Dodaj do ulubionych

Jestesmy pariasami

25.10.07, 18:38
Moi drodzy, wczoraj odbyłem niezdrową wycieczkę po ursynowie (gdzie się
wychowałem) i przeżyłem szok. Oni tam mają salę sportowo-widowiskową oraz
remizę strażacką. Takie rzeczy się w Warszawie buduje mili Państwo. Potem
miałem nieszczęście wracać Głębocką i zjeżdzając z wiaduktu zobaczyłem sznur
samochodów zanurzający się w swojską czerń nieoświetlonej głębockiej. Takie
metafizyczne przeżycie tuż przed Halloween.
Dzis posiekałem trochę po internecie i dowiedziałem się, że na Białołęce
otwarto najnowocześniejszą w Wawie czytelnie z dostępem do internetu,
stylizowaną na okręt podwodny. Fajnie mają na tej Białołęce pomyślałem.

Wniosek jest taki. My nie mieszkamy na Białołęce jako pełnoprawni obywatele,
jesteśmy pariasami którym rzuca się ochłap w postaci chodnika lub destruktu.
No, w przypływie łaski pańskiej może nawet latarnie.
A żeby pospólstwu przypadkiem nie odbiło ze szczęścia to potrzymamy ich trochę
we własnych odchodach (szamba) i z kilkoma autobusami (ale tylko do Berensona,
żeby im nie odbiło).

Sorry za niekonstruktywną wypowiedz, ale musiałem się wyładować. Wczoraj
naprawdę dotarło do mnie, jak bardzo olewani jesteśmy. Przecież mieszka tutaj
już 10-20 tys ludzi? I co. Wiadro. Coby przynieść wode do picia.

Wyobraźmy sobie ZB (TEORETYCZNIE) jako 10-20 tys osadę lub miasto. Normalnie w
takich miejscach jest:
- komisariat policji
- ochotnicza straż pożarna
- kościół
- jakiś miejski ośrodek kultury
- kilka szkół
- sale gimnastyczne
- basen
- boiska

Mają też drogi i chodniki, czasami nawet sygnalizację świetlna. Na ZB nie ma
ani jednych świateł...

Nie wiem dokładnie jak wyglądają finanse gmin, a dzielnic w szczególności -
ale na pewno spora część PITa i CITa do nich trafia.

Na ZB CITa pewnie jest niewiele (chyba, ze mikrobiznes), ale PITa powinno byc
troche.Trudno mi sobie wyobrazić żeby średni dochód roczny mieszkańca ZB był
niższy niż w takim małym mieście. W końcu za coś się tu ludzie pobudowali.

Wniosek mam taki z tego przydługiego wywodu. Albo ZB nie generuje dochodow dla
gminy Białołeka z PITa gdyż ludzie rozliczają się w innych urzędach skarbowych
niż białołęcki.
Na to jest prosty sposób, zresztą zgodny z ustawą o PIT. Obywatel rozlicza się
tam gdzie mieszka w grudniu roku za który jest rozliczenie (mieszka, a nie
jest zameldowany). Należy jedynie wraz z PIT złożyć formularz (PIT-3 chyba) i
napisać tam swoje dane i adres.

Albo zbiórka PIT jest ok, ale dzielnica nam go nie zwraca.

Co do innych dochodów dzielnicy, to nie wiem jak wygląda ich generowanie i
dystrybucja.

Konkludując, aż chce mi się sprawdzić ile z budżetu Białołęki trafia na ZB. I
jak ma się to do powierzchni i ludności gminy. Może się czepiam ale sprawdze.
Może ktoś ma takie zestawienie?
Edytor zaawansowany
  • z_babinicza 25.10.07, 18:39
    zapomnialem wkleic, za wiki:

    Parias, Pariasi - wprowadzona przez Europejczyków ogólna nazwa kast
    pozostających poza systemem 4 hinduskich stanów społecznych (warna), uznawanych
    za niedotykalne. Nazwa ta pochodzi od miana jednej z południowoindyjskich kast
    służebnych. W przenośni oznacza ludzi pozbawionych wszelkich praw.

    Pariasi wykonywali prace uważane za nieczyste, których nie podjęliby się
    członkowie czterech głównych, jak np. ubój, sprzątanie nieczystości, prace w
    krematoriach itp. W tradycyjnym społeczeństwie hinduskim uważani są za osoby
    pozaklasowe.

    Zwani także czandalami, harijanami, niedotykalnymi, zjadaczami psów.
  • z_babinicza 25.10.07, 18:42
    Jeszcze mi przyszło do głowy. Jak Warszawy nie stać na rozwój ZB, to może nas
    zgłosza jako Warszawską Ścianę Wschodnią do programów unijnych.
    Przyjadą eksperci, to im zrobimy taki pokaz jak w ostatnim odcinku "alternatywy
    4" i rzucą kasą.
    Alternatywy 4 kręcono na ursynowie i co. Sypnęli im chyba bo mają hale, remizę i
    multikino wink
    Pozdrawiam
  • tw.zecik 25.10.07, 19:27
    Coś w tym musi być. Ale pociesz się, że wiemy gdzie będą za parę lat przebiegać
    trasy szybkiego, bo mam wrażenie ,że żadne inne ulice nie powstaną. Oczywiście
    chciałbym się mylić.
    --
    agent ze WSI wink
    www.odliczamy.pl/lech/500/obraz.png
    youtube.com/watch?v=yxlSIhXAeQ4
  • chaladia 25.10.07, 19:52
    Drogi Z Babinicza.
    Na kościoły to ZB "bije" Ursynów na głowę. Ma kościółek a 1534 roku,
    nigdy nie zniszczony (na Głębockiej). Osobiście czułbym się lepiej,
    gdyby obok tego kościółka stał zbiornik z halonem i gdyby cały
    kościółek oplatały rurki instalacji gaśniczej i czujki pożarowe.
    Diabeł nie śpi, co jakiś czas słychać o pożarach takich zabytków, a
    my nie mamy remizy strażackiej...

    Jeśli chodzi o kościoły "nowe", to każda parafia ma taki, na jaki
    proboszcz zebrał "z tacy". ZB to nie jest Beverly Hills i nieprędko
    powstaną tu kościoły takie, jak przy KENie. Inna sprawa, że jeśli
    już będą środki na ich budowę, to może warto by się zatroszczyć, by
    nie byłty takimi potworkami, jak ten przy KENie i inne na
    Ursynowie/Natolinie.
    Tak czy inaczej proponuję nie mieszać inwestycji kościelnych z
    inwestycjami gminnymi i państwowymi.

    ZB nie jest niestety dzielnicą, gros elektoratu Białołęki mieszka na
    Tarchominie i ton Tarchomin jest "oczkiem w głowie" polityków
    wszelkich opcji.
    Musimy się z tym pogodzić - niestety nie mieszkał u nas nikt "ważny"
    z PiSuaru, a obecnie podobnie nie mieszka nikt ważny (z całym
    szacunkiem dla Waldka Roszaka) z PO. Z PSL-u chyba tez nie...

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • z_babinicza 25.10.07, 20:12
    Drogi chladio!
    Nie chcialbym aby ten wątek w jakikolwiek sposób wywołał dyskusję na temat
    kościołów. To byył tylko przykład bazowej infrastrutury jaka w większych
    skupiskach ludności powstaje (że się tak biurokratycznie wyrażę).
    Co do elektoratu, pewnie masz rację. Ale to nie jest tak, że mamy stać jak
    barany i śmiać się z lekkiej "surowości" warunków jakie serwuje nam miasto w
    oczekiwaniu aż zrównamy się w ludności z Tarchominem (czego bym nie chcial swoją
    drogą).
  • jogger007 25.10.07, 21:02
    No to widzę, że nie jestem sam w swojej nieustającej krytyce władz
    dzielnicy (może założymy Towarzystwo Niezadowolonych???). O
    sprawach, które poruszasz pisałem już wielokrotnie. Niestety
    większości z nas to nie obchodzi tzn. w żaden sposób nie chcą się
    angażować. Co do budżetu to kiedyś robiłem na tym forum wyliczanki
    (konkretne liczby bodajże za 2006 rok) - po względem obszaru to ZB
    powinna otrzymywać połowę budżetu inwestycyjnego całej Białołęki, a
    pod względem liczby mieszkańców (zameldowanych) ponad 1/3. A, i
    jeszcze na koniec: Białołęka to nie tylko najnowocześniejsza
    czytelnia, ale także parki i place zabaw (ogłoszono przetarg na 3
    nowe), skate park (ogłoszony przetarg), wiele obiektów Białołeckiego
    Ośrodka Kultury i Białołęckiego Ośrodka Sportu, które urządzają masę
    imprez - niestety ani te inwestycje ani imprezy nie mają racji bytu
    na naszym terenie. Dlaczego? Nie wiem, ale jak tak dalej pójdzie to
    przemelduję się do moich Rodziców albo siostry i będę płacił podatki
    w innej dzielnicy. Jak Kuba Bogu tak ...
  • tatar15 26.10.07, 15:45
    Kuźwa, no ... szok jest, nie ma co gadać. Tak się składa że ja
    własnie z Ursynowa sie przeprowadzilem na te zadupie. I nie o to
    chodzi że mi się tu nie podoba. Podoba mi się jak cholera! Już wiem
    że właśnie TU jest moje miejsce. Ale pisząc "zadupie" mam na myśli
    tych wszystkich urzędasów - kutasów, leni i walimłotów. Co sie kuźwa
    szczycą pewnie w gronie swoich znajomych kim to oni są i co mogą
    gdyby chcieli. I jak wszyscy muszą się starać o dobre relacje z nimi
    i prosić żeby cokolwiek zrobili: np.drogę: by dupy nie urywało, by
    autobusy mogły skręcać, by jezdnia miała nitki w obu kierunkach a
    nie niebezpieczne przewężenia, np. oświetlenie by kogoś wieczorem
    nie zarżneli, np. wod-kan aby się we własnym gównie nie obudzić itp.
    ZB jest 50 lat do tyłu w stosunku do Ursynowa. Myślę że wstyd być TU
    na ZB (dla mnie ZB = Zacofana Białołęka) urzednikiem choć nie jest
    wstydem tu mieszkać (każdy z nas wie dlaczego, każdy ma z nas jakiś
    powód dla którego TU jest) Nasi Urzędasy to CIENIASY do kwadratu.
    Cieszę się że powstają inicjatywy, urzędasy tez się cieszą. Tylko z
    drugiej strony po co? Wierzycie że coś da się wskurać? Robią NAS w
    bambuko aż miło (patrz propozycje MPZP)wysługują się nami i cieszą
    się z lokalnych inicjatyw bo w ten sposób ktoś za nich kuźwa MYŚLI!
    Jak czytam jako nowy mieszkaniec ZB prawie 100-letnie posty na forum
    to widzę obraz poddanych władzy ludzi. Na obrazie tym ludzie proszą,
    błagają o podstawowe rzeczy. A w rzeczy samej gówno się zmienia.
    Ciemnogród.
    Towarzystwo NIEzadowolonych - tak ale pod warunkiem że działania TN
    bedą AGRESYWNE, że będą CIENIASÓW bolały. Te, stsosowane dotychczas -
    sami zobaczcie jaki rezultat. Ciemnoegród. Na nich juz nie działają
    takie bodźce - przyzwyczaili się, uodpornili na nie. Powinno byc im
    WSTYD.
    Trza z kosami na urzędy iść! Zrobic dużą pozytywną ZADYMĘ. Jakby się
    zarała grupa kilkuset niezadowolonych mieszkanców ZACOFANEJ
    BIAŁOŁĘKI i wtargnęła do Urzedu Dzielnicy i zapowiedziała okupację
    do czasu NORMALNEGO traktowania mieszkańców (przy udziale prasy i
    telewizji i Bóg wie jeszcze kogo) - takie działania mam na myśli.
    Niech naprawdę zrobi się o nas głośno, niech będzie wstyd i
    komentarz na całą Polskę. Zdaję sobie sprawę że to radykalne ale
    CIENIASÓW bez takich działań nic nie ruszy.
    Chcecie dalej myśleć za nich, chcecie dalej prosić?
  • mk_2 26.10.07, 23:20
    Hm, nie zgadzam się z Tobą. Mam nadzieję, że niedługo udowodnię Ci,
    że się mylisz. Ja wiem że są ludzie i "parapety", ale nie ma co z
    jednego przypadku czynić normy dla ogółu.
    Zacofana Białołęka ? A może zacofani ludzie? Czujesz się takim? Więc
    nie gadaj głupot.

    pozdrowienia

    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • tatar15 27.10.07, 01:21
    mk_2 napisała:

    > Hm, nie zgadzam się z Tobą. Mam nadzieję, że niedługo udowodnię
    Ci,
    > że się mylisz. Ja wiem że są ludzie i "parapety", ale nie ma co z
    > jednego przypadku czynić normy dla ogółu.
    > Zacofana Białołęka ? A może zacofani ludzie? Czujesz się takim?
    Więc
    > nie gadaj głupot.
    >
    > pozdrowienia
    >
    Szkoda że potrafisz uszanować mojego poglądu. I zupełnie nie
    rozumiem insynuacji pod moim adresem z zacofanymi ludźmi. Raczej
    wolę nie rozumieć. Szkoda Agnieszko. Nie pokazałaś klasy, nie
    zrozumiałaś emocji. Myśłałemo Tobie inaczej. Ale pozdrawiam. Nie
    musisz mi niczego udowadniać. Udowodnij cos sobie albo urzędasom. Ja
    wiem że mam prawo do własnego zdania. Proszę Cię być je uszanowała.
    Nic więcej.
    Głupoty? Może i moje głupoty. Rozejrzyj się wokół.
  • mk_2 27.10.07, 20:33
    Nie wiem jak zabrzmiał ten post, ale ja nie mówiłam nic o Tobie.
    Zastanawiałam sie tylko nad tym co powiedziałeś. Zawsze ceniłam
    Twoje posty i nie sądziłam, że weżmiesz to dosłownie. Jeżeli tak to
    zabrzmiało to przepraszam.
    Emocje są ok. Po prostu nie lubię generalizować, nic na to nie
    poradzę. Ja wiem, że są ludzie i "parapety". Nie znam powodu i
    kontekstu Twojego wzburzenia odośnie "urzędasów". Ja ich znam od
    innej strony, ale nic jescze do końca nie wiem na pewno - i dlatego
    nie chąc zapeszać sprawy którą załatwiam w imieniu naszej
    społeczności nie piszę. Zresztą weż pod uwagę fakty - uczestniczę w
    czterech inicjatywach. Czy myślisz, że mogłyby się toczyć bez
    urzędników?
    Mam nadzieję, że niedługo będę mogła powiedzieć, że urzędnicy
    wyrazili się pozytywnie do potrzeb mieszkańców. Ale wszytko jest
    takie "palcem na wodzie pisane", kruche i nikłe, ze aż się boję, że
    możesz mieć rację. Na razie, chcę wierzyć, że jest inaczej.
    pozdrowienia,


    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • mk_2 27.10.07, 20:49
    A poza tym jeżeli chodzi o Twoje zdanie różnych metod negocjacji smile
    to wydaje mi się, że im więcej dróg tym lepiej i skuteczniej.
    Zacofaną Białołękę odebrałam do siebie.

    I nie pozdrawiam Cię, tylko się obrażam. Z emocjami.
    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • tatar15 08.10.08, 00:50
    Witaj mk_2,
    Wpadłem na Twojego posta sprzed roku będącego odpowiedzią na mojego.
    Pozwól że po roku zapytam Cię: podtrzymujesz swoją odpowiedź? Miałaś
    nadzieję na jakiś dowód. Co miałaś na wtedy na myśli?

    Pozdrawiam ciepło,
    Tatar
  • compet_pl 28.10.07, 07:45
    tatar15 napisał:
    > (...) kutasów (...) walimłotów

    To forum jest miejscem swobodnego wyrażania swoich poglądów. Możesz
    skrytykować lub pochwalić cokolwiek. Podstawową zasadą jednak jest
    unikanie obrażania innych osób. Nie przyzwyczailiśmy się też do
    tego, aby w dyskusjach pojawiały się tego typu słowa. Proszę więc,
    abyś pamiętał o tym i nie używał w przyszłości takich określeń.


    Pozdrowienia

    admin
    --
    Forum Zielonej Białołęki
  • malinova1 28.10.07, 14:50
    compet_pl napisał:

    > To forum jest miejscem swobodnego wyrażania swoich poglądów.
    Możesz
    > skrytykować lub pochwalić cokolwiek. Podstawową zasadą jednak
    jest
    > unikanie obrażania innych osób. Nie przyzwyczailiśmy się też do
    > tego, aby w dyskusjach pojawiały się tego typu słowa. Proszę więc,
    > abyś pamiętał o tym i nie używał w przyszłości takich określeń.
    >
    >
    > Pozdrowienia
    >
    > admin
    I właśnie z powodu tej swobody wypowiedzi admin przed wyborami
    prawie wyciął mój post. Po co to mydlenie oczu, radny jaki jest
    każdy widzi, a kto nie widzi zobaczy z biegiem czasu.
  • malinova1 29.10.07, 08:00
    tw.zecik napisał:

    > To dobrze, że pan Waldek pilnuje kultury wypowiedzi, ale nurtuje
    mnie jedno
    > pytanie. DLACZEGO PAN WALDEK NIE WYPOWIEDZIAŁ SIĘ W TEMACIE?

    NIE CHODZIŁO MI O KOKULTURĘ WYPOWIEDZI TYLKO O SWOBODĘ.
  • mk_2 26.10.07, 10:33
    Witaj w Klubie z_babinicza.
    Do mnie dotarło "to" w tym roku na wiosnę podaczas diagnozy potrzeb
    mieszkańców Białołęki. Zrobiłam wszystko aby ta diagnoza odbyła się
    na naszej części Białołęki - aby wszyscy dowiedzieli się o nierównym
    traktowaniu, o różnicach potrzeb. szczegóły na filmach Yoy tube -
    mojabialoleka

    Dalej już poszło jak burza: nie mogę przestać gadać z ludźmi których
    poznałam wokół siebie na innych ulicach. Powstało Partnerswto i jest
    miejsce ludzi działających. Uważaj, to jest zaraźliwie. Ale jak już
    do Ciebie "to" dotarło to ja wiem, że nie będziesz spokojny - tak
    jak ja.

    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • dorcia_j 26.10.07, 22:22
    Czytając list "z_babinicza" przypomniały mi się czasy jak powstawała
    Gmina Białołęka - i jej pierwsza rada i jak wybierano pierwszego
    Burmistrza i jak pierwszy raz obradowano nad podziałem kasy w
    gminie. Mieszkańcy naszego terenu usłyszeli, że nam to asfaltowe
    drogi są niepotrzebne i autobus też nie bo "zające to wolą po trawie
    kicać" więc dla kogo ten asfalt.

    A tak wogóle to jak jest z tymi dobrodziejstwami typu
    basen, "multikino" smile , itp na Tarchominie?? - może tam idzie to co
    nam się należy ??


    --
    dorcia_j
  • z_babinicza 26.10.07, 23:58
    Tarchomin: 2 hale sportowe (w tym jedna z boiskiem, druga ze ścianą
    wspinaczkową), basen, ośrodek kultury, cyfrowa czytelnia ....

    Ale to wiem z internetu, wyprawa na Tarchomin wymaga brania prowiantu i dzieli
    się na następujące etapy:
    - przeprawa przez Kanał Zerański/Królewski
    - przemykanie okolicami więzienia
    - przejazd kolejowy (oby otwarty)
    - orientacja w terenie - małe uliczki Białołeki Dworskiej
    - przeskok przez Modlińską
    i już można to sprawdzić smile niestety od 2 lat nie mam czasu na takie wyprawy.
    Jedynym punktem, gdzie pobijamy Tarchomin to bliskosc centrow handlowych i
    Silver Screen. Jak zawsze ratuje nas prywatna inicjatywa, a poza tym to po
    drugiej stronie trasy wiec sie nie liczy.
    pozdrawiam
  • sawicewa1 28.10.07, 09:22
    Właśnie czytam Historię Białołęki. Wynika z niej, ze dzisiejsze tereny ZB od zawsze były powiązane administracyjnie z Bródnem i okresowo z Radzyminem, a reszta dzisiejszej dzialnicy z Jabłonną. Jakie to ma znaczenie? Np. kolej polska do dziś ma połączenia zgodne z podziałem kraju na zabory. Więc u nas nie ma żadnych naturalnych połączeń.Zresztą tą "dzikością" zachwycamy się, budujemy domy, mieszkania, a gdy już zamieszkamy, zaczynamy narzekać na brak podstawowej infrastruktury. To dlatego powstało Stowarzyszenie Zielona Białołeka, czy Partnerstwo Ulic. Myślę, że Stowarzyszenie,a później również duża praca mk2 przy warszatach badanie potrzeb mieszkańców spowodowała zwrócenie uwagi władz dzielnicy na nasze potrzeby. Nie łudźmy się, jeśli sami nie wskażemy naszych potrzeb - nikt tego nie zauważy. Jednak od zwrócenia uwagi do efektów - długa droga. Najważniejsze, żebyśmy naprawdę wiedzieli czego chcemy i żeby to było realne i konkretne. Stąd np. praca mieszkańców i naszego radnego o plany i zmiany planów zagospodarowania. Bo to SĄ KONKRETY.
  • jogger007 28.10.07, 21:33
    Każdy ma po trosze racji. Nie dziwię się wcale tatarowi - i wcale
    nie sądzę, że bez sensu jest zrobienie jakieś spektakularnej akcji.
    Wszystko jedno czy będzie to okupacja urzędu czy organizacja
    referendum o odwołanie rady dzielnicy. Po prostu trzeba zwrócić
    uwagę, na fakt iż my na ZB mamy także swoje zdanie, prawa i
    potrzeby. To oczywiście nie wyklucza "układnych" działań
    podejmowanych "legalną" drogą jakie proponuje mk_2. Problem jest
    jednak taki, że jak jesteśmy grzeczni to urzędnik chętnie się z nami
    spotka. Co więcej jak naciśniemy to nawet obieca to czy owo - i co z
    tego? Nic, zero działań!!! Przypomnę np. spotkania w sprawie placu
    zabaw jak wiceburmistrz P.Smoczyński najpierw nie miał żadnej wolnej
    działki własności miejskiej, potem jak mu takowa została wskazana
    przez nas palcem stwierdził, że nie ma możliwości żeby miasto ją
    przeznaczyło na ten cel. Na nasze pytanie (chyba corfu) żeby wskazał
    co my mieszkańcy ZB mamy zrobić tj. jaką drogą działać i jakie zgody
    uzyskać żeby powstał plac zabaw i boisko, usłyszeliśmy że jest to po
    prostu niemożliwe i niewykonalne. Koniec kropka. Obawiam się zatem,
    że trzeba albo wstrząsnąć urzędem dzielnicy albo zmienić władze.
    Niestety jestem coraz bardziej przekonany, że nic z tego nie będzie.
    Na forum wypowiada się wiele osób, kilka z nich próbuje zaktywizować
    pozostałych ale nic z tego nie wychodzi. Ożywiają się tylko jeżeli
    sprawa dotyczy ich osobiście. I tym sposobem przegrywamy bo zawsze
    występuje i z urzędem walczy tylko kilka osób a nie zwarty front
    mieszkańców. Np. ilu z Was napisało mail z poparciem inicjatywy
    zagrody wiejskiej? Przecież będzie ona służyć dla edukacji dzieci z
    całej ZB i jest to nasz współny interes.
    Aha - dla dopełnienia obrazu naszego życia tutaj dodam iż jestem
    nieco podenerwowany bo wróciłem właśnie z wizyty u mojego brata
    ciotecznego - kupił dom w Ożarowie. Cała gmina liczy 19 tys.
    mieszkańców z czego samo miasto Ożarów 8,2 tys. Co zobaczyłem: jest
    droga z kostki pod sam dom, chodniki po obu stronach i oświetlenie
    ulicy, wszystkie media (gaz z sieci kanalizacja, wodociąg), plac
    zabaw dla dzieci w odległości 150 m, park miejski 500 m, komunikacja
    publicza + stacja kolejowa (koleją do centrum w 25 min), jest
    pływalnia miejska, córka chodzi do szkoły podstawowej (10 min drogi)
    w klasie jest 20 uczniów, zajęcia od godz 8.00, a 2 razy w tygodniu
    od 8.50, syn jeszcze mały ale obok szkoły jest przedszkole i są
    wolne miejsca. Jednym słowem rozwój infrastruktury nadąża za
    wzrostem liczby mieszkańców - a tych przybywa bo buduje się tam
    wcale niemało. I nikt nikomu tam łaski nie robi - to się po prostu
    miejscowym należy. Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego maleńki Ożarów
    stać na wszystko a ZB, która liczy ponad 20 tys. zameldowanych
    mieszkańców nie stać na nic??? Czyżby Warszawa była biedniejsza od
    Ożarowa??? Chyba jednak jesteśmy pariasami, a ja coraz częściej
    zastanawiam się nad sprzedażą domu i zmianą miejsca zamieszkania.
    Szkoda bo polubiłem tą okolicę, ale naprawdę na dłuższą metę żyć się
    tu nie da. Mieszkańców przybywa a nowych inwestycji miejskich jak na
    lekarstwo.
  • malinova1 29.10.07, 10:31
    sawicewa1 napisała:
    To dlatego powstało Stowarzyszenie Zielona Białołeka, czy
    Partnerstwo
    > Ulic. Myślę, że Stowarzyszenie,a później również duża praca mk2
    przy warszatac
    > h badanie potrzeb mieszkańców spowodowała zwrócenie uwagi władz
    dzielnicy na na
    > sze potrzeby.
    Popraw mnie jeśli się mylę. SZB to fikcja, radny, żona radnego,
    sawicewa i haliga. 4 osby z pietnastu przy rejestracji ,a gdzie
    reszta? Poza piknikiem nie podjeliście żadnej akcji od roku. CZY TAK
    JEST W RZECZYWISTOŚCI?
  • punktator 29.10.07, 23:41
    to są chyba jakieś pomówienia - a szereg inicjatyw np. cmentarze,
    czy list ws. Zielonej Białołęki to co?

    i nie wierzę, że w SZB są tylko 4 osoby

    malinova1 napisała:

    > Popraw mnie jeśli się mylę. SZB to fikcja, radny, żona radnego,
    > sawicewa i haliga. 4 osby z pietnastu przy rejestracji ,a gdzie
    > reszta? Poza piknikiem nie podjeliście żadnej akcji od roku. CZY
    TAK
    > JEST W RZECZYWISTOŚCI?
  • mk_2 30.10.07, 09:32
    Cmentarze są inicjatywą Partnerstwa Ulic Zielona Białołęka. Dokładne
    przedstawienie inicjatywy wraz z prezentacją zaangażowanych i
    uczestniczących podmiotów jest przedstawione na stronie internetowej
    mojabialoleka.pl

    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • skoczek.1 30.10.07, 11:32
    punktator napisał:

    > to są chyba jakieś pomówienia - a szereg inicjatyw np. cmentarze,
    > czy list ws. Zielonej Białołęki to co?
    >
    > i nie wierzę, że w SZB są tylko 4 osoby>

    Nie zaprzeczają, więc potwierdzają. Inicjatywa Zielona Białołęka też
    znajduje się na stronie mojabialoleka.pl








    >
    > > Popraw mnie jeśli się mylę. SZB to fikcja, radny, żona radnego,
    > > sawicewa i haliga. 4 osby z pietnastu przy rejestracji ,a gdzie
    > > reszta? Poza piknikiem nie podjeliście żadnej akcji od roku. CZY
    > TAK
    > > JEST W RZECZYWISTOŚCI?
  • sawicewa1 01.11.07, 09:44
    Akurat Zagroda Ekologiczna, Cmentarze Ewangielickie, czy boisko na Ruskowym Brodzie - to wszystko są inicjatywy Partnerstwa ( które popieramy jako SZB), i jest nas nie zadużo osób działajacych, ale nie 4 jak ktoś napisał, ale trochę więcej. Dlaczego poszliśmy w imprezy masowe - pisałam juz w innym wątku - żeby zwrócić uwagę wogóle na ta część dzielnicy i nie tylko po to aby "jęczeć" nie mamy tego czy tamtego, ale również po to, by budżet UDz przy różnych okazjach uwzględniał ZB i traktował ją jako tak samo ważną część. Ale droga jest ważniejsza dla np. 200 tys. mieszkańców niż 1 tys.
    ( niestety dla nas), a sam cykl wybudowania jest kilkuletni
  • mk_2 30.10.07, 09:51
    Stowarzyszenie pomogło nam wielokrotnie. Można powiedzieć tak - byli
    zawsze gdy ich potrzebowaliśmy i ani razu nie odmówili nam pomocy.
    Jako przykłady wymienię: chcieliśmy zarejestrować Komitet ds.
    Cmnetarzy (może być tylko zarejestrowany przy grupie formalnej) -
    zrobili to, potrzebowaliśmy grupy, która przyjmie ogrodzenie do
    koszykówki, bo my nie mogliśmy - pomogli nam. Obecność
    Stwarzyszenia jest dla Partnerstwa Ulic jest ważna i niezależnie od
    tego ile tam jest osób jest to grupa, która wspiera inicjatywy
    mieszkańców.
    Poza tym jest jeszcze jedna rzecz - spójrzcie na Białolękę tak jak
    patrzą władze szukając partnerów do rozmów. Dla nich głównym
    partnerem są przeważnie grupy formalne. Zapalcie na tej mapie
    światełka. Jedno światełko - jedna grupa. Zgaście światło i co wam
    wyjdzie?


    --
    Agnieszka
    Partnerstwo Ulic Zielonej Białołęki
    www.mojabialoleka.pl/
  • skoczek.1 30.10.07, 12:05
    Po co podwieszacie się pod fikcję, sami załóżcie stowarzyszenie. Jak
    pisze MK_2 działanie SZB ogranicza się tylko firmowania pomysłów
    innych grup. Skutek: akcja cmentarze, inicjatywa zielona białołęka
    jest przypisywana SZB.
  • sawicewa1 01.11.07, 09:49
    Jeśli SZB uważasz za fikcję - stąd dla nas wniosek, że mało nagłaśniamy naszą pracę. Jeśli piszemy lub rozmawiamy z władzami w jakiejś sprawie i ustalenia przekazujemy na tym forum, to widać za mało. Wniosek - jak nic potrzebny ktoś, kto załatwiał by nam oprawe medialną. Może chcesz?
  • tatar15 02.11.07, 00:20
    Nie ma większych Pariasów w Wawie niż my!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka