historia mojej choroby Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                                    • No jestem już prawie z diagnozą w kieszeni ale jutro idę na rzeź z tym
                                      mięśniakiem . Strach mnie paraliżuje bo gdy mnie potną to nie wiem czy będę
                                      mogła z rozwalonym brzuchem wyleżeć przez pare dni by sie to pogoiło- z takim
                                      bólem naczyń , A własciwie to wszystko boli mięsnie stawy a teraz wiem że też
                                      żyły i naczynia krwionośne. Ból brzucha jest cholerny i przy tym biegunki
                                      skurcze jelit ból nerek i w ogóle wszystko!!!! i jak tu uleżeć po operacji?
                                      tak wiec jutro ide do szpitala - bede w kontakcie z Biedronką i Myalgan one mam
                                      nadzieje poinformuj was o moim dalszym losie!!
                                      pa!
                                      " ...rzeź niewiniątek..."
                                      • trzymam kciuki
                                        boncia
                                        bedzie ok
                                        wylezysz zobaczysz
                                        moze dadza ci cos mocniejszego p/b przynajmniej po operacji
                                        i nie wzbraniaj sie przed srodkamip/b bierz co daja oni naprawde
                                        pomagaja
                                        pozdrawiam
                                        jestem
                                        bede
                                        an
                                        --
                                        mamy wiosne...
                                        • poinformują,poinformują oto się nie martw
                                          pewnie jesteś już w szpitalu więc wieczorkiem zadzwonie
                                          buźka
                                          pozdrawiam
                                          • D-pa nie wzięli mnie ! Przybili pieczątkę z terminem na wtorek tak wiec jeszcze tydzień strachu . Ide w poniedziałek rano a we wtorek na stół!
                                            Dzieki za wsparcie
                                            A ten cholerny ból co zawsze dalej łazi po mnie i daje w kość - jade na ketonalu i tramalku. No i smaruje najgorsze miejsca bólowe żelem lignocainowym . Bardzo bolą mnie biodra i teraz wiem że to tętnice tak cholernie bolą. Po obu stronach tak wiec chodzenie leżenie i siedzenie boli - gdybym tak mogła pofruwać?!!!! Albo zawisnąć w przestrzeni nie dotykając żadnego podłoża -muszę sie nauczyć lewitować hi hi
                                            pozdrawiam
                            • ...zastanawiam sie nad tym że moja historia choroby może być przykładem dla
                              wielu z tego forum . Bo jeżeli już po 10 latach lekarze są w stanie zdiagnozować
                              zespół bólowy fibromyalgii to może wielu ma jakieś takie mało znane genetyczne
                              schorzenie które czeka na diagnoze.
                              Nie należy sie poddawać i mówić sobie że mam Fibromyalgie i juz ale szukać
                              przyczyn fibromyalgii , Niektórym zespołom lekarzy sie udaje bo uparcie i
                              szukaja i bardzo chcą ulżyc pacjentowi. Ja sie z tym spotkałam w Ustroniu.
                              Fibromyalgia to jest dopiero początek i zespół bólowy za którym czycha cos mało
                              znanego - im szybciej to sie da zdiagnozować tym lepiej.
                              pozdr
    • boncia
      wszystko bedzie ok
      no niestety musisz przetrwac jeszcze ten tydzien hm jakos
      wiem wiem tylko jak zeby nie myslec
      zaproponowala bym ci jakies zajecie ale z tego co piszesz to nawet
      siedzenie a nawet lezenie sprawia bol to nie bede sie wysilac i co
      kolwiek proponowac do roboty
      coz wez lezak siadz na werandzie pusc radio i rozkoszuj sie wiosna
      slonkiem i wszystkim co ci sprawia przyjemnosc
      a jesli bardzo ci zle to tu na forum jestesmy do dyspozycji
      jak nie tu to na gg lub skypie
      poprostu pisz
      pozdrawiam i zycze cierpliwosci
      an
      --
      mamy wiosne...
    • Bońciu jesteśmy z tobą,dziś twoja operacja,chyba że coś się zmieniło
      pozdrawiam
      • No i... uciekłam spod noża hio hi.
        Otóz jak sie okazało " to coś" mi ZNIKA!!!
        Szew oddziału wiec nie widzał potrzeby by przy tak wielu moich dolegliwościach i chorobach - ciąc mnie jak mięśniak sie wchłania i zanika .
        Zrobiono mi markery nowotworowe i jest wszystko ok nie ma komórek nowotworowych. Wielka ulga!!!
        Tylko przyplątało sie zapalenie jajnika i pęcherza ale na to już mam antybiotyki i bedzie ok. Mam też żylaki odbytu - to przez te chorobe jelita nadwrażliwego no cóż i z tym sobie poradzę!
        pozdrawiam
        w dalszym ciągu polecam Zestaw na nasze bóle tkankowe i mięsnoiwe i stawowe REUMPAPAI 2 x dziennie
        ja od kiedy to biore mam o niebo mniejsze bóle i moge cos niecos robic
        pozdrawiam
        • ciesze sie ze nie musieli cie kroic ze jest ok
          pozdrawiam i dzieki
          an
          --
          mamy wiosne...
          • Boniu cieszę się że uniknełaś operacji.A tej
            laparoskopii tez nie będziesz miała?A na te żylaki
            odbytu tzw.hemoroidy o których piszesz dobra jest
            krioterapia.Nie warto się długo z tym męczyć i wydawać
            kase na maści przeróżne. Nie każdy o tym wie a tak
            wiele ludzi sie z tym męczy. Wiem bo moja mam to
            miała ,meczyła sie wiele lat nawet krwawiła i miała
            taki mały zabieg. Oni to zamrażają i usuwają.Nawet nie
            była w szpitalu tylko w takiej przychodni .Od tej pory
            miała z tym spokój.Pozdrawiam serdecznie
            • ...no wreszcie przyszło potwierdzenie z Ustronia !!
              - wynik biopsji mięśniowej i skórnej.
              W mięśniu poprzecznie prążkowanym nie ma ogniska zapalnego,
              A we fragmencie skóry i tkanki podskórnej cech złośliwości nie stwierdzono/ ufff nie mam raka!!!/
              Ale jest rozpoznanie!!:
              - dookoła drobnych naczyń krwionośnych widoczne nacieki zapalne . To znaczy że: obraz mikroskopowy odpowiada rozpoznaniu :

              VASCULITIS MINORIS GRADUS

              czy może mi ktoś to przetłumaczyć????
              W wypisie dostałam 2 tygodnie temu że jest podejrzenie mikroskopowego zapalenia naczyń - czy to dzisiejsze rozpoznanie to potwierdza?
              Może z tego powodu tak cierpię - może wreszcie będą wiedzieli co z tym robić .
              tylko gdzie sie to leczy? i czy można to swiństwo całkiem wyleczyc?

              pozdrawiam
              • boncia nic ci ne moge napisac na temat takiego rozpoznania to troche
                chyba po lacinie
                ale moze ty juz sie cos dowiedzialas co to za chorobsko i jak sie to
                leczy
                ewentualnie zalecza
                napisz co wiesz bo jestem ciekawa i chyba nie tylko ja
                pozdrawiam i czekam
                an
                • no cóz z tego co sie próbowałam dowiedziec to zapalenie naczyń mniejszych ale
                  gdzie i jak leczyc to jeszcze nie wiem bo czekam do CM UJ w Krakowie na
                  Immunologii mi powiedza mam dopieto w lipcu termin wizyty i zobaczymy . Jka na
                  razie wytrzymuje z Tramalkiem i jakos sobie radze raz lepiej raz gożej. Tylko te
                  biodra daja w kość wiecej i chodzic nie moge to juz wiem co jest " miazdżyca
                  tętnic biodrowych " i tez dopieto Immunologia w Krakowie odesle mnie na
                  Naczyniówke i oni mi dopiero powiedza co i z czym .
                  Neurologicznie jestem stabilna choć główsko czsami boli tak jak kiedys ale daje
                  narazie rade. i jest ok
                  UFF !!!... upały!!!
                  pozdrawiam
    • no a ja jak zwykle :
      - kibelek do południa bo jelito drazliwe no a nerwy teraz mam na postronku bo
      sprzedajemy nieruchomość - no wiec latam i męcze sie a potem to boli wszystko
      tzn chyba te naczynia bo nie wiem bo przecież zapaleni miesni nie mam wiec to
      nie mięsnie ani stawy więc to co boli to naczyniówka
      najgorzej biodra chodzić sie nie da a z lewym to tylko lignokaina bo nic nie
      pomaga / miażdżyca tetnic/.
      A badrzo chce by Biedroneczce u mnie było jak w domciu a wiem że ja jestem
      chodzącym kłębkiem nerwów i bóli, Chciałabym by jak przyjedzie do mnie odpocząć
      to naprawde by odpoczęła i jej córeczka tez . Trzymajcie za mnie kciuki by było
      Jej tu u nas jak na wakacjach na wsi .Jak przystało na CIOTKĘ dla Biedroneczki
      chciałabym nieba uchylic ale wiem że wieś to wies i warunki też nie są takie
      jak w miescie.
      Może nie ucieknie od razu jak zobaczy jakie to zadupie gdzie mieszkamy.
      Tak jestem pełna oczekiwań na nie obie - przyjadą w czwartek rano
      pozdrawiam
      • znalazłam coś takiego,
        samo -minoris gradus-tzn. wysokiego stopnia ,a rodzaje vasculitis -
        wklejam

        ZAPALENIE NACZYŃ KRWIONOŚNYCH (VASCULITIS)


        Zapalenie naczyń krwionośnych obejmuje dość liczną grupę chorób.
        Nazwa i klasyfikacja chorób z grupy vasculitis zależy głównie od
        rozmiaru i typu zajętych naczyń krwionośnych. Choroby te nie są
        zakaźne i nie można im zapobiec, są zaś uwarunkowane genetycznie.
        Czynnikiem wywołującym może być wszystko, co ma wpływ na układ
        odpornościowy, np. konserwanty, antyoksydanty dodawane do żywności.
        Czynnikiem wywołującym najbardziej powszechną odmianę vasculitis
        (ear margin vasculitis - zapalenie naczyń końcówek uszu) jest
        wczesne szczepienie szczenięce.

        Schorzenie polega na tym, iż ściany naczyń krwionośnych są atakowane
        przez układ odpornościowy. Główną rolę odgrywa wyściółka ścian
        naczyniowych. W warunkach zdrowia pozwala ona na prawidłowy przepływ
        krwi. Jeśli ściana naczynia jest uszkodzona lub zajęta zapaleniem,
        wewnątrz naczynia krwionośnego zaczyna tworzyć się skrzep powodujący
        zwężenie lub niedrożność naczynia. Komórki zapalne z wnętrza
        naczynia przemieszczają się ze strumienia krwi przez ścianę naczynia
        pogłębiając jej uszkodzenie jak i otaczających tkanek. Zmniejszone
        zaopatrzenie w krew przez zwężone lub zamknięte naczynia lub, mniej
        często, pęknięte naczynie z krwawieniem może uszkodzić tkanki.
        Zajęcie naczyń zaopatrujących ważne narządy, jak mózg czy serce,
        może być bardzo groźnym stanem. Rozprzestrzenionemu (układowemu)
        vasculitis towarzyszy zwykle uwalnianie cząsteczek zapalnych,
        odpowiedzialnych za objawy ogólne jak gorączka, złe samopoczucie,
        jak również nieprawidłowe wyniki badań laboratoryjnych wykrywających
        zapalenie.
        Vasculitis może być osobnym schorzeniem, ale często występuje
        również jako schorzenie wtórne, będące częścią tocznia układowego.
        Wykazuje również powiązanie z innymi dysfunkcjami ukł.
        Immunologicznego, jak alergia czy atopia oraz niedoczynnością
        tarczycy.


        OBJAWY

        Objawy są różne, zależnie od rodzaju zajętych naczyń i ciężkości
        zajęcia narządów. Do objawów układowego zapalenia naczyń należą:
        puchnięcie kończyn, owrzodzenia, czerwone plamy na skórze,
        zmęczenie, apatia, niski poziom hormonów tarczycy, uszkodzenia
        mięśni, uszkodzenia nerwów, depresja, letargiczność, problemy
        gastryczne, zespół suchego oka, drożdżyca. Choroba jest bardzo
        bolesna, a ból pogarszają ćwiczenia fizyczne i zbyt mała ilość krwi
        dopływająca do mięsni.




        Różnicowe diagnozy:
        . odmrożenie
        . martwica tkanek
        . krioglobulinemia,
        . infekcja bakteryjna,
        . pęcherzyca rumieniowata



        LECZENIE

        W wywołaniu remisji choroby najbardziej skuteczne są kortykosteroidy
        w połączeniu z lekami immunosupresyjnymi (cyklofosfamid). Leki
        zazwyczaj stosowane w terapii podtrzymującej obejmują azatioprynę i
        cyklosporynę, łącznie z niskimi dawkami prednisonu. Można też
        stosować leki oddziaływujące na krzepnięcie krwi (niskie dawki
        aspiryny).


        PROGNOZA

        Leczenie powinno zatrzymać, a przynajmniej zwolnić rozwój choroby.
        Czasami konieczny jest zabieg operacyjny.

        -i drugie
        Układowe zapalenia naczyń[edytuj]Z Wikipedii
        Skocz do: nawigacji, szukaj
        Układowe zapalenia naczyń (łac. vasculitis systematica, ang.
        systemic vasculitis) – heterogenna grupa schorzeń zaliczanych do
        układowych chorób tkanki łącznej, w których dochodzi do uszkodzenia
        ścian naczyń krwionośnych przez proces zapalny. Uszkodzenie ścian
        naczyń może prowadzić do krwawień albo do zaburzeń zakrzepowo-
        zatorowych. Uważa się, że w powstawaniu pierwotnych układowych
        zapaleń naczyń biorą udział procesy autoimmunologiczne.


        Podział [edytuj]
        pierwotne układowe zapalenia naczyń – przyczyna choroby jest
        nieznana
        wtórne układowe zapalenia naczyń – zmiany w naczyniach występują w
        przebiegu innych chorób lub są wywołane przez leki

        Zapalenia pierwotne [edytuj]
        ziarniniakowatość Wegenera
        mikroskopowe zapalenie naczyń
        zespół Churga i Strauss
        choroba Goodpasture'a
        zapalenie małych naczyń skóry
        plamica Schönleina i Henocha
        pokrzywkowe zapalenie naczyń
        zapalenie naczyń w przebiegu krioglobulinemii mieszanej
        guzkowe zapalenie tętnic
        choroba Kawasakiego
        choroba Behçeta
        choroba Takayasu
        choroba Hortona (olbrzymiokomórkowe zapalenie tętnic)

        Zapalenia wtórne [edytuj]
        Występują w przebiegu:

        reumatoidalnego zapalenia stawów
        tocznia układowego
        twardziny układowej
        zapalenia wielomięśniowego
        zapalenia skórnomięśniowego
        zespołu Sjögrena
        wrzodziejącego zapalenia jelita grubego
        choroby Leśniowskiego-Crohna
        chorób nowotworowych
        po lekach

        Bibliografia [edytuj]
        Andrzej Szczeklik (red.), Choroby wewnętrzne, Medycyna Praktyczna

        • z łac.samo- minor -np. w muzyce znaczy mniej
          -gradus-stopień ,podwyższenie
          i bąż tu człowieku mądry -wszystko znalazłam w necie .
          A nie przejmuj się tym w czorty.
          i oby było lepiej.
    • Biedroneczka juz u mnie wypoczywa razem ze swoja Sroczką/ Patrycją/. Mysle że
      obie zadowolone a pogoda w kratkę raz upalisko a teraz burze i deszczyk ale
      humory dopisuja . Dzis Sonia / moja córka/ zabrała obie dziewczyny na włóczęgę
      po Chrzanowie.Może na ciacha może na lody a jutro jak pogoda dopisze to planuja
      wycieczke całodniową po Krakowie.Na razie Biedronka z córeczką i moją córą jako
      przewodnikiem po siedzibie Kraka. Bo ja nie mogę duzo chodzic . Ale przyszłym
      tygodniu bede samochodem to pojedziemy razem. Postaram sie by sie nie nudziły i
      by były zadowolone z wakacji!Może któraś z Was z forum która mieszka w Krakowie
      będzie sie chciała zobaczyć z Biedronką to napiszcie i umówimy sie w jakimś
      miejscu w Krakowie i fajnie by było sie spotkac i poznac bliżej z forumowiczami.
      Może skoczyć na piwko?
      Jak tak to dajcie znać. Następny wyjazd na cały dzień do Krakowa przewiduje w
      przyszły piątek tak jak jutro któras nie może to mogłybysmy spotkanie
      zaaranżować w piątek . Fajnie by było bo w piątek to i ja będę z mężem bo
      wreszcie pojedziemy naprawionym samochodem i bedziemy mieć cały dzień na
      włóczęgę po Krakowie.
      pozdrawiam
      I odezwijcie sie która chce sie z nami spotkać ?
      • No i pobyt Biedroneczki u mnie dobiegł końca dziś wieczór pożegnalny - gril
        ciacha i " tak sie trudno rozstać" . No ale trudno, jutro raniutko wyjeżdżają do
        Świnoujscia. Ja trochę fizycznie jestem obolała i zmęczona - ale za to
        psychicznie pobyt z Biedroneczka dał mi duzo luzu i odpoczynku. Przy niej nie da
        sie być marudnym i smutnym. Dodała mi wiary w siebie i innego stosunku do
        choroby i samej siebie. Wiem że taka przyjażń wyszła mi na dobre i jest to
        prawda że " przyjaciół poznaje się w biedzie" .W zeszłym roku jak nocowałam u
        niej bedąc na konsultacji u neurologa wojskowego ze Świnoujścia byłam
        wystraszona napadami padaczkowymi , wystraszona zwoim złym stanem ciała i ducha
        . Gosia pozwoliła mi spojżeć na siebie z dystansu i to poskutkowało : inaczej
        rozładowuje napiecie i mam mniej juz stanów padaczkowych. A poza tym to tylko
        ktoś kto cierpi podobnie fizycznie potrafi zrozumiec innego człowieka tak samo
        cierpiącego. To Gosia u mnie ustawiała moja rodzine jak maja sie zachowywać bo
        ja sie żle czuje i Ona to widziała a z rodzinką różnie jest : nie widzą albo
        udają że nie widzą bo puki jeszcze chodzę kulejąc ale chodzę i jestem nie do
        zdarcia. A ja nie umiem sie skarżyć że coś mi jest aż nie upadnę. Szkoda że
        dopiero obcy człowiek który też przeszedł piekło bólu i choroby musi uczyć moich
        bliskich jak mają mnie odbierać i kiedy mi maja dać spokój bo" Bońcia sie żle
        czyje " . Jestem wdzięczna jej za jej wspaniały charakter i dobre serce.Nawet ją
        nie dziwiło że ja muszę dłużej spać i odpoczywać w ciągu dnia i pozwalała mi na
        to choć była moim gościem i to ja powinnam być od rana na nogach. Tak więc pewne
        jest to że bedę za nią tęsknić choć jest w wieku mojego syna - jest prawdziwą
        moja przyjaciółką. Na pewno w zeszłym roku Będzie jeszcze raz u nas z mężem
        Marcinem a ja z moim mężem u niej.

        pozdrawiam

        Na Tramalku 3 razy dziennie i na sterydach i Sulpirydzie jakoś daję radę raz
        lepiej , raz gorzej.
        • ja nic takiego nie robie,Bońciu,ja poprostu jestem i
          słucham,obserwuje i mówie to co widze no i myśle,jak komuś to pomaga
          to ja zawsze chętnie pomoge
          teraz w domciu cisza,cio,Biedrona pojechała luz blus ale nie
          przejmuj sie ja wróce,wcześniej czy póżniej przyjede żeby naładować
          ci baterie na następny cały rok
          dzięki za gościne i do usłyszenia
          a zobaczymy sie niedługo
          pozdrawiam
          • To bardzo miłe co Bońcia napisała:)) jestem pod
            wrażeniem:))i pełna uznania. Fajnie że Gosia dała tyle
            pozytywnej energii Boni prawda? ileż to może zrobić
            troszkę zrozumienia,rozmowa,życzliwość i taki dobry
            ciepły kontakt.Ja to doskonale rozumiem i może to być
            niezależne od wieku jak pisze Bonia.I z tym sie też
            zgodzę Boniu,że nikt tak nie zrozumie jak osoba równie
            cierpiąca,która wie co się przeżywa gdy ból odbiera
            siły prawda?Tak czy inaczej domyslam się i wiem to że
            obie dziewczyny mają "wielkie serca":))Pozdrawiam
            serdecznie
            • Pięknie to napisałas Ewciu!az sie popłakałam


              nogi całe nadal rwą i najgorzej po stronie ud i pachwin i czasami cierpna i nie
              mam czucia , ale przy tej mojej przypadłości tak ponoć jest,
              Dostałam do wypróbowania kodeine rozpuszczalna do picia - może będzie lepsze niż
              300 Tramalu dziennie.
              spóbuje
              pozdrawiam

              • Boniu-tak mi Ciebie szkoda że tak cierpisz... az
                trudno uwierzyć że pomimo tylu badań nadal nie jesteś
                leczona skoro tak cierpisz i bierzesz Tramal i to w
                takiej dawce.To bardzo dużo.Ja brałam 50 i to jedną
                tabletkę dziennie.Niby coś zdiagnozowali ale co nie
                umieją tego leczyć?
                Nie wiem ale Twoje objawy tak są podobne do moich-
                pisałam Ci to juz wiele razy i jakoś nie dowierzam
                temu wynikowi Twojemu na boreliozę że niby jets
                ujemny.Zobacz ile razy Myalgan robiła badania i
                dopiero wyszło za którymś razem- wynik dodatni.A może
                powinnas iść w jej ślady? może też powinni Ci zrobić
                punkcję i jeszcze raz badanie WB albo PCR .Jej to
                robili tez w szpitalu.U wielu ludzi nie wychodzi a
                potem np. PCR wyjdzie a u innych odwrotnie.Może
                wyciagaj wnioski z doświadczeń innych jak nie moich to
                własnie Myalgan.Nie zawsze można ufać lekarzom i na
                tej diagnozie poprzestać i pogodzic się z codziennym
                zazywaniem Tramalu..Myślę że powinnaś szukać dotąd aż
                postawią diagnozę ale taką żeby Cię leczyć a nie stac
                w miejscu i brać tylko Tramal.Wiesz- te leki
                zmniejszają ból ale chwilowo a nie są też bez
                znaczenia ujemnego dla organizmu.Chodzi o to że musi
                być przyczyna bólu którą trzeba leczyć.Musi byc jakaś
                infekcja którą może trzeba leczyć antybiotykami ale
                tak dłużej i dużymi dawkami.Ta dr z Krakowa leczy na
                podstawie objawów a wynik jest dodatkiem bo nieraz
                nawet nic nie wykaże a leczenia antybiotykami
                pomaga.Życzę Ci z całego serca znalezienia przyczyny
                ale leczenia intensywnego a potem lepszego
                samopoczucia.Pozdrawiam serdecznie Ewa
                • Z tego co pisze Ewa wynika,ze juz ją nie boli,czy moze jest inaczej
                  a ja nie zrozumiałam,lub nie doczytałam,w moim przypadku ciągle nie
                  mam 250,- zł na badanie niestety!Jola
              • Nadal bez zmian a do tego wątroba boli - pewnie już ma dość tych moich leków.
                Prawdopodobnie wyjade do lekarza, do Wa- wy na konsultację, Mam załatwiona
                wizyte w czwartek u Przewodniczącej Homeopatów w Polsce. A pojade chyba w ten
                wekend i zatrzymam sie pod Warszawą u znajomej.

                Może leczenie homeopatyczne bez obciążeń chemia moich biednych juz narządów
                wewnętrznych , coś pomoże . Musze spróbowac . Bo na te bóle nadal niewiele skutkuje.
                pozdrawiam
    • Witam! Nie mam nawet siły pisać.Jestem po raz pierwszy "ciałem" na forum. Dzięki
      Bogu chociaż za to.U mnie poza makabrycznymi bólami całego ciała, biegunkami na
      przemian z zaparciami ,okresowym skrajnym wyczerpaniem, skurczami ,zawrotami
      głowy i różnymi objawami wegetatytywnymi dominują zaburzenia snu. Nie wiem czy
      można to nazwać zaburzeniami, bo właściwie wcale nie śpię. Nie skutkuje nawet
      "Stilnox " który ponoć powaliłby konia.Coraz większe dawki coraz silniejszych
      leków przeciwbólowych i nasennych. Jak radzicie sobie z pracą? Jestem samotną
      matką więć muszę pracować a często nie mam sił nawet dostać się do pracy. Jola
      • Bardzo ci współczuję Jolu,ja nie pracuję,ale ostatnie 5-6 lat
        pracowałam dosyc cięzko i długo własnie z takim samopoczuciem,więc
        wiem jak to jest!Stilnox i w ogóle nasenne środki pomagaja różnie
        róznym osobom,to nieprawda,ze jest taki silny,szukaj
        innego,oczywiscie nowej generacji,są nowosci,pytaj lekarza i bądz tu
        z nami,zeby się wspierac nawzajem,pozdrawiam Imienniczka.
      • do jolaw5 :
        załóz swój watek i opisz w nim historię twojej choroby i tam w nim informuj
        forumowiczów o twoim stanie ducha i ciała i skutkom leczenia
        w szczegółach jak jesteś nowa kontaktuj sie z Ewax100
        pozdrawiam
      • Do Jolaw5
        Przepraszam ale przez te moje bolaczki przeoczyłam twój wpis.
        Jeżeli jeszcze czytasz forum to odezwij sie.

        To co pisałaś pokrywa sie ze wszystkim co ja przechodziłam - objawy sa
        identyczne wiec proponuje utwórz swój wątek choroby i opisz wszystko od początku
        co cie dotknęło i jak zaczeła sie choroba - napisz jakie i gdzie masz leczenie i
        jak długo a my tu na forum postaramy ci w miare naszej wiedzy pomóc.
        Możesz liczyc na nasze współczucie i przyjażń .Wiec napisz o sobie jak najwięcej .
        pozdrawiam
        --
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
    • pisze w imieniu Bońci
      Bońcia bardzo źle się czuje i nie jest w stanie nawet usiąść do
      kompa,Myalgan jak wyjdzie ze szpitala to ma postarać się załatwić
      jej wizyte u swojej doktor zakaźnik,nio zobaczymy jak to wyjdzie.
      pozdrawiam wszystkich od Bońci
      • A co sie stało? nadal onia ma te bóle tak? bardzo jej
        współczuję. To jest bardzo dobry pomysł juz dawno
        mówiłam Boni żeby poszła w tym kieunku jak nie do tej
        Pani dr w Krakowie bo to prywatnie to wlasnie tak jak
        Ania zaczęła od lekarza zakażnika.Nadal uważam ze
        przyczyną tych wszystkich bólów obojetnie jak
        nazwiemy chorobę są jakies bakterie jakaś infekcja i
        tylko jest nadzieja w antybiotykach.Z tym że trzeba
        wiedzieć że zakażnicy nie leczą za dużymi dawkami i ta
        droga może być dłuzsza niestety.Pozdrawiam serdecznie
        • Ewo z tego co wiem to całe nogi od pasa jej drętwieją,ma przy tym
          skurcze i wogóle nie może na nich stać,nie wspominając o tym że
          mięśnią ją rwiąmoprócz tego wątroba daje jej popalić i dostała
          jakieś uczulenia bo cała jest wysypana i ma do tego gorączke.Dziś ma
          jechać do lekarza neurologa aby ją zbadał z tymi nogami czy to nie
          jest przypadkiem od kręgosłupa,będę dzwonić do niej wieczorkiem to
          dię dowiem.
          pozdrawiam
          • www.kuzdrowiu.pl/?pid=main_tresc.pl.98
            pokrzywa usuwa toksyny z krwi-oczyszcza ją,regeneruje
            wątrobę,poprawia wyniki-hemoglobinę.Posiada wiele
            mikroelementów.
            Boniu może byś pojechała do tej Pani dr. w Krakowie-
            ona by Ci pomogła.Jak nie chcesz prywatnie to idż tą
            droga co Ania.Twoje objawy i te drętwienia,bóle tak
            przypominają boreliozę.Pozdrawiam
    • ....no i moge troche posiedziec przed kompem . A i tak nogi bola i plecy a
      teraz na dokładke cos mam w nosie i gardle - jakas taka substancja jak klej ,
      nawet sliny nie moge przełknąc i w nocy sie budze bo sie dusze i musze przepijać
      bo mam tego swiństwa pełno w gadrdle i nosie.
      A neurolog dopiero za tydzień , immunolog w pazdzierniku .Jade na tramalku i
      czasami kodeinie i tak musze sie jeszcze męczyć . Lakarka która leczy Myalgan
      jest do 19 na urlopie a do homeopaty nie mam co jechac bez wizyty u neurologa.
      A tak wogóle to dół bo lato sie kończy a ja mam coraz mniej siły i nic mnie nie
      cieszy
    • dziekuje za telefony i sms-y jakie otrzymywalam w szpitalu tak wiele
      dawaly pozytywnego myslenia
      a wiem ze sama bardzo cierpisz
      bonciu jak z tym lekarzem mam pytac czy sama cos zalatwilas
      ja dopiero bede sie w przyszlym tygodniu rejestrowac wiec wtedy moge
      o cos zapytac i dowiedziec sie co i jak
      pozdrawiam
      an
      --
      mamy lato...
      • hej ! mysle że te telefony i sms-y to żecz normalna gdy ktos bliski jest
        zamkniety w " klatce" oddziały zamknietego zakażnika i na pewno brak mu choć
        paru słów od bliskich.
        A co do lekarza to jeżeli możesz Aniu to popytaj lekarkę czy by mnie przyjęła
        , opisz jej moje objawy . Chetnie bym była u niej na konsultacji.
        Juz z góry dziękuje za pomoc . Ważne jest też to że ty sie troche lepiej czujesz
        i że psychicznie tez,
        pozdrowionka
      • Acha co do mojego samopoczucia, to wreszcie sie dostałam sie do neurologa!
        Zaproponowała mi lek który jak mówiła na pewno mi pomoże w tych koszmarnych
        bólach - no i szok!!! Lek Lyryca!! chyba tak to sie pisze albo ineczej + nie
        wazne. ta przyjemosc kosztuje 200 zl,
        wiec zaproponowala mi inny tez o takim dzialaniu.
        Lek ktory jest na uszkodzone nerwy obwodowe i niweluje neurobole.
        No i poszlam wykupic recepte i znow szok!! NEURONTIN 600 kosztuje 209zl.!!! A z
        refundacja na P' 3.20 z!!! tylko refindacje maja chozy na raka wiec ja sie nie
        kwlifikuje i musialam zaplacic i biore juz trzeci dzien i nawet jakby dziala!!!
        Tak wiec nic innego na mnie nie dziala tylko juz leki nowej generacji i bardzo
        drogie.
        Cale recepty z pozostalymi lekami wykupilam i zaplacilam ponad 250 zl .
        A jutro jade do immunologa moze mnie przyjmie i bedzie znowu recepta na ponad
        150 zl!!!
        Niedugo nie starczy mi mojej renty na same leki a o preparatach wspomagajacych
        juz mowy nie ma , bo nie starczy!!

        Ach!!! mam dola ze juz tak drogie leki a i tak do konca nie pomagaja!!
        Moze mi pomoze Ania bym mogla dostac sie do jej lekarki w Zabrzu i bym mogla sie
        sprawdzic u zakaznika.
        Na razie cos nowego moze jutro sie dowiem i immunologa i wiem ze mam zrobic
        badanie przeplywowe naczyn krwionosnych. Zobaczymy!
        pozdrawiam
        • popsuł mi sie moja Poczta na forum.! pomocy! bo nie wiem co słychać od dawna a
          tu jakis komunikat - a ja z tego nic nie rozumiem.

          Dopóki nie odzyskam moich danych z poczty prosze kierowań wiadomości do mnie pod
          adres " rypkee@interia.pl "
          a tu wklejam ten komunikat co mi wyskoczył gdy próbowałam otworzyć moja poczte:
          porosze o pomoc jak ktos potrafi
          pozdrawiam



          Error 404--Not Found
          From RFC 2068 Hypertext Transfer Protocol -- HTTP/1.1:
          10.4.5 404 Not Found

          The server has not found anything matching the Request-URI. No indication is
          given of whether the condition is temporary or permanent.

