Dodaj do ulubionych

coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy

06.11.06, 11:57
Czy zauważyliście, że w rejonie ZB znikły małe ptaszki takie jak wróble i
sikorki? W zamian rosną w siłę sroki, które nie boją się nawet kotów.
Słyszałam o akcji zmniejszenia populacji srok. Czy ta akcja obejmie również
nasz obszar?
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 06.11.06, 12:15
      pomiędzy Vikingami a Brzezinami jest kanałek i rosną drzewa - wiosną i latem
      uwielbiam całodzienny niekiedy śpiew ptaków dochodzący z drzew...

      teraz na jesieni zauważam tylko, nadlatującą czasem, wielką czarną chmurę
      krzyczączych ptaków - nawet nie wiem, co zacz, bo zmykam z balkonu do domu,
      żeby mnie nie uszczęsliwiły białą plamą wink

      --
      ..kto chce radości, niech się weseli, bo jutro skryte w niepewności..
      • barwa1 Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 06.11.06, 12:27
        O tych małych ptaszkach to nic nie wiem, ale w moim ogródku często coś rozrabia
        cudownie śpiewając (moja kotka "kłapie" wtedy zębami zza szyby ).
        Tego lata, u mojego w ogródku sąsiada, przy samym jego tarasie, uwiły sobie
        gniazdko...
        Musiał mieć zamknięte okno tarasowe chyba ze 3 tygodnie, bo pan
        ptaszek "atakował" szybę, kiedy zobaczył to "monstrum" (znaczy mojego sąsiada)
        przy szybie!! smile)
        Sąsiad nawet zaciągał rolety, żeby pani ptaszkowa jajka w spokoju wysiedziała!
        Potem pan ptaszek robił awanturę nawet mnie, kiedy nieopacznie zblizyłam sie do
        ogrodzenia!
        Wyobraźcie sobie taką drobinkę puszku w "stojącą" powietrzu na granicy mojej i
        sąsiada działki i wrzeszczącą w niebogłosy!
        Musiałam chyłkiem uciekać, bo bronił swojej rodziny, ten dzielny ptaszek! smile)
        Co za sympatyczne chwile, obserwować coś takiego!

        Za to na jesieni, chyba właśnie gawrony, robiły sobie naradę na jednym drzewie,
        a potem całą chmarą "napadały" na jarzębinę innego sąsiada!
        Ależ to wrzask i szarpanina! smile)
        A.
        --
        Człowiek jest wielowymiarowy...
        człowiek jest wielobarwny...
        Dlaczego ma być ciągle taki sam???
        • barwa1 Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 06.11.06, 14:57
          barwa1 napisała:


          >
          > Za to na jesieni, chyba właśnie gawrony, robiły sobie naradę na jednym
          drzewie,

          Mhmm...
          To chyba nie gawrony były... smile))
          Kurtka!
          A myślałam, że jeszcze coś pamiętam ze szkoły... sad
          A.



          --
          Człowiek jest wielowymiarowy...
          człowiek jest wielobarwny...
          Dlaczego ma być ciągle taki sam???
    • compet_pl Dzieki Ci Zbogdanca za ten temat :))) 06.11.06, 13:36
      zbogdanca napisała:
      > Czy zauważyliście, że w rejonie ZB znikły małe ptaszki takie jak wróble i
      > sikorki? W zamian rosną w siłę sroki, które nie boją się nawet kotów.
      > Słyszałam o akcji zmniejszenia populacji srok. Czy ta akcja obejmie również
      > nasz obszar?


      Dzięki Ci Zbogdanca za ten temat o ptaszkach!!!
      smile))
      Myślałem, że już o niczym więcej nie potrafimy pisać poza wyborami.

      A z tymi srokami to fakt. Też to jakiś czas temu zauważyłem. Tak mocno się
      rozpanoszyły te ptaszyska, że innych mniejszych ptaków jak na lekarstwo.
      Kiedyś pamiętam, na każdym kroku były wróble. Teraz niestety, to rzadkie okazy.

      Akcja zmniejszania ich populacji? Ciekawe jak to zrobią.
      Gdzie o tym słyszałaś?


      Pozdrawiam serdecznie

      Waldek
      • krysich Re: Dzieki Ci Zbogdanca za ten temat :))) 06.11.06, 14:47
        Kiedy wiele lat temu sprowadziłam się na Białołękę i pytano mnie gdzie mieszkam,
        odpowiadałam śmiertelnie poważnie, że" tam gdzie wrony zawracają".
        Tak jest co roku, jesienią. Obecność dużych drzew daje im schronienie, a
        bliskość siedlisk ludzkich pokarm, wypierają więc kochane wróbelki. Małych
        ptaków było więcej gdy na tych terenach uprawiano zboża, które sroki mało
        interesują.
        Pozdrawiam

      • zbogdanca Re: Dzieki Ci Zbogdanca za ten temat :))) 06.11.06, 14:49
        TO informacja z jednego z głównych dzienników telewizyjnech, ma ona polegać na
        wykradaniu srokom jaj i podkładaniu sztucznych. Podobno taka akcja w innych
        państwach znacznie oniżyła ilość osobników w populacji. Następnie te samą
        informację powtórzyła RZECZPOSPOLITA.
    • hajduczka20 Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 06.11.06, 20:07
      Wrony i sroki to rzeczywiści eo tej porze roku utrapienie. Ale w okolicach rowu
      Brzezińskiego mieszkają zimorodki oraz bardziej popularne dzięcioły zielone,
      latem wilgi, no i sporo innyc sikorek, kopciuszków itp etc.
      W zeszłym roku, całą wiosnę obserwowaliśmy z dzieckiem rodzinę drozdów w
      gieździe na drzewie przy domu.
      Ostatnio zauważyłem na jakichś drutach pustułkę. Więc trzeba się tylko
      rozejrzeć.
    • indefinite2 Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 06.11.06, 21:58
      sikorek ci u nas dostatek smile wystarczy powiesić na gałązce drzewa kawałeczek
      słoniny na sznurku i nie wiadomo skąd od razu pojawi się spore stadko...
      wróbli faktycznie jest mniej ale i jedzenia dla nich jest mniej- wrony, sroki i
      kawki skutecznie 'oskubują' je z dostępnego jedzenia, śmietniki są pozamykane a
      pól coraz mniej.
      Ciągle jednak są jeszcze drozdy, wilgi, dzięcioły żółte, sójki (i to nawet w
      sporych ilościach), grubodzioby, BAŻANTY, kuropatwy biegające po łąkach.. tylko
      trzeba mieć oczy szeroko otwartesmile
      pozdrawiam wszystkich miłośników 'braci mniejszych' smile
      • f.l.y Re: Ptaki zimą. 06.11.06, 23:12
        na kanałku żyją sobie kaczki...
        chodzi mi po głowie, aby zrobić im budki na zimę...ale to i poskładać się na
        deski byłoby miło i panów z młotkami by się chętnie widziało...
        eech...
        smile


        --
        ..kto chce radości, niech się weseli, bo jutro skryte w niepewności..
        • mieszbia Re: Ptaki zimą. 07.11.06, 07:32
          f.l.y napisała:

          > na kanałku żyją sobie kaczki...
          > chodzi mi po głowie, aby zrobić im budki na zimę...ale to i poskładać się na
          > deski byłoby miło i panów z młotkami by się chętnie widziało...
          > eech...

          Jednego pana z młotkiem już masz do pomocy.A zapewne i kilku innych,nie tylko z
          SZB,także pomoże.

          Pozdrawiam,Piotr.
        • mieszbia Re: Ptaki zimą-do F.l.y. 09.11.06, 09:31
          f.l.y napisała:

          > na kanałku żyją sobie kaczki...
          > chodzi mi po głowie, aby zrobić im budki na zimę...ale to i poskładać się na
          > deski byłoby miło i panów z młotkami by się chętnie widziało...

          Gdzie i kiedy spotkanie zainteresowanych z młotkiem,piłką i deskami?

