Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Mazowieckie   Płock   Szkoła i studia w Płocku   Filozof ...

Filozof o studentach: Smutni wewnętrznie

Autor: Gość: wk28 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 23:42
Gratuluję Pani Redaktor i Gazecie Wyborczej tego wywiadu. Jako
człowiek związany z edukacją pragnę podnieść kilka kwestii:

1. Pan Tomasz Zbrzezny mówi „Polska szkoła jest chora. Umiera.
Dosłownie się rozpada.” Bardzo mocne słowa i prawdziwe. Potwierdzam
i konkretyzuję: złe, chaotyczne podręczniki, złe metody nauczania
uczące odtwórczości, schematycznego myślenia, rozwiązywania testów,
minimalistyczne wymagania egzaminacyjne osłabiające motywację do
nauki, coraz bardziej redukująca treści humanistyczne podstawa
programowa (rugująca ze szkoły ponadgimnazjalnej historię i klasykę
literatury), przez Państwo Polskie ustanowione, sprzyjające
demoralizacji młodego człowieka reguły nowej matury (handel
prezentacjami), prymitywne tematy maturalne, redukujące do minimum
problematykę społeczną, filozoficzną, religijną, moralną,
patriotyczną na rzecz banalnych kwestii w rodzaju „charakterystyki
postaci”, permanentne i celowe niedofinansowanie oświaty,
zastraszająca feminizacja zawodu nauczyciela, niesprzyjająca
kształceniu i wychowaniu, lekceważenie spraw oświatowych przez
Państwo w osobach jego przedstawicieli. TO PAŃSTWO POLSKIE NISZCZY
POLSKĄ SZK0ŁĘ.

2. Polska szkoła jest chora, ponieważ jest w rękach urzędników i
polityków, ludzi prostych, niedouczonych (mimo
tzw. „wykształcenia”), bez wizji, bez świadomości celów, którym ma
służyć edukacja, bez dobrej woli, pazernych na karierę,
przeświadczonych o swojej użyteczności dla Państwa, pysznych i
zarozumiałych.

3. Polską oświatę od 20 lat permanentnie niszczą wszystkie siły
polityczne, a zaczęła ten proces na szeroką skalę koalicja AWS i
Unii Wolności (czyli formacja postsolidarnościowa), potem dołączyło
SLD, następnie PiS, a obecnie PO i PSL. Dlaczego tak się dzieje.?
Dlaczego nawet poseł-nauczyciel olewa sprawy edukacji?

4. Kto zatem ma uleczyć oświatę? Oczywiście bez decyzji politycznych
nic się nie da zrobić. Nauczyciele mogą zakładać tajne komplety, w
konspiracji uczyć więcej i lepiej. Niestety cały system publicznej
oświaty spoczywa w rękach polityków-amatorów, nieudaczników, to od
ich decyzji zależą programy nauczania i nakłady finansowe na
oświatę. To MEN i rząd zarządza tą sferą życia publicznego. Zatem
dobrze się stało, że te mocne słowa padły. Usłyszą je zapewne
posłowie i senatorowie Ziemi Płockiej – p. Andrzej Nowakowski
(nauczyciel, a więc chyba znawca problematyki szkolnej) z Platformy,
p. Wojciech Jasiński z Prawa i Sprawiedliwości, p. Eryk Smulewicz z
PO, p. Jolanta Szymanek-Deresz SLD, i inni, może nawet p. Waldemar
Pawlak z PSL-u. To ludzie poważni, będą się ubiegać o kolejną
kadencję, staną z podniesioną głową przed wyborcami, bez poczucia
wstydu będą operować wyświechtanymi hasłami oświatowymi. Zatem, czy
zareagują na wypowiedź filozofa? Wątpię. Mówiąc kolokwialnie,
solidarnie „oleją”, swoim zwyczajem, sprawy edukacji. A zapominalski
naród ponownie da im przepustkę za jakiś czas, by dalej po
dyletancku pełnili swoją misję. I na tym właśnie polega dramat
polskiej publicznej szkoły. Wszystkich tych ludzi przed Trybunał
Stanu z Prezydentem i Premierem na czele za niszczenie polskiej
oświaty, za bierność, za ignorancję w tak kluczowych sprawach dla
życia narodu.

5. Sytuacja jest beznadziejna. Nauczyciele milczą, związki zawodowe
milczą, politycy milczą, Kościół milczy, wyższe uczelnie milczą,
naród milczy, media milczą, a uczniowie ściągają, kradną
prezentacje, nie czytają, nie piszą, nie myślą. Od czasu do czasu
ktoś się odezwie na łamach prasy i dalej nic z tego nie wynika.

6. Poruszające są te słowa, że współcześni studenci są smutni
wewnętrznie. A jacy mają być, skoro pokazuje im się, że żyją dla
pracy, dla forsy, dla rynku, dla fiskusa, dla piwa i meczu w
telewizorze, dla seksu, skoro odebrano im wyższe idee, wartości
duchowe, kiedy współczesna kultura medialna zredukowała człowieka do
wymiaru małpy, która ma się dobrze bawić, żyć na luzie, skrobać się,
tolerować dewiacje, zjeść i wypić, zaspokoić potrzeby fizyczne i nie
szukać niczego więcej. Bo maturę i tak zdadzą wszyscy, wystarczy
przecież tylko 30% punktów. I żeby zdać, można nie przeczytać nic,
czyli tyle, ile potrafi małpa. Za zgodą PAŃSTWA. Horror. I co
Państwo na to, Panie Posłanki i Panowie Posłowie?
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.