbliża się
    nowy rok i sylwester ale nie ostrzę sobie zębów, będziemy z mężem
    oboje popijać winko i trochę bębnić w karty.Córka idzie na bal, to
    jej pomogę sie wystroić i to będzie dla mnie całe szykowanie na
    sylwestra.Oj, kiedyś to bywało....Kreacja, fryzjer, kosmetyka,
    makijaż, tyle zachodu i przygotowań.. ale jest co wspominać, było
    pięknie, może jescze kiedyś choć trochę się powtórzy?
    Najlepszego Wszystkim sfibrowanym w Nowym Roku 2008.
  • 30.12.07, 21:57
    Jolu podaje Ci namiary.Instytut Medycyny Wsi ,Zaklad Biologicznych
    Szkodliwosci Zawodowych ul.Jaczewskiego2 02-950 Lublin tel.081 718
    45 55.Zadzwon ,zapytaj o ceny.moze bedzie jakas promocja.I naprawde
    zrob to.Warto.
  • 06.01.08, 03:30
    :)
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy zime...
  • 12.01.08, 02:27
    jejku przecież nie musimy pisać tylko o chorobach skrobnij jakiś
    malutki watek
    wiecie ze robicie mi Krzywdę
    przecież jak będzie zastój to znowu bede musiala czytać polowe watkow
    wstecz zeby zakumac kto co i jak
    moja pamiec nadal szwankuje
    piszcie
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy zime...
    czekam na wiosne...
  • 13.01.08, 19:04
    Dzisiejsza noc pod psem! Serce miałam pod gardłem i trzęsączkę i
    ból,nogi mrowiły i cierpły , no i nocka mierna.Poranek podobny.Latam
    po różnych forach, szukam współzależności i podobieństw oraz info o
    wynikach. Widzę,że p/ciała antykardiolipinowe mam w mianie średnim i
    to oznacza możliwośc zespołu antyfosfolipidowego.Uff... jeszcze i
    to! A może to właśnie to!Przechodziłam przecież w 2000r rodzaj nie
    potwierdzonej badaniami zakrzepicy w lewej łydce.Wtedy to były
    kurcze nie do wytrzymania i ból uniemożliwiający normalne życie.
    Zmniejszyłam sobie dawkę leku tarczycowego i czułam się lepiej do
    tej pory(Jakiś tydzień),zobaczymy co dalej, może serce się uspokoi.
    Dużo myślę o sytuacji Babci, która pomału zamiera, cichnie i
    obojętnieje, jest to niezależne ode mnie, nachodzą mnie różne
    refleksje.A jeszcze teraz zamarzł taki znajomy pijaczek, był
    niegłupi, tylko chory na wódę.Szkoda człowieka chociaż sam wybrał
    sobie sposób życia.
    po niedzieli idę na Echo serca prywatnie. Muszę coś robić , bo
    zaczyna być gorzej zamiast lepiej!Może już niedługo dojrzeję do WB!
    Całuski...Jolka.
  • 14.01.08, 00:26
    Jola szarpnij sie na te koinfekcje.Bylas nimi jak pamietam bardzo
    zainteresowana.A teraz zrobilo sie cicho na ten temat.Moja historia
    w wielu zarysach podobna jest do Twojej.Okazalo sie,ze wyszla mi
    jesrsinia.Moze nie czytalas mojego watku w calosci a nawet jak
    czytalas to trudno to wszystko spamietac.Ale u Ciebie w nodze tez
    byly straszne skurcze jak u mnie.Podejrzewam,ze jedna noge masz
    troszke grubsza od drugiej.Ja tak mam.Dowiedzialam sie niedawno ,ze
    jersinia lubi zatakowac zyly.Ze Agata z forum borelioza bedac w
    szpitalu poznala pewna starsza pania ktorej cos sie w nodze
    utworzylo .Taki jakis guzek wewnetrzny.U mnie jest zgrubienie.Ale
    okazalo sie ,ze tam u tej pani jersinioza zajela zyle (bo to
    lubi).Wycieli jej ten guzek z nogi ale dali za malo antybiotyku i
    wszystko wrocilo.Pisze Ci to wszystko abys byla bardzo czujna.Bo
    choroba zwana fibromialgia nie istnieje wedlug mnie.Ba nawet
    trafilam na taki artkul o boreliozie gdzie jest wyraznie
    napisane ,ze pewne objawy wskazuja na fibromialgie.I dlatego na
    poczatku szukania choroby lekarze wystawiaja diagnoze,ze to
    fibromialgia.No to tyle .Pora isc spac choc sen nie
    nadchodzi.Pozdrawiam serdecznie
  • 30.01.08, 03:06
    pozdrawiam
    co u ciebie
    jak babcia
    dosc dlugo nic nie piszesz czy cos sie stalo zlego
    an
    --
    nie czekajcie na zime
    zbyt blisko jest wiosna ...
  • 31.01.08, 21:12
    Jestem, jestem i czasem coś tam skrobnę w innych wątkach.
    Z babcią bez zmian, jest teraz bardziej przytomna i spokojna ale nie
    odzywa się wiele i jest jakby w swoim świecie.Wiem tez ,że nie
    cierpi zadnego bólu odkąd ma materac p.odleżynowy i może dzięki temu
    stała sie spokojniejsza.Wcześniej awanturowała sie ,żeby ją
    prowadzać chociaz nie była wstanie przebierać nogami, teraz woli
    leżec niż nawet siedzieć, a o chodzeniu w ogóle nie ma mowy.
    Basia ja tylko pytałam o badania w Lublinie z myślą o WB ale
    zastanowiły mnie te koinfekcje i muszę się im przyjrzeć bliżej. Z
    Twojego wątku zauważyłam podobieństwa objawów tylko przy jersinii sa
    jakieś historie jelitowe a ja ich nie mam.Miewam brzuch wzdęty i
    wiatry ale bez rozwolnień, czy jakichś bóli.Jeszcze poczytam o
    koinfekcjach.Nie jestem zbyt zamożna i muszę sie liczyć z wyborem
    badań, jeśli już sie zdecyduję(nawet na drogie bad.) i uznam,że to
    moze być dla mnie właściwe, zrobię je.Na razie nie mogę tego
    stwierdzić .Moze uda mi sie jutro zapisać do reumat., chociaz już 3
    m-ce na to poluję.A tak w ogóle jakbym czuła sie źle, pewnie
    przyspieszyłabym cały przebieg leczenia ale nie jest tak źle ze mną
    i sie ociągam.Myślę sobie, a może samo mi przejdzie!Optymistka, co?
  • 01.02.08, 12:49
    Jolu ,nie sugeruj się tym ,że nie masz większości objawów
    choroby-jersinia.organizm jest skomplikowany ,i nie musi się zachowywać
    "książkowo".Mi przez pół roku jakiś bałwan[tzn. lekarz] wmawiał ,ze nie mam
    RZS-u bo nie puchną mi stawy-a że są gorące i rozepchnięte -to jakas inna dziwna
    choroba.Poszłam do innego lekarza i po badaniach i szpitalu wyszło że to
    nietypowy RZS no i jeszcze fibro.Spisz na kartce w tabelkę w rubryki :
    1.chorobę ,którą podejrzewasz ,
    2. jej objawy ,które masz
    3.inne objawy ,które do niczego nie pasują
    -być może lekarz dziwnie się na Ciebie popatrzy,ale będzie miał przejrzyście co
    i jak ,bo pamięć mamy niestety dobrą ale krótką.
    życzę zdrowia Tobie i Babci ,Ela
  • 26.02.08, 20:37
    Nie pisałam ostatnio wiele, bo cały czas grzebię w innych
    schorzeniach z objawami analogicznymi do moich.
    Poza tym nieźle sie czuję.Za radą hashimotek sama zmniejszyłam sobie
    dawkę hormonu tarczycy tylko o jedną jednostkę i serce mi sie
    uspokoiło, przynajmniej lepiej śpię,chociaz budzi mnie suchość w
    gardle.
    Teraz najbardziej dokuczają mi palce rąk, które wokół paznokci coraz
    częściej twardnieją i pękają.Takie objawy podobno są przy twardzinie
    ale ja mam ją wykluczoną badaniem na przeciwciała ANA2 przeciw
    antygenom Scl-70, ltórych obecność potwierdza istnienie Sjegrena i
    twardziny właśnie.
    Na 6 marca jestem zapisana do reumatologa może powiem, żeby
    sprawdzić jeszcze raz tę twardzinę.To straszne choróbsko.
  • 29.02.08, 01:07
    czesc
    jak tam paluszki daje sie to czyms zlagodzic
    czy cierpisz bez zadnej pomocy ze strony medycyny
    pozdrawiam
    an
    --
    juz blisko jest wiosna ...
  • 29.02.08, 12:16
    Tak zaczęłam łagodzić te ranki maścią Alantan i drugą z wosku
    pszczelego i o dziwo jest lepiej, tzn szybciej się goją ale nadal
    pękają , twardnieją.Mam tez wciąż taką chrypkę i muszę
    odchrząkiwac ,bo mi coś przeszkadza w pirsiach.
    A w ogóle to wywaliłam sie na rowerze i teraz lewy bok w okolicy
    zeber napiernicza mnie jak diabli.Może sobie żeberko nadłamałam,
    wprawdzie śladów żadnych ale ból zbiera sie z rozległego w jedno
    miejsce, żebro pod lewą piersią.Może jakoś to przejdzie ale
    nacierpieć sie trzeba.
  • 02.03.08, 03:42
    czesc
    no przynajmniej jakas mala ulga dla paluszkow
    jeju jeszcze jedna co sie chce rzywcem zabic tam ezuza nogi lamie a
    ty na rowerze
    zima jeszcze a ty juz rowerkiem szusujesz ale chyba na jakis czas
    cie usadzilo przynajmniej do zlagodzenia bolu zebra
    ty jak ci nie przejdzie to idz moze na przeswietlenie bo zeberko
    moglo cos plucka poruszac a to juz jest takie smieszne
    na ta chrypke to flegamine kup w tabletkach i jesli nie przedzie to
    tez warto dac sie posluchac lekarzowi a jak sama mowisz poruszylas
    zebra a to moze byc zwiazane z obiciem pluc
    nieeee nie sieje paniki ale lepiej to sprawdzic jesli istnieje taka
    mozliwosc
    pozdrawiam
    an
    --
    juz blisko jest wiosna ...
  • 03.03.08, 21:28
    oj, nie chce mi sie lecieć z byle zeberkiem do konowałów, oni i tak
    mają wszystko w nosie.Jak nie przejdzie ,to dopiero ędę szukac
    ratunku. Na razie.
  • 07.03.08, 02:28
    czesc
    szukasz ratunku
    czy przeszlo samo
    pozdrawiam cie serdecznie
    an
    --
    juz blisko jest wiosna ...
  • 19.03.08, 03:27
    czesc
    czy my sie czegos dowiemy o twoim samopoczuciu i zdrowiu
    wpadnij na chwile
    napisz cos
    pozdrawiam
    an
    --
    juz blisko jest wiosna ...
  • 23.03.08, 18:35
    Witam ponownie. i najlepszego z okazji świąt!
    Czuję się coraz lepiej jeśli chodzi o nogi i inne bólki ale mam
    wciąż i coraz bardziej w złym stanie końce palców u rąk i u
    stóp,zimne,czasem jakby coś w nich drgało, mrowiło , a palce rąk są
    pomarszczone jak po długim moczeniu, skórka spod paznokci co rusz
    odstaje i martwa odpada albo ją wycinam , bo przeszkadza.Mniej pęka
    ciało pod tą skórką, bo mocno smaruję natłuszczem.Boję się ,że mimo
    wszystko nie wiadomo co mi jest i dlaczego te skórno-kostne historie
    u mnie się dzieją?
    Byłam na wizycie u reum., potwierdził, że mam Zespół Sjegrena i
    Hashimoto i stąd te różne dolegliwości.Na pytanie o podwyższone
    p/ciała antykardiolipinowe dołożył mi lek Apo-pentox usprawniający
    mikro krążenie, rozrzedzający krew, a p/c będziemy badać ponownie
    później....Arechin dalej biorę i zaczyna mi czasem drżeć oko.Trzeba
    się zapisać do okolistki na sprawdzenie.
    Z Babcią mam cały czas ambaras i mało czasu dla siebie.
    W totka nie wygrywam, forsy brak na konkretne badania i tak leci ,
    jak chce to moje życie.
    Najważniejsze jest jednak to,że chodzę już normalnie i nawet mogę
    długo chodzić ,a nawet dreptać przy pracach domowych prawie pół dnia!
  • 25.03.08, 02:23
    czesc
    bardzo sie ciesze ze nastapila u ciebie poprawa zdrowka mama bo mala
    ale jest samo to ze nozki nie bola to sukces
    w tym wszystkim zycze ci wytrwalosci i cierpliwosci dla babci
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy wiosne...
  • 29.03.08, 18:32
    I stało się..Babcia odeszła.Męczyła się długo ,aż 9 m-cy.Po śmierci
    twarz jej przybrała wyraz spokoju i ulgi, bo za życia w trakcie
    choroby była często skrzywiona choć mówiła,że nic ją nie boli.Smutno
    i pusto, bo od niej czułam zawsze wsparcie chociaż umiała przygadać
    ale nie złośliwie.Pogrzeb miała piękny, cieszyłaby się,że tylu
    znajomych złożyło jej ostatnie uszanowanie.Odeszła i najgorsze
    jest ,że tak naprawdę już nigdy jej nie będzie z nami.Moja kochana
    Babulka niech spoczywa w spokoju.
  • 29.03.08, 19:20

    Serdeczne współczucie i niech Babcia spoczywa w pokoju,juz się nie
    meczy a zaopiekuje się wami z "góry",ja przez moich bliskich
    zmarłych czuję się zaopiekowana,pozdrawiam Jola.
  • 22.04.08, 21:49
    Mamy taką dziwną wiosnę, że trudno mi się pozbierać.Tkwi we mnie
    jakiś żal i niechęć do wszystkiego.Muszę się bardzo mobilizować, by
    zrobić cokolwiek.
    Zaczęły się u nas problemy spadkowe.Jak to wszystko wyregulować, by
    było sprawiedliwie, po ludzku i na miare naszych możliwości. Aż się
    boję, czy przy tym nie dojdą do głosu jakieś nasze słabostki.
    Ach, gdyby tak wygrać w totka..... załatwiłoby się sporo spraw z
    pozytkiem dla wielu ludzi.
  • 29.04.08, 03:31
    jolac171 napisała:

    > I stało się..Babcia odeszła.Męczyła się długo ,aż 9 m-cy.Po
    śmierci
    > twarz jej przybrała wyraz spokoju i ulgi, bo za życia w trakcie
    > choroby była często skrzywiona choć mówiła,że nic ją nie
    boli.Smutno
    > i pusto, bo od niej czułam zawsze wsparcie chociaż umiała
    przygadać
    > ale nie złośliwie.Pogrzeb miała piękny, cieszyłaby się,że tylu
    > znajomych złożyło jej ostatnie uszanowanie.Odeszła i najgorsze
    > jest ,że tak naprawdę już nigdy jej nie będzie z nami.Moja kochana
    > Babulka niech spoczywa w spokoju.
    =====================================================================
    jest mi bardzo przykro z powodu odejscia twojej babuni
    ja tez cierpie z powodu odejscia bliskiej mi osoby ale to wszystko
    opisze w moim watku powoli i po kolei
    pozdrawiqm
    an

    --
    mamy wiosne...
  • 04.05.08, 03:02
    witam
    popisz co u ciebie slychac
    jestem teraz na topie mozg jakos sie mobilizuje nawet staram sie
    wiedziec co i do kogo pisze
    smieszne ale prawdziwe
    pamiec jednak nie taka
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy wiosne...
  • 18.05.08, 18:28
    witajcie, jestem ponownie po dłuższej nieobecności!
    Moje dziecko pisało pracę licencjacką i nijak nie mogłam sie dopchać
    do kompa, a niech tam, niech sie produkuje, może poprawi sobie żywot!
    Zresztą czas już sie oderwać od mamusi i zacząć żyć na własny r-k.
    Czuję się nieźle i pracuję jak narwana.Okna pomyte, firanki poprane,
    ogrody uporządkowane, warzywa wysiane( jeszcze tylko ogórki
    zostały).Kanny będę wysadzać po niedzieli i flance żeniszka oraz
    szałwi. Najgorsze jeszcze przede mną- malowanie mieszkania!
    Będziemy malować sami z mężem, kolejno pokojami i schodzi nam to tak
    około 1,5 m-ca!Żyjemy jak cyganie, ciągle w innym miejscu i w
    rozgardiaszu ale po wszystkim jest wieeeeelka ulga, że znów będzie
    święty spokój na parę lat!
    Byłam u swojego reumat i dostałam lek na poprawę krążenia żylnego,
    bo p.ciała antykardiolipinowe miałam w mianie średnim i jest to z
    powodu przebytych zakrzepów lub stanów zastarzałych zapalnych w
    żyłach. Arechin biorę nadal, a lipcu idę na badanie wzroku i do
    reumat, może coś się zmieni na lepsze oczywiście. Mrowienia mam
    nadal w stopach , zdaje mi się,że robią mi się dzimne kości stóp,
    jakieś jakby rozpierające.Z rekami też mam polkę- drętwieją i skóra
    pęka na palcach, jakby była martwa. Ciort w jońcu wie co to jest!
    Ważne ,że czuję się lepiej, chociaż po cichu myślę, że coś się
    jednak toczy w tym moim podstarzałym ciałku.Wciąż liczę na wygraną
    w totka , wtedy poszalałabym po doktorkach i badankach bez
    ograniczań, pięknie, co?
  • 27.08.08, 10:57
    jestem po wielu przejściach, witam!
    Malowanie prawie skończone ale sprzątania jest jeszcze sporo. Czuję
    się całkiem nieźle , chociaż kręgosłup mi się odezwał i jakoś nie
    chce ustąpić, mrowienia w nogach też są , czasem zesztywnieje mi
    jakaś część, dzisiaj np. duży palec i jego okolica, przy tym boli i
    nic nie mogę zrobić tylko przeczekać atak i po malutku prostować
    palec. Najgorzej jak nagle się obudzę i chcę szybko wstać, wtedy
    może mnie skurcz złapać.
    Nie było mnie długo , bo załatwiałam kupę spraw związanych z moją
    pracą. Mam nareszcie tego Totoka na własność. Teraz trochę się
    obawiam, czy dam radę siedzieć po całych dniach sama? Na początku
    pomoże mi dziewczyna, która mi to sprzedała ale ona idzie do pracy
    na etat i rzadko będzie mogła mi pomagać dalej..Bardzo chciałabym
    wytrzymać zdrowotnie, bo pewnie na wizyty lekarskie czasu nie będę
    miała.Leki łykam dalej i rodzinny mi wypisuje bez problemów, a
    specjalista stwierdził,że spokojnie jeszcze conajmniej z rok mogę
    brać te leki, żeby stwierdzić wyraźną poprawę.Mam nadzieję,że
    chociaż się nie pogorszy, niech już będzie tak jak jest, byleby nie
    gorzej!
    Czasem zaglądam na forum ale na krótko i nie zawsze się odzywam ale
    jestem z Wami. Pozdrawiam!
  • 29.08.08, 22:35
    Co kupilas???Co to jest totoka???Odpisz.pozdrawiam
  • 04.09.08, 20:23
    Pardon z rozpędu napisałam Tototka, a chodziło o punkt Toto-Lotka.
    Już działam na własną rękę i mam na razie urwanie głowy, bo trzeba
    sobie wszystko ustawić tak, by nad tym panować, a wielu rzeczy
    jeszcze nie znam i trudzę się, by ogarnąć to rozliczanie, obsługę i
    zakupy.Na razie nie jest lekko ale jestem dobrej myśli, bo już
    trochę tam pracowałam i pewne rzeczy mam opanowane. Tylko gdy
    pracujesz dla siebie to jest trochę inaczej, wszystko trzeba brać
    pod uwagę i się pilnować jak diabli.W czsie tej gorączki załatwiania
    spraw firmowych miałam spory spadek formy, już mi zaczęło świtać w
    głowie, że nia dam rady, że jestem za stara, a nie daj Boże
    pogorszenie zdrowia? Nocki miałam cienkie, nogi mrowiły i raz
    schwycił mnie skurczyk skurczybyk!Trochę przystopowałam,
    posiedziałam z nogami w górze i jest teraz jako-tako ale pewne to
    jeszcze nie jest,że nie wróci gdy za bardzo będę się forsować.
    Powiem Wam,że jak kilka razy na dzień posiedzę z nogami w górze, no
    i oczywiście nie zaprzestaję smarowń, to jest całkiem nieżle, czego
    i Wam życzę!Na razie!
  • 04.09.08, 21:10
    No to duzo szczescia.Moze uda Ci sie rozbic kase.!!!!!!!!!!
  • 08.09.08, 20:55
    Dzięki! Kasę Ty też możesz rozbić tylko zagraj czasem.Wszystko w
    Twoich rękach i przeznaczenia Twojego.Ja tez po cichu liczę na
    sprzyjający los.Chciałabym jak najwięcej forsy wypłacać ludziom,
    jest to bardzo przyjemne!Życzę n ajwyższych wygranych Wam wszystkim
    szczególnie potrzebującym, bo schorowanym.
  • 16.09.08, 04:41
    czesc
    po pierwsze co tam u ciebie jak robota idzie jakos czy dajesz rade
    wstawac i pracowac
    no w totka ostatnio znajomy machnol 4 ale dostal nie cale 2 stowki
    zawsze jednak to cos albo stowke cholera nie pamietam no tak malo to
    i spamietac nie idzie ale jak wygra ze 3 banie to napewno zapamietam
    a ty moze nam jakies cyferki magiczne podsuniesz to nawet jak kzada
    skresli to samo a bedzie to 6 to sie podzielimy no podziela nas
    czekamy na te cyfereczki ok
    pozdrawiam
    an
    --
    mamy lato...
  • 09.10.08, 19:00
    Cyferki są na tyle magiczne, że wprost nieodgadnione ale będę je
    atakować aż się odkryją i wtedy zawojuję świat!!!!!
    Pewnie ozdrowieję cudownie i rzucę czar na innych chorych, by radość
    nastąpiła na naszym świecie cudownym!
    A tak poważnie to narazie jestem lekko przestraszona, bo wciąż
    wkładam kasę do tego interesu , a wyjmuję niewiele.Może przyjdzie
    taka chwila,że zacznie mi się zwracać to, co włożyłam , no i żeby
    jeszcze coś zostawało!
    Cieszę się , bo naprawdę czuję się (tfu, tfu, tfu) coraz lepiej.Nie
    wiem co na to wpłynęło ale wierzę w Arechin i Apo-Pentox, te leki
    trzymają moje skurcze w ryzach.Życzę wszystkim Wam kobietki poprawy
    zdrowia i samopoczucia oraz wiary, wiary , wiary....ona baaaaardzo
    wzmacnia!
  • 19.10.08, 15:18
    jak pisza na innych forach to
    podbijam
    an
    --
    mamy jesień...
  • 04.11.08, 01:26
    Ty lepiej Jola napisz jak Ci sie business kreci???Jakbys grala w
    multi to nie wyrywaj sie na 10 tylko trenuj sobie powolutku na parki
    albo trojki.Serdecznie pozdrawiam.Chetnie popracowalabym tam z Toba.
  • 12.11.08, 22:38
    Wciągam się w te gry jak diabli! Mało wygrywam ale w multi już nie
    gram, bo lipnie mi idzie. Dzisiaj za to miałam 400 zł w zdrapce!
    Szok, normalnie nie wierzyłam,że ja... ktoś inny to tak ale ja....,
    a jednak to prawda była i mogę córci kupić kuchenkę mikrofalową!Jest
    ok!!Wam też życzę szczęścia!
  • 13.11.08, 01:08
    jolac171 napisała:

    > Wciągam się w te gry jak diabli! Mało wygrywam ale w multi już nie
    > gram, bo lipnie mi idzie. Dzisiaj za to miałam 400 zł w zdrapce!
    > Szok, normalnie nie wierzyłam,że ja... ktoś inny to tak ale
    ja....,
    > a jednak to prawda była i mogę córci kupić kuchenkę mikrofalową!
    Jest
    > ok!!Wam też życzę szczęścia!
    =====================================================================
    gratulacje
    co to za zdrapka moze to lepsze niz ten toto
    pozdrawiam i zycze jeszcze wiecej szczescia
    an

    --
    mamy jesień...
  • 13.11.08, 18:14
    Jolu-gratulacje,teraz idź za ciosem i graj dalej :)
  • 17.11.08, 20:06
    W każdym punkcie lotto są w sprzedaży tzw zdrapki. Ja wygrałam w
    zdrapce "Ukryty Skarb". Się kupuje za 2 zł i w wyznaczonym miejscu
    sie zdrapuje, jak ma się szczęscie to można ładna kaskę wyciągnąć
    ale jest dużo pustych losów niestety i grać to wcale nie znaczy to
    samo co wygrać!Jest ryzyko jest zabawa! Czyż nie?A dzisiaj płaciłam
    500 zł w zdrapce "Jaś Fasola".Kobieta przyszła z synem ok. 10 lat i
    on tę zdrapkę wyciągnął. Ale było radochy.....Fajnie, bo znam tych
    ludzi i wiem,że łatwo im nie jest tak , że taki zastrzyk dla nich
    jest bardzo wskazany.Ja gram ale delikatnie, bo forsy mało.
    A w multi to faktycznie najlepsze wyniki są w małych liczbach
    skreśleń. Malo się wygrywa ale większe są szanse na trafienie.żYCZĘ
    WSZYSTKIM SZCZĘŚCIA W GRACH.Tylko się nie zatraćcie!
  • 21.12.08, 04:46

    -- Milości w sercu, drogowskazów na zakrętach Życzę Ci na Nowy Rok i
    Wigilijne Święta!
    mamy zime...
  • 24.04.09, 20:41
    Nie było mnie długo na forum bynajmniej nie z powodu choroby.Siedzę
    teraz po całych dniach w punkcie Toto i po powrocie jestem
    padnięta , bo mimo wszystko nóżki odmawiają posłuszeństwa.Niedawno
    też moja córka wyszła za mąż i trochę stresu sie przeżyło przy
    organizacji imprezy ale wszystko sie udało. Na drugi dzień po weselu
    złapał mnie silny skurcz w łydkę i wykrzywiła mi sie noga w stopie,
    zesztywniała i tak z 10 min siedziałam bez ruchu z nogą w górze, a
    przy najmniejszym ruchu ból się wzmagał.Jakoś pomału, pomału zaczęło
    ustępować ale spania już nie było i leżeć mogłam tylko na plecach,
    bo na boku spowrotem kurcze łapały w łydki i stopy.Ale w tym całym
    przedweselnym zamieszaniu zapomniałam o wieczornych lekach i to też
    pewnie sie przyczyniło do napadu bólu i skurczy. Byłam wprawdzie
    przerażona, że może wszystko złe powrócić z początku choroby ale
    nie, po 2 dniach sie poprawiło i znowu mam stałe dolegliwości ale
    znośne i dające żyć prawie normalnie.Muszę nadrobić zaległości w
    kontaktach, bo nic już nie wiem co tam u was sie dzieje. Na razie
    pozdrawiam wszystkich serdecznie.
  • 26.04.09, 05:15
    troche widac bo wpisalas sie w 2008r
    ale wrocisz w calej gali obczytasz forum to wszystko wroci do normy
    pisze bo trudno bylo cie wylapac w tytulach
    pozdrawiam
    jedz leki bo to wazne sama to odczulas
    pozdrawiam
    i zycze szczescia z nowym nabytkiem rodziny zieciem i wszystkiego
    dobrego mlodej parze
    :)
    --
    mamay wiosne...
  • 11.05.09, 04:41
    powitanko
    ;)
    --
    mamay wiosne...
  • 23.06.09, 05:20

    kwiecien
    maj
    czerwiec
    juz mozesz wracac bo 3 miesiace to dosc dlugo
    nadrabiaj zaleglosci i pisz co tam u ciebie
    pozdrawiam
    an

    ;)--
    Śmiech jest lekarstwem,które każdy może sobie przepisac
  • 22.05.09, 04:27
    jak tam co nowego
    :)
    --
    mamay wiosne...
  • 16.07.09, 22:30
    Dzięki myalgan, jesteś kochana, że jeszcze o mnie pamiętasz.
    Siedzę teraz po całych dniach w Totku , a wieczorami mam zbyt mało
    czasu by wpaść na chwilkę na internet.A jeszcze aktualnie syn
    przyjechał na urlop i okupuje komputer, dzisiaj wyfrunął z domu to
    łapię okazję .Moje zdrowie jest możliwe, a nie ma co oczekiwać ,że
    będzie super. Nogi puchną i sinieją, stopy zaczynają mieć żyły
    pokarbowane poza tym na goleniach mam jakby cętki czerwonawe coś jak
    po poparzeniu pokrzywą.Leki łykam cały czas chociaż nie mam
    możliwości konsultacji z lekarzem. Ogól;nie nie jest źle i trzymam
    się dobrej myśli.Muszę pracować, bo potrzeby są duże a środków brak.
    Oj już późno, na razie..do następka..
  • 17.07.09, 07:06
    Na kurcze dobrze jest brać Magnez z wit.B6 i potas.Mój mąż tak miał
    straszne kurcze w nocy i przeszło.Mi drżało oko i też przeszło.
    Jolu fajnie masz ze możesz gdzies pracować:))
    Piszesz że robiłaś wesele córce-jak Ty to zrobiłaś w dzisiejszych
    czasach.Pozdrawiam serdecznie:))
  • 11.08.09, 19:12
    czesc
    wez poslij jakiegos na chybil trafil i zeby ci sie trafila ta 6 tego
    ci zycze i rzuciszwtedy w cholere ta durna robote poddasz sie pelnej
    rechabilitacji i cudownie ozdrowiejesz a jak cos ci zostanie z tej
    wygranej to daj znac na poczte to podam ci nr konta i ja tez
    wykorzystam reszte tej twojej wygranej a co pomazyc nie wolno ha ha
    ha
    ale moze prawie
    my tu w domu posylamy kazda kumulacje ale nawet3 nie bylo no ale
    moze kiedys jeszcze nie umieramy
    Zycze powodzenia
    an :)
    Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu
    Wstać...
  • 19.07.09, 22:09
    Jolu jak ty sobie dajesz radę z tym zespołem Sjogrena? Jak twoje
    oczy? Co teraz stosujesz? Ja już nie mogę żadnych kropli ani żeli z
    konserawntami. Ostatnio dostałam krople Hylo-Parin i żel Hylo-Gel,
    ale są bardzo drogie i buteleczka kosztuje ponad 30 zł, a po 1
    buteleczce ledwo starcza mi na miesiąc. Latem jest troszkę lepiej,
    ale jak zaczynają grzać kaloryfery to tragedia, susza w oczach do
    wiwatu wypadałoby podłączyć oczy do kroplówki. I na dodatek
    dowiedziałam się, że prawdopodobnie wszystkie moje problemy skórne
    to nie alergia tylko zespół Sjogrena, skóra wtedy jest śluzówki są
    bardzo wrażliwe i dają objawy prawie takie jak w alergii. Odezwij
    się, jak się teraz czujesz? Pozdrawiam
  • 13.08.09, 21:46
    Witaj Jagódko. Nawet nieźle sie czuję tylko mam strach w oczach, bo
    skończył mi sie Arechin i nigdzie go nie ma w naszych aptekach z
    powodu braku zezwolenia na produkcję.Szukam ratunku , muszę coś
    robić.
    Wiesz, słyszałam ,że dobre są krople Isoptin na suche oczy. Ja
    stosuję Systane i vidisic żel, a teraz byłam u okul. i stwierdziła
    stan zapalny i lekkie zmiany w pr.oku, to kazała mi myc jałowym
    gazikiem przegotowaną wodą i na noc nasmarować maścią Floxal ok. 30
    zł.Zdaje sie ,że mniej mnie swędzą i pieką oczy. Najgorzej mam ze
    świądem skóry na całym ciele albo pieczeniem.Mrowienia i pulsacje w
    stopach i dłoniach, bóle opuchlizna nóg to się nie zmienia ale jakoś
    da się z tym wytrzymac.Suchość mam wszędzie w oczach, nosie, w
    gardle i intim. Stosuję rózne nawilżacze nie zawsze niestety
    skuteczne ale cóż trzeba dalej się męczyć w tym polskim luksusie,
    gdzie nawet nie ma leków dostępnych ani informacji
    rzetelnej.Pozdrawiam i napisz co u Ciebie.A czy ty nie miałas
    zakładanych takich specjanych sysntetycznych długotrwałych kropli
    osłonowych na zatrzymanie wilgoci w oczach?
  • 20.08.09, 20:43
    Hej Jolu. Te leki oczne, które ty używasz ja już dawno odstawiłam,
    bo mi podrażniały oczy. Z suchością śluzówek mam taki sam problem
    jak ty. Teraz doszły mi jeszcze problemy z oddychaniem,
    prawdopodobnie są to śluzówki albo w oskrzelach albo w płucach. Mam
    zamiar wybrać się z tym problemem do pulmonologa, tyle tylko, że tam
    muszę mieć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Mam nadzieję,
    że moja pani doktor da mi to skierowanie. Pewnie trzeba będzie
    zrobić jakieś badania, ale nie mam pojęcia jakie, trochę mnie to
    przeraża. Nie znam żadnych kropli syntetycznych zakładanych do oczu.
    Będę musiała porozmawiać na ten temat z okulistą, ale myślę, że on
    chyba wie o takich kroplach, bo to jest facet, który ma dużą wiedzę.
    Nie wiem dlaczego mi czegoś takiego nie zaproponował, jeśli mogłoby
    mi to pomóc. Dziękuję za informacje i pozdrawiam cię serdecznie.
    Jagoda
  • 26.08.09, 17:22
    pozdrawiam i o zdrowie pytam
    an
    Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu
    Wstać...
  • 23.10.09, 03:56

    pozdrawiam i o zdrowie pytam

    co tak dlugo cie nie ma tu u nas

    an
    Nigdy nie zobaczysz tego, co ja widzę, są chwile, które kocham i
    których nienawidzę!
  • 23.10.09, 22:44
    Hej Jolu, co słychać? Ja jestem po wizycie u pulmonologa. Wybadała
    mnie dość dokładnie, wywiad był bardzo dokładny i stwierdziła u mnie
    astmę. Dostałam lek Seretide Dysk 500. Lek drogi jak diabli, ale na
    szczęście jest na ryczałt i za 1 sztukę zapłaciłam tylko 3,20 a nie
    171 zł. Zobaczymy jak skuteczny. Mam się zgłosić do kontroli za 3
    miesiące z wszystkimi możliwymi informacjami i badaniami od
    wszystkich specjalistów. Prawdopodobnie podejrzewają, że ta astma ma
    związek z Zespołem Sjogrena. Poza tymi problemami z oddyczniem to
    byłoby nieźle, nawet z oczami jakby lepiej. Nie wiem ale może ma to
    związek z moim nowym odkurzaczem. Kupiłam sobie nowy odkurzacz,
    który ma filtr hepa i jest na filtr wodny, antyalergiczny. Oddycha
    mi się leipej i rzadziej zakrapiam oczy, nawet rzadko zakraplam oczy
    kroplami antyalergicznymi. Oby tak dalej. Pozdrawiam.
  • 23.10.09, 22:45
    Miało być problemy z oddychaniem, a nie oddyczeniem. Hahahaha.
  • 03.11.09, 21:59
    fajnie Jagoda,że coś ci trochę wreszcie pomaga.Ja nie mam problemów
    z oddychaniem ale ciągle odchrząkuję , bo mam taką chrypkę za która
    sie ciągnie jakby flegma gęsta dosyć. Teraz kupiłam sobie ACC 600
    na lepsze odkrztuszanie, zobaczymy , czy to cos da.
    Jestem rzadko na forum. bo pracuję od świtu do nocy i mój czas jest
    naprawdę cenny. Wszelkie moje bliższe spotkania wiążą się z
    zarwaniem snu, a jakoś spać to mogę ! Jak nie prześpię 8 godz , to
    jestem rozbita .Jeśli chodzi o te zakładane na oczy krople, to muszę
    poszukać tych postów, w których pisał ktoś, że miał zakładane wprost
    na oko nie krople tylko takie lekarstwo, które utrzymywało oko w
    odpowiednim nawilżeniu .Teraz jednak nie moge tego odnależć, jak
    tylko mi sie uda, zaraz dam Ci znać o co tam faktycznie chodziło.
    Byłam teraz u reumatologa i porobiłam podst. badania. Wyszło mi za
    mało leukocytów, neutrocytów % i ilościowych oraz bazocytów , a za
    dużo monocytów %.Ktoś mi powiedzaił ,że to może być leukopenia ale
    pewność będę miała po wizycie, bo naczytałam się o tym trochę i
    znowu są różne wątpliwości w każdym razie zdam sie na odczyt
    lekarza.No to na razie. Pozdrawiam!
  • 12.11.09, 03:24

    czesc
    no i czekamy co powiedzial lekarz na twoje wyniki
    mam nadzieje ze sa ok
    an--
    Nigdy nie zobaczysz tego, co ja widzę, są chwile, które kocham i
    których nienawidzę!
  • 28.11.09, 02:28

    :)
    co tam slychac
    caly czas czekamy na wiesci od ciebie
    wczoraj cie nie zdazylam wyciagnac w gore bo mnie pogonili od kompa
    dzis wstalam wczesniej to uzupelniam to co nie wyszlo wczoraj
    pozdrawiam
    an
    „Jeśli zaopiekujesz się zdychającym psem, nie ugryzie Cię, gdy
    stanie na nogach - to podstawowa różnica między człowiekiem a psem".
  • 27.12.09, 15:14
    Dzięki Myalgan za zainteresowanie ,przy okazji całuski na święta i
    szczęśliwych dni pozostałych(ia nocy tymbardziej)!
    Lekarz powiedział mi ,że mam lekką neuropenię. Popatrzyłam co
    zacz?.Jest to osłabiona odporność organizmu i może sie wiązać z
    powstawaniem jakiejś choroby nowotworowej.Markery miałam robione 2
    lata temu w szpitalu, było wszystko ok , teraz lekarz kazał mi brać
    dużo wit B6 i ok. lutego się pokazać. Czuję się nieźle tylko robią
    mi sie na twarzy i dekolcie oraz pod biustem takie wyrośla, które
    dermatolog określiła jako niegrożne tłuszczaki i chciała mi to
    usunąć przez zamrożenie. Nie zgodziłam sie , bo jakoś myślę, ze po
    co to ruszać, a nuż sie zezłośliwi.Na razie się nie przejmuję,
    będzie co będzie, jem witaminki i żyję normalnie, co tam..
  • 02.01.10, 05:36
    :)pozdrawiam
    i
    przypominam to jest nasz szczesliwy 2010 rok
    bedzie cudowny :)
    an


    Nie patrz na droge.On nie przyjdzie...Oni nigdy nie przychodza wtedy
    gdy na nich czekamy...
    Tu sie mamy...
  • 23.05.10, 17:35
    czesc
    ty tez mogla bys juz cos napisac o sobie :) jak ci jest bo minelo
    juz troche czasu chyba cos sie dzieje jednak w twoim zyciu co
    pozdrawiam
    an
    --
    każda łza uczy nas jakiejś prawdy
  • 29.07.10, 05:09
    halooo
    czekamy na wiesci
    ja juz zapomnialam ze jestes oj oj bo po paluszkach dostaniesz
    prosze sie zglosic na to piekne forum i cos napisac o sobie z
    ostatnich 3 miesiecy
    albo sie pomylilam i gdzies jestes w gorze ale watpie
    pozdrawiam
    an
    --
    Jeśli w chwilach zwątpienia powiesz, że przyjaciół ci brak, to
    poszukaj mego imienia a ono powie ci, że nie jest tak.
  • 23.08.10, 02:48
    napewno jestes
    jeden znak ze wszystko ok
    an
    pozdrawia
    --
    Jeśli w chwilach zwątpienia powiesz, że przyjaciół ci brak, to
    poszukaj mego imienia a ono powie ci, że nie jest tak.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.