          If the server does not wish to make this information available to the client,
          the status code 403 (Forbidden) can be used instead. The 410 (Gone) status code
          SHOULD be used if the server knows, through some internally configurable
          mechanism, that an old resource is permanently unavailable and has no forwarding
          address
          • w tej poczcie troche pozmieniali
            napisz na glowne forum tam sie znaja to ci pomoga
            teraz zrobili jakas nowa to mozesz miec klopot
            ale wszystko jest do naprawienia
            fachowcy ci pomoga
            bonciaaaa
            pozdrawiam ciebie serdecznie
            wiem nic konkretnego ci nie zalatwilam ale moze przynajmniej
            dzwonilas do tej lekarki
            jak tak to odpisz co z nia uzgodnilas
            an
            --
            mamy lato...
            • Jeszcze nic nie zdziałałam aniu . Ale dzieki że sie mną interesujesz i chcesz mi
              pomóc. Otóż biore te nowe leki / za 205 zł/ o zgrozo!!!. no i przyzwyczajam sie
              do nich powoli bo sa bardzo silne. Do tego kodeinę z Paracetamolem no i Tramalek
              czasami jak jest gorzej . Od dwóch tygodni zmogła mnie infekcja oskrzeli a przy
              mojej chorobie płuc i astmie to nie było przyjemne , dopiero wczoraj siadłam na
              kompa - czuje sie lepiej i mogę już egzystować poza łóżkiem. Pokopiuje te moje
              wszystkie wyniki i opinie i wyslę wiadomość e-mailem do tej lekarki w Zabrzu -
              zobaczymy , ale to musi troche potwac.
              pozdrawiam
              ...niespodziewany koniec lata...
              • ciesze sie ze lepiej sie poczulas
                lato sie jeszcze nie konczy chociaz 23 juz koniec i zaczyna sie
                jesien
                lekarka byla chetna do wspolpracy z toba i napewno odpowie na
                wszystkie twoje pytania
                pozdrawiam i wylaz z tego lozka bo zalegniesz a nam to ni w zab nie
                wskazane
                pozdrawiam
                an
                --
                mamy lato...
                • pozdrawiam
                  co tam u bonci slychac jesli mozna zapytac
                  an
                  --
                  mamy lato...
                  • No i sie doigrałam!
                    Już myslałam że to zapalenie oskrzeli mi przeszło i tydzień temu wzięłam sie za
                    roślinki przed domem no bo idzie zima i roboty dużo- i sie doigrałam :
                    przesiliłam lewą reke i boli scięgno- zachciało mi sie nosić doniczki!. A od
                    poniedziałku duszno kaszel i gorączka - poszłam we wtorek do lekarza i okazało
                    sie że mam zapalenie płuc. Leżę więc w łóżku biore antybiotyki i już dwa razy
                    Marek mi stawiał bańki.A w poniedziałekk mam wielki dzień bo kończe 49 lat a tu
                    jeszcze w łóżku. No muszę trochę sie pozbierac przynajmniej dla rodzinki. bo
                    gości nie będzie- chyba wszyscy o mnie zapomnieli. No trudno takie czasy.
                    pozdrawiam


                    --
                    ...niespodziewany koniec lata...
                    • boncia
                      rzeczywiscie zalatwilas sie na cycus
                      ale jesli moge to chcialam ci powiedziec ze stawianie baniek przy
                      astmie jest nie wskazane wrecz szkodliwe pamietam jak lekarz
                      krzyczal na kolezanke ze kto jej banki stawial przy astmie
                      to raczej sie wstrzymajcie z tymi bankami
                      zycze zdrowka i zeby ci w poniedzialek sil starczylo na przyjecie
                      urodzinowe ale jak spedziszje w lozku to tez sie nic nie stanie
                      prezenty mozna przyjmowac nawet w lozu a przyjecie coz niech kazdy
                      cos przyniesie do zjedzenia w miseczce i imprezka jak ta lala
                      torcik zamow w sklepie to ci dowioza bedzie drozej ale ty i tak nie
                      umiesz za bardzo lapkami wywijac to tylko nerwy stracisz i bolu sie
                      doigrasz
                      pozdrawiam
                      an
                      • Boże jak czytam jak Wy cierpicie i się przeziębiacie
                        to myslę sobie że trochę na własne żądanie.Przepraszam
                        ale czy Boniu pijesz sok z mlecza/mniszka
                        lekarskiego?? wiesz jak on uodparnia?na wszstkie
                        infekcje,zabija toksyny,oczyszcza.Jak mam Was
                        przekonać? Sama na sobie sprawdziłam.Przeziebiałam się
                        co miesiąc były oskrzela,anginy,kaszle,katar,zgaga. Od
                        kiedy piję ten sok z mlecza,pokrzywy wszystko przeszło-
                        żadnych
                        przeziebień,bólu,infekcji,zgagi,kaszlu,kataru,gardło
                        czyste bez nalotów.,odflegmia.Już mi sie swój sok
                        skończył bo piłam od kwietnia to kupiłam sobie dzisiaj
                        następny na targu.U nas sprzedają ale kosztuje 14 zł
                        na stoisku z przyprawami.Taki słoiczek od dżemu.WG
                        mnie drogo bo sama robiłam za darmo-no ale teraz lecz
                        nie kwitnie to trudno.
                        Ja nigdy dotąd nie wierzyłam w zioła ale to naprawdę
                        pomaga jest rewelacyjne.Jak mam Was przekonać?
                        Pisałam o tym w wątku Lesza kondycja ale tam nikt nic
                        nie pisze więc chyba nie zagląda nawet.Nawet jest to
                        dobre na alergie wszelkie bo oczyszcza krew,watrobę z
                        toksyn a z tego sa alergie.To jest jak miód i tym
                        słodzę herbatę,kawę i dlatego uzywa się codziennie a
                        nie od przypadku.Ja daje tam duzo cytryny i wtedy mam
                        3 w jednym-kwaskowa herbata,słodka i jeszcze z mleczem.
                        Do tego pij siemie czy lepiej jedz mielone świeżo
                        mielone -Omega3 też uodparnia.Poczytaj szerzej w linku
                        o tym może wtedy uwierzysz.Dobrze jest pić z
                        miodem.Pozdrawiam i życzę zdrówka:))
                      • dzieki za pocieszenie
                        Torcik zamówiłam i już dzis część wcieliśmy bo jutro niektórych domowników nie
                        będzie a i nowi przyjda. A i winko sie znalazło
                        Tym razem zamówiłam w ciastkarni i mówię wam PYCHA. A może wpadniesz?
                        zaprasza
                        Marek może cie odwieść
                        pozdrawiam


                        --
                        ...niespodziewany koniec lata...

      • Boniu z okazji Urodzin życzę Ci wszytskiego
        najlepszego -najwięcej zdrówka i spełnienia wszelkich
        marzeń:))POzdrawiam cieplutko:)) Ewa

        a tu karteczka dla Ciebie:))

        www.samre.info/kartki/76/kartka76.html
        • sorki że mnie nie było tak długo , ale miałam awarię kompa. Juz jest ok.
          Więc donosze że jeszcze żyje !!!
          Miałam przykre doswiadczenie : otóż by troche schudnąc zmniejszyłam sobie sama
          dawkę sterydów o połowe przez pare dni no i było tak gorzej że przeleżałam
          tydzień w bólach i gorączce. nadnercza nie chciały podjąc samodzielnej pracy no
          i myślałam że umrę. dzis jest juz w miare ok bo wróciłam do pierwotnej dawki,
          nerki jeszcze bola ale leż sie rozkrecam i tyle nie śpie co poprzednio - wniosek
          z tego że muszę jechać na tych " wspomagaczach " i na Tramalku jednak do końca
          zycia !
          Mam miec w pazdzierniku badanie przepływowe naczyń krwionośnych okołomózgowia i
          mończyn dolnych , bo podejżewaja jakieś zatory. Mam nadzieje że będzie wreszcie
          wiadomo czemu tak boli mnie od pasa w dół i te utraty świadomosci też.
          Mam zainstalowany w domu skaner więc będe mogła poskanować moje dokumenty
          chorobowe i wyniki i wysłac meilem do lekarki zakażniczki w Zabrzu by sie
          zapoznała z moja historią i wreszcie sie z nia umówie na wizytę.
          Na razie tyle bo jeszcze troche boli i trudno wysiedzieć przed kompem
          pa
          pozdrawiam
          --
          ...niespodziewany koniec lata...

    • Uśmiech jest moim przyjacielem chętnie się nim z Tobą podzielę.
      Złap go za rączkę,utul mocniutko i już na serduszku jest Ci
      cieplutko.

      ____*ild*ild*________*ild*ild*
      ___*ild*___*ild*____*ild*___*ild*
      _*ild*______*ild *_*ild*_______*ild*
      *ild*__(¯`•´¯) _*ild*__________*ild*
      *ild*__`•.,(¯`•´¯)____________*ild*
      _*ild *_(¯`•´¯).•´___________*ild*
      __*ild*`•.,.•'´_____________*ild*
      ____*ild*_______________*ild
      _______*ild*_________*ild*(¯`•´¯)
      _________*ild*_____ *ild*__`•.,,.•'
      ___________*ild**ild*_____(¯`•´¯)
      _____ ________*ild*_______`•.,.
      --
      mamy jesień...
      • Jak zwykle kochana i cieplutka Nasza Ania!!!
        --
        ...a w lesie już jesień,jesień już...
        • No a u mnie ciagły ból nóg , czasxami nie do wytrzymania: czekam na to badanie
          tętnic i żył - to może sie wyjasni ten ból , wiem że mam miażdżyce tetnic
          biodrrowych i może dlatego tak boli . ale zobaczymy po badaniach - mam 24 listopada.
          A tak to nic nowego , jestem od 3 miesiecy na Neurontil-u i jakbt było lepiej bo
          tak całe ciało nie boli. Metypred co drugi dzien staram sie brac o połowe mniej
          no i podpieram sie Tramalkiem .
          Wazne że psychgika jest ok i świadomośc że żyję!
          będzie dobrze
          pozdra
          --
          ...a w lesie już jesień,jesień już...
    • bez zmian - boli . czekam na nowe badania i znów nadzieja ze moze sie to skonczy.
      ten neurontin na poczatku pomagał ale teraz juz nie , a moze to była sugestia ze
      tak bardzo chciałam by pomogło?
      nie chce mi sie nawet wychodzic z łózka, t zn. ze z psychika tez na bakier ,
      chyba sie poddaje i ból wygrywa

      pozdr
      --
      ...a w lesie już jesień,jesień już...
    • no i rodzinka sie ode mnie odwraca bo ja nie mam siły do połódnia wstac z łózka
      A o jakąkolwiek pomoc psychiczną albo normalne ludzkie zrozumienie nie ma co
      liczyc .Chyba zaczynam bzikowac bo nie potrafie sie zmusic do jedzenia, Wydaje
      mi sie że domownicy sądzą że mam takie : manewry: a ja sie zwijam z bólu i na
      rozum mi juz paga bo zadnej nobilizacji do jakiejkolwiek aktywnoścoi. Potrafie
      leżeć w zamkniętej sypialni do 18-17 po południu i to zależy tylko od zmiany w
      pracy mojego męża bo jedynie on potrafi sie do mnie przytulić i i powoli mnie
      rozruszać . Czasem leki rano do kawy jak mi czasem ktoś przyniesie i tak do
      wieczora , A im więcej widze zachowanie mojej rodziny to tym bardziej nie chce
      mi sie juz nic. Jest tylko toaleta i łóżko,chyba mi odbija bo zdaje sobie sprawe
      z tego co sie ze mną dzieje ale zero aktywności fizycznej, :(
      --
      "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
      lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
      • czesc
        ty wiesz ze ten stan przejdzie przeciez juz tak bylo to nie mozna
        tak bardzo sie przejmowac
        juz za kilka dni idziesz do lekarza to się okaże czy rzeczywiscie te
        zyly tak bola (a wiesz ze to moze byc to)przepisza leki i bedzie
        powolo coraz lepiej
        a rodzina wiadomo raz tak raz siak chcieli by miec zdrowa mame i
        zone a tu pyk bogusia chora i caly dom staje do gory nogami (tu sie
        ciesz bo jednak jestes wazna w tym gronie)ozdrowiejesz troszke to
        wszystko wroci do normy
        pozdrawiam
        cierpliwosci zycze ci
        an
        --
        mamy jesień...
        • Bogusiu bardzo Ci współczuję i rozumiem
          jednoszcześnie.To co piszesz jest smutne bo jeśli
          najbliżsi nie rozumieją bólu to kto? Nie poddawaj
          się,w miare możliwości - troszkę chodż,nie leż całymi
          godzinami.Chociaż wiem jak tak boli i nie ma sił to
          trudno się zmobilizować.Bogusiu porozmawiaj z bliskimi-
          Ty nie możesz się stresować,mieć depresji bo to jest
          trucizna dla Ciebie.Nie możesz czuc się samotna bo to
          badzo zle działa.Ja wiem sama po sobie gdy bóle mi
          wróciły ostatnio po wielu miesiacach przerwy-tak
          nagle własnie gdy przeżyłam wielki stres.Na szczęscie
          po kilu dniach Tramalu jakos się uspokoiło ale widzę
          że to zawsze może wrócić jak bumerang i to jest
          straszne.Wiem co czujesz i bardzo mi Ciebie żal.Nie
          poddawaj się jednak i pomyśl o sobie bo jak same o
          sobie nie pomyślimy to nie zawsze można liczyć na
          kogoś.Mam nadzieję że lekarz do którego masz iśc coś
          Ci pomoże.Spróbuj robić może takie ćwiczenia
          rozciagające a może idż na basen jeśli dasz radę to
          bardzo pomagana na ból i stres.Musi być lepiej!:))
          Pozdrawiam serdecznie i ciepło:))
          • dzieki Swciu! co do basenu to sie wstydzę bo mam posiniaczone nogi i to tak
            wyglada jakby mnie mąz stłuk hi hi . a to z tego że pękaja mi żyłki i są takie
            małe wylewki które w miejscu nie bolą tylko to brzydko wygląda.ale o innych
            uwagach pomyśle
            dzieki
            pa
            PS wróciłam do malarstwa i namalowałam obraz olejny tydzień temu . zrobię
            zdjęcie i wyslę ci na gg
            --
            "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
            lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • jak to dobrze Aniu że jesteś , bo twój optymizm nie jednego forumowicza postawił
          na nogi!
          --
          "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
          lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
          • To bardzo dobrze,że znalazłas sobie zajęcie jak
            malowanie-to doskonała terapia.To naprawdę
            odstresowuje i żyje się jak w innym świecie:)) chociaż
            chwilowo -człowiek jakby się wyłączał od wszystkiego-
            prawda?.No ale jak boli cały czas to trudno się skupić.
            Pewnie że mi pokaż co ładnego namalowałaś:))Pozdrawiam
            • Bońciu ,bierzesz tyle tych leków a jak masz problemy z krążeniem
              obwodowym, to czy dają Ci coś przeciwkrzepliwego. Myślę,że
              przydałaby Ci suę wizyta u dobrego naczyniowca, niestety o tych
              dobrych jest naprawdę trudno. Ja miałam takie straszne bóle jak Ty i
              badania przepływowe nic nie wykazywały ale leki brałam p. zakrzepowe
              kilka lat ( zastrzyki w brzuch - niebolesne) i teraz jest dobrze
              chociaż nie najlepiej ale bóli i( najgorszych) skurczów już nie mam.
              Teraz biorę APO_PENTOX na poprawienie krążenia obwodowego i 1 acard
              dziennie zapobiegawczo oraz reumatyczny lek Arechin. Jakoś wierzę w
              to ,że mi to wreszcie pomogło i trzymam sie tych leków już ok. 2
              lat.Biorę jeszcze Eutyrox na niedoczynność tarczycy, bo i to
              cholerstwo sie dołożyło do moich bóli.Boniu te problemy z krążeniem
              obwodowym leczy się długo i powoli ale w końcu pokazują się efekty.
              Zyczę trafnych decyzji i dobrego fachowego wsparcia.
              • Jolac dzieki za rady. Przypomnij mi czy jesteś z Krahowa? bo jak tak to do kogo
                chodziłas i kto ci przepisał te leki co ci pomogły? Ja jutro mam wielki dzień -
                badania przepływowe nóg i około mózgowia mam nadzieje że wreszcie cos bede
                wiedziec a ból jest taki że blokuje mi biodra i nie da sie chodzić nawet po
                domu, a boli nawet we śnie.
                ktos mi zaproponował chomeopate ale jakos sceptycznie do tego podchodzę .
                No jutro sie okaże.

                Aha po roku męczenia sie z grzybica jamy ustnej i przełyku wreszcie laryngolog
                po zrobieniu testów ustalił jaki to rodzaj złosliwego grzybka i nareszcie mam
                kuracje silnymi lekami tępiącymi to swiństwo- na reszcie wiem jak jedzenie
                smakuje!Kuracja ma trwać 3 tygodnie i zobaczymy czy to świństwo opuści mój organizm.

                pozdrawiam

                --
                "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
                lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
    • boncia
      przypomnij kiedy te badania przeplywu
      ciekawa jestem jak wyjda
      jestem do tylu bo malo tu wchodze wiesz
      czas czas
      pozdrawiam
      an
      --
      mamy jesień...
      • jestem cierpiliwa al nie aż tak. wybaczie rece mi sie krecą. po awanturze z moja
        córka poniważ trudno jej była podsejśc do lekare po nrecepte na tramal bo
        wcześniej małżonek dzwonił i myuciągnąła kartea od razu
        Więc Ubrałam sie u poshłam sama.
        chmiast i trzeba było tylko pójść i wybrać ;lek moja córka dgy dow iedziała siew
        że niew mam siły to to wykrzyczała mi hipohondryzm i brak samozaparcia i takie
        tam / może na czworaka?/,
        A to byóo zalwdwie 800 m do tej poradni
        zahmiast i trzeba było tylko pójść i wybrać ;lek moja córka de dow iedziała siew
        że niew mama siły to to wykrzyczała mi hipohondryzm i iedziała siew żę niew mama
        siły to to wykrzyczała mi hipohondryzm i rpzczulanie sie nan soba.Poszłam do
        lekarki a ta jak a nmnie zobaczyła lekerka to natychmiast kazała pielegniarce
        podac mi ten spetfiki i mpop tym zaczczyczku w miare lepiej bu dojść apteki i do
        somu. a w domu dopiero sie saczęło : Chciałam spobie na;ac chertbare a mój aneks
        kuchhenny jest nowy np. ostry i dalej wiem że upadłam ocierającz buzią o blat i
        ujęcia potem w rękach roztrzaskałam kubek kamionkowy i tei wszystkie sprawy
        wylądowały na najważniejsze rozdzieranie sobie ciała ,a poza tym trwało to sekundy.
        Pokiereszowana ,]mam, całą buzie szyje i ręce , dziś ośmieliłam sie
        na zdjęcie bandaży horror!no cóż wyklądamjak ząbi.
        nara
        :( :( :( :( :((

        JUtro mam iść do tej psychiatryczki na dłużczą sesję i ,mnie wysłucha od
        dzieciństwa do teraz - taka prawdziwa terapia . i o to mi chodzi


        a badabie przeprzywowe naczy domózgowia to ok pozammałymi z,mianami
        b;eszkowymimmiażczycowymi a tak poza tym jet w miara okm. Nogo mam reobo\ione za
        tydzień w piątek


        boli jak holera są mi sie rece trzeęsą i popełaniam mase błędąw
        sory
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • Bonciu moja kochana,współczuje tobie bardzo ale cóż mogę tobie pomóc na
          odległość jedynie tylko to że wiem przez co przechodzisz i wiem też jakie są
          twoje dzieci i mama,myślę sobie że dobrze by było abyś spakowała się i
          przyjechała do mnie odpocząć psychicznie,dobrze wiesz że drzwi są otwarte dla
          ciebie i Marka,tym bardziej że moja teściowa wyjechała więc jest jeszcze większy
          spokój, święta spędzam sama z Pati bo komar jak zwykle w pracy i jak byście
          przyjechali to spędzimy je razem,namawiać ciebie nie będę bo wiem że święta
          spędza się z rodziną ale zastanów się,wiesz przecież że u mnie odpoczniesz i
          naładujesz akumulatory na następne kilka miesięcy,ja nie namawiam ciebie abyś
          uciekała od problemów ale wiem że taka sytuacja powtarza się dość często i ty
          dzielnie stawiasz czoła im ale z drugiej strony psychika ludzka ma pewne granice
          a u ciebie z tego co wiem te granice zostały przekroczone,pamiętaj że ja jestem
          przy tobie myślami i zawsze możesz na mnie liczyć,przemyśl moją
          propozycję.trzymaj się cieplutko
          --
          pozdrawiam
          Gosia
          • Boniu kochana -Boże jak przeczytała to się popłakałam
            ze wzruszenia.To jest naprawdę straszne gdy najbliżsi
            nas nie rozumieją.Serce pęka i czujemy się tacy
            bezradni.Wiem Boniu że to Cie nie pocieszy ale uwierz
            że młodzi ludzie tacy są może nie wszyscy ale
            wiekszość..Nie wiem czy te dzieci za dobrze miały czy
            nie tak wychowane ale to jest typowe ogólne
            nastawienie młodych przeciw straszym.Nie wiem dlaczego
            młodzi nie mają jakiejś wrażliwości na ludzki ból i
            cierpienie jak my mamy.Ja całe życie nawet jak byłam w
            wieku naszych córek to miałam wielką wrażliwość na
            ból,cierpienie,samotność ludzi straszych ode mnie i
            mam to do dzisiaj.Mi też córka powiedziała wiele
            przykrych słów,że powinnam pracować,zrezygnować z
            renty,depresje mam wymyśloną dlatego wiem doskonale
            jak to boli.Bardzo to przeżyłam i dostałam
            nadciśnienie duże ,bóle te moje wszystkie
            wróciły /przeszłam na Tramal/a głowa z tyłu na dole
            bolała mnie 3 tygodnie bez przerwy.Teraz wiem jak
            wielkie znaczenie ma silny stres na ból.Na szczęście
            rozmawiałam z nią wiele i jakoś się to uspokoiło i
            czuje się w mierę lepiej.Biorę teraz leki na
            nadciśnienie i depresje bo juz łzy mi leciały
            codziennie.Jednak żal w sercu pozostał.Jej chłopak
            znów wypowiedział się że starsi ludzie udają choroby
            i ból.Było to tak niby ogólnie ale wiem jakie młodzi
            mają nastawienie-taka znieczulica.To przykre bardzo bo
            każdy będzie starszy a także może zachorować i jak
            bliscy tego nie rozumieją i stać ich na takie słowa to
            czego się spodziwać od obcych?Myślę że to jest takie
            nastawienie odgórne-brak szacunku do ludzi
            starszych,chorych.
            Boniu pomyśl o sobie i nie pozwól żebyś tak cierpiała
            psychicznie i fizycznie.Pozdrawiam serdecznie i
            cieplutko Ewa:))
    • Witam serdecznie,
      pisze w imieniu moich znajomych (on jest wlochem wiec nie zna polskiego, a zona polka tylko sama w internecie sobie nie poradzi). To wlasnie ona jest chora na fibro, chyba od 2 lat, jest dokladnie tak samo jak opisujesz, ta sama terapia tylko za granica, bo nie znalezli nikogo w PL kto moglby jej pomoc. Jesli wogole przeczytasz ta wiadomosc, to chcialam Ciebie prosic o kontakt ale na prywatnego maila: izik_poz@op.pl...moze ta dziewczyna moglaby sie z Toba skontaktować telefonicznie......
      Pozdrawiam,
      K
      • Dzieki . Witam moge pomóc o ile bede mogła.
        pozdrawiam
        --
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • Zyje i ustabilizowałam sie pzychicznie. Mam wiadomości
          Otóz od miesiąca jestem na terapii antybiotykowej bo mam Candide czy jak to sie
          zwie.
          Dzis byłam u psychiatry
          Odważyłam sie -no i jestem normalna tylko lekarka powiedziała że podejrzewa
          cysty po toksoplazmozie w mózgu. Stad te moje dziwne odloty i zmiany osobowości.
          Ale dała mi nowe leczenie i mam sie zjawić w sylwestra i poopowiadac jak leki
          działają.
          Potwierdziła że jest to " Biologiczne Uszkodzenie Obwodowego Układu Nerwowego".
          Zalegające systy z toksoplasmy zaburzają prace neuroprzekazników.
          Ale co do grzybków :to po roku nieudolnego leczenie bez badań mikrobiologicznych
          przez lekarke nareszcie trafiłam na solidnego laryngologa no i nareszcie wiem
          jak smakuje jedzenie i plamy z ciała też zniknęły.

          Jeszcze neurolog 22 grudnia i spróbuje jeszcze porozmawiac na początku stycznia
          z homeopata i zobaczymy. A bóle były są i nie wiem jeszcze jak długo będa -
          czyli tu bez znmian.
          Wysłałam tez dokumenty do lekarki zakażniczki do Zabrza - tej co leczy Myalgan -
          czekam na odpowiedz i zaproszenie na konsultację.
          Uf!
          pozdrawiam


          --
          "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
          lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
          • nie trzeba byc idiota zeby chodzic do psychiatry wiesz moja kochana
            bonciu
            zawsze ci to powtazalam
            ja leczyłam sie kilka lat i powiedz czy jestem nienormalna nieeee no
            wlasnie
            to jest lekarz który leczy rozne schorzenia i w tym miejscu uczulam
            wszystkich ktorzy nie umia sobie poradzic w codziennym zyciu to jest
            dobry lekarz i leczy rozne dolegliwosci
            wiem napewno to on pomogl mi zostac na tym swiecie oczywiscie byla tez
            rodzina dzis z tego bardzo jestem zadowolona
            bonciu a to ze nareszcie trafilas na dobrego lekarza bardzo bardzo sie
            ciesze bo martwilam sie troche o ciebie
            pozdrawiam wszystko bedzie ok
            an
            --
            mamy zimę...
    • Jest cicho. Choinka płonie. Na szczycie cherubin fruwa. Na oknach
      pelargonie, blask świeczek złotem zasnuwa, a z kąta, z ust brata
      płynie kolęda na okarynie: Lulajże, Jezuniu... Aby Święta Bożego
      Narodzenia były Bliskością i Spokojem, a Nowy Rok - Dobrym Czasem.
      --
      mamy zime...
      • Gość długo mnie tu nie było bo trochę" odjechałam" ale wróciło wszystko do
        normy.Święta sylwester i Nowy Rok nie [pozwoliły mysleć nad bólem i jakoś
        zleciało i po świętach. A tu zima pełną gęba zasypało nas no i mróz sromotny sie
        zbliża. Nie lubie takich dni bo w piecu centralnym trzeba palić na ful non stop
        i też gorzej boli, bo rano jest troszkę chłodniej i zanim sie rozgrzeje no i
        trzeba sie trochę wiecej nagimnastykować.Ale juz nie marudzę .
        Jutro mój mąż wylatuje z Krakowa do Oslo na 4 miesiące no i jadę go odwieść na
        lotnisko. Brrr. Tam w Norwegii to dopiero zima i wiatry no cóz, takie jest
        życiei juz by mógł troche więcej zarobić. Ach ciężko będzie wytrzymać bez
        wsparcia . Nie krakam - zobaczymy.
        Postaram sie trzymać i nie poddawać sie sugestiom i prowokacjom niektórych osób.
        Byłam u psychiatry dała mi twkie leki Orfiril 300 retard i Sulpiryd w dzień na
        noc i neurolog tez kazała brac na te bóle bioder Amatix .
        Jak na razie dobrze sie czuje choć bóle mam , gdy nie zwiększę Metypredu
        na razie ok
        pozdrawiam
        --
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • Trochę mi smutno bez mojej połówki , zawsze jest to jakies wsparcie ,
          przytulenie no i tęż jest " mediatorem " w konfliktach naszych domowych , ale na
          szczęście jakoś tydzień niedługo bez niego zleci a ja czuję sie względnie. Mamy
          kontakt ze soba więc nie jest tak żle
          To co przepisała mi neurolog na bóle nóg skutkuje. Może nie jest to do końca
          idealnie ale zawsze mniej bolą i najważniejsze nie budzi mnie ból i mogę
          spokojnie spać. W ciągu dnia jak sie rozchodze to jest w miare ok.Mało wychodze
          na razie na dwór bo u nas zasypało i mróz jest srogi i bardzo slisko - a tak w
          ogóle nie musze sie nigdzie spieszyc więc czekam na odwilż.Z ta Candida tez sie
          uporałam z dermatologiem - przez miesiąc brałam antybiotyki i teraz jest super ,
          nareszcie mogę jesc wszystko.
          Tak wiec nie jest żle!
          pozdrawiam

          --
          "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
          lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
          • cieszę się bardzo i cierpliwie czekam na ciebie w Świnoujściu
            --
            pozdrawiam
            Gosia
            • Dzieki Gosiu . Duchem juz jestem u Ciebie . a ciałem to jak pozałatwiam tutaj
              wzystko.
              kochana jesteś
              pozdrawiam

              --
              "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
              lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
              • ...no kulam sie jeszcze jakos. Coraz trudniej mam z chodzeniem . Ból nóg w obrębie stawów i mięsni biodrowych jest taki rozrywajacy że każdy krok jest wydarzeniem.
                Ale podpieram sie nadal Tramalem 400 na dobe no cy musze wztrzymywac.
                Na depreche biore Orfil 300 retard, i 2 razy dziennie Sulpirydi yadnych atakow padaczki nie mialam od roku. Po yakaeniu candida po dwoch miesiacach jestem juz czysta tzlko do nosa mam wode morska wzbogacona manganem i masc Rinopanteine poza rzm na noc neurolog dala mi na te moje ble calego ciala i nog przede wszystkim Amantix. no i Loratadyna na alergie. To prawda ze chory na fibro ma malo wit b. Lekarz dal mi wymocniona wit B compositum i wit A+E.
                Juz nie mam zlych mysli i sie nie doluje.
                Mam w planie 24 wzjazd do Warszawy i 26 mam wizyte u homeopatki i zobaczymy. potem w powie lutego jade do winoujscia na dluzszy pobyt + powiedzmy wczasy.

                Jednak ta wizyta u psychiatrz nie byla taka straszna a lekarka okazala sie super czlowiekiem i nastawila mnie pozytywnie na dluzszy czas.
                Dzieki Myalgan ze mnie namowilas , a ja tak sie wstydzilam.

                Jest OK zeby tak dalej
                "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
                lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
                • ...no troche mnie pogoniła Myalgan do pisania i to juz nie wypada sie nie
                  odzywać. wszystko to samo biore i jest zle a czasem gorzej. Ale nie mozna
                  wiecznie marudzic dlatego nie pisze . Zbieram siły by pojechać na wybrzeże
                  Bałtyku bo tu na gardło i nos mam nawet kropelki " extrat wody morskiej" to może
                  pobyt nad Bałtykiem mi troche na drogi oddechowe pomoże , No i astma alergia i
                  takie tam tez sie czepiają.
                  pozdrawiam
                  --
                  "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
                  lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
    • haloooo
      tu twoja druga forumowa rodzinka
      pozdrawia i pyta co tam
      ;)
      --
      mamy zime...
      • A no Aniu , kulam sie powolutku na ile pozwoli mi moja ONA - nierozłaczna fibromialgia. Boli lak cholera .Jest ze mną nawet w nocy dgy usiłuję spać. Walę w siebie leki i udaję że żyję i choćbym biła głowa w mur to nic nie zmieni.Byłam tydzień w Warszawie i miałam spotkanie z homeopatka . dała mi jakies specyfiki ale nie wiem czy to mi pomoże. a Ona mi daje dalej w dupsko i czasem nie chce mi sie nawet pisać
        a reszta bez zmian. Deprecha mnie dopada i cóż znów wszystko jest do dupska.
        hej
        --
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • Witaj Boncia,czasami mam wrazenie,ze tylko ja tak cierpię,bo też ból jest ze mną
          24 godziny,a na dodatek oprócz tego drętwieją mi coraz czesciej ręce w nocy,to
          od kregów szyjnych.No nie pocieszyłam Cię moze ale masz współtowarzyszkę(ki)w
          tym cholernym cierpieniu,pozdrawiam Jola.
    • U mnie dalej bez zmian. Rozpoczęłam kuracje homeopatyczną - zobaczymy .
      Postanowiłam wyjechać do Gosi Biedronki do Świnoujścia może juz w sobotę lub
      niedzielę. Mam nadzieje że tam będzie mniej bolało i trochę psychicznie tez odpocznę
      pozdrawiam
      --
      "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
      lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
    • Boncia pozdrawia ze Świnoujścia,jest u mnie i jakoś się czuje czyli raz dobrze
      raz źle ale co ja wam będę pisać niech sama wam napisze
      --
      pozdrawiam
      Gosia
      • Wczasy u Małgosi Biedronki w Swinoujściu przebiegają leniwie i kanapowo, ale od
        czasu do czasu Gosia przegania mnie na spacerki po mieście , na zakupy i na
        plażę. Jest super!. Opieka " siostrzana" i medyczna w razie co.Za tydzień wracam
        pod Kraków na stare śmieci. Pogoda wiosenna i to powietrze !!!
        pozdrawiam.
        --
        "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
        lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
        • Bilety powrotne już kupione na poniedziałek w drogę powrotną do domciu.Byczenie
          sie u Gosi dobiega końca jeszcze upojna wiosenna sobota i niedziela i koniec
          turnusu- szkoda...
          --
          "Są dwie drogi do obłędu: uwierzyć w to, co nie jest rzeczywiste
          lub odmówić wiary w to, co jest rzeczywiste." (Soren Kierkegaard)
(301-400)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-500 501-568
(501-568)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.