Dodaj do ulubionych

Samochody przy szkole na Ostrodzkiej

20.06.10, 18:12
Czy naprawdę trzeba nieszczęścia, żeby władze zrobiły porządek z samochodami
parkującymi gdzie popadnie, tuż przy ulicy?
Jeszcze durni rodzice uczą dzieci przebiegania w dowolnym miejscu przez ulicę
(prosto do samochodu), zamiast przejść 100 m do pasów!!!
Do tego otwieranie drzwi samochodu i wychodzenie dzieci prosto na ulicę!
Ludzie! Trochę wyobraźni!!!

Parking jest w bocznej ulicy, obok szkoły. Trzeba postawić przy Ostródzkiej
znaki zakazu parkowania i postoju. Do tego Straż Miejską do egzekwowania
(najlepiej z fotoradarem, bo sporo debili jeździ tam powyżej 80 km/h!).
Tam powinny stanąć wielkie znaki: "UWAGA SZKOŁA! ZWOLNIJ!" Może nawet
delikatne muldy.

Czy naprawdę trzeba nieszczęścia, żeby ktoś o tym pomyślał i wykonał???
Obserwuj wątek
        • aprakson Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 25.06.10, 15:36
          "Czy ktoś z was zwrócił się z tym problemem do UD Białołęka?
          Urzędnicy forum nie czytają i samo pisanie nic nie da."

          A czy szkoła nie ma dyrekcji?
          Czy w szkole nie funkcjonuje rada pedagogiczna i rada rodziców?
          Czy w szkole nie bywają urzędnicy?
          Czy to okoliczni mieszkańcy mają pisać do urzędu w sprawie bezpieczeństwa dzieci
          uczęszczających do tej szkoły?
          Czy to okoliczni mieszkańcy mają pouczać durnych rodziców, jak nie należy
          postępować i czego nie należy uczyć dzieci?
            • aprakson Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 14.07.10, 20:17
              bezkompro napisał:

              > Pouczać i wskazywać błędy powinni ci, którzy je widzą. Tak samo ze
              > zgłoszeniem sprawy. Jeśli ktoś nie widzi problemu, to go nie zgłosi.
              > Więc zgłosić powinni ci, którym to przeszkadza. Ja tak robię.
              >
              > aprakson napisał:
              >
              No to zgłoś!!! Ja mam to w d... Moje dzieci nie są narażone na działanie
              kierowców - szaleńców!
              Chcę zaznaczyć, że jest taki problem i niech się nim zajmą:
              - dyrekcja szkoły
              - rada pedagogiczna
              - rada rodziców
              - RODZICE!
              - TY !!!!!!!!!

              WY WSZYSCY BĘDZIECIE WINNI TRAGEDII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              • tw.zecik Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 15.07.10, 12:13
                aprakson napisał:

                > bezkompro napisał:
                >
                > > Pouczać i wskazywać błędy powinni ci, którzy je widzą. Tak samo
                ze
                > > zgłoszeniem sprawy. Jeśli ktoś nie widzi problemu, to go nie
                zgłosi.
                > > Więc zgłosić powinni ci, którym to przeszkadza. Ja tak robię.
                > >
                > > aprakson napisał:
                > >
                > No to zgłoś!!! Ja mam to w d... Moje dzieci nie są narażone na
                działanie
                > kierowców - szaleńców!
                > Chcę zaznaczyć, że jest taki problem i niech się nim zajmą:
                > - dyrekcja szkoły
                > - rada pedagogiczna
                > - rada rodziców
                > - RODZICE!
                > - TY !!!!!!!!!
                >
                > WY WSZYSCY BĘDZIECIE WINNI TRAGEDII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                >

                Ty również, mając to wszystko w d...
                --
                agent ze WSI wink
                pl.youtube.com/watch?v=tUEyYuZkjVI
                www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8
                  • bezkompro Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 21.07.10, 14:03
                    Taka typowa postawa charakteryzująca wielu naszych rodaków (co
                    smutne...)

                    "Jest źle, niech KTOŚ coś z tym zrobi!"

                    Myślę, że Amerykanie z takim nastawieniem Dzikiego Zachodu by nie
                    zawojowali.

                    tw.zecik napisał:

                    > slavecky4 napisał:
                    >
                    > > Troszke nervosolu może?
                    >
                    > apraksonowi by się przydał, zaczął temat, później stwierdził,że ma
                    > to w d... Chyba coś nie halo.
                    • aprakson Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 21.07.10, 20:04
                      Chyba z tobą jest coś nie halo. Co nas obchodzą Amerykanie???

                      Zacząłem temat, bo chciałem zasygnalizować problem rodzicom, których dzieci
                      uczęszczają do tej szkoły (skoro podobno samo nie widzą tego problemu - pewnie
                      jesteś jednym z tych głupawych rodziców...).

                      Także typowa postawa charakteryzująca wielu naszych rodaków, to głupawe i zbędne
                      komentarze...
                      • bezkompro Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 22.07.10, 10:30
                        to taka przenośnia smile przykład taki, żeby lepiej było zrozumieć (bo
                        coś jest na rzeczy, nie? - "niech KTOŚ coś z tym zrobi" - dość
                        charakterystyczna postawa)

                        a z sygnalizacją problemu, to chyba już wiesz, gdzie się zwrócić -
                        napisz na forum, jak ci poszło...

                        aprakson napisał:

                        > Chyba z tobą jest coś nie halo. Co nas obchodzą Amerykanie???
                        >
                        > Zacząłem temat, bo chciałem zasygnalizować problem rodzicom,
                        których dzieci
                        > uczęszczają do tej szkoły (skoro podobno samo nie widzą tego
                        problemu - pewnie
                        > jesteś jednym z tych głupawych rodziców...).
                      • tw.zecik Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 23.07.10, 12:55
                        Przecież rodzice doskonale znają ten problem, to oni rozjeżdżają to
                        co kiedyś było trawnikiem, zastawiają chodnik, przystanek
                        autobusowy, przeprowadzają dzieci na skróty i już bez pociech
                        śpieszą się do pracy.
                        --
                        agent ze WSI wink
                        pl.youtube.com/watch?v=tUEyYuZkjVI
                        www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8
                          • tw.zecik Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 28.11.10, 18:24
                            aprakson napisał:

                            > Nie wiem, czyja to zasługa, ale dziękuję - w końcu przy jezdni przed szkołą zos
                            > tał postawiony płotek smile
                            > Teraz zapewne będą parkować na przystanku, bo 300 m do parkingu, to za daleko..
                            > .

                            Wybory, wybory, wybory...
                            Ciąg dalszy inwestycji za cztery lata.
                            --
                            agent ze WSI wink
                            pl.youtube.com/watch?v=tUEyYuZkjVI
                            www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8
                            • j_poddebniak Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 28.11.10, 19:45


                              > aprakson napisał:
                              >
                              > > Nie wiem, czyja to zasługa, ale dziękuję.

                              Odgrodzenie jest efektem działania Rady Rodziców przy Sp. 112.
                              Oczywiście jak to u nas bywa nie wszystkim się podoba. Liczymy się z tym, że dostaniemy po głowie od niektórych rodziców.
                              Wnioskowaliśmy również o światła, fotoradar, ograniczenie do 30 k/h przy szkole lecz jak na razie nie ma pieniędzy.
                              Pozdrawiam
                              jp

                          • old.school Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 29.11.10, 13:06
                            Już widać to było w sobotę - cała zatoczka autobusowa zastawiona samochodami, bo SZANOWNE JAŚNIEPAŃSTWO nie może ruszyć d*** z parkingu, a przy ul. Hemara wiatr hulał po miejscach parkingowych...

                            A potem się dziwicie, że reszta Warszawy uważa nas za wieś, jak mamy takie wieśniackie zachowania - szkoda, że można autem pod sam budynek podjechać, nie???
                                • maqu1 zakaz zatrzymywania, furtka przy parkingu..... 02.12.10, 17:52
                                  Zakaz zatrzymywania, ograniczenie predkosci, furtka przy parkingu, Straz Miejska z mandacikami i fotoradarek do czasu do czasu dla ostudzenia porannych rajdowcow i Bolkow w wywrotkach. sprawa zalatwiona z usmiechem na ustach. Ach bylo by cudownie gdyby w koncu cos sie udalo na naszym zascianku ZB. ALLLOOO czy nowi radni jeszcze bywaja na forum czy pojawia sie dopiero zaa 4 latka? Ja do Was pisze mieszkaniec.
                            • piotrekeke kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał radar 03.12.10, 12:37
                              Może zapał co po niektórych szarżujących ostudzi fakt ze kilka miesięcy temu kilka razy widziałem pod szkołą na Ostrodzkiej całkiem nieźle ukryty radiowóz z "suszarką" i usmiechniętych funkcjonariuszy czekających tylko z kim tu by porozmawiać...

                              Zakaz postoju i zatrzymywania? Czy ktos w ogóle złożył w tej sprawie wniosek do Wydziału Infrastruktury stosownej dzielnicy. Np. nowe (sprzed tygodnia) korekty oznakowania poziomego Mochtyńskiej to ponoć efekt wiosku mieszkańców.
                              • maqu1 Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 03.12.10, 14:36
                                Jestem tam codziennie, ale stojacy radiowoz i bez suszarki to widzialem tylko 1 raz jak szkola zaczela pierwsze zajecia, a na dwujezdniowej Plochocinskiej w szczerym polu stoi prawie codziennie. Problemu sam zakaz zatrzymywania nie rozwiaze, bez alternatywy w postaci furtki w poblizu parkingu i egzekwowania zakazu przez SM lub policje. Jak juz wiatr wywalil w szkole plot obwieszany ogromnymi banerami to dyrektor mogl ruszyc glowa i druga furtke zamontowac od stronu parkingu
                              • waw10 Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 04.12.10, 17:32
                                Widziałeś bo napisałem oficjalne pismo do Policji. Wtedy przez tydzień na Ostródzkiej stali z suszarką. Po tygodniu wszystko wróciło do normy czyli przyczajka Policji w weekend albo w środku nocy na końcu "żelaźniaka" tudzież na innej długiej prostej. A przy szkole dzień w dzień na przystanku rano full.

                                Panie Waldemarze i inni radni - gdzie jesteście???? Pojawicie się za 4 lata jak trzeba powalczyć o głosy? Przecież możecie spowodować że SM zacznie bywać pod szkołą w godzinach porannych. Czy porozmawianie z komendantem warszawskiej drogowki to taki problem? Ja mogę napisać kolejne pismo tylko znowu Policji starczy zapału na tydzień. Spowodujecie aby policja podjeżdżała pod szkołę co 15 minut w godzinach 7-8 i stawała parę razu na dzień z suszarką. Ale przez kilka miesięcy a nie kilka dni.

                                Pozdrawiam,
                                P
                                • slider28 Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 04.12.10, 20:16
                                  oczywiscie najlatwiej tylko zakazywac...
                                  a moze ktos wkoncu pomysli i spyta co za debil zaprojektowal szkole bez ogolnodostepnego parkingu??? oczywiscie parking na terenie szkoly jest i zostal szybko zamkniety szlabanem bo przeciez kadra szkoly jest najwazniejsza i musi stawiac pod swoim oknem samochody,
                                  dla reszty sa przeciez miejsca na "parkingu" na hemara... tyle , ze
                                  -jest ich i tak za malo dla przedszkolakow i uczniow szkoly
                                  -nikt ich nie odsnieza a wlasnie tam spychany jest snieg z chodnika,
                                  -wyjazd z hemara w ostrodzka lub skret z ostrodzkiej w hemara nie jest najlatwiejszysmile)
                                  -w godzinach porannych ulica hemara ma tak duze natezenie ruchu a fakt ze jest tam wasko powoduje, ze wlaczenie sie do ruchu z miejsc na parkingu graniczy z cudem /ciezko sie cofa w gdy jest ciemno i sa zaparowane okna w aucie/...
                                  -oczywiscie po co dodatkowa furtka dla osob z parkingu? rozdepcza i zasmieca pewnie boisko i plac zabaw a ma byc ladnie ...
                                  o dziwo ostatnio ksiadz sie zlitowal i laskawie otwiera swoj parking dla zblakanych duszyczeksmile dzieki ci za to dobry czlowiekusmile
                                  uff to chyba narazie tyle...
                                  pzdr;
                                  • waw10 Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 05.12.10, 10:03
                                    Slider - jak sobie wyobrażasz taki parking? Na 50 czy 100 samochodów przy tej wielkości szkoly? Parking który będzie full przez 20 minut rano a później parkowali będą tylko nauczyciele? Najlepiej jeszcze aby był przed wejście do budynku to by się dało podjechac pod same schody. A jak z wyjazdem z parkingu? Światła?

                                    Teraz faktycznie warunki są trudne ale przecież w maju i tak wszyscy parkowali na przystanku i po drugiej stronie Ostródzkiej więc obecny śnieg to tylko wymówka.

                                    Ze światłami masz rację + fotoradar.

                                    Furtka? I co skrócisz sobie drogę o 100 metrów? Kurde - czy w tym kraju wszyscy muszą podjeżdżać pod samo wejście - nieważne czy supermarket, czy szkoła czy blok. Ruszenie swoich 4d dla większości społeczeństwa rzecz niewykonalna.
                                    pozdr
                                    • kanna Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 17.12.10, 12:18
                                      Furtka z boku dla BEZPIECZEŃSTWA, nie wygody.

                                      Dlaczego mam iśc z dzieciakiem po chodniku obok ulicy, jak moge przez boiska, gdzie nic nie jeździ?
                                      A często -gęsto ludzi maja jeszcze drugie młodsze dziecko, a juz to w wózku, albo na leące bez opamietania.

                                      --
                                      Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
                                  • hydrat Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 18.12.10, 00:08
                                    To dobrze że wewnętrzny parking został zamknięty szlabanem, bo to gwarantuje bezpieczne poruszanie się dzieci i młodzieży po szkolnym terenie. Ruch byłby tam jak na Marszałkowskiej. Kto miałby odpowiadać w przypadku potrącenia ucznia, który sam by wbiegł pod samochód?. Dzieci są nieprzewidywalne gdy się spieszą.
                                    Odpowiem:
                                    Za brak wyobraźni i niedbalstwo odpowiadałaby dyrekcja.
                                    Odśnieżanie trzeba wymusić i zorganizować, od czego jest Rada Rodziców?
    • s0ze Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 10.12.10, 15:26
      Szkoła ta, to miało być głównie gimnazjum, czyli nie potrzeba takiego parkingu jak przy podstawówce.
      Jest 62 miejsca parkingowe dla przedszkola, szkoły i gimnazjum. Furtka szkoły oddalona jest od ostatniego miejsca o 270 metrów. Polecam zumi.pl by sobie sprawdzić.

      Dostępne miejsce do parkowanie jest koło ujęcia wody i przy kościele.

      Parking przy ujęciu wody aktualnie pomieści max 8 samochodów, śnieg, ogromne kałuże.
      Parking przy kościele jest tylko dlatego, że Kościół o niego dba. Jednak brak mu połączenia chodnikiem ze szkołą, jest furtka ale za furtką tylko ścieżka wydeptana, teraz gdy śnieg leży raczej wiadomo co to jest, a jak zacznie topnieć...uhhh...

      Może bym tego wszystkiego nie pisał ale po ostatniej blokadzie pobocza przez barierki (?chciałby poznać z imienia nazwiska "pomysłodawcę"?) robi się chaos komunikacyjny. Mogło tam parkować koło 15 samochodów. (1/4 całego parkingu obok szkoły). Blisko do szkoły, mniej chodzenia, szybciej odjeżdżali, lepsze wykorzystanie miejsca.
      Nie ceni się czasu dzieci i rodziców, najważniejszy jest wydeptany trawniczek i chodnik donikąd prowadzący....

      Gimnazjaliści nie mają problemu jednak dzieci 0-3 to już większy problem, nie jest łatwo iść w taką pogodę 300 metrów w każdą stronę, czy choćby czekać na autobus (bo wiaty przystankowej też nie ma, pewnie na wiosnę zrobią).
      Nie można iść piechotą np. z Derb do szkoły bo odległość jest znaczna do niej, a chodniki???... hmmm, odśnieży je odwilż pewnie....

      Można mówić, że przecież możesz do innej szkoły, że to nie nasza wina, że nie ma pieniędzy itp itd, typowy urzędniczy ping-pong ale jakoś nie widzę by ktoś z władz szkoły się tym przejmował. Często się zastanawiam cóż taki szef szkoły ma na głowie, że nie widzi najprostszych problemów. Pewnie tak jak ze wszystkim, niech sobie rodzice zbudują parking, podobnie jak wszystko w obecnych darmowych państwowych szkołach... na szczęście papier toaletowy jest już w szkole nie trzeba przynosić (choć w wyprawce dla dziecka dostałem że ma sobie przynosić).

      Pozdrawiam,
      I proszę o cierpliwość przy parkowaniu pod samą szkołą... klakson off wink

      p.s.
      Światła? fotoradar? to żarty? prawda? czy znowu jakieś wybory idą?




      • waw10 Re: kilka razy pod szkołą na Ostrodzkiej stał rad 13.12.10, 12:55
        s0ze napisał:

        > Może bym tego wszystkiego nie pisał ale po ostatniej blokadzie pobocza przez ba
        > rierki (?chciałby poznać z imienia nazwiska "pomysłodawcę"?) robi się chaos kom
        > unikacyjny. Mogło tam parkować koło 15 samochodów. (1/4 całego parkingu obok sz
        > koły). Blisko do szkoły, mniej chodzenia, szybciej odjeżdżali, lepsze wykorzys
        > tanie miejsca.
        > Nie ceni się czasu dzieci i rodziców, najważniejszy jest wydeptany trawniczek
        > i chodnik donikąd prowadzący....

        Napiszę Ci jak to wygląda z innej perespektywy. Dwa razy miałem taką sytuację, że dojeżdżając do szkoły, właśnie z samochodu zaparakowanego tam gdzie teraz jest płotek, wybiegło mi dziecko bo jakiś mądry rodzić mu na to pozwolił. Ciężko jest mieć do dziecka pretensje, ze się spieszy bo mu się zaraz lekcja zaczyna. Dziecko nie patrzy - ono biegnie. Ja wiem, że w godzinach porannych przy szkole trzeba jechać powoli ale uwierz mi, że jestem w mniejszości. Nie chcę nikogo przejechać tak jak zapewne Ty nie chcesz aby było przejechane Twoje dziecko.

        Nie było płotka, spadł śnieg i znowu to samo - stojące na poboczu przy samochodzie dzieci, patrzące kiedy mogą przebiec na drugą stronę, co chwila obsuwające się z zaśnieżonego pobocza.

        Drugi przypadek - podjeżdża autobus i co? Nie może wjechać w zatoczkę bo zatoczka jest zastawiona samochodami tych lepszych rodziców, którzy tylko na chwilę za zatrzymali. I nieważne, że kilkanaście dzieci ma problem aby w bezpieczny sposób wysiąść z autobusu a za autobusem stoi sznurek samochodów. Ważne, że kilkoro rodziców ma wygodnie.

        > Pewnie tak jak ze wszystkim,
        > niech sobie rodzice zbudują parking, podobnie jak wszystko w obecnych darmowych
        > państwowych szkołach... na szczęście papier toaletowy jest już w szkole nie tr
        > zeba przynosić (choć w wyprawce dla dziecka dostałem że ma sobie przynosić).

        Dlaczego w tym kraju pokutuje podejście, że jak mam samochód to z automatu należy mi się darmowe miejsce pod blokiem, na parkingu pod szkołą, itp, itd. Sorry ale w granicach administracyjnych miasta wszystkie publiczne parkingi powinny być płatne.

        > Pozdrawiam,
        > I proszę o cierpliwość przy parkowaniu pod samą szkołą... klakson off wink
        >
        > p.s.
        > Światła? fotoradar? to żarty? prawda? czy znowu jakieś wybory idą?
        >
        >
        >
        >
    • hydrat Re: Samochody przy szkole na Ostrodzkiej 11.12.10, 15:27
      Przy szkole nie powinny się zatrzymywać samochody, to nie wybory ani żarty ale realne niebezpieczeństwo dla państwa dzieci. Na parkingu samochody zatrzymują się na chwilę, wydaje się więc że 60 miejsc to dużo, a ścieżkę i chodniki powinien odśnieżyć dozorca szkoły i o to rodzice powinni powiedzieć pani dyrektor.
    • czasem.czytam.forum Ostródzka przy Kobiałce to małe piwo;) 11.12.10, 22:19
      Chyba nikt z narzekających nie ma dziecka w szkole przy Kobiałce. 60 miejsc parkingowych...Boże, toż to nierealne marzenie. Na Kobiałce jest ich kilkanaście, wszystkie zajęte przez`nauczycieli. I nie ma obok wody oligoceńskiej, a kościelny parking znacznie oddalony. Może warto zainteresować się Kobiałką.
      • diesel111 Re: Ostródzka przy Kobiałce to małe piwo;) 18.12.10, 06:09
        Witam. Czytam te różne wypowiedzi i pomysły i przyszła mi taka refleksja, że przyczyną tego wszystkiego jest błąd (brak wyobraźni projektanta) w planach (i za to ktoś ponosi odpowiedzialność). Jak można było tak rozplanować położenie szkoły, że wejście (furtka i brama) są od głównej ulicy (Ostródzkiej), czy nie można było ustawić tak budynku aby wjazd i wejście było od ulicy bocznej tak jak do przedszkola. Sądzę, że nie byłoby problemu "inwalidów" parkujących na przystanku tuż przy wejściu do szkoły. Dlatego sądzę, że pomysł furtki z boku jest ok ale pod warunkiem zamknięcia furtki od strony Ostródzkiej w przeciwnym przypadku niewiele to zmieni. A tak przy okazji to mm pytanie co to za pas pozostawiony pomiędzy terenem szkoły a posesjami na północ od niej (w kontekście braku miejsca na parking) ?. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka