• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Włodkowic - studia podyplomowe ŻENADA!!!

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 21:10
    Niestety moje obawy co do tej uczelni po pierwszym zjeździe sie
    potwierdziły... Włodkowic w ogóle nie wie jak powinny wyglądać
    studia podyplomowe...Przesłanki co do poziomu były już wczesniej:
    brak programu studiów nie tylko na stronie internetowej, ale również
    w sekretariacie uczelni, ignorowanie maili od zainteresowanych osób
    (na dwa wysłane do tej pory żadnej odpowiedzi więc raczej się nie
    doczekam)...A później było już tylko gorzej. W rozkładzie zajęć
    pierwszy zjazd niby 3-4.10 a zajęcia były tylko 3.10 i to od 11 do
    15... poza tym najbardziej irytujące jest to ze wykładowcy również
    nie mieli pojęcia o czym mają gadać bo nikt im nie powiedzial jaki
    przedmiot maja wykładać. Skończyło się tak że zmarnowałam kilka
    godzin słuchając m.in. o zasadach eksmisji lokatorów co zupełnie nie
    ma żadnego związku z wybranym przeze mnie kierunkiem. na dodatek te
    łączone zajęcia - dwa kierunki mające ze sobą niewiele wspólnego.
    Wszystko po to by wyciągnąć od studentów jak najwięcej kasy ale jak
    najmniej wydać. No i Nawet informatorów dla wszystkich nie
    wystarczyło :/ Jeszcze łudzę się nadzieją że może od kolejnego
    zjazdu będzie już lepeij, że może zdążą to wszystko zorganizować....
    polecma władzom Włodkowica odwiedzenie studiów np. w Warszawie żeby
    się czegoś nauczyli... Bo tak nieskiego poziomu jak tu to nigdzie
    nie widziałam... :/
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Tak, tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 13:28
      To idź do Warszawy, zapłacisz o wiele więcej a rezultat bedzie ten
      sam. Fakt, ze we Włodkowicu mało wymagają na podyplomowych, ale
      życie i praktyka uczy a nie studia. Masz błedne myslenie, że studia
      w pełni przygotuja Cie do zawodu (szczególnie w tak krótkim czasie -
      3 semestry w trybie zaocznym). Tu dostaniesz świadectwo, które
      bedzie Cie uprawniało do podjecia pracy w zawodzie, ale uczyć się
      trzeba na własną rękę. A co do organizacji, to nie moge Ci przyznac
      racji, bo pracownicy Włodkowica sa bartdzo kompetentni i życzliwi.
      PS. Jeśli chcesz miec informator to wystarczy się udać do budynku A
      i z pewnoscią go otrzymasz. Życzę zadowolenia ze studiowania :)
      • Gość: zadowolona IP: *.143.167.237.rev.kbt.pl 15.12.11, 13:37
        ABSOLWENTKA dwóch podyplomówek Szkoły Wyższej im. Włodkowica i wczesniej studiów dziennych na Uniwersytecie Warszawskim. We Włodkowicu ukończyłam Logopedię (studia dwuletnie) i później Pedagogikę Opikuńczo-Wychowawczą. Zajęcia prowadzili specjaliści wysokiej klasy - teoretycy i praktycy (co bardzo mi się podobało). Do dziś z sukcesem pomagam młodym ludziom jako logopeda (pracuję głównie z młodzieżą starszą i jako pedagog szkolny). Ze studiów wyniosłam wiele, i na zawsze głęboki szacunek i uznanie dla specjalistów tak wysokiej klasy, dla nie uyupiających nas wykładami, nowoczesnych dydaktyków. Osoba, która określa takie studia jako żenada - obraza nie tylko mnie, ale i siebie. Rozumiem, że ta osoba zwyczajnie przerwała studia zażądawszy zwrotu pierwszej raty.
    • Gość: ja IP: *.centertel.pl 10.10.09, 23:59
      po 1) sama/ sam jesteś jedną wielką ŻENADĄ
      po 2) informatory są w każdym budynku WSZĘDZIE trzeba tylko otworzyc
      oczy a nie czekac aż ktoś łaskawie księżniczce przyniesie
      po 3) przed zjazdem trzeba iśc po plan zajęc wiesz o tym? fakt, że
      zjazd dla podyplomowych był 3-4 pazdziernika najwyraźniej oznaczał,
      iż był dla wszystkich kierunków i trzeba było TYLKO sprawdzic kiedy
      się ma zajęcia. Proste i logiczne. PRAWDA?
      po 4) pierwsze słyszę aby wykładowcy nie wiedzieli co wykładają i
      gadali coś co nie jest związane z kierunkiem .. może trzeba było ich
      o tym uświadomic, ciekawe?
      po 5) nikt ciebie tam nie trzym,a jak tak bardzo Ci tam źle
      "PRAWDZIWE" uczelnie czekają i zapewne przyjmą WIELKIEGO UCZONEGO z
      otwartymi ramionami..


      Wielki mi student co w jakiejś renomowanej uczelni zdobył papierek a
      nawet zwykłego informatora składającego się z kilku kartek i literek
      kolorowych nie widzi na korytarzu... ehhhhh nie ma to jak przyszłośc
      narodu..






      Studentka WŁODKOWICA pozdrawia ;]
      • Gość: mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 16:15
        Jak zwykle na tym forum same złośliwości tylko szkoda że wypowiadają
        się ludzie którzy nie mają pojęcia o studiach podyplomowych... do
        wykonywania zawodu wystarczają studia magisterskie, studia
        podyplomowe podejmuję by rozszerzyć swoją wiedzę. Prosiłam o program
        studiów i plan zajęć to powiedzieli że będzie na zjeździe, a na
        zjeździe powiedzieli że będzie na następnym (podobnie jak z kawą i
        herbatą, co pierwszy raz się spotykam żeby uczelnia była aż tak
        hojna ale chyba muszą tym po prostu nadrobić inne braki). Tak się
        składa że dwie podyplomówki robiłam w Warszawie i tam podejście do
        studenta było zupełnie inne. I skoro nie wiecie jak wygląda
        podyplomówka to po co w ogóle się wypowiadacie?? Chętnie wysłucham
        opinii absolwentów studiów podyplomowych we Włodkowicu.. Mam tylko
        nadzieję że od kolejnego zjazdu będzie lepiej.
        • Gość: do mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 16:53
          Oj widzę, że do Ciebie to nic nie dociera. A tak na marginesie to Ty
          zaczęłas od złośliwosci, więc nie dziw się, ze sama siebie również
          poddajesz krytyce jak wypowiadasz sie publicznie. Naturalnie, ze
          studia magisterskie "wystarczają"- jak to nazwałas do podjecia pracy
          w zawodzie (chociaż to nie jest regułą- ale to inny temat).
          Powiedziałaś, że zaczęłas studia podyplomowe by rozszerzyć swoją
          wiedzę- słusznie; ale zakładam, że nie objęłaś tego samego kierunku
          z którego juz masz dyplom i wybrałas kierunek inny (wiec tu nie
          poszerzasz swojej wiedzy z zakresu z którego juz masz dyplom, a
          uczysz się innej specjalnosci od nowa, by nabyc prawo do wykonywania
          innego zawodu niż dotychczas wykonujesz- o ile ten zgodny jest z
          Twoimi kwalifikacjami). Co do programu studiów- skoro poprosiłas o
          niego to zapewne go otrzymasz. Cierpliwości. Poza tym wyraziłaś
          zdziwienie, ze uczelnia zapewnia słuchaczom studiów podyplomowych
          darmowa kawe i herbatę - to nie dlatego, ze tym sposobem uczelnia
          wyrównuje braki. Po prostu to miły gest w strone studenta.
          Powiedziałaś, ze na innych uczelni9ach podejscie do studenta jest o
          wiele inne- powiem tak: jest inne- bo chamskie. Z reguły uczelnie
          źle traktują swoich studentów, czego nie można powiedziec o SWPW bo
          tam kazdy jest traktowany z zyczliwością. Widac Ty lubisz byc
          traktowana inaczej. PS. Jaki kierunek studiów podyplomowych wybrałas
          w SWPW?
        • Gość: ja IP: *.centertel.pl 11.10.09, 18:49
          z mojego doświadczenia to po plan zajęc chodziło się przed zjazdem,
          bo niby skąd miał człowiek wiedziec na którą np. godzinę przyjśc ..
          ale to nie ważne...
          darmowa kawa, herbata.. to zle? podziękowac ładnie jeszcze powinnaś
          za to, że ktoś miał chęc Ci ją przygotowac. Napojami nadrabiają
          braki? no tak w łazienkach dozowniki z mydłem się zacinają to pewnie
          o to Ci chodzi.
          Pracownicy SWPW są bardzo życzliwymi ludzmi, wykładowcy również. Ba!
          Oni przede wszystkim.
          Nie mam pojęcia czego jeszcze możesz się uczepic ale coś się jeszcze
          znajdzie zapewne (Pani z szatni krzywo się na mnie patrzy i numerek
          mi zniszczony dała) ojojoj

          Wybacz moją złośliwośc, ale jak sama stwierdziłaś na tym forum
          wypowiadają się ludzie którzy nie mają pojęcia o studiach
          podyplomowych. Ale za to mają pojęcie jak naprawdę jest na Włodkowicu
          i najzwyczajniej w świecie denerwują się czytając Twoje żenujące
          zarzuty ;]

          A skoro jest Ci źle i nie poprawi się na kolejnym zjezdzie, to po co
          marnowac kase i brak możliwości "rozszerzenia wiedzy", wracaj do
          Warszawy i tam zrób trzecią podyplomówkę;]


          pozdrawiam ;]
          • Gość: Do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 19:02
            Popieram Cię w stu procentach. Widać autorka wątku to paniusia,
            która sama nie wie czego chce. A do miłej atmosfery na uczelni po
            prostu nie przywykła.
        • Gość: Sylwia IP: *.mmpnet205.tnp.pl 04.01.10, 10:10
          jeszcze coś od łącznie tej herbaty - widzisz Wlodkowic to nie jest jakiś moloch
          i wykładowcy znają studentów i ich szanują, podam ci taki przykład nasza
          koleżanka z grupy miała urodziny, i na zajęciach poprosiliśmy o chwile żeby
          zaśpiewać jej sto lat, wyobraź sobie że wykładowca nie wymienie nazwiska ale ten
          kto interesuje się pedagogiką i resocjalizacją będzie wiedział kto, sława
          kryminologi - poprosił zebyśmy zostali zamówił tort i kawe dla wszystkich a
          potem porozmawialismy poprosu o życiu wszystkim studentom zyczę takich
          wykładowców. A poza tym ci wykładowcy którzy wykładają u nas wykładają na tzw
          renomowanych uczelniach, które o nich się "bija". Koniec tematu bo ignorantom i
          tak się niczego nie przetłumaczy
          • Gość: lol IP: *.133.c81.petrotel.pl 04.01.10, 20:36
            aha, tylko tenże sam Pan sława Włodkowica, prof. dr hab B.H. twierdzi, że w tej
            szkole poziom nie jest niski, a śmiesznie niski:)
            • Gość: ////ja IP: *.074.c84.petrotel.pl 07.01.10, 09:53
              jezęli poziom jest śmiesznie niski to musi miec sam do siebie
              pretensje, bo przeciez my dysponujemy wiedzą którą on nam przekaże.
              • Gość: lol IP: *.140.c74.petrotel.pl 07.01.10, 11:14
                on jest akurat jednym z więcej wymagających wykładowców...
    • Gość: he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 19:33
      Widzę, ze autorka wątku przestała się udzielać na forum, co może
      oznaczać, że jest po kolejnym zjezdzie, który tym razem spełnił jej
      wymagania :) Gratuluję :)
      • Gość: kurde IP: *.228.c95.petrotel.pl 24.11.09, 11:20
        autor tekstu mnie rozbawił :)
        to po co szedles do Wlodkowica jesli przypuszczales, ze nie będzie
        dobrze? trzeba bylo wyjechac za granicę do super renomowanej
        miedzynarodowej ekstra świetnej uczelni i nie wypisywać tych
        bzdur... ja tam zawsze sie cieszyłam jak skracali godziny i szybciej
        byłam w domu a Ty widzę, że złą drogę obrałeś w życiu :) Włodkowic
        jest OK i z pewnością wybiorę się tam jeszcze na podyplomówkę, może
        dwie...
        • Gość: do tłuka IP: *.plock.mm.pl 25.11.09, 19:54
          Gość portalu: kurde napisał(a):

          > z pewnością wybiorę się tam jeszcze na podyplomówkę, może
          > dwie...

          tylko dwie? idź na pięć, rotfl
          • Gość: kurde IP: *.228.c95.petrotel.pl 26.11.09, 11:27
            jak będę chcieć to i na 10 pójdę, nic Ci do tego smarkaczu
            • Gość: frycz IP: *.093.c94.petrotel.pl 05.12.09, 20:28
              żenujący jest autor tego wątku
      • Gość: anna IP: *.class99.petrotel.pl 27.12.11, 23:11
        zapewne po drugim zjeździe stwierdziła, ze sobie nie poradzi w tej zadziwiająco wspanialej szkole o poziomie przewyższającym oxford- takie wrazenie odnosze jak czytam wypowiedzi osob broniacych,
        nasuwa mnie sie pytanie- wypowiedzi pisza pracownicy szkoły, idioci dla których poziom byłby wysoki nawet u pani profesor kury na zajeciach teoretycznch ze znoszenia jajek, czy studenci za wszelka cene starajcy sie pozostac lojalnymi?

        skończyłam włodkowic kilka lat temu, skończyłam także inne uczelnie, uczę się nadal, włodkowic był najsłabszą uczelnia w której się uczyłam przy praktycznie zerowym wkładzie stypendium naukowe, oczywiście jak ktoś chce się uczyć chwała mu za to niech robi i doktora z znoszenia jajek, ale odrobine realizmu i samokrytycyzmu, cholera wlodkowic to nie jest dobra uczelnia i nigdy nia nie bedzie jesli beda przyjmowanie wszyscy studenci a wladzom uczelni bedzie bardziej zalezalo na kasie nizeli poziomie
    • Gość: Sylwia IP: *.mmpnet205.tnp.pl 04.01.10, 09:55
      jak coś ci się nie podoba to zapraszamy do Warszawy tam to się na pewno
      wyuczysz........ a najlepiej posłuchać studentów Warszawy jak jadą autobusem i
      jak opowiadają jak to oni się nie uczą, jakich to oni ściąg nie narobili i ile
      metrów miały, a że ten wykładowca za buzie ocenę postawi, etc. Skoro myślisz, że
      wszędzie lepiej niż tu to papa nikt cię tu nie trzyma na siłę. A I JESZCZE JEDNO
      to do studentów PWSZ w Płocku w Mławie czy gdzie tam sobie życzycie jak
      opowiadacie takie mądrości jak to nic nic mądrego na egzaminie nie napisaliście
      albo ile metrów miała wasza ściąga to troszkę ciszej a nie tak żeby wszyscy
      dookoła słyszeli. Wszędzie jest tak samo nie spodziewajcie się cudów A JAK KTOŚ
      CHCE SIĘ UCZYĆ TO BĘDZIE TO ROBIŁ I W SZKOLE Z NAJGORSZĄ OPINIĄ to tak na
      przyszłość A WYBÓR SZKOŁY to czasami tylko lokalizacja....................ja
      wolę mieć blisko bo nie myślę o imprezach i jak tu by rodziców z forsy oskubać
      • Gość: :) IP: *.plock.mm.pl 04.01.10, 14:43
        Popieram Sylwię- masz dziewczyno rację :)
        • Gość: ania IP: *.146.137.243.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.10.15, 10:19
          Popieram ja skończyłam studia w Warszawie zaocznie nie powiem byłam jedną z osób, które naukę traktowały poważnie, ale byli tacy, którzy skończyli studia tylko ściąganiem i kserowaniem notatek. Dlatego nikt mi nie powie, że w Warszawie jest lepiej - na pewno drożej, a i wykładowcy nie wszyscy oczywiście też byli mało kompetentni. Skończyłam Zarządzanie Zasobami Ludzkimi i nie polecam, trudno jest znaleźć pracę po tym kierunku.
      • Gość: lol IP: *.133.c81.petrotel.pl 04.01.10, 20:46
        to do studentów PWSZ w Płocku w Mławie czy gdzie tam sobie życzycie jak
        > opowiadacie takie mądrości jak to nic nic mądrego na egzaminie nie napisaliście
        > albo ile metrów miała wasza ściąga to troszkę ciszej a nie tak żeby wszyscy
        > dookoła słyszeli.

        a co niby studenci wlodkowica takich rzeczy nie mowia?
        hehehe
        do dzis pamietam jak polowa na wykladzie byla i liste pewna Pani chciala pościć,
        ci co byli smsy do znajomych po czym weszła druga połowa na zajęcia i ot co?
        mamy całość...

        albo jak na socjologi, egzamin, pytanie: napisz własne zdanie o....
        a tu szelest ściag i wlasne zdanie prymusi i duma wlodkowica ze sciag zżynają
        toć to ŚMIECHU WARTE

        a do Warszawy tej szkoly nie ma co porównywać, i w Wawie, owszem, są szkółki
        prywatne podobnego poziomu co Wlodkowic, ale panstwowe Uczelnie, a nawet
        prywatne typu SWPS, o niebo przewyższają poziomem naszego Wlodkowica...

        wynosisz na piedestal wlodkowic, oczerniajac PWSZ i inne szkoly to dopiero
        żenujące! bo na kazdej uczelni sredniej jakosci badz zadnej jakosci znajda sie
        slabi studenci, we wlodku jest ich co niemiara, tak samo jak na pwsz!
        • Gość: ja IP: *.074.c84.petrotel.pl 07.01.10, 09:56
          przeczytaj swój wpis jeszcze raz. i pomysl nad tym co pomyslałas. jedno
          wyklucza drugie. moje zdanie
          • Gość: lol IP: *.140.c74.petrotel.pl 07.01.10, 11:17
            czego nie rozumiesz?

            moge rozłożyć na czynniki pierwsze być może użyłem jakiś skrótów myślowych w
            nadziei sprawności umysłowej innych, weź tylko pod uwagę, że mój poprzedni post
            jest odpowiedzią na inny post!

      • Gość: ilona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 23:01
        Zgadzam się w zupełności. Studiowałam na PWSZ w Płocku. Jak się chciało nauczyć,
        to można się było nauczyć. Wszystko zależało od chęci i zapału studenta. Teraz
        studiuję na Uniwersytecie Warszawskim (nie na jakiejś tam szkółce) i też można,
        o ile ma się chęci. Ale jeśli ktoś myśli, że na UW są super hiper wymagania,
        srodzy profesorowie i rycie do egzaminu, to się myli. Chcesz się
        nauczyć-nauczysz się, chcesz jechać na ściągach-pojedziesz. Mówię o moim
        wydziale, bo nie wiem, jak jest gdzie indziej. Ogólnie więc rzecz biorąc
        mówienie, że "w Płocku to źle, a w Warszawie czy gdzieś to super" to bezsens.
        • Gość: P. IP: 109.243.82.* 11.01.10, 11:55
          Popieram! Wprawdzie nie studiowałem w PWSZ,ale na Włodkowicu i mogę śmiało
          powiedzieć,że jeśli ktoś tam idzie by się czegoś nauczyć,a nie po papierek,albo
          bo nie wie co ze sobą zrobić,to się nauczy.
          Do mojej grupy przeniosły się 3 osoby z PWSZ i były zaskoczone wymaganiami :-D!
          Do tego stopnia,że z włodka zrezygnowały po 1nym semestrze...
          studiowałem też na SGH,więc mam niejakie porównanie i mogę z czystym sumieniem
          powiedzieć,że jeśli chodzi o samą jakość nauczania włodek stoi przynajmniej na
          tym samym,a często na wyższym poziomie niż SGH.Pomijając stuosobowe grupy na
          SGH,to np. dostanie się na konsultacje do wykładowcy,albo złapanie go poza
          wykładami było mniej prawdopodobne niż trafienie 6ki w Lotto.We włodku wszyscy
          byli bardziej prostudenccy,od wykładowców po "panie z dziekanatu"
          Sedno IMO tkwi w różnicy wymagań na zaliczeniach i egzaminach.We włodku
          rzeczywiście większość przedmiotów mogą zaliczyć niemal wszyscy,choć ja miałem
          kilka takich,że bez porządnej nauki można było zapomnieć.Ale za to na SGHu sesja
          w porównaniu do włodka to była rzeźnia,dzicz i ch...nia z grzybnią i patatajcem.I
          to jest IMO największy problem i dylemat tej szkoły(Włodka):podnieść wymagania i
          pozbyć się "niebieskich ptaków" i ich kapusty,czy zachować status quo i
          dalej udawać,że pada deszcz...
          • 15.02.10, 12:17
            Powiem tyle na SGH znalezienie promotora np. pracy mgr graniczy z
            cudem, chyba że ma się naprawdę dobry pomysł ale to chyba dobrze
            • Gość: A. IP: *.019.c70.petrotel.pl 16.02.10, 18:39
              na Wlodku nistety ale trzeba się duzo uczyć :(
              • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 15:23
                Każda uczelnia ma swoje dobre i złe strony. Znam przypadek Handlowca
                zatrudnionego w jednej z spółek PKN Orlen, który to ukończył PW i miał
                problem z policzeniem średniej kroczącej.
        • Gość: aaa IP: *.ostrowmaz.mm.pl 12.11.10, 14:05
          Studiowałem na włodku, a później w renomowanej Akademii, nie widzę różnicy w poziomie. Wszystko zależy od chęci studenta. W mniejszej uczelni, np. Włodkowic, jest o niebo lepszy kontakt z wykładowcą, co ułatwia naukę i pisanie pracy dyplomowej. Na włodkowicu wykładowcy nie wmawiają studentowi, że nic nie wie, tylko zgodnie z zasadami dydaktyki, zachęcają do nauki poprzez stawianie lepszych ocen. Daje to o wiele lepszy efekt niż ciągłe stawianie dwój. Student się nie zniechęca, jest zachęcany do pogłębiania wiedzy. Wykładowcy we włodkowicu to zazwyczaj ludzie z praktyką zawodową i wiedzą o czym mówią, a nie "wybitni" naukowcy teoretycy z głową w chmurach wbijający studentom do głowy swoje i tylko swoje teorie, zapominający o tym, że mają studentom przekazać wiedzę potrzebną do radzenia sobie w pracy zawodowej.
    • Gość: student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 22:14
      zastanów się co ty mówisz!!!!!!!!w takim razie trzeba było skladac dokumenty do W-wy, itp.oczekujesz nie wiadomo czego, sama jestes zenujaca
    • Gość: studentka SWPW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.14, 22:07
      Popieram wszystkich, którzy dbają o dobre imię uczelni.Jestem jej absolwentką. Cieszę się, że miałam przyjemność studiowania w SWPW. Do dziś z sentymentem wspominam wspaniałych wykładowców, ludzi z klasą! Czy prof Półturzycki, Depta, Damrosz czy Wojdyło to nie pierwsza liga wykładowców? Zastanówcie się kochani co wypisujecie. Jad się sączy jak to w polskim narodzie. We Włodku wykładają najlepsi z najlepszych. Złej baletnicy to i rąbek spódnicy wadzi...
      pozdrawiam!
      absolwentka SWPW (mgr i podyplomówki)
      p.s. Po ukończeniu tej uczelni pracuję w szkole podstawowej jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej a dzięki podyplomówce radzę sobie świetnie jako rewalidator!
    • Gość: MARO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.15, 20:04
      idźcie na piętnaście podyplomówek i tak gó... będziecie z tego mieli hahaha
    • Gość: akdil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.15, 19:45
      Chciałam tylko nadmienić, iż prof. z włodka wykładają również na renomowanych państwowych uczelniach np UW, więc chyba trochę nie na miejscu jest wypisywanie o nich takich głupot; a tak na marginesie o tych renomowanych polskich uczelniach- moja córka studiuje na UW i z takim chamstwem ze strony wykładowców jak tam, nie spotkała się nigdzie, nawet na ulicy, organizacja to jakiś żal, bałagan, nikt nigdy niczego nie wie, uzyskanie jakiejś informacji graniczy z cudem :(
      • Gość: fifi IP: *.dynamic.mm.pl 03.02.15, 19:41
        Zawsze można przenieść się na bardziej renomowaną uczelnię. Po co psy wieszać?!
        Nie rozumiem, o co chodzi? Kto chce coś osiągnąć, nie narzeka na szkołę tylko dąży do celu,nie przeszkadza mu miasto, nazwa uczelni.
        Zresztą "marnej baletnicy,przeszkadza rąbek przy spódnicy".
        • 21.02.15, 19:29
          A ja się nie zgadzam. Parę lat temu było mi dane ukończyć studia podyplomowe na tej uczelni. Oczywiście słychać było same złe opinie na jej temat, że niski poziom, itd. Dlatego idąc na 1-wsze zajęcia i mój poziom wiedzy na temat Włodkowica był taki sam. Okazało się inaczej, zajęcia były interesujące, duże zainteresowanie władz uczelni studentami i cykl egzaminów, niekoniecznie banalnych, jak na studia podyplomowe . Tak uważam, ponieważ inne studia podyplomowe było mi dane ukończyć dużo wcześniej w innym mieście i śmiało mogę porównać. Uważam, że nie było tak źle, jak wielu mówi...zresztą ku moje zdziwieniu. Może mnie było dane dobrze trafić, nie wiem. Ja polecam.
          • 29.04.16, 10:03
            Czy ktoś kończył podyplomowe na tej uczelni z zakresu zarządzania finansami- rachunkowość?Wpisz swoją odpowiedź

            --
            Meg1
            • 20.06.16, 17:34
              na polibudzie jest zarządzanie finansami i marketing, tam lepiej idź
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.