POMOCY! Renta w drodze wyjątku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    mam ogromną prośbę. Nie przyznano mojej maleńkiej córeczce renty rodzinnej po
    ojcu, staram się o rentę w drodze wyjątku u Prezesa ZUSu a także będę pisała
    prośbę do samego Premiera Tuska, bo wg ustawy tylko on "stoi nad" Prezesem
    ZUSu i tylko on może zakwestionować jego decyzję.
    Jeżeli jest tutaj ktokolwiek, kto był w podobnej sytuacji, bądź zna kogoś kto
    starał się o rentę wyjątkową, czy też w jakiejkolwiek innej sprawie pisał do
    premiera, bądź innego urzędnika podobnej rangi i odniosło to jakikolwiek
    skutek to PROSZĘ ODEZWIJCIE SIĘ!
    To jest nasza ostatnia deska ratunku, bo nie mam od marca (po przejsciu na
    urlop wychowawczy) ani grosza na utrzymanie córki i siebie. Najważniejsze,
    żeby ktokolwiek to moje pismo chociaż przeczytał, wtedy ufam że pomogą, bo
    tyle nieszczęść ile na nas spadło w ciągu ostatnich dwóch lat na pewno kogoś
    poruszy..
    Potrzebuję pomocy w napisaniu tego podania.. prośby...
    Z góry ogromnie wszystkim dziękuję i pozdrawiam.
    Agnieszka P.
    • witaj. Niestety w tej kwestii pomoc nie moge ale.... jestem dziennikarka wiec
      jesli chcesz moge Ci sprawdzic pismo zanim je wyslesz. Powinno byc rzeczowe,
      fachowe ale lapiace za serce.
      daj znac jesli sie zdecysujesz.
      • Witam,
        dziękuję Ci niezmiernie za to że tak szybko odpisałaś. Wiesz, trudno mi bardzo
        pisać o tym jak ja to wszystko przeżyłam, nie nawidzę uczucia kiedy ktoś robi mi
        łaskę..lituje się.. nie znoszę i nie potrafię prosić, a wiem że dla dobra mojej
        córki muszę i zrobie wszystko żeby tą rentę otrzymała. To pismo to już moja
        ostatnia deska ratunku...
        Obecnie jestem właśnie na etapie przerabiania wersji roboczej w jakąś bardziej
        ludzką i emocjonalną.. odezwę się jak tylko coś sensownego "spłodzę".
        Pozdrawiam i dziękuje :)
        • Agnieszko rozumiem że starasz sie o rente i popieram, należy się
          Twojemu dziecku, jak psu micha, przepraszam za wyrażenie. Mam
          nadzieje że sie uda i mała dostanie.
          Ale mysle że pójście do pracy to najlepsze co mogła bys zrobić- tam
          sie tyle nie myśli, nie rozpamietuje a i na utrzymanie mozna
          zarobic, to lepsze niz siedzenie w domku i uzalanie sie nad swoim
          losem, wiem co mówie ja wróciłam do pracy 3 tygodnie po smierci męża
          i załuję że az tyle z tym czekałam.
          Pozdrawiam
          --
          Czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu...
          • Ja tez niestety nie moge pomoc w tej sprawie :-( jeszcze o taka rente dla mojego synka nie wystepowalam, poniewaz u nas sprawa jest bardzo skomplikowana. ale bede bardzo mocno trzymac kciuki, zeby sie udalo bo wg mnie kazdemu dziecku taka renta MUSI PRZYSLUGIWAC! i kazdy urzednik powinien poczuwac sie do tego, zeby jak najbardziej pomoc w jej uzyskaniu, a nie utrudniac. pozdrawiam
          • nie moge wrócić do pracy. Nie rozczulam się też nad sobą, każdego dnia walczę,
            biegam po urzędach, dzwonię gdzie się da... jedyne co udało mi się wywalczyć do
            tej chwili to przedłużenie umowy (konczyla sie podczas urlopu macierzynskiego) o
            prace i wybłagałam urlop wychowawczy.. moja córka ma dopiero pół roku a miejce
            gdzie pracowalam do tej pory jest oddalone od domu rodzinnego do ktorego
            musialam wrocic o 60km. nie dam rady tam dojeżdzac. poza tym lecze sie u
            psychiatry... mialam tez przed zajsciem w ciaze wypadek. potracil mnie samochod
            na pasach. nie zakonczylam leczenia bo dowiedzialam sie o ciazy i do teraz mam
            bole okropne.. po smierci jej ojca okazalo sie ze mial wade genetyczna serca i
            prawdopodobnie mala tez bedzie ją miala.. ale jeszcze jest za wczesnie by to
            wykryc.. a to dopiero wierzcholek gory lodowej.
            nie myslcie ze teraz narzekam.nie jestem takim typem czlowieka. wiem ze musze
            zacisnac zęby i walczyc o wszystko o co tylko sie da.. ale tak jak powiedzialas
            renta jej sie do cholery nalezy!! i chocbym miala nawet do tej warszawy pojechac
            zeby ktos mnie wysluchal to pojade..
            • Agnieszko miałam identyczna sytuacje tez mi sie kończyła umowa w
              czasie urlopu macierzyńskiego, tyle ze mi nie przedłuzyli, musiałam
              szukac nowej pracy i zostawiłam dziecko własnie jak miało pół roku
              bo nie miałam wyjscia tak jak i ty nie masz, nie mozemy liczyc na to
              że mąż wróci z wypłata do domu i jakos to będzie, jestesmy zdane
              tylko na siebie, a i dziecko jest zdane tylko na nas. Za chwile
              możesz nie miec na pieluchy i jedzenie dla dziecka- nie skupiaj sie
              tylko na szukaniu pomocy, skup sie raczej na szukaniu nowej pracy
              skoro do tamtej nie możesz wrócic, bo rozumiem że dojeżdżać i
              zostawic maluszka jest ciężko więc szukaj czegos bliżej, ale szukaj.
              Wiesz kazdy chciałby siedziec z dzieckiem jak najdłuzej, tez miałam
              założenie ze bede siedziała do roku z małym, jednak życie
              zadecydowało inaczej, ze trzeba walczyc wlasnie dla dziecka, a żeby
              Twoje dziecko mogło godnie zyc musisz iśc do pracy a nie tylko
              prosic o pomoc państwo nasze które jak wiadomo skore do pomocy nie
              jest.
              Pozdrawiam
              --
              Czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu...
    • Nie umiem niestety pomóc, ale mocno trzymam kciuki żeby wszystko się
      udało :) renta po tacie się Twojej córeczce należy, to takie
      oczywiste, a musisz o nią walczyć, totalna paranoja. Życzę dużo siły.
      • Nie wiem dlaczego Twoja córka nie dostała renty po ojcu,ale jak nie
        rodzinna to jest też coś takiego jak socjalna.Musiałabyś sie
        dowiedzieć w zus-ie.Trzymam kciuki.
        • sluchaj- pomysl tez o opiece spolecznej. To marne grosze ale zawsze lepiej miec
          100 zł niz nie miec. dla nas przeciez wszystko sie teraz liczy. jak chcesz
          odezwij sie na NK do mnie. dam Ci pare rad, Trzymaj sie
          • jak nie masz żadnych dochodów to nalezy cisię płatny urlop
            wychowawczy. To jest rodzinne coś około 60 zł.,+ wychw. 400 +
            dodatek dla samotnej matki 170.
            Zarobki są utracone więc opieka musi ci zapłacić. Idź tam jak
            najszybciej.
            Tak samo mozna się starać o doraźną pomoc ( dodatkowo ) o zapłacenie
            rachunków i dofinansowanie do czynszu.
            --
            może dla świata byłeś tylko człowiekiem, dla mnie byłeś całym
            światem...
            • Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa.
              Renta socjalna to to samo co renta w dordze wyjatku (przynajmniej zdaniem
              pracowników ZUS-u) i to o nią właśnie się staram.
              A żeby została mi przydzielona to nie moge iść do dodatek do wychowawczego,ani
              rodzinne ani dodatek z tyt. matki samotnie wych. dziecko, który przysługuje mi w
              Opiece Społeczej, ponieważ mając jakiekolwiek dochody nawet z takiego źródla
              moje szanse na rentę socjalną maleją drastycznie. Dokumenty potrzbne do złożenia
              tego wniosku w GOPS-ie mam już dawno przygotowane ale musze NAJPIERW złożyc
              podanie o rentę wyjątkową.. do ktorego nie moge miec zadnych dochodów, majątku..
              itp a wniosek jest tak skonstruowany że szlak mnie trafia.. bo musze opisać stan
              majątkowy wszystkich mieszkancow domu w ktorym teraz mieszkam!!! Chociaz nie
              mają oni żadnego obowiązku łożyć na mnie i na moje dziecko i teoretycznie rzecz
              biorąc ani ja ani moja corka nie musza ich w ogole obchodzic.. PARANOJA..
              Wiem jakie mam możliwości, ale najpierw muszę załatwić sprawę z renta wyjątkową
              i to właśnie w tej sprawie tutaj napisałam.
              Także jakby ktoś coś w tej właśnie kwestii wiedział to prosze o pomoc.
              Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
            • Przepraszam za swoje wscibstwo, ale dlaczego nie przyznali Ci renty rodzinnej?
              Pytam, bo sama bede sie wkrotce starac i juz jestem przerazona, bo wiem, ze z
              ZUSem nie ma lekko...
              • Ja tu czegoś nie rozumiem.Jak nie masz na osobę 504 zł to rodzinne i
                dodatek za samotne wychowywanie dziecka należą Ci sięjak psu
                buda.Rentę i pensja(jak pracujesz)wliczają się do dochodu.Tak samo-o
                ile dobrze wiem-wychowawczy dostajesz jak nie masz przekroczonego
                tego minimalnego na osobę.A z tego co piszesz nie masz nic,więc
                powinnaś dostać dodatek do wychowawczego i inne świadczenia.Tak samo
                renta.Rodzinne jest uzależnione od dochodu,a nie renta.Dopytaj się
                kogoś,bo chyba źle Cię informują.Ja na szczęście trafiłam na super
                kobietę,która mi doradziła i te wszystkie dodatki mam.Ale żeby to
                dostać to za dochód była brana renta i moja pensja jak pracowałam,a
                nie odwrotnie.Coś mi tu nie gra,a nie wiem czemu nie masz renty
                rodzinnej.Napisz będzie łatwiej coś doradzić.To nie z ciekawości,ale
                z troski.
                • 10.03.10, 10:36
                  Może po prostu nie umię tego wytłumaczyć ale jestem dobrze poinformowana. Znam
                  wszystkie ustawy, wiem co mi przysługuje i w jakiej kwocie i jakie dok. musze
                  miec by te świadczenia uzyskać.
                  Jestem na ulr. wychowawczym, czyli dochod mam utracony. Corka renty rodzinnej
                  nie dostała więc też dochodu nie ma. Także nie przekraczamy tej kwoty 504zł na
                  osobę, żeby uzyskać z opieki społecznej dofinansowanie do wychowawczego w kwocie
                  400zł + 68zł rodzinnego + 173zł jako matka samotnie wych. dziecko. Wiem o tym,
                  ze przysluguja mi te świadczenia i powinnam sie o nie starac skladajac wniosek
                  juz w lutym bo 25go przeszlam na url. wychowawczy. Mam ten wniosek nawet w domu,
                  mam wszystkie potrzebne dok. by przyznano mi te świadczenia...
                  ALE..
                  jako, że staram się o rentę socjalną (vel. w drodze wyjątku) na która trzeba
                  również wypełnić idiotyczny wniosek i napisać ileśtam..wyjaśnień, podań,
                  dołączyć kilkadziesiąt załączników to najpierw chcę załatwić tą rentę. Złożyć to
                  podanie do Prezesa ZUS-u o rentę w drodze wyjątku, ponieważ nie mając na dzień
                  złożenia wniosku o rentę żadnych (udokumentowanych oczywiście) dochodów, mam
                  większe szanse na przyznanie tej renty. Dlatego też najpierw złożę wniosek do
                  Prezesa ZUS-u wraz z udokumentowaniem stanu majątkowego czyli inf. że nie mam
                  żadnych dochodów (zaświadczenie z GOPS-u też mam że nie pobieram od nic
                  świadczeń) bo liczy się stan faktyczny na dzień złożenia wniosku a potem złoże
                  dopiero podanie do Opieki Społecznej o dodatek do wychowawczego i cała reszta
                  świadczen..
                  Oczywiście będę jeszcze pisała, tak jak wspomniałam do Premiera, i to pismo
                  również muszę wysłać przed złożeniem podania do GOPS-u..
                  Myślę że bardziej szczegółowo już nie mogę tego opisać..
                • ..i to właśnie dlatego tutaj napisałam. Znam swoje prawa i wiem co mogę a co
                  nie.. ja szukam pomocy w napisaniu tego podania do przezesa ZUS-u i
                  Premiera..
                  • część
                    mój syn tez nie dostał renty rodzinnej z zusu bo mojemu mężowi
                    zabrakło 2 miesiecy pracy. Też starałam się o rentę w drodze
                    wyjątku, też mieszkam z kimś pod jednym dachem i wiesz co powiem ci
                    tak za bardzo na tą ręntę nie licz. Mi nie przyznano bo: miałam
                    umowę o pracę czyli dochód - u Ciebie jest tak że masz tez umowę a
                    wychowawczy nie jest obowiazkowy nikt przecież nie kazał Ci na niego
                    iść, a skoro masz umowę to przecież wg ZUS możesz w każdej chwili
                    wrócić do pracy. Poza tym skoro jesteś na wychowawczym i nie masz
                    innych dochodów to musisz mieć go płatny - a że jeszcze nie masz to
                    znaczy że to Twoja wina (niczyja inna) że go jeszcze nie masz. Bo z
                    urzędu Ci on przysługuje. Pisze brutalnie ale takie mogą być
                    tłumaczenia odmowy renty. U mnie przyczepili się też za mieszkam z
                    teściami choć oni mogą wogóle na nas nie łóżyć ani grosza. Ale
                    mieszkam wieć mam pomoc. To tez było w uzasadnieniu choc miałam
                    papier ze prowadzimy osobne gospodarstwo domowe.
                    Więc może jestem brutalna ale na prawde nie licz na ta rentę.
                    Załatwiaj płatny wychowawczy i wszelkie możliwe dodatki a potem już
                    na spokojnie szukaj pracy gdzieś bliżej na miejscu a jak nie
                    znajdziesz to pomyśl co sama mogłabyś zrobić co umiesz, czym sie
                    zajmujesz co lubisz (nie wiem kim jesteś z zawodu) ale jeżeli jest
                    taka możliwość to sama stwórz sobie stanowisko pracy. Ja tak
                    zrobiłam i jestem zadowolona nie tłumacze sie przed nikim że np.
                    musze odebrać dziecko ze szkoły. Nie mówię że to łatwe ale możliwe.
                    Kwestia znalezienie tego czegos i wybadania zapotrzebowania na
                    rynku. Poszukania programów unijnych na które są dotacje. A zawsze
                    możesz oprócz np. swojego dziecka pilnować jeszcze innego - już za
                    pieniądze. To tylko przykład.
                    Wiem ze brutalnie sprowadzam Cię na ziemie ale niestety takie są
                    polskie realia. Ja jestem 5 lat po wypadku, a nawet nie mam
                    skońćzonej jeszcze sprawu odszkodowawczej. Takie rzeczy ciągnął się
                    latami więc nie czekaj bo stracisz czas. A na ZUS nie licz dla nich
                    niestety jesteś tylko kolejnym przypadkiem których mają setki.
                  • Nie mówię,że nie znasz swoich praw.Przeciez takie rzeczy nie
                    załatwiamy codziennie.Ja np.wiele rzeczy nie wiedziałam i pytałam w
                    urzędach i tam dostałam pomoc,dlatego tak napisałam.Nie jestem
                    pewna,czy renta specjalna zależy od dochodów,może od wysokości
                    tak.Moja koleżanka też się o taką starała,bo rodzinnej nie
                    dostała.Mimo,że mąż miał ponad 20 lat pracy,ale doczepili się,że nie
                    spełnia jakiegoś jednego warunku i po sprawie.Pisała też do
                    Warszawy,ale jej odmówili.Jej się nie udało,ale może Ty bedziesz
                    miała więcej szcześcia,czego Ci życzę.Moim zdaniem jak jedno z
                    rodziców umiera to dziecko powinno dostać jakieś pieniądze(no
                    chyba,że ktoś nie pracował),ale jak ma ileś lat przepracowanych to
                    powinny się należeć jakieś pieniądze,chociaż tyle niech to dziecko
                    po nim ma.Dlatego jak słyszę czasem w mediach,że ktoś gdzieś zginął
                    i pomoc dla wdów i renty i opieka to mną szarpie.Bo my musimy
                    wydeptać tysiące dróg same i nie zawsze to coś daje.Najlepiej to nas
                    powybijać,żeby nie trzebabyło nic nikomu dawać.Powodzenia życzę
                  • A co do napisania pisma do prezesa ZUS-u czy premiera to opisz mu
                    swoją sytuację i napisz,że liczysz na pozywne załatwienie
                    sprawy.Przecież to też ludzie.
                    • wyborcza.biz/biznes/1,100896,7632749,Mamy_najmniej_rencistow_od_20_lat.html
                      To moze byc czesciowo odpowiedz na pytanie, dlaczego tak trudno o swiadczenia, ktorych nie przyznaja nawet w takich sytuacjach.
                      --
                      Zaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie.

                      Kiedy mężczyzna ma problem, chce, żeby ktoś mu powiedział, jak go rozwiązać. Kiedy kobieta ma problem, chce usłyszeć że ją rozumiesz.
                      • Hej
                        Moje dzieci CUDEM otrzymują taką własnie rente, Po około 3 latach walki z Zusem,
                        najpierw wnioski o rente normalna ale niestety odpowiedz odmowna ( u mnie była
                        inna sytuacja bo mąz pracował w Holandi) Jak juz miałam odpowiedz odmowną to
                        Pani z Zusu powiedziała mi z ironicznym usmiechem ze jak chce to moge pisac o
                        wyjątkową i tak nie dostanę..bez komentarza..Napisałam dołączyłam zaswiadczenie
                        o dochodach dostawałam wtedy własnie tylko zasiłki z opieki (dodatek za samotne
                        + rodzinne razem jakieś 450 zł - mam dwójke dzieci)
                        Opisałam moja sytuację tez byłam wtedy na urlopie wychowawczym ale juz nie
                        płatnym. Ku mojemu zdziwieniu odpowiedz była pozytywna i tak dzieci od jakiegos
                        roku mają 600 zł Po uzyskaniu tej renty i tak zaraz poszukałam pracy gdyz
                        mieszkamy sami i nikt nie pomaga nam finansowo a ciezko utrzymać rodzinę za 1050
                        zł.

                        Jesli chcesz moge wysłac Ci wniosek jaki mniejwiecej ja napisałam starając sie o
                        tą rente.

                        Pozdrawiam ciepło.

                        ANIA
                        • Witam.
                          Będę Ci "aniawdowa" ogromnie wdzięczna, jeżeli wyślesz mi swój wniosek, to na
                          pewno pomorze mi w jakiś sposób.
                          Zdaję sobie sprawę z tego, że moja walka nie będzie łatwa a szanse są małe, ale
                          musze zrobić wszytko co w mojej mocy, by moja córka tą rente została. Nie poddam
                          się, póki nie wyczerpie wszystkich możliwości..
                          Moja tragedia to nie tylko fakt, że zostałam sama z dzieckiem. Miałam wcześniej
                          wypadek, po którym przez cholerną polska biurokracje i nieznajomość prawa muszę
                          spłacać facetowi ktory mnie potrącił na pasach prawie 2,5 tysiąca zł. za to że
                          śmiałam mu głową wybić przednią szybę i miednicą zgnieść maskę.. poza tym moi
                          współmieszkańcy, nie mogą mi pomagać ani finansowo ani "fizycznie", bo rodzice
                          są po operacjach, siostra też, a tylko ojciec ma emeryturę z której utrzymuje
                          siebie, moją mamę, moją siostrę a teraz jeszcze mnie i moją córkę. Miejsce pracy
                          jest oddalone 60km od miejsca zamieszkania, a poza tym leczę się u psychiatry i
                          psychologa a pracę miałam umysłową więc wrócić póki co do niej nie mogę..
                          Ja po wypadku też nie wróciłam do zdrowia, bo musiałam przerwać leczenie po
                          trzch miesiącach gdyż zaszłam wtedy w ciążę...
                          Mam nadzieję, że to wszystko wystarczy, żeby dostać chociaż tę najniższą kwotę..
                          a może i Premier coś wskóra..

                          WIERZ W CUDA ALE NA NIE NIE LICZ.. :)
                          więc.. wierzę.. :) i próbuję.. a czy się uda, czas pokarze. Przynajmniej nie
                          będę mogła sobie nigdy zarzucić, że nie zrobiłam wszystkiego co było w mojej
                          mocy, że nie poruszylam nieba i ziemi..
                        • Dziękuję Wam wszystkim Dziewczyny :)

                          Aniu to mój nr gg odezwij się w sprawie tego Twojego wniosku. 1308668
                          Pozdrawiam Was Wszystkie ciepło.
                          • Agnieszko wszystko pięknie, pewnie ze pisz i walcz o tą rente, tylko
                            weź tez pod uwage to ze premier tez nie jest idiotą i wie że
                            powinnaś miec płatny urlop wychowawczy i miec inne dodatki, sama
                            siebie skazujesz na biede, ale ty to ty, nie rozumiem tylko dlaczego
                            katujesz swoje dziecko.
                            Agnieszko musisz szukac pracy. Łatwo jest siedzieć i płakać a
                            trudniej wstać i podjąć działanie, ale nieste musisz podjąć to
                            działanie, bo nie zostałaś sama, jesteś odpowiedzialna za dziecko,
                            które musi cos jeść.
                            Pozdrawiam
                            --
                            Czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu...
                            • No własnie musimy walczyć.A dlaczego nikt nie chce pomóc tak
                              poprostu.Ja tezstarałam się o odszkodowanie z Nw i nic nie
                              wskórałam.Trzy razy sie odwoływałam i za każdym razem inaczej się
                              tłumaczyli.Pieniądze to potrafią ściągnąć,ale jak mają coś dać to
                              się wykręcą.Aga,to że się leczysz to żaden argument.Ja nie chce się
                              tu użalać nad sobą,ale powiem Ci jedno.Mnie jako jedynego żywiciela
                              rodziny zwolnili z pracy,a nie leczyłam się.I to był chyba mój
                              błąd.Bo trzeba było iść do jakiegoś psychologa,mieć zaswiadczenie i
                              może bym dalej pracowała.Teraz też szukam pracy i nie idę do
                              opieki,bo tak jak tu pisały dziewczyny mieszkam z rodzicami,którzy
                              nie mają obowiązku mi pomagać.To jest ich dobra wola.
                              • No i nie dodałam,że opieki to nie interesuje.Wyliczą Ci ile na osobę
                                i koniec.Z tego co wiem to żeby Ci z opieki coś dali to na osobę nie
                                może przekraczać 351zł.Ale próbuj,może Ci się uda.
                                • Zasiłek rodzinny przysługuje jesli dochód na osobę nie przekracza 504 zł lub 583
                                  zł (w rodzinie z dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności
                                  lub orzeczeniem o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności)

                                  Zasiłek rodzinny wynosi miesięcznie:

                                  68 zł na dziecko w wieku do ukończenia 5 roku życia;
                                  91 zł na dziecko powyżej 5 roku życia do ukończenia 18 roku życia;
                                  98 zł na dziecko w wieku powyżej 18 roku życia do ukończenia 24 roku życia;

                                  do tego dochodzi 170 zł dodatku w sytuacji gdy rodzic dziecka nie żyje


                                  --
                                  "Pójdę kiedyś tam, gdzie tańczy niebo i ziemia. Pójdę kiedyś tam, gdzie wszystko
                                  się zmienia. I będę tańczyć z obłokami, z wiatrem się ścigać będę i z ptakami"
                                • świadczenie rodzinne nie ma nic wspólnego z kim mieszkasz ale jest uzależnione
                                  od dochodu na osobę, który wystawia urząd skarbowy!!
                                  Ja myślę, ze w opiece też pracują ludzie i chętnie pomogą ;)

                                  --
                                  "Pójdę kiedyś tam, gdzie tańczy niebo i ziemia. Pójdę kiedyś tam, gdzie wszystko
                                  się zmienia. I będę tańczyć z obłokami, z wiatrem się ścigać będę i z ptakami"
                                  • A kto powiedział,że świadczenie rodzinne jest uzależnione od tego z
                                    kim sie mieszka? To się dostaje,gdy dochód nie przekracza te 504 i
                                    583 zł.A jeżeli chodzi o pieniądze z OPIEKI to 351 zł na osobę.Przy
                                    kazdej pomocy są inne kryteria.A jeżeli ma się dziecko z orzeczeniem
                                    to z tytułu samotnego wychowywania dziecka dostaje się więcej niż
                                    170 i jeszcze opiekuńcze.Jak się idzie po zapomogę do opieki to w
                                    pierwszej kolejności pytają o dochody i pewnie każą Ci złożyć
                                    wnioski o te świadczenia.No i jak Ci wyliczą to stwierdzą,że masz
                                    dość.Od nich dostać pieniądze nie jest łatwo.
                            • 12.03.10, 12:33
                              Stwierdzenie "katuje swoje dziecko" to już chyba gruba przesada. Nie masz prawa
                              w tej sposób się wyrażać.
                              napisałam tutaj, bo chciałam, by znalazł się ktoś kto pomorze napisać mi
                              podanie, i tyle.
                              Mój błąd polegał na tym, że zaczełam się niepotrzebnie tłumaczyć, nie wiem sama
                              dlaczego...

                              A czy ja mówie, że nie zacznę szukać pracy? Że nie zgłoszę się do Opieki po tą
                              kasę? Ludzie.. wyluzujcie trochę.
                              Moj priorytet na tę chwilę jeżeli chodzi o sprawy finansowe to wysłanie tych
                              cholernych podań, i to W TYM CELU TUTAJ NAPISAŁAM, a nie po to żeby ludzie,
                              którzy nie mają pojęcia o mnie o mojej sytuacji osobistej, radzili mi jak mam żyć.
                              W marcu piszę podania, a od kwietnia idę po kasę z mopsu i szukam jakiejs
                              dodatkowej pracy w domu (bo nie mam z kim dziecka zostawić, a mieszkam na takim
                              zadupiu, że żłobek najbliższy jest 25 km stąd i to jeden na kilka okolicznych
                              miejscowości..
                              taaa.. i znowu się tłumaczę...
                              • Agnieszko pisząc ze katujesz swoje dziecko miałam na mysli ze
                                świadomie skazujesz je na chwile obecna żeby nie miało co jeść i
                                gdzie załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych, bo jak piszesz nie
                                masz zadnych srodków do zycia.
                                Weź pod uwage to że pracy nie znajduje sie w 2 dni, więc chyba nie
                                powinnaś czekać z jej szukaniem do kwietnia, dziecko mozna zostawic
                                z opiekunka jak chyba wiekszość z nas robi.
                                Otrząśnij sie wkoncu, manna z nieba nikomu z nas nie spadnie,
                                znaleźlismy sie w takiej sytuacji że musimy stanąc na głowie i
                                zapewnic swoim dzieciom godziwe zycie i możemy w tym liczyc tylko na
                                siebie, więc musimy pracowac czy nam sie to podoba czy nie, nikomu
                                nie jest łatwo, mi tez wcale nie było łatwo jak musiałam zostawic
                                pół roczne dziecko z obca kobieta i iść do pracy, ale nie miałam
                                wyjścia i ty tez nie masz.
                                Pozdrawiam
                                --
                                Czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu...
                                • W pełni popieram. I ja mimo swoich nastu lat, w pierwszej kolejności
                                  znalazłam pracę , i też mam małe dziecko, i mieszkam na wsi... nie
                                  można zakładać z 90 % ,że się otrzyma rentę specjalną, ponoć zdarza
                                  się to,naprawdę bardzo rzadko.Trzeba wziąć pod uwagę ,że ludzi,
                                  którzy są w takich sytuacjach jest sporo, a każdemu Jej nie
                                  przyznają ...
                                  "Bez Ciebie tak pusto i oczom, i ustom. Smiech schowal sie w kacie i
                                  spi. Wieczory sie dluza, a ich jest tak duzo. Nikt bliski nie puka
                                  do drzwi."
                        • Witam!
                          Znalazłam się w podobnej,trudnej sytuacji dotyczacej renty rodzinnej po zmarłym mężu.Złożyłam wniosek do ZUS o rentę rodzinną dla dzieci,niestety od razu zostałam uprzedzona,że decyzja będzie odmowna. Poinformowano mnie o możliwości złożenia wniosku o rentę w drodze wyjątku.Niestety zupełnie nie wiem jak napisać wniosek, nie wiem co należy w nim zamieścić, a czego nie powinno. Z wypowiedzi wynika,że bardzo trudno otrzymać taką rentę, tym bardziej chciałabym to dobrze napisać. Zwracam się z prośba o pomoc w napisaniu takiego wniosku, o wskazówki, ewentualny wzór. Z góry dziękuję.
                          • Warunkiem otrzymania renty w drodze wyjatku jest brak srodkow do zycia (nie wiem, jakie jest kryterium na osobe, ale chyba ok.600zl) i wskazanie szczegolnych powodow, z jakich Twoj maz nie mogl miec odpowiednich okresow skladkowych tzn. byl chory-niezdolny do pracy, innych tlumaczen raczej nie przyjmuja (nie biora tez pod uwage np. tego, ze byl zarejestrowany jako bezrobotny, przebywal w zk, ani ze porwali go kosmici..) Jednym slowem, jesli nie masz udokumentowanej choroby meza, to raczej nic z tego. Co do renty od premiera, o ktorej czytalam w tym watku - nalezy sie osobom wybitnie zasluzonym dla kraju, no to chyba tez nie...
                            Kombinuj zatem, powodzenia zycze :) Mnie sie nie udalo :( i czekam wlasnie na kolejny list od prezesa zusu z informacja, ze wszyscy tam maja mnie, moje dziecko i 20 lat przepracowanych przez meza w d...
                            Pozdro :)
                          • A jesli chodzi o to, co napisac, to standardowo-opisz swoja sytuacje materialna, pozniej napisz, dlaczego maz nie ma wymaganych okresow skladkowych i tyle, nic wiecej nie wymyslisz.
                        • ja również muszę się starać o taką rentę,proszę o wniosek który pisałaś bo zupełnie nie wiem od czego zacząć i do kogo adresować.(prezes zus też mi oddalił wniosek, został mi tylko premier).Pomóżcie, proszę.
                        • Dzień dobry pisała pani że mogła by wysłać wniosek jaki mniejwiecej napisać, starając sie o
                          tą ręnte.Czy mogła bym liczyc na taką pomoc od Pani .
                        • witam, ja również staram się o taka rente po mojej mamie, ponieważ skończył mi się jej termin a ja nadal chce się uczyć i wiem, że przez najbliższe dwa lata nie pójdę do pracy. "Anawidowa" czy mogłabys mi wysłać na nr gg takie pismo do prezesa????? 7370970
                        • podaje również meila : justynkapazgier17@wp.pl
                        • aniawdowa Witam mam takie pytanko czy posiada ktos wzor podania o taka rente bo zupelnie nie wiem jak to napisac prosze o pomoc grzes124@poczta.onet.pl
                        • Bardzo proszę Panią o pomoc w napisaniu wniosku o rentę, moja siostra została bez środków do życia i składa o taką samą rentę. Jakbym mogła prosić o wersje ,którą Pani wysłała,byłabym wdzięczna. Błagam i dziękuje!
                          Wioletta Laszczkowska
                        • witam
                          ja też staram się o rentę rodzinną w drodze wyjątku i mam do pani ogromną prośbę czy mogłaby Pani przesłać mi na moją pocztę edzia433@wp.pl wzór wniosku jaki pani napisała.
                          Przepraszam ze wychodzę z taką prosbą ale czytałam posty i widzę że Pani pisała ze taki wniosek posiada. z góry dziękuję pozdrawiam edyta
    • Ja też, miałem się starać o rentę w drodze wyjątku ale po wizycie u prawnika
      usłyszałem, że nie ma na to żadnych szans, bo jest kryzys i jak wcześniej dawali
      tak teraz nikomu, na to że premier coś przeczyta nie licz, ma sztab ludzi od
      tego nawet nie dotknie twojego listu, wiem coś o tym, dobra rada - bierz ile się
      da z opieki i to jak najszybciej bo będziesz traciła dużo czasu na odpowiedzi
      odnośnie renty a tych pieniędzy, które byś dostała z opieki nikt już ci nie
      zwróci...pozdrawiam...i jeszcze może warto żebyś spróbowała o jakąś rentę dla
      siebie się postarać pewnie to będzie prostsze do załatwienia i nie będzie
      kolidowało z opieką
      • Nikt tutaj nie żąda żebyś sie tłumaczyła.Ale jak już napisałaś o
        radę,to kazdy pisze to co myśli i pisze to po to żeby cos
        doradzić.Pisałaś,że mama i siostra nie pracują,to może by one zajęły
        sie Twoją córką.Ja obecnie nie pracuję,ale jakieś pieniądze mam.I
        nie oburzaj się,bo z każdej sytuacji jest wyjście,tylko trzeba coś
        robić a nie czekać,że premier Ci coś da.Bo jak tu ktoś pisał to oni
        tam wiedzą jakie pieniądze się należą i pisanie im,że nie masz
        żadnych pieniędzy nic Ci nie da.Każą Ci poskładać wnoiski o to co
        się należy i tyle.Ale jak wolisz tak czekać to Twoja sprawa.Ale
        czasem słuchaj rad starszych.Bo każda z nas boryka się z jakimiś
        problemami,ale słucha rad na tym forum.Więc zacznij działać jak Ci
        tu radzą.Twoja rana jest świeża,ale ty żyjesz i musisz walczyć dla
        siebie i córki o lepsze jutro.Powodzenia.
        • aga-pisz do premiera o rentę.Poruszyła mnie tragedia smoleńska,ale
          to co wypisują o rentach to zgroza.Im przyznają renty specjalne,bo z
          normalnych nie wyżyją.Zgroza.A co my mamy powiedzieć.Czy nasi
          mężowie byli gorsi,bo nie pracowali w rządzie? Więc staraj
          się,powołaj się,że nie masz normalnej renty i środków do życia.
          • Po odmowie prezesa napisaam do premiera..Kancelaria odeslaa mnie do sadu ,aby starac sie o odszkodowanie-a za oskarzony(czytaj skazany prawomocnym wyrokiem) zlozyl pismo do prezydenta o kasacje wyroku,musze czekac,bez tego rady nie da.Prezydent..wiadomo nowy nie wiadomo..Nim rozpatrz minie rok?dwa? Nim odpisze Premier,nim prezydent.. dlugo jeszcze ..
            --
            fotoforum.gazeta.pl/5,2,corka.bossa.html
            życie jest łatwiejsze niż sie wydaje..wystarczy godzić się z tym,co nie do przyjęcia,obywać się bez tego,co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia..
            • Będą Cię odsyłać od jednego do drugiego a pieniędzy jak nie ma tak
              nie będzie.Ja odwoływałam się trzy razy do ubezpieczyciela i za
              każdym razem odmawiali z innych powodów.Podobnie jak z tym
              chłopakiem co teraz niedawno zmarł za granicą.Ubezpieczył się a
              pieniędzy nie dadzą.A tu samolot nie był ubezpieczony(bo podobno nie
              trzeba)i pieniądze dostaną.Jaka sprawiedliwość?
              • Jezeli lot samolotem nie był ubezpieczony to nie dostana
                odszkodowania.
                Moga dostac ale z tytułu innych ubezpieczen które sobie opłacali,
                a to juz inna sprawa.
                • A te 40 tyś to za co?
                  • Aga - nie przejmuj sie i nie bierz do siebie wszystkiego. Nawet jesli masz
                    (tylko hipotetycznie) ochote siedziec i plakac a twoje maluchy sa najedzone to
                    masz do tego prawo. Twoje zycie. Pamietaj o tym. ja robie wiele rzeczy, ktore
                    nie podobaja sie innym. Placze przy maluchu, mowie z nim tylko po angielsku, itd
                    itp. Moge wysluchac czyjegos zdania ale ja juz wlasciwie mam ten etap za soba.
                    Nie pytam - niech mysla co chca a ja robie swoje. Na wszystko mam wlasne
                    argumenty. Sama pochodze z takiej rodziny i dzieki temu znam troche obcych
                    jezykow a po polsku mowie jak kazdy Polak.

                    Na pocieszenie powiem ci tak. Ja mieszkam w Wawie. Niby mam juz prace -
                    znalazlam po miesiacach szukania ale.... odrzucili mi podanie z przedszkola bo
                    maly jest rocznik 2008. musi isc prywatnie i tak kolo sie zamyka. Zarobie i wydam.

                    A tak w ogole napisz na maila jak tam to podanie poszlo. Czekam.
                    --
                    "When it comes to the time
                    Are we partners in crime?
                    When it comes to the time
                    We'll be ready to die"
                  • 40 tys.za to,że byli osobami publicznymi
                    • Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opini.Osoba zmarła była osoba
                      publiczną,a nie rodzina.Jeżeli oni dostają od Państwa to czemu nie
                      my? Brać potrafią,dawać nie.
                      • Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opini. Tak - swiete prawo
                        wolnosci
                        Rodzina teraz jest na jezykach calego społeczenstwa, stała sie
                        publiczna w mediach w dyskusjach, kazdy rosci sobie prawo do ich
                        tragedii do ich bólu i smutku, nawet do ich pieniedzy ...
                        Jakie to przykre.
                        • Przykre jest to,że są lepsi i gorsi,a przecież nasze dzieci też
                          straciły bliskich.To że piszę o nierównym traktowaniu nie znaczy,że
                          im nie wspólczyje tragedii.Niech dostaną renty takie jakie im sie
                          należa,a nie specjalne.Tak jak wszyscy.
                          • Renty napewno dostana takie jakie im się należą , specjalne to w
                            mediach im obiecują.
                            A pózniej sztab urzedników i przepisów zrobi swoje.
                            Takie to juz życie sierot i wdów , nizależnie od tego w jakich
                            okolicznosciach nimi zostajemy.
                            Co do równości , to nigdy naprawdę równi nie bedziemy.
                            Natura stworzyła nas różnymi i to był przemyslany zamiar.

                            • Agni zgadzam sie z ta rownoscia. Dla mnie skandaliczna jest wysokosc tych rent
                              dla nich. Rozumiem te 40 tys - samolot nie byl ubezpieczony i jak najbardziej
                              jestem za. Renry - jak dla kazdego a nie takie kwoty. A juz calkiem jestem
                              przeciwna tym co juz sie stalo - czyli fakt ze wdowom i sierotom posplacano
                              kredyty,m ktore zaciagneli kiedys tam. To nie jest ok. Mnie nikt nic nie dal a
                              nie zgodze sie, ze moj maz byl od nich gorszy. Przeciez kredyty zaciagali dawno
                              temu i KAZDY z nas musi sie liczyc z konsekwencjami kredyty. Czy kroras z was
                              miala splacony free kredyt po smierci meza?? bo ja nie ale ja kredytu nie
                              mialam. to moze powinnam teraz zaciagnac i zazyczyc splaty od Panstwa.
                              Niedopuszczalne jest tez dla mnie to, ze dzieci dostaly JUZ TERAZ nawet te
                              maluchy dostaly stypendia w najlepszych szkolach. Moj syn na stypendium bedzie
                              musial sam pracowac a powtarzam raz jeszcze - jego tata nie byl gorszy. No i sie
                              rozpisalam. jestem za pomoca ale nie za przesada. Rownosci zgadzam sie z Kasa
                              nigdy nie bedzie i moge przymknac oko ale az taka nierownosc mnie razi. A co do
                              ofiar - wspolczuje rodzinom - wiem jak to boli i wiem jaka przed nimi gora lodowa.
                              --
                              "When it comes to the time
                              Are we partners in crime?
                              When it comes to the time
                              We'll be ready to die"
                              • Czy widzialas jak ich chowano, a jak chowano innych. Tez poleglych w
                                tej katastrofie? Czy Ty to widzialas? Czy widzialas jak chowano
                                prezydenta, jak go wozono, jak odprawiono 100 nabożeństw, chociaz
                                byl w kilku kawalkach! Jka ubolewano nad rodzinami, nad biedna
                                sierotką - po swoich prezydenckich rodzicach! Mnie sie to w glowie
                                nie mieści. To jest przede wszystkim na pokaz, bo inaczej tego
                                wytlumaczyc nie umiem.
                        • Nawiązując do tego co napisała kasa1923 myślę że nie rościmy sobie
                          prawa do ich bólu i żalu bo każdy ma wystarczająco dużo własnego i
                          nie byłby w stanie niczego więcej unieść. To oczywiste że te rodziny
                          są w przerażająco trudnej sytuacji i bardzo im współczuję tylko że
                          ich 'trudna sytuacja' nie mieści się w sferze finansowej, ja bym tego
                          nie określiła jako 'roszczenie sobie prawa do ich pieniędzy' dla mnie
                          to że byli OSOBAMI PUBLICZNYMI zwyczajnie NIE jest powodem do
                          płacenia rodziną za ich śmierć.
                          I na pewno się nie zgodzę z tym że nigdy nie będziemy równi. cholera
                          wszyscy jesteśmy TYLKO LUDŹMI. i na przykład ja nie zgadzam się na
                          takie segregowanie w stylu 'Ty masz męża polityka to po jego śmierci
                          40 tys twój był mechanikiem więc siedź cicho'
      • mój mąż zmarł na zawał.mam trzech nastoletnich synów i nie otrzymałam na nich renty bo nie spełniamy warunków. czy są jakieś szanse na rentę w drodze wyjątku. jeżeli macie namiary na dobrego prawnika to pomóżcie i podajcie je

        • Prezes ZUS może przyznać emeryturę, rentę z tytułu niezdolności do pracy albo rentę rodzinną w drodze wyjątku, jeżeli spełnione są łącznie następujące przesłanki:
          ■wnioskodawca jest lub był osobą ubezpieczoną albo jest członkiem rodziny pozostałym po ubezpieczonym,
          ■nie spełnia warunków wymaganych w ustawie o emeryturach i rentach do uzyskania świadczeń wskutek szczególnych okoliczności,
          ■nie może podjąć pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek,
          ■nie ma niezbędnych środków utrzymania.

          Powyższe przesłanki, wymienione w art. 83 ustawy emerytalnej, muszą być spełnione łącznie. Oznacza to, że niespełnienie choćby jednej z nich wyklucza możliwość przyznania przez prezesa ZUS świadczenia w drodze wyjątku. Przyznanie emerytury lub renty w omawianym trybie może nastąpić tylko wówczas, gdy w wyniku szczególnych okoliczności nie zostały spełnione warunki wymagane do uzyskania świadczenia w trybie zwykłym. Warto też wiedzieć, że wysokość przyznanych w drodze wyjątku świadczeń nie może przekraczać odpowiednich świadczeń przewidzianych w ustawie emerytalnej.

          Decyzję w sprawie świadczeń wyjątkowych może podjąć wyłącznie prezes ZUS. Ich wyjątkowość polega na tym, że są one finansowane z budżetu państwa, a ich przyznanie oparte jest na uznaniu administracyjnym. Uznanie to podlega jednak kontroli sądów administracyjnych. W szczególności sąd bada spełnienie obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, ocenienia okoliczności na podstawie całokształtu materiału dowodowego.

          Prawo dla ubezpieczonych

          Prezes ZUS może przyznać świadczenie w drodze wyjątku ubezpieczonemu albo pozostałym po nim członkom rodziny. Za ubezpieczonego uważa się osobę podlegającą ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, określonym w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, a także osobę, która przed 1 stycznia 1999 r. (przed dniem wejścia w życie tej ustawy) podlegała ubezpieczeniu społecznemu lub zaopatrzeniu emerytalnemu, z wyłączeniem ubezpieczenia społecznego rolników. Natomiast za członków rodziny ubezpieczonego uważa się: dzieci własne, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletniości wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, w tym również w ramach rodziny zastępczej, małżonka (wdowę i wdowca) i rodziców.

          Szczególne okoliczności

          Osoba występująca o świadczenie w drodze wyjątku musi udowodnić, że to właśnie wskutek szczególnych okoliczności nie może uzyskać prawa do świadczenia w zwykłym trybie. Chodzi tu o wykazanie, że wystąpiło zdarzenie lub trwały stan wykluczający aktywność zawodową z powodu niemożności przezwyciężenia ich skutków (wyrok NSA w Warszawie z 24 sierpnia 2006 r., I OSK 425/06, niepublikowany).

          Szczególne okoliczności to przyczyny niezależne od woli wnioskodawcy, niezawinione przez niego, wynikające ze splotu obiektywnych okoliczności, niekiedy powiązanych z subiektywnymi, ale nie dominującymi i usprawiedliwionymi. Są to przeszkody niedające się usunąć nawet przy dołożeniu maksimum sił i staranności o kontynuowanie czy podjęcie na nowo zatrudnienia. Chodzi tu o przeszkody przynajmniej w jakimś czasie nieusuwalne, eliminujące ubezpieczonego z grona pracowników w szerokim tego słowa znaczeniu.

          Renta rodzinna po zmarłym

          Należy podkreślić, iż renta rodzinna jest pochodną świadczenia osoby zmarłej. Również przesłanka braku uprawnień do świadczenia w trybie zwykłym na skutek szczególnych okoliczności, o której mowa w art. 83 ustawy, odnosi się do osoby zmarłej. Jednym z koniecznych warunków niezbędnych do uzyskania świadczenia na podstawie art. 83 ust. 1 ustawy emerytalnej jest niemożność uzyskania przez ubezpieczonego prawa do emerytury lub renty wskutek szczególnych okoliczności. Niespełnienie przez ojca dziecka powyższego warunku powoduje, że nie można skutecznie domagać się renty rodzinnej po ojcu, jako że prawo do tego świadczenia jest pochodną prawa przysługującego ubezpieczonemu. Oznacza to, że może być przyznane dziecku wówczas, gdy mogłoby być przyznane ojcu (wyrok NSA z 11 września 2001 r., II SA 1717/01, niepublikowany).

          Brak możliwości zatrudnienia

          Prezes ZUS może przyznać świadczenie w drodze wyjątku takiemu wnioskodawcy, który ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek nie może podjąć zatrudnienia.

          O niezdolności do pracy orzeka lekarz orzecznik ZUS, a w przypadku wniesienia sprzeciwu od orzeczenia lekarza orzecznika albo złożenia zarzutu wadliwości orzeczenia - komisja lekarska. Natomiast przez pojęcie wieku, jako przeszkody w podjęciu pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym należy rozumieć wiek, w którym osoba ubiegająca się o to świadczenie nie może jeszcze podjąć zatrudnienia z uwagi na niepełnoletność - nieukończenie 18 lat (por. wyrok WSA w Warszawie z 24 maja 2006 r., II SA/Wa 370/06, niepublikowane) albo wiek emerytalny (60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn).

          Nauka a praca

          Mając na uwadze orzecznictwo sądów administracyjnych, należy podkreślić, iż okres pobierania nauki powyżej 18 roku życia nie stanowi przeszkody uniemożliwiającej podjęcie zatrudnienia (por. wyrok NSA w Warszawie z 13 września 2001 r., II SA 226/01, niepublikowany). Pełnoletni uczniowie i studenci pobierający naukę zarówno w systemie dziennym, jak i zaocznym mogą podjąć zatrudnienie w celu zapewnienia sobie niezbędnych środków utrzymania. Z treści art. 83 ustawy emerytalnej jednoznacznie wynika, że przeszkodą uniemożliwiającą zatrudnienie nie jest kontynuowanie nauki, lecz taki wiek, który uniemożliwia w ogóle podjęcie pracy.

          Brak środków utrzymania

          Pojęcie braku niezbędnych środków utrzymania jako warunku przyznania świadczenia w drodze wyjątku przez prezesa ZUS nie jest zdefiniowane w ustawie emerytalnej. Zgodnie z poglądem wyrażonym w orzecznictwie przepis art. 83 ustawy o emeryturach i rentach z FUS uzależnia przyznanie świadczenia w drodze wyjątku od wykazania braku niezbędnych, a nie niewystarczających środków utrzymania (wyrok NSA w Warszawie z 15 kwietnia 2002 r., II SA 4189/01, niepublikowany). Nie są to natomiast środki pozwalające na zaspokojenie wszystkich potrzeb życiowych. W celu ustalenia kryterium braku niezbędnych środków utrzymania posiadane przez wnioskodawcę środki oceniane są na tle wysokości minimalnej emerytury, przy czym porównaniu podlega dochód przypadający na osobę w rodzinie (wyrok WSA w Warszawie, II SA/Wa 241/06, niepublikowany).

          PRZYKŁAD:

          KONIECZNE UBEZPIECZENIE WNIOSKODAWCY

          Aleksandra R. w czerwcu 2006 r. ukończyła szkołę. Nigdy nie pracowała. W czerwcu 2007 r. złożyła wniosek o rentę socjalną. Lekarz orzecznik ZUS uznał, iż jest całkowicie niezdolna do pracy, przy czym niezdolność ta istnieje od marca 2007 r. - z tego powodu ZUS odmówił jej przyznania renty socjalnej. Wobec tego wystąpiła ona we wrześniu 2007 r. o rentę z tytułu niezdolności do pracy w drodze wyjątku. Aleksandra R. nie spełnia jednak przesłanki bycia ubezpieczonym niezbędnej do przyznania przez prezesa ZUS świadczenia w drodze wyjątku.

          PRZYKŁAD:

          PRACE DORYWCZE BEZ UBEZPIECZENIA

          Wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy w drodze wyjątku złożył Jacek L. Ma on 51 lat i zaledwie 12-letni okres składkowy i nieskładkowy. Ostatnio udokumentowany okres składkowy przypada na grudzień 1997 r. Od września 2007 r. Jacek L. jest całkowicie niezdolny do pracy. Jednakże od 1 stycznia 1998 r. do powstania całkowitej niezdolności do pracy wykonywał prace dorywcze, bez ubezpieczenia, pozostając na utrzymaniu małżonki. Trudno w tym przypadku uznać, że spełniona jest przesłanka, iż to w wyniku szczególnych okoliczności Jacek L. nie spełnia warunków do przyznania renty w trybie zwykłym. Niewykonywanie pracy, czy też wykonywanie pracy dorywczej bez ubezpieczenia, zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych nie jest szczególną okolicznością, o której mowa w art. 83 u
          • o której mowa w art. 83 ustawy emerytalnej (por. wyrok NSA w Warszawie z 30 maja 2001 r., II SA 435/01, niepublikowany).

            PRZYKŁAD:

            CAŁKOWITA NIEZDOLNOŚĆ DO PRACY

            Jolanta J. mająca 44 lata udokumentowała 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych. W ostatnim dziesięcioleciu przed zgłoszeniem wniosku o rentę z tytułu niezdolności do pracy udowodniła siedmioletni okres składkowy i nieskładkowy. Jolanta J. przestała pracować w maju 2004 r., a wniosek o rentę złożyła w lipcu 2007 r. Lekarz orzecznik orzekł, iż Jolanta J. jest częściowo niezdolna do pracy, a częściowa niezdolność powstała w kwietniu 2007 r. Pani Jolanta J. nie spełnia warunków do przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy, a to z uwagi na to, iż niezdolność do pracy powstała po upływie 18 miesięcy od ustania ubezpieczenia. Dlatego też ZUS wydał decyzję odmawiającą prawa do renty. Jolanta J. we wrześniu 2007 r. złożyła wniosek do prezesa ZUS o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy w drodze wyjątku. Nie jest spełniona przesłanka całkowitej niezdolności do pracy (będącej przyczyną niemożności podjęcia pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym) jako jednego z warunków do przyznania renty w drodze wyjątku. Okoliczność ta będzie podstawą wydania decyzji przez prezesa ZUS.

            PRZYKŁAD:

            OCENA NIEZBĘDNYCH ŚRODKÓW UTRZYMANIA

            Janusz T. jest zarejestrowany w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna z prawem do zasiłku dla bezrobotnych. We wspólnym gospodarstwie domowym pozostaje pełnoletnia córka osiągająca wynagrodzenie ze stosunku pracy w wysokości 3200 zł miesięcznie. W maju 2007 r. zmarła Januszowi T. żona. Niestety żona nie spełniała warunków do przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy. Dlatego też Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał decyzję odmawiającą prawa do renty rodzinnej. Janusz T. złożył wniosek o rentę rodzinną w drodze wyjątku. Z uwagi na to, że pobiera zasiłek dla bezrobotnych, a córka wynagrodzenie w kwocie 3200 zł, nie można uznać, że został spełniony warunek braku posiadania niezbędnych środków utrzymania. Okoliczność ta będzie miała wpływ na podjęcie decyzji przez prezesa ZUS.

            --
            Cyniczny, marudny, niemożliwy ....
            • Renta po zmarłym rodzicu – przyznanie dzieciom renty rodzinnej w drodze wyjątku

              Jestem wdową, matką dwójki małych dzieci, mąż zmarł 3 lat temu, złożyłam podanie do ZUS o rentę na dzieci, ale otrzymałam decyzję odmowną, bo okazało się, że mężowi brakowało 3 miesięcy pracy, aby renta mogła być przyznana. Mąż rzeczywiście pracował krótko, od czasu do czasu dorabiał coś „na czarno”. Ja nigdy nie pracowałam, bo dzieci były małe. W tej chwili pobieram tylko rodzinne z urzędu gminy po niecałe 100 zł na dziecko, nadal nie mam pracy, mieszkam z rodzicami i tylko oni, jak mogą, mi pomagają. Czy jest jeszcze jakiś sposób, aby tę rentę uzyskać?

              Odnosząc się do treści pytania uprzejmie wyjaśniam, że zgodnie z treścią art. 65 ustawy o emeryturach i rentach – renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy albo spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń. Przy ocenie prawa do renty przyjmuje się, że osoba zmarła była całkowicie niezdolna do pracy.



              Warunki (przesłanki) nabycia prawa do renty rodzinnej można podzielić na ogólne (określone w art. 65 ustawy o emeryturach i rentach ) oraz szczegółowe (art. 68-71 ustawy o emeryturach i rentach).



              Warunkiem ogólnym powstania prawa do renty rodzinnej jest określony status żywiciela w chwili śmierci. Status ów wyraża się ustalonym prawem do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, względnie spełnianiem wymogów do uzyskania jednego z tych świadczeń.



              Oznacza to, że niemożność ustalenia prawa zmarłego do emerytury lub renty (np. z powodu braku wymaganego okresu składkowego wraz z nieskładkowym) wykluczy możliwość przyznania renty rodzinnej.



              Dokumentację uzasadniającą spełnianie przez zmarłego w chwili śmierci warunków wymaganych do uzyskania emerytury bądź renty z tytułu niezdolności do pracy przedłożyć muszą wnioskodawcy.

              Należy zauważyć, że przedmiotem ustaleń ZUS-u są wyłącznie przesłanki formalne (tj. pozostające bez związku z kwestią niezdolności do pracy). Ustawodawca przyjął bowiem w art. 65 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach swoistą fikcję prawną, iż osoba zmarła była całkowicie niezdolna do pracy.

              Całkowita niezdolność do pracy przypisana jest więc zmarłemu z mocy prawa, jednak dotyczy to stanu na chwilę śmierci.



              Reasumując powyższe, stwierdzić należy, że w związku z tym, że zmarły mąż nie spełniał przesłanki wymaganego stażu pracy, prawo do renty rodzinnej po zmarłym jest wykluczone.



              Zgodnie jednak z treścią art. 83 ustawy o emeryturach i rentach – w sytuacjach szczególnych Prezes ZUS może przyznawać emeryturę bądź rentę, w tym rentę rodzinną w przypadku braku spełniania określonych ustawą warunków do uzyskania tych świadczeń.



              Zasadą jest, że w ramach art. 83 powyższej ustawy rozpatruje się prawo do świadczenia, o które dana osoba ubiegała się w postępowaniu zwykłym i którego odmówiono ze względu na brak spełnienia ustawowych warunków.



              Jakie warunki muszą być spełnione, by nabyć prawo do świadczenia specjalnego? Otóż sama, nawet najtrudniejsza, sytuacja materialna danej osoby nie jest podstawą przyznania świadczeń w drodze wyjątku (wyrok NSA w Warszawie z dnia 12 marca 2002 r., II SA 2955/01, Lex nr 83734). Z uprawnień przewidzianych w art. 83 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach mogą skorzystać ci ubezpieczeni (członkowie rodziny), którzy spełniają łącznie następujące wymogi: wskutek szczególnych okoliczności nie spełniają warunków wymaganych w ustawie do uzyskania prawa do emerytury lub renty, nie mogą – ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek – podjąć pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym, nie mają niezbędnych środków utrzymania.

              Dodać należy, że całkowita niezdolność do pracy, oznaczająca niemożność wykonywania jakiejkolwiek pracy w normalnych warunkach, musi być potwierdzona stosownym orzeczeniem lekarskim.

              Wiek uniemożliwiający podjęcie pracy (działalności) obejmuje okres poniżej 18 roku życia oraz okres po przekroczeniu wieku emerytalnego.



              Wnioskujący winien legitymować się brakiem środków utrzymania. Jednak wyjaśniam, że pobieranie świadczeń z pomocy społecznej nie powinno stanowić generalnej przesłanki do odmowy przyznania emerytury bądź renty wyjątkowej.



              Wniosek o przyznanie prawa do renty w drodze wyjątku składa zainteresowany (art. 116 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach). Stosownie do art. 124 ustawy o emeryturach i rentach prezes ZUS podejmuje decyzję w sprawie świadczeń wyjątkowych.



              W przypadku decyzji pozytywnej, przyznanie świadczenia następuje od dnia wydania decyzji.



              Zgodnie z art. 83 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych od decyzji przyznającej świadczenie w drodze wyjątku oraz od decyzji odmawiającej przyznania takiego świadczenia nie przysługuje odwołanie według zasad określonych w Kodeksie postępowania cywilnego.



              Stronie przysługuje prawo do wniesienia wniosku do prezesa ZUS o ponowne rozpatrzenie sprawy, na zasadach dotyczących decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra (do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji określone w Kodeksie postępowania administracyjnego). W dalszej kolejności strona może skorzystać z instytucji skargi do sądu administracyjnego.



              Reasumując, w tej sytuacji przysługuje Pani wyłącznie prawo złożenia wniosku o przyznanie renty rodzinnej w drodze wyjątku. Nie mogę niestety Pani zapewnić, że ZUS przyzna to świadczenie, ale sądzę, że spróbować warto.



              Ponadto proponuję w razie odmowy przyznania renty wykorzystanie pełnej drogi odwoławczej, oto ona:



              Zgodnie z art. 83 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych od decyzji przyznającej świadczenie w drodze wyjątku oraz od decyzji odmawiającej przyznania takiego świadczenia nie przysługuje odwołanie według zasad określonych w Kodeksie postępowania cywilnego.



              Stronie jednak przysługuje prawo do wniesienia wniosku do prezesa ZUS o ponowne rozpatrzenie sprawy, na zasadach dotyczących decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra (do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji określone w K.p.a.).



              Odwołanie takie wnosi się na piśmie do prezesa ZUS. Jeżeli prezes ZUS uzna odwołanie za słuszne, zmienia lub uchyla decyzję niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania. W tym wypadku odwołaniu nie nadaje się dalszego biegu.



              Jeżeli odwołanie nie zostało w całości lub w części uwzględnione, prezes ZUS przekazuje niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania, sprawę do sądu administracyjnego wraz z uzasadnieniem.

              Podpowiadam, że skrócone odpisy aktów urodzenia i małżeństwa Urząd Stanu Cywilnego wydaje bez koniecznych opłat, w sytuacji, gdy żąda je osoba celem przedłożenia w ZUS-ie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.