          Pzdr,Piotr
          • zbogdanca Re: Ptaki zimą-do F.l.y. 09.11.06, 10:12
            Podrzucając temat podzieliłam się swoimi obserwacjami zaśnieżonego świata,
            chciałam również trochę złagodzić atmosferę na forum. Nie przypuszczałam, że
            może z tego wyniknąć konkretnie działanie. Chętnie złożę się na deski do budowy
            karmników. Czy jest jakieś konto bankowe np. Stowarzyszenia ZB, na które można
            byłoby się zrzucić na ten i inne podobne cele?
            • mieszbia Re: Ptaki zimą-do F.l.y. 09.11.06, 10:27
              zbogdanca napisała:

              > Podrzucając temat podzieliłam się swoimi obserwacjami zaśnieżonego świata,
              > chciałam również trochę złagodzić atmosferę na forum. Nie przypuszczałam, że
              > może z tego wyniknąć konkretnie działanie. Chętnie złożę się na deski do
              budowy
              >
              > karmników. Czy jest jakieś konto bankowe np. Stowarzyszenia ZB, na które
              można
              > byłoby się zrzucić na ten i inne podobne cele?


              Pozostało mi po budowie trochę desek,można spokojnie wykorzystac je na budowę
              karmników.Deski i gwożdzie już mamy,nie trzeba tego kupować.Potrzeba jeszcze
              kogoś,kto by tym pokierował.
              A SZB ma konto bankowe,na które przyjmowane są różne wpłaty,w tym darowizny.

              Pzdr,Piotr.
              • zbogdanca Re: wspomaganie finansowe różnych przedsięwzięć 09.11.06, 11:05
                mieszbia napisał:

                > A SZB ma konto bankowe,na które przyjmowane są różne wpłaty,w tym darowizny.
                >
                > Pzdr,Piotr.
                Chętnie podzielę się ułamniem swoich dochodów na cele społeczne ale muszę znać
                konkretną potrzebę. Co roku oddaję część mojego podatku pewnemu szczepowi
                harcerskiemu, dlatego, że widzę jak podczas tej działalności rozwija się pewna
                dziewczynka, jak przygotowuje się do życia w rodzinie i społeczeństwie.
        • zbogdanca Re: Ptaki zimą. 07.11.06, 14:32
          zbogdanca napisała:

          > To nie jest tak żle jak myślałam, wypatruję rano, ale one pwenie jeszcze
          śpią,
          > a wieczorem juz śpią. A może bliskosc TT je skutecznie wypłoszyła.
          • hajduczka20 Re: Ptaki zimą. 07.11.06, 20:34
            Z kaczkami nie jest tak żle. Bo potrafią dobrze latać. Gorzej z bażantami i
            kuropatwami, bo te mają sporo naturalnych wrogów - dzikie psy i przede
            wszystkim lisy (jest ich tu całkiem sporo). A zimą trudniej im znaleźć
            pozywienie. My (cała Hajduczka) regularnie dokarmiamy bażanty (kaczki też), co
            proponuje innym mieszkańcom okolicy. Bo o młae ptaszki troche łatwiej zadbać.

            Przy okazji proszę zwrócić uwagę na rodzaj karmy - suchy chleb nie jest podobno
            najlepszy.
    • sawicewa1 Re: coś lżejszego czyli ptaki w naszej okolicy 08.11.06, 22:17
      Kiedyś mieszkałam na Pradze południe i od kiedy pamiętam zimą przed samym świtem i w porze zmierzchu wrony i kawki ( może tez gawrony) przelatywały chmarą z nad Wisły do lasku Olszynka Grochowska i z powrotem. Poza tym na zimę przybywają do nas ptaki z północy, w tym m. in. krukowate - dlatego jest ich więcej. W okolicy Warzelniczej pojawiły się już sikorki ubogie.Natomiast faktem jest, że okolica się urbanizuje i zmienia się flora i fauna - to niestety nieuniknione. Znacznie mniej jest, niż kilka lat temu kuropatw i w okresie letnim przepiórek. po raz pierwszy od ok. kilku lat pojawily się tu w kawki - typowo miejskie ptaki oraz gołębie, wcześniej, kiedy nie miałam jeszcze kota, w sąsiedztwie mieszkały dzikie gołębie o innej, smukłej sylwetce i jasnym ubarwieniu. Sroki były tu odkąd bywam w tych okolicach tj.8 lat, ale w tym roku ich populacja znacznie wzrosła ( może okresowo), faktem jest, że przepłaszają inne, drobne ptaki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka