• andrzej.sawa 26.01.06, 13:17
    Jak to nie,a miłośnicy whisky i koniaków,to przecież kuzyni dobrego bimbru
  • korsarz3 26.01.06, 19:44
    Zdecydowanie bardziej szlachecy
    --
    Forum alkoholum
  • polisemia 27.01.06, 12:33
    Jak mnie kiedyś kumpela poczęstowała bimberkiem produkcji jej mamy, to mi do
    teraz obrzydło picie tego specyfiku.
  • kazisi 27.01.06, 19:59
    Nie należy się zrażać, następnym razem może byc lepiej :)

    --
    Morderstwa w Midsomer
  • andrzej.sawa 27.01.06, 22:19
    To kwestia jakości,a nie marki
  • hubar 28.01.06, 02:52
    Raz się tym strułem i raczej wiele wody upłynie w rzece, zanim podejdę do
    kolejnej próby... fuuuj
    --
    Zauroczony
    Łodzią
  • leongvt 28.01.06, 20:59
    Bimber piłem ze dwa razy w życiu. A latek mam sporo. Piłem to mocno powiedziane.
    Ten specyfik nie nadaje się do picia. Podejrzewam że denaturat przy bimbrze to
    balsam dla duszy i ciała. Zachwyt bimbrem jest właściwy dla opojów załapujących
    się na krzywy ryj. Albo takich co nie potrafią powiedzieć sponsorowi ze gówno
    jest lepsze. Ot i cały mit o dobrym bimbrze. Dobry bo darmowy. Wódka nadająca
    się do picia to tylko wodka robiona ze spirytusu rektyfikowanego. Tomek
  • andrzej.sawa 28.01.06, 22:23
    Dziecko nie wiesz o czym piszesz,no może dorośniesz i nauczysz się
  • leongvt 28.01.06, 22:54
    To pij bimber. Nie daje ci ktoś tego robić. Ja twierdzę ze to gówno. Ty możesz
    pić to gówno do oporu. Ty wolisz ogórki a ja ogrodnika córki. Tomek
  • andrzej.sawa 28.01.06, 23:08
    Młody człowieku,nie wiesz o czym piszesz,dorośniesz,może zrozumiesz
  • leongvt 28.01.06, 23:11
    Dzięki za odmłodzenie. Tomek
  • andrzej.sawa 01.02.06, 21:19
    Wszystkie alkohole pochodzą od bimbru.
    Na podkarpaciu potrafią robić doskonałe destylaty,a jak z tego zrobić nalewkę.
    Widać pijałeś zwykłą krzakówkę destylowaną w czajniku z gumowym wężykiem
    chłodzonym w misce z zimną wodą.Takie coś potrafi być ochydne,ale to margines.
  • kazisi 02.02.06, 13:08
    Podkarpackiego nie znam jeszcze, ale zdarzyło mi się smakować domowej roboty
    trunek na Białorusi - istny cymes.

    --
    Morderstwa w Midsomer
  • leongvt 02.02.06, 21:31
    To sobie pij te podkarpackie mózgojeby, po których rzyganie i bezbolesne
    wypróżnienia utrzymuję się 3 dni. Ja w dalszym ciągu wolę ogrodnika córki. Ale
    wiesz co. Proponuje pojedynek. Ty zorganizujesz najlepszy bimber. A ja prawdziwą
    wodkę robioną ze sprytu. To są strony Gazety to niech jakiś ekspert z niej
    osądzi co lepsze. Warunki do ustalenia. Tomek
  • framberg 21.02.06, 00:24
    Śliwowica Łącka to mózgotrzep ??? - a propos góralskich bimbrów.

    Dali ci jakieś świństwo, zraiłeś się a uogólniasz z przekonaniem o absolutnej
    wiedzy i racji.
    Trzeba było powąchać i nie pić. I nie pisać teraz głupot.
  • andrzej.sawa 15.03.06, 02:18
    Bo widzisz wódkę też trzeba umieć pić,a nie chlać.
  • leongvt 15.03.06, 22:49
    Juz myślałem że startujesz do konkursu a Ty sie pierdołami zajmujesz. Tomek
  • andrzej_32 17.04.07, 15:27
    @leongvt
    Ale wkręciłeś kolegów ;) . Ładnie to tak?

    Chyba twoje doświadczenia z alkoholem są mierne i wypowiadasz się na tematy o
    których niewiele wiesz (niestety) :) .
    Określanie wszystkich destylatów mianem bimber to nieporozuminie, bo i
    najlepsze koniaki i niektóre wódki (starki, grappa,....) mają takie, wspólne
    początki.

    Leonie (bo to sądząc po postach to ty jesteś) chyba kiedyś poczęstowali ciebie
    (dla jaj) jakimś zajzajerem (typu płyn do chłodnic albo do spryskiwaczy), a ty
    wziąłeś to za bimber i teraz twoje opinie są ...... skażone. :)

    Pozdrawiam
  • leongvt 01.05.07, 22:28
    Sami się wkręcili. I jak tchórze uciekli pod sukienkę mamy. Leon
  • andrzej_32 12.05.07, 08:25
    Czy aby na pewno????????

    Trochę im pomogłeś. Hehehehe
  • qubraq 11.04.06, 13:22
    Przez kilka lat kupowalem od znajomego sklepikarza mieszkającego hen za Wilgą
    dobry i smaczny bezpieczny miejscowy bimber i robilem na nim nalewki i nastojki
    stojące minimum rok mwm jeszcze kilkanascie butelek różnych smakołyków
    owocowych i ziołowych majacych już nawet 12 lat. Najstarszy jarzębiak pochodzi
    z 1977 roku i jest pyszny; bawie tu w różnych forach i przynosze ludziom co i
    raz jak Święty Mikołaj po piersióweczce małmazyji i kolejka sie ustawia jak
    stąd do Otwocka! (29 km) wiec sądzę ze bimbrowatość tego bimbru zanika z czasem.
    ostatnie 2-3 lata dostaje z gorzelni produkt niepełnowartościowy tzn. tzw.
    "okowitę jabłkową" 85%ową spoza akcyzy o wymaganym dla spirytusu stopniu
    czystości; stosuję ją obecnie na nalewki; sama tez jest smaczna ale b. mocna!
    Andrzej
  • lilarose 12.04.06, 12:28
    Na Podlasiu, przy samej granicy białoruskiej mam starych znajomych, koleąznka
    robi fenomenalny bimber jak również inne alkohole.
  • andrzej.sawa 15.04.06, 10:17
    Po prostu wszystko trzeba umieć robić,i to nie tylko bimber,bo jak popatrzycie
    na niektórych to chyba ich zrobił kompletny niefachowiec.
    Ale to uwaga na marginesie zbliżających się Świąt.
    Przy okazji przypomniała mi się nalewka,chyba na samogonie,z
    wrzosów.Cudowna.Robiona pod Chełmem.
  • nadinka_nadinka 23.04.06, 15:43
    zdarzylo mi sie pic bimber i bimber bimbrowi nie rowny ;-) nie przepadam, ale
    wsrod moich znajomych sa mistrzowie pedzenia bimbru z owocow wszelakich, a nawet
    z pigwy.

    --
    ***
    "Nie lubię, kiedy się mną kieruje, albo do czegoś zmusza. Odruchowo robię wtedy
    coś innego niż ode mnie oczekują."
  • andrzej_32 18.04.07, 08:36
    Coś chyba pokręciłaś o)
    Moszcz z pigwy bardzo trudno (prawie niemożliwe) przefermentować, więc raczej
    to nie był alkohol z pigwy, tylko nalewka (mogła być wytrawna). A to już
    zupełnie inna para kaloszy ;).
    Być może ta nalewka była na bazie bimbru?

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka